Hutnicze pisze: 06.10.2018, 10:24
Progr(E)sywny68:
Widać, że wiślacka propaganda weszła ci po całości.
To czy Hutnik coś znaczy i jak go postrzega kibicowska Polska nie zostanie ustalone ani przez kibiców Hutnika ani przez modelki-gangsterki z kibice.net. Fakty są proste - z nami na gołe ręce liczne ekipy przez ostatnie 20 lat wychodziły bez żadnych wątpliwości. Z WC jakoś mniej chętnie - Dlaczego tak jest? Odpowiedzcie sobie sami.
Nie wiem czy w ogóle ma sens obalanie tutaj plotek, ale a) żadnemu z moich kolegów nikt żadnej kończyny nie obciął. b) wydarzenia o których których piszesz nie dotyczyły spraw kibicowskich, c) wielkim honorem dla kibica Elany musi być chwalenie się że wiślaki skoro nie potrafili skutecznie spalić naszemu koledze samochodu (wysyłając małolatów, którzy palą auto sąsiadki) muszą iść po chłopa z połową działu ogrodniczego OBI.
Szacun.
Nie odpisałeś mi na poprzedniego posta. Nie będę pisał ponownie tego samego, ale chętnie odpowiem na cytowanego.
Liczne ekipy? Co przez to rozumiesz? Liczne czyli ile?
Wydarzenia nie dotyczyły spraw kibicowskich, dotyczyły biznesów. Obecnie chyba nie ma żadnej różnicy...
Jeżeli dobrze pamiętam, to wydarzenia miały miejsce w 2012 lub 2013. Chyba, że pamięc mnie myli.
Słyszałem, że samochód był dobry, nie sąsiadki. Kogo mieli wysłać? M miał jechać? Przecież logiczne, że takie sprawy załatwiają małolaty czy pionki. Pół działu ogrodniczego OBI? Taki klimat Krakowski. U Was nikt nie biega ze sprzętem z h? Możliwe, że nikt, ale dlaczego? Nie ma gdzie i do kogo... Z Wisłą praktycznie nie macie kontaktu (mówię o rekinach), może raz na x lat, jak w przypadku T. Z Cracovią? Z Cracovią się "macacie". Nic więcej w Krakowie nie ma, więc możecie sobie spokojnie siedzieć. Zwykłe chłopaki z osiedla ze sprzętem już chodzą, oni mają styczność z Wisłą w paru miejscach. Nie mów mi, że wszystko przez Wisłę. Są miejsca, gdzie zwykłe chłopaki z Hutnika i Wisły potrafią załatwić sprawy honorowo. Nie będę wymieniał tych miejsc. Lubię być anonimowy :)