Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Jeśli chodzi o intensywność, to moim zdaniem zdecydowanie lata 90te. Jeden wielki kocioł, masowe przerzucanie się na sąsiadkę, nawet na siłę, przerzucanie całych osiedli, wjazdy praktycznie wszędzie. Polowanie i ustawianie się na autobusy jadące na czy z meczu. Jeden wielki rozpierdol, też dlatego że policji praktycznie nie było, więc można było robić co się chciało. Aczkolwiek lata 2000+ to już bardziej brutalnie i 'punktowo'. Potem policja zaczęła coś oganiać, pojawiły się większe kary, dragi na masową skalę, aż do masy konfidentów z obu stron. No i mamy 2025 rok, gdzie każda ekipa, na pierwszym miejscu, nie chce zaliczyć jakiejś grubej wtopy. Sielanka się skończyła definitywnie.
Ja mimo że z Krakowa, chodziłem do szkoły w Hucie, 4 lata na Szkolnym. Połowa i końcówka lat 90tych. Na początku w zasadzie był tylko Hutnik i Wisła. Więcej było Hutnika, ale bali się zadzierać z Wisłą. Potem zaczęła się pojawiać sąsiadka, no i już wtedy powstała nieformalna koalicja anty wiślacka. Zresztą wtedy sąsiadka przychodziła sobie na legalu na niektóre mecze Hutnika;). Bo grali w Ekstraklasie. Raz nawet zebrali się jawnie i razem przyszli na sparing Wisły z Hutnikiem, ale z tego co pamiętam, dostali opierdol z góry, żeby się tak nie afiszować.
Ja mimo że z Krakowa, chodziłem do szkoły w Hucie, 4 lata na Szkolnym. Połowa i końcówka lat 90tych. Na początku w zasadzie był tylko Hutnik i Wisła. Więcej było Hutnika, ale bali się zadzierać z Wisłą. Potem zaczęła się pojawiać sąsiadka, no i już wtedy powstała nieformalna koalicja anty wiślacka. Zresztą wtedy sąsiadka przychodziła sobie na legalu na niektóre mecze Hutnika;). Bo grali w Ekstraklasie. Raz nawet zebrali się jawnie i razem przyszli na sparing Wisły z Hutnikiem, ale z tego co pamiętam, dostali opierdol z góry, żeby się tak nie afiszować.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
[/quote]
Zgadzan sie z Rympałkiem. Na pogrzebie oprócz ludzi z klimatu, byli rowniez ludzie z miasta. Pokoj jego duszy. Rowniez zgadzam sie, że ludzie sie dobrze znali, byli znajomymi, a nawet w pewnym sensie wspólnikami, nawet jesli dzieliły ich animozje klubowe. Takie czasy. Opowiadać tutaj mógłbym godzinami. Ja jednak o czyms innym. Rympałek, opiszesz wersję przerzucenia sie osob o których rozmawiamy? Bo znam dwie wersje, przy czym, bardziej ufam wersji "reprezentacji" ale moge sie mylić. Moze byc pw.
[/quote]
Szczerze mówiąc pomimo że pomimo tego jedna z tych osób z Bieżni jest moim kolegą jak i kolegami są osoby z Kozłówka które uczestniczyły w tym transferze to nigdy nie przyszło mi do głowy zapytać co jak i dlaczego tak się stało .
Bieżanów w w połowie lat 90tych przechodził przemianę pokoleniowa i pomimo tego tego że ilościowo było tam bogato to jakościowo byli chłopcami do bicia i ze względu na położenie na mapie Krakowa bez żadnego wsparcia.
10 lat później jak te gnębione dzieciaki dorosły to się okazało że są najlepszym osiedlem w Krakowie.
Podobna sytuacja teraz jest na Prokocimiu,gdyby kiedyś ŚP Kowal piszący zresztą tutaj pod nickiem BKR nie walczył o przetrwanie tego osiedla bez żadnej pomocy z zewnątrz to dzisiaj mogło być podobnie jak na Bieżanowie.
Zgadzan sie z Rympałkiem. Na pogrzebie oprócz ludzi z klimatu, byli rowniez ludzie z miasta. Pokoj jego duszy. Rowniez zgadzam sie, że ludzie sie dobrze znali, byli znajomymi, a nawet w pewnym sensie wspólnikami, nawet jesli dzieliły ich animozje klubowe. Takie czasy. Opowiadać tutaj mógłbym godzinami. Ja jednak o czyms innym. Rympałek, opiszesz wersję przerzucenia sie osob o których rozmawiamy? Bo znam dwie wersje, przy czym, bardziej ufam wersji "reprezentacji" ale moge sie mylić. Moze byc pw.
[/quote]
Szczerze mówiąc pomimo że pomimo tego jedna z tych osób z Bieżni jest moim kolegą jak i kolegami są osoby z Kozłówka które uczestniczyły w tym transferze to nigdy nie przyszło mi do głowy zapytać co jak i dlaczego tak się stało .
Bieżanów w w połowie lat 90tych przechodził przemianę pokoleniowa i pomimo tego tego że ilościowo było tam bogato to jakościowo byli chłopcami do bicia i ze względu na położenie na mapie Krakowa bez żadnego wsparcia.
10 lat później jak te gnębione dzieciaki dorosły to się okazało że są najlepszym osiedlem w Krakowie.
Podobna sytuacja teraz jest na Prokocimiu,gdyby kiedyś ŚP Kowal piszący zresztą tutaj pod nickiem BKR nie walczył o przetrwanie tego osiedla bez żadnej pomocy z zewnątrz to dzisiaj mogło być podobnie jak na Bieżanowie.
-
Taksepatrze
- Posty: 369
- Rejestracja: 23.02.2018, 12:47
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Kowal nie żyje ? Mozna wiedziec co sie stalo ? Z tymi chlopcami do bicia jednak sie nie zgodze, bo Prokocim, ktory byl rowniez mocnym osiedlem na Cracovii, to niejednokrotnie zaliczał plecy. A bywalo nawet tak, ze byl wspierany Rżaką i Kozlówkiem. Fakt faktem Biezanow nie mial lekko, ze wzgledu na połozenie i najbardziej pasiastą czesc Krakowa. Mimo wszystko byli solą w oku Cracovii z poludnia.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Zdrowie z dnia na dzień odmówiło mu posłuszeństwa .
Bieżanów miał ciężko z tego powodu, że tam w połowie nie było top boysow których na Cracovii szczególnie na południu nie brakowało. Jak im na Kozłówku wchodzono do pełnego przegubowca to kazano się kłaść na ziemię i to polecenie wykonywali .Wiem,bo widziałem i mówimy tutaj o latach 1993-1997 mniej więcej . I tak jak wspominałem wcześniej, chłopy dorosły i stały się jednością i mimo że dostawali już wtedy wsparcie z zewnątrz to już go w sumie nie potrzebowały,bo byli wystarczająco mocni.
Bieżanów miał ciężko z tego powodu, że tam w połowie nie było top boysow których na Cracovii szczególnie na południu nie brakowało. Jak im na Kozłówku wchodzono do pełnego przegubowca to kazano się kłaść na ziemię i to polecenie wykonywali .Wiem,bo widziałem i mówimy tutaj o latach 1993-1997 mniej więcej . I tak jak wspominałem wcześniej, chłopy dorosły i stały się jednością i mimo że dostawali już wtedy wsparcie z zewnątrz to już go w sumie nie potrzebowały,bo byli wystarczająco mocni.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Apropo Rżąki która była budowana z początkiem lat 90 chyba to zawsze kojarzyła mi się z Wisłą dopiero jak stery przejął tam Sk to role się odwróciły i dzisiaj tam warunki dyktują Pasy.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
I takie historie ciekawie się czyta.Sam pamiętam "Bieżana" jak pisał do zinów i jego opisy.Połowa lat 90-tych.Wtedy tez myslałem że Bieżanów należy do Cracovii.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Kowala kiedyś spotkałem i mówi mi że tutaj na niego napisałem że miał jako dzieciak pstro w głowie że na Wisle jeździł i sekundę później odpowiedział że miałem rację 
On był ciężko zajawiony na samą piłkę nożną w europie,jak był dzieckiem to nikomu na Teligi czy Kurczaba nie przeszkadzało że jeździł sobie oglądać Ekstraklasę na Reymonta. Później postanowił zostać chuliganem .
On był ciężko zajawiony na samą piłkę nożną w europie,jak był dzieckiem to nikomu na Teligi czy Kurczaba nie przeszkadzało że jeździł sobie oglądać Ekstraklasę na Reymonta. Później postanowił zostać chuliganem .
-
Taksepatrze
- Posty: 369
- Rejestracja: 23.02.2018, 12:47
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Byl moment ze machał baterflajem w tramwaju spiewajac Slask Wiselka Lechia Gdansk a niedlugo pozniej byl juz wierny Cracovii ;) Wiec to nie do konca tak, ze na Wisle jezdzac byl tylko fanem kopanej ;)
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Myślę że jeśli była taka sytuacja i jest to bardzo prawdopodobne to nie miał wtedy nawet 15 lat.
I tak jak pisałem wcześniej, Kowalowe jeżdżenie na Wisle było traktowane z przymrużeniem oka na Proko i nikt z tym niemiał problemu. Taki klimat.
I tak jak pisałem wcześniej, Kowalowe jeżdżenie na Wisle było traktowane z przymrużeniem oka na Proko i nikt z tym niemiał problemu. Taki klimat.
-
Taksepatrze
- Posty: 369
- Rejestracja: 23.02.2018, 12:47
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Być może masz racje. W kazdym razie wracalismy wtedy z meczu. Bylo tam tez paru chlopakow z Bochni, ktorzy na Biezanowie szli pozniej na pociag do siebie.
-
factoryproject
- Posty: 320
- Rejestracja: 23.09.2017, 12:58
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Pomijając jeszcze inne trupy w Krakowie pokazuje to zmiany społeczne, jak dawnirj M i jego ekipa z Cracovii dojeżdżała Wisłę, jak Wisła się postawiła i wtedy Łowcy Głow sami stali się zwierzyna. Pamiętam napisy chyba na Olszy II albo na Wawelu " Łowcy Łowców"katanaczio pisze: 18.10.2025, 06:14Pojęcie względne, ale gdyby to była lekcja historii w szkole i trzeba podać daty to można spróbować tak:Pasierb Bogdana pisze: 17.10.2025, 22:04 W jakich latach w Krakowie działo się najwięcej i kiedy był największy terror?
2002 - Szogun i akcja na 2 Pułku
2004 - Fujin na Nowych Grzegórzkach, a po drugiej stronie wiadmo kto.
2011 - Człowiek
2012 - Dziekan, i to był chyba moment przesilenia, bo po Człowieku i Dziekanie zaczęto dobierać się do obu ekip, bo były tam nieprzypadkowe osoby
2013 - Pociąg
A potem tak szczerze poszło to już w gangsterze, pieniązki i polowania...
Sam mieszkając kilometry od Krakowa myślałem jak wielu chłopaków że zawojujemy całą Polskę, i zdominujemy Kraków.
Wiele nie zabrakło by 3/4 Małopolski i stykowe rejony były Nasze...było minęło...
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
To czemu jechaliście po Jabcoku?. Gdzie sytuacja była zgoła inna i w ogóle nie powinna być poruszana, jeśli chodzi o 'przerzutów'.rympałek pisze: 19.10.2025, 20:37 Myślę że jeśli była taka sytuacja i jest to bardzo prawdopodobne to nie miał wtedy nawet 15 lat.
I tak jak pisałem wcześniej, Kowalowe jeżdżenie na Wisle było traktowane z przymrużeniem oka na Proko i nikt z tym niemiał problemu. Taki klimat.
-
Taksepatrze
- Posty: 369
- Rejestracja: 23.02.2018, 12:47
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Jak juz tak walicie pelnym ksywkami, to wlasnie o Jabcoku pisalem kilka postow wczesniej jak mial solowke z chlopakiem z Biezanowa pod kasami przed meczem. Obaj bardzo dobzi na łapy. Swietna solowka.
-
Taksepatrze
- Posty: 369
- Rejestracja: 23.02.2018, 12:47
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Kolo pizzeri, za pizzerią, w sensue na jej tyłach. Tak, z K.
-
Nowohucianie1950
- Posty: 219
- Rejestracja: 31.05.2010, 20:28
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Hehe widac, ze Cie Huta zasymilowala skoro mowisz osobno o Krakowie i Hucie.ts06 pisze: 18.10.2025, 18:37 Jeśli chodzi o intensywność, to moim zdaniem zdecydowanie lata 90te. Jeden wielki kocioł, masowe przerzucanie się na sąsiadkę, nawet na siłę, przerzucanie całych osiedli, wjazdy praktycznie wszędzie. Polowanie i ustawianie się na autobusy jadące na czy z meczu. Jeden wielki rozpierdol, też dlatego że policji praktycznie nie było, więc można było robić co się chciało. Aczkolwiek lata 2000+ to już bardziej brutalnie i 'punktowo'. Potem policja zaczęła coś oganiać, pojawiły się większe kary, dragi na masową skalę, aż do masy konfidentów z obu stron. No i mamy 2025 rok, gdzie każda ekipa, na pierwszym miejscu, nie chce zaliczyć jakiejś grubej wtopy. Sielanka się skończyła definitywnie.
Ja mimo że z Krakowa, chodziłem do szkoły w Hucie, 4 lata na Szkolnym. Połowa i końcówka lat 90tych. Na początku w zasadzie był tylko Hutnik i Wisła. Więcej było Hutnika, ale bali się zadzierać z Wisłą. Potem zaczęła się pojawiać sąsiadka, no i już wtedy powstała nieformalna koalicja anty wiślacka. Zresztą wtedy sąsiadka przychodziła sobie na legalu na niektóre mecze Hutnika;). Bo grali w Ekstraklasie. Raz nawet zebrali się jawnie i razem przyszli na sparing Wisły z Hutnikiem, ale z tego co pamiętam, dostali opierdol z góry, żeby się tak nie afiszować.
Po latach twojej edukacji sadze ze jestem z 4-5lat mlodszy od Ciebie, ale z drugim akapitem sie zgodze i nie zgodze.Zgodze z tym jak mniej wiecej wygladal rejon i poniekad moge zgodzic, ze miedzy Hutnikiem, a Cracovia byla dziwna sytuacja na przelomie 90tych i 2000, ale ta sytuacja sie zmienila.W latach 2002-2006 ja koajrze, ze to wlasnie Pasy byly najwieksza kosa.W ogole to byly ciekawe czasy bo na Centrum z Piastow przeprowadzili sie bracia M, ktorzy byli za Wisla, ale im tam zyc nie dawali (bo mieszkali na parterze i akcje w stylu wrzucania petard w nocy itd byly na porzadku dziennym).I wlasnie na Centrum z Hutnikiem zyli w zgodzie, a nawet razem bronili sie przed Cracovia, ktora wowczas byla w mocnej ofensywie.Wtedy wlasnie pamietam sytuacje ze na osiedla HKSu jak Centrum B wjazd robily inne osiedla Hutnika jak Zgody czy Hutnicze zeby gonic pasiaków.
W ogole tego co wtedy dzialo sie w Hucie chyba nikt z zewnatrz nie bedzie w stanie zrozumiec.W piatek ekipka osiedlowa byla za Hutnikiem, a w poniedzialek okazywalo sie ze po weekendowej imprezie w Krakowie kilka osob nagle kibicuje juz Pasom.Przez kilka dobrych lat byla sytuacja ze ludzie, z ktorymi pol zycia sie spedzilo i byli przyjaciolmi od szkoly nagle mieli byc twoimi wrogami i to rodzilo wlasnie takie dziwne sytuacje jak po prostu nie wchdozenie sobie w droge do czasu az nie wydarzylo sie cos po czym juz nie mozliwe bylo utrzymywanie neutralnych stosunkow.
Nie mniej tak jak wspomnialem, lata 2002-2008 to byl okres kiedy glowna kosa Hutnika byly Pasy, mecze z Sandecja i Korona (wowczas obie zgody Cracovii) konczyly sie zawsze duzymi awanturami, a z Sáczersami to w ogole bylo mnostwo akcji poza stadionem.Dopiero od meczu z Unia, gdy Wisla wpadla nam pod kasy i pociela ludzi znowu wahadlo odbilo w druga strone.
-
WieszWięcej
- Posty: 203
- Rejestracja: 18.05.2018, 10:25
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Hutnik to jedna z najbardziej fotogenicznych ekip w Polsce - nie będę mówił gdzie, ale oni chętnie pozują do zdjęć, które są ogólnodostępne.
I to nie są przypadkowe osoby, także jakoś mi się to nie klei z tym, że czują się zagrożeni lub wiele się obecnie dzieje w ich kierunku na lokalnym podwórku.
I to nie są przypadkowe osoby, także jakoś mi się to nie klei z tym, że czują się zagrożeni lub wiele się obecnie dzieje w ich kierunku na lokalnym podwórku.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
a ty komu kibicujesz
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Co do nowohuckiego miszmaszu dodam ze w czasie juwenali które odbywały się na miasteczku akademickim PK na początku lat 90 podczas starć Cracovii głównie z Oświecenia z Wisłą z D303 i 2PL, wiślaków wspierał Hutnik z 2PL a także jednostki.... Cracovii z 2PL. Nie brakowało również chłopaków z Kościuszkowskiego i wiślaków z obecnego Albertynskiego (stare XX-lecia). Dochodziło w pewnym czasie do starć osiedlowych D303 z 2PL i broniło się wtedy honoru osiedla. Ogólnie chłopaki z tych dwóch osiedli razem chodzili do szkół, przesiadywali na ławkach , razem melanżowali np. w klubie D303 a gdy przyszedł weekend to śmigali na różne stadiony. Taka to była dziwna symbioza...
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Gierat a co się stało z całą ekipą WSH?lepszastronamiasta pisze: 18.10.2025, 12:18 Jaki Hutnik? Siedzieli na osiedlu i modlili sie zeby nikt se o nich nie przypomnial
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
z dużą pomocą przyszła tutaj historyczna odrębność dawnego miasta Nowa Huta
lokalny patriotyzm zrobił swoje
gdybyśmy mówili o np Tramwaju Kraków już dawno by Was nie było , zresztą po co teoretyzować z jakimś tramwajem , Garbarnia, Wawel Kraków , te kluby pokazały że mogą być conajwyżej miejscem gdzie chodzi lokalna W/C
baza społeczna takiego Ludwinowa w porównaniu z Nową Hutą jest praktycznie zerowa
lokalny patriotyzm zrobił swoje
gdybyśmy mówili o np Tramwaju Kraków już dawno by Was nie było , zresztą po co teoretyzować z jakimś tramwajem , Garbarnia, Wawel Kraków , te kluby pokazały że mogą być conajwyżej miejscem gdzie chodzi lokalna W/C
baza społeczna takiego Ludwinowa w porównaniu z Nową Hutą jest praktycznie zerowa
-
Nowohucianie1950
- Posty: 219
- Rejestracja: 31.05.2010, 20:28
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Jasne, mysle ze to jeden z glownych czynnikow.Ale mowiene, ze Hutnik sobie gdzies tam byl pochowany to jednak hipokryzja, bo jednak w latach 90tych dla Wislakow z Nowej Huty to wlasnie HKS byl glowna kosa.A przeciez Wisla z Huty to zawsze jedna z ich mocniejszych ekip.kaelowiec pisze: 22.10.2025, 12:13 z dużą pomocą przyszła tutaj historyczna odrębność dawnego miasta Nowa Huta
lokalny patriotyzm zrobił swoje
gdybyśmy mówili o np Tramwaju Kraków już dawno by Was nie było , zresztą po co teoretyzować z jakimś tramwajem , Garbarnia, Wawel Kraków , te kluby pokazały że mogą być conajwyżej miejscem gdzie chodzi lokalna W/C
baza społeczna takiego Ludwinowa w porównaniu z Nową Hutą jest praktycznie zerowa
-
Ciekawyswiata
- Posty: 81
- Rejestracja: 24.07.2024, 12:41
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
lepszastronamiasta to przecież ten Gierat to chyba jednak trochę widział ale ten Hutnik to stan umysłu xDDDD
-
aczytowazne?
- Posty: 25
- Rejestracja: 10.11.2014, 13:51
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
W latach 90/00 to ogólnie trochę inny klimat był, bo osoby z osiedli trzymały się często razem bez względu na barwy klubowe i często razem broniły osiedla na które inna ekipa wjeżdżała, albo przyszła sobie pośpiewać. Co do Hutnika, to tam w ogóle coś dziwnego było, bo sam miałem powiedzmy znajomych gdzie potrafili być zarówno za Hutnikiem i Cracovią albo Wisłą. Raczej nie rozpatrywałbym tego z kim mieli większą kosę czy z Cracovią czy z Wisłą bo to wszystko zależało znacznie bardziej od osiedla i z kim graniczyło dane osiedle, albo na które osiedle chodzili do szkoły. Zresztą chyba w jednym roku jak wszystkie ekipy grały na Suchych Stawach to Hutnik próbował kroić barwy obu stronom, nawet gdzieś mi się kojarzy, że z kimś się konfrontowali i to chyba bez sprzętu, ale pamięć już nie ta
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Ty byś nie rozpatrywał.aczytowazne? pisze: 22.10.2025, 17:37 W latach 90/00 to ogólnie trochę inny klimat był, bo osoby z osiedli trzymały się często razem bez względu na barwy klubowe i często razem broniły osiedla na które inna ekipa wjeżdżała, albo przyszła sobie pośpiewać. Co do Hutnika, to tam w ogóle coś dziwnego było, bo sam miałem powiedzmy znajomych gdzie potrafili być zarówno za Hutnikiem i Cracovią albo Wisłą. Raczej nie rozpatrywałbym tego z kim mieli większą kosę czy z Cracovią czy z Wisłą bo to wszystko zależało znacznie bardziej od osiedla i z kim graniczyło dane osiedle, albo na które osiedle chodzili do szkoły. Zresztą chyba w jednym roku jak wszystkie ekipy grały na Suchych Stawach to Hutnik próbował kroić barwy obu stronom, nawet gdzieś mi się kojarzy, że z kimś się konfrontowali i to chyba bez sprzętu, ale pamięć już nie ta
A ja Ci mówię jak ich traktowaliśmy. Gdy o sobie dali znać, jechały ekspedycje karne. A skupialiśmy się na kim innym.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Ja już to kiedyś pisałem. Według mnie Hutnik podjął strategicznie chujową decyzje. Bo Pasów praktycznie nie było w Hucie a jak się pojawili, to sami niewiele by zrobili. Wisła z Hutnikiem żyła w jako takiej symbiozie, nikt nikogo nie ciął, nie wjeżdżał do chat itp.
Wam się bardzo spodobało pojawienie Pasów, bo mieliście sprzymierzeńców do jebania Wisły. Tyle że Was poprzerzucali, i de facto przez to przejęli powiedzmy pół Nowej Huty a Wy straciliście wszystko. Została Wam tylko stara Huta i dopiero jak tam się sąsiadka do Was dobierać, zaczęliście reagować i co by nie mówić, zdecydowaną większość udało się obronić.
Wam się bardzo spodobało pojawienie Pasów, bo mieliście sprzymierzeńców do jebania Wisły. Tyle że Was poprzerzucali, i de facto przez to przejęli powiedzmy pół Nowej Huty a Wy straciliście wszystko. Została Wam tylko stara Huta i dopiero jak tam się sąsiadka do Was dobierać, zaczęliście reagować i co by nie mówić, zdecydowaną większość udało się obronić.
-
aczytowazne?
- Posty: 25
- Rejestracja: 10.11.2014, 13:51
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
A ja mówię nie o tym jak ktoś ich traktował, tylko o tym, że były tam osoby pro Wisła i osoby pro Cracovia. A nawet na melanżach potrafili być wszyscy z 3 ekipTel pisze: 22.10.2025, 17:42Ty byś nie rozpatrywał.aczytowazne? pisze: 22.10.2025, 17:37 W latach 90/00 to ogólnie trochę inny klimat był, bo osoby z osiedli trzymały się często razem bez względu na barwy klubowe i często razem broniły osiedla na które inna ekipa wjeżdżała, albo przyszła sobie pośpiewać. Co do Hutnika, to tam w ogóle coś dziwnego było, bo sam miałem powiedzmy znajomych gdzie potrafili być zarówno za Hutnikiem i Cracovią albo Wisłą. Raczej nie rozpatrywałbym tego z kim mieli większą kosę czy z Cracovią czy z Wisłą bo to wszystko zależało znacznie bardziej od osiedla i z kim graniczyło dane osiedle, albo na które osiedle chodzili do szkoły. Zresztą chyba w jednym roku jak wszystkie ekipy grały na Suchych Stawach to Hutnik próbował kroić barwy obu stronom, nawet gdzieś mi się kojarzy, że z kimś się konfrontowali i to chyba bez sprzętu, ale pamięć już nie ta
A ja Ci mówię jak ich traktowaliśmy. Gdy o sobie dali znać, jechały ekspedycje karne. A skupialiśmy się na kim innym.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
spory biorą sie z różnego wieku komentujących a co za tym idzie piszą o różnych okresach po prostu
inna była sytuacja Hutnika w 1994 , inna w 2000, a inna w 2015
inna była sytuacja Hutnika w 1994 , inna w 2000, a inna w 2015
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Jak wygląda Kraków od strony sportowej?
W obecnych czasach praktycznie na każdej większe/mniejszej gali MMA biją się osoby z ekip. Czy Wisła/Cracovia ma swoją "reprezentację", która trenuje i bije się czysto sportowo? Był projekt Trenuj Sporty Walki na Wiśle, upadł już on całkowicie? Poszczególne salki utożsamiają się z którąś z ekip? Czy "sportowcy" to całkiem odrębna siła?
Fantazjując co gdyby: od dzisiaj "bijemy się tylko na łapy"?
W obecnych czasach praktycznie na każdej większe/mniejszej gali MMA biją się osoby z ekip. Czy Wisła/Cracovia ma swoją "reprezentację", która trenuje i bije się czysto sportowo? Był projekt Trenuj Sporty Walki na Wiśle, upadł już on całkowicie? Poszczególne salki utożsamiają się z którąś z ekip? Czy "sportowcy" to całkiem odrębna siła?
Fantazjując co gdyby: od dzisiaj "bijemy się tylko na łapy"?
-
gregorian30
- Posty: 9
- Rejestracja: 12.10.2021, 13:01
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Dlaczego Piotrunio byl mocny ? Niech ktoś mi napisze trochę na temat tego człowieka bardzo mnie ciekawi ta persona
-
katanaczio
- Posty: 159
- Rejestracja: 05.07.2021, 12:30
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Był mocny, bo się zdrowo odżywiał i dbał o sen.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Oraz był bardzo wysoki, dzięki czemu dobrze grał w kosza.
Typ napisał 10 postów i w każdym z nich zadaje to samo pytanie :)
Masz jakieś seksualne fantazje o piotruniu?
Typ napisał 10 postów i w każdym z nich zadaje to samo pytanie :)
Masz jakieś seksualne fantazje o piotruniu?
-
gregorian30
- Posty: 9
- Rejestracja: 12.10.2021, 13:01
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Tak mam dlatego chcem żeby ktoś coś napisał na jego temat czy to prawda że ma 2 m wzrostu ?
-
DennisWise
- Posty: 278
- Rejestracja: 22.09.2009, 14:10
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
2,15 m średnio 5 pkt na mecz i 8 zbiórek. Obecnie gra w zespole Bristol Flyers na pozycji centra jako Andrzej Ponikowski.gregorian30 pisze: 25.10.2025, 17:45 Tak mam dlatego chcem żeby ktoś coś napisał na jego temat czy to prawda że ma 2 m wzrostu ?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Ostatnio była gala Game Changer MMA w Krakowie na której m.in. bili się przedstawiciele Pasów i Hutnika.qweasd pisze: 24.10.2025, 08:05 Jak wygląda Kraków od strony sportowej?
W obecnych czasach praktycznie na każdej większe/mniejszej gali MMA biją się osoby z ekip. Czy Wisła/Cracovia ma swoją "reprezentację", która trenuje i bije się czysto sportowo? Był projekt Trenuj Sporty Walki na Wiśle, upadł już on całkowicie? Poszczególne salki utożsamiają się z którąś z ekip? Czy "sportowcy" to całkiem odrębna siła?
Fantazjując co gdyby: od dzisiaj "bijemy się tylko na łapy"?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Jak już wytrzeźwiejesz to możesz opisać na czym to wspieranie polegało, bo chętnie się czegoś nowego dowiem?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Gala na której walczyli kibice Cracovii i Hutnika, podczas walk swoich każdy dopingował swoich, co nie zmienia faktu że kontakty sa dobre i już temat wiele razy przemielony. Kontakty są dobre czy to na mieście czy na przykład przy takich galach. Co do walk każdej z grup na gołe pięści to obiektywnie Hutnik mógłby powalczyć z kimś na małe liczby, Cracovia słabo raczej obecnie Wisla na ten moment dno
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Te dobre kontakty według Ciebie polegają na tym że Hutnik dopinguje gościa z Hutnika a Cracovia gościa z Cracovii i nie zrobili bydła na gali. Dla mnie to normalność. Dla Ciebie nie. OK. To Ci podam przykład z własnego życia. Byłem na weselu brata jego żona, moja szwagierka jest z takiej miejscowości gdzie są kibice Cracovii i jej kuzyni, koledzy byli tam również ja oczywiście z nimi się przesadnie nie bratałem ale nawet do głowy by mi nie przyszło aby zrobić chlew na weselu i ich atakować w jakikolwiek sposób. Czy to znaczy że mam dobre kontakty z Cracovią? Pytam poważnie bo pewnie powinienem według Ciebie co najmniej jednego wyzwać na solo za kluby.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Tak na wsi ponoć niema dobrego wesela bez bitki, ale raz to nie była wieś a dwa to chyba chodziło o dziewuchy a nie kluby.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
dobra już dobra, Panowie na dniach pierwsze poważne derby od wielu lat , bo tych z Wieczystą raczej za takie nie można uznać
jakie nastroje ?
jakie nastroje ?
-
Malopolska_nh
- Posty: 142
- Rejestracja: 24.03.2007, 17:17
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Nowohucianie1950 pisze: 20.10.2025, 09:15Hehe widac, ze Cie Huta zasymilowala skoro mowisz osobno o Krakowie i Hucie.ts06 pisze: 18.10.2025, 18:37 Jeśli chodzi o intensywność, to moim zdaniem zdecydowanie lata 90te. Jeden wielki kocioł, masowe przerzucanie się na sąsiadkę, nawet na siłę, przerzucanie całych osiedli, wjazdy praktycznie wszędzie. Polowanie i ustawianie się na autobusy jadące na czy z meczu. Jeden wielki rozpierdol, też dlatego że policji praktycznie nie było, więc można było robić co się chciało. Aczkolwiek lata 2000+ to już bardziej brutalnie i 'punktowo'. Potem policja zaczęła coś oganiać, pojawiły się większe kary, dragi na masową skalę, aż do masy konfidentów z obu stron. No i mamy 2025 rok, gdzie każda ekipa, na pierwszym miejscu, nie chce zaliczyć jakiejś grubej wtopy. Sielanka się skończyła definitywnie.
Ja mimo że z Krakowa, chodziłem do szkoły w Hucie, 4 lata na Szkolnym. Połowa i końcówka lat 90tych. Na początku w zasadzie był tylko Hutnik i Wisła. Więcej było Hutnika, ale bali się zadzierać z Wisłą. Potem zaczęła się pojawiać sąsiadka, no i już wtedy powstała nieformalna koalicja anty wiślacka. Zresztą wtedy sąsiadka przychodziła sobie na legalu na niektóre mecze Hutnika;). Bo grali w Ekstraklasie. Raz nawet zebrali się jawnie i razem przyszli na sparing Wisły z Hutnikiem, ale z tego co pamiętam, dostali opierdol z góry, żeby się tak nie afiszować.
Po latach twojej edukacji sadze ze jestem z 4-5lat mlodszy od Ciebie, ale z drugim akapitem sie zgodze i nie zgodze.Zgodze z tym jak mniej wiecej wygladal rejon i poniekad moge zgodzic, ze miedzy Hutnikiem, a Cracovia byla dziwna sytuacja na przelomie 90tych i 2000, ale ta sytuacja sie zmienila.W latach 2002-2006 ja koajrze, ze to wlasnie Pasy byly najwieksza kosa.W ogole to byly ciekawe czasy bo na Centrum z Piastow przeprowadzili sie bracia M, ktorzy byli za Wisla, ale im tam zyc nie dawali (bo mieszkali na parterze i akcje w stylu wrzucania petard w nocy itd byly na porzadku dziennym).I wlasnie na Centrum z Hutnikiem zyli w zgodzie, a nawet razem bronili sie przed Cracovia, ktora wowczas byla w mocnej ofensywie.Wtedy wlasnie pamietam sytuacje ze na osiedla HKSu jak Centrum B wjazd robily inne osiedla Hutnika jak Zgody czy Hutnicze zeby gonic pasiaków.
W ogole tego co wtedy dzialo sie w Hucie chyba nikt z zewnatrz nie bedzie w stanie zrozumiec.W piatek ekipka osiedlowa byla za Hutnikiem, a w poniedzialek okazywalo sie ze po weekendowej imprezie w Krakowie kilka osob nagle kibicuje juz Pasom.Przez kilka dobrych lat byla sytuacja ze ludzie, z ktorymi pol zycia sie spedzilo i byli przyjaciolmi od szkoly nagle mieli byc twoimi wrogami i to rodzilo wlasnie takie dziwne sytuacje jak po prostu nie wchdozenie sobie w droge do czasu az nie wydarzylo sie cos po czym juz nie mozliwe bylo utrzymywanie neutralnych stosunkow.
Nie mniej tak jak wspomnialem, lata 2002-2008 to byl okres kiedy glowna kosa Hutnika byly Pasy, mecze z Sandecja i Korona (wowczas obie zgody Cracovii) konczyly sie zawsze duzymi awanturami, a z Sáczersami to w ogole bylo mnostwo akcji poza stadionem.Dopiero od meczu z Unia, gdy Wisla wpadla nam pod kasy i pociela ludzi znowu wahadlo odbilo w druga strone.
Bardzi dobrze to ująłeś 2003 2004 na Centrum B Cracovia, oni swoje wpływy rozsiali na parę osób ze Szklanych Domów, Hutniczego, Centrum A oraz Centeum C i D. Na Ogrodowym parę osób zaczęło być za KSC ale to chyba w 2002, jeżeli się mylę to mnie popraw.
