zkamienicywokolicy pisze:Taka Łęczyca coś tam działa,ale Ozorkow i Kutno to teraz (gdy Widzew gra w niższych ligach) takie FC tylko z nazwy i z przyzwyczajenia.Zadałem pytanie,bo chciałbym potwierdzić moja teorie, tak sam dla siebie.
Mało wiesz człeku. Kutno, Łęczyca jak i Ozorków jeżdżą w bardzo dobrych liczbach. Kutno było jednym z najlepszych FC jeżeli chodzi o ilość sprzedanych karnetów. Pilnują swoich rewirów. Oczekujesz spektakularnych akcji z ich strony? Trzymanie swoich terenów w ryzach jest dużo bardziej pożyteczne. Ozorków jeździ w lepszych liczbach niż ŁKS z Piotrkowa. Aktywni na murach, wydają gadżety, zawsze obecni. Niejeden FC innego zespołu mógłby się od nich uczyć. Łęczyca zaprowadziła porządek na własnym podwórku i nie pozwoliła dojść do słowa innemu klubowi niż Widzew.
Także nie martw się o Widzewskie FC. Przeżywamy na prawdę dobry okres.
Jeśli chodzi o Łęczyce to się zgodze.
Ale nie mów mi dzieciak,ze Kutno i Ozorków to prezne fc.
Jestem często w Kutnie.Nawet znam osoby,ktore coś znaczą i sami przyznają,ze nie jest dobrze jak kiedyś.To,ze kupili dużo karnetow jest jak najbardziej możliwe.Wszyscy kupili dużo,bo te 15k musieliście jakoś uzbierać przecież.Przed otwarciem stadionu/rok temu/dwa/trzy to już tak fajnie nie wyglądało.O widzewskie fc się nie martwię,bo mi to lata.Chodzi mi o to,ze czytając o dobrych Waszych fc j.w. można odnieść wrażenie,ze jestescie niewiadomo jaka siła.Po prostu jest tam dużo kibiców "z telegazety".A siła to żadna.
Jak dla mnie koniec tematu.Ktos chce dalej to ciągnąć zapraszam na prv.
zkamienicywokolicy pisze:
Jeśli chodzi o Łęczyce to się zgodze.
Ale nie mów mi dzieciak,ze Kutno i Ozorków to prezne fc.
Jestem często w Kutnie.Nawet znam osoby,ktore coś znaczą i sami przyznają,ze nie jest dobrze jak kiedyś.To,ze kupili dużo karnetow jest jak najbardziej możliwe.Wszyscy kupili dużo,bo te 15k musieliście jakoś uzbierać przecież.Przed otwarciem stadionu/rok temu/dwa/trzy to już tak fajnie nie wyglądało.O widzewskie fc się nie martwię,bo mi to lata.Chodzi mi o to,ze czytając o dobrych Waszych fc j.w. można odnieść wrażenie,ze jestescie niewiadomo jaka siła.Po prostu jest tam dużo kibiców "z telegazety".A siła to żadna.
Jak dla mnie koniec tematu.Ktos chce dalej to ciągnąć zapraszam na prv.
Skoro znasz osoby z konkretnego FC, które jak to ujmujesz "coś znaczą" to na c*** zadajesz pytania na forum? Widać jednak gówno wiesz i te "osoby które coś znaczą" chyba mijasz na ulicy nie wiedząc kto jest kim.
Więcej nie będę z tobą dyskutował bo mija się to z celem.
Są zdięcia więc w czym problem by to udiwodnić?Zaczynaliście od 900 bo oni podali jakieś 1500 teraz z biegiem dni ta liczba do 200zmalała,za tydzień będzie zero:)
Ktoś kiedyś od czerwonych pytał czym jest ta wasza ,, stylówka,, którą się tak jaracie? Na ostatnim meczu był jej najlepszy przejaw gdy ,,młynowy,, dostał pod kobiec meczu ostry opierdol od kibica i kto był ten wie o co chodzi. Nie znam widzewskiego klimatu na zegarze ale ciężko mi sobie wyobrazić taką sytuację u was.
P.s czy na Widzewie też jest spontan ? Trybuny same ,,jadą ,, z dopingiem nie czekając na młyn.Ogólnie Sokół się ostro postawił, widoczny brak Jewhena , zmarnowane okazje,ale wg mnie remis sprawiedliwy piłkarsko.
Tak u nas też inne trybuny jadą czasem same z dopingiem. Szczególnie na trybunie C jedna osoba próbuje zarzucac doping ;-). Juz kiedys pisałem,że był taki jeden mecz bez flag i z tragiczną frekwencją. Było to w tygodniu około południa. Co do waszego wczorajszego meczu to zobaczcie sobie na ostatnie minuty. Ewidentny karny dla Sokoła. Komentator powiedział coś w stylu: to już wiadomo kto ma awansować.
Tych meczów miało być kilka, jeszcze Byczyne podajcie będzie jeszcze fajniej i oryginalniej. 3200 taka jest wasza liczba na ostatnim meczu, meczu lidera i głównego pretendenta do awansu, istny szał c****.
Panowie z drugiej strony miedzy porównywanie naszej frekwencji z sms, czy tez Byczyny, do waszej obecnej jest po prostu słabe z bardzo wielu powodów o których nie ma sensu więcej pisać. Przechodziliście to samo pod koniec prezesury Goszczyńskiego. Teraz macie nowy stadion/trybunę, gracie o awans i sami doskonale zdajecie sobie sprawę, że na każdym meczu powinien byc was komplet.
Co do frekwencji FC. Niech nikt nie liczy na podanie tu liczb w jakich jeżdżą. Wiadomo, że w przypadku jaki ostatnio miał miejsce u nas na meczu z Lechia Tomaszów Mazowiecki, gdzie nasz FCTM miał mobilke, która bardzo przyzwoicie im wyszła to się o tym pisze, a w innych przypadkach się o tym nie pisze. Wiedza Ci co maja wiedzieć i to wystarczy. Tyczy się to całej Polski i wy biali w niczym się nie różnicie. Kiedyś pytał ktoś od nas o wasze liczy Piotrkowa i Włocławka i tez nie uzyskał odpowiedzi.
Reasumując, czy nie lepiej czytać ten temat bez pocisków i ubliżania sobie nawzajem? Oczywiste jest że wpadki, potknięcia wroga cieszą równie bardzo jak sukcesy swojej drużyny, ale róbmy to na poziomie, a nie jak patusy z rynsztoka.
Dodam tylko,że po drugiej stronie mogło wtedy zasiąść kilkadziesiat osob na balkonie i tylko tyle,więc nie ma co o tym pisać. Również na meczu z Sokołem wg 90 minut było u was 300 osob. Frekwencja na Łks się ustabilizowała i nie ma po co pisać o tym co mecz. Jest i tak lepsza niż w poprzednich rundach. W tamtym sezonie to rzadko przekraczali te 3 tysiące, a teraz nie schodzą poniżej tej liczby.
Dopóki się doping na ŁKSie w jakiś sposób nie ogarnie od strony repertuaru to więcej osób nie będzie, na pewno nie w tej rundzie. No sorry, ale "strzelcie k***** gola" w meczu z Ostródą co nie ma nic do Nas, ani nie brata się z rywalem jest dla mnie słabe. Poza tym przemieszanie się każdego z każdym też organizację dopingu rozpierdala, nie ma takiej osoby jak Stolara na Widzewie co jak ryknie to każdy wie co ma robić.
Nie, nie zdarzyło się.
Zegar jest swoistym dyrygentem i to on zapodaje przyśpiewki.
Choc jestem zdania, ze potencjał w innych trybunach jest, co widać przy śpiewie na cztery trybuny.
EL 1910 pisze:Nie, nie zdarzyło się.
Zegar jest swoistym dyrygentem i to on zapodaje przyśpiewki.
Choc jestem zdania, ze potencjał w innych trybunach jest, co widać przy śpiewie na cztery trybuny.
łodzianin98 pisze:Dopóki się doping na ŁKSie w jakiś sposób nie ogarnie od strony repertuaru to więcej osób nie będzie, na pewno nie w tej rundzie. No sorry, ale "strzelcie k***** gola" w meczu z Ostródą co nie ma nic do Nas, ani nie brata się z rywalem jest dla mnie słabe. Poza tym przemieszanie się każdego z każdym też organizację dopingu rozpierdala, nie ma takiej osoby jak Stolara na Widzewie co jak ryknie to każdy wie co ma robić.
Jak nie masz pojęcia to nie p****** bzdur. Jest taka osoba tylko z pewnych względów daje sobie spokój i ewentualnie sporadycznie wejdzie na gniazdo i coś zarzuci. Doping u Nas słabo ale to ze względu prowadzenia dopingu przez osoby z ruchem ultras mało związane. Tyle.
Co za problem iść na sektor A? Tam jest zawsze mało osób bo nawet jak braknie biletów na b1 czy b2 to kupują na sektor A i przechodzą na ten b1. Na sektorze A jest spokój i spokojnie z dzieciakami można chodzić. No ale każdemu się nie dogodzi przy tym gównie architektury. Nie,nie nowa kosa ale jak napierdalają Naszych,a sędzia ślepy (nie chodziło akurat o tę akcję a o całokształt meczu). Wiadomo jak reaguje publika w doliczonym czasie przy stanie 1:1. Wole spontaniczność niż podporządkowywanie się,że to wolno śpiewać teraz, a tego nie wolno.
old school CRBB pisze:Ktoś kiedyś od czerwonych pytał czym jest ta wasza ,, stylówka,, którą się tak jaracie? Na ostatnim meczu był jej najlepszy przejaw gdy ,,młynowy,, dostał pod kobiec meczu ostry opierdol od kibica i kto był ten wie o co chodzi. Nie znam widzewskiego klimatu na zegarze ale ciężko mi sobie wyobrazić taką sytuację u was.
P.s czy na Widzewie też jest spontan ? Trybuny same ,,jadą ,, z dopingiem nie czekając na młyn.Ogólnie Sokół się ostro postawił, widoczny brak Jewhena , zmarnowane okazje,ale wg mnie remis sprawiedliwy piłkarsko.
To trzeba słusznie białym oddać - ich pozostałe trybuny nie wpierniczają się w doping głównej!
Bo na ŁKS jest jedna trybuna ile można z tego szydzić? Osobiście życzę Kibicom ŁKSu budowy pozostałych trybun.
Przestańcie znowu robić festiwal napinki w tym temacie.
ŁKS pojechał na finał PP jak to było np. w roku poprzednim czy dwa lata temu gdzie flaga pozdrawiająca kibica po drugiej stronie muru wisiała w centralnej części sektora Lecha?
Panowie, jak wygląda sytuacja w Wieluniu? Przejeżdżając rzucił mi się napis WKS WIE(L)UŃ, stąd moje pytanie, bo zawsze mi się kojarzyło, że to bardziej tereny Widzewa.
SeniorSiarra pisze:Panowie, jak wygląda sytuacja w Wieluniu? Przejeżdżając rzucił mi się napis WKS WIE(L)UŃ, stąd moje pytanie, bo zawsze mi się kojarzyło, że to bardziej tereny Widzewa.
Musiał to być bardzo stary napis. Jeszcze parę lat temu w Wieluniu było paru kibiców Legii. Obecnie tylko Widzew. A o ile mnie pamięć nie myli obecnie w Wieluniu jest MKS Wieluń, WKS Wieluń chyba nie istnieje.
Osiedle Radogoszcz Wschód początek lat 90ch.
Pamiętam jak na Pl.Słonecznym, osiedlowa starszyzna bardzo często tłukła się z Radogoszczem Zachodem.
Mieszkańcy pobliskich bloków obserwowali starcia z balkonów, czesto przy tym dopingując naparzające się ekipy.
Połowa lat 90ch to rozrost na osiedlu subkultury Skinheads. Życie punkowców w tamtym czasie nie należało do łatwych.
Wyjątkiem był wjazd punkowej ekipy z miasta do klubu Grosz, gdzie co piątek odbywały sie dyskoteki.
W tamtych czasach na osiedlach panowali Skinheadzi zaś na mieście Sharpowcy i Punki, na Ķościuszki znajdowł się
wówczas sławny Pub Chenko. Sporo było koncertów i konfrontacji pomiędzy zwalczającymi się subkulturami.
Scena klubowa to już legenda, formacje Amnezia, Friday nadawały ton undergroundowy na mieście.
Dobre czasy.
Ktos z ciut starszych wiekiem moze opisac awantury z koncowki lat 80tych i poczatku lat 90tych punks vs. Skins do ktorych dochodzilo przy Fabrycznym i w czasie wyjazdow z Kaliskiego na Jarocin ??
Bo np. jak ja siegam pamiecia .... ale do koncowki lat 90tych to pamietam akcje na brudasow na "Pasku" gdzie czesto spierdalali albo pod komende na sienkiewicza albo mieli tyle farta ze jechalo 57 i poprostu spierdalali. Co do osiedli gdzie brudasow mozna bylo spotkac .... to napewno bylo to Jagiełły i domki na Zdrowiu ...
Osiedle Radogoszcz Wschód początek lat 90ch.
Pamiętam jak na Pl.Słonecznym, osiedlowa starszyzna bardzo często tłukła się z Radogoszczem Zachodem.
Mieszkańcy pobliskich bloków obserwowali starcia z balkonów, czesto przy tym dopingując naparzające się ekipy.
Połowa lat 90ch to rozrost na osiedlu subkultury Skinheads. Życie punkowców w tamtym czasie nie należało do łatwych.
Wyjątkiem był wjazd punkowej ekipy z miasta do klubu Grosz, gdzie co piątek odbywały sie dyskoteki.
W tamtych czasach na osiedlach panowali Skinheadzi zaś na mieście Sharpowcy i Punki, na Ķościuszki znajdowł się
wówczas sławny Pub Chenko. Sporo było koncertów i konfrontacji pomiędzy zwalczającymi się subkulturami.
Scena klubowa to już legenda, formacje Amnezia, Friday nadawały ton undergroundowy na mieście.
Dobre czasy.
O tej awanturze w Groszu to pamietam konkretnie rozpisywaly sie Łodzkie gazety i trabilo o tym radio Łódź.
Zabawne jest to, że właśnie w latach 90tych jeżeli do jakiś walk dochodziło na osiedlach to głównie były one na zasadzie "osiedle vs osiedle". Pamiętam jak pewna osoba mieszkąjąca na Teo opowiadała, że kiedyś cały czas były jakies wpady Teo A na Teo B czy C itp.. po wielu latach te same osoby biegały już razem jako ŁKS np na Żabieniec. Tego typu sytuacje byly chyba na wiekszosci dzielnic Łódzkich, wspomniany Radogoszcz czy Chojny o których też słyszałem podobne akcje, gdzie potrafiły walczyć ze sobą szkoła vs szkoła, gdzie te same osoby później stanowiły siłę H Widzewa.
Tak samo awantury Skinów vs Punków, b.częsta sprawa te 15-20 lat temu.. dzisiaj w ogole się o tym już nie słyszy.
Co do subkultur to swego czasu chyba Skinów sporo chodziło na ŁKS? Punki również się tam pokazywały, co najlepsze.. wszyscy się znali z niejednokrotnych walk ulicznych między sobą wcześniej ;)
krokiet_z_grzybami pisze:Zabawne jest to, że właśnie w latach 90tych jeżeli do jakiś walk dochodziło na osiedlach to głównie były one na zasadzie "osiedle vs osiedle". Pamiętam jak pewna osoba mieszkąjąca na Teo opowiadała, że kiedyś cały czas były jakies wpady Teo A na Teo B czy C itp.. po wielu latach te same osoby biegały już razem jako ŁKS np na Żabieniec. Tego typu sytuacje byly chyba na wiekszosci dzielnic Łódzkich, wspomniany Radogoszcz czy Chojny o których też słyszałem podobne akcje, gdzie potrafiły walczyć ze sobą szkoła vs szkoła, gdzie te same osoby później stanowiły siłę H Widzewa.
Tak samo awantury Skinów vs Punków, b.częsta sprawa te 15-20 lat temu.. dzisiaj w ogole się o tym już nie słyszy.
Co do subkultur to swego czasu chyba Skinów sporo chodziło na ŁKS? Punki również się tam pokazywały, co najlepsze.. wszyscy się znali z niejednokrotnych walk ulicznych między sobą wcześniej ;)
Na Widzewie było podobnie, za czasów mojego gimnazjum na pewno, ale nie wiem kiedy dokładnie się, to skończyło. okolice roku 2000 miały miejsce takie akcje.
obiektywnyFAN pisze:jak sytuacja w Aleksandrowie ?
Za bramką tradycyjnie cała trybuna oprócz tego nominalnego sektoru gości. Za stadionem na jakiś beczkach, czy cokolwiek to jest ludzie też stali, parę naście też przez płot oglądało. Na głównej pewnie też byli Nasi, standardowo jak w latach poprzednich w Aleksie. Poza tym transparent "Aleksandrów eŁKSy Miastem" do którego konfetti zostało w barwach rzucone i to tyle. Na boisku 0:0