Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
-
nieproszeni goście
- Posty: 67
- Rejestracja: 27.11.2016, 14:15
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Nieprecyzyjnie się wyraziłem chodzi o ostatnie kilka lat nie liczę grabiszyńskiej i Kielc to już historia. Ostatnio to na śląsku tylko podbne akcje.
-
UraBuraSzefPodwura
- Posty: 154
- Rejestracja: 06.01.2018, 19:27
- Lokalizacja: Kiedys-osiedla i bloki betonowe uroki
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Ja nie mieszkalem w Krakowie lecz swego czasu jezdzilem w rozne miejsca i dokladnie to postrzegam jak ty.Kto w Krakowie bywal i obracal sie w pewnych kregach ten wie ze miasto bylo hardkorowe jeszcze bardziej niz w ostatnich latach.A juz sama Cracovia w latach 90tych to byla chyba najbardziej hardkorowa i bezkompromisowa ekipa w Polsce.Nie poznalem tych wariatow osobiscie ale wiele znam z opowiesci glownie starszych Wislakow jak i z dokumentu jak Danny Dyer odwiedzil Krakow.Pamietacie jak byl obsrany jak szedl na pogadanke z Sharksami a potem JG,heheh?AntonMoskva pisze: 03.02.2018, 01:50Pisze to jako osoba, która w końcówce lat 90 i początku 2000 spijała piwko z ludźmi, którzy w tym grubo siedzieli. Nie mam dokładnego ( bo niedokładny mam jak najbardziej ) wglądu w dzień dzisiejszy, bo ludzie z tamtych czasów teraz są już emerytami, ale poznałem klimat krakowiski i wiem, jak się kręcił, i jak zapewne ewoluował na dziś. Nie pochwalam sprzętu, dla mnie jest niepotrzebny, ale jak ktoś pisze, że osoby z zewnątrz nie rozumieją tego miasta, to, niestety, przyznam rację. Tutaj się inaczej ceni ludzkie życie i wiele aspektów kibicowstwa ma inny wymiar.
Takze kto tego klimatu nie liznal raczej nie ma prawa sie wymadrzac.Miasto kibolsko zajebiste,szkoda ofiar ale nienawisc tam jest przeogromna.
-
UraBuraSzefPodwura
- Posty: 154
- Rejestracja: 06.01.2018, 19:27
- Lokalizacja: Kiedys-osiedla i bloki betonowe uroki
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Tam bylo podkoloryzowane?Tam nie bylo nawet 10% mowione o tym co sie dzieje w Krakowie takze dzieciak zluzuj z takimi tekstami.Jak nie przebywales w Krakowie to niewiele wiesz jedynie to co ci napisza na forum.
-
Papi ciulu
- Posty: 14
- Rejestracja: 17.12.2017, 13:38
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Uraburakurwaknura a ty skąd wiesz pało jak jest w Krk? Od pyzy czy marchewy?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Uwe mu przegrypsował rakietę.
-
Papi ciulu
- Posty: 14
- Rejestracja: 17.12.2017, 13:38
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
A no tak. Soróweczka:-D
-
wyto(J)ski
- Posty: 108
- Rejestracja: 07.04.2015, 19:04
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Kraków od lat taki będzie co innego wyjście po za miasto a co innego walka po między wisla a Cracovia. Każdy wie ze ani jedna ani druga strona nie zrezygnuje ze sprzętu. Przez to jest tu klimat wojny. Świętej wojny, gdzie za barwy możesz stracić życie. I nie mówię że to odwet ze derby. Połowa tych osob nawet na meczu nie było od x lat.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
dzwonił do mnie uwe z niemiec i mówił ze urabura to zaufany typ i mozna mu wszystko mówic bo to sztywniak
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
To uspokoje Cie że w Krk za miłość do drużyny nie kończy się w trumnie.Albo inaczej.Statystycznie Łódź raczej od Krakowa się zbytnio teraz nie różni./i też bym był ostrożny w wiarę tego co 'zajebiste ziomki z Cracovii; Ci naopowiadali.Tyczy się to też naszej strony.
-
Tata psychopata
- Posty: 25
- Rejestracja: 20.03.2016, 23:32
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
W latach 90-tych w Krakowie miało miejsce dość ekstremalne wydarzenie.
Podczas remontu Wieży Mariackiej założono rusztowanie.
Któregoś dnia młody kibic Cracovii wszedł po nim na samą górę wysławiając swój klub.
Bywając w Krakowie usłyszałem o tym wydarzeniu i poznałem osobiście Głównego Bohatera.
Czy M jeszcze żyje, ma się dobrze, nadal kibicuje Cracovii?
Podczas remontu Wieży Mariackiej założono rusztowanie.
Któregoś dnia młody kibic Cracovii wszedł po nim na samą górę wysławiając swój klub.
Bywając w Krakowie usłyszałem o tym wydarzeniu i poznałem osobiście Głównego Bohatera.
Czy M jeszcze żyje, ma się dobrze, nadal kibicuje Cracovii?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Znajdź takie drugie miasto jak Kraków na kibicowskiej mapie Polski. Ponieważ reprezentujesz ŁKS to jak rozumiem nie widzisz różnic pomiędzy Łodzią i Krakowem? Chyba najprostsza rzecz to już same strefy wpływów... Łódź z tego co mi wiadomo to inna bajka - podzielona na Wschód-Zachód. Kraków na Północ-Południe to uproszczenie, bo jest czyjaś przewaga ale tutaj mocne i duże osiedla sportowe leża wymieszane pomiędzy sobą. W dodatku masz Hutę z jednak istniejącymi kibicami Hutnika i mocnymi osiedlami sportowymi KSC i Wisły.Abr1908 pisze: 03.02.2018, 22:54Chodzi o to ze argument o "specyfice miata" mnie nie przekonuje.Tylko tylets06 pisze: 03.02.2018, 22:39 To uspokoje Cie że w Krk za miłość do drużyny nie kończy się w trumnie.Albo inaczej.Statystycznie Łódź raczej od Krakowa się zbytnio teraz nie różni./i też bym był ostrożny w wiarę tego co 'zajebiste ziomki z Cracovii; Ci naopowiadali.Tyczy się to też naszej strony.
Od stref wpływów bym wyszedł, bo one generują napięcia.
Powiem Ci tyle, ostatnio gadałem z kumplem, który ponad 20 lat temu wyprowadził się do jednego z miast Wielkopolski, jak opowiada o klimatach Krakowa to ludzie za c**** go nie mogą zrozumieć, więc o czym tu gadać. W rozmowie ktoś nie daje rady a przez kabel neta ma dać?
Nieprzekonanynych nieprzekonasz, przekonanych nie musisz przekonywać.
Na pewno szkoda głów i powinietych chłopaków.
O reszcie to na forum nie ma co pisać.
-
UraBuraSzefPodwura
- Posty: 154
- Rejestracja: 06.01.2018, 19:27
- Lokalizacja: Kiedys-osiedla i bloki betonowe uroki
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Podpisuje sie pod tym obiema nogami i rekami.W sumie pisalem to samo kilka postow wczesniej.DVL98 pisze: 04.02.2018, 10:27Powiem Ci tyle, ostatnio gadałem z kumplem, który ponad 20 lat temu wyprowadził się do jednego z miast Wielkopolski, jak opowiada o klimatach Krakowa to ludzie za c**** go nie mogą zrozumieć, więc o czym tu gadać. W rozmowie ktoś nie daje rady a przez kabel neta ma dać?
Nieprzekonanynych nieprzekonasz, przekonanych nie musisz przekonywać.
Na pewno szkoda głów i powinietych chłopaków.
Ostatnio bylem na domowce gdzie byli ludzie spoza klimatu kibicowskiego.Jedna laska chciala zobaczyc jaka mam dziare i jakos zeszla gadka na tematy uliczno-kibicowskie.Jak im poopowiadalem o moich wizytach w kilku miastach w tym jak to w Krakowie wyglada to sluchali z otwartymi ryjami ale tez widzialem niedowierzanie i zarazem przerazenie w ich oczach.A wspomniana laska mowila ze pojebani ludzie ze sam pewnie mam zryty czosnek ale musiala miec mokro w majtkach przy moich opowiesciach bo jak wypila 3 drinki to zaczela sie kleic i mnie podrywac.
-
WileTheBest
- Posty: 219
- Rejestracja: 30.11.2012, 17:14
- Lokalizacja: Września
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Intorek wrócił. Był już jako Combat - kibic Górnika i paru innych, to teraz jako obywatel świata kibic Dyskobolii, o której nawet nie wie, że zaczęła grac od nowa w B-klasie, UraBura. Kabaret :D.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Bo Kraków jest zwariowany na punkcie futbolu , tam kibicowanie jednej z drużyn jest jak religia ,
większość ludzi w Krakowie nawet jak nie chodzi na mecze , to śledzi wyniki w gazetach , zna piłkarzy ,
itp , zaczepisz przypadkową osobę na mieście i prawie z każdym możesz porozmawiać na tematy kibicowskie
, bo ludzie tym żyją w Krakowie. W innych częściach Polski raczej nie ma takiego fanatyzmu (no może z
wyjątkiem Górnego Śląska).Dla reszty kraju klub piłkarski to rodzaj rozrywki jak kino , restauracja ,
wesołe miasteczko , gdzie się chodzi raz na tydzień dwa , ale nie żyje się tym na co dzień i osobom ,
które nigdy nie mieszkały w Krakowie , ciężko pojąć ten krakowski klimat.
większość ludzi w Krakowie nawet jak nie chodzi na mecze , to śledzi wyniki w gazetach , zna piłkarzy ,
itp , zaczepisz przypadkową osobę na mieście i prawie z każdym możesz porozmawiać na tematy kibicowskie
, bo ludzie tym żyją w Krakowie. W innych częściach Polski raczej nie ma takiego fanatyzmu (no może z
wyjątkiem Górnego Śląska).Dla reszty kraju klub piłkarski to rodzaj rozrywki jak kino , restauracja ,
wesołe miasteczko , gdzie się chodzi raz na tydzień dwa , ale nie żyje się tym na co dzień i osobom ,
które nigdy nie mieszkały w Krakowie , ciężko pojąć ten krakowski klimat.
-
Kapitan Alatriste
- Posty: 21
- Rejestracja: 30.11.2017, 13:07
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Czy Uwe też był na tej imprezie ci Cię ta maniura podrywała? Tylko napisz krótko i zwięźle bez zbytniej kokieterii...
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
ŁKS na Hutniku miał mecz chyba nawet o tej samej godzinie co Arka na Wiśle,więc wybór był prosty,gdzie się pokazać.
Agonia zgody miała miejsce na wrzesniowych derbach 95 przy Reymonta,gdzie ŁKS pojawił się w jakieś trzy dychy .
Agonia zgody miała miejsce na wrzesniowych derbach 95 przy Reymonta,gdzie ŁKS pojawił się w jakieś trzy dychy .
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Dobra wspolna bande Cracovii i LKS-u pamietam na Polska-Francja w Zabrzu w 1994 byliscie na luku patrzac od glownej obok tradycyjnego sektora gosci, wtedy na fladze LKS Lodz Polska wisiala tez Kostucha KSP...dobry klimat byl...chaos i tyle
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Cracovia na ten mecz reprezentacji jechała wynajętymi...przegubowcami;)
-
Polish Power
- Posty: 633
- Rejestracja: 31.05.2016, 00:18
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Jeśli zgoda ŁKS-KSC padła ok 95 roku, to ile ona trwała ??? Bo wyżej typ z ŁKSu pisze ze np w 93 roku nic ich z KSC nie łączyło
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
rympałek pisze: 04.02.2018, 21:35 Cracovia na ten mecz reprezentacji jechała wynajętymi...przegubowcami;)
[/quote)
Cracovii na tym meczu było coś ok setki więc raczej każdy musiał siedzieć w tych przegubowcachWidzew im zerwał flagę Skawiny ( wtedy topowa).Co do tej zgody to gość wyżej chyba myli sie z datami bo będąc na LKSie w listopadzie 93 po wejściu na sektor znalezlismy rozrzucone ulotki wyśmiewające 0:6 z Legią i wielbiące Cracovie..Poza tym koło 95/96 roku po KRK w pewnych kregach chodzily słowa Kanara,że " zostawimy ŁKS jak będzie silny"- to dość typowe podejście z jego strony.Wg mnie skończyło się to bo Arka na nowo pojawiła się w grze i tyle.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
kary07 pisze: 04.02.2018, 22:54Były zamówione dwa,ale frekwencja zawiodła i w jednym zmieściło się tak jak piszesz ok.100 osób.rympałek pisze: 04.02.2018, 21:35 Cracovia na ten mecz reprezentacji jechała wynajętymi...przegubowcami;)
[/quote)
Cracovii na tym meczu było coś ok setki więc raczej każdy musiał siedzieć w tych przegubowcachWidzew im zerwał flagę Skawiny ( wtedy topowa).Co do tej zgody to gość wyżej chyba myli sie z datami bo będąc na LKSie w listopadzie 93 po wejściu na sektor znalezlismy rozrzucone ulotki wyśmiewające 0:6 z Legią i wielbiące Cracovie..Poza tym koło 95/96 roku po KRK w pewnych kregach chodzily słowa Kanara,że " zostawimy ŁKS jak będzie silny"- to dość typowe podejście z jego strony.Wg mnie skończyło się to bo Arka na nowo pojawiła się w grze i tyle.
-
Tata psychopata
- Posty: 25
- Rejestracja: 20.03.2016, 23:32
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Dat nie pomyliłem, dokładnie wiem kiedy zgoda z Cracovia była odnowiona.kary07 pisze: 04.02.2018, 22:54 Cracovii na tym meczu było coś ok setki więc raczej każdy musiał siedzieć w tych przegubowcachWidzew im zerwał flagę Skawiny ( wtedy topowa).Co do tej zgody to gość wyżej chyba myli sie z datami bo będąc na LKSie w listopadzie 93 po wejściu na sektor znalezlismy rozrzucone ulotki wyśmiewające 0:6 z Legią i wielbiące Cracovie..Poza tym koło 95/96 roku po KRK w pewnych kregach chodzily słowa Kanara,że " zostawimy ŁKS jak będzie silny"- to dość typowe podejście z jego strony.Wg mnie skończyło się to bo Arka na nowo pojawiła się w grze i tyle.
Podkreślam odnowiona, ponieważ nigdy od lat 70-tych nie była zerwana, zwykły brak kontaktów.
Była to moja pierwsza wyprawa na Suche Stawy i do dziś posiadam zeszyt z biletami z wyjazdów gdzie zawsze była wpisana dokładna data i wynik meczu.
Ponadto odnowienie zgody nastąpiło już po rozstaniu się ze Śląskiem Wrocław, gdzie ja osobiście zakończenie uważam na mecz San Marino-Polska w Maju 1993r gdzie Wisła nam ubliżała a Śląsk podłapał przyśpiewkę.
Co do uwag kolegi z Arki, owszem wiem ilu z Cracovii nas wspierało, byłem wtedy w knajpie na rynku i jeśli jesteś takim dokładnym kronikarzem to powinieneś wiedzieć że tego dnia rozmawialiśmy o zgodzie z Arką a skończyło się na układzie na Reprezentację.
Tamten czas to dopiero odbudowujący się ŁKS gdzie na wyjazdy jeździła nas garstka, zresztą na tym wyjeździe na Hutnik też było nas mało i nie dziwię się gdzie Cracovia wolała się pokazać.
Tak samo nie dziwi mnie nasza liczba na derbach Krakowa na Wiśle.
I jeszcze jedno odnośnie wspomnianych ulotek o 0:6 i Cracovii.
Osobiście żadnych ulotek nie pamiętam, ale by zagrać rywalowi na nosie wy również śpiewaliście "Klubem Łodzi jest ŁKS" i co z tego?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Tata psychopata wsrod naszych wtedy byl podzial co do stosunku do LKS, Ci ktorych wystawiliscie Lechii na Lechia-LKS na prosbe Slaska troche wczesniej, nawet gadac z Wami nie chcieli...ale wiekszosc, w tym nizej podpisany darzyla Was wtedy sympatia wlasnie za ten swoisty charakter o ktorym wspominasz czyli jezdzenie garstka na wyjazdy itp..o jakims oficjalnym ukladzie na kadre nic mi nie wiadomo, chyba ze jak kilkanascie ekip nieobecnych w Gdyni na turnieju i podpisaniu paktu gdynskiego po prostu zdeklarowaliscie ze do niego dolaczacie. A balowaly wtedy z Wami dwa nasze dobre FC , ja wtedy poznalem O. od Was i pare innych osob.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Na tamte czasy te trzy dychy ma derbach uważałem za przyzwoitą liczbę,a na Hutnika grano chyba o pietruszkę ostatni mecz w sezonie w dodatku w środę.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Na derbach w 95 nie kojarzę w ogóle żebyście "wspominali" na trubunach o ŁKS, ale pamietam dość mocno podkreślaliście sympatię do Arki no i niechęć do Lechii.rympałek pisze: 04.02.2018, 21:13 ŁKS na Hutniku miał mecz chyba nawet o tej samej godzinie co Arka na Wiśle,więc wybór był prosty,gdzie się pokazać.
Agonia zgody miała miejsce na wrzesniowych derbach 95 przy Reymonta,gdzie ŁKS pojawił się w jakieś trzy dychy .
W ogóle to wisiała flaga Łksy wtedy a może ma ktoś może jakieś foty z tego meczu?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
z jednej strony koło flagi Łks Polska był trans Cracovia - Pogoń 1:0 a z drugiej strony flaga Cracovii Prokocim,Flagę Skawiny Widzew oddał ? bo później wisiała miedzy innymi na derbach a pewnie chodzi o tą co była malowana czarnym sprajem/farbąnisc pisze: 04.02.2018, 21:27 Dobra wspolna bande Cracovii i LKS-u pamietam na Polska-Francja w Zabrzu w 1994 byliscie na luku patrzac od glownej obok tradycyjnego sektora gosci, wtedy na fladze LKS Lodz Polska wisiala tez Kostucha KSP...dobry klimat byl...chaos i tyle
-
kapitanJaszczuk
- Posty: 34
- Rejestracja: 07.08.2017, 16:35
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Craxa była wtedy dobrą bandą? Może ŁKS. Craxy byłą wtedy garstka 40-50 osób.nisc pisze: 04.02.2018, 21:27 Dobra wspolna bande Cracovii i LKS-u pamietam na Polska-Francja w Zabrzu w 1994
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Flaga była umiejscowiona poza naszą kontrolą co wykorzystał Widzew targając płótno na strzępy.Przed linczem Łodzian uratowała policja.Flaga w pasy,konkretna i dobrze wykonana jak na tamte czasy.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Kiedy śpiewaliśmy ?Chyba nie wtedy w 93 bo było z nami dwóch starych z Widzewa :-)Tata psychopata pisze: 05.02.2018, 10:28Dat nie pomyliłem, dokładnie wiem kiedy zgoda z Cracovia była odnowiona.kary07 pisze: 04.02.2018, 22:54 Cracovii na tym meczu było coś ok setki więc raczej każdy musiał siedzieć w tych przegubowcachWidzew im zerwał flagę Skawiny ( wtedy topowa).Co do tej zgody to gość wyżej chyba myli sie z datami bo będąc na LKSie w listopadzie 93 po wejściu na sektor znalezlismy rozrzucone ulotki wyśmiewające 0:6 z Legią i wielbiące Cracovie..Poza tym koło 95/96 roku po KRK w pewnych kregach chodzily słowa Kanara,że " zostawimy ŁKS jak będzie silny"- to dość typowe podejście z jego strony.Wg mnie skończyło się to bo Arka na nowo pojawiła się w grze i tyle.
Podkreślam odnowiona, ponieważ nigdy od lat 70-tych nie była zerwana, zwykły brak kontaktów.
Była to moja pierwsza wyprawa na Suche Stawy i do dziś posiadam zeszyt z biletami z wyjazdów gdzie zawsze była wpisana dokładna data i wynik meczu.
Ponadto odnowienie zgody nastąpiło już po rozstaniu się ze Śląskiem Wrocław, gdzie ja osobiście zakończenie uważam na mecz San Marino-Polska w Maju 1993r gdzie Wisła nam ubliżała a Śląsk podłapał przyśpiewkę.
Co do uwag kolegi z Arki, owszem wiem ilu z Cracovii nas wspierało, byłem wtedy w knajpie na rynku i jeśli jesteś takim dokładnym kronikarzem to powinieneś wiedzieć że tego dnia rozmawialiśmy o zgodzie z Arką a skończyło się na układzie na Reprezentację.
Tamten czas to dopiero odbudowujący się ŁKS gdzie na wyjazdy jeździła nas garstka, zresztą na tym wyjeździe na Hutnik też było nas mało i nie dziwię się gdzie Cracovia wolała się pokazać.
Tak samo nie dziwi mnie nasza liczba na derbach Krakowa na Wiśle.
I jeszcze jedno odnośnie wspomnianych ulotek o 0:6 i Cracovii.
Osobiście żadnych ulotek nie pamiętam, ale by zagrać rywalowi na nosie wy również śpiewaliście "Klubem Łodzi jest ŁKS" i co z tego?
Co do Polska-Francja w Zabrzu : Cracovia była w setkę,wchodziła od strony młynu Górnika za bramką i koroną szła wzdłuż całego stadionu.Siedzieli z ŁKS ( mało ich było ) koło nas przedzieleni słabym kordonem ( 300 osób Ś-W-L ) i Widzewa.Rzeczywiście ta flaga była dość daleko od nich,wtedy jeździła wszędzie.Jako ciekawostkę można napisać,że był wtedy z nimi ojciec chrzestny z Prokocimia i przede wszystkim pierwszy raz pojawiły się czarne kominy założone na trzy cztery.Robiło to spore wrażenie.Przed meczem były podjazdy raczej do przodu dla nas,ale mieliśmy dużą przewagę liczebną,latały jakieś parasolki,szturmy itd,w sumie psy cały czas się wpierdalały.Tamten klimat repry był zajebisty,a stadion Górnika tak nieprzystosowany do goszczenia tylu ekip,że aż dziw,że ten mecz dokończono (pod koniec kumpel odpalił świecę dymną zajebaną z wojska i wrzucił na murawę ).
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
cale eliminacje w zabrzu czyli Francja, Rumunia, Izrael i Slowacja byly mega...razem z wyjazdami Paryz, Bratyslawa i "nasz" Bukareszt oraz Spodkami okreslily klimat lat 90tych..
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
kary07 tu jest ta świeca ;)


-
SturmgewehR 44
- Posty: 38
- Rejestracja: 01.08.2017, 10:48
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
To na pewno ta świeca? Widzew siedział przecież na zakręcie
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
To jest kadr z końcówki meczu, sędzia już gwizda koniec spotkania i akurat uchwyciło to się w kadrze, jak widać na screen.
-
kapitanJaszczuk
- Posty: 34
- Rejestracja: 07.08.2017, 16:35
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Powtarzam, Craxy było ok 50 osób. Weszli na stadion od strony łuku, bez barw. Przeszli po cichu za plecami stojącej już na sektorze Pogoni z Legią i będąc na wysokości sektora Górnika Zabrze, założyli kominiarki i wjechali w nich wzbudzając zajebistą panikę. Szkoda, że nie spróbowali tego z nami, bo przyjechaliśmy na ten mecz właśnie po nich. Po meczu goniliśmy ich w 4 autokary, ale psy przetrzymały nas na stadionie maksymalnie długo, tak, że Craxa zdążyła spierdolić. Rozdzielamy się z Legią pod Częstochową. Legia trafia wtedy Arkę na Mc'Donaldzie.kary07 pisze: 05.02.2018, 20:13
Co do Polska-Francja w Zabrzu : Cracovia była w setkę,wchodziła od strony młynu Górnika za bramką i koroną szła wzdłuż całego stadionu.Siedzieli z ŁKS ( mało ich było ) koło nas przedzieleni słabym kordonem ( 300 osób Ś-W-L ) i Widzewa.Rzeczywiście ta flaga była dość daleko od nich,wtedy jeździła wszędzie.Jako ciekawostkę można napisać,że był wtedy z nimi ojciec chrzestny z Prokocimia i przede wszystkim pierwszy raz pojawiły się czarne kominy założone na trzy cztery.Robiło to spore wrażenie.Przed meczem były podjazdy raczej do przodu dla nas,ale mieliśmy dużą przewagę liczebną,latały jakieś parasolki,szturmy itd,w sumie psy cały czas się wpierdalały.Tamten klimat repry był zajebisty,a stadion Górnika tak nieprzystosowany do goszczenia tylu ekip,że aż dziw,że ten mecz dokończono (pod koniec kumpel odpalił świecę dymną zajebaną z wojska i wrzucił na murawę ).
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Ja bym oszacował KSC na jakieś 70 os. (później przyszło info że przyjechali wynajętym autobusem z MPK - wszak kontakty były dobre ;)). Jako obecny wtedy gość z Legii napiszę, że ekipa Pogoni była tego dnia chyba najlepszą wyjazdową jakie widziałem przed "sportową specjalizacją". Fakt, że Cracovia incognito przeszła nad sektorami, w których były rozwieszone flagi Legii (trzy) i Pogoni (co najmniej dwie), by wjechać w siedzący dalej Górnik jest pointą ówczesnego rozkładu sił i rzeczywistego nastawienia na "bliższe spotkania trzeciego stopnia". Zajebisty wyjazd.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Gdyby wtedy Pogoń zdołała złapać cracovie, śmiem twierdzić że zgody, układy i koalicje potoczyły by się ciut inaczej niż do tej pory. Panowało hasło głowa za głowę, tej ekipy która przyjechała wtedy ze Szczecina, nikt by się nie postawił. Jeden jedyny raz Ci ludzie się zebrali. Teraz o tych chłopakach, można pooglądać na tvnie w alfabecie mafii odcinek Oczko ;) Zwykłym wyjazdowcom, małolatom nie było szans wtedy pojechać.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Sorry, ale nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Byli również zwykli wyjazdowcy, np. tworzący o lata późniejszą 100% EG... (pzdr.). Za dość kontrowersyjne uważam też przekonanie o innym potoczeniu się późniejszej historii "międzyklubowej polityki" w zależności od akurat tej zmiennej - jako decydującej.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Akurat Gryfino należało już wtedy do czołówki na Pogoni, więc mogli sobie pozwolić jechać. Wiem o innych przypadkach, gdzie nie pozwolono jechać małolatom, którzy na inne wyjazdy śmigali normalnie. Tyle że znam to z opowiadań i może jest to trochę podkoloryzowane, trudno mi to oceniać. Po latach nie ma sensu już o tym pisać i może faktycznie nie potrzebnie ten temat rozwijam. Skończmy na tym dyskusję, sory za OT. Temat krakowski więc już nie przeszkadzam.

