Podczas meczu Wisła - Piast najbardziej zagorzali kibice z sektora C zaprezentowali sektorówkę "Dumni fanatycy", którą wykradli z magazynu użytkowanego przez fanów Cracovii.
To ze zmian. Reszty nie wiem, zwłaszcza w Starej Hucie. W Mistrzejowicach jeszcze są Mistrzejowice Nowe - Wisła. Nie wiem jak na Kombatantów i Niepodległości.
To ze zmian. Reszty nie wiem, zwłaszcza w Starej Hucie. W Mistrzejowicach jeszcze są Mistrzejowice Nowe - Wisła. Nie wiem jak na Kombatantów i Niepodległości
Kombatantów- Cracovia
Niepodległości- Cracovia ( jednostki Wisły i Hutnika)
NIe ma po co podawać jednostek które są na każdym osiedlu. Kombatantów cracovia? :D Chyba jedyne osiedle w Krakowie które można określić pustynią kibicowską. Poza tym reszta ok.
Kombatantów to granica między osiedlami Cracovii: Bohaterów Września, Piastów, Tysiąclecia oraz wiślackimi Strusia i Kalinowym. Na Kombatantów jest chyba tylko z 11 bloków, do tego osiedle ma małą powierzchnie i często się tutaj coś dzieje pomiędzy dwoma ekipami.
Sam Fisher pisze:Wzgórza - Cracovia/Hutnik
Przy Arce - Wisła
Albertyńskie - Cracovia/Wisła
Kościuszkowskie - Wisła
2 Pułku - Cracovia/Wisła
Os. Czyżyny - Hutnik/jednostki Wisły
Kolorowe - Hutnik/Wisła
Górali - Cracovia
To ze zmian. Reszty nie wiem, zwłaszcza w Starej Hucie. W Mistrzejowicach jeszcze są Mistrzejowice Nowe - Wisła. Nie wiem jak na Kombatantów i Niepodległości.
Mistrzejowice Nowe - trochę już podzielone
Albertyńskie - gdzie tam Wisła niby ?
Przy Arce - Podzielone, starzy Cracovia , młodzi TSW.
2 Pułku - Cracovia/Wisła - ciężko nazwać podzielonym. Jednostki Wisły, Cracovia na spokojnie w barwach
Clepardia Kraków-Hutnik ,dzisiejszy mecz Pucharu Polski na którym melduje się Zero kibiców Hutnika,dobrze ,że na tym forum jest ich ,aż tylu i zawsze coś napiszą co nie birkut,hutnicze,troublemaker i kilku innych pokemonów.Ale pewno autobusy i tramwaje dziś nie jeździły.
Co do śmiesznej rozkminy o osiedlach to widać,że całe miasto opanowały już pasy,odzwierciedleniem tego są tłumy u nich w młynie i na wyjazdach.Na które to zaczyna im powoli brakować biletów.
A/J pisze:Clepardia Kraków-Hutnik ,dzisiejszy mecz Pucharu Polski na którym melduje się Zero kibiców Hutnika,dobrze ,że na tym forum jest ich ,aż tylu i zawsze coś napiszą co nie birkut,hutnicze,troublemaker i kilku innych pokemonów.Ale pewno autobusy i tramwaje dziś nie jeździły.
Co do śmiesznej rozkminy o osiedlach to widać,że całe miasto opanowały już pasy,odzwierciedleniem tego są tłumy u nich w młynie i na wyjazdach.Na które to zaczyna im powoli brakować biletów.
Kto mówi, że całe miasto ? Ktoś wam odbiera sukcesy ? Przy Arce macie przewagę wśród młodych. Tylko przesadzacie trochę z propagandą, bo nawet bezstronny koleś widział osoby w koszulkach Cracovii na Przy Arce, a czytał, że to wasze osiedle.
Doskonale wiemy, że frekwencja nie ma odzwierciedlenia co do rządzenia w mieście. A w Krk nadal jest i bedzie 50/50. Tyle, że co jakiś czas ktoś będzie miał mocniejszą ekipę.
Wisły jest więcej, to wiadomo, poza tym jest proste powiedzenie: raz na wozie, raz pod wozem. Raz jedna ekipa, raz druga, lecz nigdy nikt nikogo nie wybije do zera.
Obiektywny1906 pisze:Wisły jest więcej, to wiadomo, poza tym jest proste powiedzenie: raz na wozie, raz pod wozem. Raz jedna ekipa, raz druga, lecz nigdy nikt nikogo nie wybije do zera.
Frekwencja nie odzwierciedla sytuacji na mieście. Bielsko, Łódź ?
Obiektywny1906 pisze:z 2 lata temu spotkałem 3 gości w wieku 30+ na Przy Arce jak szli na NPL, szyje przyozdobione w stare dobre szyte smyczki Cracovii.
Ja tylko z drobną dygresją.
Czas zapieprza skoro smyczki, które pamiętam kilka lat temu były gadżetowym hitem-nowością awansowały już do miana "starych, dobrych"
frekwencja ma się nijak do sytuacji w mieście.. na Wiśle jest ładna frekwencja bo grają zawsze o mistrzostwo puchary itd a Cracovia co roku marazm walczenie o utrzymanie w lidze.. a co do miasta to MOIM ZDANIEM w krakowie chyba nawet jest lekka przewaga Pasów a Wisła ma wiele wiosek koło krk i tym przewarza tak czy inaczej obie ekipy w krakowie mają się dobrze. chyba tylko ten Hutnik czy jak mu tam przestaje istnieć
korkop pisze:frekwencja ma się nijak do sytuacji w mieście.. na Wiśle jest ładna frekwencja bo grają zawsze o mistrzostwo puchary itd a Cracovia co roku marazm walczenie o utrzymanie w lidze.. a co do miasta to MOIM ZDANIEM w krakowie chyba nawet jest lekka przewaga Pasów a Wisła ma wiele wiosek koło krk i tym przewarza tak czy inaczej obie ekipy w krakowie mają się dobrze. chyba tylko ten Hutnik czy jak mu tam przestaje istnieć
Po kiego takie bzdury piszesz? Wisła jest obecnie aktywniejszą ekipą więc to ona jest numerem jeden, być może za pare lat się to zmieni, być może nie. Fakty są jednak faktami.
Śmieszne jest takie gadanie, bo złote lata Cracovii to czasy gdy grali w niższych ligach i piłkarsko stali znacznie słabiej niż teraz. Więc zawsze mnie śmieszyło to pierdolenie o piłce jakby miało jakikolwiek wpływ na to jak stoi dana ekipa.
korkop pisze:frekwencja ma się nijak do sytuacji w mieście.. na Wiśle jest ładna frekwencja bo grają zawsze o mistrzostwo puchary itd a Cracovia co roku marazm walczenie o utrzymanie w lidze.. a co do miasta to MOIM ZDANIEM w krakowie chyba nawet jest lekka przewaga Pasów a Wisła ma wiele wiosek koło krk i tym przewarza tak czy inaczej obie ekipy w krakowie mają się dobrze. chyba tylko ten Hutnik czy jak mu tam przestaje istnieć
Po kiego takie bzdury piszesz? Wisła jest obecnie aktywniejszą ekipą więc to ona jest numerem jeden, być może za pare lat się to zmieni, być może nie. Fakty są jednak faktami.
Śmieszne jest takie gadanie, bo złote lata Cracovii to czasy gdy grali w niższych ligach i piłkarsko stali znacznie słabiej niż teraz. Więc zawsze mnie śmieszyło to pierdolenie o piłce jakby miało jakikolwiek wpływ na to jak stoi dana ekipa.
Tysiąclecia nie jest osiedlem przerzuconym jeśli chodzi o osoby do ok 30 lat, czyli tych co teraz są "aktywni". A starsze pokolenie to starzy wiślacy, kilku Pasiaków, i zwykłe typy "z osiedla".
A/J pisze:Clepardia Kraków-Hutnik ,dzisiejszy mecz Pucharu Polski na którym melduje się Zero kibiców Hutnika,dobrze ,że na tym forum jest ich ,aż tylu i zawsze coś napiszą co nie birkut,hutnicze,troublemaker i kilku innych pokemonów.Ale pewno autobusy i tramwaje dziś nie jeździły.
was też nie było na meczu z Clepardią w PP parę lat temu, czym bardzo rozczarowaliście koszernych, bo to bardzo mocno kojarzący się z nimi teren i musieli sobie szukać innego przeciwnika.
ale chyba jeszcze wtedy byłeś mały i nie pamiętasz.
Larkson1908 pisze:pierwsza drużyna i druga to dla Ciebie to samo?
Spróbuję Ci nakreślić sytuację, bo widać, że gówno wiesz:
-Mecz odbywał się na osiedlu, które w tamtym okresie uchodziło za jedne z mocniejszych terenów Cracovii.
-Zerowa obstawa.
-Cracovia pojawia się mocną bandą czekając na Wisłę
-Resztę opisały gazety.
Poczekamy aż Hutnik II będzie grał z Prądniczanką, Wieczystą czy innymi klubami z Wiślackich osiedli jakich masa czy przyjedziecie na swoje rezerwy(o ile istnieją)
Nie brnijcie w takie chujowe rozkminki bo parę lat temu Hutnik grał na KS Borek i przyjechali tramwajem a Wisły nie było, więc jak zaczniemy takie wyliczanki to się okaże, że wszyscy są posrani przed wszystkimi.
halodrol pisze:Nie brnijcie w takie chujowe rozkminki bo parę lat temu Hutnik grał na KS Borek i przyjechali tramwajem a Wisły nie było, więc jak zaczniemy takie wyliczanki to się okaże, że wszyscy są posrani przed wszystkimi.
Hutnik czy jego rezerwy? bo to istotne w porównaniu :)
zajebisty tok rozumowania - Wisła miała się wybrać na swoje rezerwy, na Szpilkę itp. co będzie nastęne Coke Live Festival? - bo może ktoś tam będzie?
kto trzyma poziom kibicowski w mieście to wiadomo, całą reszta niech szuka szczęścia i wynajduje sobie akcje pocieszeń[/quote]
no twoi koledzy po szalu dekade wczesniej szukali pocieszen w cricolandzie szukajac tam jednostek KSC
Jak dla mnie ważna jest kolejność rzeczy.
Jeśli przez parę lat praktykowaliście takie metody to prędzej czy później musiało pewne pokolenie dojrzeć do tego by odpowiedzieć tym samym.
Nadto, jeśli twierdzicie że Was wtedy było tych przysłowiowych trzystu czy ilu tam, ale za to chuligańska śmietanka to ataki na pohokejowe tramwaje jadące w kierunku Kozłówka czy Prokocimia to chyba powinna być wisienka na torcie.
To takie dwa luźne spostrzeżenia w tej jałowej dyskusji, która nie wiedzieć czemu wyewoluowała z nieobecności Hutnika na oficjalnym meczu w Krakowie swojej pierwszej drużyny, czego na Wiśle jakbyście nie grzebali to nie znajdziecie, więc ktoś zaczyna drążyć temat meczów rezerw itd itp haha
Grunt to umieć spojrzeć na siebie samokrytycznie :-)
zgadza sie... wiec jak nazwiesz w takim razie rzeczniku prasowy Towarzystwa wasze napinkowe telefony pare lat w stecz "przyjedzcie do Kameleona to zobaczymy kto trzyma miasto" a potem barykadowanie sie w srodku i sprinty taksowkami sytuacja idealana i caly wasz 1 garnitur w komplecie
Poza tym shanti jak zawsze moderujesz dyskusje tak jak Ci wygodnie.
Od Hutnika przepływamy do Kameleona.
Niezależnie już od tego kto jakie z nim wiąże wspomnienia, czy tam bił czy s********* to nie wiem co to ma do rzeczy.
Z paru innych epizodów zapamiętałem ten styl narzucania narracji - przytaczanie wygodnych faktów, pomijanie niewygodnych itd itp
Mnie się osobiście nie chce w to już bawić
Zwolniono mnie z funkcji rzecznika parę lat temu i dycham sobie na spokojnej, milicyjnej emeryturze raz na jakiś czas zaglądając tu przy lampce koniaku hyhy
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Postautor: Hutnicze » śr lis 26, 2014 12:26 pm
Zero wyjazdowe zawsze pozostanie zerem wyjazdowym i zapewne dla większości nie będzie miało znaczenia że (grając od lat w III lidze) zazwyczaj te wstępne szczeble odpuszczaliśmy, nie znacie tego bo wasze drużyny dołączają do rozgrywek gdy już reprezentacje buraczanych lig się wykruszą. Owszem zdarzały się wyjątki - jakieś Borki, czy wycieczki krajoznawcze w stylu Orła Jerzmanowice. To od strony sportowej.
A od strony pozaboiskowej to jest dokładnie ta sama sytuacja co przywoływana powyżej z rezerwami W i Clepardią - nie pojawiliśmy się w miejscu gdzie wiadomo było że do czegoś dojdzie i to jest fakt. A jego interpretacja będzie zazwyczaj zależała od tego jaki kto szalik nosi.