Niecodzienne sytuacje kibicowskie

ultras, hooligans, liczby, ciekawostki, informacje, opisy

Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM

imbecilla_bellatoris
Posty: 95
Rejestracja: 14.05.2010, 23:17
Lokalizacja: Państwo policyjne

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: imbecilla_bellatoris »

Bodajże dwa sezony temu chwile przy wyjazdem na mecz Resovia Rzeszów - Stomil Olsztyn, kibicom Stomilu odwołali autokary na skutek czego w klatce gości zameldował się 1 kibic z Olsztyna.
iparts.pl
elo1312
Posty: 561
Rejestracja: 24.02.2010, 04:12
Lokalizacja: z kibice.net

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: elo1312 »

Moze ktos z Rzeszowa pamieta na ktory to byl Wyjazd. Kiedys Resovia Autobus z ktorym Stal Rzeszow na Wyjazd jechac mial sobie ´´pozyczyla´´ i przez to Chlopaki ze Stali Rzeszow na darmo na Zbiorke przyszli i swoj Wyjazd nie zaliczyli. :) Akcja Kozak.
HordeZla
Posty: 3
Rejestracja: 06.06.2013, 19:55

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: HordeZla »

Może nie tyle nietypowa, co specyficzna i utkwiła mi w pamięci. W sektorze gości Raków zarzuce swoje słynne "Ej ku*** szczurze, czy byłeś na Jasnej Górze?!".
Po czym z piknikowej trybuny gospodarzy podrywa się ksiądz(!) i drze kopare "Byłeeem Kurwoo!".
nrth
Posty: 622
Rejestracja: 18.11.2010, 12:03

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: nrth »

elo1312 pisze:Moze ktos z Rzeszowa pamieta na ktory to byl Wyjazd. Kiedys Resovia Autobus z ktorym Stal Rzeszow na Wyjazd jechac mial sobie ´´pozyczyla´´ i przez to Chlopaki ze Stali Rzeszow na darmo na Zbiorke przyszli i swoj Wyjazd nie zaliczyli. :) Akcja Kozak.
Wisła kiedyś zorganizowała Cracovii busa na wyjazd
Oczywiście na miejscu zbiórki zamiast busa pojawiła się ekipa rozganiająco bijąca
lonsderty
Posty: 7
Rejestracja: 25.04.2012, 11:17

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: lonsderty »

Pamięta ktoś może, która to ekipa wybrała się na swój mecz rowerami ?
_R_1920
Posty: 40
Rejestracja: 06.04.2013, 17:13

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: _R_1920 »

Stal Stalowa Wola ;)
sklerotyk
Posty: 265
Rejestracja: 10.09.2012, 16:16
Lokalizacja: zapomniałem

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: sklerotyk »

z balastem jechali ? :D
bednar
Posty: 629
Rejestracja: 12.09.2009, 18:04
Lokalizacja: Kozienice

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: bednar »

Wisłoka Dębica chyba też :)
Canelo
Posty: 171
Rejestracja: 29.04.2012, 22:23

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: Canelo »

I Ostrovia na pewno
karnister
Posty: 15
Rejestracja: 09.03.2013, 01:51

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: karnister »

Góral Żywiec swego czasu również udał się na wyjazd "rowerem"
Mmmm
Posty: 76
Rejestracja: 17.05.2013, 17:49

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: Mmmm »

Myślę że do niecodzinnych sytuacji można zaliczyć skrojenie flagi Łks-u przez Szczakowianke Jaworzno.Takie rzeczy nie zdarzają się zbyt często.
mapa_fizyczna_polski
Posty: 78
Rejestracja: 19.07.2007, 10:31
Lokalizacja: Torcida Gliwice

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: mapa_fizyczna_polski »

Mmmm pisze:Myślę że do niecodzinnych sytuacji można zaliczyć skrojenie flagi Łks-u przez Szczakowianke Jaworzno.Takie rzeczy nie zdarzają się zbyt często.

Z tego co pamietam to byla jakas malutka fanka - barwowka, bardziej prywatna wlasnosc jednego z kibicow, o ktorej poprostu.......zapomniano po meczu. Nawet jakis typek ze Szczakowianki co pisal relacje z tego meczu wspomnial o tym, ze wykorzystano nieuwage ŁKSu.

Niecodzienne sytuacje to na pewno rozkminienie kibicow gosci na sektorach miejscowych. Sa przerozne zdjecia i filmiki na necie z takich wydarzen. Jak takie osoby sa pozniej traktowane przez wlasna ekipe ? Ten typek z Widzewa co stracil noge to zostal jakos wsparty chocby finansowo przez kolegow(Widzew nie zakazuje jezdzic incognito, wrecz chwala sie tym, wiec tak jakby sami go podpuscili, bo przeciez "ŁKS nic nie znaczy") ?
Mmmm
Posty: 76
Rejestracja: 17.05.2013, 17:49

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: Mmmm »

Flaga została stracona w czasie meczu.Pisząc o nieuwadze,było wyjaśnione że wisiała na górnym ogrodzeniu,czyli nad przyjezdnymi którzy nie zdążyli jej zdjąć.Mała,nie mała,wisiała w sektorze przyjezdnych więc liczyli się z tym.
internet
Posty: 352
Rejestracja: 02.01.2012, 10:30

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: internet »

wataha oczywiscie...
krzysiek
Posty: 356
Rejestracja: 06.03.2007, 21:21

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: krzysiek »

nei wiem czy dać to tu czy do specyficznych...

W rumunii antyterroryści wpadli na 4 ligowy mecz bo chcieli złapać jakiegos bandytę, który przy okazji był piłkarzem. Artykuł po angielsku + filmik
http://www.givemesport.com/352350-riot- ... s-arrested
Andrus
Posty: 265
Rejestracja: 08.12.2012, 14:46

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: Andrus »

Nysa Zgorzelec również zaliczyła parę sezonów temu wyjazd rowerowy
Suczysko
Posty: 251
Rejestracja: 11.11.2010, 22:05

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: Suczysko »

Już była jedna osoba na sektorze teraz rowery a kto z buta walił na mecz? ludzie to jest nudne chodz pamietam typa co potrafil z mapa na wyjazdy na stopa jezdzic
Generacja
Posty: 12
Rejestracja: 16.04.2013, 16:49

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: Generacja »

Była sytuacja całkiem niedawno co dwóch Stomilowców bodajże na Resovie przyjechali taksówką (nie pamiętam czy spóźnili sie na zbiórkę czy inny powód) Drogi wyjazd... bodajże 1000zł?
750ml
Posty: 189
Rejestracja: 18.06.2010, 21:55

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: 750ml »

Suczysko pisze:Już była jedna osoba na sektorze teraz rowery a kto z buta walił na mecz? ludzie to jest nudne chodz pamietam typa co potrafil z mapa na wyjazdy na stopa jezdzic
nudne nie nudne mecz Polonia Płoty - Sparta Gryfice na powrocie z meczu nie było czym wrócić około 30/40 osobowa grupa ruszyła z buta 12 kilometrów do domu

wyjazd na stopa zaliczył koleżka który zaspał na finał pucharu Polski Jaga - Pogoń od Wałcza na stopa jechał z aktywnym kibicem Zawiszy który go podrzucił pod sektor gości

był jeszcze wyjazd wąskotorówką z Gryfic nad morze na sparing w Rewalu albo Niechorzu

wyjazd rowerowy zaliczył też mieszkaniec Gryfic kibic Pogoni który pojechał do Łęcznej na Górnik - Pogoń zaliczając na powrocie Amica - Pogoń

jeździł też regularnie na mecze w Szczecinie Pogoni nie wiem jak to teraz jest

tu macie materiał o nim
[/quote]Kibic Pogoni jedzie rowerem do Łęcznej na mecz
7 maja 2005
Dariusz Kordowicz, 42 letni ślusarz z Cukrowni Gryfice tegoroczny urlop wypoczynkowy spędza na rowerze jeżdżąc na wyjazdowe mecze Pogoni. Wyruszył 2 maja z Gryfic (100 km. na północny wschód od Szczecina). W piątek rano dotarł do Warszawy.
Dariusz Kordowicz, ślusarz z Cukrowni Gryfice, cały swój tegoroczny urlop spędzi na rowerze. Wyruszył 2 maja z rodzinnych Gryfic, wczoraj rano dotarł do Warszawy. Zanim wyruszył w podróż, miał dwa cele: chciał dojechać do Łęcznej w Lubelskiem, gdzie 14 maja miejscowy Górnik zagra z Pogonią, oraz do Wronek, w których Pogoń wystąpi tydzień później.

- Planując podróż, brałem pod uwagę skrajnie niekorzystne warunki atmosferyczne - mówi Kordowicz. - Rzeczywistość okazała się znacznie lepsza. Wiatr wieje cały czas w plecy, w ciągu trzech pierwszych dni podróży padało tylko raz. Dziennie udaje mi się wykręcić znacznie więcej kilometrów, niż przypuszczałem. Dlatego postanowiłem jeszcze przed meczem w Łęcznej odwiedzić Lwów.

Gryficki rowerzysta nie zabrał z sobą wielkich toreb z jedzeniem. Wszystko kupuje w drodze. Rano je lekkie śniadanie, po drodze banany, wieczorem kolację. Nocuje w gospodarstwach agroturystycznych, bo tam najtaniej.

Swoją podróż dokumentuje - fotografuje miejsca i zabytki, które zwiedza.

Trasę sobie dokładnie zaplanował. W pierwszym dniu dojechał do Piły, przemierzając 170 km, w kolejnym do Bydgoszczy, potem do Kampinosu. Noc z piątku na sobotę chce spędzić w Puławach, gdzie ma zamiar zrobić dzień przerwy.

Kordowicz od trzech lat codziennie intensywnie jeździ na rowerze. Decyzję o tak długiej wycieczce podjął w ubiegłym roku.

- Podczas jednego weekendu przejechałem do Bydgoszczy i z powrotem. To były 533 km. Wtedy uwierzyłem, że mogę przejechać jeszcze więcej - opowiada.

W trasę wybrał się sam, choć planował ją razem z kolegą.

- Niestety kolega w ubiegłym roku zginął w wypadku, przejechał go pijany kierowca - wspomina ze smutkiem. - Właśnie jemu dedykuję tę podróż.

Ostatni punkt trasy to Wronki i mecz Amica - Pogoń, który odbędzie się w sobotę 21 maja. Następnego dnia Kordowicz zamierza wrócić do domu w Gryficach.

- Właściwie nie tyle chcę, co muszę - mówi. - W poniedziałek powinienem stawić się do pracy w cukrowni.[/quote]

http://www.pogononline.pl/index.php/news/5191
Lodzer'mensch
Posty: 41
Rejestracja: 22.12.2012, 20:17

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: Lodzer'mensch »

dosyć niecodzienna sytuacja miała miejsce na derbach Łodzi na ŁKSie w 2010, czerwonoarmiści jak wiadomo mieli już wtedy bana na wchodzenie i na sektorze gości siedziały dzieci za darmo, ze szkół, biduli itp.. Na płocie tego sektora w pewnym momencie został powieszony trans z pociskiem na rts gdzie wypełka liter była w barwach czerwono biało czerwonych, po krótkim czasie nagle ktoś przebija przez płot, łapie trans zrywa i zaczyna z nim uciekać, szybko dostaje dojechany i ku zdziwieniu rozpoznany jako starszy , zasłużony ŁKSiak.
Co się okazało, po spożyciu w dzień derbowy niezliczonych ilości %%% osobnikowi temu uroiło się że oto siedzi wśród widzewiakow na sektorze i ma niepowtarzalną szanse skubnąć im ich flage ;)
nrth
Posty: 622
Rejestracja: 18.11.2010, 12:03

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: nrth »

W kwetsii, dla niektórych nudnych, nietypowych wycieczek na mecze na zeszłoroczny mecz pucharu Polski Limanovia-Wisła chłopak z Wisły poszedl na piechotę. Około 70 kilometrow, szedł bodajże od 3 w nocy do 14
Lodzer'mensch
Posty: 41
Rejestracja: 22.12.2012, 20:17

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: Lodzer'mensch »

kolejna niecodzienna sytuacja prosto z Łodzi to Igor Sypniewski wylatujący na Lecha, Igor dostał za to za zakaz stadionowy a w następnym sezonie przygotowywał się z drużyną do rozgrywek, szkoda ze wytrzymał tylko pare tygodni bo byłby to chyba 1 przypadek na swiecie gdzie w najwyższej klasie rozgrywkowej gra zawodnik z policyjnym zakazem stadionowym
Zupełnie Zielony.
Posty: 1188
Rejestracja: 19.12.2008, 10:06

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: Zupełnie Zielony. »

Do nie codziennego wydarzenia doszło wśród fanów Wisłoki Dębica którzy postanowili znaleść źródło rzeki którą zwie się ich klub. Stąd też wybrali się do Radocyny (przy samej granicy ze Słowacją gdzie bierze swój początek. Poszukiwania źródła choć były bardzo ciężkie z okazji przedzierania się przez prawdziwą gęstwinę leśną zostały uwieńczone sukcesem. Znaleziono żródło z którego bierze swój początek rzeka WISŁOKA :)
Kilka fotek.
Jak widać w tym miejscu do przebycia "Wisłoki" nie trzeba mostu :)
http://i41.tinypic.com/293wmu1.jpg

Strumień "Wisłoka" w gęstwinie leśnej.
http://i39.tinypic.com/345iidu.jpg

Źródło znajdowało się pod konarem z którego sączyła się woda i bąbelki powietrza.
http://i44.tinypic.com/34q6815.jpg

Została pobrana woda ze źródła którą zostanie "poświęcony" młyn na pierwszym meczu :)
W DĘBICY TYLKO WISŁOKA!
Ciekawski
Posty: 374
Rejestracja: 26.02.2007, 18:29

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: Ciekawski »

Hehe dobre. Akurat zawsze mnie ciekawiło jak wygląda początek źródła jakiejś rzeki. To znaczy w tym przypadku ta woda zbierała się tak po prostu spod tego drzewa? (deszcze itd?). Ciekawe jak to wygląda z innymi większymi, głównymi rzekami w PL
astar
Posty: 22
Rejestracja: 01.03.2007, 09:22

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: astar »

Ciekawski pisze:Hehe dobre. Akurat zawsze mnie ciekawiło jak wygląda początek źródła jakiejś rzeki. To znaczy w tym przypadku ta woda zbierała się tak po prostu spod tego drzewa? (deszcze itd?). Ciekawe jak to wygląda z innymi większymi, głównymi rzekami w PL
Mniej wiecej tak samo zapraszam na Slask zobaczyczsz jak wyglada zrodlo Wisly sorry za polskie znaki ale to pisane z tel.
Zupełnie Zielony.
Posty: 1188
Rejestracja: 19.12.2008, 10:06

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: Zupełnie Zielony. »

Ciekawski pisze:Hehe dobre. Akurat zawsze mnie ciekawiło jak wygląda początek źródła jakiejś rzeki. To znaczy w tym przypadku ta woda zbierała się tak po prostu spod tego drzewa? (deszcze itd?). Ciekawe jak to wygląda z innymi większymi, głównymi rzekami w PL
Wyprawa dokładniej jest opisana (więcej foto) na naszym forum. http://forum.wisloka.com.pl/viewtopic.p ... 6&start=15
Była to druga, bo pierwsza z przyczyn "logistycznych" nie wypaliła :) Ogólnie tereny na których byliśmy to niemal dzicz (tereny gdzie kiedyś były łemkowskie wsie). Po drodze zachowało się wiele prawosławnych krzyży czy cmentarz. Gdy strumień / ciek wodny "Wisłoka" wypływał z lasu było najtrudniej. Gęstwina leśna, wysoka trawa czy to powalone drzewa były niemal co krok. W owym lesie były dwa kolejne rozwidlenia strumienia, na szczęscie wizualnie można było stwierdzić który z nich jest większy. Same żródło znajdowało się mniej niż 100m od granicy ze Słowacją. Poprostu ciek wodny w pewnym momencie wypływał, choć lepszy słowem byłoby sączył się z spod ziemi na wzgórku. Z tej racji wydrążył małe zagłębienie (co widać na fotce). Obok znadował się konar a pod nim na dnie ziemi sączyła się woda z którego to co chwile wypływały na powierzchnie bąbelki powietrza. Sprawdziliśmy wyżej czy nie jest to czasem chwilowy podziemny ciek. Jednak nic nie było w promieniu kilkunastu metrów.
Wychodząc z lasu natrafiamy na latającego wysoko nad naszymi głowami "Orła Przedniego" :)
Ciekawski
Posty: 374
Rejestracja: 26.02.2007, 18:29

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: Ciekawski »

Ok dzięki, spoko przygoda. Poczytam jak znajdę czas. pozdro
OdrzuconyHWDP
Posty: 130
Rejestracja: 04.05.2013, 20:25

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: OdrzuconyHWDP »

Z ZL - Lech :
Dzieciak wyłapał liścia za założenie kondoma na głowę. On i kumple tłumaczyli się, że to pierwszy wyjazd i chrzest mu taki zrobili. Na jakiś pijanych faktycznie nie wyglądali.
emigrant112
Posty: 30
Rejestracja: 18.01.2012, 21:38

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: emigrant112 »

OdrzuconyHWDP pisze:Z ZL - Lech :
Dzieciak wyłapał liścia za założenie kondoma na głowę. On i kumple tłumaczyli się, że to pierwszy wyjazd i chrzest mu taki zrobili. Na jakiś pijanych faktycznie nie wyglądali.

to teraz zamiast pasowania zakłada sie kondomy na głowe???
Luk_KSG
Posty: 107
Rejestracja: 13.01.2013, 11:04

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: Luk_KSG »

niecodzienna sytuacja: http://www.fanatycy.org/221/o_ku***
a ja mam pytanie co to za ekipa, bo temat z pytaniami zamkniety c*** wie czemu
PiroShop
Posty: 39
Rejestracja: 01.08.2013, 23:11
Kontakt:

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: PiroShop »

Luk_KSG pisze:niecodzienna sytuacja: http://www.fanatycy.org/221/o_ku***
a ja mam pytanie co to za ekipa, bo temat z pytaniami zamkniety c*** wie czemu

Zrinjski Mostar
grzeg
Posty: 18
Rejestracja: 02.08.2013, 20:02

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: grzeg »

Niecodzienne, a raczej żałosne są posty i ten temat na tym forum Cracovi. Bo jeżeli masz na myśli jajka, to temat był już poruszany, Czachorowski jest sponsorem RC Lechia Gdańsk (rugby) od wielu lat, nic w tym niecodziennego.
IceTea
Posty: 267
Rejestracja: 21.11.2009, 22:48

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: IceTea »

Moze ktos tu potwierdzi.
Klasyfikacje do Ligi Mistrzow, mecz Wisła-Lazio. Rzymianie bluzgaja na Wisłe krzyczac po włosku 'merda Cracovia' [Cracov/Kraków - od miasta], Wisła bije brawa myslac, ze ci jada po sasiadkach za miedzy.
Martini Player
Posty: 279
Rejestracja: 26.01.2010, 20:05

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: Martini Player »

IceTea pisze:Moze ktos tu potwierdzi.
Klasyfikacje do Ligi Mistrzow, mecz Wisła-Lazio. Rzymianie bluzgaja na Wisłe krzyczac po włosku 'merda Cracovia' [Cracov/Kraków - od miasta], Wisła bije brawa myslac, ze ci jada po sasiadkach za miedzy.
Tak,na pewno nie wiedzieli.
Na naszych meczach z innymi GKSami jak przeciwnicy śpiewają "GKS",albo "GieKSa gol" , my też czasem bijemy brawo. Możesz napisać,że kibice GKSu Katowice myślą, że inni kibice dopingują ich zespół...
nrth
Posty: 622
Rejestracja: 18.11.2010, 12:03

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: nrth »

IceTea pisze:Moze ktos tu potwierdzi.
Klasyfikacje do Ligi Mistrzow, mecz Wisła-Lazio. Rzymianie bluzgaja na Wisłe krzyczac po włosku 'merda Cracovia' [Cracov/Kraków - od miasta], Wisła bije brawa myslac, ze ci jada po sasiadkach za miedzy.
Owszem było bite brawo ale własnie dlatego że w naszym mneimaniu ciupali sąsiadce
faturn
Posty: 1
Rejestracja: 14.09.2013, 23:30

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: faturn »

Do niecodziennej sytuacji doszło ostatnio w Krakowie, gdzie kibice wisły, bodajże FC Bronowice, wbili na sztuczne boisku SMSu Kraków przerywając trening juniorom cracovii (15-16 lat) i kazali im się rozebrać z sprzętu na którym były barwy cracovii. Ktoś z Wisły potwierdzi ?
TakiTyp
Posty: 66
Rejestracja: 10.06.2013, 12:23

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: TakiTyp »

Nie ma czegos takiego jak FC Bronowice. Bronowice to dzielnica Krakowa. Co do tematu to ja nic nie wiem.
TakiTyp
Posty: 66
Rejestracja: 10.06.2013, 12:23

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: TakiTyp »

Tylko ze to sytuacja z ostatnich czy tam przedostatnich derbow przy R22 a nie z lat 90.
type_s
Posty: 37
Rejestracja: 18.10.2011, 08:08

Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie

Post autor: type_s »

właśnie chodziło mi o to jak nakreślić i wypośrodkować czes kiedy z kibicowania zrobiła się mega gangsta YO, kozacka zabawa ;) bo kiedyś to było normalne, teraz rozkmina na strone czy w poziomych czy pionowych... nie wiem może faktycznie się starzeje, ale dla mnie to z d*** wyjęta rozkmina.
ODPOWIEDZ