MARSZ KU CZCI BANDERY
: 02.01.2019, 19:53
Obie strony zasadniczo przestrzegały warunków porozumienia. Dnia 6 kwietnia 1946 r. przeprowadzono pierwszą wspólną akcję bojową, zdobywając razem stację kolejową w Werbkowicach. Jedno z najważniejszych spotkań polsko-ukraińskich odbyło się 19 maja 1946 r. w folwarku Miętkie. Polskie podziemie reprezentowali: szef BiP Okręgu Lublin Jan Zatrąg „Ostoja”, por. Wacław Dąbrowski „Azja”, por. Kazimierz Witrylak „Hel”-”Druk” i czterech oficerów WiN o nieustalonych nazwiskach. Ukraińców zaś Teodor Harasymiuk „Dunajski”, (NN) „Pewnyj”-”Jawir” i Zacharczuk „Chmurnyj”. Po potwierdzeniu na nim wcześniejszych uzgodnień, Polacy zaproponowali wspólne uderzenie na Hrubieszów, jednocześnie przedstawiając dane wywiadu o siłach NKWD i polskich komunistów oraz plany miasta. Natychmiast po spotkaniu polską propozycję przekazano dowódcy UPA w Polsce płk. Mirosławowi Onyszkiewiczowi „Orestowi”, który skontaktował się z Krajowym Prowydnikiem OUN Jarosławem Staruchem „Stiahem” a on, choć bez entuzjazmu, zaakceptował plan WiN-u.
Hrubieszów w tym okresie był typowym prowincjonalnym miasteczkiem przedwojennej Polski, gdzie przeważały drewniane domy i jedynie kilka budynków w centrum było murowanych. Miasto z zachodu na wschód przecinała szeroka na ponad 20 metrów rzeka Huczwa. Centrum miasta znajdowało się na południe od rzeki. Tam miały swoje siedziby Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego, Powiatowa Komenda MO, jednostka NKWD (w dworku „Du Chateau”) w sile ok. 150 ludzi, Komitet Powiatowy PPR, Komenda Miasta i siedziba Ukraińskiej Komisji Przesiedleńczej. Na północnym brzegu, ok. kilometra od zabudowań rozlokowane były koszary 5 pułku i komenda 32 odcinka WOP. Obie części miasta łączył drewniany most, zwany potocznie chełmskim. (...)
Jak będę miał dłuższa chwile to krótko wypunktuje twojego idola. Był tutaj taki temat: Apel kibiców Dynama Kijów do Polaków. Po moich wpisach i dyskusji z foxem na temat sytuacji na Ukrainie temat szybko zniknął. Generalnie Ukraińcy od dawna starają się zatrzeć ślad kolaboracji z Niemcami a banderowców chcą przedstawiać Jako formacje narodowo-wyzwoleńcza na wzór AK. Jak widać niestety cześć z tej propagandy juz trafia i urabia Polaków.Cuchulainn pisze: 08.01.2019, 22:46 Foxx bardzo interesujące posty, szkoda, że nie znalazł się żaden oponent do dyskusji, bo mogłaby się ciekawie rozwinąć, ale jak widać po przedmówcy to o takiego mogłoby być ciężko. Może forum DWS ?
Dzięki, ale mam gdzie pisać i to robię. Tu prostuję oczywiste błędy, które ułatwiają wołyńskim negacjonistom robotę.Cuchulainn pisze: 08.01.2019, 22:46 Foxx bardzo interesujące posty, szkoda, że nie znalazł się żaden oponent do dyskusji, bo mogłaby się ciekawie rozwinąć, ale jak widać po przedmówcy to o takiego mogłoby być ciężko. Może forum DWS ?
To "wypunktuj" i daruj sobie "idolowanie" i insynuacje, że jakieś "zaginięcie tematu" mogło mieć cokolwiek wspólnego ze mną. W ogóle lepiej najpierw rzucaj konkretami, a później wstrzykami. "Punktowanie" możesz zacząć od banderowskich źródeł, z których korzystam :) No i na starcie wydajesz się łączyć wątek kolaboracji z Niemcami (OUN-M, SS Galizien) - który tak "zacierają", że coroczne uroczystości ich kwietniowej klęski pod Brodami mają charakter półpaństwowy z udziałem rekonstruktorów w mundurach SS... z OUN-B, która ostatecznie od niemiaszków odbiła, co w niczym nie relatywizuje ich ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Każde uogólnienie i nieścisłość są wykorzystywane przez Wiatrowycza & Co.walka__o_przetrwanie pisze: 09.01.2019, 13:07 Jak będę miał dłuższa chwile to krótko wypunktuje twojego idola. Był tutaj taki temat: Apel kibiców Dynama Kijów do Polaków. Po moich wpisach i dyskusji z foxem na temat sytuacji na Ukrainie temat szybko zniknął. Generalnie Ukraińcy od dawna starają się zatrzeć ślad kolaboracji z Niemcami a banderowców chcą przedstawiać Jako formacje narodowo-wyzwoleńcza na wzór AK. Jak widać niestety cześć z tej propagandy juz trafia i urabia Polaków.
Pytanie tylko, na ile faktycznie był w obozie izolowany, bo z tego co wiem to nie siedział jak zwykły wiezień za drutami w baraku, mogli go odwiedzać goście, a nawet wysyłał siedząc w więzieniu korespondencję. Jeżeli nawet nie ostały się żadne dokumenty w których to Bandera aprobowałby ludobójstwo to ciężko oczekiwać, że takie papiery trzymano by dla "potomnych".Foxx pisze: 10.01.2019, 09:54 Rozumiem, że się nie chce czytać dłuższych tekstów, ale Rzeź Wołyńska miała miejsce w 1943, a Banderę szwaby aresztowali w 1941 i w tym czasie siedział w Sachsenhausen.
Kłaczkiwski to ludobójstwo wymyślił, wydał odpowiedni rozkaz i je później koordynował.
jestesmywaszastolica pisze: 11.01.2019, 15:07 Nie udaław sie tylko na tej komendzie jak Ci komendant będzie pokazywał twoje miejsce podstołowa pozawarszawsko ciamajdanko
Czekam z niecierpliwością :)jestesmywaszastolica pisze: 13.01.2019, 13:33 Zaś co do tego co napisał Foxx to odpiszę mu później bo się kompletnie z nim nie zgadzam :)