Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
-
imbecilla_bellatoris
- Posty: 95
- Rejestracja: 14.05.2010, 23:17
- Lokalizacja: Państwo policyjne
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Bodajże dwa sezony temu chwile przy wyjazdem na mecz Resovia Rzeszów - Stomil Olsztyn, kibicom Stomilu odwołali autokary na skutek czego w klatce gości zameldował się 1 kibic z Olsztyna.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Moze ktos z Rzeszowa pamieta na ktory to byl Wyjazd. Kiedys Resovia Autobus z ktorym Stal Rzeszow na Wyjazd jechac mial sobie ´´pozyczyla´´ i przez to Chlopaki ze Stali Rzeszow na darmo na Zbiorke przyszli i swoj Wyjazd nie zaliczyli. :) Akcja Kozak.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Może nie tyle nietypowa, co specyficzna i utkwiła mi w pamięci. W sektorze gości Raków zarzuce swoje słynne "Ej ku*** szczurze, czy byłeś na Jasnej Górze?!".
Po czym z piknikowej trybuny gospodarzy podrywa się ksiądz(!) i drze kopare "Byłeeem Kurwoo!".
Po czym z piknikowej trybuny gospodarzy podrywa się ksiądz(!) i drze kopare "Byłeeem Kurwoo!".
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Wisła kiedyś zorganizowała Cracovii busa na wyjazdelo1312 pisze:Moze ktos z Rzeszowa pamieta na ktory to byl Wyjazd. Kiedys Resovia Autobus z ktorym Stal Rzeszow na Wyjazd jechac mial sobie ´´pozyczyla´´ i przez to Chlopaki ze Stali Rzeszow na darmo na Zbiorke przyszli i swoj Wyjazd nie zaliczyli. :) Akcja Kozak.
Oczywiście na miejscu zbiórki zamiast busa pojawiła się ekipa rozganiająco bijąca
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Pamięta ktoś może, która to ekipa wybrała się na swój mecz rowerami ?
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Stal Stalowa Wola ;)
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
z balastem jechali ? :D
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Wisłoka Dębica chyba też :)
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
I Ostrovia na pewno
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Góral Żywiec swego czasu również udał się na wyjazd "rowerem"
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Myślę że do niecodzinnych sytuacji można zaliczyć skrojenie flagi Łks-u przez Szczakowianke Jaworzno.Takie rzeczy nie zdarzają się zbyt często.
-
mapa_fizyczna_polski
- Posty: 78
- Rejestracja: 19.07.2007, 10:31
- Lokalizacja: Torcida Gliwice
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Mmmm pisze:Myślę że do niecodzinnych sytuacji można zaliczyć skrojenie flagi Łks-u przez Szczakowianke Jaworzno.Takie rzeczy nie zdarzają się zbyt często.
Z tego co pamietam to byla jakas malutka fanka - barwowka, bardziej prywatna wlasnosc jednego z kibicow, o ktorej poprostu.......zapomniano po meczu. Nawet jakis typek ze Szczakowianki co pisal relacje z tego meczu wspomnial o tym, ze wykorzystano nieuwage ŁKSu.
Niecodzienne sytuacje to na pewno rozkminienie kibicow gosci na sektorach miejscowych. Sa przerozne zdjecia i filmiki na necie z takich wydarzen. Jak takie osoby sa pozniej traktowane przez wlasna ekipe ? Ten typek z Widzewa co stracil noge to zostal jakos wsparty chocby finansowo przez kolegow(Widzew nie zakazuje jezdzic incognito, wrecz chwala sie tym, wiec tak jakby sami go podpuscili, bo przeciez "ŁKS nic nie znaczy") ?
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Flaga została stracona w czasie meczu.Pisząc o nieuwadze,było wyjaśnione że wisiała na górnym ogrodzeniu,czyli nad przyjezdnymi którzy nie zdążyli jej zdjąć.Mała,nie mała,wisiała w sektorze przyjezdnych więc liczyli się z tym.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
wataha oczywiscie...
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
nei wiem czy dać to tu czy do specyficznych...
W rumunii antyterroryści wpadli na 4 ligowy mecz bo chcieli złapać jakiegos bandytę, który przy okazji był piłkarzem. Artykuł po angielsku + filmik
http://www.givemesport.com/352350-riot- ... s-arrested
W rumunii antyterroryści wpadli na 4 ligowy mecz bo chcieli złapać jakiegos bandytę, który przy okazji był piłkarzem. Artykuł po angielsku + filmik
http://www.givemesport.com/352350-riot- ... s-arrested
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Nysa Zgorzelec również zaliczyła parę sezonów temu wyjazd rowerowy
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Już była jedna osoba na sektorze teraz rowery a kto z buta walił na mecz? ludzie to jest nudne chodz pamietam typa co potrafil z mapa na wyjazdy na stopa jezdzic
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Była sytuacja całkiem niedawno co dwóch Stomilowców bodajże na Resovie przyjechali taksówką (nie pamiętam czy spóźnili sie na zbiórkę czy inny powód) Drogi wyjazd... bodajże 1000zł?
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
nudne nie nudne mecz Polonia Płoty - Sparta Gryfice na powrocie z meczu nie było czym wrócić około 30/40 osobowa grupa ruszyła z buta 12 kilometrów do domuSuczysko pisze:Już była jedna osoba na sektorze teraz rowery a kto z buta walił na mecz? ludzie to jest nudne chodz pamietam typa co potrafil z mapa na wyjazdy na stopa jezdzic
wyjazd na stopa zaliczył koleżka który zaspał na finał pucharu Polski Jaga - Pogoń od Wałcza na stopa jechał z aktywnym kibicem Zawiszy który go podrzucił pod sektor gości
był jeszcze wyjazd wąskotorówką z Gryfic nad morze na sparing w Rewalu albo Niechorzu
wyjazd rowerowy zaliczył też mieszkaniec Gryfic kibic Pogoni który pojechał do Łęcznej na Górnik - Pogoń zaliczając na powrocie Amica - Pogoń
jeździł też regularnie na mecze w Szczecinie Pogoni nie wiem jak to teraz jest
tu macie materiał o nim
[/quote]Kibic Pogoni jedzie rowerem do Łęcznej na mecz
7 maja 2005
Dariusz Kordowicz, 42 letni ślusarz z Cukrowni Gryfice tegoroczny urlop wypoczynkowy spędza na rowerze jeżdżąc na wyjazdowe mecze Pogoni. Wyruszył 2 maja z Gryfic (100 km. na północny wschód od Szczecina). W piątek rano dotarł do Warszawy.
Dariusz Kordowicz, ślusarz z Cukrowni Gryfice, cały swój tegoroczny urlop spędzi na rowerze. Wyruszył 2 maja z rodzinnych Gryfic, wczoraj rano dotarł do Warszawy. Zanim wyruszył w podróż, miał dwa cele: chciał dojechać do Łęcznej w Lubelskiem, gdzie 14 maja miejscowy Górnik zagra z Pogonią, oraz do Wronek, w których Pogoń wystąpi tydzień później.
- Planując podróż, brałem pod uwagę skrajnie niekorzystne warunki atmosferyczne - mówi Kordowicz. - Rzeczywistość okazała się znacznie lepsza. Wiatr wieje cały czas w plecy, w ciągu trzech pierwszych dni podróży padało tylko raz. Dziennie udaje mi się wykręcić znacznie więcej kilometrów, niż przypuszczałem. Dlatego postanowiłem jeszcze przed meczem w Łęcznej odwiedzić Lwów.
Gryficki rowerzysta nie zabrał z sobą wielkich toreb z jedzeniem. Wszystko kupuje w drodze. Rano je lekkie śniadanie, po drodze banany, wieczorem kolację. Nocuje w gospodarstwach agroturystycznych, bo tam najtaniej.
Swoją podróż dokumentuje - fotografuje miejsca i zabytki, które zwiedza.
Trasę sobie dokładnie zaplanował. W pierwszym dniu dojechał do Piły, przemierzając 170 km, w kolejnym do Bydgoszczy, potem do Kampinosu. Noc z piątku na sobotę chce spędzić w Puławach, gdzie ma zamiar zrobić dzień przerwy.
Kordowicz od trzech lat codziennie intensywnie jeździ na rowerze. Decyzję o tak długiej wycieczce podjął w ubiegłym roku.
- Podczas jednego weekendu przejechałem do Bydgoszczy i z powrotem. To były 533 km. Wtedy uwierzyłem, że mogę przejechać jeszcze więcej - opowiada.
W trasę wybrał się sam, choć planował ją razem z kolegą.
- Niestety kolega w ubiegłym roku zginął w wypadku, przejechał go pijany kierowca - wspomina ze smutkiem. - Właśnie jemu dedykuję tę podróż.
Ostatni punkt trasy to Wronki i mecz Amica - Pogoń, który odbędzie się w sobotę 21 maja. Następnego dnia Kordowicz zamierza wrócić do domu w Gryficach.
- Właściwie nie tyle chcę, co muszę - mówi. - W poniedziałek powinienem stawić się do pracy w cukrowni.[/quote]
http://www.pogononline.pl/index.php/news/5191
-
Lodzer'mensch
- Posty: 41
- Rejestracja: 22.12.2012, 20:17
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
dosyć niecodzienna sytuacja miała miejsce na derbach Łodzi na ŁKSie w 2010, czerwonoarmiści jak wiadomo mieli już wtedy bana na wchodzenie i na sektorze gości siedziały dzieci za darmo, ze szkół, biduli itp.. Na płocie tego sektora w pewnym momencie został powieszony trans z pociskiem na rts gdzie wypełka liter była w barwach czerwono biało czerwonych, po krótkim czasie nagle ktoś przebija przez płot, łapie trans zrywa i zaczyna z nim uciekać, szybko dostaje dojechany i ku zdziwieniu rozpoznany jako starszy , zasłużony ŁKSiak.
Co się okazało, po spożyciu w dzień derbowy niezliczonych ilości %%% osobnikowi temu uroiło się że oto siedzi wśród widzewiakow na sektorze i ma niepowtarzalną szanse skubnąć im ich flage ;)
Co się okazało, po spożyciu w dzień derbowy niezliczonych ilości %%% osobnikowi temu uroiło się że oto siedzi wśród widzewiakow na sektorze i ma niepowtarzalną szanse skubnąć im ich flage ;)
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
W kwetsii, dla niektórych nudnych, nietypowych wycieczek na mecze na zeszłoroczny mecz pucharu Polski Limanovia-Wisła chłopak z Wisły poszedl na piechotę. Około 70 kilometrow, szedł bodajże od 3 w nocy do 14
-
Lodzer'mensch
- Posty: 41
- Rejestracja: 22.12.2012, 20:17
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
kolejna niecodzienna sytuacja prosto z Łodzi to Igor Sypniewski wylatujący na Lecha, Igor dostał za to za zakaz stadionowy a w następnym sezonie przygotowywał się z drużyną do rozgrywek, szkoda ze wytrzymał tylko pare tygodni bo byłby to chyba 1 przypadek na swiecie gdzie w najwyższej klasie rozgrywkowej gra zawodnik z policyjnym zakazem stadionowym
-
Zupełnie Zielony.
- Posty: 1188
- Rejestracja: 19.12.2008, 10:06
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Do nie codziennego wydarzenia doszło wśród fanów Wisłoki Dębica którzy postanowili znaleść źródło rzeki którą zwie się ich klub. Stąd też wybrali się do Radocyny (przy samej granicy ze Słowacją gdzie bierze swój początek. Poszukiwania źródła choć były bardzo ciężkie z okazji przedzierania się przez prawdziwą gęstwinę leśną zostały uwieńczone sukcesem. Znaleziono żródło z którego bierze swój początek rzeka WISŁOKA :)
Kilka fotek.
Jak widać w tym miejscu do przebycia "Wisłoki" nie trzeba mostu :)
http://i41.tinypic.com/293wmu1.jpg
Strumień "Wisłoka" w gęstwinie leśnej.
http://i39.tinypic.com/345iidu.jpg
Źródło znajdowało się pod konarem z którego sączyła się woda i bąbelki powietrza.
http://i44.tinypic.com/34q6815.jpg
Została pobrana woda ze źródła którą zostanie "poświęcony" młyn na pierwszym meczu :)
W DĘBICY TYLKO WISŁOKA!
Kilka fotek.
Jak widać w tym miejscu do przebycia "Wisłoki" nie trzeba mostu :)
http://i41.tinypic.com/293wmu1.jpg
Strumień "Wisłoka" w gęstwinie leśnej.
http://i39.tinypic.com/345iidu.jpg
Źródło znajdowało się pod konarem z którego sączyła się woda i bąbelki powietrza.
http://i44.tinypic.com/34q6815.jpg
Została pobrana woda ze źródła którą zostanie "poświęcony" młyn na pierwszym meczu :)
W DĘBICY TYLKO WISŁOKA!
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Hehe dobre. Akurat zawsze mnie ciekawiło jak wygląda początek źródła jakiejś rzeki. To znaczy w tym przypadku ta woda zbierała się tak po prostu spod tego drzewa? (deszcze itd?). Ciekawe jak to wygląda z innymi większymi, głównymi rzekami w PL
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Mniej wiecej tak samo zapraszam na Slask zobaczyczsz jak wyglada zrodlo Wisly sorry za polskie znaki ale to pisane z tel.Ciekawski pisze:Hehe dobre. Akurat zawsze mnie ciekawiło jak wygląda początek źródła jakiejś rzeki. To znaczy w tym przypadku ta woda zbierała się tak po prostu spod tego drzewa? (deszcze itd?). Ciekawe jak to wygląda z innymi większymi, głównymi rzekami w PL
-
Zupełnie Zielony.
- Posty: 1188
- Rejestracja: 19.12.2008, 10:06
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Wyprawa dokładniej jest opisana (więcej foto) na naszym forum. http://forum.wisloka.com.pl/viewtopic.p ... 6&start=15Ciekawski pisze:Hehe dobre. Akurat zawsze mnie ciekawiło jak wygląda początek źródła jakiejś rzeki. To znaczy w tym przypadku ta woda zbierała się tak po prostu spod tego drzewa? (deszcze itd?). Ciekawe jak to wygląda z innymi większymi, głównymi rzekami w PL
Była to druga, bo pierwsza z przyczyn "logistycznych" nie wypaliła :) Ogólnie tereny na których byliśmy to niemal dzicz (tereny gdzie kiedyś były łemkowskie wsie). Po drodze zachowało się wiele prawosławnych krzyży czy cmentarz. Gdy strumień / ciek wodny "Wisłoka" wypływał z lasu było najtrudniej. Gęstwina leśna, wysoka trawa czy to powalone drzewa były niemal co krok. W owym lesie były dwa kolejne rozwidlenia strumienia, na szczęscie wizualnie można było stwierdzić który z nich jest większy. Same żródło znajdowało się mniej niż 100m od granicy ze Słowacją. Poprostu ciek wodny w pewnym momencie wypływał, choć lepszy słowem byłoby sączył się z spod ziemi na wzgórku. Z tej racji wydrążył małe zagłębienie (co widać na fotce). Obok znadował się konar a pod nim na dnie ziemi sączyła się woda z którego to co chwile wypływały na powierzchnie bąbelki powietrza. Sprawdziliśmy wyżej czy nie jest to czasem chwilowy podziemny ciek. Jednak nic nie było w promieniu kilkunastu metrów.
Wychodząc z lasu natrafiamy na latającego wysoko nad naszymi głowami "Orła Przedniego" :)
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Ok dzięki, spoko przygoda. Poczytam jak znajdę czas. pozdro
-
OdrzuconyHWDP
- Posty: 130
- Rejestracja: 04.05.2013, 20:25
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Z ZL - Lech :
Dzieciak wyłapał liścia za założenie kondoma na głowę. On i kumple tłumaczyli się, że to pierwszy wyjazd i chrzest mu taki zrobili. Na jakiś pijanych faktycznie nie wyglądali.
-
emigrant112
- Posty: 30
- Rejestracja: 18.01.2012, 21:38
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
OdrzuconyHWDP pisze:Z ZL - Lech :Dzieciak wyłapał liścia za założenie kondoma na głowę. On i kumple tłumaczyli się, że to pierwszy wyjazd i chrzest mu taki zrobili. Na jakiś pijanych faktycznie nie wyglądali.
to teraz zamiast pasowania zakłada sie kondomy na głowe???
-
OdrzuconyHWDP
- Posty: 130
- Rejestracja: 04.05.2013, 20:25
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
niecodzienna sytuacja: http://www.fanatycy.org/221/o_ku***
a ja mam pytanie co to za ekipa, bo temat z pytaniami zamkniety c*** wie czemu
a ja mam pytanie co to za ekipa, bo temat z pytaniami zamkniety c*** wie czemu
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Luk_KSG pisze:niecodzienna sytuacja: http://www.fanatycy.org/221/o_ku***
a ja mam pytanie co to za ekipa, bo temat z pytaniami zamkniety c*** wie czemu
Zrinjski Mostar
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Niecodzienne, a raczej żałosne są posty i ten temat na tym forum Cracovi. Bo jeżeli masz na myśli jajka, to temat był już poruszany, Czachorowski jest sponsorem RC Lechia Gdańsk (rugby) od wielu lat, nic w tym niecodziennego.OdrzuconyHWDP pisze:http://www.cracovia.krakow.pl/read.php?4,1577725
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Moze ktos tu potwierdzi.
Klasyfikacje do Ligi Mistrzow, mecz Wisła-Lazio. Rzymianie bluzgaja na Wisłe krzyczac po włosku 'merda Cracovia' [Cracov/Kraków - od miasta], Wisła bije brawa myslac, ze ci jada po sasiadkach za miedzy.
Klasyfikacje do Ligi Mistrzow, mecz Wisła-Lazio. Rzymianie bluzgaja na Wisłe krzyczac po włosku 'merda Cracovia' [Cracov/Kraków - od miasta], Wisła bije brawa myslac, ze ci jada po sasiadkach za miedzy.
-
Martini Player
- Posty: 279
- Rejestracja: 26.01.2010, 20:05
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Tak,na pewno nie wiedzieli.IceTea pisze:Moze ktos tu potwierdzi.
Klasyfikacje do Ligi Mistrzow, mecz Wisła-Lazio. Rzymianie bluzgaja na Wisłe krzyczac po włosku 'merda Cracovia' [Cracov/Kraków - od miasta], Wisła bije brawa myslac, ze ci jada po sasiadkach za miedzy.
Na naszych meczach z innymi GKSami jak przeciwnicy śpiewają "GKS",albo "GieKSa gol" , my też czasem bijemy brawo. Możesz napisać,że kibice GKSu Katowice myślą, że inni kibice dopingują ich zespół...
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Owszem było bite brawo ale własnie dlatego że w naszym mneimaniu ciupali sąsiadceIceTea pisze:Moze ktos tu potwierdzi.
Klasyfikacje do Ligi Mistrzow, mecz Wisła-Lazio. Rzymianie bluzgaja na Wisłe krzyczac po włosku 'merda Cracovia' [Cracov/Kraków - od miasta], Wisła bije brawa myslac, ze ci jada po sasiadkach za miedzy.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Do niecodziennej sytuacji doszło ostatnio w Krakowie, gdzie kibice wisły, bodajże FC Bronowice, wbili na sztuczne boisku SMSu Kraków przerywając trening juniorom cracovii (15-16 lat) i kazali im się rozebrać z sprzętu na którym były barwy cracovii. Ktoś z Wisły potwierdzi ?
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Nie ma czegos takiego jak FC Bronowice. Bronowice to dzielnica Krakowa. Co do tematu to ja nic nie wiem.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Tylko ze to sytuacja z ostatnich czy tam przedostatnich derbow przy R22 a nie z lat 90.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
właśnie chodziło mi o to jak nakreślić i wypośrodkować czes kiedy z kibicowania zrobiła się mega gangsta YO, kozacka zabawa ;) bo kiedyś to było normalne, teraz rozkmina na strone czy w poziomych czy pionowych... nie wiem może faktycznie się starzeje, ale dla mnie to z d*** wyjęta rozkmina.
