serce miasta pisze: 18.09.2024, 08:35
Przedstaw zatem historie swojego klubu.Mnie osobiscie napawa duma ze
z malego osiedlowego klubu,majacego wielkiego brata u boku na tamte czasy pupilka komunistycznej wladzy Widzew stal sie jednym z najlepszych pilkarskich klubow w Polsce z kibicami rozsianymi po calym kraju
https://www.youtube.com/watch?v=46X3c1I ... dG9yaWE%3D
Aż mnie za serce chwycił ten martyrologiczny ton, tylko czy w tej bajce były smoki? Zaraz się okaże, że Widzewek był forpocztą opozycji wobec systemu komunistycznego! Turlam się ze śmiechu! :D
Przecież wy wszystko, co macie, kim jesteście, zawdzięczacie komunistom! :)
Historia wyglądała tak, że ŁDZ, wtedy drugie miasto pod względem ludności w Polsce, mocno uprzemysłowione, ale niestety w piłce była lipa i bieda, co frustrowało lokalnych ambitnych komuszków, bo poza sutym okresem 1954-57, gdzie ŁKS zdobył mistrza, puchar i zajął 2 i 3 miejsce w lidze, był on po prostu ligowym średniakiem. Wobec chronicznej nieskuteczności sportowej starego tworu, miejscowe komuszki postanowiły postawić na kompletnie nowy twór, inaczej nowotwór, inaczej Widzew :) Wyciągnęli więc z du.py kompletnie zapomniany 3 ligowy osiedlowy klubik bez żadnych sukcesów. Miało to rozwiązanie sporo plusów, klubik ten miał słuszną nazwę mile dźwięczącą w komuszych uszkach: ROBOTNICZY TS, do tego miał siedzibę w robotniczej dzielnicy ŁDZ i co bardzo ważne, mogli go dowolnie zmieniać i lepić tak, jak im przyszła na to ochota. Na czele postawili wiernego sługę systemu komunistycznego, żydka Lutka, byłego oficera Informacji Wojskowej, śliskiego typa, który do każdego umiał się przykleić, przykleszczyć i przymilić, a który to jednocześnie wprowadził sporo nowości w zarządzaniu klubem sportowym, przez co owa nowa struktura była bardziej efektywna nie tylko nawet jak w ŁKS, ale i w Polsce. Wsparcie najwyższych czynników partyjnych w Łodzi, pieniądze załatwiane dzięki temu oraz sprawne zarządzanie jak na tamte czasy, przyniosły efekty, których się chyba sami nie spodziewali: mistrzostwa, równie boje z różnymi Manchesterami, Liverpoolami i innymi Juventusami, przysporzyło to ogromną popularność Widzewkowi w dosłownie całej Polsce. Trzeba dodać, żeby zrozumieć w pełni ten fenomen, że to były bardzo siermiężne czasy m.in. stanu wojennego, powszechnej biedy i beznadziei, więc dla wielu Widzewek był jedną z niewielu pociech i radości tego okresu.
Operacja łódzkich komuszków się więc w pełni udała, nowotwór rozlał się na całą Polską. Resztę tej historii wszyscy już znają :)
"Do Widzewa trafił w 1969 roku. Przyszedł ze Startu, spółdzielczego klubu na Bałutach. Jak twierdzą dziś historycy sportu, nie był to transfer z wyboru. Łódzcy decydenci uznali, że taki klub jak Widzew, wywodzący się z robotniczej dzielnicy powinien odgrywać wiodącą rolę w sporcie. Ludwik Sobolewski zaczął więc budować swój Wielki Widzew"
https://#.pl/jak-rodzi ... 2-15251968
"Był w stanie znaleźć też wspólny język z miejscowymi kacykami, którzy decydowali o tym, komu i ile dać. Szybko zyskał choćby przychylność Bolesława Koperskiego, wielkiego zwolennika piłki nożnej, który od 1971 roku przez 9 lat był wówczas sekretarzem PZPR w Łodzi. Miało to ogromne znaczenie również dlatego, że na pewne rzeczy w klubie przymykano oko"
https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna ... r-ze-skaza