W sumie to nie powinienem nawet zajmować takim czymś jak ty, ponieważ swoimi dotychczasowymi wpisami udowodniłeś jedynie, że jedyne co potrafisz to robić k**** z logiki tak samo jak wy jako kibice robicie to od dawna ze swoim klubem. Pomimo tego, że od ponad miesiąca prowadzisz swoją śmieszną krucjatę internetową to nie potrafisz dać żadnych sensownych argumentów na poparcie swoich tez. No chyba, że za taki uznać ,,A , bo Legia dostała to i nam się należy ". Teksty o poukładaniu z ratuszem i władzą to nawet sobie gościu daruj, bo jak już zostało powiedziane to wasze frajerskie stowarzyszenie (wielka Polonia) namawiało do głosowania na Olejniczaka, a w późniejszym czasie na Bartelskiego, który był w tamtym czasie burmistrzem Śródmieścia i niby był waszym zdeklarowanym kibicem :) Szczerze to gdybym nie znał waszego poziomu intelektualnego to zastanawiałbym się czy po prostu nie jesteś jakimś trollem internetowym napędzającym ruch na tej stronie ale u was jest cała masa takich pseudointeligentów. I pewnie to jest jeden z powodów dlaczego wasz ruch kibicowski jest tam gdzie jest :D
Hal9000 pisze: 14.09.2024, 16:14
Mioduski dzierżawi stadion za śmieszne stawki i dlatego tak mu się to opłaca. Poza tym obraca nim wg własnego widzimisię. Stadion Legii to nie tylko stadion, ale duży budynek komercyjny. Są z tego pokaźne zyski. Ja rozumiem, ratusz dba by się z takimi warunkami dzierżawy nic nie stało, prawda?
Inne stadiony to zupełnie inne warunki, często na utrzymaniu samorządów.
Już Ci gamoniu pisałem, że śmiesznych stawek to szukaj gdzieś indziej. Legia jako jeden z nielicznych klubów płaci za wynajem stadionu i jeszcze go utrzymuje. Jeśli w przyszłości inne kluby w Polsce zaczną ponosić podobne koszty to wtedy możemy zacząć zastanawiać się nad tym czy stawki za wynajem stadionu są rynkowe czy też nie. Osobną kwestią jest to jak Mioduski, a wcześniej ITI zarządzało stadionem ale te sprawy jak już wychodziły na światło dzienne to tylko dzięki temu, że kibice zdecydowali się o tym powiedzieć.
Hal9000 pisze: 14.09.2024, 16:14
Nitot chciałby korzystać z ewentualnego nowego stadionu na warunkach jakie ma Mioduski, a nie na zasadzie takiej jak teraz, że płaci za dzień meczowy Aktywnej Warszawie, tylko wtedy mu się to będzie opłacać. Dlaczego miałby mieć gorsze warunki niż Mioduski?
Ten wasz Francuz to sam nie wie czego do końca chce :) Na ten moment to chyba głównie przekonuję miasto, że najkorzystniej dla samego miasta byłoby gdyby oddało mu grunty za darmo (a dodam, że nawet gdyby chciało to miałoby z tym problem, bo faktycznym właścicielem jest skarb państwa, a miasto dysponuje tym terenem na mocy wieczystej darowizny pod warunkiem, że teren może być użytkowany jako teren do uprawiania sportu i rekreacji), a on sam wybuduje stadion. Szkoda tylko, że:
a) nie podał skąd ma zamiar zdobyć na to środki.
b) zamierza przeznaczyć na ten cel tyle samo co miasto czyli jedynie około 20% inwestycji.
c) optuje za zmianami w planach, które z jednej strony zwiększą jeszcze bardziej koszty obiektu, a z drugiej sprawiają, że budowa obiektu zostałaby pewnie zablokowana przez konserwatora.
Na szczęście nie mój cyrk i nie moje małpy ale najwyższej za parę lat będziecie mieć kilka apartamentowców na terenie stadionu z których klub nie będzie nic miał i to dzięki jego własnym kibicom :) Jeden już wkrótce chyba zbudują :D
Hal9000 pisze: 14.09.2024, 16:14
Nitot traktuje kibiców jak klientów, nie kibiców, chce by tylko przychodzili na mecz, by jeść kiełbasę i kupować jego pamiątki.
Głuchy na wszelkie inicjatywy i formy współpracy.
Bez urazy ale poza wspomnianą już akcją to co miałby zrobić? Wywalać jeszcze więcej kapuchy na ten wasz klubik? Ja na jego miejscu robiłbym tak samo. Jeśli już wpieprzylbym się w takie szambo :)
P.S. Od razu widać, że należysz do tej trzeciej grypy, która płacze za jw i jest na tyle tępa, że liczy, że przyjdzie drugi taki :D
Hal9000 pisze: 14.09.2024, 16:14
PS. Dla mnie gamoniem jesteś ty (L)Warsaw, i ty produkujesz same wysrywy.
Widzę, że jak napisałem prawdę to zabolało :) To pozwolę sobie powtórzyć. Gawkowski to stary mitoman, którego jedynymi argumentami w dyskusji jest to, że on tak uważa, a gdy dowody przeczą jego słowom to według niego tym gorzej dla dowodów. A śp. piekarzewski do tego był starym dziadem z teczką w IPNie jednocześnie należał do tej grupy osób która nie pozwała Wildsteina za umieszczenie go na liście :D Co oczywiście nie przeszkadzało mu w oskarżaniu innych o współpracę z komuną :)
P.S. A wiesz co jest gościu najlepsze? Że sam zaorałeś siebie samego oraz swoje argumenty pisząc posta w trakcie meczu domowego :) Bo po co ktoś miałby budować wam stadion skoro wy jako kibice zamiast iść na mecz to wolicie napierdalać posty na kibice.net :D
Stefan49 pisze: 16.09.2024, 14:28
Przecież to jest takie głupie xD
Jak ktoś ma chodzić na KSP jak tam nie ma kibli ani nic. Stadion Polonii należy się jak psu buda niezależnie od frekwencji. Tym bardziej w stolicy stadion na 10-12k i regularnie będą tam jakieś imprezy + Polonia w ekstraklasie przyciągała te
4/5 koła na tym kurniku to i na nowym przy sensownej kadrze by przyciągała 5-7 tysięcy ludzi.
Pomijając już powtarzająca się dyskusję o kiblach. A swoją drogą to, nie wiem jak wy ale normalny człowiek to na stadion nie przychodzi raczej dla kibli chociażby dlatego, że ma go w domu :) To frekwencja na poziomie 4-5 tysięcy to nawet w ekstraklasie nie była na Konwiktorskiej zbyt częstym wydarzeniem, a średnią frekwencje w rundzie przekraczająca 4 koła można policzyć na palcach jednej ręki. Jeśli ktoś nie wierzy to niech sprawdzi na 90minut lub w innych statystykach.
suomi pisze: 15.09.2024, 17:40
Bardzo rozsądny post. Niestety kibice, którzy krzyczą Precz z Komuną bardzo lubują się w rozwiązaniach tamtego systemu tzn. dokładania publicznych pieniędzy do nierentownych biznesów. Nie wydaję mi się, żeby w Anglii czy
Niemczech miasta budowały stadiony dla klubów, ale może się mylę'.
W Anglii faktycznie się to raczej nie zdarza ale w Niemczech nie są to rzadkie sytuację. Do tego miasta często partycypują w inny sposób w budowach stadionu. Np. większość stadionów powstałych przed euro 2016 we Francji było budowane głównie za publiczne pieniądze, a obecnie zarządcy tych obiektów mają z nimi problemy. Budowa obiektów sportowych za publiczne pieniądze miało też miejsce ostatnio w USA. Stadion w LV został sfinansowany z podatku od hazardu bodajże, a stadion w LA został zbudowany niby przez konsorcjum dwóch klubów (Rams i Chargers) ale przez kilka lat mają otrzymywać jakiś procent z podatków od nieruchomości z uwagi, że stadion ten gościć będzie IO za cztery lata. Wkład publiczny miał również stadion Yankees w NY i Ragers w Teksasie. Jedyne czym różni się sytuacja w Polsce od krajów zachodu jest to, że u nas dopłacanie do nierentownych obiektów przychodzi wyjątkowo łatwo i to jest chyba największym problemem.