Re: Kibicowska Warszawa
: 03.08.2024, 18:28
Od teczowych dewiantow tex znikł czy ten zostawili?
Zgadza się. Nasze wieńce są od dawna przesuwane, przewracane, wyrzucane. Tak samo z naszymi zniczami. Zdarzało się, że nasze delegacje (w tym złożone z działaczy, pikników, piłkarzy itd) były szturchane, wyśmiewane, słyszeli pogróżki. Ze zniczami Legii niestety dzieje się to samo. Miejmy nadzieję, że kiedyś się to zmieni. Ale w tej sytuacji szukanie winnych gdzie indziej jest śmieszne. W szczególności, że nawet warszawskie lewaki nie mają nic do obchodów Powstania i zdarzało im się też przychodzić (nawet ze swoimi zniczami). Ja nie mam wątpliwości kto to teraz zrobił.jestesmywaszastolica pisze: 03.08.2024, 12:59 ku*** mać, ten wieniec - swoją drogą ładny i estetyczny nie był w barwach Polonii, tylko to była biało czerwona tarcza herbowa - ze wstęgą.
Skąd to wiem ?...moja laska sama ją poprawiała, bo była zawinięta.
I teraz tak niszczenie wieńców - zniczy to DEBILIZM
Osobiście mnie irytuje to, że poloniści przez wiele lat c**** jednego wielkiego robili w celu upamiętnienia Powstania Warszawskiego, a teraz kiedy to jest "modne" to podpinają się pod te oddolnie organizowane akcje (chociażby race na rondzie)
Ale nie wyobrażam sobie, żeby w taki dzień (zadumy - nie zadymy) jakoś specjalnie się z nimi cisnąć. Tym bardziej, że ta nasza warszawska rywalizacja zachowuje pozory normalności.
Tylko, żeby była jasność.
Nasze wieńce - znicze, są non stop (mowa o 1 sierpnia) niszczone (chodzi mi o rejon Dworca Gdańskiego). Nie jest to żadne usprawiedliwienie, ale wiadomo zawsze takie rzeczy działają w obie strony.
Także mimo, że się ku*** nie poczuwam do tego co się wydarzyło (bo c*** wiadomo kto to zrobił) to nie widzę problemu, żeby wyrazić swoje ubolewanie i nadzieję, że pewne rzeczy będą dla nas święte - takie jak pamięć o Powstaniu Warszawskim.
A i 11 listopada to zupełnie inna bajka jest, ale nie chce mi się nawet tego tłumaczyć.
- Napierdalanie sprzętem - a kto chciał się bawić w drugi Kraków? Dlaczego na przełomie 90' i lat 2000-ych tak nie było? Zresztą napisał Ci to już inny użytkownik wyżej.Cqurwol pisze: 03.08.2024, 17:15Daleko mi do Polonii, ale obok takiej hipokryzji ciężko przejść obojętnie.yalla pisze: 03.08.2024, 16:58 Laguna, kilka faktów o Polonii na dzień dobry:
- kilkanaście lat lewaków na trybunach - i c*** kogo obchodzi że po słynnej awanturze na Kamiennej zostali wyjebani czy tam sami odeszli. Przez dobrych kilkanaście lat stali ramie w ramię w jednym młynie i na wyjazdach
- akceptacja z uśmiechem na ustach awansu z I ligi do Ekstraklasy przy stoliku przez wałek Drzymały i grę na licencji Groclinu
- dostosowywanie się do apeli włodarza klubu o nieprzeklinaniu na meczach przez młyn w zamian za darmowe autokary na wyjazdy
- wskazywanie palcem przez ludzi z ekipy KSP wspólnie ze służbami kto jest z (L), żeby nie wpuszczać go na trybunę główną na pamiętnych derbach
Co to ma wspólnego z ruchem ultras, ruchem kibicowskim? Dlaczego taka "ekipa" ma być w ogóle traktowana tak samo jak inne? To jest kibicowanie czy jakaś szopka?
- Napierdalanie sprzętem przeciwnika, wywózki do lasu.
- Napierdalanie swoich na murawie.
- Trans sprzedający służbom kto co.
Kilka faktów o Legii na dzień dobry.
Wiem, że historię piszą zwycięzcy, ale wy to już robicie lepszą propagandę niż w Korei Płn.
Jesteście mocną ekipą, macie praktycznie całe miasto i 3/4 województwa, chcecie dyktować całej scenie kibicowskiej co wolno i czego nie wolno, a sami macie za sobą krzywe akcje, o których albo wolicie milczeć, albo przekłamujecie.
Cała Polska to nie Hutnik, Ursus czy inne podległe ekipki, które będą łykały każdy wasz farmazon jak leci.
yalla pisze: 03.08.2024, 16:58 Laguna, kilka faktów o Polonii na dzień dobry:
- kilkanaście lat lewaków na trybunach - i c*** kogo obchodzi że po słynnej awanturze na Kamiennej zostali wyjebani czy tam sami odeszli. Przez dobrych kilkanaście lat stali ramie w ramię w jednym młynie i na wyjazdach
- akceptacja z uśmiechem na ustach awansu z I ligi do Ekstraklasy przy stoliku przez wałek Drzymały i grę na licencji Groclinu
- dostosowywanie się do apeli włodarza klubu o nieprzeklinaniu na meczach przez młyn w zamian za darmowe autokary na wyjazdy
- wskazywanie palcem przez ludzi z ekipy KSP wspólnie ze służbami kto jest z (L), żeby nie wpuszczać go na trybunę główną na pamiętnych derbach
Co to ma wspólnego z ruchem ultras, ruchem kibicowskim? Dlaczego taka "ekipa" ma być w ogóle traktowana tak samo jak inne? To jest kibicowanie czy jakaś szopka?
Klub komunistyczny?, który miał najliczniejszą publikę antykomunistyczną, za komuny wielokrotnie choć byłem dzieckiem na żylecie była intonowana piosenka NSZZ Solidarność Mazowsze jest i zaraz po tym precz z komuną . Nawet nie wiesz ile było zadym z psami zaraz po każdym meczu , więc przestań pierdolic głupoty. Nasz antykomunizm był też przyczyną zresztą zgody z Lechią .ImperatorMistrz pisze: 04.08.2024, 21:17yalla pisze: 03.08.2024, 16:58 Laguna, kilka faktów o Polonii na dzień dobry:
- kilkanaście lat lewaków na trybunach - i c*** kogo obchodzi że po słynnej awanturze na Kamiennej zostali wyjebani czy tam sami odeszli. Przez dobrych kilkanaście lat stali ramie w ramię w jednym młynie i na wyjazdach
- akceptacja z uśmiechem na ustach awansu z I ligi do Ekstraklasy przy stoliku przez wałek Drzymały i grę na licencji Groclinu
- dostosowywanie się do apeli włodarza klubu o nieprzeklinaniu na meczach przez młyn w zamian za darmowe autokary na wyjazdy
- wskazywanie palcem przez ludzi z ekipy KSP wspólnie ze służbami kto jest z (L), żeby nie wpuszczać go na trybunę główną na pamiętnych derbach
Co to ma wspólnego z ruchem ultras, ruchem kibicowskim? Dlaczego taka "ekipa" ma być w ogóle traktowana tak samo jak inne? To jest kibicowanie czy jakaś szopka?
Hahahaha hahahaha
Mocne słowa jak na klub pod komunistyczna protekcja przez grube 40 lat. Wypominają drzymale i Wojciechowskiego mając w historii takich asów jak bordziliwski. Jeśli chodzi o sam klub to komunistyczna oegiunia może Poloni lizać d***. Ich klub miał honor i wolał gnić w 3 lidze niż być pod milicyjnym butem.
Sobolewski to do pięt nie dorasta waszym komunistycznym zbrodniarzom co kazali mordować choćby poznaniaków. U was w gabinetach padały rozkazy eksterminacji naszych rodaków.Śnieżnobiały pisze: 04.08.2024, 21:41 Gdyby nie żydokomuch sobolewski vel rozenbaum to dziś byłbyś kibicem ŁKS, bo Widzew to byłby osiedlowy klubik grający w okręgowce.
A ty komu kibicujesz? Widzew? Weź ty ku*** jebnij się n linę bo ogarnięci panowie w z ekipy DHW maja swoje problemy i c*** to kogo interesuje . Znając panów co to trzymają jest elegancko.Laguna pisze: 04.08.2024, 22:43 Gdyby nie wojna i komuna to dziś kibicowalibyście Polonii. Polonia przed wojną to był najbardziej popularny klub Stolicy. Nie bez powodu się mówi, że Polonia to klub rodowitych Warszawiaków.
W tamtych latach na zorganizowane wywożenie kogokolwiek do lasu certyfikat miała grupa pruszkowska, wołomińska czy mokotowska a nie Legia. Za samowolkę można było zająć miejsce polonisty w bagażniku a gdyby był związany z jakąś z grup typu obcinacze palców czy jakieś mutanty to sprawcy wylądowaliby w dołach w lesie albo zostali zastrzeleni niezależnie czy by się nazywali turyści, teddy boys czy white legiony. A opowieści o traktowaniu kogokolwiek normalnie w latach 90 to bajki bo wtedy nawet zwykli ludzie nie byli traktowani normalnie i dziesionowani na ulicach hurtowo kijami bejsbolowymi, tasakami czy zwykłymi nożami.Inny pisze: 03.08.2024, 20:58 dobra kilka słów
Polonia w latach 90 i na początku 2000 była traktowana normalnie, trochę się to zmieniło w momencie jak chcieli pójść stroną byłej zgidiwiczki Cracovii od tamtej pory kets jak jest.
A czemu nie np. Warszawiance? :DLaguna pisze: 04.08.2024, 22:43 Gdyby nie wojna i komuna to dziś kibicowalibyście Polonii. Polonia przed wojną to był najbardziej popularny klub Stolicy. Nie bez powodu się mówi, że Polonia to klub rodowitych Warszawiaków.
A czego mamy się wstydzić, wojskowej historii klubu? To Śląsk ma się wstydzić też WKS-u? Lech że był kolejowy i KKS?lubię czytać książki pisze: 05.08.2024, 17:45 skoro tak się brzydzicie komuną to dlaczego grupy kibicowskie cały czas używają nazwy CWKS?
Nie wstyd ci za prezesów CWKS Popławskiego i Bordziłowskiego, którzy są odpowiedzialni za zabicie protestujących Polaków w Poznaniu?yalla pisze: 05.08.2024, 19:29A czego mamy się wstydzić, wojskowej historii klubu? To Śląsk ma się wstydzić też WKS-u? Lech że był kolejowy i KKS?lubię czytać książki pisze: 05.08.2024, 17:45 skoro tak się brzydzicie komuną to dlaczego grupy kibicowskie cały czas używają nazwy CWKS?
Gdyby nie czterdzieści lat protektoratu Ludowego Wojska Polskiego i budowy klubu na wzór CSKA (każde państwo demokracji ludowej miało taki klub resortowy, najczęściej oparty o resort siłowy, na marginesie to CWKS jest skrótem żywcem wziętym od CSKA) nie byłoby tych podstaw (dziesiątki tysięcy kibiców, które przez 40 lat sobie wychowano), które dały ogromny potencjał do budowy klubu w nowej rzeczywistości.yalla pisze: 05.08.2024, 15:17
Legia to była tak dopieszczana przez tą komunę że na 16 mistrzostw Polski w czasie komuchów zdobyła zaledwie 4, a pozostałe 12 po 89'.
A zauważyłeś może, że używamy nazwy CWKS Legia Warszawa dotyczącej działającego w oparciu o cywilną osobowość prawną wielosekcyjnego klubu sportowego (jako stowarzyszenie istniejącego zresztą do dzisiaj), a nie CWKS Warszawa - jednostki wojskowej, której dowódcami (a nie prezesami) były rozmaite czerwone trepy narzucone odgórnie w ramach stalinowskiej "reformy" sportu 1949-56? Podobno lubisz czytać książki. Ale w wiki też znajdziesz, jacy "działacze" wtedy do tego sportu trafiali. No i np. jaki klub zdobył Puchar Polski w najczerwieńszym okresie tej "reformy" - w 1952. I jak to się ma do popularnej mitologii :)lubię czytać książki pisze: 05.08.2024, 20:03Nie wstyd ci za prezesów CWKS Popławskiego i Bordziłowskiego, którzy są odpowiedzialni za zabicie protestujących Polaków w Poznaniu?yalla pisze: 05.08.2024, 19:29A czego mamy się wstydzić, wojskowej historii klubu? To Śląsk ma się wstydzić też WKS-u? Lech że był kolejowy i KKS?lubię czytać książki pisze: 05.08.2024, 17:45 skoro tak się brzydzicie komuną to dlaczego grupy kibicowskie cały czas używają nazwy CWKS?
Jak ocenić szczegół, że pod linkiem, który sam wskazałeś możemy znaleźć takie opisy końca CWKS-u Warszawalubię czytać książki pisze: 05.08.2024, 20:03 "W listopadzie 1949, po reformach wprowadzonych przez ówczesne władze, ponownie zmieniono nazwę klubu – na Centralny Wojskowy Klub Sportowy Warszawa; nadano mu również nowy herb (duża litera C, a w niej mniejsze: W, K, S). Oficjalnym patronem drużyny zostało Ludowe Wojsko Polskie. Legia stała się klubem wojskowym."
https://pl.wikipedia.org/wiki/Legia_War ... o%C5%BCna)
oraz sytuacji związanej z nazwą Legii na moment formalnego upadku komuny, czyli 1989? I który pominąłeś?2 lipca 1957 – na zebraniu, któremu przewodniczył pułkownik Edward Potorejko – zatwierdzono statut klubu i wybrano pierwszy 31-osobowy Zarząd WKS Legia, z którego następnie wyłoniono 11-osobowe prezydium. Zmienił się również charakter prawny klubu. Z dotychczasowej jednostki wojskowej, jaką był CWKS, powołano stowarzyszenie sportowe posiadające osobowość prawną.
W skrócie o klubie CWKS Legia Warszawa jako całości. Dalej to samo źródło, tyle że dedykowany link:Trofeum zdobyte w Zamościu było pierwszym laurem po reorganizacji drużyny – 25 kwietnia 1989 roku władze klubu zadecydowały o odłączeniu się sekcji piłkarskiej od wielosekcyjnego CWKS-u i utworzeniu Autonomicznej Sekcji Piłki Nożnej (ASPN CWKS „Legia” Warszawa).
Bo w tym samym czasie, kiedy na Legii rodził się ruch kibicowski (początek lat 70) klub przyjął za nazwę oficjalną: "CWKS Legia Warszawa" (rok 1973 albo 1974). Używają z tych samych powodów, z których kibice Polonii latami śpiewali na wyjazdach: "jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz KKS gra" po prostu klub się tak nazywał i tyle. A czemu nie mieli (lub ciągle nie mają) problemów z gloryfikacją kolejowego przydziału resortowego (realizacja stalinowskiej reformy sportu 1949r.) to już zapytaj ich.lubię czytać książki pisze: 05.08.2024, 17:45 skoro tak się brzydzicie komuną to dlaczego grupy kibicowskie cały czas używają nazwy CWKS?
A czy to takie dziwne, że w okresie stalinizmu wysłano na polską ziemię sowieckich trepów w roli popów? Akurat stało się to wtedy, kiedy pozbawiono Legię tradycyjnej nazwy, herbu i wykreślano wszystkie ślady przeszłości z klubowych kronik. Żaden Polak nie wybrał Bieruta do zarządzania krajem, tak samo żaden kibic Legii nie głosował na Bordziłowskiego, aby był prezesem (Popławski nie pełnił roli prezesa Legii, był co najwyżej kimś ważnym), tak samo żaden polonista nie wybierał pułkownika Henryka Celaka (z Komendy Stołecznej MO) do swojego zarządu ani nie wybierał ostatniego Mohikanina PZPR - tow. Dmoszyńskiego.lubię czytać książki pisze: 05.08.2024, 17:45 Nie wstyd ci za prezesów CWKS Popławskiego i Bordziłowskiego, którzy są odpowiedzialni za zabicie protestujących Polaków w Poznaniu?
Nigdy nie było momentu w historii Legii, kiedy nie była ona klubem wojskowym (okresu po lutym 1997 r. nie liczę, bo to historia najnowsza), więc jak można stwierdzić, że stała się klubem wojskowym? Może warto też wspomnieć, że to co zacytowałeś trwało do stycznia 1957, o czym Przegląd Sportowy pisał następująco:lubię czytać książki pisze: 05.08.2024, 17:45 "W listopadzie 1949, po reformach wprowadzonych przez ówczesne władze, ponownie zmieniono nazwę klubu – na Centralny Wojskowy Klub Sportowy Warszawa; nadano mu również nowy herb (duża litera C, a w niej mniejsze: W, K, S). Oficjalnym patronem drużyny zostało Ludowe Wojsko Polskie. Legia stała się klubem wojskowym."
https://pl.wikipedia.org/wiki/Legia_War ... o%C5%BCna)

Hal9000 pisze: 05.08.2024, 20:14 Gdyby nie czterdzieści lat protektoratu Ludowego Wojska Polskiego i budowy klubu na wzór CSKA (każde państwo demokracji ludowej miało taki klub resortowy, najczęściej oparty o resort siłowy, na marginesie to CWKS jest skrótem żywcem wziętym od CSKA) nie byłoby tych podstaw (dziesiątki tysięcy kibiców, które przez 40 lat sobie wychowano), które dały ogromny potencjał do budowy klubu w nowej rzeczywistości.
Hal9000 pisze: 05.08.2024, 20:14 które przez 40 lat sobie wychowano), które dały ogromny potencjał do budowy klubu w nowej rzeczywistości.
Teraz to chłopie popłynąłeś ;) Sprawdź sobie chociażby jak wypadł CWKS w 1954 r. Wówczas wojskowe trepy chciały rozwiązać sekcje piłkarską, jednak powstrzymał ich trener Janos Steiner i Lucjan Brychczy.Hal9000 pisze: 05.08.2024, 20:14 klub nieprzerwanie grał w ekstraklasie, rokrocznie w czubie tabeli, grał regularnie w europejskich pucharach, miał w kadrze dziesiątki reprezentantów Polski, stadion z jupiterami
Kluby cywilne, a zwłaszcza te z Górnego Śląska miały o wiele większe zasoby materialne i finansowe. Gdyby było inaczej zawodnicy po odbyciu służby wojskowej chętniej podpisywali by na zawodowego, bo oferty własnego mieszkania, etatu górnika dołowego (bez pracy w kopalni) i o wiele bardziej atrakcyjnego wynagrodzenia nie byłyby takie atrakcyjne. Poczytaj kulisy transferu do Legii Roberta Gadochy, o których pisał w swoich wspomnieniach Jacek Gmoch. Ponieważ nie chciał podpisać na zawodowego, a chciał zostać w Legii, to musiał został wykpiony z Garbarni. Wówczas na ten cel zrzucili się piłkarze Legii ze swoich własnych pieniędzy. Potwierdził to Stefan Szczepełek w biografii Deyny swojego autorstwa.Hal9000 pisze: 05.08.2024, 20:14(w PRLu, szczególnie do lat 80, mało który klub miał takie warunki).
Hal9000 pisze: 05.08.2024, 20:14 To wystarczyło by zbudować sobie olbrzymi kapitał, by po upadku komuny, po chwilowym kryzysie związanym z transformacją, stać się dominującym klubem w Polsce. Do tego brak konkurenta w mieście (Polonia i inne kluby były marginalizowane; bez takiego wsparcia jak CWKS - klub na świeczniku).
Często słyszę ten argument o ilości sukcesów przed 89 i po tej dacie, ale nikt nie zadaje sobie sprawy jak kluczowy dla tych sukcesów był okres komuny, który zbudował sławę i dominację klubu.
Po dziś dzień Legia korzysta z profitów, o jakich inny klub w Warszawie jakim jest Polonia, może pomarzyć. Nowoczesny i funkcjonalny Stadion podarowany za śmieszny czynsz, na którym Legia gospodaruje sobie jak chce i kiedy chce, prowadząc działalność gospodarczą. To właśnie od tego czasu biorą się najnowsze sukcesy Legii.
Te opowieści, jak to Legia była dyskryminowana za komuny, bo miała tylko 4 mistrzostwa Polski, to łykają tylko najmłodsze pelikany.
A ja ci zacytuję swój z wczoraj.
Dodatkowo dodam, że supernowoczesny stadion macie teraz bo wystarał się dla was komuch Walter, który z ramienia ITI i jego TVN miał bardzo mocne poparcie w ratuszu opanowanym od dziesięcioleci przez PO. Neokomuna ma się dobrze i dba o swoje dzieci. Możesz być pewien.Gdyby nie czterdzieści lat protektoratu Ludowego Wojska Polskiego i budowy klubu na wzór CSKA (każde państwo demokracji ludowej miało taki klub resortowy, najczęściej oparty o resort siłowy, na marginesie to CWKS jest skrótem żywcem wziętym od CSKA) nie byłoby tych podstaw (dziesiątki tysięcy kibiców, które przez 40 lat sobie wychowano), które dały ogromny potencjał do budowy klubu w nowej rzeczywistości.
Niby tych mistrzostw za komuny było "tylko" cztery, ale klub nieprzerwanie grał w ekstraklasie, rokrocznie w czubie tabeli, grał regularnie w europejskich pucharach, miał w kadrze dziesiątki reprezentantów Polski, stadion z jupiterami (w PRLu, szczególnie do lat 80, mało który klub miał takie warunki). To wystarczyło by zbudować sobie olbrzymi kapitał, by po upadku komuny, po chwilowym kryzysie związanym z transformacją, stać się dominującym klubem w Polsce. Do tego brak konkurenta w mieście (Polonia i inne kluby były marginalizowane; bez takiego wsparcia jak CWKS - klub na świeczniku).
Często słyszę ten argument o ilości sukcesów przed 89 i po tej dacie, ale nikt nie zadaje sobie sprawy jak kluczowy dla tych sukcesów był okres komuny, który zbudował sławę i dominację klubu.
Po dziś dzień Legia korzysta z profitów, o jakich inny klub w Warszawie jakim jest Polonia, może pomarzyć. Nowoczesny i funkcjonalny Stadion podarowany za śmieszny czynsz, na którym Legia gospodaruje sobie jak chce i kiedy chce, prowadząc działalność gospodarczą. To właśnie od tego czasu biorą się najnowsze sukcesy Legii.
Te opowieści, jak to Legia była dyskryminowana za komuny, bo miała tylko 4 mistrzostwa Polski, to łykają tylko najmłodsze pelikany.
Nie, nikt tak nie będzie twierdził, bo gnidy to gnidy. Tylko jakbyś przeczytał wpis K_89 ze zrozumieniem, to pewne rzeczy byś... zrozumiał. No ale lepiej iść w zaparte i utarte slogany niż podyskutować o faktach i historii.lubię czytać książki pisze: 06.08.2024, 13:32 Jeszcze chwila i legioniści będą przekonywać, że Bordziłowski, Popławski i reszta tej czerwonej hołoty to tak naprawdę bohaterzy, który walczyli z Armią Czerwoną od środka :-)
Ogólnie jako naród ruszyliśmy na stadiony. Legia notuje obecnie najwyższe średnie frekwencje w historii, na byle mecz bilety są wyprzedane kilka dni przed. I to w środku marazmu piłkarskiego, gdzie drużyna walczy raczej rok w rok o puchary a nie mistrza no i może Liga Konferencji nieco mobilizuje ludzi, gdyż mimo że to najniższej rangi eurorozgrywki, to zawsze fajnie zobaczyć spotkanie z Aston Villą na przykład. Przekłada się to też na mniejsze ekipy, które ruszyły także na swoje osiedlowe kluby, choć w przypadku każdej wygląda to inaczej - u jednych lepiej/u drugich gorzej. Na K6 bez zmian - mizeria - i nie jest to jakiś kolejny przytyk a suche fakty.localfootballfanatic pisze: 06.08.2024, 13:42 Skąd takie poruszenie w małych ekipach z Warszawy i Mazowsza? Mam wrażenie, że coraz więcej decyduje się na powrót po latach lub stworzenie klimatu kibicowskiego na lokalnych klubach w swoich miastach/wsiach/dzielnicach od podstaw. Jeszcze kilka lat temu praktycznie nigdzie tego nie było. pzdr
:))) Postaraj się lepiej. Dobry żart z tym nickiem. Nie tyle lubisz czytać (najwyraźniej nie lubisz), tylko pisać (pod propagandową tezę). Wykazałem ci płytką manipulację na cytatach głównie z twojego własnego źródła, a odpowiedź taka jak wyżej. Chyba nie należało się spodziewać więcej.lubię czytać książki pisze: 06.08.2024, 13:32 Jeszcze chwila i legioniści będą przekonywać, że Bordziłowski, Popławski i reszta tej czerwonej hołoty to tak naprawdę bohaterzy, który walczyli z Armią Czerwoną od środka :-)
Piłkarski marazm Legii? O żesz ty w mordę, marazm to by był gdybyście 20 lat grali w 3 lidze ciekawe czy wtedy na mecze z KS Piaseczno frekwencja przekraczała by 25 % pojemności stadionu CWKSuyalla pisze: 06.08.2024, 15:36Nie, nikt tak nie będzie twierdził, bo gnidy to gnidy. Tylko jakbyś przeczytał wpis K_89 ze zrozumieniem, to pewne rzeczy byś... zrozumiał. No ale lepiej iść w zaparte i utarte slogany niż podyskutować o faktach i historii.lubię czytać książki pisze: 06.08.2024, 13:32 Jeszcze chwila i legioniści będą przekonywać, że Bordziłowski, Popławski i reszta tej czerwonej hołoty to tak naprawdę bohaterzy, który walczyli z Armią Czerwoną od środka :-)
Ogólnie jako naród ruszyliśmy na stadiony. Legia notuje obecnie najwyższe średnie frekwencje w historii, na byle mecz bilety są wyprzedane kilka dni przed. I to w środku marazmu piłkarskiego, gdzie drużyna walczy raczej rok w rok o puchary a nie mistrza no i może Liga Konferencji nieco mobilizuje ludzi, gdyż mimo że to najniższej rangi eurorozgrywki, to zawsze fajnie zobaczyć spotkanie z Aston Villą na przykład. Przekłada się to też na mniejsze ekipy, które ruszyły także na swoje osiedlowe kluby, choć w przypadku każdej wygląda to inaczej - u jednych lepiej/u drugich gorzej. Na K6 bez zmian - mizeria - i nie jest to jakiś kolejny przytyk a suche fakty.localfootballfanatic pisze: 06.08.2024, 13:42 Skąd takie poruszenie w małych ekipach z Warszawy i Mazowsza? Mam wrażenie, że coraz więcej decyduje się na powrót po latach lub stworzenie klimatu kibicowskiego na lokalnych klubach w swoich miastach/wsiach/dzielnicach od podstaw. Jeszcze kilka lat temu praktycznie nigdzie tego nie było. pzdr
Nie śledzę frekwencji we Wrocławiu, Białymstoku czy Poznaniu, ale tam chyba też solidnie to wygląda. Widzew z większym stadionem też na pewno generowałby duże liczby.
Jaki dzban.yalla pisze: 05.08.2024, 19:29A czego mamy się wstydzić, wojskowej historii klubu? To Śląsk ma się wstydzić też WKS-u? Lech że był kolejowy i KKS?lubię czytać książki pisze: 05.08.2024, 17:45 skoro tak się brzydzicie komuną to dlaczego grupy kibicowskie cały czas używają nazwy CWKS?
Tak, mamy piłkarski marazm, bo widzisz jesteśmy najbardziej utytułowanym klubem w kraju, z największym budżetem z tego co wiem, a mimo to od kilku lat nie zdobyliśmy mistrza Polski. Dla nas każdy inny rezultat na koniec sezonu niż 1. miejsce to porażka. No tak to już w świecie bywa, że tam gdzie sukcesy tam i frekwencja, choć są wyjątki (np. Dynamo Drezno). Także Stanisławie Aniele, zrozum, że sukcesy sportowe przyciągają ludzi, takie już są prawidłowości tego sportowego środowiska.StanisławAnioł pisze: 06.08.2024, 18:45Piłkarski marazm Legii? O żesz ty w mordę, marazm to by był gdybyście 20 lat grali w 3 lidze ciekawe czy wtedy na mecze z KS Piaseczno frekwencja przekraczała by 25 % pojemności stadionu CWKSuyalla pisze: 06.08.2024, 15:36Nie, nikt tak nie będzie twierdził, bo gnidy to gnidy. Tylko jakbyś przeczytał wpis K_89 ze zrozumieniem, to pewne rzeczy byś... zrozumiał. No ale lepiej iść w zaparte i utarte slogany niż podyskutować o faktach i historii.lubię czytać książki pisze: 06.08.2024, 13:32 Jeszcze chwila i legioniści będą przekonywać, że Bordziłowski, Popławski i reszta tej czerwonej hołoty to tak naprawdę bohaterzy, który walczyli z Armią Czerwoną od środka :-)
Ogólnie jako naród ruszyliśmy na stadiony. Legia notuje obecnie najwyższe średnie frekwencje w historii, na byle mecz bilety są wyprzedane kilka dni przed. I to w środku marazmu piłkarskiego, gdzie drużyna walczy raczej rok w rok o puchary a nie mistrza no i może Liga Konferencji nieco mobilizuje ludzi, gdyż mimo że to najniższej rangi eurorozgrywki, to zawsze fajnie zobaczyć spotkanie z Aston Villą na przykład. Przekłada się to też na mniejsze ekipy, które ruszyły także na swoje osiedlowe kluby, choć w przypadku każdej wygląda to inaczej - u jednych lepiej/u drugich gorzej. Na K6 bez zmian - mizeria - i nie jest to jakiś kolejny przytyk a suche fakty.localfootballfanatic pisze: 06.08.2024, 13:42 Skąd takie poruszenie w małych ekipach z Warszawy i Mazowsza? Mam wrażenie, że coraz więcej decyduje się na powrót po latach lub stworzenie klimatu kibicowskiego na lokalnych klubach w swoich miastach/wsiach/dzielnicach od podstaw. Jeszcze kilka lat temu praktycznie nigdzie tego nie było. pzdr
Nie śledzę frekwencji we Wrocławiu, Białymstoku czy Poznaniu, ale tam chyba też solidnie to wygląda. Widzew z większym stadionem też na pewno generowałby duże liczby.
Ponad 20 lat temu od prywatnych znajomościSpaacerowicz pisze: 06.08.2024, 19:43 Dzięki. No powiem, że niezłe zaskoczenie ;)
Co by wyczerpać temat to jeszcze ciekaw jestem genezy, jak do tej zgody doszło jeśli to nie tajemnica.
a jak się ma odnosić skoro chłop razem z nimi jedzie z tematem i z nimi trenuje na jednej sali? XDHalaMadrid06 pisze: 07.08.2024, 00:35 Jak Legia się odnosi do grupy arabskich raperów mieszkających w WWA którzy terroryzuja Polaków?
Jak ten enzo to ma ku*** udo wielkości mojego ramienia, a łydkę jak patyczak. Co on niby trenuje? jakby trenował to by nie wjeżdżał z przewagą i sprzętem na jakichś przećpanych raperków. Typ ma po prostu plecy (np. na Pradze)Jacula20 pisze: 07.08.2024, 11:23a jak się ma odnosić skoro chłop razem z nimi jedzie z tematem i z nimi trenuje na jednej sali? XDHalaMadrid06 pisze: 07.08.2024, 00:35 Jak Legia się odnosi do grupy arabskich raperów mieszkających w WWA którzy terroryzuja Polaków?