ABC1935 pisze:nisc z całym szacunkiem bo lubię czytać twoje posty ale nie rozkminiaj tematu okołowarszawskiego bo po twoim tonie wypowiedzi widać, że trochę Cię on przerasta tak jak i faktyczny przebieg obchodu 105-lecia Polonii.
modest pisze:Mam pytanie do kibiców Hutnika lub Legii. Czy Hutnik miał (jakoś po 2000r.) mocną kose z inną pro Legijną ekipą z okolic Warszawy?
Pogoń Grodzisk Mazowiecki.
ABC1935
Nie bardzo wiem co mnie przerasta, może tylko fakt że 30 lat sympatyzuje z KSP, powoduje uśmiech po ich każdym nawet tak niewielkim sukcesie jak pogonienie jakichś lamusow z Legii i oddalenie rac nad Wisłą...
Natomiast bardzo cieszyło mnie kiedy w Warszawie był wysyp lokalnych ekipek,nawet jak była to Legia w przebraniu. Czasy kiedy organizowano się na Drukarzu, Marymoncie, Targówku, Azs,Warszawiance nawet Gwardii,obok regularnych wyjazdowych ekip Olimpii, Ursusa, Hutnika były zajebiste
A ponieważ miałem/mam kontakt z ludźmi z różnych podwarszawskich i warszawskich ekip pozwolisz ABC1935 że pozostanę w temacie;-)
Rodowity1985 pisze:Chlopaki z Olimpii dzialali na wlasna reke(zgoda z LKS Lomza i uklad? z Szepietowem). Skonczyla sie sielanka, po przejeciu wladzy na LKS przez chlopaka z Lecha,ktory tam sie przeprowadzil, po tym Legia wchodzi na mecz rezerw z Lomza(szepietowem i Olimpia) i dostaja propozcje nie do odrzucenia... Zgoda padla i ruch kibicowski na Olimpii takze...
Nie było takiej sytuacji nigdy. Coś źle usłyszałeś, przekręciłeś i jeszcze dodałeś swoje 5 groszy.
Domyslam sie,ze jet to temat tabu, tak samo,jak to, ze wielu z Lomzy odpuscilo sobie kibicowanie LKS-OWI po ''przemianie'', chyba ze mi powiesz, ze osoby jezdzace z Lomzy na Legie nigdy nie ''biegaly'' na LKS. Znow dodaje ''5 groszy'' od Siebie?
Rodowity, jakoś 15 lat temu w PW napisałem Ci więcej o tym meczu.
Nie zauważyłem żeby ktos tu pisał, że KSP nie ma swojego osiedla, jest to "osiedlowa ekipa" i tak na dzień dzisiejszy należy ją spostrzegać.
Zdanie które tu padło "na każdej dzielnicy ma przewagę Legia" też jest prawdziwe, dziwne że o sytuacji w Warszawie wypowiadają sie osoby, które tu nie mieszkają na co dzień, to tak jakbym wszedł w temat np; Gdyni i pisał, to nie możliwe że Bałtyku nie ma oprócz swojego stadionu, na pewno budynki, osiedle najbliżej ich stadionu to ich przytułek, co pewnie powinno z logicznego punktu widzenia być, ale jak jest to nie wiem bo w Gdyni/Bydgoszczy/Bytomiu czy w innym mieście gdzie ogromna jest przewaga jednego rywala nie mieszkam. W Warszawie ta logika istnieje i tyle, reszta Warszawy to Legia albo pustynia kibicowska okraszona bezpłciowymi nowymi klockami.
Jak coś może być tamatem tabu jak nie było takiej sytuacji?
Z Łomży (jak i z wielu innych miast w Polsce) na pewno ktoś jeździł jak i jeździ na Legię. Osobiście nie znam nikogo kto po tamtej sytuacji wybrał Legię kosztem ŁKS-u. W drugą stronę już tak. Co też nie znaczy, że takie jednostkowe sytuacje mogły nie mieć miejsca.
Stadionowy pisze:Teraz może i nie ale wcześniej kilka ekip prolegijnych miała "ciśnienie" na Mazovie.
Jak najbardziej, ale akurat Hutnik raczej stał wtedy z boku.
Raz byli w Mińsku nastawieni awanturniczo, pobluzgali, ale wtedy nie było nawet do kogo. I tyle z tych kontaktów.
mówię zdrówko, chociaż wiem że nie pójdzie na zdrowie.
Gwardia Warszawa-Jagiellonia 2003 rok
Pamietam taka sytuacje chyba w przerwie meczu poploch w szeregach Gwardii, cos tam zdejmowali z plotu, a korona stadionu w strone Jagiellonii w kilkanascie/kilkadziesiat osob podeszla jakas ekipa, cos tam krzyknela i sie rozeszli. Kto to byl i z kim walczyli? Bo pozniej w opisach bylo info o jakiejs ustawce miedzy dwiema ekipami.
Jedyną ustawkę mieli z Dolcanem. Przegraną oczywiście, a wyganiani byli ze swojego stadionu pod koniec parę razy, aż sobie odpuścili robienie dopingu milicyjnemu klubowi.
Rodowity1985 pisze:Domyslam sie,ze jet to temat tabu, tak samo,jak to, ze wielu z Lomzy odpuscilo sobie kibicowanie LKS-OWI po ''przemianie'', chyba ze mi powiesz, ze osoby jezdzace z Lomzy na Legie nigdy nie ''biegaly'' na LKS. Znow dodaje ''5 groszy'' od Siebie?
Po zerwaniu zgody z Olimpią w Łomży nastał najlepszy czas w historii ruchu kibicowskiego na ŁKS-ie, największy rozwój piękne oprawy duży młyn i zaliczane wszystkie wyjazdy, także nijak to się ma do tego co piszesz.
Osoba , o ktorej piszesz na mecze nie chodzi od paru ładnych lat ,bo zrobiła wała na swoich ziomalach czyt. robnął i przebimbał hajs ,który miał iść na innego gościa ,który garował.
89piotrekski jesteś w baaardzo dużym błędzie poza tym Miliardowi chodziło (chyba?) o sam artykuł a nie o samą osobę bo na jej temat to na pewno nic tutaj nie przeczyta.
89piotrekski pisze:Osoba , o ktorej piszesz na mecze nie chodzi od paru ładnych lat ,bo zrobiła wała na swoich ziomalach czyt. robnął i przebimbał hajs ,który miał iść na innego gościa ,który garował.
Pomyliłeś pomysłodawcę i wykonawcę. Pomysłodawca żyje i ma się dobrze. Wykonawca tak jak napisałeś.
Stadionowy pisze:Teraz może i nie ale wcześniej kilka ekip prolegijnych miała "ciśnienie" na Mazovie.
To były czasy sprzed paktu warszawskiego. Stare dzieje :) Wtedy na porządku dziennym były kosy między prolegijnymi ekipami. Można dziesiątki takich przypadków wymieniać. Mazovia nigdy nie była jakimś wybitnym obiektem ciśnienia innych ekip. Ówczesny standard.
Miliard pisze:Można gdzieś w sieci znaleźć artykuł, rozmowę z pomysłodawcą wkręcenia do Polonii Warszawa osobnika pod przykrywką J-23. Pamiętam, że była to rozmowa z jednym członków grupy turyści 97, który podczas odsiadywania swojego wyroku w zk, wpadł na taki pomysł, który po wyjściu zaczął realizować. Nie dam sobie ręki uciąć czy to nie było kilkanaście lat temu w czasopiśmie "NL". Fox kojarzysz coś takiego, albo ktoś inny z legionistów?
Dobrze kojarzysz, tekst był lata temu w starej NL.
Swoją drogą bardzo brakuje tej gazety, miała swój klimat.
Stadionowy pisze:Teraz może i nie ale wcześniej kilka ekip prolegijnych miała "ciśnienie" na Mazovie.
To były czasy sprzed paktu warszawskiego. Stare dzieje :) Wtedy na porządku dziennym były kosy między prolegijnymi ekipami. Można dziesiątki takich przypadków wymieniać. Mazovia nigdy nie była jakimś wybitnym obiektem ciśnienia innych ekip. Ówczesny standard.
Nie zgodzę się. Oczywiście były inne "mocne" kosy (np Ursus/Victoria- Dolcan, Olimpia W) ale to Mazovia miała szczególne traktowanie :) Zresztą to sporna osoba sama kiedyś zadeklarowała że nie będzie się już udzielała dla dobra ekipy. Mniejsza z tym.
Te czasy "agresji" i forum WF miało swój klimat ;)
Stadionowy pisze:Teraz może i nie ale wcześniej kilka ekip prolegijnych miała "ciśnienie" na Mazovie.
To były czasy sprzed paktu warszawskiego. Stare dzieje :) Wtedy na porządku dziennym były kosy między prolegijnymi ekipami. Można dziesiątki takich przypadków wymieniać. Mazovia nigdy nie była jakimś wybitnym obiektem ciśnienia innych ekip. Ówczesny standard.
Hehe :)
Na Mazovię polowali wtedy - Victoria Sulejówek, OKS Otwock + symbolicznie Mazowsze Grójec, Drukarz. Hutnik miał pewne ale. Ursus i KS Piaseczno także. Do tego lokalne kosy - Victoria Kałuszyn, Orzeł Parysów, Jutrzenka Cegłów. Rzeczywiście "nie była jakimś wybitnym obiektem ciśnienia" :)
mówię zdrówko, chociaż wiem że nie pójdzie na zdrowie.
Co by nie mówić to fakt faktem, że jakoś dzięki "tamtym czasom" ludzie, którzy jeździli za swoimi lokalnymi klubami byli bardziej charakterni i jak by to się kiedyś napisało "kumaci". Specjalnie nic nikomu nie trzeba było mówić, każdy wiedział jak się zachować. Inaczej to często wygląda obecnie w przypadku "masówek" w większych ekipach.
Teraz oczywiście wiele osób nadal jest mocno aktywnych w różnych dziedzinach kibicowskiego rzemiosła. Czy to na lokalnych klubach, czy "wyżej". I dobrze. Ja osobiście bardzo dobrze wspominam tamte czasy, mimo iż czasem się było "pod wozem". Taka to właśnie wyjazdowa specyfika. Pozdrowienia zarówno dla tych, z którymi się trzaskało po mordach, jak i dla tych, z którymi się moczyło mordy. Wiem, że wielu z Was to czyta :)
(...)W tym roku nasz Kibolska Wigilia przybrała odmienny nastrój od świątecznego. Spodziewaliśmy się, że pusty talerz przy wigilijnym stole może ktoś chcieć wykorzystać.
Gości okazało się około 80 ze sprzętem. My równieź byliśmy przygotowani i "dozbrojeni" w holu klubowym odparliśmy ataki. Mimo dwukrotnej przewagi rywali. Następnie odrzucamy ich, aż do bram klubu. W drugim podejściu sytuacja znowu się powtarza. W wyniku czego w akcie frustracji goście niszczą głównie przypadkowym osobom fury oraz okna w budynku klubowym.(...)
Innowierca* pisze:Bez zbędnej dyskusji, było minęło, niech nikt z Polonii czy ktoś podszywający się pod polonistę się nie napina
Pozdro
powiem tak mieszkałem chwile w warszawie na Bonifraterska zaraz koło stadionu Polonii za kościołem i też nie widziałem nikogo w barwach Polonii,Legi tak tak samo nie widziałem tych wielbicieli Widzewa ale przecież Pół Polski to są oni,również dobrze można powiedzieć że na starych Bałutach jak i starym mieście jest multum kibiców ŁKSu ale każdy zna swoje miejsce w szeregu a oni skoro mieli flag ę widocznie coś działali chuligańską tylko co?
Polonia jest w Warszawie ale się nie ujawnia co innego mecze ,ale nie wciskajcie ludziom kitu że wpadło ich 80 z Legi was połowa mniej czyli 40 co na wigilie przychodzą raczej rodzice niż chuligani,skoro to było spotkanie wigilijne dla dzieci no chyba że dla chuliganów,to inna sprawa.ale nie mówcie ze 40 najebało 80 osobą
kiedyś Widzew wpadł na sparing ŁKS - Petrochemia i było około 1000 ludzi a ich może z 100 może mniej.Wtedy Petrochemia miała zgodę z Widzewem,nie przyszli zwykli kibice Widzewa tylko tacy co chcieli się bić.a ty mówisz że odparliście atak to dla czego w Warszawie ciężko was spotkać?
Janko-81, MisUszatek- Jak tak mówicie to zapewne tak było. Nie mam zamiaru ''walczyć'' na argumenty, bo trochę lat minęło i pamięć już nie ta, a zarazem czasu brak na konstrukcyjną dyskusję, a to nomen omen wasze podwórko-pozdrawiam!
Averno- Dziękówa za informację!
1) Jakie są polonijne osiedla/dzielnice/rewiry w Warszawie poza Muranowem? Jak wygląda sytuacja na Pradze - flaga tej dzielnicy jest/była wieszana przy Konwiktorskiej.
2) Czy na Polonii można jeszcze spotkać anarchistów/lewaków? Kilka dobrych lat temu była spora zadyma między nacjonalistami i anarchistami na Polonii.
3) Czy na przestrzeni kilkunastu ostatnich lat na Mazowszu Polonia dysponowała jakimiś silnymi fanclubami/ekipami propolonijnymi? Obecnie znakomita większość województwa kojarzona jest z Legią poza kilkoma wyjątkami.
Gary widz pisze:Polonia jest w Warszawie ale się nie ujawnia co innego mecze ,ale nie wciskajcie ludziom kitu że wpadło ich 80 z Legi was połowa mniej czyli 40 co na wigilie przychodzą raczej rodzice niż chuligani,skoro to było spotkanie wigilijne dla dzieci no chyba że dla chuliganów,to inna sprawa.ale nie mówcie ze 40 najebało 80 osobą
Po pierwsze to była kibicowska wigilia, po drugie większość wydarzyła się w wejściu do klubu gdzie jest wąsko i Legia najzwyczajniej nie była w stanie wykorzystać przewagi liczebnej. Potem zaczęło się bieganie a koledzy za późno zorientowali się ile osób ich goni