Jak bym napisał, że tą grupę pokonaliśmy, to faktycznie by to bajka była, bo jedynie skutecznie się obroniliśmy mając ku temu doskonałe warunki. Jak by ze dwóch chociaż siatkę przeskoczyło, to pewnie miło tej sytuacji bym nie wspominał. Zresztą to nie temat na jakieś wspominki, są do tego oddzielne, może coś tam za kilka lat skrobnę :)Witalski pisze: 27.12.2022, 15:55 Winkler powinieneś bajki pisać.Przed setką ŁKS nie uciekaliście,dopiero jak ich było 200 to zaczęliście palić wrotki.Byliście niczym Denis Załęcki który przed 20 czy 30 Zawiszakami nie uciekał,dopiero jak ich było 70 to się ulotnił.
Mocno naciągana ta twoja historyjka.
A co do Bliźniaków to nie jest czasem ten gość co prowadził doping i rzucił słynne ''podnoście te odrosty bo wam uschnom''?Chodzi czy tam chodzą jeszcze na Widzew?
Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Siatka musiała być by z dwu metrowa by nie mogli jej przeskoczyć. A nie siatka oddzielająca dwa torowiska . No ale za parę lat usłyszymy baśnie Andersena
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
A skąd to wywnioskowałeś? Przeczytałeś mój wpis ze zrozumieniem? Tak, siatka miała 3 metry wysokości i jeszcze drut kolczasty... To wystarczyło na tą przypadkową zbieraninę po meczu.... Zresztą przez lata w tym miejscu nie za dużo się zmieniło, powstała raptem stacja benzynowa, ale siatki mają tam już ponad 40 lat, szczególnie ta służąca do reklam oddzielająca torowiska :) Dla mnie to klasyczna śmieszna historia, zakończona fartem, znam o wiele lepsze, ale o tym to sobie z kumplami mogę pogadać, a na pewno nie na tym forum.Zigzag pisze: 27.12.2022, 19:38 Siatka musiała być by z dwu metrowa by nie mogli jej przeskoczyć. A nie siatka oddzielająca dwa torowiska . No ale za parę lat usłyszymy baśnie Andersena
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
https://www.widzewtomy.net/widzew-gotow ... rca-lodzi/. Niezły kabaret macie w tym Widzewie
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Jak już to stacja CPN była na ogrodowej chyba że mówisz o tej róg włókniarzy a legionów .
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Nie sądze że byliście tak popularni i wszyscy was znali ale może i tak było jedyne co wiem to C. Z dhw poznałem na ŁKSie
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Kabaret jest spowodowany przez rządzących w tym mieście i ból d*** do Widzewa i DróżdżaZigzag pisze: 27.12.2022, 20:01 https://www.widzewtomy.net/widzew-gotow ... rca-lodzi/. Niezły kabaret macie w tym Widzewie
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
To nie żaden ból do d*** tylko kwestia politowania bo megalomania Widzewa jest wielka. Chcecie grać na narodowym
I myślicie że zajmujecie cały stadion ?
I myślicie że zajmujecie cały stadion ?
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Wszystko wam manipulują . Może trzeba innej polityki klubu ,stadion za mały a dzięki komu dzięki kibicom którzy chcieli na już?
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Czy ty czytałeś historie winklera ? 4 na 100 to nawet my biegnąc wiedzieliśmy że jak się postawią szans nie mamy choć było ciemno a oni w 4 przegonili 100
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Matrix jak nie oglądałeś to wypierdźielaj do piaskownicy
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
A kim jest?
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Co cię to interesuje kto prowadzi . Celebrytą i tak nie zostanieszNiikodem pisze: 28.12.2022, 18:10 Zigacz wiesz kto prowadzi doping na eŁkaeSie?
(Podaj ksywę)
To wie każdy kto chodzi na więcej niż 3 mecze na rok ;)
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Aż nie chce mi się ciebie obrażać bo gdy każdy prosi cię by się z tobą spotkać to unikasz odpowiedzi
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
A co to jest 60 bo nie rozumiem. Próbowałem się spotkać z Tobą parę razy i nadal cisza .siedziałeś kiedyś np że wiesz co to 60
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Wypierdoli w końcu ktoś tego artystę
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Salowy_Choroszcz jak się ordynator dowie, że podopieczni kolejny raz się do służbowego komputera dorwali to błaganie o kolejną szansę może nic nie dać i tym razem faktycznie z roboty wypierdoli..
-
Salowy_Choroszcz
- Posty: 70
- Rejestracja: 11.10.2022, 15:14
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Z innymi pacjentami nie ma takiego problemu jak właśnie z Nikodemem, chcemy go zamknąć w piwnicy ale może to być mało humanitarne, ostatnio kitral telefon w odbycie i nie wiemy co jeszcze wymyśli, pozdrawiam.absnet pisze: 28.12.2022, 21:21 Salowy_Choroszcz jak się ordynator dowie, że podopieczni kolejny raz się do służbowego komputera dorwali to błaganie o kolejną szansę może nic nie dać i tym razem faktycznie z roboty wypierdoli..
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Ej, obiecaliście, że nie będziecie mi już grzebać w odbycie!
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Dla normalnych - zainteresowanych tematem:JuriSosu pisze: 25.12.2022, 02:26 Drogi Kolego, Włókniarz Pabianice nigdy nie trzymał z widzewem...jedynie w połowie lat 90-tych, kiedy starzy się wykruszyli, a widzewiacy z Pabianic biegali też na Włókniarz przez chwilę był układ, który dość szybko przerodził się w mega kosę i wszystko wróciło do normy. Wiem bo to przeżyłem, więc nie siej farmazonów ....
Mówienie, że kiedykolwiek Włókniarz Pabianice był za ŁKS lub Widzewem z perspektywy czasu uważam za nadużycie. W latach 90tych gdzie ruch kibicowski szybko rozwijał się, prawie każdy "dzieciak" swoją przygodę z kibicowaniem zaczynał lokalnie od Włókniarza. Szczególnie, że nie mozna zapominać, że na Włókniarz Pabianice trzeba patrzeć szerzej niż na piłke nożną. Koszykówka żeńska odgrywała, szczególnie w latach 90tych (ale nie tylko) znaczącą rolę. Specyfiką Pabianic było to, że na trybunach Włókniarza zasiadali zawsze fani i ŁKS i Widzewa, bo trudno było nie być w Pabianicach zadeklarowanym kibicem jednej z tych drużyn :) Ale lata 90te były specyficzne, na kibicowanie bardziej patrzyło się najpierw lokalnie, później regionalnie czy globalnie co niesamowicie zmieniło się w XXI wielu, tak jak zmienił się ruch ultras czy postrzeganie kibicowania i zupełnie inne spojrzenie na chuligankę (treningi itp) i to młodszym kibicom, którzy słabiej pamietają te lata może wydawac się dziwaczne. Czym kolejne roczniki dorastały i przejmowały młyn, młynek, przewagę na trybunie (zwał jak zwał) tym można było mieć wrażenie, że klub jest bardziej pro któraś ze stron. Z biegiem lat i dorastaniem młodzieży i rywalizacją łódzką także sytuacja na Włókniarzu się polaryzowała. Na początku XXI wielu "światło" na Włókniarzu zgasił Widzew (co było wg mnie idealnym przejawem/przykładem zmian jakie własnie miały miejsce w ruchu kibicowskim w PL) ale w latach 90tych także ŁKS wielokrotnie atakował Włókniarza. Choćby pamiętne kamionki pociągów jadące na derby koszykarskie.
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Pamiętam awanturę na meczu kosza Włókniarza z Widzewem, gdzie główną rolę odgrywał ŁKS, to było z 15 lat temu a może więcej. Wtedy Włókniarz miał zgodę z ŁKS czy był fc?
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Nie kojarzę teraz takiego zdarzenia. Co do pytania - ani jedno ani drugie. W XXI wieku do incydentów wokół kosza dochodziło za to podczas meczy ŁKS - Włókniarz. To był po prostu czas dużej aktywności każdej ze stron (ŁKS, Widzew) i dobra okazja do konfrontacji. Na trybunach podczas meczy bywał neutral ale też bywały bluzgi obustronne. Od około 2005 roku przez kolejne kilka lat ruch kibicowski na Włókniarzu w zasadzie umarł lub był mega ograniczony.APU pisze: 29.12.2022, 12:19 Pamiętam awanturę na meczu kosza Włókniarza z Widzewem, gdzie główną rolę odgrywał ŁKS, to było z 15 lat temu a może więcej. Wtedy Włókniarz miał zgodę z ŁKS czy był fc?
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
To było tak dawno, że mogłem pomylić fakty, bo byłem małolatem, ale to była dość głośna awantura, pokazywana wielokrotnie w TV, była też na na jednej z kasetVHS wydawanych wtedy z awanturami i oprawami ( na tamte czasy te kasety to była mega rzecz, chyba ktoś z Wrocławia je montował) Możliwe że to było starcie ŁKSu z Włókniarzem i to był koniec ich dobrych relacji.
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Terror Śródmieście: zniszczone grafy Widzewa
https://www.youtube.com/watch?v=2-b9TslxKcA
https://www.youtube.com/watch?v=2-b9TslxKcA
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
W sumie nie musicie odpowiadać. Wydaje mi się, że robię konkretny, kumaty ranking
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Taśmy od Smagacza z Jawora oglądała cała Polska :-))APU pisze: 29.12.2022, 16:36 To było tak dawno, że mogłem pomylić fakty, bo byłem małolatem, ale to była dość głośna awantura, pokazywana wielokrotnie w TV, była też na na jednej z kasetVHS wydawanych wtedy z awanturami i oprawami ( na tamte czasy te kasety to była mega rzecz, chyba ktoś z Wrocławia je montował) Możliwe że to było starcie ŁKSu z Włókniarzem i to był koniec ich dobrych relacji.
Awantura o której piszesz była jakoś w 2002/2003 roku na starej hali pod trybuna główna.
MRKS ewakuował się wtedy ze swojego sektora a za nimi ruszył ŁKS
Po tej awanturze ruch kibicowski na Wlokniarzu mocno upadł a w 2004 w Pabianicach powstal Fight Club, Sąsiadów ( Czy należeli do niego byli Włókniarze wiedzą Ci którzy mają wiedzieć, ja nie będę o tym pisał by nie robić afer na forum mimo że. Prawda zawsze obroni się sama )
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Pierwsze zdanie jest jak najbardziej prawdziwe, reszta to rozumiem Twoje subiektywne odczucie :)thorgal pisze: 29.12.2022, 12:04Dla normalnych - zainteresowanych tematem:JuriSosu pisze: 25.12.2022, 02:26 Drogi Kolego, Włókniarz Pabianice nigdy nie trzymał z widzewem...jedynie w połowie lat 90-tych, kiedy starzy się wykruszyli, a widzewiacy z Pabianic biegali też na Włókniarz przez chwilę był układ, który dość szybko przerodził się w mega kosę i wszystko wróciło do normy. Wiem bo to przeżyłem, więc nie siej farmazonów ....
Mówienie, że kiedykolwiek Włókniarz Pabianice był za ŁKS lub Widzewem z perspektywy czasu uważam za nadużycie. W latach 90tych gdzie ruch kibicowski szybko rozwijał się, prawie każdy "dzieciak" swoją przygodę z kibicowaniem zaczynał lokalnie od Włókniarza. Szczególnie, że nie mozna zapominać, że na Włókniarz Pabianice trzeba patrzeć szerzej niż na piłke nożną. Koszykówka żeńska odgrywała, szczególnie w latach 90tych (ale nie tylko) znaczącą rolę. Specyfiką Pabianic było to, że na trybunach Włókniarza zasiadali zawsze fani i ŁKS i Widzewa, bo trudno było nie być w Pabianicach zadeklarowanym kibicem jednej z tych drużyn :) Ale lata 90te były specyficzne, na kibicowanie bardziej patrzyło się najpierw lokalnie, później regionalnie czy globalnie co niesamowicie zmieniło się w XXI wielu, tak jak zmienił się ruch ultras czy postrzeganie kibicowania i zupełnie inne spojrzenie na chuligankę (treningi itp) i to młodszym kibicom, którzy słabiej pamietają te lata może wydawac się dziwaczne. Czym kolejne roczniki dorastały i przejmowały młyn, młynek, przewagę na trybunie (zwał jak zwał) tym można było mieć wrażenie, że klub jest bardziej pro któraś ze stron. Z biegiem lat i dorastaniem młodzieży i rywalizacją łódzką także sytuacja na Włókniarzu się polaryzowała. Na początku XXI wielu "światło" na Włókniarzu zgasił Widzew (co było wg mnie idealnym przejawem/przykładem zmian jakie własnie miały miejsce w ruchu kibicowskim w PL) ale w latach 90tych także ŁKS wielokrotnie atakował Włókniarza. Choćby pamiętne kamionki pociągów jadące na derby koszykarskie.
Poniżej opis, który już kiedyś pojawił sie na tym forum:
"Początki kibiców Włókniarza Pabianice to druga połowa lat 70-tych. Od samego początku głównym miejscem spotkań były mecze koszykarek , które awansowały do ekstraklasy, lecz w latach osiemdziesiątych fani MRKS-u pojawiali się też na piłce. Była to zdecydowanie dobra ekipa jak na tamte czasy. W tamtym okresie kibice Włókniarza posiadali regionalny układ-zgodę z kibicami Łódzkiego Klubu Sportowego, będąc wręcz w Polsce uważani za bastion biało-czerwono-białych, oraz bodajże od 83 roku zgodę z kibicami Lecha Poznań, których jeszcze na początku lat 90-tych Włókniarz wspierał min na Widzewie. Niestety nie mam na chwilę obecną już kontaktu z żadnym kibolem z tamtego okresu więc można powiedzieć , że poza podstawami wiem o latach 80-tych niewiele. Na pewno wielokrotnie w tym okresie (do roku 88) Włókniarz wspierał ŁKS, głównie oczywiście na derby Łodzi gdzie bywało i około 200 fanów z Włókniarza, a głównym wrogiem byli kibice Widzewa, zwłaszcza Ci z Sieradza, Zduńskiej Woli, Łasku itp., jeżdżących na mecze przez Pabianice (o Widzewie w Pabianicach nie było jeszcze wtedy mowy). Oczywiście głównym polem działania była koszykówka pań. W latach 80-tych powstała też najlepsza zgoda z koszykarskimi kibicami Stali Brzeg, która bazowała też pewnie na tym , że kibice Stali sympatyzowali ze Śląskiem Wrocław , a ten wiadomo miał wtedy silną zgodę z ŁKS-em. W 88 roku do historii przeszła zgoda z ŁKS-em, która w szybkim czasie przerodziła się w kosę. Na pierwsze dery koszykarek po zerwaniu zgody do Łodzi pojechało ok. 250 fanów Włókniarza, którzy zasiedli na sektorze ŁKS-u. Zresztą fani ŁKS-u wobec skromnej swojej liczby w tym dniu opuścili sale i jej rejony nie nękając już Włókniarza. Jednak w latach następnych to Włókniarz miewał spore kłopoty w Łodzi , których apogeum nastąpiło w roku 94 kiedy to na 80 osób wracających z pół finałowych derby koszykarek ustawiła się bojówka ŁKS-u zatrzymując pociąg na Retkini. Poza wybiciem szyb przeciwnikom nie udało się wjechać do środka. Była to jednak głośna akcja jak na tamte czasy. W 89 roku koszykarki zdobyły pierwsze Mistrzostwo Polski, a fani Włókniarza odwiedzili min Gdańsk w finale (Spójnia), gdzie o ile z koszykarskimi fanami Spójni panowała sielankowa atmosfera to z kibicami Lechii Włókniarz miał spore kłopoty min na dworcu. Kolejnym głośnym wydarzeniem były zajścia w Krakowie podczas finału w 92 roku. Na decydujący 5-ty mecz pojechała grupa ok 30 osób z Pabianic. Hala Wisły pękała w szwach, kibiców było co najmniej kilka setek więcej niż oficjalnie mogło się zmieścić. W miarę jak mecz przybierał nie najlepsze obroty dla Wisły i stawało się jasne , że koszykarki Włókniarza po raz 4-ty z rzędu zdobędą Mistrzostwo Polski kibiców TS- u ogarniał szał. Celem była oczywiście grupka Włókniarza na którą to w końcówce meczu rzuciła się Wisła min z nożyczkami. Gdyby nie Straż Miejska z Pabianic wizyta w Krakowie mogła zakończyć się bardzo nieszczęśliwie dla Włókniarza. Na początku lat 90-tych stara wiara zaczeła się wykruszać. Pozostali młodzi , którzy z czasem odrodzili się w miarę liczebnie lecz wśród nich z czasem powstał podział gdyż 2-3 regularnie jeździło na Widzew. Były to osoby z centrum mista i w późniejszym czasie wobec kosy pociągneli za sobą resztę fanów Włókniarza z tego rejonu Pabianic. W okolicach 94 roku można było mówić (co prawda nie o formalnym) układzie z widzewiakami z Pabianic. W 95 roku ok 60 osób udało się na mecz do Poznania z Olimpią, z której kibicami od bodaj finału z 94 roku Włókniarz miał zgodę. Mecz ten to zakończenie zgody z Lechem z którym już i tak nie było kontaktu, a dodatkowo Lechici dostali cynk, że z nami do nich jedzie Widzew. Prawda była taka, że było tylko kilku fanów Widzewa z Pabianic bez barw lecz Lech wpadł swoją bandą na hale przy Chwiałkowskiego i konkretnie obił grupę , która oczekiwała pod halą na mecz. Byli jednak też fani Widzewa w Pabianicach, którzy nie przepadali za Włókniarzem i po kilku incydentach doszło do ostrej kosy. Na pewno wpływ miał na to fakt, że w tym samym czasie w szeregi Włókniarza powróciło kilku starych z Bednarą na czele, który był też znanym kibicem ŁKS-u. Do tego grupa z osiedla Bugaj, która stanowiła większość na Włókniarzu znała się na co dzień z kibicami ŁKS-u z tego osiedla. Wizja wspólnych dobrych znajomości oraz wspólnego wroga coraz bardziej łączyła zamiast dzielić. Najpierw w swoim gronie pojawiły się rozmowy z cyklu: co by było gdyby? Następnie doszło do spotkania w Pabianicach na którym postanowiono, że ŁKS w swoim gronie przedyskutuje sprawę. Na swoim zebraniu organizacyjnym łodzianie przegłosowali sprawę i układ wszedł w życie. Był to rok 96. Układ to głównie wspólne akcje pabianickich fanów ŁKS-u z Włókniarzem na miejscowych widzewiaków jak i tych podróżujących przez Pabianice od strony Sieradza na mecze w Łodzi. Większa akcja wspólna z Łodzianami to obicie fanów Ceramiki Opoczno , którzy w kilkadziesiąt osób przybyli na ostatnią kolejkę 3 ligowych wzmagań piłkarzy do Pabianic świętować awans do 2 ligi. Spodziewano się liczniejszej grupy Opoczna oraz liczono , że może pojawią się Widzewiacy. Mecz trwał tylko 6 minut , a Opoczno zostało całkowicie obite i wykrojone. Natomiast jedną z największych awantur w tym czasie była duża bójka na dworcu w Pabianicach przed derby Łodzi ok 60 osobowej grupy ŁKS-u z Pabianic wśród których byli kibice Włókniarza z ok 200 osobową grupą widzewiaków z Sieradza, Kalisza itp. Bitwa była długa, wielokrotnie raz jedni gonili drugich jednak wobec przewagi liczebnej widzewiacy wygrali przeganiając naszych od dworca. Awanturze przyglądali się pochowani za radiowozy policjanci, którym zepsuł się od kamieni radiowóz, a dworzec w Pabianicach został pozbawiony kompletnie szyb. Lata 95-98 to okres , w którym Włókniarz był najczęściej jeżdżącą ekipą po Polsce za koszykarkami (od kilku do kilkudziesięciu osób). Eskapady te kilkukrotnie kończyły się awanturami min w Gorzowie i Starachowicach, gdzie Włókniarz będący w 32 osoby (3 z ŁKS-u) obił pod halą kilkunastu sympatyzujących z Widzewem kibiców Star-u oraz po wbiciu się na hale przegonił wszystkich ludzi z trybun. W 99 roku po wewnętrznych nieporozumieniach w Pabianicach doszło do kosy z ŁKS-em. Kulminacyjnym momentem było derby koszykarskie w Łodzi, gdzie pojawiło się około 30-tu fanów Włókniarza. W przerwie ŁKS zaatakował przez parkiet i trybunami. Włókniarz postawił się, odparł 2-3 ataki jednak kolejny atak był już skuteczny i Włókniarz musiał zerwać się z hali. Były to ostatnie chwilę istnienia jako takiej ekipy na Włókniarzu. W Pabianicach do głosu dochodzili kibice Widzewa, których było coraz więcej. ŁKS z Pabianic też miał wówczas dobrą ekipe. Włókniarz był coraz słabszy. W nowym milenium fani Włókniarza przestali się liczyć zupełnie w Pabianicach. Zostało dosłownie parę osób. Młodzi głodni wrażeń wybrali ŁKS, inni przestali się udzielać. W chwili obecnej Ci którzy kiedyś chodzili i jeździli na Włókniarz od czasu do czasu jeżdżą na ŁKS, natomiast na koszykarkach udziela się grupka bardzo młodych osób, która nie ma nic wspólnego z tamtą starą ekipą jednak jedyne co ich łączy ze starymi czasami to to iż używają i krzyczą starą nazwę czyli MRKS Włókniarz Pabianice, nazwę klubu , który formalnie od 94 roku nie istnieje...."
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Czy ktoś może wyrzucić tego podszywacza? To już nie jest zabawne...
-
Ukochane Miasto
- Posty: 126
- Rejestracja: 14.08.2014, 10:33
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
jestem tu bardzo rzadkim gościem w sensie wypisywania czegokolwiek ...ale na koniec roku sobie napiszę obiektywnie się starając :-).
Nie znam dokładnie tematu Włókniarza "kto co był" ale wiem jedno . Jako Widzewiak zostałem "ochrzczony" przez nich na szlaku kibicowskim w swoim życiu ,ponieważ dostałem pierwszy w******* od nich właśnie. W cugu po derbach czesali pociąg jak to często
mieli w zwyczaju . Rok? Nie chcę skłamać , derby u nas 1986-1987 (??). Dla mnie znienawidzona ekipa. Pamiętam że chłopy wtedy takie powpadały jak moje wujki z górnego śląska z kopalni :-0. Bicia wielkiego nie było ale upokorzenie i strach do dziś pamiętam.
rewanż na dworcu w Pabianicach x 2 przed derbami sporo lat później był bezcenny . Starzy wiedzą o czym piszę :-).
tylko że rewanż był już na kibolach Łksu
Ogólnie trasa Łódź- Kalisz w tamtych latach to była "szkoła przetrwania" i kuźnia charakterów dla młodych kiboli Widzewa.
miałem bliskie spotkania z Legią, Lechem i ze Śląskiem(ze Śląska to wszyscy wyglądali jak wypuszczeni spod celi . Prawie zwieracze mi puściły :-DD)
fajne różne bitki i ganianki ... piękne dni ! To se ne vrati.
Nie znam dokładnie tematu Włókniarza "kto co był" ale wiem jedno . Jako Widzewiak zostałem "ochrzczony" przez nich na szlaku kibicowskim w swoim życiu ,ponieważ dostałem pierwszy w******* od nich właśnie. W cugu po derbach czesali pociąg jak to często
mieli w zwyczaju . Rok? Nie chcę skłamać , derby u nas 1986-1987 (??). Dla mnie znienawidzona ekipa. Pamiętam że chłopy wtedy takie powpadały jak moje wujki z górnego śląska z kopalni :-0. Bicia wielkiego nie było ale upokorzenie i strach do dziś pamiętam.
rewanż na dworcu w Pabianicach x 2 przed derbami sporo lat później był bezcenny . Starzy wiedzą o czym piszę :-).
tylko że rewanż był już na kibolach Łksu
Ogólnie trasa Łódź- Kalisz w tamtych latach to była "szkoła przetrwania" i kuźnia charakterów dla młodych kiboli Widzewa.
miałem bliskie spotkania z Legią, Lechem i ze Śląskiem(ze Śląska to wszyscy wyglądali jak wypuszczeni spod celi . Prawie zwieracze mi puściły :-DD)
fajne różne bitki i ganianki ... piękne dni ! To se ne vrati.
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Ogólnie fajny tekst, dzięki. Nie mam wiedzy o tym co było przed ok 85 ale raczej trudno byłoby polemizować z tym co napisałeś. W dalszej części tekstu jest kilka szczegółów, gdzie mam zastrzeżenia do Twojej interpretacji lub opisu jak chociażby udział Włókniarza w słynnej awanturze na dworcu, czy braku widzewiaków w Pabianicach pod koniec lat 80tych. I choć faktycznie jak to ją nazwałeś "bugajowa" ekipa, nie ukrywała nigdy swojej sympatii do ŁKS nawet po tym jak Widzew zaczął dominować w mieście to nie znaczy, że nie było tez wcześniej na Włókniarzu grupy prowidzewskiej, szczególnie z zachodniej części miasta.JuriSosu pisze: 30.12.2022, 01:30
Pierwsze zdanie jest jak najbardziej prawdziwe, reszta to rozumiem Twoje subiektywne odczucie :)
Poniżej opis, który już kiedyś pojawił sie na tym forum:
"Początki kibiców Włókniarza Pabianice to druga połowa lat 70-tych....
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Fajnie poczytać o Pabianicach ale jak teraz wygląda w mieście sytuacja tylko bez opisów Nikosia bym prosił:)
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
a ja wiem jakie były proporcje, bo trochę jednak kumaty jestem, chłopie...
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Akcje na schodach to raczej wykreował Ruch, a nie ŁKS taka różnica.
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Byłem wśród tych biegających po naszej stronie ;) Chyba świętej pamięci Supeł z kilkoma desperatami wjechał im na sektor.Kojarzę że samo pojawienie się Włókniarz u nas było już dużą odwagą.1925 pisze: 30.12.2022, 00:35Taśmy od Smagacza z Jawora oglądała cała Polska :-))APU pisze: 29.12.2022, 16:36 To było tak dawno, że mogłem pomylić fakty, bo byłem małolatem, ale to była dość głośna awantura, pokazywana wielokrotnie w TV, była też na na jednej z kasetVHS wydawanych wtedy z awanturami i oprawami ( na tamte czasy te kasety to była mega rzecz, chyba ktoś z Wrocławia je montował) Możliwe że to było starcie ŁKSu z Włókniarzem i to był koniec ich dobrych relacji.
Awantura o której piszesz była jakoś w 2002/2003 roku na starej hali pod trybuna główna.
MRKS ewakuował się wtedy ze swojego sektora a za nimi ruszył ŁKS
Po tej awanturze ruch kibicowski na Wlokniarzu mocno upadł a w 2004 w Pabianicach powstal Fight Club, Sąsiadów ( Czy należeli do niego byli Włókniarze wiedzą Ci którzy mają wiedzieć, ja nie będę o tym pisał by nie robić afer na forum mimo że. Prawda zawsze obroni się sama )
Zwłaszcza wtedy kiedy mieliśmy ich za "zgodę" Widzewa
Fajne czasy awantur z pasem w rękach heh Tak jak przy okazji tego meczu
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Obie ekipy są aktywne mimo swoich problemów i to powinno cieszyć o u was też nie próżnują. A im mniej trafia do internetu tym lepiej, co najwyżej suche info bez żadnych szczegółów.Abr1908 pisze: 30.12.2022, 18:57 Tak na marginesie
Widzew jest aktywny całą rude jesienną. Jeżdżą i polują po każdym naszym meczu.Na różnych osiedlach .Bez szczegółów żeby nie ułatwiać wiadomo komu. To dla przykładu.Dla szczekaczy internetowych
Aktywiści nie można im odmówić
Póki co na mieście... Nikt nie ma wyraźnej przewagi
Widzew ma swoje problemy, a my swoje(konfident, kryminał)
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Przepraszam że się wpieprzam w temat łódzki ale gdzieś się natknąłem na temat że PZPR wspierał ŁKS ??? Większej bzdury nie słyszałem.
Od lat 70 -dziesiątych wszystkie fundusz za sprawą chyba Sobolewskiego szły na Widzew jako klub Robotniczy (nie wypalił numer ze Startem Łódź)
ŁKS był uważany za klub burżuazyjny, nie wiem ile w tym prawdy, ale mam albo miałem TEMPO z lat 80-tych gdzie przywódca szalikowców ŁKS-u opisywał całą sytuację.Pamiętam że w artykule tym był wątek Mariusza(balladę o Mariuszu śpiewała cała Polska) wyrzuconego z pociągu przez "legionistów"
gdzie wcale sprawcami nie byli mieszkańcami Warszawy. Specjalnie po nowym roku przetrzepię piwnicę ,jeżeli znajdę TEMPO z 84 roku postaram się zeskanować.
Jeżeli ktoś to czyta to proszę o odnośnik że ŁKS to klub sponsorowany przez PZPR (ktos tak napisał- bzdura) żebym wiedział do czego mam się odnieść.
Czy ktoś z ŁKS-iaków pamięta balladę o Mariuszu?
Od lat 70 -dziesiątych wszystkie fundusz za sprawą chyba Sobolewskiego szły na Widzew jako klub Robotniczy (nie wypalił numer ze Startem Łódź)
ŁKS był uważany za klub burżuazyjny, nie wiem ile w tym prawdy, ale mam albo miałem TEMPO z lat 80-tych gdzie przywódca szalikowców ŁKS-u opisywał całą sytuację.Pamiętam że w artykule tym był wątek Mariusza(balladę o Mariuszu śpiewała cała Polska) wyrzuconego z pociągu przez "legionistów"
gdzie wcale sprawcami nie byli mieszkańcami Warszawy. Specjalnie po nowym roku przetrzepię piwnicę ,jeżeli znajdę TEMPO z 84 roku postaram się zeskanować.
Jeżeli ktoś to czyta to proszę o odnośnik że ŁKS to klub sponsorowany przez PZPR (ktos tak napisał- bzdura) żebym wiedział do czego mam się odnieść.
Czy ktoś z ŁKS-iaków pamięta balladę o Mariuszu?
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Dasz radę dotrwać do Sylwestra???STYKS pisze: 30.12.2022, 21:21 Przepraszam że się wpieprzam w temat łódzki ale gdzieś się natknąłem na temat że PZPR wspierał ŁKS ??? Większej bzdury nie słyszałem.
Od lat 70 -dziesiątych wszystkie fundusz za sprawą chyba Sobolewskiego szły na Widzew jako klub Robotniczy (nie wypalił numer ze Startem Łódź)
ŁKS był uważany za klub burżuazyjny, nie wiem ile w tym prawdy, ale mam albo miałem TEMPO z lat 80-tych gdzie przywódca szalikowców ŁKS-u opisywał całą sytuację.Pamiętam że w artykule tym był wątek Mariusza(balladę o Mariuszu śpiewała cała Polska) wyrzuconego z pociągu przez "legionistów"
gdzie wcale sprawcami nie byli mieszkańcami Warszawy. Specjalnie po nowym roku przetrzepię piwnicę ,jeżeli znajdę TEMPO z 84 roku postaram się zeskanować.
Jeżeli ktoś to czyta to proszę o odnośnik że ŁKS to klub sponsorowany przez PZPR (ktos tak napisał- bzdura) żebym wiedział do czego mam się odnieść.
Czy ktoś z ŁKS-iaków pamięta balladę o Mariuszu?
ŁKS i klub burżuazyjny, no lepszego hitu nie słyszałem :) Dalej w temat nie będę brnął, bo będzie polemika na 5 stron szczególnie od osób, co historii nie zna. Co zrobił Sobolewski? Ogarnął dotacje z dzielnicy Widzew z manufaktur, czyli z 1/5 Łodzi, a ze umiał tą kasą zarządzać, to i historia w Łodzi inaczej się potoczyła. Tak w skrócie, wielkim skrócie. A balladę o Mariuszu to i ja doskonale pamiętam, jako Widzewiacy często ją śpiewaliśmy zmieniając raptem tylko jedną literkę...
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Ta ballada była śpiewana także i na Lechu.STYKS pisze: 30.12.2022, 21:21 Przepraszam że się wpieprzam w temat łódzki ale gdzieś się natknąłem na temat że PZPR wspierał ŁKS ??? Większej bzdury nie słyszałem.
Od lat 70 -dziesiątych wszystkie fundusz za sprawą chyba Sobolewskiego szły na Widzew jako klub Robotniczy (nie wypalił numer ze Startem Łódź)
ŁKS był uważany za klub burżuazyjny, nie wiem ile w tym prawdy, ale mam albo miałem TEMPO z lat 80-tych gdzie przywódca szalikowców ŁKS-u opisywał całą sytuację.Pamiętam że w artykule tym był wątek Mariusza(balladę o Mariuszu śpiewała cała Polska) wyrzuconego z pociągu przez "legionistów"
gdzie wcale sprawcami nie byli mieszkańcami Warszawy. Specjalnie po nowym roku przetrzepię piwnicę ,jeżeli znajdę TEMPO z 84 roku postaram się zeskanować.
Jeżeli ktoś to czyta to proszę o odnośnik że ŁKS to klub sponsorowany przez PZPR (ktos tak napisał- bzdura) żebym wiedział do czego mam się odnieść.
Czy ktoś z ŁKS-iaków pamięta balladę o Mariuszu?
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Na bugaju był Włókniarz i był f-c ŁKS-u, w którymś momencie było nam po drodze i powstał układ.thorgal pisze: 30.12.2022, 14:40Ogólnie fajny tekst, dzięki. Nie mam wiedzy o tym co było przed ok 85 ale raczej trudno byłoby polemizować z tym co napisałeś. W dalszej części tekstu jest kilka szczegółów, gdzie mam zastrzeżenia do Twojej interpretacji lub opisu jak chociażby udział Włókniarza w słynnej awanturze na dworcu, czy braku widzewiaków w Pabianicach pod koniec lat 80tych. I choć faktycznie jak to ją nazwałeś "bugajowa" ekipa, nie ukrywała nigdy swojej sympatii do ŁKS nawet po tym jak Widzew zaczął dominować w mieście to nie znaczy, że nie było tez wcześniej na Włókniarzu grupy prowidzewskiej, szczególnie z zachodniej części miasta.JuriSosu pisze: 30.12.2022, 01:30
Pierwsze zdanie jest jak najbardziej prawdziwe, reszta to rozumiem Twoje subiektywne odczucie :)
Poniżej opis, który już kiedyś pojawił sie na tym forum:
"Początki kibiców Włókniarza Pabianice to druga połowa lat 70-tych....
Na dworcu w awanturze był ŁKS z Pabianic i ok 20 osób z Włókniarza.
"o widzewie nie było mowy" w kontekście stricte chuligańskim.
"grupę pro widzewską" opisałem w poprzednim poście jak i jest w tym dużym opisie. Po tym jak w 88 padła zgoda z ŁKSem, oraz po pierwszym mistrzostwie koszykarek nastąpiła totalna wymiana pokoleń na Włókniarzu. Większość stanowili ludzie z centrum miasta... o tym wszystkim już pisałem.
Jak widzew zaczął dominować w mieście to Włókniarz już praktycznie nie istniał....
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Chodzi mi o Pabianice jak to teraz wygląda bo parę lat wstecz mocno dominował Widzew Łks nie przejawiał jakieś aktywności a swego czasu trosze tam grasowałemNiikodem pisze: 30.12.2022, 17:20 Jakie chcesz opisy?
Sytuacja bez większych zmian,miasto +/-50 na 50 %,chuligańsko my mocniejsi,na Żabieńcu coraz odważniej się pokazujemy,Widzew na Śródmieściu lekki progres,na Chojnach (terenie Rtsu)lubimy dać się we znaki,podobnie Radogoszczu.
Rozkład sił chuliganki(60-40%)na korzyść eŁKSy,ogólnie pod względem aktywności chyba ciut na plus dla rywali w tym roku,lecz nie brakowało także udanych akcji:)
Pozdrawiam.
