Re: Patriotyzm u kibiców na Górnym Śląsku
: 21.09.2019, 13:05
Jebnij się w ten pusty łeb.
Serwis Prawdziwego Kibica
https://www.kibice.net/forum/
cos Ci sie popierdoliło Slunzaku , raz ze jak ktos zauwazył Tczew to nie Kaszuby , dwa - u Niemca to spora czesc Polski robi (powod prosty - lepiej płaca ) poza tym jedni zlizuja smietane szwabom inni angolom inni Szwedom albo innym Norwegom tak to wygladaNa_lajcie pisze: 20.09.2019, 07:25 Cóż, a powiedzcie mi jak to jest z kaszubami, którzy wręcz uwielbiają niemców ?
Od jakiegoś czasu jeżdżę do Tczewa i okolic. I tylko słysze, ten u niemca robi, tamten u niemca robi. Niemcy to nemcy tamto, jacy to oni sa super i cacy cacy. Gdyby mogli to by szwabom z jajec śmietanę zlizywali.
Proszę Was, odpuśćcie sobie Górny Śląsk i nasze sprawy, skoro tego nie rozumiecie.
W Zabrzu co piąty to Ślązok ,pracuje tam 15 lat więc wiem co mówie.cwaniaKKK pisze: 22.09.2019, 17:26 Byłem w wojsku z kumatym gościem z Górnika i mówił, że 67 % to Polacy, 24 Ślązacy a reszta to mniejszość niemiecka. Tyle, że było to ponad 10 lat temu.
To jest podtrzymywanie tradycji rodzinnych, myślałeś o zmianie płci? Bo nawijasz jak baby na targu.Fizmatenty pisze: 22.09.2019, 19:26 A w jaki sposób ktokolwiek zdaje sobie sprawę, że jest Ślonzokiem, czy taki wniosek pojawia się nagle jak grom z jasnego nieba a może jest powolnym procesem, w którym ta myśl dojrzewa u danego delikwenta. Czy jak juz ktoś raz stwierdzi, że jest Ślonzokiem, to czy istnieje mozliwość, że za jakiś czas jednak mu się odmieni i dojdzie do wniosku,że w rzeczywistości jest Polakiem albo odwrotnie.
A być może o Ślonskości decydują pewne specyficzne predyspozycje fizyczne? Słyszałem,że chłop Ślonski jest w d**** szeroki a w barach wąski. Prosze o rzeczowe odniesienie się do zagadnienia.
Nic bardziej głupszego nie mogłeś wymyślić, zabłysnąłeś tera jak prowdziwy Ślonzok.C6chzR pisze: 22.09.2019, 21:11
To jest podtrzymywanie tradycji rodzinnych, myślałeś o zmianie płci? Bo nawijasz jak baby na targu.
Znaczy masz dylemat co masz wybrać tak? Bo nie widzę innego powodu, że zadałeś poprzednie pytanie.Fizmatenty pisze: 22.09.2019, 21:34Nic bardziej głupszego nie mogłeś wymyślić, zabłysnąłeś tera jak prowdziwy Ślonzok.C6chzR pisze: 22.09.2019, 21:11
To jest podtrzymywanie tradycji rodzinnych, myślałeś o zmianie płci? Bo nawijasz jak baby na targu.
Jestes mało bystry, bo nie zrozumiałeś clue sprawy z resztą tego sie po tobie spodziewałem. Chodzi głównie o to, jak załóżmy matka je Ślonzok z dziada pradziada a ojciec je pieroński gorol albo innym hanys. i co je wtedy ja??
Może i nie Kaszubi...nie moje rejony. Ale fascynacja i tęsknota za niemcem tam jest olbrzymia. Owszem, pracuję w reichu, ale niejednokrotnie oznajmiali że bardzo by chcieli żeby tu były niemcy.wurda1ak pisze: 21.09.2019, 22:55cos Ci sie popierdoliło Slunzaku , raz ze jak ktos zauwazył Tczew to nie Kaszuby , dwa - u Niemca to spora czesc Polski robi (powod prosty - lepiej płaca ) poza tym jedni zlizuja smietane szwabom inni angolom inni Szwedom albo innym Norwegom tak to wygladaNa_lajcie pisze: 20.09.2019, 07:25 Cóż, a powiedzcie mi jak to jest z kaszubami, którzy wręcz uwielbiają niemców ?
Od jakiegoś czasu jeżdżę do Tczewa i okolic. I tylko słysze, ten u niemca robi, tamten u niemca robi. Niemcy to nemcy tamto, jacy to oni sa super i cacy cacy. Gdyby mogli to by szwabom z jajec śmietanę zlizywali.
Proszę Was, odpuśćcie sobie Górny Śląsk i nasze sprawy, skoro tego nie rozumiecie.
po trzecie - jedyne miejsce w tych rejonach gdzie Niemcow uwielbiaja to zjebana miescina na poludnie od Sopotu ... ale tam taki specyficzny klimat ;)
Jedyna tęsknota jak jest olbrzymia, to twoich oczu za rozumem. Nie poruszaj spraw, o których nie masz zielonego pojęcia i te które cię ewidentnie przerastają.Na_lajcie pisze: 23.09.2019, 09:10
Może i nie Kaszubi...nie moje rejony. Ale fascynacja i tęsknota za niemcem tam jest olbrzymia. Owszem, pracuję w reichu, ale niejednokrotnie oznajmiali że bardzo by chcieli żeby tu były niemcy.
Może tylko ja mam takiego pecha i trafiam na ludzi z takim przekonaniem...byc może to faktycznie jednostki, ale nazbyt często się to zdarza.
Coś Ci się ewidentnie popierdoliło, i to grubo. Pokaż chociaż mój jeden post, w którym kiedykolwiek kogoś kropkowałem :)Fizmatenty pisze: 23.09.2019, 10:55Jedyna tęsknota jak jest olbrzymia, to twoich oczu za rozumem. Nie poruszaj spraw, o których nie masz zielonego pojęcia i te które cię ewidentnie przerastają.Na_lajcie pisze: 23.09.2019, 09:10
Może i nie Kaszubi...nie moje rejony. Ale fascynacja i tęsknota za niemcem tam jest olbrzymia. Owszem, pracuję w reichu, ale niejednokrotnie oznajmiali że bardzo by chcieli żeby tu były niemcy.
Może tylko ja mam takiego pecha i trafiam na ludzi z takim przekonaniem...byc może to faktycznie jednostki, ale nazbyt często się to zdarza.
Poprzestań na kropkowaniu kibiców w sektorze dla przyjezdnych. W tym się realizowałeś i poza to się nie wychylaj.
fajnie to znów zobaczyć. :)
w kwestii sztamy z rts ... zydzi kwalifikuja sie jako gorole czy to jakas inna kategoria ?
Vyborne :)walka__o_przetrwanie pisze: 29.09.2019, 18:01 Orkiestra koscielna na Gornym Slasku:
- trumpen fertig?
- ja, fertig.
- puzonen fertig?
- jahwol!
- zymbalisten fertig?
- naturlich, fertig
- also... ein, zwei, drei...
- Boże, coś Polske...
widac, ze totalnie nie zrozumiales tej anegdotki...SN1918 pisze: 29.09.2019, 20:44Czyli Śląsk to Niemcy. Górnik, Ruch czy GKS to jeden temat.walka__o_przetrwanie pisze: 29.09.2019, 18:01 Orkiestra koscielna na Gornym Slasku:
- trumpen fertig?
- ja, fertig.
- puzonen fertig?
- jahwol!
- zymbalisten fertig?
- naturlich, fertig
- also... ein, zwei, drei...
- Boże, coś Polske...
Pierwsze pytanie ile masz lat? Człowieku jak się narzeka to na to, że w Polsce jest źle rozumiesz ludzie narzekają na system, polityków , służbę zdrowia, ceny w sklepach i można tak wymieniać, mało kto narzeka na Polskę jako ojczyznę. I pokaż mi kto nie narzeka na polityków i resztę rzeczy które wymieniłem. Jakby kraj był dobrze zarządzany to nikt by nie marudził, pokaz mi kto by nie chciał, żeby w Polsce się żyło jak w Niemczech przed wypuszczeniem tam dzikusów? Uprzedając Twoje pytanie tak jestem Polakiem nie, nie lubię Niemców.SN1918 pisze: 30.09.2019, 19:13 Rozumiem, rozumiem. Mieszanka jest na Śląsku wśród ludności. Tylko w necie jak patrzę co wypisują fani śląskich drużyn to od razu mnie to odrzuca. Wszędzie ten antypolski wątek - jaka to Polska, Warszawa oraz gorole są do niczego i "Deutschland uber alles". I nie ma tu różnicy - i to na stronach Górnika, GKS-u czy Ruchu cały czas antypolska, a na dodatek w niemałych ilościach.
Kiedy Polskie elity i inteligencja były masowo mordowane, Anglia i Francja (państwa które de facto nas do tej wojny wepchnęły) łaskawie wypowiedziały wojne Niemcom. No ku*** faktycznie, szczyt dyplomatycznego kunsztu.jestesmywaszastolica pisze: 29.09.2019, 12:19 2.Nie wiem też o jakiej klęsce dyplomacji przez II Wojną Światową mówisz. Tak patrząc szerzej to sukcesem tej dyplomacji było to, że była ona światowa. W przeciwnym razie mocarstwa sojusznicze nie wypowiedziałyby wojny Niemcom 3 września i Polska podzieliłaby los Czechosłowacji z 1938 roku. Ogólnie przypierdalanie się do tego co ktoś powinien zrobić ileś lat temu jest może modne, ale zarazem głupie (tak jak bym miał dzisiaj pisać jakie mecze powinieneś wczoraj obstawić u buka żeby wygrać)
Właśnie dlatego bardziej mnie ciągnie do porzucenia posługiwania się stwierdzeniem, że jestem polakiem. Nikt mi nie będzie mówił, kim się mam czuć. W moim sercu istnieje i to będę pielęgnował do swojej śmierci, na przekór propagandystom z innych rejonów PL. Zajmijcie się sobą, bo co chwilę wyciągacie ten temat i boli was on niemiłosiernie, że ktoś może myśleć i czuć inaczej niż ludzie którzy żyją kilkaset kilometrów dalej i nie mają ze sobą styczności. Nie każdy jest taki sam, a usilnie próbujecie wmówić, że wszyscy powinni się dostosować do waszego myślenia. Chore.jestesmywaszastolica pisze: 29.09.2019, 12:19 p********* głupoty odniosę się do tego w punktach bo tak będzie łatwiej.
1.Tożsamość narodowa to nie jest coś co odebrały nam zabory, bo samo pojęcie nacjonalizmu to intelektualnie okres późnego oświecenia (ale to i tak praktycznie ograniczało się do Niemiec, po rewolucji francuskiej również do próby ukształtowania współczesnego narodu francuskiego), a w szerszym znaczeniu społecznym romantyzm.
Nie wiem co miały nam zabrać zabory, bo dajmy na to w przypadku Niemiec realnym prekursorem odrzucenia regionalizmów (takich jak śląskość) w imię jakiejś nacji był okres podporządkowania sobie księstw niemieckich przez Napoleona.
Traktowanie polskiej tożsamości narodowej jako romantyczny zryw jest jakąś kompletną aberracją - bo można przeciwko temu wystawiać pozytywizm, pracę u podstaw (czyli model Wielkopolski), czy też ujęcie bardziej etnograficzne w wykonaniu wspominanych przez Ciebie Ślązaków, czy tam Kaszubów. Zresztą wystarczy zwrócić uwagę na realnie małe poparcie powstania styczniowego w społeczeństwie, żeby zobaczyć, że już wtedy były różne koncepcje wybicia się na niepodległość
Nie ma sensu żebym tu więcej na ten temat pisał bo i tak zaraz znajdzie się tu jakiś as z iq 90 który na podstawie swoich doświadczeń napisze mi coś w stylu ojca wchodzącego do wanny.
2.Nie wiem też o jakiej klęsce dyplomacji przez II Wojną Światową mówisz. Tak patrząc szerzej to sukcesem tej dyplomacji było to, że była ona światowa. W przeciwnym razie mocarstwa sojusznicze nie wypowiedziałyby wojny Niemcom 3 września i Polska podzieliłaby los Czechosłowacji z 1938 roku. Ogólnie przypierdalanie się do tego co ktoś powinien zrobić ileś lat temu jest może modne, ale zarazem głupie (tak jak bym miał dzisiaj pisać jakie mecze powinieneś wczoraj obstawić u buka żeby wygrać)
3.Faktycznie pisząc "warszafka" dajesz wyraz swojemu patriotyzmowi to raz. Tylko jeżeli idzie o "zafascynowanie zachodnimi liberalnymi postępowymi wartościami" to może Cię zaskoczę, ale poparcie dla takich wartości jest największe właśnie w tych dzielnicach gdzie jest największy napływ. Także to nie warszawiacy odrzucają najprędzej te wartości, tylko szeroko rozumiana prowincja.
Zresztą nie jest to nic dziwnego, bo jest to proces opisany socjologicznie i mający taki sam wymiar zarówno w Berlinie, Londynie, czy tam Nowym Yorku. Nie wspominając już o Waszyngtonie w którym Donald Trump dostał całe 4 procenty głosów.
4.Temat Śląska jest tak naprawdę bardzo prosty. Realnie to etnos tych ziem nie różnił się specjalnie od ziemi łowickiej, czy tam Kurpiów. Kultura historycznie śląska to nie familoki, tylko chociażby Śląsk Cieszyński z Koniakowem i Istebną. Ogólnie to przed rewolucją przemysłową i procesem industrializacji Śląsk (Górny, bo Dolny był praktycznie w całości już pod koniec XVIII wieku zgermanizowany) nie był może jakimś zaściankiem cywilizacyjnym, ale była to ziemia raczej rolnicza, z dużą ilością lasów (coś w stylu Podlasia). Zresztą najlepszym na to przykładem (który dodatkowo mocno wpłynął na stosunki narodowościowe na Śląsku) była kolonizacja fryderycjańska
Dopiero początek wydobycia węgla na skalę przemysłową, czyli tak w okolicach 1850roku spowodował wielki napływ ludności obcej na Śląsk, czyli mniej więcej pół na pół Niemców i Polaków. Najlepszym wymiarem tego jest porównanie liczby ludności w miastach będących bastionami "mniejszości śląskiej". Rybnik w 1830 roku - 1844mieszkańców , dziś 140.000 mieszkańców, inne też można tak bez problemu wymieniać.
Po prostu w połowie XIX wieku Śląsk został skolonizowany przez napływ zewnętrzny. I faktycznie na tym tle ukształtowała się własna kultura, folklor, czy też kuchnia. Ale także etos ciężkiej pracy (dlatego Śląsk nie dawał się komunie), poczucie wspólnoty zawodowej stanu górniczego (czy silna rola związków zawodowych), czyli także pewne przymioty charakterologiczne cechujące daną wspólnotę. Realnie do 1939 roku był to mix wpływów polskich, niemieckich i tradycyjnych śląskich (z tymże te historycznie były związane z kulturą polską, z której się wywodziły - chociaż tutaj właściwie powinno się napisać, że tradycyjna kultura polska składa się etnografizmów śląskiego, małopolskiego, wielkopolskiego, kresowego, mazowieckiego itepe itede)
Tylko, że to wszystko nie powoduje tego, że istnieje coś takiego jak Naród Śląski, bo na takiej samej zasadzie można mówić o narodzie jako każdej wspólnocie lokalnej (Warszawa też posiada gwarę, folklor, kulturę, tradycję i kuchnie w postaci kebaba:)
Tak po prawdzie to te osoby które dziś określają się narodem śląskim to element najczęściej obcy czego najlepszym przykładem jest gorzelik i najbardziej wkurwieni mają być prawo wspomniani prze zemnie Ślązacy ze Śląska Cieszyńskiego (w którym nota bene jest najmniej autonomistów). Tutaj podobny przykład mamy ze Żmudzinami na Litwie i reformą języka litewskiego z 1919roku, zapewne dobrze znaną wszystkim ślunskim separatystom:)
SN1918 pisze: 30.09.2019, 15:34 To jednak rzeczywiście prawdziwym polskim klubem na Śląsku został GKS Jastrzębie czy Podbeskidzie :D