Re: Mistrzostwa Świata 2018 w Rosji (kibicowsko)
: 03.07.2018, 21:52
Flaga "Bydgoszcz" w angielskich barwach za bramką czy coś źle widziałem?
Serwis Prawdziwego Kibica
https://www.kibice.net/forum/
https://m.sportowefakty.wp.pl/ms-2018/w ... l-zadnego-Boni8 pisze: 03.07.2018, 21:52 Flaga "Bydgoszcz" w angielskich barwach za bramką czy coś źle widziałem?

ax88 po co piszesz z drugiego konta? Ogólnie anglicy dość słabo liczbowo. Na pierwszym meczu ich coś ponad 5k, na drugim podobnie, z Belgią tak samo. Widać że propaganda BBC o złych rosyjskich chuliganach zrobiła swoje.LunaticFringe pisze: 03.07.2018, 23:14 Jest gość, który jest zapisany w ich oficjalnym klubie kibica i jeździ za reprezentacją Anglii.
![]()
"Gość", dzięki któremu my mieliśmy jeden z najlepszych zinów w Europie kiedyś...nawet znajomek z Mariboru przypadkiem zeskanował mi parę dni recenzję zina tego "gościa" z Supertifo bodajże zima 94 lub wiosna 95.FF1981 pisze: 03.07.2018, 23:09https://m.sportowefakty.wp.pl/ms-2018/w ... l-zadnego-Boni8 pisze: 03.07.2018, 21:52 Flaga "Bydgoszcz" w angielskich barwach za bramką czy coś źle widziałem?
Hmmmm a moze angole chodzą na mecze oglądać mecz. Jak któryś z nich chce sie bić to idzie na salkę bokserska.Proof pisze: 03.07.2018, 19:51 Szkoda ze tak zajebiscie się nie prezentują u siebie na stadionach... nie wiem czemu każdy się zaczął podniecać Anglikami , popija i fajnie pośpiewają i tyle wcześniej na Euro 2016 we Francji też fajnie spiewali na Ruskich a później musieli biedni spierdalać tyle sobą prezentują
Rozbieranie się do naga wchodzenie na drzewa czy innnę słupy czy leżenie najebanym na srodku drogi jest twoim zdaniem fajna zabawa to gratulacje , Spiewanie na Ruskich NIemców czy jak we Francji deptanie rzucanie czy wycieranie swoimi brudnymi dupami Polskiej flagi na to tylko ich stać. Nie mamy im czego zazdrościć , oprócz tego ze potrafią melodyjnie pośpiewać.Pazdzierz pisze: 04.07.2018, 09:48Hmmmm a moze angole chodzą na mecze oglądać mecz. Jak któryś z nich chce sie bić to idzie na salkę bokserska.Proof pisze: 03.07.2018, 19:51 Szkoda ze tak zajebiscie się nie prezentują u siebie na stadionach... nie wiem czemu każdy się zaczął podniecać Anglikami , popija i fajnie pośpiewają i tyle wcześniej na Euro 2016 we Francji też fajnie spiewali na Ruskich a później musieli biedni spierdalać tyle sobą prezentują
Ale to tylko takie moje przypuszczenie.
A twoja ekipa to ilu juz najebala w Rosji?? Śpiewem i zabawa sie pewnie brzydzisz i na każdym meczu napierdalasz przeciwnika, sędziego i policję :)
No tak, bo fajniejsza zabawa sa promocje na stacjach, napinanie bickow w groźnych pitbulowych koszulkach. Odpuść człowieku, kazdy bawi sie jak chce i nie kazdy jedzie na mecz z myślą aby niczym rambo r******* sektory przeciwnika. Angole porobili głupoty, wrócą do domu i beda opowiadać o tych bzdurach w pubach.Proof pisze: 04.07.2018, 11:21Rozbieranie się do naga wchodzenie na drzewa czy innnę słupy czy leżenie najebanym na srodku drogi jest twoim zdaniem fajna zabawa to gratulacje , Spiewanie na Ruskich NIemców czy jak we Francji deptanie rzucanie czy wycieranie swoimi brudnymi dupami Polskiej flagi na to tylko ich stać. Nie mamy im czego zazdrościć , oprócz tego ze potrafią melodyjnie pośpiewać.Pazdzierz pisze: 04.07.2018, 09:48Hmmmm a moze angole chodzą na mecze oglądać mecz. Jak któryś z nich chce sie bić to idzie na salkę bokserska.Proof pisze: 03.07.2018, 19:51 Szkoda ze tak zajebiscie się nie prezentują u siebie na stadionach... nie wiem czemu każdy się zaczął podniecać Anglikami , popija i fajnie pośpiewają i tyle wcześniej na Euro 2016 we Francji też fajnie spiewali na Ruskich a później musieli biedni spierdalać tyle sobą prezentują
Ale to tylko takie moje przypuszczenie.
A twoja ekipa to ilu juz najebala w Rosji?? Śpiewem i zabawa sie pewnie brzydzisz i na każdym meczu napierdalasz przeciwnika, sędziego i policję :)
Nie mierz wszystkich swoją miarą.Pazdzierz pisze: 04.07.2018, 11:40
A ty co, bedxiesz opowiadał jak to w 30stopniowym upale napinales kark w kominiarce?? Tylko kto to będzie chciał słychać??
Ale czy ja mówie, ze mnie jarają groźne miny i koszuli? Nie mam ani jednej takie ceraty. Pobawić się, poskakać, itp, ku*** zajebista sprawa. Chyba normalne.kibic871 pisze: 04.07.2018, 14:31 są też tacy których nie jarają groźne koszulki i groźne miny tylko chcą się pobawić,poskakać,pośpiewać oczywiście w asyście alko a w razie czego być gotowym dać w ryja i w ryja dostać a czy te historie są gorsze czy lepsze od ''Waszych'' to wiesz kwestia gustu.
Mnie tez to średnio bawi, te akcje z kutasami. Jednak angole jeżdżą, bawią sie i to ich sprawa, czy najebani z bebzonami na wierzchu paradują. Siedzę sobie w pubie w uk i nie widze jakichś żenujących postaw. Ot popili, pośpiewali i do domu. Taki maja klimat i nie beda go zmieniać, bo komuś z kibico.netowni nie pasuje.Doktor P(r)awica pisze: 04.07.2018, 18:01Ale czy ja mówie, ze mnie jarają groźne miny i koszuli? Nie mam ani jednej takie ceraty. Pobawić się, poskakać, itp, ku*** zajebista sprawa. Chyba normalne.kibic871 pisze: 04.07.2018, 14:31 są też tacy których nie jarają groźne koszulki i groźne miny tylko chcą się pobawić,poskakać,pośpiewać oczywiście w asyście alko a w razie czego być gotowym dać w ryja i w ryja dostać a czy te historie są gorsze czy lepsze od ''Waszych'' to wiesz kwestia gustu.
Ale 'angolskie głupoty' do poopowiadania znajomym to nie nasza liga. Taką mamy mentalność, takie mamy zasady.
Prosty przykład. Nasze kontakty z West Hamem upadły dość szybko. Dlaczego? Bo jeden z ich wesołych nie napinających sie kolegów wjechał bez badej do przedziału 'napinających sie z groźnymi minami Polaków'. Niestety dla niego nasze zasady nie akceptują kręcenia kutasem przed kolegami za co dostał smary.
Kolejna przykładowa rzecz zaobserwowana przeze mnie. ku*** striptizerka, która sie przed nami zabawiała szyjką butelki od szampana w klubie, a potem jegomość wesoły angol biorący łyka z tejże butelki. Dla nich hehe zabawa i śmieszna historia do opowiedzenia. Dla mnie prędzej żenada i niesmak.
Pisze o mojej perspektywie. Dla mnie ich zabawa i picie nie są żadną atrakcją i mi nie imponują. Nie sprowadzajcie też nas do tych sztywnych napinających sie smutasów. Może u Was tak jest. W moim otoczeniu jakoś tego nie widze i na kadrze jak jesteśmy jest dobrze i dzieje sie wszystko. Ale mimo picia i awantur można trzymać fason, fason, którego angolom brak.
A czy ktos kto ma odmienne zdanie niz ty na temat Angoli w tej dyskusji kazal im sie zmienac? Zrozum ze cale sedno w tym jest takie ze nie kazdemu ich styl zachowywania sie podoba tak jak tobie, bo wcale nie trzeba robic obory po wypiciu wodki zeby sie dobrze bawic i miec co opowiadac i wbrew temu co piszesz nie pozowac na sztywniaka.Pazdzierz pisze: 04.07.2018, 20:27Mnie tez to średnio bawi, te akcje z kutasami. Jednak angole jeżdżą, bawią sie i to ich sprawa, czy najebani z bebzonami na wierzchu paradują. Siedzę sobie w pubie w uk i nie widze jakichś żenujących postaw. Ot popili, pośpiewali i do domu. Taki maja klimat i nie beda go zmieniać, bo komuś z kibico.netowni nie pasuje.Doktor P(r)awica pisze: 04.07.2018, 18:01Ale czy ja mówie, ze mnie jarają groźne miny i koszuli? Nie mam ani jednej takie ceraty. Pobawić się, poskakać, itp, ku*** zajebista sprawa. Chyba normalne.kibic871 pisze: 04.07.2018, 14:31 są też tacy których nie jarają groźne koszulki i groźne miny tylko chcą się pobawić,poskakać,pośpiewać oczywiście w asyście alko a w razie czego być gotowym dać w ryja i w ryja dostać a czy te historie są gorsze czy lepsze od ''Waszych'' to wiesz kwestia gustu.
Ale 'angolskie głupoty' do poopowiadania znajomym to nie nasza liga. Taką mamy mentalność, takie mamy zasady.
Prosty przykład. Nasze kontakty z West Hamem upadły dość szybko. Dlaczego? Bo jeden z ich wesołych nie napinających sie kolegów wjechał bez badej do przedziału 'napinających sie z groźnymi minami Polaków'. Niestety dla niego nasze zasady nie akceptują kręcenia kutasem przed kolegami za co dostał smary.
Kolejna przykładowa rzecz zaobserwowana przeze mnie. ku*** striptizerka, która sie przed nami zabawiała szyjką butelki od szampana w klubie, a potem jegomość wesoły angol biorący łyka z tejże butelki. Dla nich hehe zabawa i śmieszna historia do opowiedzenia. Dla mnie prędzej żenada i niesmak.
Pisze o mojej perspektywie. Dla mnie ich zabawa i picie nie są żadną atrakcją i mi nie imponują. Nie sprowadzajcie też nas do tych sztywnych napinających sie smutasów. Może u Was tak jest. W moim otoczeniu jakoś tego nie widze i na kadrze jak jesteśmy jest dobrze i dzieje sie wszystko. Ale mimo picia i awantur można trzymać fason, fason, którego angolom brak.
Co najwyżej Olimpia Elbląg z Legia w Madrycie albo Lech po ostatnim meczu z Legia w Poznaniu to te z tych ostatnich. Przykładów masa. Nie tylko d*** się u nas wystawia. Nie płacz że Cię zgasilem na starcie. Ach ci najebani polacy, w sumie u nas i na trzeźwo się da. Bez napinki.picooligans pisze: 04.07.2018, 22:25 nasza scena to niby z czego czerpała, 90% przyśpiewek pod zachodnie melodie, u nas nikt dup nie wystawia ach ci najebani angole...
Akurat wojaże Lecha i Legii najmniej mnie interesują, także ziomus nie p****** :)ratujmy trzmiele pisze: 04.07.2018, 22:22 A ty co, bedxiesz opowiadał jak to w 30stopniowym upale napinales kark w kominiarce?? Tylko kto to będzie chciał słychać??
Z wypiekami na paździerzowej buzi wysłuchujesz relacji Lecha z Sarajewa,czy Legii z Neapolu,a p********* za przeproszeniem,że aż niesmak budzisz.
Taki maja klimat i nie beda go zmieniać, bo komuś z kibico.netowni nie pasuje
Kolejna bezedura - niby kto tu chce im zmieniać klimat?
Niby patologia a tolerowana na sektorach. I dziwne, ze inne patologiczne zachowania sa powodem do dumy. Jak u nas to dobrze, jak w Anglii to juz zle.Suczysko pisze: 05.07.2018, 09:37 a widzisz różnice w pokazaniu d*** do sektora gości, a rozebraniem się i lataniem tak? u nas to się nazywa patologia, a tam zabawa. Wytłumaczone?
Chyba wszystko wyjaśniłeśFlorianT pisze: 05.07.2018, 15:33 Kiedys moze i siali terror, bili sie... Teraz to banda pajacy i nie trafia do mnie, ze ich topowe przechuje maja bany i dlatego jest jak jest. Realny swiat angielski to nie green street hooligans, a zwykle pozerstwo i wymachiwanie lapami na odleglosc. Szybki plaski leczy i weryfikuje angielskie checi do bitki. Kto mial do czynienia z dzisiejszymi angolami ten wie, ze gro z nich to pyskate jednostrzalowce i pierdolenie jakichs pazdierzy nie zmieni tej brutalnej prawdy. Bieganie z kutasami na wierzchu to raczej ich mentalnosc. Nie bez powodu juz w XIX w wielu krajach Anglia kojarzyla sie z krajem rudych pedalow.
Mi się wydaje, że Anglia w XIX wieku kojarzyła się przede wszystkim z najpotężniejszym imperium na kuli ziemskiej. Co do reszty to racja w 100%FlorianT pisze: 05.07.2018, 15:33 Kiedys moze i siali terror, bili sie... Teraz to banda pajacy i nie trafia do mnie, ze ich topowe przechuje maja bany i dlatego jest jak jest. Realny swiat angielski to nie green street hooligans, a zwykle pozerstwo i wymachiwanie lapami na odleglosc. Szybki plaski leczy i weryfikuje angielskie checi do bitki. Kto mial do czynienia z dzisiejszymi angolami ten wie, ze gro z nich to pyskate jednostrzalowce i pierdolenie jakichs pazdierzy nie zmieni tej brutalnej prawdy. Bieganie z kutasami na wierzchu to raczej ich mentalnosc. Nie bez powodu juz w XIX w wielu krajach Anglia kojarzyla sie z krajem rudych pedalow.
Generalnie u nas też tak zaczyna wyglądać i nie ma co pierdolić że nie... e-chuliganka, pierdolenie że "zebraliśmy się a ktoś nie odebrał" albo "zawróceni przez tych co zawsze".. tyle że tam mają wyjebane na ubiór i biegaja w hawajskich koszulach lub flaneli albo bez a u Nas jak ktoś myśli że ma czarną koszulę, lub logo "pittbullka" albo inne extrimy-hobby to jest hools i nie podskoczysz...FlorianT pisze: 05.07.2018, 15:33 Kiedys moze i siali terror, bili sie... Teraz to banda pajacy i nie trafia do mnie, ze ich topowe przechuje maja bany i dlatego jest jak jest. Realny swiat angielski to nie green street hooligans, a zwykle pozerstwo i wymachiwanie lapami na odleglosc. Szybki plaski leczy i weryfikuje angielskie checi do bitki. Kto mial do czynienia z dzisiejszymi angolami ten wie, ze gro z nich to pyskate jednostrzalowce i pierdolenie jakichs pazdierzy nie zmieni tej brutalnej prawdy. Bieganie z kutasami na wierzchu to raczej ich mentalnosc. Nie bez powodu juz w XIX w wielu krajach Anglia kojarzyla sie z krajem rudych pedalow.
.JaśniePan pisze: 05.07.2018, 18:48Generalnie u nas też tak zaczyna wyglądać i nie ma co pierdolić że nie... e-chuliganka, pierdolenie że "zebraliśmy się a ktoś nie odebrał" albo "zawróceni przez tych co zawsze".. tyle że tam mają wyjebane na ubiór i biegaja w hawajskich koszulach lub flaneli albo bez a u Nas jak ktoś myśli że ma czarną koszulę, lub logo "pittbullka" albo inne extrimy-hobby to jest hools i nie podskoczysz...FlorianT pisze: 05.07.2018, 15:33 Kiedys moze i siali terror, bili sie... Teraz to banda pajacy i nie trafia do mnie, ze ich topowe przechuje maja bany i dlatego jest jak jest. Realny swiat angielski to nie green street hooligans, a zwykle pozerstwo i wymachiwanie lapami na odleglosc. Szybki plaski leczy i weryfikuje angielskie checi do bitki. Kto mial do czynienia z dzisiejszymi angolami ten wie, ze gro z nich to pyskate jednostrzalowce i pierdolenie jakichs pazdierzy nie zmieni tej brutalnej prawdy. Bieganie z kutasami na wierzchu to raczej ich mentalnosc. Nie bez powodu juz w XIX w wielu krajach Anglia kojarzyla sie z krajem rudych pedalow.
Że c**** wiesz to się wypowiesz.
Równie dobrze możesz iść pod szkołę baletu. Szanse że dostaniesz bęcki w twoim przypadku są podobne."Capoeira jest Afro-Brazylijską sztuką, która łączy elementy walki, tańca, akrobatyki, muzyki i śpiewu. Jest to folklorystyczna gra, w czasie której dwóch graczy Capoeira, tańczy-walczy w środku koła utworzonego zarówno przez uczestników tej gry jak i zwykłych widzów. Ich ruchy wyznaczane są przez rytm tradycyjnej muzyki oraz śpiewane piosenki. W pierwszej kolejności widzom ukazuje się koło utworzone z klaszczących ludzi, śpiewających tradycyjne, portugalskie piosenki "wołania i odzewu". W środku koła "capoeiristas" poruszają się w sposób przypominający rywalizację. Większość ruchów jest improwizowanych a całość zazwyczaj opowiada historię opowiadaną w trakcie śpiewania piosenki. Capoeira jest sposobem na poznanie nowej kultury, języka oraz filozofii życia. Pomaga rozwijać się fizycznie, poprawia samopoczucie psychiczne a także uczy tolerancji i szacunku dla drugiego człowieka. Capoeira jest wspaniala forma spedzania wolnego czasu, poprawienia kondycji fizycznej oraz zdrowia a po krotkim czasie staje sie stylem zycia"
Ojciec dyrektor pisze: 06.07.2018, 21:40 Dokładnie,Eddy Gordo to był kocur.Często nim grałem także nie pisz mi Seth Grecko czym jest Capoeira.
Straszne....Tyfus88 pisze: 07.07.2018, 11:27 Nawet w oczach przydupasów PZPN-u wypadliśmy słabo: http://weszlo.com/2018/07/07/wielki-ran ... najlepiej/