obserwatorr88 pisze:Można tu wytyczać że Hutnik ma swoje rewiry w Hucie gdzie zaludnienie jest znaczne dziesiątki tyś ludzi. Więdz jak to możliwe że tak mizernie prezentują się u siebie i na wyjazdach. ? Często liczbo w granicach 50 osób. 50 osób może panować na tak dużym obszarze ?
Myślę, że status quo jaki jest w dzielnicy od kilku lat niewiele ma wspólnego z naszą prezentacją i liczbami na meczach
zresztą liczba 50 w młynie czy na wyjeździe nie jest dla nas niczym nowym, tak bywało 5, 10 czy 15 lat temu także. Wzloty i wielkie mobilizacje u nas bywało na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat wiele razy, wynikały głownie z klimatu kibicowskiego (częściej), czasem piłkarskiego (rzadziej, przez ostatnie 20 lat zaliczyliśmy 2 awanse, 6 spadków, klub dwukrotnie upadał i raz się odrodził, o sytuacjach ratowanych cudem w przerwach lepiej nie wspominac, reszte uzupelniaja bezbarwne sezony walki o nic)
nie jestem jakims obserwatorem polskiej sceny, ale nie trudno zauważyć, że poza ekipami grajacymi o coś, czy odradzajacymi sie praktycznie wszedzie jesli cos sie dzieje to od sporego dzwona, przy derbach czy dawno nie widzianych rywalach i to tez nie zawsze i nie rok w rok
poza tym nie wszystko zalezy od nas
trudno sie konkretnie zaprezentować chociaz raz czy dwa w rundzie jezeli Cracovia z MZPN-em zamykaja przed nami stadion, a Wisla z Unia olewaja mecze z nami od kilku lat (mimo, ze jak bywali to zawsze dzialo sie sporo)
mecz ze stosunkowo neutralnymi dla nas ekipami jak KSZO, Beskid czy Sandomierz mogą wywołać cisnienie 3-4 razy z rzedu nie wiecej.
niekotrych spraw w nizszych ligach mniejszym i srednim ekipom przeskoczyc sie nie da mimo najszczerszych checi i kto ogarnia temat u siebie wie o czym mowa. kibicowanie staje sie mocno elitarne