Re: „Doping” na kadrze / sektor d15
: 17.11.2025, 21:53
Rewia mody ? Tzn? Brakuje ci sztywnego sektora "na czarno bez barw?Zolnierz Gruchaly pisze: 17.11.2025, 23:19 Zostawiając już sprawę oprawy w Warszawie to tak patrząc na dzisiejsze obrazki z Malty to cały ten zorganizowany doping na Kadrze zaczyna wyglądać trochę kuriozalnie.
Tak pół żartem pół serio to trochę wygląda jak rewia mody na grobach przy okazji Wszystkich Świętych.Nie o to w tym chodzi![]()
przede wszystkim na spędach przed meczowych tego "stowarzyszenia" pojawiają się głównie fajnopolacy i lemingi, którzy robią xxx fotek pod socjalmedia + podnieceni dziennikarze z PL jarający się tym gównem...Zolnierz Gruchaly pisze: 17.11.2025, 23:19 Zostawiając już sprawę oprawy w Warszawie to tak patrząc na dzisiejsze obrazki z Malty to cały ten zorganizowany doping na Kadrze zaczyna wyglądać trochę kuriozalnie.
Tak pół żartem pół serio to trochę wygląda jak rewia mody na grobach przy okazji Wszystkich Świętych.Nie o to w tym chodzi![]()
Po tym jaki rozpierdol zobaczyłem teraz na Hampden Park stwierdzam, że nie mamy kultury kibicowania. Oprocz sterowanego dopingu i tej samej przyśpiewki przez godzinę zero reakcji na boiskowe wydarzenia, banterku, przyśpiewek dedykowanych piłkarzom ....totalne nic. Walijczycy Yma o Hyd, Angole i Ci z Ulsteru śpiewają o niemieckich bombowcach, Rule Brittania i wiele patriotycznych pieśni, a u nas non stop Polska Biało Czerwoni i Gdybym jeszcze raz miał urodzić się.Zolnierz Gruchaly pisze: 17.11.2025, 23:19 Zostawiając już sprawę oprawy w Warszawie to tak patrząc na dzisiejsze obrazki z Malty to cały ten zorganizowany doping na Kadrze zaczyna wyglądać trochę kuriozalnie.
Tak pół żartem pół serio to trochę wygląda jak rewia mody na grobach przy okazji Wszystkich Świętych.Nie o to w tym chodzi![]()
Pisałeś to milion razy. I co? I gowno … nas to obchodzi. Idź się jarać tym na ich forum. Na pewno docenią. 10 german bombers ci się podoba? Piosenka dla dzieci z przerobionymi słowami, śmiech. Gwiazdko gwiazdko świeć też spiewali?navijaci88 pisze: 18.11.2025, 22:58Po tym jaki rozpierdol zobaczyłem teraz na Hampden Park stwierdzam, że nie mamy kultury kibicowania. Oprocz sterowanego dopingu i tej samej przyśpiewki przez godzinę zero reakcji na boiskowe wydarzenia, banterku, przyśpiewek dedykowanych piłkarzom ....totalne nic. Walijczycy Yma o Hyd, Angole i Ci z Ulsteru śpiewają o niemieckich bombowcach, Rule Brittania i wiele patriotycznych pieśni, a u nas non stop Polska Biało Czerwoni i Gdybym jeszcze raz miał urodzić się.Zolnierz Gruchaly pisze: 17.11.2025, 23:19 Zostawiając już sprawę oprawy w Warszawie to tak patrząc na dzisiejsze obrazki z Malty to cały ten zorganizowany doping na Kadrze zaczyna wyglądać trochę kuriozalnie.
Tak pół żartem pół serio to trochę wygląda jak rewia mody na grobach przy okazji Wszystkich Świętych.Nie o to w tym chodzi![]()
i co tym filmikiem chciales pokazac? Najebanych walijczykow? Czy marzy ci sie zenek martyniuk i przez twe oczy zielone? Wez juz W********** ze swoimi madrosciami z tego forumnavijaci88 pisze: 18.11.2025, 23:22 https://youtu.be/emPhXdwhQoE?si=OTJ8gKvKolMZovw6
A My dalej ... Machajmy szalikami uhuuuu
Nie chłopcze, nie zapomniałem.
W podpisie pod nickiem "j**** homopropagande" wielki prawicowiec, a tutaj proszę. Szefa nacjonalistycznej partii Walii nazywa pijakiem i porównuje z Zenkiem :) Debil to najłagodniejsze określenie jakie przychodzi mi do glowy. Przynosisz wstyd patriotomrybak007 pisze: 19.11.2025, 08:29i co tym filmikiem chciales pokazac? Najebanych walijczykow? Czy marzy ci sie zenek martyniuk i przez twe oczy zielone? Wez juz W********** ze swoimi madrosciami z tego forumnavijaci88 pisze: 18.11.2025, 23:22 https://youtu.be/emPhXdwhQoE?si=OTJ8gKvKolMZovw6
A My dalej ... Machajmy szalikami uhuuuu
Zgadzam się z wiekszoscią tego co napisałeś. Premiership to najgorsza antyreklama brytyjskiego stylu może oprócz północy Leeds, Sunderland, Newcastle, ale ocenianie sceny, bo Legia przekrzyczała Chelsea klub turystów i bogatych Angoli jest nieobiektywne ... Równie dobrze możemy ocenić mecze 3/4/5 ligi Polskiej i mecze na tych poziomach rozgrywkowych w Anglii, gdzie na sektorach gości zasiada często po 1000/2000 kibiców. Możemy też porównać imprezy jak Mistrzostwa Świata, Euro, gdzie mimo piknikowego składu wszystkie brytyjskie ekipy i Irlandia tworzą atmosferę jak na meczach ligowych. Dlaczego ? Bo system lojalnościowy sprawia, że nie ma żadnego losowania - na imprezy jeżdżą kibice, a nie zbieranina z losowania.Prawo i pięść pisze: 19.11.2025, 16:34 Brytole mają swój niepowtarzalny styl kibicowania co ma swój urok i nie znam nikogo komu by się nie podobały ich chóralne śpiewy czy cała ta otoczka. Dzień meczowy to święto, pełne puby, piwko, śpiewy. Inna kultura kibicowania.
Navijaci z tym się można zgodzić, ale jak to wygląda na meczach Premiership? Mizernie, kilka zrywów przez cały mecz i tyle. Może na niższych ligach jest inaczej, ale nie bez powodu Wyspiarze się jarają jak do nich przyjedzie Legia czy Lech. Lets all do the Poznań to jest coś co ich na tyle zajarało, że za 30 lat będą o tym opowiadać wnukom, zresztą to pojęcie zostało już wpisane na stałe w ich kibicowski słownik. Niby nic dla polskich kibiców ale już dla Brytoli coś wyjątkowego. Każdy ma swój styl. Doping na polskich stadionach jest sterowany i monotonny. Mnie też męczy słuchanie jednej i tej samej przyśpiewki jak oglądam mecz Legii czy reprezentacji Polski. Sama przyśpiewka jest ok, ale śpiewać to przez pół meczu czy nawet 70 minut tak jak ktoś obliczył ostatnio to mega przegięcie. Następna sprawa to śpiewanie tego samego czy drużyna przegrywa 0-4 czy prowadzo 3-0. Trochę spontaniczności brakuje.
Podsumowując, każdy ma swój styl i to ma jakiś tam swój urok. Ja bym tylko chciał, żeby pod środowisko kibicowskie nie podpinać tych tzw pseudo gitów i pseudo gangsterów, bo to z kibicowaniem nie ma nic wspólnego. Chuliganka to nie interesy, narkotyki, haracze, bramki, ustawki w lesie zawodowców. Jeszcze jak takie pseudo gangusy się uważają za patriotów to już w ogóle matrix. Chuliganka to jest to co się wywodzi z Anglii. Bez zawodników mma i ustawek. Ja oczywiście tego nie popieram, bo nigdy nie poprę dewastacji pubów, ulic, po prostu stwierdzam fakt, że to jest chuliganka. W Polsce nawet jak się ekipy gdzieś spotkają na trasie to i tak to nie ma większego sensu dla zwykłych chłopaków, fanatyków. No bo wylatuje na ciebie 50 zawodowców i jak normalne chłopy mają się z nimi bić?? W Anglii jest inaczej, tam na przeciwko ciebie są tacy sami goście jak ty. Dostaniesz strzała i tyle a nie bombę od chłopa typu Załęcki, Wielki Bu czy Kruszyna. Moje marzenie jest takie, żeby zawodnicy z salek mma trzymali się z dala od trybun i wtedy wróci normalność.
Ale wiesz, ze brytole tez siegają czesto po sprzet, o czym tu zdaje się wspominales, ze sie tego brzydzisz ? Brytole w pubach czesto walą czym popadnie, czy to krzeslo, stół, butelka, czy inny kufel, wszystko co mają pod ręką. Tak czy siak dla mnie to tez kwintesencja chuliganki, bo na spontanie.Prawo i pięść pisze: 19.11.2025, 16:34 Brytole mają swój niepowtarzalny styl kibicowania co ma swój urok i nie znam nikogo komu by się nie podobały ich chóralne śpiewy czy cała ta otoczka. Dzień meczowy to święto, pełne puby, piwko, śpiewy. Inna kultura kibicowania.
Navijaci z tym się można zgodzić, ale jak to wygląda na meczach Premiership? Mizernie, kilka zrywów przez cały mecz i tyle. Może na niższych ligach jest inaczej, ale nie bez powodu Wyspiarze się jarają jak do nich przyjedzie Legia czy Lech. Lets all do the Poznań to jest coś co ich na tyle zajarało, że za 30 lat będą o tym opowiadać wnukom, zresztą to pojęcie zostało już wpisane na stałe w ich kibicowski słownik. Niby nic dla polskich kibiców ale już dla Brytoli coś wyjątkowego. Każdy ma swój styl. Doping na polskich stadionach jest sterowany i monotonny. Mnie też męczy słuchanie jednej i tej samej przyśpiewki jak oglądam mecz Legii czy reprezentacji Polski. Sama przyśpiewka jest ok, ale śpiewać to przez pół meczu czy nawet 70 minut tak jak ktoś obliczył ostatnio to mega przegięcie. Następna sprawa to śpiewanie tego samego czy drużyna przegrywa 0-4 czy prowadzo 3-0. Trochę spontaniczności brakuje.
Podsumowując, każdy ma swój styl i to ma jakiś tam swój urok. Ja bym tylko chciał, żeby pod środowisko kibicowskie nie podpinać tych tzw pseudo gitów i pseudo gangsterów, bo to z kibicowaniem nie ma nic wspólnego. Chuliganka to nie interesy, narkotyki, haracze, bramki, ustawki w lesie zawodowców. Jeszcze jak takie pseudo gangusy się uważają za patriotów to już w ogóle matrix. Chuliganka to jest to co się wywodzi z Anglii. Bez zawodników mma i ustawek. Ja oczywiście tego nie popieram, bo nigdy nie poprę dewastacji pubów, ulic, po prostu stwierdzam fakt, że to jest chuliganka. W Polsce nawet jak się ekipy gdzieś spotkają na trasie to i tak to nie ma większego sensu dla zwykłych chłopaków, fanatyków. No bo wylatuje na ciebie 50 zawodowców i jak normalne chłopy mają się z nimi bić?? W Anglii jest inaczej, tam na przeciwko ciebie są tacy sami goście jak ty. Dostaniesz strzała i tyle a nie bombę od chłopa typu Załęcki, Wielki Bu czy Kruszyna. Moje marzenie jest takie, żeby zawodnicy z salek mma trzymali się z dala od trybun i wtedy wróci normalność.
Nie. Chodzi o to, żeby nie chodzić na mecze, ale mieć dobrą bandę.w miare kumaty pisze: 19.11.2025, 20:07No ale cóż, podsumowując: angielski styl jest zajebisty, wyjazdy liczne, a ekipy (?) pięknie ubrane. No bo przecież o to w tym właśnie chodzi.
Mogłoby, ale Narodowy to zbieranina turystów. Wbrew pozorom większy stadion nie oznacza lepszej atmosfery. Musiałaby powstać społeczność ludzi jak w klubach latami kibicująca reprezentacji. Można to byłoby osiągnąć wprowadzając system lojalnościowy, gdzie trzeba byłoby chodzić na mecze, żeby jeździć na duże imprezy.pepenh! pisze: 20.11.2025, 00:27 Rota? Na Narodowym? Ryknięta przez prawie 60 tyś? A^capella? W świeższej aranżacji? W obecnej rzeczywistości? No no, to mogło by zrobic robotę...
Chciałbym, ale to nierealne. W dzisiejszych czasach większość ludzi nawet nie zna słów Roty, albo sądzi, że zaczyna się od „nie będzie Niemiec pluł nam w twarz”.pepenh! pisze: 20.11.2025, 00:27 Rota? Na Narodowym? Ryknięta przez prawie 60 tyś? A^capella? W świeższej aranżacji? W obecnej rzeczywistości? No no, to mogło by zrobic robotę...
Widzę, że już wjechał Ci tryb wybierania, kto może śpiewać pieśni patriotyczne. Tak, wiem, śnieżnobiali są "lepsi" ;)Śnieżnobiały pisze: 20.11.2025, 07:40 Rotę na Narodowym gdzie połowa publiki to bananowcy z tzw. ''Warszawki" wyznawcy tęczowego i ryżego. Może jeszcze Bogurodzicę byście chcieli zaśpiewać?
Do tego czasu Putin pozamiata Ukrainę i będzie walkower.Weryfikator pisze: 20.11.2025, 15:34 W przypadku ewentualnego finału z Ukrainą gramy na Legii czy Narodowym? Dostaniemy chociaż sektor gości?
Wiem, że nie macie, ale powiedz u kogo?
Wbij sobie do głowy, że w uk nie ma czegoś takiego jak sprawy kibicowskie. Pub-mecz-pub. Jak coś się dzieje, to przez przypadek ktoś na siebie trafi - pomachają paluchami, rzuca tym co mają pod ręką, a nie daj Boże ktoś by na nich ruszył - to spierdalaja. Najtrudniejsze sprawy kibicowskie to to czy Man United kupi Gyokeresa i czy Guardiola postawi na Haalanda i ile asyst na koncie ma Sterling. Tym żyją Angole. Po prostu piłką.navijaci88 pisze: 19.11.2025, 21:16Nie. Chodzi o to, żeby nie chodzić na mecze, ale mieć dobrą bandę.w miare kumaty pisze: 19.11.2025, 20:07No ale cóż, podsumowując: angielski styl jest zajebisty, wyjazdy liczne, a ekipy (?) pięknie ubrane. No bo przecież o to w tym właśnie chodzi.
Wpis tyczył się spraw kibicowskich, a nie brytyjskiego społeczeństwa. Jako kraj i naród mają swoje problemy. Skoro tam tak źle to po co ludzie wyjeżdżali, szczególnie mowa o patoli robiącej Polakom czarny PR.
Cierpimy z tego powodu razem z tobą, jebaný lewusie.Prawo i pięść pisze: 20.11.2025, 21:29 https://stolicasportu.pl/newsy/pilka-no ... litwa/3917
Mozecie być z siebie dumni. 180 tysięcy kary za mecz z Litwą no to za Holandię będzie grubo i pewnie jeszcze z pół stadionu zamkną. Brawo ''patrioci''.
Anglia to raczej niższe ligi, ew biedniejsza północ Anglii..ZIWPJB. pisze: 21.11.2025, 09:21 Idzcie w pizdu z tymi angolami. c**** nie styl. Bylem tam na meczu nuda. O wiele lepsza Szkocja i Irlandia. Irlandczycy palą mase piro robia recznie oprawy.. czesto race laduja na boisku itp. I tez sa reakcje na to co sie dzieje na boisku ale za to doping fanatyczny i glosny i spontaniczny..