Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
: 23.08.2015, 11:59
A ta slawna na cala europe grupa posterunkowych WSH z Rzymu i Szwecji miala wtedy jeszcze mlodzienczy tradzik i byla jeszcze przed mutacja :)
Serwis Prawdziwego Kibica
https://www.kibice.net/forum/
"Oto oglądam wykonane w gabinecie szefa krakowskiej milicji przez esbeka nagranie, a na nim gen. Jerzy Gruba, różowiutki na gębie, z papieroskiem w zębach, i jego ówczesny przyboczny, mjr mgr Jerzy Połubiński. Młodszym przypomnę, że gen. Gruba był szefem milicji w Katowicach w czasie, gdy dokonano masakry górników w Kopalni "Wujek". Później brał udział w mataczeniu przy sprawie zabójstwa Grzegorza Przemyka.
W czasie, kiedy zarejestrowano go na esbeckim nagraniu, pełnił funkcje szefa bezpieki i milicji w Krakowie oraz prezesa klubu sportowego GTS Wisła Kraków. Właśnie jako prezes GTS Wisła na początku stycznia 1988r. zwołał do swego gabinetu kilku ludzi, w tym przedstawicieli Urzędu Postępu Naukowego i Wdrożeń, i nakazał im założenie pierwszej w Polsce prywatnej firmy ochroniarskiej. Tak powstał Dyskam spółka z o.o. Formalnie udziały objęły w nim klub sportowy GTS Wisła Kraków oraz UPNiW. Praktycznie nowa firma od początku stała się sposobem na zasilanie pieniędzmi esbeckich kieszeni. Dawne zdarzenie, Gruba już nie żyje, po co wiec wracam do starego, esbeckiego nagrania? Powód istnieje i przewrotny jest jak nasze życie. Oto bowiem firma Dyskam (dziś w większej całości, działająca jako "Dyskam Ecotrade" funkcjonuje spokojnie i do niedawna "ochraniała nawet pomieszczenia krakowskiego oddziału IPN. I to przez 10 lat. Była bohaterką kilku skandali już na początku lat 90., kiedy wykryłem, że bezprawnie korzystała z policyjnego centrum monitoringu znajdującego się w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Krakowie. [...] Dyskam od samego początku był przystanią dla byłych esbeków i milicyjnej nomenklatury."
:) :)to niech mają odwage i powiedzą gdzie się urodzili

p. jeden z normalniejszych wpisów w tym temacie.p. pisze:nie wiem w jakim celu sie przekrzykujecie kto jest mocniejszy na mieście ,bo tego stwierdzić się nie da.Raz na wozie raz pod wozem tak jest i będzie cały czas.
A Wy ile razy byliście u nas na derbach rezerw???shanti pisze: synu w dzien meczu z Lechem 3 razy było do was dzwonione 3 razy odmówiliscie tłumaczac sie ze spotkamy sie u was a w tem sam dzień grałyscie derby na kałuży 2 druzyna a po 2 kogo pogoniles pod kasami atakujemy was wpada psiarnia z armatka my wycofka wy kontra my kontra koło pizzy i po akcji wracalismy na luzie nie gonieni przez nikogo czekamy az wy zrobicie cos podobnego
A dlaczego miałaby?A kiedy nieskazitelna Cracovia pogoni towarzysza Filipiaka ?
Już cztery posty napisałeś i dalej nie odniosłeś się do moich "kocopołów". Powielasz tylko żenujące próby udowodnienia, ze Wisła jest klubem gwardyjskim.jakdzieci pisze:Chciałbym przypomnieć wpisującym się sympatykom gts-u, że temat brzmi "ostatnie 30 lat", a wasze towarzystwo nadal jest gwardyjskie na obecną chwilę. I nie wiem czego tu nie rozumiecie? Bo takie kocopoły opowiadać, to trzeba być zdolnym agentem.
Tak jak aspirant psiak. Łap i sprawdź (do póki nie odpiszę na poprzednie wpisy), kto był patronem 90-lecia waszego towarzystwa. Więc cyrankiewicza schowaj w buty, tak samo wypominanie patronatu kolejowego, czy górniczego...
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... ieci_.htmlEkspert zaznacza, że w PRL-u kolej była nie tylko podstawowym środkiem transportu towarów i ludzi. - To była też instytucja paramilitarna, niektóre linie były utrzymywane tylko na cele wojskowe, nienadające się do innego wykorzystania.
http://www.zm.org.pl/?a=przyczyny_upadku_pkp-137Osobną kwestią są niejasne układy i interesy na kolei. Kolej była jedyną służbą mundurową PRL, która nigdy nie przeszła żadnej lustracji. A przecież musiała być silnie nasycona ludźmi służb. Strategiczna infrastruktura, zabezpieczanie transportów wojskowych, przewozy międzynarodowe umożliwiające przerzuty przez granicę oraz inwigilację przekraczających granicę. I ci ludzie na wysokich stanowiskach tam pozostali. Bo z PKP się nie odchodziło, co najwyżej zmieniało się stanowisko. Ci ludzie tam dalej funkcjonują i kręcą różne interesy.
http://www.rp.pl/artykul/1081591.html?print=tak&p=0A że nie były to tylko plany na papierze, świadczy budowa przez PKP w latach 70. XX w. prawie 400-kilometrowej szerokotorowej linii kolejowej od granicy z radziecką Ukrainą do Sławkowa w woj. śląskim. Oficjalnie miała służyć do przewozu rudy żelaza, faktycznie – do szybkiego transportu czołgów i rakiet z ZSRR jak najdalej na Zachód
Stalinowska nazwa po chuju.... Przecież ta nazwa ma jasną wymowePsiak pisze:Tak uświadomionym politycznie kibicom jak wy nie wypada używać tej nazwy. Zarzucacie nam, że w czasach PRL-u posługiwaliśmy się GTS-em a sami, ćwierć wieku po upadku komuny przywołujecie stalinowską nazwę Lecha.
Dla uświadomienia wy mieliście wtedy nazwy Ogniwo,a później Sparta ,bo ciągle o tym zapominacie.daniKSC pisze:Stalinowska nazwa po chuju.... Przecież ta nazwa ma jasną wymowePsiak pisze:Tak uświadomionym politycznie kibicom jak wy nie wypada używać tej nazwy. Zarzucacie nam, że w czasach PRL-u posługiwaliśmy się GTS-em a sami, ćwierć wieku po upadku komuny przywołujecie stalinowską nazwę Lecha.
Napisałem w uproszczeniu. Gwardie, CWKS-y, Kolejarze, Ogniwa, kojarzyły się z porządkami stalinowskim.daniKSC pisze:Stalinowska nazwa po chuju.... Przecież ta nazwa ma jasną wymowePsiak pisze:Tak uświadomionym politycznie kibicom jak wy nie wypada używać tej nazwy. Zarzucacie nam, że w czasach PRL-u posługiwaliśmy się GTS-em a sami, ćwierć wieku po upadku komuny przywołujecie stalinowską nazwę Lecha.
"Chcieliśmy odmiany, czegoś nowego" - tłumaczył decyzję Słoma. Było to również związane z delikatną polityczną odwilżą jaka zapanowała w kraju. Kluby wracały do swoich tradycyjnych nazw, zmienionych po 1949 roku za sprawą stalinowskich porządków w sporcie
Nie powstaliscie jako Cracovia, ale jako Akademicki Klub Footbalistów.daniKSC pisze:powstaliśmy jako Cracovia i jesteśmy dziś Cracovia, nazwy wielu klubów były zmieniane
zgadza się, w latach 1949-54 kombinowano z nazwą i nikt na to nie miał wpływu, ale wtedy nie istniał ruch kibicowski i nikt nie erobił flag z nazwami Ogniwo czy Sparta, natomiast flagi z GTS powstawały
jeszcze coś chcesz dodać?
macie teraz taką jedną, była z wami w Sarajewie ;))daniKSC pisze:powstaliśmy jako Cracovia i jesteśmy dziś Cracovia, nazwy wielu klubów były zmieniane
zgadza się, w latach 1949-54 kombinowano z nazwą i nikt na to nie miał wpływu, ale wtedy nie istniał ruch kibicowski i nikt nie erobił flag z nazwami Ogniwo czy Sparta, natomiast flagi z GTS powstawały
jeszcze coś chcesz dodać?
Może Cie to zdziwi ale były :)grabarz06 pisze:A były takie derby?:)nrth pisze: A Wy ile razy byliście u nas na derbach rezerw???
Quorth pisze:Oczywiście nie wykluczam, że mały odsetek prawdziwych kibiców dał się w to wciągnąć.
ooo! wszyscy wytykają jakies GTSy które były chwilowe a zapominają o klubach które zostały stworzone przez znienawidzony system, co więcej - dziś mają one kibiców i nikt problemów nie widzi, a przez lata były pupilkiem władz i komunie zawdzieczają wszystkie sukcesypijany powietrzem pisze:W takich przypadkach nie ma co się czepiać historii, zmiany nazw były narzucone, ale Wisła powstała jako Wisła i nie była klubem resortowym z założenia (chociażby przez rok założenia), co innego kluby typowo komunistyczne, stworzone przez władze, jak na przykład Górnik Zabrze
Pozwolicie że się wtrącę...to co napisałeś to prawda, tak było ale czy nie uważasz że "salut rzymski" używany teraz, w TYM kraju, (fakt że grubo ponad pół wieku po wojnie) ze względu na to kto się tak pozdrawiał przez kilka lat okupacji, nie powinien być jednak pokazywany?? dla większości ludzi w Polsce jest to gest kojarzony jednoznacznie...sprawa wraca od zawsze kiedy pamiętam i nie rozumiem do końca tych tłumaczeń o przedwojniu...nie można inaczej się pozdrawiać?? trzeba wyciągać tą łapę??Quorth pisze:Powtarzam więc, że Salut rzymski wywodzi się ze Starożytności. Dla chłopaków z Lazio kojarzy się z salutem rzymskim a tego pozdrowienia używali nie tylko polscy Narodowcy ale najwięksi Patrioci-żołnierze NSZ. Mając wiedzę na ten temat wiadomo, że Hitler salut podobnie jak zwastyke zaadaptował dla swoich potrzeb ale trudno dziś jednoznacznie kojarzyć to z Faszyzmem skoro np Swastyka to religijny symbol Starożytnego i Średniowiecznego kultu
Spinoza - za przeproszeniem pleciesz jak mały Kaziu po dwóch piwach.Spotkania historyczne organizowane przez Wislakow są dość wybiórcze jeśli chodzi o tematykę. Jeśli miałbym określić prezentowaną tam formę popularyzacji historii, to użyłbym rozróżnienia zaproponowanego przez Nietzschego i określił to jako historię monumentalna, służącą propagowaniu określonych, wybranych ze względu na własne preferencje polityczne i ideologiczne, tematów. Nie sądzę aby Wislackim Patriotom chodziło o popularyzowanie historii po prostu, raczej zależy im na tym aby promować konkretne wydarzenia, wyselekcjonowane ze względu na własne potrzeby. Gdyby było inaczej to na którymś ze spotkań mielibyśmy np. wykład o gender studies lub sfragistyce czy na temat zagadnień z zakresu geografii historycznej. Na spotkaniach o których wspomniałeś mamy do czynienia z bardzo upolityczniona i zideologizowaną porcją informacji o przeszłości.