Re: Trapi mnie to od dawna (KIBICOWSKO)
: 06.06.2018, 10:29
To ja może trochę pytanie z innej beczki, co się stało z flagą Podkarpackiej Ośmiornicy? Jaki żywot w ogóle mają tego typu flagi? Są "komisyjnie" niszczone?
Serwis Prawdziwego Kibica
https://www.kibice.net/forum/
Na plaże sa dobre a nie do wycierania d***.szwadron97 pisze: 06.06.2018, 10:38 Mnie to dziwi wydawanie ręczników z herbem klubowym a później co tyłek za przeproszeniem wycierasz herbem swojego klubu?
Dokładnie. Chyba każdy ogarnięty kibic wie co jakich celów użyć taki gadżet jak: ręcznik,koc czy bidon!Sebastian75 pisze: 06.06.2018, 10:48Na plaże sa dobre a nie do wycierania d***.szwadron97 pisze: 06.06.2018, 10:38 Mnie to dziwi wydawanie ręczników z herbem klubowym a później co tyłek za przeproszeniem wycierasz herbem swojego klubu?
Ten sam temat tyczy się skarpetek :)szwadron97 pisze: 06.06.2018, 10:38 Mnie to dziwi wydawanie ręczników z herbem klubowym a później co tyłek za przeproszeniem wycierasz herbem swojego klubu?
Co do Gorzyc w sezonie 2016/17 zebrali się raz na meczu z Czarnymi Jasło (coś tam krzyczeli po bramkach) ale poza rtm dopingu jako takiego nie było? W tym sezonie natomiast zebrali się podczas meczu z Pogonią Leżajsk ale ani dopingu ani okrzyku po bramkach nie było. Tak na dobrą sprawę przyszły sezon dla Stali będzie mega atrakcyjny bo do Gorzyc przyjedzie Wisłoka, Igloopol, Stal Sanok, Karpaty, JKS czy Polonia. Może coś tam u nich ruszy ale szczerze wątpię :)patriota85 pisze: 01.06.2018, 18:39Stal Gorzyce blisko 3 lata temu zawiesiła działalność.Między czasie zebrali się raz, albo 2 razy i nawet jakieś piro odpalili.Ktoś tam z Gorzyc na Stalówkę jeździ.M.O.W. pisze: 01.06.2018, 14:32 a na poważnie kiedyś Stal Gorzyce, ale jak tam teraz u Nich to musiałby ktoś z Podkarpacia napisać.
no i konsekwentnie kibice z piłki nie chodzą na żużel ?bez-napinki pisze: 12.06.2018, 10:30 Kibice ROW'u wielokrotnie podkreślali, że "ROW Rybnik to tylko piłka".
To pytanie już kieruj do kibiców ROW'u. ;)Mu95 pisze: 12.06.2018, 19:01no i konsekwentnie kibice z piłki nie chodzą na żużel ?bez-napinki pisze: 12.06.2018, 10:30 Kibice ROW'u wielokrotnie podkreślali, że "ROW Rybnik to tylko piłka".
Znam pojedynczych sympatyków Ruchu, który rekreacyjnie jeżdżą pooglądać żużel na dobrym poziomie, bo jest blisko, więc nie dziwota, że można spotkać blaty z całego GŚ. :)Oberschlesien14 pisze: 12.06.2018, 20:11 Zdarzyło mi się 2 razy być pod stadionem ROW-u w trakcie meczu żużlowego i serio byłem w szoku patrząć po blachach samochodów co się tam dzieje. Praktycznie cały GŚ i czeskie rejestracje były widoczne na okolicznych parkingach. Znam może z dwie osoby które oglądają żużel z czego jeden nawet gdzieś tam jeździ, ale nie pamiętam gdzie więc mocno się zdziwiłem, że jest aż tylu osób które tam jeżdzą. Raz też byłem pod sektorem gości gdy przyjechała autokarem jakaś normalna ekipa żużlowa. Kilku łysych i jakieś pitbulle więc nie odbiegali od fanatyków piłkarskich i może ze 50-60 rodzinnych pikników. To była chyba jakaś ekipa z Dolnego Śląska, ale nie skojarze jaka.
Po prostu ludzie ze śląska interesujący się żużlem chodzą na jedyny klub w regionie. A jest to świetna i emocjonująca dyscyplina do oglądania. Sam jeżdże na Włókniarza będąc ze Świętorzyskiego a znam jeszcze osobę która jeździ z Sosnowca.Oberschlesien14 pisze: 12.06.2018, 20:11 Zdarzyło mi się 2 razy być pod stadionem ROW-u w trakcie meczu żużlowego i serio byłem w szoku patrząć po blachach samochodów co się tam dzieje. Praktycznie cały GŚ i czeskie rejestracje były widoczne na okolicznych parkingach. Znam może z dwie osoby które oglądają żużel z czego jeden nawet gdzieś tam jeździ, ale nie pamiętam gdzie więc mocno się zdziwiłem, że jest aż tylu osób które tam jeżdzą. Raz też byłem pod sektorem gości gdy przyjechała autokarem jakaś normalna ekipa żużlowa. Kilku łysych i jakieś pitbulle więc nie odbiegali od fanatyków piłkarskich i może ze 50-60 rodzinnych pikników. To była chyba jakaś ekipa z Dolnego Śląska, ale nie skojarze jaka.
Mają reaktywować
Fenomenem żużla jest to, że liga polska żużlowa jest jak liga angielska piłkarsko. Jeżdżą u nas gwiazdy i chce sie to ogadać.cpcom pisze: 12.06.2018, 21:34 Mnie to w ogóle rozpierdala fenomen żużla i frekwencja w Polsce. Szczególnie, że w swoim życiu nigdy nie spotkałem nikogo komu podobał by się ten z****** sport :)
Zgadza się, jak zaczynaliśmy od 6 ligi i mało kto wierzył że się uda, to na żużlu padały rekordowe frekwencje po 15-16 tys. Z czasem spadły o połowę gdzie i tak duża część publiki chodziła też na piłkę.LujanBrychczy pisze: 13.06.2018, 00:20 Na potwierdzenie tego stereotypu wychodzą trzy miasta:
WROCŁAW - Sląsk vs Sparta
GDAŃSK - Lechia vs Wybrzeże
CZĘSTOCHOWA - Włókniarz nawet jak sportowo był mocny nie dorównywał Rakowowi
Lata 1999-2003, Sebastian Ułamek wtedy tam jeździł, nie było żadnych krzesełek tylko same ławki,poszukaj na necie, pamiętam że w gazetach pisali o 15-16 tysiącach na najważniejszych meczach.
Od dawien zdania mam zdanie, że żużel w mieście zabija miejscowy klub piłkarski czy choćby sekcję. Pikniki chodzą na czterech motocyklistów jeżdżących w kółko , miejscowi sponsorzy ich wspierają a obok gra sobie drużyna piłkarska w 3 czy 4 lidze i trudno jej się wybić bez wsparcia lokalnego biznesu. Gdyby nie siatkówka czy żużel w Rzeszowie piłkarskie sekcje z tego miasta grałyby od lat w co najmniej 1 lidze. W innych miastach to samo. W Tychach gdyby nie hokej miejscowy piłkarski GKS też by lepiej sobie radził. W Toruniu Elana. W Bydgoszczy Zawisza czy Polonia. W Gorzowie Stilon, w Tarnowie piłkarska Unia czy Tarnovia. I tak dalej.LujanBrychczy pisze: 13.06.2018, 00:04
Inna sprawa, że żużel jest w mnieszych miastach. Tam luzie chyba maja jedna z niewielu rozrywek i łatwiej zaciągnąć ich na stadion.
Hokej to raczej inna para butów :) mamy aglomeracje śląską i scianki plus Stoczniowiec Gdańsk. Dlatego Stoczniowiec nie bedzie nigdy Mistrzem i nie był.cwaniaKKK pisze: 13.06.2018, 23:11Od dawien zdania mam zdanie, że żużel w mieście zabija miejscowy klub piłkarski czy choćby sekcję. Pikniki chodzą na czterech motocyklistów jeżdżących w kółko , miejscowi sponsorzy ich wspierają a obok gra sobie drużyna piłkarska w 3 czy 4 lidze i trudno jej się wybić bez wsparcia lokalnego biznesu. Gdyby nie siatkówka czy żużel w Rzeszowie piłkarskie sekcje z tego miasta grałyby od lat w co najmniej 1 lidze. W innych miastach to samo. W Tychach gdyby nie hokej miejscowy piłkarski GKS też by lepiej sobie radził. W Toruniu Elana. W Bydgoszczy Zawisza czy Polonia. W Gorzowie Stilon, w Tarnowie piłkarska Unia czy Tarnovia. I tak dalej.LujanBrychczy pisze: 13.06.2018, 00:04
Inna sprawa, że żużel jest w mnieszych miastach. Tam luzie chyba maja jedna z niewielu rozrywek i łatwiej zaciągnąć ich na stadion.
Skoro tak twierdzisz to tak pewnie jest, myślałem że max tam wejdzie 12-13 tysi.Lata 1999-2003, Sebastian Ułamek wtedy tam jeździł, nie było żadnych krzesełek tylko same ławki,poszukaj na necie, pamiętam że w gazetach pisali o 15-16 tysiącach na najważniejszych meczach.
Pisze tylko o latach w których jeździł, bo był dość popularny w Gdańsku w tamtym okresie, mi to osobiście koło c**** lata. Wejdź w link który wkleiłem wyżej masz tam podaną frekwencje 15 tys. z 2001 roku. Dla porównania na Lechię w tym samym czasie na 6 ligę chodziło po "kilkaset" osób...Sherman81 pisze: 14.06.2018, 16:29Skoro tak twierdzisz to tak pewnie jest, myślałem że max tam wejdzie 12-13 tysi.Lata 1999-2003, Sebastian Ułamek wtedy tam jeździł, nie było żadnych krzesełek tylko same ławki,poszukaj na necie, pamiętam że w gazetach pisali o 15-16 tysiącach na najważniejszych meczach.
Ale na pewno nie zgodzę się, że Sebek Niedojebek robił taką frekwencję.
Dziękuje :)DoZo(L)... pisze: 14.06.2018, 07:22Spóźnione życzenia urodzinowe, KICI!LujanBrychczy pisze: 14.06.2018, 00:58Hokej to raczej inna para butów :) mamy aglomeracje śląską i scianki plus Stoczniowiec Gdańsk. Dlatego Stoczniowiec nie bedzie nigdy Mistrzem i nie był.cwaniaKKK pisze: 13.06.2018, 23:11
Od dawien zdania mam zdanie, że żużel w mieście zabija miejscowy klub piłkarski czy choćby sekcję. Pikniki chodzą na czterech motocyklistów jeżdżących w kółko , miejscowi sponsorzy ich wspierają a obok gra sobie drużyna piłkarska w 3 czy 4 lidze i trudno jej się wybić bez wsparcia lokalnego biznesu. Gdyby nie siatkówka czy żużel w Rzeszowie piłkarskie sekcje z tego miasta grałyby od lat w co najmniej 1 lidze. W innych miastach to samo. W Tychach gdyby nie hokej miejscowy piłkarski GKS też by lepiej sobie radził. W Toruniu Elana. W Bydgoszczy Zawisza czy Polonia. W Gorzowie Stilon, w Tarnowie piłkarska Unia czy Tarnovia. I tak dalej.
Nie z Bytomia,ino z Nowego Bytomia,niegdyś wioski,obecniej dzielnicy Rudy Sląskiej gwoli ścisłościLujanBrychczy pisze: 15.06.2018, 01:33Dziękuje :)DoZo(L)... pisze: 14.06.2018, 07:22Spóźnione życzenia urodzinowe, KICI!LujanBrychczy pisze: 14.06.2018, 00:58
Hokej to raczej inna para butów :) mamy aglomeracje śląską i scianki plus Stoczniowiec Gdańsk. Dlatego Stoczniowiec nie bedzie nigdy Mistrzem i nie był.
Tylko pamiętaj,że ten nasz warszawski Kici jest ... ino z Bytomia :)
Podbijam, juz od miesiąca tego szukamtisu pisze: 12.06.2018, 23:47 pytanie muzyczne : teledysk ,na którym kibic jedzie sam na wyjazd. robi bydło w pociągu, odpala racę, na końcu okazuje się, że przyjechał na zawody w szachy.Gatunek muzyczny Oi!/Punk.Ktoś ma pomysł co to za piosenka ?
co prawda nie do mnie, ale jeżeli myślimy o tym samym meczu to o ile mnie pamięć nie myli to były 2 lub 3 autobusy, możliwe, że jakieś auto i może ktoś pociągiem (jeżeli to dosłownie kilka osób), zdjęcia z tego meczu widziałem w prywatnej kolekcji wiele lat temu, film to nawet mam ja, ale niestety na vhs i na dzień dzisiejszy nie mam możliwości jego odtworzenia (nawet nie wiem na której kasecie :( ).Polish Power pisze: 15.06.2018, 13:02 pangrzegorz1975, trapi mnie jaka była Wasza czyli Polonii Bytom liczba na drugoligowym meczu na Wiśle Kraków w sierpniu 1994 roku ??? i czy zachowały się jakieś foty lub opis z tego meczu ?