Oj zdziwiłbyś że jednak jeżdżą osoby na mecze Legi z województwa łódzkiego. Wiadomo że nie mają podejścia do miejscowych.zgredzik pisze: 20.09.2024, 04:40 Amaris placku tak cię boli, że Widzew wykorzystał swoją szansę? Każdy klub po wojnie mniej lub bardziej był zależy od ówczesnych władz. Jedni pod patronatem górników, inni kolejarzy, policji czy wojska. Pompowanie w ŁKS niewiele dało, więc dano szansę komuś innemu i Widzew wykorzystał to w 100%. I to u was tuż pod nosem są i byli kibice Widzewa, a w drugą stronę nie ma szans, że w Łodzi czy miastach regionu zobaczysz kogoś w zielonych szalikach. Nawet jak Widzew zniknął z piłkarskiej mapy nikt w miastach od Skierniewic po Koluszki, Brzeziny, Łowicz czy Zgierz nie myślał o kibicowaniu cweLce. I chyba tego nie możesz znieść najbardziej, że wspomniane Żyrardowy czy Sochaczewy są istnieją i działają. Ze względu na bliskość stolicy będą mieli ciężko to jest nieuniknione, ale są. Wskaż mi takie jedno miasto w drugą stronę w okolicach Łodzi. Gdzie chociaż pięciu na krzyż jeździ. No właśnie. Temat wyczerpany.
Ps. widzę że przemilczeliście nie wygodny temat wykonanych opraw…



