Kibicowska Warszawa

ultras, hooligans, liczby, ciekawostki, informacje, opisy

Moderatorzy: LechiaCHWM, Zorientowany

Rozsadnychultaj88
Posty: 92
Rejestracja: 27.06.2024, 06:35

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Rozsadnychultaj88 »

Od teczowych dewiantow tex znikł czy ten zostawili?
iparts.pl
Inny
Posty: 749
Rejestracja: 27.02.2007, 23:45
Lokalizacja: Polska

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Inny »

dobra kilka słów

Polonia w latach 90 i na początku 2000 była traktowana normalnie, trochę się to zmieniło w momencie jak chcieli pójść stroną byłej zgidiwiczki Cracovii od tamtej pory kets jak jest.

Do bicia swoich, to przecież to nie jest coś niespotykanego w Polsce odkąd kibicie dostali opcje zarabiania na ochranianiu meczów u siebie bylo tak na Lechu, Wiśle tam to nawet plucie na twarz i liście, czy przekopka na Legii. A były ostre narzędzia jak choćby na Widzewie.
Nie mówiąc o tym w jakim kierunku ogólnie środowisko kibicowskie poszło, nie ma to nic wspólnego z tym co było więc jest inaczej a czy się to komuś podoba czy nie to nie ma znaczenia bo tak zostali zaprojektowani młodzi i raczej się to nie zmieni.
Zwiad.
KaeSPe
Posty: 90
Rejestracja: 15.04.2007, 03:20

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: KaeSPe »

jestesmywaszastolica pisze: 03.08.2024, 12:59 ku*** mać, ten wieniec - swoją drogą ładny i estetyczny nie był w barwach Polonii, tylko to była biało czerwona tarcza herbowa - ze wstęgą.
Skąd to wiem ?...moja laska sama ją poprawiała, bo była zawinięta.
I teraz tak niszczenie wieńców - zniczy to DEBILIZM
Osobiście mnie irytuje to, że poloniści przez wiele lat c**** jednego wielkiego robili w celu upamiętnienia Powstania Warszawskiego, a teraz kiedy to jest "modne" to podpinają się pod te oddolnie organizowane akcje (chociażby race na rondzie)
Ale nie wyobrażam sobie, żeby w taki dzień (zadumy - nie zadymy) jakoś specjalnie się z nimi cisnąć. Tym bardziej, że ta nasza warszawska rywalizacja zachowuje pozory normalności.

Tylko, żeby była jasność.
Nasze wieńce - znicze, są non stop (mowa o 1 sierpnia) niszczone (chodzi mi o rejon Dworca Gdańskiego). Nie jest to żadne usprawiedliwienie, ale wiadomo zawsze takie rzeczy działają w obie strony.
Także mimo, że się ku*** nie poczuwam do tego co się wydarzyło (bo c*** wiadomo kto to zrobił) to nie widzę problemu, żeby wyrazić swoje ubolewanie i nadzieję, że pewne rzeczy będą dla nas święte - takie jak pamięć o Powstaniu Warszawskim.

A i 11 listopada to zupełnie inna bajka jest, ale nie chce mi się nawet tego tłumaczyć.
Zgadza się. Nasze wieńce są od dawna przesuwane, przewracane, wyrzucane. Tak samo z naszymi zniczami. Zdarzało się, że nasze delegacje (w tym złożone z działaczy, pikników, piłkarzy itd) były szturchane, wyśmiewane, słyszeli pogróżki. Ze zniczami Legii niestety dzieje się to samo. Miejmy nadzieję, że kiedyś się to zmieni. Ale w tej sytuacji szukanie winnych gdzie indziej jest śmieszne. W szczególności, że nawet warszawskie lewaki nie mają nic do obchodów Powstania i zdarzało im się też przychodzić (nawet ze swoimi zniczami). Ja nie mam wątpliwości kto to teraz zrobił.

"Osobiście mnie irytuje to, że poloniści przez wiele lat c**** jednego wielkiego robili w celu upamiętnienia Powstania Warszawskiego, a teraz kiedy to jest "modne" to podpinają się pod te oddolnie organizowane akcje (chociażby race na rondzie)" - no i to jest bzdura i hipokryzja. Jeśli nie jesteś dzieciakiem, to wiesz że to do nas za czasów komuny bliżej było weteranom Powstania. To my w latach 90. robiliśmy delegacje na Powązki, a potem na Plac Krasińskich. Nie było palenia rac, nie było krzyków, za to byli z nami Powstańcy, była cisza i zaduma, a potem rozmowy przy wódce o tym czy Powstanie miało sens czy nie. Dłuższy temat. Przypominam, że to czasy, kiedy na Żylecie prym wiedli naziści, zdarzało się wieszanie flag ze swastykami, a tego typu tatuaże były mile widziane... Faktycznie po 2004 (60ta rocznica) zaczęło się zmieniać, wy się w to sprytnie włączyliście. Pojawiły się vlepki, transparenty, oprawy, race, blokowanie skrzyżowań, filmiki w internecie itd. Spoko, takie teraz czasy, ale nie p**rdol, że przez lata nic nie robiliśmy.
89piotrekski
Posty: 461
Rejestracja: 10.01.2013, 00:47

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: 89piotrekski »

Obecnie jesteście fan clubem Widzewa i dlatego od was z grupy enigma jeżdżą na kadrę na wyjazdy.
yalla
Posty: 348
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: yalla »

Cqurwol pisze: 03.08.2024, 17:15
yalla pisze: 03.08.2024, 16:58 Laguna, kilka faktów o Polonii na dzień dobry:

- kilkanaście lat lewaków na trybunach - i c*** kogo obchodzi że po słynnej awanturze na Kamiennej zostali wyjebani czy tam sami odeszli. Przez dobrych kilkanaście lat stali ramie w ramię w jednym młynie i na wyjazdach
- akceptacja z uśmiechem na ustach awansu z I ligi do Ekstraklasy przy stoliku przez wałek Drzymały i grę na licencji Groclinu
- dostosowywanie się do apeli włodarza klubu o nieprzeklinaniu na meczach przez młyn w zamian za darmowe autokary na wyjazdy
- wskazywanie palcem przez ludzi z ekipy KSP wspólnie ze służbami kto jest z (L), żeby nie wpuszczać go na trybunę główną na pamiętnych derbach

Co to ma wspólnego z ruchem ultras, ruchem kibicowskim? Dlaczego taka "ekipa" ma być w ogóle traktowana tak samo jak inne? To jest kibicowanie czy jakaś szopka?
Daleko mi do Polonii, ale obok takiej hipokryzji ciężko przejść obojętnie.

- Napierdalanie sprzętem przeciwnika, wywózki do lasu.
- Napierdalanie swoich na murawie.
- Trans sprzedający służbom kto co.


Kilka faktów o Legii na dzień dobry.

Wiem, że historię piszą zwycięzcy, ale wy to już robicie lepszą propagandę niż w Korei Płn.

Jesteście mocną ekipą, macie praktycznie całe miasto i 3/4 województwa, chcecie dyktować całej scenie kibicowskiej co wolno i czego nie wolno, a sami macie za sobą krzywe akcje, o których albo wolicie milczeć, albo przekłamujecie.

Cała Polska to nie Hutnik, Ursus czy inne podległe ekipki, które będą łykały każdy wasz farmazon jak leci.
- Napierdalanie sprzętem - a kto chciał się bawić w drugi Kraków? Dlaczego na przełomie 90' i lat 2000-ych tak nie było? Zresztą napisał Ci to już inny użytkownik wyżej.
- Napierdalanie swoich na murawie - w praktycznie każdej ekipie takie sytuacje się zdarzają, że tłucze się swoich którzy nie dostosowali się do reguł. Wtedy na 30 000 obecnych osób znalazł się jeden pacan który poniósł karę za to że chciał olać ustalony tego dnia porządek. Jak ktoś odpierdala manianę to dostaje po łbie, niezależnie od ekipy.
- :D nie no jasne, psy cokolwiek w tych czasach z transparentów się dowiadują :D to już naprawdę śmieszny argument
ImperatorMistrz
Posty: 477
Rejestracja: 28.08.2011, 12:54

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: ImperatorMistrz »

yalla pisze: 03.08.2024, 16:58 Laguna, kilka faktów o Polonii na dzień dobry:

- kilkanaście lat lewaków na trybunach - i c*** kogo obchodzi że po słynnej awanturze na Kamiennej zostali wyjebani czy tam sami odeszli. Przez dobrych kilkanaście lat stali ramie w ramię w jednym młynie i na wyjazdach
- akceptacja z uśmiechem na ustach awansu z I ligi do Ekstraklasy przy stoliku przez wałek Drzymały i grę na licencji Groclinu
- dostosowywanie się do apeli włodarza klubu o nieprzeklinaniu na meczach przez młyn w zamian za darmowe autokary na wyjazdy
- wskazywanie palcem przez ludzi z ekipy KSP wspólnie ze służbami kto jest z (L), żeby nie wpuszczać go na trybunę główną na pamiętnych derbach

Co to ma wspólnego z ruchem ultras, ruchem kibicowskim? Dlaczego taka "ekipa" ma być w ogóle traktowana tak samo jak inne? To jest kibicowanie czy jakaś szopka?

Hahahaha hahahaha

Mocne słowa jak na klub pod komunistyczna protekcja przez grube 40 lat. Wypominają drzymale i Wojciechowskiego mając w historii takich asów jak bordziliwski. Jeśli chodzi o sam klub to komunistyczna oegiunia może Poloni lizać d***. Ich klub miał honor i wolał gnić w 3 lidze niż być pod milicyjnym butem.
Śnieżnobiały
Posty: 449
Rejestracja: 17.08.2017, 15:14

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Śnieżnobiały »

Gdyby nie żydokomuch sobolewski vel rozenbaum to dziś byłbyś kibicem ŁKS, bo Widzew to byłby osiedlowy klubik grający w okręgowce.
asmodeL
Posty: 88
Rejestracja: 01.05.2018, 20:23

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: asmodeL »

ImperatorMistrz pisze: 04.08.2024, 21:17
yalla pisze: 03.08.2024, 16:58 Laguna, kilka faktów o Polonii na dzień dobry:

- kilkanaście lat lewaków na trybunach - i c*** kogo obchodzi że po słynnej awanturze na Kamiennej zostali wyjebani czy tam sami odeszli. Przez dobrych kilkanaście lat stali ramie w ramię w jednym młynie i na wyjazdach
- akceptacja z uśmiechem na ustach awansu z I ligi do Ekstraklasy przy stoliku przez wałek Drzymały i grę na licencji Groclinu
- dostosowywanie się do apeli włodarza klubu o nieprzeklinaniu na meczach przez młyn w zamian za darmowe autokary na wyjazdy
- wskazywanie palcem przez ludzi z ekipy KSP wspólnie ze służbami kto jest z (L), żeby nie wpuszczać go na trybunę główną na pamiętnych derbach

Co to ma wspólnego z ruchem ultras, ruchem kibicowskim? Dlaczego taka "ekipa" ma być w ogóle traktowana tak samo jak inne? To jest kibicowanie czy jakaś szopka?

Hahahaha hahahaha

Mocne słowa jak na klub pod komunistyczna protekcja przez grube 40 lat. Wypominają drzymale i Wojciechowskiego mając w historii takich asów jak bordziliwski. Jeśli chodzi o sam klub to komunistyczna oegiunia może Poloni lizać d***. Ich klub miał honor i wolał gnić w 3 lidze niż być pod milicyjnym butem.
Klub komunistyczny?, który miał najliczniejszą publikę antykomunistyczną, za komuny wielokrotnie choć byłem dzieckiem na żylecie była intonowana piosenka NSZZ Solidarność Mazowsze jest i zaraz po tym precz z komuną . Nawet nie wiesz ile było zadym z psami zaraz po każdym meczu , więc przestań pierdolic głupoty. Nasz antykomunizm był też przyczyną zresztą zgody z Lechią .
ImperatorMistrz
Posty: 477
Rejestracja: 28.08.2011, 12:54

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: ImperatorMistrz »

Śnieżnobiały pisze: 04.08.2024, 21:41 Gdyby nie żydokomuch sobolewski vel rozenbaum to dziś byłbyś kibicem ŁKS, bo Widzew to byłby osiedlowy klubik grający w okręgowce.
Sobolewski to do pięt nie dorasta waszym komunistycznym zbrodniarzom co kazali mordować choćby poznaniaków. U was w gabinetach padały rozkazy eksterminacji naszych rodaków.

Większym katem był bordzilowski czy Popławski? Może masz jeszcze innych faworytów? Było ich całkiem sporo :)

Jeszcze debile krzyczą cwks. Ręce opadają.
Laguna
Posty: 217
Rejestracja: 26.07.2016, 14:02

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Laguna »

Gdyby nie wojna i komuna to dziś kibicowalibyście Polonii. Polonia przed wojną to był najbardziej popularny klub Stolicy. Nie bez powodu się mówi, że Polonia to klub rodowitych Warszawiaków.
czehulov
Posty: 623
Rejestracja: 08.06.2022, 11:13

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: czehulov »

Kolejny idiota myślący, że Legia powstała w 1945r.
Make you an offer you can't refuse You've only got your soul to lose... Eternally... let yourself go!
Kaleoa.02
Posty: 257
Rejestracja: 27.02.2022, 01:21

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Kaleoa.02 »

Laguna pisze: 04.08.2024, 22:43 Gdyby nie wojna i komuna to dziś kibicowalibyście Polonii. Polonia przed wojną to był najbardziej popularny klub Stolicy. Nie bez powodu się mówi, że Polonia to klub rodowitych Warszawiaków.
A ty komu kibicujesz? Widzew? Weź ty ku*** jebnij się n linę bo ogarnięci panowie w z ekipy DHW maja swoje problemy i c*** to kogo interesuje . Znając panów co to trzymają jest elegancko.
DennisWise
Posty: 940
Rejestracja: 22.09.2009, 14:10

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: DennisWise »

Inny pisze: 03.08.2024, 20:58 dobra kilka słów

Polonia w latach 90 i na początku 2000 była traktowana normalnie, trochę się to zmieniło w momencie jak chcieli pójść stroną byłej zgidiwiczki Cracovii od tamtej pory kets jak jest.
W tamtych latach na zorganizowane wywożenie kogokolwiek do lasu certyfikat miała grupa pruszkowska, wołomińska czy mokotowska a nie Legia. Za samowolkę można było zająć miejsce polonisty w bagażniku a gdyby był związany z jakąś z grup typu obcinacze palców czy jakieś mutanty to sprawcy wylądowaliby w dołach w lesie albo zostali zastrzeleni niezależnie czy by się nazywali turyści, teddy boys czy white legiony. A opowieści o traktowaniu kogokolwiek normalnie w latach 90 to bajki bo wtedy nawet zwykli ludzie nie byli traktowani normalnie i dziesionowani na ulicach hurtowo kijami bejsbolowymi, tasakami czy zwykłymi nożami.
Laguna
Posty: 217
Rejestracja: 26.07.2016, 14:02

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Laguna »

Kaleoa02, uspokój się człowieku. Napisałem powszechnie znany fakt na temat tego komu kibicowali rodowici Warszawiacy przed wojną.

DennisWise, w tamtych czasach to tb mieli reprezentantów w różnych miastowych składach od żoliborskich po pruszkowskich. Niejaki mięśniak co latał pod skrzydłami masy mówił, że miał w swojej ekipie ludzi z teddy boys.
Ogólnie bajki piszesz, ale jakby przyjąć twoją wersję to już masz wytłumaczone czemu mogli wywozić do lasu.
Baryła90s
Posty: 158
Rejestracja: 01.08.2024, 17:37

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Baryła90s »

Certyfikat na zorganizowane wywożenie do lasu, ja p******* haha.
Śnieżnobiały
Posty: 449
Rejestracja: 17.08.2017, 15:14

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Śnieżnobiały »

Wise ma certyfikat z Choroszczy, tzw. żółte papiery.
yalla
Posty: 348
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: yalla »

Laguna pisze: 04.08.2024, 22:43 Gdyby nie wojna i komuna to dziś kibicowalibyście Polonii. Polonia przed wojną to był najbardziej popularny klub Stolicy. Nie bez powodu się mówi, że Polonia to klub rodowitych Warszawiaków.
A czemu nie np. Warszawiance? :D

Gdyby nie komuna, gdyby nie to, gdyby nie tamto, to w ogóle Polonia grałaby w Lidze Mistrzów. Wielcy pokrzywdzeni, męczennicy, ale jak Drzymała przeniósł licencję z Grodziska Wlkp. na Konwiktorską 6 i dał Wam awans przy zielonym stoliku do Ekstraklasy z I ligi z dnia na dzień, to otwieraliście szampany, gdzie dla honorowych i szanujących się ekip byłby to duży problem i dylemat co robić. Wy to łyknęliście z uśmiechem i ekscytacją. Niestety, potem nadszedł płacz i łzy jak Król Was spuścił w pizdu, no ale wiadomo - Drzymała ok, Król zły.

Legia to była tak dopieszczana przez tą komunę że na 16 mistrzostw Polski w czasie komuchów zdobyła zaledwie 4, a pozostałe 12 po 89'.

Po 89' mieliście co najmniej 2 solidne okazje żeby się rozbudować - mistrz w 2000, w czasach gdy frekwencja na Legii nie powalała, a potem kilka ładnych lat prosperity za Wojciechowskiego, gdzie u nas był protest z ITI i "wielka smuta" przy Ł3. Oba te okresy c*** Wam dały.

Prawda jest taka, że masa rodowitych Warszawiaków też chodzi na Legię, nawet powiem Ci więcej - są osoby w podeszłym wieku, które potrafią obskoczyć w jeden weekend i Ł3 i K6, w ramach wspierania "warszawskie sportu".
lubię czytać książki
Posty: 169
Rejestracja: 22.06.2024, 16:06

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: lubię czytać książki »

skoro tak się brzydzicie komuną to dlaczego grupy kibicowskie cały czas używają nazwy CWKS?
yalla
Posty: 348
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: yalla »

lubię czytać książki pisze: 05.08.2024, 17:45 skoro tak się brzydzicie komuną to dlaczego grupy kibicowskie cały czas używają nazwy CWKS?
A czego mamy się wstydzić, wojskowej historii klubu? To Śląsk ma się wstydzić też WKS-u? Lech że był kolejowy i KKS?
lubię czytać książki
Posty: 169
Rejestracja: 22.06.2024, 16:06

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: lubię czytać książki »

yalla pisze: 05.08.2024, 19:29
lubię czytać książki pisze: 05.08.2024, 17:45 skoro tak się brzydzicie komuną to dlaczego grupy kibicowskie cały czas używają nazwy CWKS?
A czego mamy się wstydzić, wojskowej historii klubu? To Śląsk ma się wstydzić też WKS-u? Lech że był kolejowy i KKS?
Nie wstyd ci za prezesów CWKS Popławskiego i Bordziłowskiego, którzy są odpowiedzialni za zabicie protestujących Polaków w Poznaniu?

A co do Dario1916. Kolego sympatyczny, nie kłam.

"W listopadzie 1949, po reformach wprowadzonych przez ówczesne władze, ponownie zmieniono nazwę klubu – na Centralny Wojskowy Klub Sportowy Warszawa; nadano mu również nowy herb (duża litera C, a w niej mniejsze: W, K, S). Oficjalnym patronem drużyny zostało Ludowe Wojsko Polskie. Legia stała się klubem wojskowym."

https://pl.wikipedia.org/wiki/Legia_War ... o%C5%BCna)
Hal9000
Posty: 525
Rejestracja: 05.08.2024, 19:51

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Hal9000 »

yalla pisze: 05.08.2024, 15:17
Legia to była tak dopieszczana przez tą komunę że na 16 mistrzostw Polski w czasie komuchów zdobyła zaledwie 4, a pozostałe 12 po 89'.
Gdyby nie czterdzieści lat protektoratu Ludowego Wojska Polskiego i budowy klubu na wzór CSKA (każde państwo demokracji ludowej miało taki klub resortowy, najczęściej oparty o resort siłowy, na marginesie to CWKS jest skrótem żywcem wziętym od CSKA) nie byłoby tych podstaw (dziesiątki tysięcy kibiców, które przez 40 lat sobie wychowano), które dały ogromny potencjał do budowy klubu w nowej rzeczywistości.
Niby tych mistrzostw za komuny było "tylko" cztery, ale klub nieprzerwanie grał w ekstraklasie, rokrocznie w czubie tabeli, grał regularnie w europejskich pucharach, miał w kadrze dziesiątki reprezentantów Polski, stadion z jupiterami (w PRLu, szczególnie do lat 80, mało który klub miał takie warunki). To wystarczyło by zbudować sobie olbrzymi kapitał, by po upadku komuny, po chwilowym kryzysie związanym z transformacją, stać się dominującym klubem w Polsce. Do tego brak konkurenta w mieście (Polonia i inne kluby były marginalizowane; bez takiego wsparcia jak CWKS - klub na świeczniku).
Często słyszę ten argument o ilości sukcesów przed 89 i po tej dacie, ale nikt nie zadaje sobie sprawy jak kluczowy dla tych sukcesów był okres komuny, który zbudował sławę i dominację klubu.
Po dziś dzień Legia korzysta z profitów, o jakich inny klub w Warszawie jakim jest Polonia, może pomarzyć. Nowoczesny i funkcjonalny Stadion podarowany za śmieszny czynsz, na którym Legia gospodaruje sobie jak chce i kiedy chce, prowadząc działalność gospodarczą. To właśnie od tego czasu biorą się najnowsze sukcesy Legii.
Te opowieści, jak to Legia była dyskryminowana za komuny, bo miała tylko 4 mistrzostwa Polski, to łykają tylko najmłodsze pelikany.
Laguna
Posty: 217
Rejestracja: 26.07.2016, 14:02

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Laguna »

W punkt. Za chwilę forumowa legiunia będzie pisać, że tak naprawdę byli j***** przez komunę bo zdobyli tylko 4 mistrzostwa. Jak na megalomanów przystało tak właśnie mogą sobie myśleć.

Daruś pecie zobacz sobie w historię postów i się dowiesz komu kibicuję, bo nie będę tu każdemu z osobna tego pisał.
Stpne
Posty: 555
Rejestracja: 05.08.2024, 20:33

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Stpne »

lubię czytać książki pisze: 05.08.2024, 20:03
yalla pisze: 05.08.2024, 19:29
lubię czytać książki pisze: 05.08.2024, 17:45 skoro tak się brzydzicie komuną to dlaczego grupy kibicowskie cały czas używają nazwy CWKS?
A czego mamy się wstydzić, wojskowej historii klubu? To Śląsk ma się wstydzić też WKS-u? Lech że był kolejowy i KKS?
Nie wstyd ci za prezesów CWKS Popławskiego i Bordziłowskiego, którzy są odpowiedzialni za zabicie protestujących Polaków w Poznaniu?
A zauważyłeś może, że używamy nazwy CWKS Legia Warszawa dotyczącej działającego w oparciu o cywilną osobowość prawną wielosekcyjnego klubu sportowego (jako stowarzyszenie istniejącego zresztą do dzisiaj), a nie CWKS Warszawa - jednostki wojskowej, której dowódcami (a nie prezesami) były rozmaite czerwone trepy narzucone odgórnie w ramach stalinowskiej "reformy" sportu 1949-56? Podobno lubisz czytać książki. Ale w wiki też znajdziesz, jacy "działacze" wtedy do tego sportu trafiali. No i np. jaki klub zdobył Puchar Polski w najczerwieńszym okresie tej "reformy" - w 1952. I jak to się ma do popularnej mitologii :)
lubię czytać książki pisze: 05.08.2024, 20:03 "W listopadzie 1949, po reformach wprowadzonych przez ówczesne władze, ponownie zmieniono nazwę klubu – na Centralny Wojskowy Klub Sportowy Warszawa; nadano mu również nowy herb (duża litera C, a w niej mniejsze: W, K, S). Oficjalnym patronem drużyny zostało Ludowe Wojsko Polskie. Legia stała się klubem wojskowym."

https://pl.wikipedia.org/wiki/Legia_War ... o%C5%BCna)
Jak ocenić szczegół, że pod linkiem, który sam wskazałeś możemy znaleźć takie opisy końca CWKS-u Warszawa
2 lipca 1957 – na zebraniu, któremu przewodniczył pułkownik Edward Potorejko – zatwierdzono statut klubu i wybrano pierwszy 31-osobowy Zarząd WKS Legia, z którego następnie wyłoniono 11-osobowe prezydium. Zmienił się również charakter prawny klubu. Z dotychczasowej jednostki wojskowej, jaką był CWKS, powołano stowarzyszenie sportowe posiadające osobowość prawną.
oraz sytuacji związanej z nazwą Legii na moment formalnego upadku komuny, czyli 1989? I który pominąłeś?
Trofeum zdobyte w Zamościu było pierwszym laurem po reorganizacji drużyny – 25 kwietnia 1989 roku władze klubu zadecydowały o odłączeniu się sekcji piłkarskiej od wielosekcyjnego CWKS-u i utworzeniu Autonomicznej Sekcji Piłki Nożnej (ASPN CWKS „Legia” Warszawa).
W skrócie o klubie CWKS Legia Warszawa jako całości. Dalej to samo źródło, tyle że dedykowany link:

https://pl.wikipedia.org/wiki/CWKS_Legia_Warszawa
K_89
Posty: 218
Rejestracja: 02.03.2007, 22:13

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: K_89 »

lubię czytać książki pisze: 05.08.2024, 17:45 skoro tak się brzydzicie komuną to dlaczego grupy kibicowskie cały czas używają nazwy CWKS?
Bo w tym samym czasie, kiedy na Legii rodził się ruch kibicowski (początek lat 70) klub przyjął za nazwę oficjalną: "CWKS Legia Warszawa" (rok 1973 albo 1974). Używają z tych samych powodów, z których kibice Polonii latami śpiewali na wyjazdach: "jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz KKS gra" po prostu klub się tak nazywał i tyle. A czemu nie mieli (lub ciągle nie mają) problemów z gloryfikacją kolejowego przydziału resortowego (realizacja stalinowskiej reformy sportu 1949r.) to już zapytaj ich.
lubię czytać książki pisze: 05.08.2024, 17:45 Nie wstyd ci za prezesów CWKS Popławskiego i Bordziłowskiego, którzy są odpowiedzialni za zabicie protestujących Polaków w Poznaniu?
A czy to takie dziwne, że w okresie stalinizmu wysłano na polską ziemię sowieckich trepów w roli popów? Akurat stało się to wtedy, kiedy pozbawiono Legię tradycyjnej nazwy, herbu i wykreślano wszystkie ślady przeszłości z klubowych kronik. Żaden Polak nie wybrał Bieruta do zarządzania krajem, tak samo żaden kibic Legii nie głosował na Bordziłowskiego, aby był prezesem (Popławski nie pełnił roli prezesa Legii, był co najwyżej kimś ważnym), tak samo żaden polonista nie wybierał pułkownika Henryka Celaka (z Komendy Stołecznej MO) do swojego zarządu ani nie wybierał ostatniego Mohikanina PZPR - tow. Dmoszyńskiego.
lubię czytać książki pisze: 05.08.2024, 17:45 "W listopadzie 1949, po reformach wprowadzonych przez ówczesne władze, ponownie zmieniono nazwę klubu – na Centralny Wojskowy Klub Sportowy Warszawa; nadano mu również nowy herb (duża litera C, a w niej mniejsze: W, K, S). Oficjalnym patronem drużyny zostało Ludowe Wojsko Polskie. Legia stała się klubem wojskowym."

https://pl.wikipedia.org/wiki/Legia_War ... o%C5%BCna)
Nigdy nie było momentu w historii Legii, kiedy nie była ona klubem wojskowym (okresu po lutym 1997 r. nie liczę, bo to historia najnowsza), więc jak można stwierdzić, że stała się klubem wojskowym? Może warto też wspomnieć, że to co zacytowałeś trwało do stycznia 1957, o czym Przegląd Sportowy pisał następująco:

Obrazek

Ciekawe, że wzięli w tym udział przedwojenni zawodnicy Legii, a nawet sam współzałożyciel - Mielech.
Hal9000 pisze: 05.08.2024, 20:14 Gdyby nie czterdzieści lat protektoratu Ludowego Wojska Polskiego i budowy klubu na wzór CSKA (każde państwo demokracji ludowej miało taki klub resortowy, najczęściej oparty o resort siłowy, na marginesie to CWKS jest skrótem żywcem wziętym od CSKA) nie byłoby tych podstaw (dziesiątki tysięcy kibiców, które przez 40 lat sobie wychowano), które dały ogromny potencjał do budowy klubu w nowej rzeczywistości.

Ale czy Ty wiesz, że każdy jeden klub był wówczas pod protektoratem władzy, a ten który w 1949 r. nie znalazł sobie przydziału był po prostu likwidowany? CWKS tak samo jest wzięty od CSKA, jak Kolejarz od Lokomotiv, jak Stal od Metalurg, jak Górnik od Szachtar, jak Gwardia od Dinamo. No i co chciałeś w ten sposób udowodnić?
Hal9000 pisze: 05.08.2024, 20:14 które przez 40 lat sobie wychowano), które dały ogromny potencjał do budowy klubu w nowej rzeczywistości.

Jakie 40 lat? Czy Ty człowieku w ogóle wiesz, że dzisiejsze zjawisko stadionowe, gdzie lwia część stadionu sympatyzuje z drużyną gospodarzy jest stosunkowo młode? Pojawiło się gdzieś pod koniec lat 60 (wyjątkiem jest Poznań, tam wykreowało się to najwcześniej) i rozwijało dosyć powoli. Wcześniej ludzie szli na stadion, aby obejrzeć po prostu wydarzenie sportowe i nie raz kibicowali drużynie przyjezdnej. Poczytaj przedwojenne gazety sportowe albo te wydane tuż po wojnie. Kibiców danego klubu nazywano wówczas zwolennikami i stanowili mniejszość na każdym stadionie.
Hal9000 pisze: 05.08.2024, 20:14 klub nieprzerwanie grał w ekstraklasie, rokrocznie w czubie tabeli, grał regularnie w europejskich pucharach, miał w kadrze dziesiątki reprezentantów Polski, stadion z jupiterami
Teraz to chłopie popłynąłeś ;) Sprawdź sobie chociażby jak wypadł CWKS w 1954 r. Wówczas wojskowe trepy chciały rozwiązać sekcje piłkarską, jednak powstrzymał ich trener Janos Steiner i Lucjan Brychczy.
Pierwszy mecz przy sztucznym oświetleniu rozegrała Warta w 1933 r. W PRL pierwsze sztuczne oświetlenie dostał Stadion Śląski, potem Legia, a zaraz po nich Górnik, Ruch i Zagłębie Sosnowiec. Oświetlenia Legia nie dostała od władzy, tylko od klubu bratniej armii (chyba od CSKA albo Dukla Praga). To żadna tajemnica, że kluby Układu Warszawskiego sobie pomagały. Tak samo kluby innych pionów resortowych. Co w tym dziwnego?
Hal9000 pisze: 05.08.2024, 20:14(w PRLu, szczególnie do lat 80, mało który klub miał takie warunki).
Kluby cywilne, a zwłaszcza te z Górnego Śląska miały o wiele większe zasoby materialne i finansowe. Gdyby było inaczej zawodnicy po odbyciu służby wojskowej chętniej podpisywali by na zawodowego, bo oferty własnego mieszkania, etatu górnika dołowego (bez pracy w kopalni) i o wiele bardziej atrakcyjnego wynagrodzenia nie byłyby takie atrakcyjne. Poczytaj kulisy transferu do Legii Roberta Gadochy, o których pisał w swoich wspomnieniach Jacek Gmoch. Ponieważ nie chciał podpisać na zawodowego, a chciał zostać w Legii, to musiał został wykpiony z Garbarni. Wówczas na ten cel zrzucili się piłkarze Legii ze swoich własnych pieniędzy. Potwierdził to Stefan Szczepełek w biografii Deyny swojego autorstwa.
Hal9000 pisze: 05.08.2024, 20:14 To wystarczyło by zbudować sobie olbrzymi kapitał, by po upadku komuny, po chwilowym kryzysie związanym z transformacją, stać się dominującym klubem w Polsce. Do tego brak konkurenta w mieście (Polonia i inne kluby były marginalizowane; bez takiego wsparcia jak CWKS - klub na świeczniku).
Często słyszę ten argument o ilości sukcesów przed 89 i po tej dacie, ale nikt nie zadaje sobie sprawy jak kluczowy dla tych sukcesów był okres komuny, który zbudował sławę i dominację klubu.
Po dziś dzień Legia korzysta z profitów, o jakich inny klub w Warszawie jakim jest Polonia, może pomarzyć. Nowoczesny i funkcjonalny Stadion podarowany za śmieszny czynsz, na którym Legia gospodaruje sobie jak chce i kiedy chce, prowadząc działalność gospodarczą. To właśnie od tego czasu biorą się najnowsze sukcesy Legii.
Te opowieści, jak to Legia była dyskryminowana za komuny, bo miała tylko 4 mistrzostwa Polski, to łykają tylko najmłodsze pelikany.

Wiesz dyskusja o tym, jakbym wyglądała Polska, gdyby została objęta Planem Marschala zamiast RWPG dotyczy znacznie większej ilości obszarów niż sam sport. Mogłaby znaleźć się jakaś korporacja, która założyłaby swój klub, doprowadziła do takich sukcesów, że dziś zapomnielibyśmy o Legii, Polonii i innych klubach, ale to już ten sam poziom historical ficion, w którą ja nie mam ochotę się bawić.

Jeżeli kibicowanie klubowi, który miał szansę na rozwój w poprzednim systemie zamiast jest dzisiaj jakąś wielką ujmą, to chodźmy wszyscy na Warszawiankę, którą nie może odbudować się piłkarsko aż po dziś i która jest prawdziwą ofiarą tego antysportowego reżimu władzy ludowej ;). Zostawmy Legię (z tych wydumanych powodów, co wspomniałeś), zostawmy też Polonię do której przyłożymy tę samą miarę co do Legii. Sekcja lekkoatletyczna Polonii odnosiła sukcesy i produkowała olimpijczyków (Irena Szewińska, Władysław Komar), którzy następnie propagowali wyższość PRL i bloku wschodniego nad państwami NATO. Sekcja koszykarska Polonii też odnosiła sukcesy międzynarodowe (1963 srebrny medal na mistrzostwach Europy) też była mistrzem krajowym, co prawda raz (1959), ale co roku zajmowała miejsce na pudle i tylko raz spadła z ligi, wracając już po roku. Oddajmy też sprawiedliwość Zniczowi Pruszków, któremu były odcinane dotacje finansowe kosztem Polonii albo najlepiej wszyscy chodźmy mu kibicować, bo on nie skorzystał na komunie ani trochę ;)

Wiem, wyszedł z tego niezły cyrk, ale Wy sami taki właśnie poziom prezentujecie. Tego typu argumenty można przedstawić (prawie) każdemu, tylko widzisz, ja nie mam zamiaru bujać w obłokach i łudzić się, że ktoś na dłuższą metę będzie interesował się upadłymi klubami, bo ma jakąś wydumaną potrzebę kibicować tylko tym, co mają w swojej historii jedynie śnieżnobiałe karty.

No i taka wisienka na torcie. Nikt nie znał lepiej realiów poprzedniego systemu niż ludzie, którzy w nim realnie żyli i codziennie znosili trudy tamtej rzeczywistości. Weź mi proszę wytłumacz, jak oni godzili kibicowanie Legii z manifestowaniem swojego antykomunizmu, kiedy na Legię przyjeżdżała jakaś drużyna z ZSRR? Najpierw był to Dinamo Tbilisi w 1982 r., a potem Dniepr Dniepropietrowsk w 1986 r.? Ulegli jakieś masowej schizofrenii, czy po prostu uważasz, że Ty dzisiaj wiesz na temat tamtej sytuacji dużo więcej niż oni sami? Więcej na temat antykomunizmu na Legii w latach 80 można przeczytać w książce księdza Jarosława Wąsowicza pt. "Biało-Zielona Solidarność":
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/72842/b ... olidarnosc
Better Dead Than Red...
Hal9000
Posty: 525
Rejestracja: 05.08.2024, 19:51

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Hal9000 »

jestesmywaszastolica pisze: 05.08.2024, 23:36 Ja tylko zacytuje swój post sprzed 11 lat.
A ja ci zacytuję swój z wczoraj.
Gdyby nie czterdzieści lat protektoratu Ludowego Wojska Polskiego i budowy klubu na wzór CSKA (każde państwo demokracji ludowej miało taki klub resortowy, najczęściej oparty o resort siłowy, na marginesie to CWKS jest skrótem żywcem wziętym od CSKA) nie byłoby tych podstaw (dziesiątki tysięcy kibiców, które przez 40 lat sobie wychowano), które dały ogromny potencjał do budowy klubu w nowej rzeczywistości.
Niby tych mistrzostw za komuny było "tylko" cztery, ale klub nieprzerwanie grał w ekstraklasie, rokrocznie w czubie tabeli, grał regularnie w europejskich pucharach, miał w kadrze dziesiątki reprezentantów Polski, stadion z jupiterami (w PRLu, szczególnie do lat 80, mało który klub miał takie warunki). To wystarczyło by zbudować sobie olbrzymi kapitał, by po upadku komuny, po chwilowym kryzysie związanym z transformacją, stać się dominującym klubem w Polsce. Do tego brak konkurenta w mieście (Polonia i inne kluby były marginalizowane; bez takiego wsparcia jak CWKS - klub na świeczniku).
Często słyszę ten argument o ilości sukcesów przed 89 i po tej dacie, ale nikt nie zadaje sobie sprawy jak kluczowy dla tych sukcesów był okres komuny, który zbudował sławę i dominację klubu.
Po dziś dzień Legia korzysta z profitów, o jakich inny klub w Warszawie jakim jest Polonia, może pomarzyć. Nowoczesny i funkcjonalny Stadion podarowany za śmieszny czynsz, na którym Legia gospodaruje sobie jak chce i kiedy chce, prowadząc działalność gospodarczą. To właśnie od tego czasu biorą się najnowsze sukcesy Legii.
Te opowieści, jak to Legia była dyskryminowana za komuny, bo miała tylko 4 mistrzostwa Polski, to łykają tylko najmłodsze pelikany.
Dodatkowo dodam, że supernowoczesny stadion macie teraz bo wystarał się dla was komuch Walter, który z ramienia ITI i jego TVN miał bardzo mocne poparcie w ratuszu opanowanym od dziesięcioleci przez PO. Neokomuna ma się dobrze i dba o swoje dzieci. Możesz być pewien.
lubię czytać książki
Posty: 169
Rejestracja: 22.06.2024, 16:06

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: lubię czytać książki »

Jeszcze chwila i legioniści będą przekonywać, że Bordziłowski, Popławski i reszta tej czerwonej hołoty to tak naprawdę bohaterzy, który walczyli z Armią Czerwoną od środka :-)
localfootballfanatic
Posty: 33
Rejestracja: 19.06.2024, 09:41

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: localfootballfanatic »

Skąd takie poruszenie w małych ekipach z Warszawy i Mazowsza? Mam wrażenie, że coraz więcej decyduje się na powrót po latach lub stworzenie klimatu kibicowskiego na lokalnych klubach w swoich miastach/wsiach/dzielnicach od podstaw. Jeszcze kilka lat temu praktycznie nigdzie tego nie było. pzdr
yalla
Posty: 348
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: yalla »

lubię czytać książki pisze: 06.08.2024, 13:32 Jeszcze chwila i legioniści będą przekonywać, że Bordziłowski, Popławski i reszta tej czerwonej hołoty to tak naprawdę bohaterzy, który walczyli z Armią Czerwoną od środka :-)
Nie, nikt tak nie będzie twierdził, bo gnidy to gnidy. Tylko jakbyś przeczytał wpis K_89 ze zrozumieniem, to pewne rzeczy byś... zrozumiał. No ale lepiej iść w zaparte i utarte slogany niż podyskutować o faktach i historii.
localfootballfanatic pisze: 06.08.2024, 13:42 Skąd takie poruszenie w małych ekipach z Warszawy i Mazowsza? Mam wrażenie, że coraz więcej decyduje się na powrót po latach lub stworzenie klimatu kibicowskiego na lokalnych klubach w swoich miastach/wsiach/dzielnicach od podstaw. Jeszcze kilka lat temu praktycznie nigdzie tego nie było. pzdr
Ogólnie jako naród ruszyliśmy na stadiony. Legia notuje obecnie najwyższe średnie frekwencje w historii, na byle mecz bilety są wyprzedane kilka dni przed. I to w środku marazmu piłkarskiego, gdzie drużyna walczy raczej rok w rok o puchary a nie mistrza no i może Liga Konferencji nieco mobilizuje ludzi, gdyż mimo że to najniższej rangi eurorozgrywki, to zawsze fajnie zobaczyć spotkanie z Aston Villą na przykład. Przekłada się to też na mniejsze ekipy, które ruszyły także na swoje osiedlowe kluby, choć w przypadku każdej wygląda to inaczej - u jednych lepiej/u drugich gorzej. Na K6 bez zmian - mizeria - i nie jest to jakiś kolejny przytyk a suche fakty.

Nie śledzę frekwencji we Wrocławiu, Białymstoku czy Poznaniu, ale tam chyba też solidnie to wygląda. Widzew z większym stadionem też na pewno generowałby duże liczby.
Stpne
Posty: 555
Rejestracja: 05.08.2024, 20:33

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Stpne »

lubię czytać książki pisze: 06.08.2024, 13:32 Jeszcze chwila i legioniści będą przekonywać, że Bordziłowski, Popławski i reszta tej czerwonej hołoty to tak naprawdę bohaterzy, który walczyli z Armią Czerwoną od środka :-)
:))) Postaraj się lepiej. Dobry żart z tym nickiem. Nie tyle lubisz czytać (najwyraźniej nie lubisz), tylko pisać (pod propagandową tezę). Wykazałem ci płytką manipulację na cytatach głównie z twojego własnego źródła, a odpowiedź taka jak wyżej. Chyba nie należało się spodziewać więcej.
StanisławAnioł
Posty: 33
Rejestracja: 23.04.2022, 17:30

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: StanisławAnioł »

yalla pisze: 06.08.2024, 15:36
lubię czytać książki pisze: 06.08.2024, 13:32 Jeszcze chwila i legioniści będą przekonywać, że Bordziłowski, Popławski i reszta tej czerwonej hołoty to tak naprawdę bohaterzy, który walczyli z Armią Czerwoną od środka :-)
Nie, nikt tak nie będzie twierdził, bo gnidy to gnidy. Tylko jakbyś przeczytał wpis K_89 ze zrozumieniem, to pewne rzeczy byś... zrozumiał. No ale lepiej iść w zaparte i utarte slogany niż podyskutować o faktach i historii.
localfootballfanatic pisze: 06.08.2024, 13:42 Skąd takie poruszenie w małych ekipach z Warszawy i Mazowsza? Mam wrażenie, że coraz więcej decyduje się na powrót po latach lub stworzenie klimatu kibicowskiego na lokalnych klubach w swoich miastach/wsiach/dzielnicach od podstaw. Jeszcze kilka lat temu praktycznie nigdzie tego nie było. pzdr
Ogólnie jako naród ruszyliśmy na stadiony. Legia notuje obecnie najwyższe średnie frekwencje w historii, na byle mecz bilety są wyprzedane kilka dni przed. I to w środku marazmu piłkarskiego, gdzie drużyna walczy raczej rok w rok o puchary a nie mistrza no i może Liga Konferencji nieco mobilizuje ludzi, gdyż mimo że to najniższej rangi eurorozgrywki, to zawsze fajnie zobaczyć spotkanie z Aston Villą na przykład. Przekłada się to też na mniejsze ekipy, które ruszyły także na swoje osiedlowe kluby, choć w przypadku każdej wygląda to inaczej - u jednych lepiej/u drugich gorzej. Na K6 bez zmian - mizeria - i nie jest to jakiś kolejny przytyk a suche fakty.

Nie śledzę frekwencji we Wrocławiu, Białymstoku czy Poznaniu, ale tam chyba też solidnie to wygląda. Widzew z większym stadionem też na pewno generowałby duże liczby.
Piłkarski marazm Legii? O żesz ty w mordę, marazm to by był gdybyście 20 lat grali w 3 lidze ciekawe czy wtedy na mecze z KS Piaseczno frekwencja przekraczała by 25 % pojemności stadionu CWKSu
Spaacerowicz
Posty: 566
Rejestracja: 08.01.2018, 15:31

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Spaacerowicz »

Liga Konferencji, Polissia Żytomierz – Olimpija Lublana & Olimpia Warszawa:

https://i.postimg.cc/m2MpjxPq/453631448 ... 1000-n.jpg

Ktoś coś więcej na ten temat? To jest oficjalna zgoda? Jeśli tak to od kiedy? Częste wzajemne wizyty?
Spaacerowicz
Posty: 566
Rejestracja: 08.01.2018, 15:31

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Spaacerowicz »

Dzięki. No powiem, że niezłe zaskoczenie ;)
Co by wyczerpać temat to jeszcze ciekaw jestem genezy, jak do tej zgody doszło jeśli to nie tajemnica.
ImperatorMistrz
Posty: 477
Rejestracja: 28.08.2011, 12:54

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: ImperatorMistrz »

yalla pisze: 05.08.2024, 19:29
lubię czytać książki pisze: 05.08.2024, 17:45 skoro tak się brzydzicie komuną to dlaczego grupy kibicowskie cały czas używają nazwy CWKS?
A czego mamy się wstydzić, wojskowej historii klubu? To Śląsk ma się wstydzić też WKS-u? Lech że był kolejowy i KKS?
Jaki dzban.

Cwks to nic innego jak cska. Cwks powstal za komuny i z początku byk to cwks warszawa. Fonfara przygłup wytatuował sobie komunistyczny herb.

Kibice legi to idioci do kwadratu.

https://www.rp.pl/wydarzenia/art1290371 ... ycja-legii
yalla
Posty: 348
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: yalla »

StanisławAnioł pisze: 06.08.2024, 18:45
yalla pisze: 06.08.2024, 15:36
lubię czytać książki pisze: 06.08.2024, 13:32 Jeszcze chwila i legioniści będą przekonywać, że Bordziłowski, Popławski i reszta tej czerwonej hołoty to tak naprawdę bohaterzy, który walczyli z Armią Czerwoną od środka :-)
Nie, nikt tak nie będzie twierdził, bo gnidy to gnidy. Tylko jakbyś przeczytał wpis K_89 ze zrozumieniem, to pewne rzeczy byś... zrozumiał. No ale lepiej iść w zaparte i utarte slogany niż podyskutować o faktach i historii.
localfootballfanatic pisze: 06.08.2024, 13:42 Skąd takie poruszenie w małych ekipach z Warszawy i Mazowsza? Mam wrażenie, że coraz więcej decyduje się na powrót po latach lub stworzenie klimatu kibicowskiego na lokalnych klubach w swoich miastach/wsiach/dzielnicach od podstaw. Jeszcze kilka lat temu praktycznie nigdzie tego nie było. pzdr
Ogólnie jako naród ruszyliśmy na stadiony. Legia notuje obecnie najwyższe średnie frekwencje w historii, na byle mecz bilety są wyprzedane kilka dni przed. I to w środku marazmu piłkarskiego, gdzie drużyna walczy raczej rok w rok o puchary a nie mistrza no i może Liga Konferencji nieco mobilizuje ludzi, gdyż mimo że to najniższej rangi eurorozgrywki, to zawsze fajnie zobaczyć spotkanie z Aston Villą na przykład. Przekłada się to też na mniejsze ekipy, które ruszyły także na swoje osiedlowe kluby, choć w przypadku każdej wygląda to inaczej - u jednych lepiej/u drugich gorzej. Na K6 bez zmian - mizeria - i nie jest to jakiś kolejny przytyk a suche fakty.

Nie śledzę frekwencji we Wrocławiu, Białymstoku czy Poznaniu, ale tam chyba też solidnie to wygląda. Widzew z większym stadionem też na pewno generowałby duże liczby.
Piłkarski marazm Legii? O żesz ty w mordę, marazm to by był gdybyście 20 lat grali w 3 lidze ciekawe czy wtedy na mecze z KS Piaseczno frekwencja przekraczała by 25 % pojemności stadionu CWKSu
Tak, mamy piłkarski marazm, bo widzisz jesteśmy najbardziej utytułowanym klubem w kraju, z największym budżetem z tego co wiem, a mimo to od kilku lat nie zdobyliśmy mistrza Polski. Dla nas każdy inny rezultat na koniec sezonu niż 1. miejsce to porażka. No tak to już w świecie bywa, że tam gdzie sukcesy tam i frekwencja, choć są wyjątki (np. Dynamo Drezno). Także Stanisławie Aniele, zrozum, że sukcesy sportowe przyciągają ludzi, takie już są prawidłowości tego sportowego środowiska.
Bugi2017
Posty: 200
Rejestracja: 19.08.2017, 21:36

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Bugi2017 »

Spaacerowicz pisze: 06.08.2024, 19:43 Dzięki. No powiem, że niezłe zaskoczenie ;)
Co by wyczerpać temat to jeszcze ciekaw jestem genezy, jak do tej zgody doszło jeśli to nie tajemnica.
Ponad 20 lat temu od prywatnych znajomości
HalaMadrid06
Posty: 66
Rejestracja: 24.06.2024, 02:05

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: HalaMadrid06 »

Jak Legia się odnosi do grupy arabskich raperów mieszkających w WWA którzy terroryzuja Polaków?
Baryła90s
Posty: 158
Rejestracja: 01.08.2024, 17:37

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Baryła90s »

A co to znowu za jakieś tureckie klany się wożą po Warszawie i robią porządki na ulicach? Jakieś EBK i inne łby, a legiunia cicho.
Jacula20
Posty: 69
Rejestracja: 20.01.2023, 15:58

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Jacula20 »

HalaMadrid06 pisze: 07.08.2024, 00:35 Jak Legia się odnosi do grupy arabskich raperów mieszkających w WWA którzy terroryzuja Polaków?
a jak się ma odnosić skoro chłop razem z nimi jedzie z tematem i z nimi trenuje na jednej sali? XD
ktopytaniebladzi
Posty: 13
Rejestracja: 23.07.2024, 11:14

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: ktopytaniebladzi »

To jakieś Afgańce i Turasy, którzy szczycą się ulicznym życiem, noże, maczety, pistolety, znajdują słabsze ofiary i wrzucają to w neta. Ktoś tego Enzo pytał czy się Legionistów nie boi to powiedział, że Legia go nie ruszy
gitnawolnosci
Posty: 19
Rejestracja: 05.08.2024, 14:02

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: gitnawolnosci »

Jacula20 pisze: 07.08.2024, 11:23
HalaMadrid06 pisze: 07.08.2024, 00:35 Jak Legia się odnosi do grupy arabskich raperów mieszkających w WWA którzy terroryzuja Polaków?
a jak się ma odnosić skoro chłop razem z nimi jedzie z tematem i z nimi trenuje na jednej sali? XD
Jak ten enzo to ma ku*** udo wielkości mojego ramienia, a łydkę jak patyczak. Co on niby trenuje? jakby trenował to by nie wjeżdżał z przewagą i sprzętem na jakichś przećpanych raperków. Typ ma po prostu plecy (np. na Pradze)

Jest to ku*** śmiechu warte, że grupa cyganów czy innych ciapaków terorryzuje ludzi w Warszawie i nikt z tym nic nie robi, ale no tutaj oprawy refugees welcome, a za kurtyną?
ODPOWIEDZ