Wyjazdy w latach 90 - tych
: 17.06.2018, 00:20
Pozwoliłem sobie na propozycję wspomnień z sektorów z drewnianymi ławkami . Jeśli temat został zdublowany proszę o usunięcie.
A on nie był kibicem Śląska?303squadron pisze: 21.06.2018, 21:28 Z "Pamiętnika kibica" pamiętam ciekawą postać. Kibica ŁKS Łódź o ksywie Memlok
Tak. Przepraszam za pomyłkę.kibic75 pisze: 21.06.2018, 21:35A on nie był kibicem Śląska?303squadron pisze: 21.06.2018, 21:28 Z "Pamiętnika kibica" pamiętam ciekawą postać. Kibica ŁKS Łódź o ksywie Memlok
https://legionisci.com/news/32136_Histo ... -tych.html303squadron pisze: 21.06.2018, 20:39 (...) Ładnych kilka lat do tyłu na stronie Legii pod artykułem "Wyjazdy w latach 80-tych" w komentarzach powstał temat rzeka, gdzie było co czytać. (...)
Memlok był z Wrocławiakibic75 pisze: 21.06.2018, 21:35A on nie był kibicem Śląska?303squadron pisze: 21.06.2018, 21:28 Z "Pamiętnika kibica" pamiętam ciekawą postać. Kibica ŁKS Łódź o ksywie Memlok
96hhhhhh pisze: 23.06.2018, 00:13Memlok był z Wrocławiakibic75 pisze: 21.06.2018, 21:35A on nie był kibicem Śląska?303squadron pisze: 21.06.2018, 21:28 Z "Pamiętnika kibica" pamiętam ciekawą postać. Kibica ŁKS Łódź o ksywie Memlok
FoxxFoxx pisze: 22.06.2018, 07:53https://legionisci.com/news/32136_Histo ... -tych.html303squadron pisze: 21.06.2018, 20:39 (...) Ładnych kilka lat do tyłu na stronie Legii pod artykułem "Wyjazdy w latach 80-tych" w komentarzach powstał temat rzeka, gdzie było co czytać. (...)
Dzięki za filmy, oprócz ŁKS - Śląsk, nie wiedziałem, że dwa pozostałe są w internecie. Heh mimo, że słaba jakość: jeden z braci M., młody K., P. z Grunwaldu, na końcu filmiku z Łodzi R. z ulicy O. dojechany pałami przez milicję i cała reszta, łezka w oku się kręci. Ja wówczas małolat, ale w te osoby byłem wpatrzony, jak fan w ulubionego artystę. Pozdrawiam96hhhhhh pisze: 23.06.2018, 00:36
Śląska Wrocław-Świt NDM
Legia przychodzi i mówi ochronie że jest z Wrocławia więc ich wpuszczają do naszego sektora no i się zaczęła jazda :)
https://youtu.be/wBHCngj_ldM
ŁKS-Śląsk Wrocław
https://youtu.be/fc9UCLt28lU
Odra Opole -Śląsk Wrocław
https://youtu.be/s4NUSZiDM-4
Zajebisty wyjazdy ,zawsze atrakcje, szkoda że Odra nie jest w ekstraklasie:)
Pamiętam jeden taki wyjazd do Opola gdzie była afera przy bramie,tłum chciał wjechać na stadion z bramą chlop od nas wsadził palec między bramy pod naporem tłumu opcielo palec i słyszę:
"Przestańcie,Przestańcie... trzaś tą bramą szukamy palca G. :)
Takie zwariowane czasy :)
Pamiętam :) Tyle, że:96hhhhhh pisze: 23.06.2018, 00:50 Foxx
Pytanko do ciebie jak to jest że nie jezdziliscie do Krakowa na Cracovię i Wisłę bo to nożowniki był taki okres
A z pewnego wyjazdu z Olsznyna jak wracaliśmy przed Warszawą atakują Turyści nas w tedy było bodajże 3 dyszki ? A zaraz za Wawa następuje 2 atak TB gdzie za sprzęt posłużył im śrubokręt i od was dźgają 2 chłopaków naszych w nogę ,możesz się odnieść do tych
Wydazeń ? Czy nie pamiętasz by owy incydent miał miejsce ?:)
Z tego co pamiętam to nie jezdziliscie do Krakowa bo jak to stwierdziliscie " Wisła i Cracovia to nożowniki " więc nie mydl oczka o jakiś układach bo sami się tych układów nie trzymajcie (Śląsk-Legia) chyba wiesz o co chodzi ? :)Foxx pisze: 23.06.2018, 08:00Pamiętam :) Tyle, że:96hhhhhh pisze: 23.06.2018, 00:50 Foxx
Pytanko do ciebie jak to jest że nie jezdziliscie do Krakowa na Cracovię i Wisłę bo to nożowniki był taki okres
A z pewnego wyjazdu z Olsznyna jak wracaliśmy przed Warszawą atakują Turyści nas w tedy było bodajże 3 dyszki ? A zaraz za Wawa następuje 2 atak TB gdzie za sprzęt posłużył im śrubokręt i od was dźgają 2 chłopaków naszych w nogę ,możesz się odnieść do tych
Wydazeń ? Czy nie pamiętasz by owy incydent miał miejsce ?:)
1. Od lat nie piszemy o pozastadionowych kwestiach w necie - z wyjątkiem jakichś wspomnień
2. Nie chodzi o "niejeżdżenie", tylko o niepodejmowanie rozmów o wejściu na układzie, gdy mieliśmy zakazy, a zdarzyło się co najmniej raz że inicjatywa takich rozmów wyszła z drugiej strony
3. Porównanie incydentów w rodzaju tego, który opisałeś do klimatu, w jakim w Krakowie wyrosły chyba ze dwa kibolskie pokolenia, gdy z różną regularnością lecą głowy, jest dość interesujące, ale raczej umiarkowanie trafne ;)

Kolego, rozmowa przynajmniej w jednym przypadku była już w stanie mocnego zaawansowania a w zasadzie chodziło już tylko o większą ilośc biletów jaka chcieliście w porównaniu do pierwotnych zamysłów.Foxx pisze: 23.06.2018, 08:00
2. Nie chodzi o "niejeżdżenie", tylko o niepodejmowanie rozmów o wejściu na układzie, gdy mieliśmy zakazy, a zdarzyło się co najmniej raz że inicjatywa takich rozmów wyszła z drugiej strony
Slavia_ZSC pisze: 23.06.2018, 11:23 Dobry byłby temat z wklejaniem skanów starych zinów. Myślę, że jeszcze niektórzy je posiadają. Jak znajdę czas i się do nich dogrzebie to wkleje.

Nie "mydlę" żadnych oczu, a temat wejścia na układzie we Wrocławiu znam bardzo dobrze (i w tamtym czasie skomentowałem tu bajki "Andersena" ;). W czasie konfliktu z ITI klub zrobił niespodziankę w postaci otwartej sprzedaży ok. 300 biletów (jeżeli dobrze pamiętam) ponad pulę rozprowadzoną w ekipie w ramach ustaleń ze Śląskiem. Czyli ktoś z Wrocka (klubu) te bilety do kas przy Ł3 przekazał. Było wiadomo, że zagrywka ITI miała prowadzić do skonfliktowania kibiców kopanej/nie mających dojścia do grup kibicowskich z ekipą. Została podjęta decyzja, że na sektor wchodzą wszyscy, ale żeby nie narażać ułomnej trybunki dla gości na Oporowskiej większość będzie stała na glebie - gdzie rozwieszone flagi zasłaniały płytę boiska. Co dość istotne - sprawa była uzgodniona z ówczesną szefową ds. bezpieczeństwa na stadionie. R.Z. może sobie tworzyć swoje legendy do woli. To inteligentny gość, więc swoją propagandę serwuje świadomie. Z nami narracja zarzucająca nietrzymanie się układów (uzgodniona liczba) nie ma wiele wspólnego. Ani nas to grzeje ani ziębi :)96hhhhhh pisze: 23.06.2018, 10:32 Z tego co pamiętam to nie jezdziliscie do Krakowa bo jak to stwierdziliscie " Wisła i Cracovia to nożowniki " więc nie mydl oczka o jakiś układach bo sami się tych układów nie trzymajcie (Śląsk-Legia) chyba wiesz o co chodzi ? :)
A w takich przypadkach u nas wypowiadają się uczestnicy. Nie byłem. Ze mnie prosty wyjazdowiec, a nie żaden łobuz :)96hhhhhh pisze: 23.06.2018, 10:32 Foxx to nie świeży temat więc mógłbyś odnieść się do tego co napisałem
Ja wiem że Wy ,Lechia,Lech nie opisujecie wydazeń poza stadionowych ale to było tak dawno że możesz coś skrobnąć:)
Wspominamy lata 90 przecież ;)
Tego tematu nie znam. Chodziło mi o inny, w którym brałem udział, i... o inną ekipę.nrth pisze: 23.06.2018, 12:38Kolego, rozmowa przynajmniej w jednym przypadku była już w stanie mocnego zaawansowania a w zasadzie chodziło już tylko o większą ilośc biletów jaka chcieliście w porównaniu do pierwotnych zamysłów.Foxx pisze: 23.06.2018, 08:00
2. Nie chodzi o "niejeżdżenie", tylko o niepodejmowanie rozmów o wejściu na układzie, gdy mieliśmy zakazy, a zdarzyło się co najmniej raz że inicjatywa takich rozmów wyszła z drugiej strony
Umiejscowiłbym to tak tuż przed ŚP Małpą
Nie "mydlę" żadnych oczu, a temat wejścia na układzie we Wrocławiu znam bardzo dobrze (i w tamtym czasie skomentowałem tu bajki "Andersena" ;). W czasie konfliktu z ITI klub zrobił niespodziankę w postaci otwartej sprzedaży ok. 300 biletów (jeżeli dobrze pamiętam) ponad pulę rozprowadzoną w ekipie w ramach ustaleń ze Śląskiem. Czyli ktoś z Wrocka (klubu) te bilety do kas przy Ł3 przekazał. Było wiadomo, że zagrywka ITI miała prowadzić do skonfliktowania kibiców kopanej/nie mających dojścia do grup kibicowskich z ekipą. Została podjęta decyzja, że na sektor wchodzą wszyscy, ale żeby nie narażać ułomnej trybunki dla gości na Oporowskiej większość będzie stała na glebie - gdzie rozwieszone flagi zasłaniały płytę boiska. Co dość istotne - sprawa była uzgodniona z ówczesną szefową ds. bezpieczeństwa na stadionie. R.Z. może sobie tworzyć swoje legendy do woli. To inteligentny gość, więc swoją propagandę serwuje świadomie. Z nami narracja zarzucająca nietrzymanie się układów (uzgodniona liczba) nie ma wiele wspólnego. Ani nas to grzeje ani ziębi :)Foxx pisze: 23.06.2018, 22:08
Z tego co pamiętam to nie jezdziliscie do Krakowa bo jak to stwierdziliscie " Wisła i Cracovia to nożowniki " więc nie mydl oczka o jakiś układach bo sami się tych układów nie trzymajcie (Śląsk-Legia) chyba wiesz o co chodzi ? :)
Przecież to nie o bilety głównie chodziło. Miało być bez ubliżania - poleciała piosenka na Wisłę, miało być bez ganianek - wasz autobus zatrzymał się na przystanku przy stadionie, obok górki Pafawag i wysypaliście się w 8 - 10 osób i obiliście dwie osoby, barw mimo szarpania, nie udało wam się zabrać.Tam_1947 pisze: 23.06.2018, 22:47Nie "mydlę" żadnych oczu, a temat wejścia na układzie we Wrocławiu znam bardzo dobrze (i w tamtym czasie skomentowałem tu bajki "Andersena" ;). W czasie konfliktu z ITI klub zrobił niespodziankę w postaci otwartej sprzedaży ok. 300 biletów (jeżeli dobrze pamiętam) ponad pulę rozprowadzoną w ekipie w ramach ustaleń ze Śląskiem. Czyli ktoś z Wrocka (klubu) te bilety do kas przy Ł3 przekazał. Było wiadomo, że zagrywka ITI miała prowadzić do skonfliktowania kibiców kopanej/nie mających dojścia do grup kibicowskich z ekipą. Została podjęta decyzja, że na sektor wchodzą wszyscy, ale żeby nie narażać ułomnej trybunki dla gości na Oporowskiej większość będzie stała na glebie - gdzie rozwieszone flagi zasłaniały płytę boiska. Co dość istotne - sprawa była uzgodniona z ówczesną szefową ds. bezpieczeństwa na stadionie. R.Z. może sobie tworzyć swoje legendy do woli. To inteligentny gość, więc swoją propagandę serwuje świadomie. Z nami narracja zarzucająca nietrzymanie się układów (uzgodniona liczba) nie ma wiele wspólnego. Ani nas to grzeje ani ziębi :)Foxx pisze: 23.06.2018, 22:08
Z tego co pamiętam to nie jezdziliscie do Krakowa bo jak to stwierdziliscie " Wisła i Cracovia to nożowniki " więc nie mydl oczka o jakiś układach bo sami się tych układów nie trzymajcie (Śląsk-Legia) chyba wiesz o co chodzi ? :)
Hm... O tym ganianiu zdaje się nawet R.Z. nie pisał :) Dla odmiany z kwestii biletów uczynił oś swojej neofickiej "pogardy" dla nas w miejsce wcześniejszej względnej sympatii (wynikającej również z prywatnych kontaktów). Pisałem już wtedy, że był parokrotnie telefonicznie informowany o numerze ITI i że będziemy zmuszeni stanąć przed wyborem - siłowo uniemożliwić wejście na sektor tym, którzy kupili bilety spoza puli przekazanej nam przez Śląsk lub załatwić to tak, żeby weszli wszyscy nie narażając wątłej trybunki na szkody. Jak napisałem, po uzgodnieniach z sympatyczną panią dyrektor ds. bezpieczeństwa - została wybrana opcja druga. I z tego powodu w ciągu jednego dnia w oczach "Andersena" staliśmy się "ekipą bez honoru" :)Tam_1947 pisze: 23.06.2018, 22:47 Przecież to nie o bilety głównie chodziło. Miało być bez ubliżania - poleciała piosenka na Wisłę, miało być bez ganianek - wasz autobus zatrzymał się na przystanku przy stadionie, obok górki Pafawag i wysypaliście się w 8 - 10 osób i obiliście dwie osoby, barw mimo szarpania, nie udało wam się zabrać.
Nie bardzo wiem jak przed meczem mogłyby być możliwe - jechaliśmy całą ekipą razem. Po meczu, a nawet częściowo przed jego końcem kilkanaście osób wyszło sobie w barwach na miasto, ku zaskoczeniu - bez przeszkód ze strony psiarni. Co tam się działo nie wiem, bo wróciłem z ekipą. Tyle, że było to już po stwierdzeniu przez Śląsk, że ustalenia dotyczące naszej liczby złamały "układ" dotyczący tego meczu.96hhhhhh pisze: 23.06.2018, 23:55 O ganiankach maolatowi na mieście i krojenie barw o bluzgach najwidoniej FOXX zapomiał
Tak "zapomniałem", że sam to opisałem :))) Wyżej w tym poście masz bardziej szczegółowo.
Po pierwsze to nie ja "zarzucam" tylko większość opisanych - zwłaszcza w "Pamiętniku" - kos Śląska (głównie z wyłączeniem mających wtedy z WKS prywatne kontakty). Było przerabiane w różnych odsłonach tego forum. Jeżeli chodzi o Legię, było to dość jednostronne przedstawienie relacji skini z W-wy-skini z Wrocka-Starszyzna Śląska. A tak się składa, że mój pierwszy wyjazd to Wrocław 1988, więc miałem okazję skonfrontowania stanu faktycznego z "Pamiętnikowym". Metoda jest prosta - przedstawienie prawdziwej sytuacji, czasem z lekkim podkoloryzowaniem, jako typowej i często się powtarzającej. Bez przytoczenia sytuacji mogących zburzyć serwowany obrazek.96hhhhhh pisze: 23.06.2018, 23:55 Jeśli piszesz Foxx o R.Z to napisz co mu zazucasz i o jakie farmazon ci chodzi
Heh, chodzi o drogę powrotną. Przykład Pafawagu podałem, bo tam byłem, a nie był on odosobniony - dalej na ul Kruczej robicie dwa kolejne szybkie postoje.Foxx pisze: 24.06.2018, 10:14Hm... O tym ganianiu zdaje się nawet R.Z. nie pisał :) Dla odmiany z kwestii biletów uczynił oś swojej neofickiej "pogardy" dla nas w miejsce wcześniejszej względnej sympatii (wynikającej również z prywatnych kontaktów). Pisałem już wtedy, że był parokrotnie telefonicznie informowany o numerze ITI i że będziemy zmuszeni stanąć przed wyborem - siłowo uniemożliwić wejście na sektor tym, którzy kupili bilety spoza puli przekazanej nam przez Śląsk lub załatwić to tak, żeby weszli wszyscy nie narażając wątłej trybunki na szkody. Jak napisałem, po uzgodnieniach z sympatyczną panią dyrektor ds. bezpieczeństwa - została wybrana opcja druga. I z tego powodu w ciągu jednego dnia w oczach "Andersena" staliśmy się "ekipą bez honoru" :)Tam_1947 pisze: 23.06.2018, 22:47 Przecież to nie o bilety głównie chodziło. Miało być bez ubliżania - poleciała piosenka na Wisłę, miało być bez ganianek - wasz autobus zatrzymał się na przystanku przy stadionie, obok górki Pafawag i wysypaliście się w 8 - 10 osób i obiliście dwie osoby, barw mimo szarpania, nie udało wam się zabrać.
Z czasem przerodziło się to w rodzaj fobii, pisaniu o nas - o ile pamiętam - "mistrzowie świata i okolic" oraz interpretowanie całej patologii w polskiej lidze naszymi działaniami, megalomanią i już nie wiem czym, bo nie jestem na bieżąco :)
Co do autobusu/ów - jechałem w całej kolumnie i na żadnym przystanku się nie zatrzymaliśmy między innymi dlatego, że już od miejsca zbiórki przed Wrocławiem mieliśmy mocną obstawę. Zatrzymaliśmy się dopiero przy sektorze dla gości już przy ogrodzeniu stadionu.
"Ganiankę" widziałem jedną. Przedłużające się negocjacje z panią dyrektor spowodowały dość długi okres oczekiwania na otwarcie bramy na sektor. W pewnym momencie na zapleczu sektora dla gości pojawiło się kilku miejscowych napinaczy - bluzgi, faki i takie tam. Po początkowej szyderze z nich przeskoczył przez płot jeden ze znanych naszych sportowców i pobiegł do nich w akompaniamencie śmiechu pozostałych. Oczywiście ich nie dogonił, a psiarnia już się ruszała by go zwinąć, więc wrócił.
Kolejności bluzgania na zgody nie pamiętam, wiem natomiast na pewno że pierwsi nie bluzgaliśmy na WKS.
Przecież napisałem, że chodzi o wydarzenia po meczu.Foxx pisze: 24.06.2018, 10:47 Tzn. utrzymujesz że te postoje dotyczą autobusów wiozących ekipę na stadion? Nie wiem co kto mówił po meczu, trudno jednak by ludzie, którzy kupili bilet w wolnej sprzedaży w ogóle ogarniali, że mogą być jakiekolwiek ustalenia. Całość została o nich poinformowana już na sektorze przed rozpoczęciem prowadzenia dopingu.
No nie ma co roztrząsać, zrobiliśmy Wam przysługę, nie ogarnęliście towarzystwa i wyszła lipa, ustalenie złamane i nie ma więcej co pisać.Nie wiem co kto mówił po meczu, trudno jednak by ludzie, którzy kupili bilet w wolnej sprzedaży w ogóle ogarniali, że mogą być jakiekolwiek ustalenia. Całość została o nich poinformowana już na sektorze przed rozpoczęciem prowadzenia dopingu.
To nie były lata '90 a troszkę później co do incydentu to wydarzył się i tyle. Z tego co pamiętam to wyjaśnione z zainteresowanymi osobami..96hhhhhh pisze: 23.06.2018, 10:32Z tego co pamiętam to nie jezdziliscie do Krakowa bo jak to stwierdziliscie " Wisła i Cracovia to nożowniki " więc nie mydl oczka o jakiś układach bo sami się tych układów nie trzymajcie (Śląsk-Legia) chyba wiesz o co chodzi ? :)Foxx pisze: 23.06.2018, 08:00Pamiętam :) Tyle, że:96hhhhhh pisze: 23.06.2018, 00:50 Foxx
Pytanko do ciebie jak to jest że nie jezdziliscie do Krakowa na Cracovię i Wisłę bo to nożowniki był taki okres
A z pewnego wyjazdu z Olsznyna jak wracaliśmy przed Warszawą atakują Turyści nas w tedy było bodajże 3 dyszki ? A zaraz za Wawa następuje 2 atak TB gdzie za sprzęt posłużył im śrubokręt i od was dźgają 2 chłopaków naszych w nogę ,możesz się odnieść do tych
Wydazeń ? Czy nie pamiętasz by owy incydent miał miejsce ?:)
1. Od lat nie piszemy o pozastadionowych kwestiach w necie - z wyjątkiem jakichś wspomnień
2. Nie chodzi o "niejeżdżenie", tylko o niepodejmowanie rozmów o wejściu na układzie, gdy mieliśmy zakazy, a zdarzyło się co najmniej raz że inicjatywa takich rozmów wyszła z drugiej strony
3. Porównanie incydentów w rodzaju tego, który opisałeś do klimatu, w jakim w Krakowie wyrosły chyba ze dwa kibolskie pokolenia, gdy z różną regularnością lecą głowy, jest dość interesujące, ale raczej umiarkowanie trafne ;)
Foxx to nie świeży temat więc mógłbyś odnieść się do tego co napisałem
Ja wiem że Wy ,Lechia,Lech nie opisujecie wydazeń poza stadionowych ale to było tak dawno że możesz coś skrobnąć:)
Wspominamy lata 90 przecież ;)
Po meczu coś się działo, ale to nie Legia polowała, tylko miejscowi(okoliczne bloki i kamienice )robili podjazdy na pojedyńcze auta-a po chwiki gdy dojeżdzały kolejne, to były ganianki.Tam_1947 pisze: 24.06.2018, 11:20Przecież napisałem, że chodzi o wydarzenia po meczu.Foxx pisze: 24.06.2018, 10:47 Tzn. utrzymujesz że te postoje dotyczą autobusów wiozących ekipę na stadion? Nie wiem co kto mówił po meczu, trudno jednak by ludzie, którzy kupili bilet w wolnej sprzedaży w ogóle ogarniali, że mogą być jakiekolwiek ustalenia. Całość została o nich poinformowana już na sektorze przed rozpoczęciem prowadzenia dopingu.
No nie ma co roztrząsać, zrobiliśmy Wam przysługę, nie ogarnęliście towarzystwa i wyszła lipa, ustalenie złamane i nie ma więcej co pisać.Nie wiem co kto mówił po meczu, trudno jednak by ludzie, którzy kupili bilet w wolnej sprzedaży w ogóle ogarniali, że mogą być jakiekolwiek ustalenia. Całość została o nich poinformowana już na sektorze przed rozpoczęciem prowadzenia dopingu.
Ruch, mimo zgody z klubem z Łodzi, bywał u nas na zakazach na restrykcyjnych zasadach (najwięcej w prawie 1,5 tys. osób) i zawsze było elegancko, potrafili wszystkich ogarnąć.
pozdrawiam
Cała Legia, obróci kota ogonem i wyszło że to my ganialiśmy ich a do tego jeszcze napiszą że miała być bitka na trasieBeha pisze: 25.06.2018, 11:11Po meczu coś się działo, ale to nie Legia polowała, tylko miejscowi(okoliczne bloki i kamienice )robili podjazdy na pojedyńcze auta-a po chwiki gdy dojeżdzały kolejne, to były ganianki.Tam_1947 pisze: 24.06.2018, 11:20Przecież napisałem, że chodzi o wydarzenia po meczu.Foxx pisze: 24.06.2018, 10:47 Tzn. utrzymujesz że te postoje dotyczą autobusów wiozących ekipę na stadion? Nie wiem co kto mówił po meczu, trudno jednak by ludzie, którzy kupili bilet w wolnej sprzedaży w ogóle ogarniali, że mogą być jakiekolwiek ustalenia. Całość została o nich poinformowana już na sektorze przed rozpoczęciem prowadzenia dopingu.
No nie ma co roztrząsać, zrobiliśmy Wam przysługę, nie ogarnęliście towarzystwa i wyszła lipa, ustalenie złamane i nie ma więcej co pisać.Nie wiem co kto mówił po meczu, trudno jednak by ludzie, którzy kupili bilet w wolnej sprzedaży w ogóle ogarniali, że mogą być jakiekolwiek ustalenia. Całość została o nich poinformowana już na sektorze przed rozpoczęciem prowadzenia dopingu.
Ruch, mimo zgody z klubem z Łodzi, bywał u nas na zakazach na restrykcyjnych zasadach (najwięcej w prawie 1,5 tys. osób) i zawsze było elegancko, potrafili wszystkich ogarnąć.
pozdrawiam
Ktoś tam klapsy zebrał.
Ten mecz był tak"ukladowy" że miala być bitka na trasie jako rewanż za Tłuszcz.
Każdy ma swoje racje i własny punkt siedzenia.
Dla nas Wisła i Craxa to dwie kurewskie ekipy, teraz po czasie smieszy "miłość" do Wisly Wrocławian na tamtym meczu,
haha byłem na tym meczu miałem 17 lat podpaliliśmy wtedy szkołe tak przy okazji zadymy hahaha piękne czasykibic75 pisze: 21.06.2018, 21:35
Odra Opole -Śląsk Wrocław
https://youtu.be/s4NUSZiDM-4
Zajebisty wyjazdy ,zawsze atrakcje, szkoda że Odra nie jest w ekstraklasie:)
Pamiętam jeden taki wyjazd do Opola gdzie była afera przy bramie,tłum chciał wjechać na stadion z bramą chlop od nas wsadził palec między bramy pod naporem tłumu opcielo palec i słyszę:
"Przestańcie,Przestańcie... trzaś tą bramą szukamy palca G. :)
Takie zwariowane czasy :)
