co za ku*** Ciule .... zenadagits pisze:Zapowiedz derbow
http://pl.youtube.com/watch?v=_P8nso8ud4s
Temat Trójmiejski - wszystko o wszystkim!
Moderatorzy: LechiaCHWM, Zorientowany
-
gdańszczanin
- Posty: 105
- Rejestracja: 13.04.2007, 09:12
- Derby mają przede wszystkim wymiar sportowy, ale wykraczają również daleko poza te ramy. To wydarzenie społeczne - mówi Andrzej Duffek, jeden z najsłynniejszych kibiców gdańskiej Lechii.
Tomasz Osowski: Czym są dla pana derby Trójmiasta?
Andrzej Duffek: Nie da się ukryć, że to coś więcej niż zwykły mecz. Derby to magia, wytwarza się podczas nich specyficzny klimat, który powoduje niesamowite podekscytowanie wszystkich uczestników widowiska. Niewątpliwie ma na to wpływ bliskość kontaktu z kibicami drużyny przeciwnej. To w końcu lokalny rywal, z którym, jakby nie patrzeć, walczy się o prymat zarówno na boisku, jak i trybunach. Uwielbienie dla swojego zespołu czasami zbyt mocno rozpala głowy, ale taka już specyfika derbów. Jednak najważniejszy jest aspekt sportowy, zwycięstwo w derbach to dla kibica prawdziwe święto.
W ilu meczach Lechia - Arka już pan uczestniczył?
- Szczerze mówiąc nie pamiętam, ale trochę się tych spotkań zebrało. Są natomiast derby, na których nie byłem i do dziś bardzo tego żałuję. To oczywiście rok 1984 i słynne zdobycie "górki" przez kibiców Lechii. Bardzo chciałem jechać na ten mecz, ale niestety zabrakło dla mnie biletu. To wersja oficjalna. Tak naprawdę byłem wtedy trochę za młody, by wybrać się samemu, a mój starszy brat Tadeusz nie za bardzo chciał zajmować się "młodym". Pozostały opowieści, których o tym spotkaniu nasłuchałem się bardzo dużo.
Jest mecz, który zapamiętał pan szczególnie?
- Symboliczny wymiar miały wiosenne derby w 1994 r., rozegrane w Gdańsku. Zażarta walka trwała nie tylko na boisku [ostatecznie Lechia wygrała 3:2 - red.], ale również na koronie stadionu. Policja nieustannie prowokowała kibiców biało-zielonych, a w zajściach uczestniczyli niemal wszyscy ludzie zasiadający na prostej. Niektórzy walczyli, a niektórzy zwyczajnie bronili się przed agresją policji. Jednak, kiedy w końcówce Lechia zdobyła zwycięską bramkę, zamieszki momentalnie ustały, liczyła się tylko wygrana biało-zielonych. To pokazało, co tak naprawdę jest najważniejsze - to była symboliczna wygrana sportu.
W jaki sposób szykujecie się do derbów z Lechią? Czy będzie wyjątkowy doping?
- Najważniejsze, żeby derby przebiegały w sportowej atmosferze. Derby zostały przeniesione na inny termin po to, by mogli oglądać je sympatycy obu drużyn i musimy to uszanować. W końcu czekaliśmy na to wydarzenie długich 9 lat. Nie sądzę, aby ze strony kibiców obu drużyn doszło do jakichś prowokacji. Oczywiście, jak to na derbach, nie obejdzie się pewnie bez mało przyjacielskich przyśpiewek, ale według mnie będą one pełniły funkcję swego rodzaju katalizatora, dzięki czemu nie objawią się inne formy agresji. Poza tym oba kluby muszą walczyć o jak najlepszy wizerunek, a jakiekolwiek zamieszki mogą go mocno nadwyrężyć. Dlatego wierzę, że na trybunach będzie spokojnie.
Arka może przegrać wszystko, oby tylko wygrała z Lechią. Takie hasło obowiązuje zresztą przed derbami na całym świecie - mówi Mariusz "Megafon" Jędrzejewski, który prowadzi doping na meczach Prokomu Arka Gdynia
Grzegorz Kubicki: Czym są dla pana derby Trójmiasta?
Mariusz Jędrzejewski: Są tacy, którzy na takie pytanie odpowiedzieliby panu, że to mecz jak mecz, jak każdy inny. Ale to nieprawda! Derby zawsze były i będą najważniejszymi meczami w sezonie. Arka może przegrać wszystko, oby tylko wygrała z Lechią. Takie hasło obowiązuje zresztą przed derbami na całym świecie - czy to w Glasgow, Mediolanie czy Krakowie... Takie spotkania zawsze są symboliczne i wyjątkowe. Mają niepowtarzalny klimat. Zwłaszcza, że w Trójmieście na derby czekamy już przecież dziewięć lat. To tak dużo czasu.
W ilu meczach Arka - Lechia już pan uczestniczył?
- Oooo... Trochę tego było. 20 albo i więcej. Nawet nie potrafię tego policzyć, bo nie były to tylko derby z Lechią. Właściwie trzeba by było policzyć wszystkie derby od 1976 r.
Jest mecz, który zapamiętał pan szczególnie?
- Ostatni mecz z Lechią rozegrany na stadionie w Gdyni. To były przerwane derby, policja po raz pierwszy w Polsce użyła wtedy broni gładkolufowej. Mam nadzieję, że teraz obędzie się bez awantur, że nic nie zakłóci przebiegu spotkań w Gdańsku i potem w Gdyni. Choć mam pewne obawy, czy policja i ochrona będą w stanie właściwie zabezpieczyć porządek na stadionach... Liczę jednak, że my kibice, pokażemy całej Polsce, że derby Trójmiasta to dla nas wyjątkowe, sportowe święto, a nie okazja do awantur. Liczę na świetne widowiska i oczywiście dwie wygrane Arki.
W jaki sposób szykujecie się do derbów z Lechią? Czy będzie wyjątkowy doping?
- Na mecz w Gdańsku nie szykujemy żadnych fajerwerków, bo niewiele będziemy mogli tam zrobić. Boleję nad tym, że nie możemy pojechać do Gdańska w liczbie 2,5-3 tys. kibiców, jak to było podczas poprzednich derbów. Teraz, po zaostrzeniu przepisów, na stadionie Lechii przygotowano dla nas jedynie 400 biletów. Moim zdaniem takie ograniczenia niczemu nie służą, a na pewno nie atrakcyjności widowiska. Myślę, że można to było rozwiązać inaczej. Dobrze chociaż, że na stadionie w Gdyni stanie w tym czasie telebim, gdzie będzie relacja na żywo, ale to przecież nie to samo. 400 biletów rozeszło się w Gdyni błyskawicznie. Staraliśmy się je podzielić sprawiedliwie, między kluby kibica i dzielnice. Pojedzie nas zaledwie 400, więc nic wielkiego nie zrobimy. Pojedziemy, pośpiewamy i to wszystko. Co innego mecz w Gdyni. To już zupełnie inna para kaloszy. Wtedy oprawa będzie wyjątkowa, szykujemy kilka niespodzianek. Oczywiście, wszystkie związane są z fajną zabawą dla kibiców.
Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto
-
uwazny czytelnik
- Posty: 6
- Rejestracja: 23.03.2007, 00:56
-
malek3
-
NajwiększyHooliganWPolsce
- Posty: 274
- Rejestracja: 04.06.2007, 10:06
- Lokalizacja: Elbląg/Trójmiasto
Pierwszy mecz jest u Was, wiec nie piernicz, że to Arki wina bo dali 400. Poza tym w regulaminie jest 5 procent pojemności i tyle powinno być. Stadion macie zgłoszony na 1000, a Arka na 8000. Jak gracie z kim innym to też się najpierw pytacie ile dostaniecie biletów i tyle samo przeznaczacie dla gości u siebie ?
-
malek3
-
NajwiększyHooliganWPolsce
- Posty: 274
- Rejestracja: 04.06.2007, 10:06
- Lokalizacja: Elbląg/Trójmiasto
-
NajwiększyHooliganWPolsce
- Posty: 274
- Rejestracja: 04.06.2007, 10:06
- Lokalizacja: Elbląg/Trójmiasto
dobra już stało się będzie na przyszły sezon w 1 lidze może "normalniej".PetykLG pisze:to sie zmienilo ze u Was luzem 2 tys (tak twierdzisz) ale nikt nie kwapil sie dac nam chociaz tysiaka a u Nas luzem 3 tys(raczej 2 po remoncie) i my zastrzeglismy ze damy jak wy dacie.malek3 pisze:Duzo ekip nie bede wymieniał wchodzilo w Gdansku wiecej niz 400 ludzi wiem ze na derby jest sraczka ale na ten sektor wchodzi na luzie 3 klocki tak samo jak na ejsmonda wchodziło 2 klocki wiec wie wiem co sie zmienilo.
Bo co to za derby jak Was u nas 2 tys a my dostajemy ochlapy w postaci 400 biletow...
My damy tyle biletów ile Wy nam dacie.
Prosta filozofia.
I dlatego mamy po 400 biletow.
BKS
LECHIA
władcy północy
LECHIA
władcy północy
-
malek3
W klatce na Olimpijskiej na pewno zmieści się więcej niż 400, więc tyle uzgodniły obydwie strony, bądź milicja nie wyraziła zgody na więcej albo po prostu obliczyli 5 % co u nas (oficjalnie) równa się 400, a u Was powinno 500, ale niech już będzie, że po równo. Swoją drogą ciekawe są te pojemności stadionów, co roku inne. Każdy doskonale wie, że pojemność jest większa, ale zaniżana właśnie ze względu na problemy związane z takimi meczami... oczywiście bilety drukowane są na potęgę i na niektórych meczach dziwnie pojemność wzrasta...
-
Darko Panchew
- Posty: 139
- Rejestracja: 31.03.2007, 17:02
- Lokalizacja: DA
- Kontakt:
W naszej klatce chyba się więcej nie zmieści. To fakt, że inne ekipy przyjeżdżały w większej liczbie ale jak zobaczycie na fotce klatka jest teraz przebudowana (czytaj zmniejszona):
http://foto.onet.pl/ghlyl,yuwseseworke, ... ?D=1#boaq1
Nowa klatka to (wg mnie) ta część, która będzie pomalowana na jasno Zielony
http://foto.onet.pl/ghlyl,yuwseseworke, ... ?D=1#boaq1
Nowa klatka to (wg mnie) ta część, która będzie pomalowana na jasno Zielony
W Wolnym Mieście Gdańsku......
-
Lord of North
- Posty: 148
- Rejestracja: 17.04.2007, 14:11
- Lokalizacja: z Gdyni
http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35610,4649706.html
Młodzi piłkarze walczą o boisko.
Jeśli sekcja piłkarska Gedanii nie znajdzie nowego boiska, 250 młodych zawodników klubu nie będzie miało gdzie trenować .
Niedawno Gedania 1922 (pod taką nazwą funkcjonuje autonomiczna sekcja piłkarska klubu) obchodziła 85-lecie istnienia, a uroczystości przebiegały pod znamiennym hasłem "Rocznica czy pogrzeb?".
Na razie zawodnicy klubu trenują na boisku przy ul. Kościuszki we Wrzeszczu, ale teoretycznie już w grudniu będą musieli je opuścić. Wtedy bowiem kończy się umowa z właścicielem gruntów na korzystanie z tego terenu. Wieczystym użytkownikiem działki przy ul. Kościuszki jest Gedania SA (jednosekcyjny klub siatkówki kobiet), który zamierza tam wybudować centrum rekreacyjno-sportowe.
- W skład centrum ma wchodzić nowoczesna hala na 3 tys. widzów, hotel, klinika sportowa, SPA - wylicza prezes Gedanii SA Zdzisław Stankiewicz. - Na boisko piłkarskie nie będzie miejsca.
- Najbardziej chcielibyśmy zostać na Kościuszki, ale wiemy jakie są realia - przyznaje prezes Gedanii 1922, Władysław Barwiński. - Walczymy o to boisko, zdajemy sobie jednak sprawę, że prawdopodobnie będziemy musieli je opuścić. Na razie jednak nie mamy się gdzie przeprowadzić, co gorsza nie widać perspektywy, aby w najbliższym czasie takie miejsce się znalazło.
Prezes Stankiewicz deklaruje pomoc młodym piłkarzom w znalezieniu nowego lokum, ale nie ma wątpliwości, że Gedania 1922 nie przetrwa bez udziału miasta.
- W Gdańsku jest wiele terenów, np. przy szkołach, gdzie przy pomocy miasta można by zbudować funkcjonalny obiekt służący nie tylko piłkarzom Gedanii, ale również uczniom i okolicznym mieszkańcom. Trzeba tylko chęci i trochę dobrej woli - uważa Barwiński.
Jednak w gdańskim magistracie zdają się nie dostrzegać problemu. Współpracownicy prezydenta Pawła Adamowicza odpowiedzialni za sport nie mają w tej sprawie nic do powiedzenia, a sam prezydent powtarza tylko: - Nie ma możliwości, aby za mojej kadencji zaorano boisko przy Kościuszki. Nie pozwolę, żeby stanęły tam apartamentowce czy sklepy.
Stankiewicz: - Zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego tereny przy ul. Kościuszki mają być przeznaczone na cele sportowe. I tak będzie. To, że planujemy likwidację boiska piłkarskiego nie oznacza utraty funkcji sportowych - odpiera atak prezes Gedanii SA.
Początek robót planowany jest na drugą połowę 2008 r. W związku z tym piłkarze Gedanii prawdopodobnie będą mogli grać na Kościuszki jeszcze przez całą rundę wiosenną. Ale to już ostatni dzwonek, by poszukać dla nich terenu zastępczego.
- Chodzi nam tylko o to, aby nasze dzieci miały gdzie trenować i grać reprezentując - to bardzo ważne - barwy Gedanii. Jeśli nie będziemy mieli własnego obiektu najlepsi pójdą do Lechii lub Polonii, a reszta na ulicę - nie ma wątpliwości Tomasz Szromnik, ojciec dwójki młodych piłkarzy Gedanii 1922.
Jeżeli ktoś z forumowiczów jest zainteresowany historią Gedanii zapraszam na forum Arki pod ten link:
http://forum.arkowcy.pl/index.php?topic=8350.0
Młodzi piłkarze walczą o boisko.
Jeśli sekcja piłkarska Gedanii nie znajdzie nowego boiska, 250 młodych zawodników klubu nie będzie miało gdzie trenować .
Niedawno Gedania 1922 (pod taką nazwą funkcjonuje autonomiczna sekcja piłkarska klubu) obchodziła 85-lecie istnienia, a uroczystości przebiegały pod znamiennym hasłem "Rocznica czy pogrzeb?".
Na razie zawodnicy klubu trenują na boisku przy ul. Kościuszki we Wrzeszczu, ale teoretycznie już w grudniu będą musieli je opuścić. Wtedy bowiem kończy się umowa z właścicielem gruntów na korzystanie z tego terenu. Wieczystym użytkownikiem działki przy ul. Kościuszki jest Gedania SA (jednosekcyjny klub siatkówki kobiet), który zamierza tam wybudować centrum rekreacyjno-sportowe.
- W skład centrum ma wchodzić nowoczesna hala na 3 tys. widzów, hotel, klinika sportowa, SPA - wylicza prezes Gedanii SA Zdzisław Stankiewicz. - Na boisko piłkarskie nie będzie miejsca.
- Najbardziej chcielibyśmy zostać na Kościuszki, ale wiemy jakie są realia - przyznaje prezes Gedanii 1922, Władysław Barwiński. - Walczymy o to boisko, zdajemy sobie jednak sprawę, że prawdopodobnie będziemy musieli je opuścić. Na razie jednak nie mamy się gdzie przeprowadzić, co gorsza nie widać perspektywy, aby w najbliższym czasie takie miejsce się znalazło.
Prezes Stankiewicz deklaruje pomoc młodym piłkarzom w znalezieniu nowego lokum, ale nie ma wątpliwości, że Gedania 1922 nie przetrwa bez udziału miasta.
- W Gdańsku jest wiele terenów, np. przy szkołach, gdzie przy pomocy miasta można by zbudować funkcjonalny obiekt służący nie tylko piłkarzom Gedanii, ale również uczniom i okolicznym mieszkańcom. Trzeba tylko chęci i trochę dobrej woli - uważa Barwiński.
Jednak w gdańskim magistracie zdają się nie dostrzegać problemu. Współpracownicy prezydenta Pawła Adamowicza odpowiedzialni za sport nie mają w tej sprawie nic do powiedzenia, a sam prezydent powtarza tylko: - Nie ma możliwości, aby za mojej kadencji zaorano boisko przy Kościuszki. Nie pozwolę, żeby stanęły tam apartamentowce czy sklepy.
Stankiewicz: - Zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego tereny przy ul. Kościuszki mają być przeznaczone na cele sportowe. I tak będzie. To, że planujemy likwidację boiska piłkarskiego nie oznacza utraty funkcji sportowych - odpiera atak prezes Gedanii SA.
Początek robót planowany jest na drugą połowę 2008 r. W związku z tym piłkarze Gedanii prawdopodobnie będą mogli grać na Kościuszki jeszcze przez całą rundę wiosenną. Ale to już ostatni dzwonek, by poszukać dla nich terenu zastępczego.
- Chodzi nam tylko o to, aby nasze dzieci miały gdzie trenować i grać reprezentując - to bardzo ważne - barwy Gedanii. Jeśli nie będziemy mieli własnego obiektu najlepsi pójdą do Lechii lub Polonii, a reszta na ulicę - nie ma wątpliwości Tomasz Szromnik, ojciec dwójki młodych piłkarzy Gedanii 1922.
Jeżeli ktoś z forumowiczów jest zainteresowany historią Gedanii zapraszam na forum Arki pod ten link:
http://forum.arkowcy.pl/index.php?topic=8350.0
TAG!!!


Dziś odbył się mecz Wisła Tczew - Pomezania Malbork . Na wracających z tego meczu kibiców Arki Gdynia ustawiamy się na jednym z dworcy PKP w Gdańsku . Arki 40 osób nas też . Arka została w pył rozjebana -----> " nie bijcie już nas , wystarczy nam" .
Niech nas nienawidzą byle by się nas bali - Lechia Gdańsk !!!
Wisła Tczew - Pomezania.
Dojeżdzamy do Malborka w sile ok.80 osób, na miejscu Wisła w około 200 osób rozganiaja fan Club Lechii z Tczewa. Tczewianie dołaczają do nas i razem czekamy na Pomezanię.
Pomezania dojeżdza w 15 minucie, razem jest nas około 300 (w tym Gryf, którego mecz z niejakim Przodkowem odwołano).
W 2 połowie wybiegamy na murawe, krótkie starcie na naszą korzyść, 3 zawiniętych.
W Oliwie Arkowców wracających z meczu obija grupa Lechistów.
Dojeżdzamy do Malborka w sile ok.80 osób, na miejscu Wisła w około 200 osób rozganiaja fan Club Lechii z Tczewa. Tczewianie dołaczają do nas i razem czekamy na Pomezanię.
Pomezania dojeżdza w 15 minucie, razem jest nas około 300 (w tym Gryf, którego mecz z niejakim Przodkowem odwołano).
W 2 połowie wybiegamy na murawe, krótkie starcie na naszą korzyść, 3 zawiniętych.
W Oliwie Arkowców wracających z meczu obija grupa Lechistów.
-
RobertAG
Starci na murawie na remis.
Lechia w drodze powrotnej wpada do pociągu, znarkotyzowani i ze sprzętem. Kilkanaście osób pociętych.
Jesteście z siebie dumni?
Lechia w drodze powrotnej wpada do pociągu, znarkotyzowani i ze sprzętem. Kilkanaście osób pociętych.
Jesteście z siebie dumni?
Ostatnio zmieniony 17.11.2007, 17:44 przez Pronto, łącznie zmieniany 1 raz.

tdk pisze:Tego już nie napiszesz, że zaatakowaliście nas z sprzętem i pocieliscie kilkanascie osób. Do tego na h** piszesz farmazony ze wygraliscie starcie na murawie. Siejcie dalej propagande my i tak swoje wiemy.
Na stadionie w Tczewie nie było od nas sprzętu, za to u młodszych widziałem kolczatki.
Drugie starcie zdecydowanie dla nas. Pierwsze dla Wisły, ale było 200 na 40.
Co do Oliwy nie wypowiadam się, bo mnie tam nie było, dostałem tylko info.
tdk pisze:Tego już nie napiszesz, że zaatakowaliście nas z sprzętem i pocieliscie kilkanascie osób. Do tego na h** piszesz farmazony ze wygraliscie starcie na murawie. Siejcie dalej propagande my i tak swoje wiemy.
Napisz jeszcze jak zaatakowaliście razem z całą tą "tczewską patologią " osoby , które były na stadionie przed przyjazdem głównej grupy
-
RobertAG
Imbecyl?RobertAG pisze:ku*** czlowieku na c*** piszesz o rzeczach o których sie dowiadujesz telefonicznie.nie wypowiadaj sie jak Cie tam nie było.Przemek pisze:
Co do Oliwy nie wypowiadam się, bo mnie tam nie było, dostałem tylko info.
Przeczytaj jeszcze raz, albo dobra
przecież pisze że się będzie wypowiadał bo go nie było
-
RobertAG
-
NajwiększyHooliganWPolsce
- Posty: 274
- Rejestracja: 04.06.2007, 10:06
- Lokalizacja: Elbląg/Trójmiasto
-
Administrator
- Posty: 17
- Rejestracja: 26.02.2007, 18:42
