Niewykluczone. Fakt że maja parcie na szkło. Wcześniej jedna z czołowych postaci ekipy tak zwanej sportowej występowała w reklamie telewizyjnej razem z wojewódzkim. Inna osoba prężyła tatuaże tak zwane ekipowe w teledysku u kozojebcy. Wszystkiego można się spodziewać po nich...
Kibicowska Warszawa
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Re: Kibicowska Warszawa
Niewykluczone. Fakt że maja parcie na szkło. Wcześniej jedna z czołowych postaci ekipy tak zwanej sportowej występowała w reklamie telewizyjnej razem z wojewódzkim. Inna osoba prężyła tatuaże tak zwane ekipowe w teledysku u kozojebcy. Wszystkiego można się spodziewać po nich...
-
rozpierdol
- Posty: 190
- Rejestracja: 03.12.2015, 10:07
Re: Kibicowska Warszawa
https://www.youtube.com/watch?v=9SoXZJTvt60
Podobno ten co wystąpił w reklamie razem z kupą wojewódzką to sam dozo.Patrz komentarz pod filmikiem.
Prawda czy farmazon? :D
Podobno ten co wystąpił w reklamie razem z kupą wojewódzką to sam dozo.Patrz komentarz pod filmikiem.
Prawda czy farmazon? :D
Re: Kibicowska Warszawa
DoZo(L)e... pisze: 02.03.2020, 14:13Na pewno syna7ek eSBeckiego konfidenta z klanu damięckich ma tyle z Legią wspólnego, co reszta bandy 'cwe7ebrytów' ze stajni tvn i jej postkomunistyczny patron, koncern iti.
Mógł kiedyś być na 'vip-ach' Ł3.

No Damięcki to na pewno to nie jest i nie przypominam sobie żeby flaga Teddy Boys wisiała na vipach.
-
Odbanowany
- Posty: 120
- Rejestracja: 04.04.2019, 15:27
Re: Kibicowska Warszawa
DozoWnika wszędzie pełno, ale swoich celebrytów nie skomentuje? Gwiazdeczki ;)
-
rozpierdol
- Posty: 190
- Rejestracja: 03.12.2015, 10:07
Re: Kibicowska Warszawa
Jak widać mocno niewygodne tematy bo już pół dnia myśli legijny propagandysta co by tu napisać i nic nie przychodzi do głowy :(
Re: Kibicowska Warszawa
Dozownik dostał laga mózgu. W innym temacie wyśmiewa film i zarzuca komuś, że to jego ekipa, a tutaj widać zupełnie co innego. Co się dziwicie, wystarczy trochę kasy i obietnice sławy, a panów od torebek można wypożyczać jak d**** do filmów, teledysków, reklam.
-
DennisWise
- Posty: 278
- Rejestracja: 22.09.2009, 14:10
Re: Kibicowska Warszawa
Występował też w filmie "Cudzoziemiec" z Seagalem na TVN. Trochę mu Steven przylał na planie ale Saleta podobno go obronił.rozpierdol pisze: 02.03.2020, 15:07 https://www.youtube.com/watch?v=9SoXZJTvt60
Podobno ten co wystąpił w reklamie razem z kupą wojewódzką to sam dozo.Patrz komentarz pod filmikiem.
Prawda czy farmazon? :D
-
rozpierdol
- Posty: 190
- Rejestracja: 03.12.2015, 10:07
Re: Kibicowska Warszawa
Fajne te tłumaczenia.Ten już na emeryturze,tamten mieszka nad morzem,a ten niedzielny kibic ale dziwnym trafem stoi obok flagi teddy boys.
Nikomu nie przeszkadzało na prawilnej Legii że ich ziom z ekipy,jedna z czołowych postaci wystąpił w reklamie u boku synalka komunistycznego prokuratora??:D
Nikomu nie przeszkadzało na prawilnej Legii że ich ziom z ekipy,jedna z czołowych postaci wystąpił w reklamie u boku synalka komunistycznego prokuratora??:D
-
ziemniak28
- Posty: 97
- Rejestracja: 26.03.2018, 00:01
Re: Kibicowska Warszawa
dozol zaraz znajdzie jakas wymowke typu malik nie jest ciapaty tylko za bardzo sie opalil
Re: Kibicowska Warszawa
nie mnie oceniac tych ludzi, ale legia nie od wczoraj ma ostre parcie na szklo.
zaczelo sie wszystko od starucha co wystepowal w programach telewizyjnych jako poszkodowany (kto to widzial na swiecie takie cuda?), potem tuskobus (znowu: kto to widzial na swiecie?) a teraz dolozyli wystep w filmie (kolejny totalny odlot). niedlugo beda chyba zapowiadac sport i pogode w TVP1.
zaczelo sie wszystko od starucha co wystepowal w programach telewizyjnych jako poszkodowany (kto to widzial na swiecie takie cuda?), potem tuskobus (znowu: kto to widzial na swiecie?) a teraz dolozyli wystep w filmie (kolejny totalny odlot). niedlugo beda chyba zapowiadac sport i pogode w TVP1.
-
rozpierdol
- Posty: 190
- Rejestracja: 03.12.2015, 10:07
Re: Kibicowska Warszawa
Do Starucha to bym się nie przypierdalał bo był to przykład typowego więźnia politycznego i akurat dobrze że ta sprawa została nagłośniona bo w jakimś stopniu zostało za jego sprawą ukazane to kurewstwo bandy szwabskiego agenciny tóska.
Nie ma się co przypierdalać do gościa który jakby nie było występował we wspólnej sprawie całej kibolskej Polski.
Nie ma się co przypierdalać do gościa który jakby nie było występował we wspólnej sprawie całej kibolskej Polski.
-
DoZo(L)e...
- Posty: 406
- Rejestracja: 02.04.2019, 17:19
Re: Kibicowska Warszawa
Chyba pomyliłeś chronologię. Poza tym, czy pisząc "dołożyli", masz na myśli tę samą agencję statystów, którzy "grali" i 'frajozie' i w 'bed boy', a z których tylko jednego raz jedyny widziałeM w okolicach Ł3 i ... raczej on nie nadaje się na pogodynkę w TVP-is choćby dlatego, że pewnie ma jeszcze kontrakt z poloTV? :DFOSHAN pisze: 06.03.2020, 15:15 nie mnie oceniac tych ludzi, ale Legia nie od wczoraj ma ostre parcie na szklo.
zaczelo sie wszystko od starucha co wystepowal w programach telewizyjnych jako poszkodowany (kto to widzial na swiecie takie cuda?), potem tuskobus (znowu: kto to widzial na swiecie?) a teraz dolozyli wystep w filmie (kolejny totalny odlot). niedlugo beda chyba zapowiadac sport i pogode w TVP1.
-
rozpierdol
- Posty: 190
- Rejestracja: 03.12.2015, 10:07
Re: Kibicowska Warszawa
Więzień polityczny chyba wiadomo o co chodzi ale po raz kolejny dozownik musiał zabłysnąć swoimi mądrościami.Weź lepiej zajrzyj do pewnego tematu przekonać się jak kibicowsko określił się jadczak :D
-
UrzadSkarbowy
- Posty: 688
- Rejestracja: 27.08.2016, 22:31
Re: Kibicowska Warszawa
Sranie się do Starucha jest słabe, ten człowiek jest ikoną. Szacunek wielki za akcje z Tóskobusem.
Tak wam przypominam że nasza scena kiedyś nie była znienawidzona jak teraz:
https://www.youtube.com/watch?v=n_TiV-8GW2Q
Tak wam przypominam że nasza scena kiedyś nie była znienawidzona jak teraz:
https://www.youtube.com/watch?v=n_TiV-8GW2Q
Re: Kibicowska Warszawa
Polonia obecna w Ursusie?
Re: Kibicowska Warszawa
Byli w jakieś 50 os. skandowali parę razy nazwe swojego nowego właściciela
Re: Kibicowska Warszawa
Nie było żadnego skandowania.....Averno pisze: 07.03.2020, 20:35 Byli w jakieś 50 os. skandowali parę razy nazwe swojego nowego właściciela
https://www.facebook.com/15244850493180 ... ry_index=0
Re: Kibicowska Warszawa
Polonisci jeszcze walczą, w internecie ale walczą. :)
-
szwadron97
- Posty: 502
- Rejestracja: 09.04.2014, 13:32
Re: Kibicowska Warszawa
Legia płakała że im w Chorzowie kanapki ukradli a sami gorzej poniżyli się kradnąc śliniaczki hahaha
Re: Kibicowska Warszawa
Co do sytuacji Legionistów na magazynek Czarnulek, ktoś ładnie ich w chvja zrobił bo nawet niedzielny kibic wie że Czarnulki swoje flagi zanoszą do piwnicy w klubowym budynku. Dla mnie dość zabawna akcja, ewentualnie z nudów chcieli zrobić cokolwiek i zrobili.
Re: Kibicowska Warszawa
Dokładnie. Przedwczoraj spytałem mojego starego "a gdzie Polonia Warszawa trzyma flagi?", a on na to "co ty nie wiesz? W piwnicy, drugie pomieszczenie po prawej". A on nigdy nawet nie był na Konwiktorskiej!kozdam4s pisze: 29.03.2020, 09:34 Co do sytuacji Legionistów na magazynek Czarnulek, ktoś ładnie ich w chvja zrobił bo nawet niedzielny kibic wie że Czarnulki swoje flagi zanoszą do piwnicy w klubowym budynku. Dla mnie dość zabawna akcja, ewentualnie z nudów chcieli zrobić cokolwiek i zrobili.
-
Dolniety_Pierre
- Posty: 126
- Rejestracja: 15.10.2019, 23:41
Re: Kibicowska Warszawa
To byłaby juz przysłowiową "wisienka na torcie" tej całej komedii...
Re: Kibicowska Warszawa
Nie znalazłem tematu o zmarłych kibicach, jeśli jest, to podlinkujcie. Niestety zmarł Michał, 35-letni kibic Legii z Otwocka. Wspaniały człowiek, wolontariusz dla zwierząt. Nie chorował na nic innego. Ku przestrodze do wszystkich głąbów, co im się nudzi siedzenie w domu. Wszyscy jesteśmy ludźmi, ale to chyba pierwsza ofiara z naszego środowiska?
Spoczywaj w pokoju.
Spoczywaj w pokoju.
Re: Kibicowska Warszawa
Mam rozumieć, że Covid wygrał z Michałem?;) pisze: 31.03.2020, 01:33 Nie znalazłem tematu o zmarłych kibicach, jeśli jest, to podlinkujcie. Niestety zmarł Michał, 35-letni kibic Legii z Otwocka. Wspaniały człowiek, wolontariusz dla zwierząt. Nie chorował na nic innego. Ku przestrodze do wszystkich głąbów, co im się nudzi siedzenie w domu. Wszyscy jesteśmy ludźmi, ale to chyba pierwsza ofiara z naszego środowiska?
Spoczywaj w pokoju.
Re: Kibicowska Warszawa
Nie miał nadwagi? To ponoć również pomaga wirusowi
Re: Kibicowska Warszawa
„ Ostrzegam wszystkich - nie róbcie sobie żartów z kwarantanny. Uważasz, że jesteś młody, silny, niezniszczalny? Właśnie, że nie jesteś! Mój brat był młody, zdrowy, nie chorował na nic. Niestety, koronawirus spustoszył jego organizm w półtora tygodnia. Siedźcie w domach! - mówi Aleksandra Grajewska, siostra Michała Grajewskiego, pracownika Ministerstwa Sprawiedliwości, który zmarł w poniedziałek w wyniku zakażenia koronawirusem.
Michał Grajewski zmarł w poniedziałek w szpitalu MSWiA w Warszawie. Miał 36 lat.
- Michał był kierowcą wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego. Na wyraźne życzenie rodziny, choroba brata nie była nagłaśniana - mówi w rozmowie z tvn24.pl siostra zmarłego, Aleksandra Grajewska.
- To nieprawda, że był kierowcą ministra Michała Wosia. Do nas też dochodzi mnóstwo plchotek i spekulacji na temat tego, co się stało z moim bratem. Proszę o uszanowanie jego pamięci i powstrzymanie się od rozpuszczania takich informacji. Czuję ogromny żal do życia, do nikogo więcej. Wiem, że lekarze robili wszystko, żeby tę nierówną walkę wygrać. Bardzo dziękuję lekarzom za wszystko - mówi kobieta.
"Był młody, zdrowy, nie chorował na nic"
- Byłam z bratem w kontakcie cały czas, dopóki nie był w śpiączce - opowiada Aleksandra Grajewska. - Tak naprawdę nie wiadomo, gdzie mój brat się zaraził. Był młody, zdrowy, nie chorował na nic. Niestety, koronawirus spustoszył jego organizm w półtora tygodnia od wystąpienia pierwszych objawów (niezbyt wysokiej gorączki) i w tydzień od pojawienia się ostrych objawów.
Siostra zmarłego zastanawia się też, kiedy jej brat miał kontakt z koronawirusem.
- Może w pracy, był też na meczu Legii (chodzi o mecz Legia Warszawa - Piast Gliwice, rozegrany 8 marca na stadionie przy ul. Łazienkowskiej - przyp. red.), nie wiadomo, kiedy dokładnie złapał tego koronawirusa. Pierwsze objawy, gorączka pojawiła się u niego ponad dwa tygodnie temu - mówi Aleksandra Grajewska.
- Ostrzegam wszystkich - nie róbcie sobie żartów z kwarantanny - apeluje. - Uważasz, że jesteś młody, silny, niezniszczalny? Właśnie, że nie jesteś! Siedźcie w domach i nie narzekajcie. Cieszcie się że żyjecie, bo za chwilę może was już nie być. To kilka tygodni w zamknięciu! Nudzisz się? Mój brat chciałby się nudzić, chciałby ponarzekać tak, jak wy. Ale już nie może. Nie ma go już. Umarł, odszedł, zostawił nas. Zabrał go koronawirus. I nieważne, że był zdrowy, nie chorował, nie miał chorób współistniejących. Dlatego pamiętajcie - nie jesteście panami życia, szanujcie to co macie! - podkreśla Aleksandra Grajewska. „
Michał Grajewski zmarł w poniedziałek w szpitalu MSWiA w Warszawie. Miał 36 lat.
- Michał był kierowcą wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego. Na wyraźne życzenie rodziny, choroba brata nie była nagłaśniana - mówi w rozmowie z tvn24.pl siostra zmarłego, Aleksandra Grajewska.
- To nieprawda, że był kierowcą ministra Michała Wosia. Do nas też dochodzi mnóstwo plchotek i spekulacji na temat tego, co się stało z moim bratem. Proszę o uszanowanie jego pamięci i powstrzymanie się od rozpuszczania takich informacji. Czuję ogromny żal do życia, do nikogo więcej. Wiem, że lekarze robili wszystko, żeby tę nierówną walkę wygrać. Bardzo dziękuję lekarzom za wszystko - mówi kobieta.
"Był młody, zdrowy, nie chorował na nic"
- Byłam z bratem w kontakcie cały czas, dopóki nie był w śpiączce - opowiada Aleksandra Grajewska. - Tak naprawdę nie wiadomo, gdzie mój brat się zaraził. Był młody, zdrowy, nie chorował na nic. Niestety, koronawirus spustoszył jego organizm w półtora tygodnia od wystąpienia pierwszych objawów (niezbyt wysokiej gorączki) i w tydzień od pojawienia się ostrych objawów.
Siostra zmarłego zastanawia się też, kiedy jej brat miał kontakt z koronawirusem.
- Może w pracy, był też na meczu Legii (chodzi o mecz Legia Warszawa - Piast Gliwice, rozegrany 8 marca na stadionie przy ul. Łazienkowskiej - przyp. red.), nie wiadomo, kiedy dokładnie złapał tego koronawirusa. Pierwsze objawy, gorączka pojawiła się u niego ponad dwa tygodnie temu - mówi Aleksandra Grajewska.
- Ostrzegam wszystkich - nie róbcie sobie żartów z kwarantanny - apeluje. - Uważasz, że jesteś młody, silny, niezniszczalny? Właśnie, że nie jesteś! Siedźcie w domach i nie narzekajcie. Cieszcie się że żyjecie, bo za chwilę może was już nie być. To kilka tygodni w zamknięciu! Nudzisz się? Mój brat chciałby się nudzić, chciałby ponarzekać tak, jak wy. Ale już nie może. Nie ma go już. Umarł, odszedł, zostawił nas. Zabrał go koronawirus. I nieważne, że był zdrowy, nie chorował, nie miał chorób współistniejących. Dlatego pamiętajcie - nie jesteście panami życia, szanujcie to co macie! - podkreśla Aleksandra Grajewska. „
Re: Kibicowska Warszawa
koronawirus - cwks 1:0Jerzy12 pisze: 01.04.2020, 11:06 „ Ostrzegam wszystkich - nie róbcie sobie żartów z kwarantanny. Uważasz, że jesteś młody, silny, niezniszczalny? Właśnie, że nie jesteś! Mój brat był młody, zdrowy, nie chorował na nic. Niestety, koronawirus spustoszył jego organizm w półtora tygodnia. Siedźcie w domach! - mówi Aleksandra Grajewska, siostra Michała Grajewskiego, pracownika Ministerstwa Sprawiedliwości, który zmarł w poniedziałek w wyniku zakażenia koronawirusem.
Michał Grajewski zmarł w poniedziałek w szpitalu MSWiA w Warszawie. Miał 36 lat.
- Michał był kierowcą wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego. Na wyraźne życzenie rodziny, choroba brata nie była nagłaśniana - mówi w rozmowie z tvn24.pl siostra zmarłego, Aleksandra Grajewska.
- To nieprawda, że był kierowcą ministra Michała Wosia. Do nas też dochodzi mnóstwo plchotek i spekulacji na temat tego, co się stało z moim bratem. Proszę o uszanowanie jego pamięci i powstrzymanie się od rozpuszczania takich informacji. Czuję ogromny żal do życia, do nikogo więcej. Wiem, że lekarze robili wszystko, żeby tę nierówną walkę wygrać. Bardzo dziękuję lekarzom za wszystko - mówi kobieta.
"Był młody, zdrowy, nie chorował na nic"
- Byłam z bratem w kontakcie cały czas, dopóki nie był w śpiączce - opowiada Aleksandra Grajewska. - Tak naprawdę nie wiadomo, gdzie mój brat się zaraził. Był młody, zdrowy, nie chorował na nic. Niestety, koronawirus spustoszył jego organizm w półtora tygodnia od wystąpienia pierwszych objawów (niezbyt wysokiej gorączki) i w tydzień od pojawienia się ostrych objawów.
Siostra zmarłego zastanawia się też, kiedy jej brat miał kontakt z koronawirusem.
- Może w pracy, był też na meczu Legii (chodzi o mecz Legia Warszawa - Piast Gliwice, rozegrany 8 marca na stadionie przy ul. Łazienkowskiej - przyp. red.), nie wiadomo, kiedy dokładnie złapał tego koronawirusa. Pierwsze objawy, gorączka pojawiła się u niego ponad dwa tygodnie temu - mówi Aleksandra Grajewska.
- Ostrzegam wszystkich - nie róbcie sobie żartów z kwarantanny - apeluje. - Uważasz, że jesteś młody, silny, niezniszczalny? Właśnie, że nie jesteś! Siedźcie w domach i nie narzekajcie. Cieszcie się że żyjecie, bo za chwilę może was już nie być. To kilka tygodni w zamknięciu! Nudzisz się? Mój brat chciałby się nudzić, chciałby ponarzekać tak, jak wy. Ale już nie może. Nie ma go już. Umarł, odszedł, zostawił nas. Zabrał go koronawirus. I nieważne, że był zdrowy, nie chorował, nie miał chorób współistniejących. Dlatego pamiętajcie - nie jesteście panami życia, szanujcie to co macie! - podkreśla Aleksandra Grajewska. „
Po kiego wstawiasz te koronawirusowe gowno na forum kibolskie? Wystarczajaco jest tego gdzie indziej.
Niedlugo wszyscy beda siedzie posrani w domach, zabarykadowani przed "smiercionosnym" wirusem, zacznijcie uzywac mozgow i podstaw matematyki, bo inaczej niedlugo pozabija was nie wirus a glupota.
-
Rodowity1928
- Posty: 92
- Rejestracja: 25.03.2016, 08:16
Re: Kibicowska Warszawa
Czy Legia w 95;roku miała dwa młyny ? Właśnie pokazują na c+ mecz z GKS Katowice. Żyleta wiadomo ale chodzi mi o łuk ?? Czy tam poprostu zasiadali skini ze swoją flagą??
Re: Kibicowska Warszawa
Tak - były to dwa młyny. Bilety na łuk były tańsze, więc część ówczesnej młodzieży zorganizowała się tam.
Re: Kibicowska Warszawa
Teoretycznie to był już prowadzony pod koniec 70s, tam była specyficzna ekipa, ktòra kręciła się wokół "klubu kibica" - ta z kwiatkami, proporczykami itd. Wtedy też, przyjedni byli siadani za bramką od Łazienkowskiej I zwykle rownież of łuku formował się sektor który szukał dziury w "płocie"drozdowiAK pisze: 02.04.2020, 11:48 w latach dziewiecdziesiatych byl chyba organizowany juz tez doping na trybunie krytej .
ps prosba nie dajmy sie prowokowac moze grubej trolicy ktorej pewnie w robocie zagranica wyskoczyl jakis pakol na wardze to moze sobie wroci do slaskiego tematu .
Re: Kibicowska Warszawa
Tam zaczynali regularni wyjazdowicze, wielu takich których pewnie ty znasz. Na marginesie, wtedy 1/3 Polski kibicowała Górnikowi, a kibice Widzewa nie istnieli jeszcze ani w Warszawie ani w ŁodzidrozdowiAK pisze: 02.04.2020, 20:09 to ci specyficzni co pozniej na krytej dopingowali w stolicy gornik i widzew ?
Re: Kibicowska Warszawa
Kryta jako całość jakoś do końca lat '80 raczej za nikim nie trzymała. Przychodziło tam wielu "kibiców piłki nożnej". Do lat '70 "kibiców warszawskiego sportu" - Legii, Gwardii i Polonii. Od początku sukcesów Górnika, któremu zaczęła kibicować "cała Polska" - piknikowa (jak byśmy dzisiaj powiedzieli) - na meczach Legia KSG wiele osób zasiadających na Krytej kibicowało zabrzanom. Chyba najbardziej znaną z nich później stał się Z. Religa. Co do Widzewa - w tym temacie opisałem okres, w którym część warszawiaków i ówczesnych słoików nie lubiących Legii poszła za sukcesami RTS-u. Jednak chodząc na Łazienkowska od 1984 nie przypominam sobie na Krytej miejscowej grupy wspierającej Widzew. Czasy "fanów sportu" już się skończyły.
Re: Kibicowska Warszawa
Na Łuku od Łazienkowskiej to jeszcze w latach 2000+ potrafiły się formować mini-młyny po kilkaset osób, szczególnie w sektorach blisko Krytej. Bywały też jakie drobne oprawy (konfetti, balony) a nawet i pojedynczne mecze gdzie brakowało piro na Żylecie ale za to pojawiało się na łuku. W dużej mierze wynikało to opcji różnych akcji np. "po szkole na zakole" oraz po prostu tanich biletów na łuki. Nawiasem mówiąc, to ze starego stadionu pamiętam 3 "ogniska" gdzie zbierali się ludzie aktywnie dopingujący, na stojąco itd - oczywiście Żyleta, wspomniane sektor na łuku i sektory D/E na Krytej.
Re: Kibicowska Warszawa
Nie wiem czy to było regułą, ale nas-Zawisza w 79/80 zaprowadzili na dół krytejwhitey pisze: 02.04.2020, 16:35Teoretycznie to był już prowadzony pod koniec 70s, tam była specyficzna ekipa, ktòra kręciła się wokół "klubu kibica" - ta z kwiatkami, proporczykami itd. Wtedy też, przyjedni byli siadani za bramką od Łazienkowskiej I zwykle rownież of łuku formował się sektor który szukał dziury w "płocie"drozdowiAK pisze: 02.04.2020, 11:48 w latach dziewiecdziesiatych byl chyba organizowany juz tez doping na trybunie krytej .
ps prosba nie dajmy sie prowokowac moze grubej trolicy ktorej pewnie w robocie zagranica wyskoczyl jakis pakol na wardze to moze sobie wroci do slaskiego tematu .
Re: Kibicowska Warszawa
Meczu nie pamiętam ale zakładam, że były pewnie puchy na stadionie i było mędom łatwiej was transportować to kibla albo po kiełbaski. Inaczej to musieli transportować pod Żyletę. Dlatego większość przyjezdnych była upchana na krawędzi sektora PRZY krytej
Re: Kibicowska Warszawa
Niekoniecznie. Lecha w mistrzowskim sezonie 1990 posadzili przed Krytą od strony Łazienkowskiej (wtedy pierwszy raz zobaczyłem barwy ich ówczesnej zgody - KSP). Może więc dekadę wcześniej tak sadzali innych, w tym Zawiszę.
Re: Kibicowska Warszawa
Przed krytą tzn na dole krytej?Foxx pisze: 03.04.2020, 18:53 Niekoniecznie. Lecha w mistrzowskim sezonie 1990 posadzili przed Krytą od strony Łazienkowskiej (wtedy pierwszy raz zobaczyłem barwy ich ówczesnej zgody - KSP). Może więc dekadę wcześniej tak sadzali innych, w tym Zawiszę.
Re: Kibicowska Warszawa
Oczywiście. "Przed Krytą" to było (pół)oficjalne określenie sektorów z serii "A" (od strony zegara) i "F" od strony Łazienkowskiej. Nawet na kasach były tablice/kartki o tym, że w tej konkretnej można kupić m.in. bilety na "przed Krytą" (kasy po obu stronach bramy wjazdu za Krytą).
Dodam, że wzięło się to stąd, że dach nie chronił najniższej części trybuny przed deszczem, więc realnie i cenowo nie łapała się ona do Krytej. O ile pamiętam, bilety były tam w podobnej cenie, jak na oficjalnie "trybunę odkrytą". Czyli "Żyletę" (nawiasem - jest w tym coś z poezji ;) ).
Dodam, że wzięło się to stąd, że dach nie chronił najniższej części trybuny przed deszczem, więc realnie i cenowo nie łapała się ona do Krytej. O ile pamiętam, bilety były tam w podobnej cenie, jak na oficjalnie "trybunę odkrytą". Czyli "Żyletę" (nawiasem - jest w tym coś z poezji ;) ).
Re: Kibicowska Warszawa
U nas takimi "dziadkami" bywali też ludzie przez lata pracujący w klubie, emerytowani zawodnicy, itp. (ten wątek przewinął się np. w "Piłkarskim pokerze"). Tymczasem:





