Żużel 2007 ...
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
-
gdańszczanin
- Posty: 101
- Rejestracja: 13.04.2007, 09:12
-
blackdevils
- Posty: 109
- Rejestracja: 27.02.2007, 16:00
- Lokalizacja: OSW
Stal Gorzów - KM Ostrów
Z wiarą w zwycięstwo i upragniony awans do ekstraligi wyruszamy do Gorzowa czterema autokarami dosyć wcześnie rano. Dzięki temu na stadionie meldujemy się już grubo godzinę przed zawodami. Łącznie jest nas niewiele mniej niż przed dwoma tygodniami - ok. 700. Na płocie wiszą CZARNE DIABŁY, WLKP, KMIF i DOBRZYCA. Tym razem prezentujemy oprawę, na którą składało się 400 machajek w barwach. Od prezentacji rozpoczynamy doping, z którym wiązaliśmy ogromne nadzieje przed rozpoczęciem meczu. Mieliśmy sporo pomysłów na nowe przyśpiewki, zwłaszcza chcieliśmy mocniej wyeksploatować doping na 2 sektory. Niestety nasi żużlowcy, jak i również odpowiedzialni za to co się stało trener i kierownik drużyny, we frajerski sposób przegrali mecz i podobnie jak w trzech ostatnich sezonach znów nie będzie awansu do ekstraligi. To znacznie wpłynęło na fakt, że doping był w naszym wykonaniu może nie słaby, ale z bardzo częstymi przestojami. Po meczu czekamy na nasze pseudogwiazdy, ale ci oczywiście nie mają tyle odwagi, by do nas podejść. Wylatuje za to przez murawę dwóch ze Stali, ale szybko kończą bieg. Pojeby ze słynnej ochrony znów się popisały lejąc ich bez sensu, gdy ci już byli obezwładnieni. Oczywiście znów nasze mądre pikniki zaczęły klaskać ochronie, ale zapodaliśmy też "Zostaw kibica" i kto bardziej kumaty, ten się przyłączał. Po godzinie czekania zawijamy się do domu. Za Środą mijamy jeszcze sporą grupę kibiców Apatora wracających z Leszna z jeszcze większą grupą psiarni.
Widzów - ok. 11 tys.
Gości - ok. 700
Z wiarą w zwycięstwo i upragniony awans do ekstraligi wyruszamy do Gorzowa czterema autokarami dosyć wcześnie rano. Dzięki temu na stadionie meldujemy się już grubo godzinę przed zawodami. Łącznie jest nas niewiele mniej niż przed dwoma tygodniami - ok. 700. Na płocie wiszą CZARNE DIABŁY, WLKP, KMIF i DOBRZYCA. Tym razem prezentujemy oprawę, na którą składało się 400 machajek w barwach. Od prezentacji rozpoczynamy doping, z którym wiązaliśmy ogromne nadzieje przed rozpoczęciem meczu. Mieliśmy sporo pomysłów na nowe przyśpiewki, zwłaszcza chcieliśmy mocniej wyeksploatować doping na 2 sektory. Niestety nasi żużlowcy, jak i również odpowiedzialni za to co się stało trener i kierownik drużyny, we frajerski sposób przegrali mecz i podobnie jak w trzech ostatnich sezonach znów nie będzie awansu do ekstraligi. To znacznie wpłynęło na fakt, że doping był w naszym wykonaniu może nie słaby, ale z bardzo częstymi przestojami. Po meczu czekamy na nasze pseudogwiazdy, ale ci oczywiście nie mają tyle odwagi, by do nas podejść. Wylatuje za to przez murawę dwóch ze Stali, ale szybko kończą bieg. Pojeby ze słynnej ochrony znów się popisały lejąc ich bez sensu, gdy ci już byli obezwładnieni. Oczywiście znów nasze mądre pikniki zaczęły klaskać ochronie, ale zapodaliśmy też "Zostaw kibica" i kto bardziej kumaty, ten się przyłączał. Po godzinie czekania zawijamy się do domu. Za Środą mijamy jeszcze sporą grupę kibiców Apatora wracających z Leszna z jeszcze większą grupą psiarni.
Widzów - ok. 11 tys.
Gości - ok. 700
Ostrovia lepiej zorientowana w temacie od nas? No fajnie:)
Na temat Ostrovii nie będę się wypowiadał, bo to nie należy do tematu. Co do zarzutów... Przykro mi, ale za pikników nie będę odpowiadał. Nie ukrywam tego (Blackdevills też zrobił wzmiankę o tym w opisie), że np w niedzielę w Gorzowie duża część w klatce (tej drugiej) zachowała sie jak buraki i biła brawo Adlerowi. W "starej" klatce troche osob śpiewało co się śpiewac powinno w takich sytuacjach. Pokazywanie palcami? Jak sie atakuje pikników to potem tak jest. W swojej karierze przynajmniej dwa razy spotykałem się osobiscie z przypadkami konfidenctwa ekip żużlowych z wyższej półki. Nazw nie wymienie (chyba, że ktoś o to usilnie poprosi), bo nie ma to sensu - takie sytuacje mogą zdarzyc sie wszędzie. Taka jest specyfika zużlowej publiki, różnić nas może to, że u nas tych "niekumatych pikników" jest więcej niż gdzie indziej - ot, cały problem.
Pucowanie do rożnych ekip? Powtorzę po raz enty - specyficzna żuzlowa widownia. Ktoś Wam przyniósł picie? Ok, ja tego nie widzialem, jakieś chłopaki zachowały się w porządku, Ty się z tego śmiejesz, można i tak... Może głupie porównanie, ale mam coś z ostatnich dni... Przez ostatnie tygodnie, podczas walki o extraklasę ze Stalą otrzymaliśmy jakiegoś rodzaju wyrazy sympatii od Falubazów, niektórzy posuwali się do stwierdzeń "jedziemy do Gorzowa i kibcujemy Wam". Teraz po przegranym finale, na forach pojawiają się wpisy Stalowców typu "chcemy jechac na baraż do Zielonej, by Was dopingować". Czy Ty (jak i Stal) bierzesz odpowiedzialność za zachowania i słowa tych wszystkich Falubazów? Z pewnoscią nie utożsamiasz się z nimi, ale jesteś w stanie im zapobiec?
Takie życie, taki sport, takie trybuny i tyle na temat.
Również pozdrawiam.
Na temat Ostrovii nie będę się wypowiadał, bo to nie należy do tematu. Co do zarzutów... Przykro mi, ale za pikników nie będę odpowiadał. Nie ukrywam tego (Blackdevills też zrobił wzmiankę o tym w opisie), że np w niedzielę w Gorzowie duża część w klatce (tej drugiej) zachowała sie jak buraki i biła brawo Adlerowi. W "starej" klatce troche osob śpiewało co się śpiewac powinno w takich sytuacjach. Pokazywanie palcami? Jak sie atakuje pikników to potem tak jest. W swojej karierze przynajmniej dwa razy spotykałem się osobiscie z przypadkami konfidenctwa ekip żużlowych z wyższej półki. Nazw nie wymienie (chyba, że ktoś o to usilnie poprosi), bo nie ma to sensu - takie sytuacje mogą zdarzyc sie wszędzie. Taka jest specyfika zużlowej publiki, różnić nas może to, że u nas tych "niekumatych pikników" jest więcej niż gdzie indziej - ot, cały problem.
Pucowanie do rożnych ekip? Powtorzę po raz enty - specyficzna żuzlowa widownia. Ktoś Wam przyniósł picie? Ok, ja tego nie widzialem, jakieś chłopaki zachowały się w porządku, Ty się z tego śmiejesz, można i tak... Może głupie porównanie, ale mam coś z ostatnich dni... Przez ostatnie tygodnie, podczas walki o extraklasę ze Stalą otrzymaliśmy jakiegoś rodzaju wyrazy sympatii od Falubazów, niektórzy posuwali się do stwierdzeń "jedziemy do Gorzowa i kibcujemy Wam". Teraz po przegranym finale, na forach pojawiają się wpisy Stalowców typu "chcemy jechac na baraż do Zielonej, by Was dopingować". Czy Ty (jak i Stal) bierzesz odpowiedzialność za zachowania i słowa tych wszystkich Falubazów? Z pewnoscią nie utożsamiasz się z nimi, ale jesteś w stanie im zapobiec?
Takie życie, taki sport, takie trybuny i tyle na temat.
Również pozdrawiam.
Niestety.Taka opinia krazy o KM Ostrow.Duzo wiary co od dziecka wychowalo sie na zuzlu,czasami cos dzialalo co moga chyba potwierdzic starsi fani Falubazu,Wlokniarza czy ROW Rybnik.Jeednak byli to glownie kibice Ostrovii ktorzy z nudow chodzili na zuzel,lub zbierali sie gdy przyjezdzal ktos ciekawy.Z biegem czasu jednak i Ci wycofali sie z zuzlowych trybun,i uczestniczac aktywnie tylko jako Ostrovia(aktualnie Ovia ma wyjebane na KM).Teraz 90% mlynu KM to pikniki,jednakze z tego co slyszalem jest grupa kilkunastu osob,ktora stara sie to zmienic.
Podsumowanie naszej oprawy finałowej:
Składak
http://pl.youtube.com/watch?v=hzswBtJ4S7U
Szkocja
http://www.wrzuta.pl/film/jJwbB446PV
Doping
http://www.wrzuta.pl/film/nNy3ik4col


Składak
http://pl.youtube.com/watch?v=hzswBtJ4S7U
Szkocja
http://www.wrzuta.pl/film/jJwbB446PV
Doping
http://www.wrzuta.pl/film/nNy3ik4col


-
zwykly_kibic
- Posty: 273
- Rejestracja: 01.03.2007, 12:41
- Lokalizacja: sektor gosci na wyjezdzie
-
Kuzyn Kopek
- ban
- Posty: 287
- Rejestracja: 26.02.2007, 18:05
- Lokalizacja: z Sochaczewa, tego którego nie ma!
"Sponsor Ostrowa chciał przekupić żużlowca Stali"
Gorzowscy policjanci zatrzymali Marcina G., związanego ze strategicznym darczyńcą klubu z Ostrowa. Jest podejrzany o próbę przekupienia jednego z czołowych żużlowców Stali.
Policja zatrzymała 29-letniego Marcina G. związanego z jednym ze strategicznych sponsorów ostrowskiego klubu żużlowego. Podejrzewa go o zaoferowanie 25 tys. euro jednemu z czołowych zawodników Stali Gorzów w zamian za ustawienie wyniku meczu o awans do ekstraligi z Intarem Ostrów Wlkp.
Mężczyzna został zatrzymany w środę wieczorem przez funkcjonariuszy z wydziału do walki z korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.
- Marcin G. zaoferował jednemu z czołowych zawodników Stali 25 tys. euro w zamian za ustawienie meczu na korzyść Ostrowa. Dziś zostanie przesłuchany w prokuraturze. Zostaną mu przedstawione zarzuty z art. 296 B paragraf 2. za co grozi do pięciu lat więzienia - powiedziała PAP Agata Sałatka, rzecznik prasowy lubuskiej policji.
Dariusz Domarecki, rzecznik prasowy gorzowskiej prokuratury tłumaczy, że dla dobra śledztwa nie może na tę chwilę udzielać informacji, któremu z żużlowców oferowano pieniądze. - Po przesłuchaniu podejrzanego będziemy mogli więcej powiedzieć - tłumaczy rzecznik.
W minioną niedzielę w Gorzowie miejscowa Stal wygrała 49:41 mecz z Intarem Lazur Ostrów, co dało jej awans do ekstraligi żużlowej. Walka o elitę między tymi zespołami była zacięta do samego końca. By wyłonić zwycięzcę trzeba było rozegrać maksymalną liczbę spotkań czyli trzy mecze. Zarządy klubów i ich sponsorzy zaangażowali w przygotowanie i walkę o awans tych klubów ogromne pieniądze.
żródło : gorzów24.pl
link : http://www.gorzow24.pl/news/1724/sponso ... stali.html
Gorzowscy policjanci zatrzymali Marcina G., związanego ze strategicznym darczyńcą klubu z Ostrowa. Jest podejrzany o próbę przekupienia jednego z czołowych żużlowców Stali.
Policja zatrzymała 29-letniego Marcina G. związanego z jednym ze strategicznych sponsorów ostrowskiego klubu żużlowego. Podejrzewa go o zaoferowanie 25 tys. euro jednemu z czołowych zawodników Stali Gorzów w zamian za ustawienie wyniku meczu o awans do ekstraligi z Intarem Ostrów Wlkp.
Mężczyzna został zatrzymany w środę wieczorem przez funkcjonariuszy z wydziału do walki z korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.
- Marcin G. zaoferował jednemu z czołowych zawodników Stali 25 tys. euro w zamian za ustawienie meczu na korzyść Ostrowa. Dziś zostanie przesłuchany w prokuraturze. Zostaną mu przedstawione zarzuty z art. 296 B paragraf 2. za co grozi do pięciu lat więzienia - powiedziała PAP Agata Sałatka, rzecznik prasowy lubuskiej policji.
Dariusz Domarecki, rzecznik prasowy gorzowskiej prokuratury tłumaczy, że dla dobra śledztwa nie może na tę chwilę udzielać informacji, któremu z żużlowców oferowano pieniądze. - Po przesłuchaniu podejrzanego będziemy mogli więcej powiedzieć - tłumaczy rzecznik.
W minioną niedzielę w Gorzowie miejscowa Stal wygrała 49:41 mecz z Intarem Lazur Ostrów, co dało jej awans do ekstraligi żużlowej. Walka o elitę między tymi zespołami była zacięta do samego końca. By wyłonić zwycięzcę trzeba było rozegrać maksymalną liczbę spotkań czyli trzy mecze. Zarządy klubów i ich sponsorzy zaangażowali w przygotowanie i walkę o awans tych klubów ogromne pieniądze.
żródło : gorzów24.pl
link : http://www.gorzow24.pl/news/1724/sponso ... stali.html
Stal Gorzów - KM Ostrów 30 wrzesień 2007
To miał być ostatni mecz Stali Gorzów w 1 lidze więc chcieliśmy się pożegnać piękna oprawą i atmosferą na trybunach .Wszyscy byli zachwyceni poprzednim meczem pod względem Kibicowskim i nie chcieliśmy spuszczać z tonu więc już od 2 tygodni zajmujemy się oprawą meczową aby wszystko było dograne i gotowe na mecz .Od rana widać w całym Gorzowie kibiców żółto-niebieskich goniących na stadion , już na półtora godziny przed meczem na stadionie nie ma miejsc siedzących a ludzie nadal dochodzili .Nasza liczba ograniczona płotem klatki która jest szczelnie wypełniona przez ponad 300 osobową zgraje Stalowców , prowadzimy już przed meczem głośny doping min. trenując nową przyśpiewkę "mrugające gwiazdki" która stała się hitem Niedzieli .Na prezentacji rozdajemy na całą prostą i łuk balony w kolorach klubowych które są tłem dla transparentu "Ekstraligi widać bramy, w nasze miejsce powracamy. Oni historię tą tworzyli, oni na to zasłużyli" i prezentujemy na kijach podobizny najbardziej zasłużonych żużlowców Stali w asyście wulkanów .Wracamy do klatki i zaczynamy głośny doping .Dobrze wychodzi Szkocja wykonana przez większą część Stadionu .W 8 biegu rozkładamy Sektorówke i pasy materiału Żółto-Niebieskie na 2 łuki i prostą co dało naprawdę piękny efekt .Nasi Żużlowcy w 14 biegu zapewniają zwycięstwo oraz awans do elity , euforia na trybunach, tryskają szampany, zaczynamy fetę .Po meczu udajemy się ze śpiewem na ustach do centrum gdzie w pubach impreza trwa do rana !Ta piękna niedziela będzie wspominana jeszcze długo...
Słowo o gościach - zawitali na Śląską w dobrej liczbie około 700 głów , machają machajkami na prezentacji i wywieszają transparent "Mariusz Węgrzyk". Dopingu nie będę oceniał ponieważ oba sektory ulokowane tak że są raczej niesłyszalne
To miał być ostatni mecz Stali Gorzów w 1 lidze więc chcieliśmy się pożegnać piękna oprawą i atmosferą na trybunach .Wszyscy byli zachwyceni poprzednim meczem pod względem Kibicowskim i nie chcieliśmy spuszczać z tonu więc już od 2 tygodni zajmujemy się oprawą meczową aby wszystko było dograne i gotowe na mecz .Od rana widać w całym Gorzowie kibiców żółto-niebieskich goniących na stadion , już na półtora godziny przed meczem na stadionie nie ma miejsc siedzących a ludzie nadal dochodzili .Nasza liczba ograniczona płotem klatki która jest szczelnie wypełniona przez ponad 300 osobową zgraje Stalowców , prowadzimy już przed meczem głośny doping min. trenując nową przyśpiewkę "mrugające gwiazdki" która stała się hitem Niedzieli .Na prezentacji rozdajemy na całą prostą i łuk balony w kolorach klubowych które są tłem dla transparentu "Ekstraligi widać bramy, w nasze miejsce powracamy. Oni historię tą tworzyli, oni na to zasłużyli" i prezentujemy na kijach podobizny najbardziej zasłużonych żużlowców Stali w asyście wulkanów .Wracamy do klatki i zaczynamy głośny doping .Dobrze wychodzi Szkocja wykonana przez większą część Stadionu .W 8 biegu rozkładamy Sektorówke i pasy materiału Żółto-Niebieskie na 2 łuki i prostą co dało naprawdę piękny efekt .Nasi Żużlowcy w 14 biegu zapewniają zwycięstwo oraz awans do elity , euforia na trybunach, tryskają szampany, zaczynamy fetę .Po meczu udajemy się ze śpiewem na ustach do centrum gdzie w pubach impreza trwa do rana !Ta piękna niedziela będzie wspominana jeszcze długo...
Słowo o gościach - zawitali na Śląską w dobrej liczbie około 700 głów , machają machajkami na prezentacji i wywieszają transparent "Mariusz Węgrzyk". Dopingu nie będę oceniał ponieważ oba sektory ulokowane tak że są raczej niesłyszalne
"troche" spóźnione fotki z Sparta-Stal:
http://www.sebafoto.fora.pl/post23.html#23
http://www.sebafoto.fora.pl/post23.html#23
-
apatorzgred
- Posty: 6
- Rejestracja: 19.04.2007, 21:18
Nie wytrzymał ciśnienia, zimeringi mu puściły,,,,NNBB pisze:http://www.ultrafoto.za.pl/k_07j_unia_a ... get32.html
Typ na spodniach ma dziwnie podejrzaną plamę![]()
-
blackdevils
- Posty: 109
- Rejestracja: 27.02.2007, 16:00
- Lokalizacja: OSW
KM Ostrów Wlkp.-Falubaz Zielona Góra:
W Ostrowie na barażu o utrzymanie w ekstralidze melduje się grubo ponad 1000 fanów Falubazu w tym kilkudziesięciosobowa grupa FhZG z flagą"FhZG'06"(jedni autami i autokarem)+3 fanatyków Sparty Wrocław(dzięki). Na mecz wchodzimy dzięki uprzejmości chłopaków z piłkarskiej Ostrovii(dzięki). Zasiadamy wraz z nimi na sektorach ostrowskiej publiczności wywołując lekkie poruszenie wśród miejscowych i ogłupienie psiarni. Grubo po 30 minutach tajniaki zaczynają nas kamerować więc wbijamy się razem z Ovią do naszego sektora
Doping tego dnia tylko dla Zielonej Góry, miejscowych widać ani słychać nie było...Nasi kolarze wygrywają mecz i można powiedzieć, że zostajemy w ekstraklasie bo rewanż powinien być tylko formalnością...W drodze powrotnej kontaktujemy się z Chrobrym jednak z naszej perspektywy nie było szans na starcie, choć oni wiedzieli lepiej...Atakują w Głogowie kopiąc jedno nasze jadące auto i auta pikników jadących za nami, reszta naszych przejechała Głogów bez szwanku. Drugi raz w tym sezonie niszczą nam auto w myśl zasady, że szyba lub lusterko nie odda...Bez komentarza
W Ostrowie na barażu o utrzymanie w ekstralidze melduje się grubo ponad 1000 fanów Falubazu w tym kilkudziesięciosobowa grupa FhZG z flagą"FhZG'06"(jedni autami i autokarem)+3 fanatyków Sparty Wrocław(dzięki). Na mecz wchodzimy dzięki uprzejmości chłopaków z piłkarskiej Ostrovii(dzięki). Zasiadamy wraz z nimi na sektorach ostrowskiej publiczności wywołując lekkie poruszenie wśród miejscowych i ogłupienie psiarni. Grubo po 30 minutach tajniaki zaczynają nas kamerować więc wbijamy się razem z Ovią do naszego sektora
-
EL OBSERVADOR
- Posty: 22
- Rejestracja: 30.03.2007, 12:18
-
levyLESZNO
- Posty: 55
- Rejestracja: 25.06.2007, 16:07
- Lokalizacja: Wielkopolska
Apator Toruń - Unia Leszno
Na finałowy mecz do grodu Kopernika z Leszna i okolic wyjechalo 13 autokarów oraz kilkadziesiąt busów i aut. Troche ludzi wybralo sie tez pociagiem. Zasiadamy w klatce i dodatkowo jeszcze w czterech sektorach obok, lacznie ok 2 tysiace kibiców z Leszna. Jeszcze przed rozpoczeciem meczu starcia z ochrona ktora jak zawsze stara sie nam umilic pobyt. Zdemolowane zostaje m.in. naglosnienie, dzieki czemu w ogole nie bylo slychac u nas muzy ani spikera a co za tym idzie moglismy dobrze dopingowac. Od poczatku meczu dopingujemy glosno niemalze bez przerwy. W polowie meczu mielismy troche przestoji ale pod koniec znowu jedziemy z dopingiem bez przerwy. Oprocz klubowych przyspiewek i kilku bluzg na Apator, bardzo czesto "pozdrawiamy" telewizje polsat:) stojacy przed naszymi sektorami kamerzysta słonecznej telewizji nie mial lekkiego zycia podczas meczu. jeszcze przed meczem wzdluz naszych sektorow szedl jakis koles w szalu Apator hooligan's lub bad boy's, nie widzialem dokladnie i szybko traci ten szal. w czasie meczu dwoch kibicow z Torunia przebranych w szaliki Unii kroi nam barwówkę. O zajsciach na torze po 14 biegu nie ma co pisac bo jest juz o nich glosno na cala polske.
Co do naszej oprawy.
Na prezentacji rzucamy ponad tysiac serpentyn i konfetti, odpalamy kilka rac a na plocie wieszamy tranasaprent o tresci: TAK BAWILISMY SIE 18 LAT TEMU... co ma nawiazac do opraw jakie w tamtym okresie byly robione (18 lat temu ostatni raz zdobylismy tytul mistrza). W trakcie meczu wyciagamy 2 sektorowki. Najpierw w asyscie stroboskopow niebiesko bialo niebieską na ktorej widnieje napis UNIA (swoj debiut miala w tym roku w Zielonej Górze, wtedy jednak jako pasy matarialu, teraz ja zszylismy). Pozniej wyciagamy drugą, bialo-niebiesko-bialą na ktorej znajduje sie twarz byka otoczona koroną a w niezl napis Unia Leszno - Royal Club, do tego wielki napis 1938 oraz 11 zlotych gwiazdek symbilozujacych ilosc zdobytych tytulow mistrza polski przed meczem w toruniu ( w sumie bylo ich 12 ale raz nam go odebrano za wałek w Rzeszowie w 1984). Po 14 biegu kiedy juz wiadomo ze zdobylismy mistrza wybucha mega euforia. Odpalamy wtedy reszte stroboli, rzucamy konfetti ze sreberek i wieszamy kolejny tranasparent ktory podsumowuje cala nasza oprawe:... A TAK BAWIMY SIE DZISIAJ , ktory jest kontynuacja pierwszego transparentu. Lezace pod banda serpentyny i rzucone w nie strobole wywoluja dosc spory pozar ktory dopiero po interwencji strazy pozarnej udaje sie ugasic:)
Na płocie wiszą flagi: LFH'00, W'06, Rejtana oraz na poczatku meczu BETON SQUAD (nowa flaga, 2x2) a takze barwówka Apatora skrojona chyba jeszcze za czasow komuny:p:p.
Po meczu bez wiekszych problemow wszyscy wracaja do leszna i pod stadionem do samego rana wraz z zawodnikami swietuja tytul Druzynowego Mistrza Polski.
fotki:








jesli posiada ktos fotke calego naszego sektora to prosilbym o wrzucenie. jak jeszcze jakies ciekawe filmiki to tez dawac:)
Na finałowy mecz do grodu Kopernika z Leszna i okolic wyjechalo 13 autokarów oraz kilkadziesiąt busów i aut. Troche ludzi wybralo sie tez pociagiem. Zasiadamy w klatce i dodatkowo jeszcze w czterech sektorach obok, lacznie ok 2 tysiace kibiców z Leszna. Jeszcze przed rozpoczeciem meczu starcia z ochrona ktora jak zawsze stara sie nam umilic pobyt. Zdemolowane zostaje m.in. naglosnienie, dzieki czemu w ogole nie bylo slychac u nas muzy ani spikera a co za tym idzie moglismy dobrze dopingowac. Od poczatku meczu dopingujemy glosno niemalze bez przerwy. W polowie meczu mielismy troche przestoji ale pod koniec znowu jedziemy z dopingiem bez przerwy. Oprocz klubowych przyspiewek i kilku bluzg na Apator, bardzo czesto "pozdrawiamy" telewizje polsat:) stojacy przed naszymi sektorami kamerzysta słonecznej telewizji nie mial lekkiego zycia podczas meczu. jeszcze przed meczem wzdluz naszych sektorow szedl jakis koles w szalu Apator hooligan's lub bad boy's, nie widzialem dokladnie i szybko traci ten szal. w czasie meczu dwoch kibicow z Torunia przebranych w szaliki Unii kroi nam barwówkę. O zajsciach na torze po 14 biegu nie ma co pisac bo jest juz o nich glosno na cala polske.
Co do naszej oprawy.
Na prezentacji rzucamy ponad tysiac serpentyn i konfetti, odpalamy kilka rac a na plocie wieszamy tranasaprent o tresci: TAK BAWILISMY SIE 18 LAT TEMU... co ma nawiazac do opraw jakie w tamtym okresie byly robione (18 lat temu ostatni raz zdobylismy tytul mistrza). W trakcie meczu wyciagamy 2 sektorowki. Najpierw w asyscie stroboskopow niebiesko bialo niebieską na ktorej widnieje napis UNIA (swoj debiut miala w tym roku w Zielonej Górze, wtedy jednak jako pasy matarialu, teraz ja zszylismy). Pozniej wyciagamy drugą, bialo-niebiesko-bialą na ktorej znajduje sie twarz byka otoczona koroną a w niezl napis Unia Leszno - Royal Club, do tego wielki napis 1938 oraz 11 zlotych gwiazdek symbilozujacych ilosc zdobytych tytulow mistrza polski przed meczem w toruniu ( w sumie bylo ich 12 ale raz nam go odebrano za wałek w Rzeszowie w 1984). Po 14 biegu kiedy juz wiadomo ze zdobylismy mistrza wybucha mega euforia. Odpalamy wtedy reszte stroboli, rzucamy konfetti ze sreberek i wieszamy kolejny tranasparent ktory podsumowuje cala nasza oprawe:... A TAK BAWIMY SIE DZISIAJ , ktory jest kontynuacja pierwszego transparentu. Lezace pod banda serpentyny i rzucone w nie strobole wywoluja dosc spory pozar ktory dopiero po interwencji strazy pozarnej udaje sie ugasic:)
Na płocie wiszą flagi: LFH'00, W'06, Rejtana oraz na poczatku meczu BETON SQUAD (nowa flaga, 2x2) a takze barwówka Apatora skrojona chyba jeszcze za czasow komuny:p:p.
Po meczu bez wiekszych problemow wszyscy wracaja do leszna i pod stadionem do samego rana wraz z zawodnikami swietuja tytul Druzynowego Mistrza Polski.
fotki:








jesli posiada ktos fotke calego naszego sektora to prosilbym o wrzucenie. jak jeszcze jakies ciekawe filmiki to tez dawac:)
Ostatnio zmieniony 12.10.2007, 14:56 przez levyLESZNO, łącznie zmieniany 6 razy.
-
Fan_Gwardii
- Posty: 248
- Rejestracja: 26.02.2007, 23:26
- Lokalizacja: Koszalin
-
levyLESZNO
- Posty: 55
- Rejestracja: 25.06.2007, 16:07
- Lokalizacja: Wielkopolska
wiadomo ze nigdy sie nie ustali faktycznej liczby kibicow ale na pewno bylo nas wiecej niz 1200, zajelismy sporo sektorow a Ci co sie nie zmiescili na trybunach stali na ziemi przed trybunami, duzo ludzi stalo na koronie...
a co do kibica z koszalina, a co Ci do tego jaki motyw uzylismy, czy zawsze musi byc oryginalnie?
a co do kibica z koszalina, a co Ci do tego jaki motyw uzylismy, czy zawsze musi byc oryginalnie?
-
Fan_Gwardii
- Posty: 248
- Rejestracja: 26.02.2007, 23:26
- Lokalizacja: Koszalin
to ze to zdecydowanie nasze haslo (flaga od conajmniej polowy lat 90), w Koszalinie jakos przyjelo sie ze nie kserujemy pomyslow innych ekip, widac w Lesznie takie zasady nie obowiazuja. teraz proponuje nazwac swoj sektor Zyleta, zaspiewac "Broendby" i podebrac jeszcze kilka ciekawszych pomyslow
bez odbioru.
Nie widzę potrzeby, myślę że Gwardia też nie...
Ta flaga to symbol Gwardii od lat, po prostu "mówisz Royal Club, myślisz Gwardia". Dla mnie to oczywiste i mówię to jako osoba postronna. Za kilka lat może ktoś sobie zrobi flagę dajmy na to SF i na zarzuty o ksero powie że nie trzeba znać wszystkich flag innych ekip...
Rozumiem Wasze przywiązanie do nazwy "Royal Club", używacie jej od kilkunastu lat. Niemniej stwierdzenia "inaczej byc nie może" wg mnie trochę nie na miejscu. Jedną kwestią jest kopiowanie nazewnictwa, które ma dla Was symboliczne znaczenie a inną kwestią jest zastrzeganie jej tylko i wyłącznie dla siebie. Jestem przekonany, że gdyby leszczynianie wiedzieli, że ktoś z Was będzie kręcić z tego powodu "aferę" to pewnie zastanowiliby się nad zmianę tego hasła. Dziś wiele ekip używa haseł w stylu "Pozdrowienia do więzienia", "Braci się nie traci", "Zawsze razem - na dobre i na złe" itp. Jakoś nie przypominam sobie sytuacji by pomysłodawcy i "twórcy" tych haseł na kibicowskich flagach czy transparentach zabraniali używać ich komu innemu.
Nie tak dawno tu na tym forum pewien typ zarzucił nam (zainteresowani znajdą ten post) że w Cz-wie na meczu pokazaliśmy transparent z hasłem "A melanż trwa...". Poszedł zarzut że to kopia pomysłu legionistów. Może i prawda, hasło nie było w pełni oryginalne. Niemniej dla nas miało ono wymiar symboliczny a rozumiał to każdy kibic Włókniarza i GKM-u, który się pod tym hasłem nie raz podpisywał. Być może podobna sytuacja jest z hasłem "Royal Club". Dla Was znaczenie ma jedno, dla leszczynian zupełnie inne. Jedyne co je łączy to samo nazewnictwo. Niech każdy się cieszy z tego na swój sposób, choć nie ukrywam, że oryginalność w hasłach powinna być zawsze priorytetem.
Na koniec mały cytat z wypowiedzi Fana_Gwardii (to jego odpowiedź na zarzut pewnej osoby co do kserowania przez nas elementów oprawy):
dla odmiany ktos na pewno moglby powiedziec ze Falubaz sciagnal to z Marsylii czy Paryza. opanuj sie czlowieku, bo niedlugo dojdzie do paranoji ze jedna ekipa przy piosence podniesie szaliki do gory, i neohoolsi dojda do wniosku ze to tez ksero bo ich banda podnosila je tydzien temu.
Powyższą wypowiedź zostawiam bez komentarza - niech każdy sam wyciągnie wnioski z tego co fani Gwardii uważają na temat kserowania.
Tylke ode mnie w tym wątku, nie do konca potrzebnym a już na pewno nie w takim tonie.
Nie tak dawno tu na tym forum pewien typ zarzucił nam (zainteresowani znajdą ten post) że w Cz-wie na meczu pokazaliśmy transparent z hasłem "A melanż trwa...". Poszedł zarzut że to kopia pomysłu legionistów. Może i prawda, hasło nie było w pełni oryginalne. Niemniej dla nas miało ono wymiar symboliczny a rozumiał to każdy kibic Włókniarza i GKM-u, który się pod tym hasłem nie raz podpisywał. Być może podobna sytuacja jest z hasłem "Royal Club". Dla Was znaczenie ma jedno, dla leszczynian zupełnie inne. Jedyne co je łączy to samo nazewnictwo. Niech każdy się cieszy z tego na swój sposób, choć nie ukrywam, że oryginalność w hasłach powinna być zawsze priorytetem.
Na koniec mały cytat z wypowiedzi Fana_Gwardii (to jego odpowiedź na zarzut pewnej osoby co do kserowania przez nas elementów oprawy):
dla odmiany ktos na pewno moglby powiedziec ze Falubaz sciagnal to z Marsylii czy Paryza. opanuj sie czlowieku, bo niedlugo dojdzie do paranoji ze jedna ekipa przy piosence podniesie szaliki do gory, i neohoolsi dojda do wniosku ze to tez ksero bo ich banda podnosila je tydzien temu.
Powyższą wypowiedź zostawiam bez komentarza - niech każdy sam wyciągnie wnioski z tego co fani Gwardii uważają na temat kserowania.
Tylke ode mnie w tym wątku, nie do konca potrzebnym a już na pewno nie w takim tonie.



