CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
-
kibicTurysta
CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Myślę, że warto powspominać awantury/zdarzenia itp tak gdzieś od sezonu 1999 do 2004/05, i je troche odświeżyć, wklejając relacje,opisy,fotki, w celu powspominania przy dlugich jesiennych wieczorach :)
Warto wspomnieć o takich zdarzeniach jak: walka b/b na Wolskiej Legii z Lechem, wjazd 300-osobowej załogi (Cracovia,Lech) pod kasy Wisły (2002r),Grabiszczyńska 2003,"golasów" z Apatora i innych wydarzeń z tego meczu,wjazd pod kasy TB podczas meczu Arka - Pogoń, derby Łodzi i wjazd RTSu na galere, kończąc na Ruch - ŁKS w 2004.
Sporo znalazłem tego tutaj http://www.stylkibica.net/starsze-relacje/
Warto wspomnieć o takich zdarzeniach jak: walka b/b na Wolskiej Legii z Lechem, wjazd 300-osobowej załogi (Cracovia,Lech) pod kasy Wisły (2002r),Grabiszczyńska 2003,"golasów" z Apatora i innych wydarzeń z tego meczu,wjazd pod kasy TB podczas meczu Arka - Pogoń, derby Łodzi i wjazd RTSu na galere, kończąc na Ruch - ŁKS w 2004.
Sporo znalazłem tego tutaj http://www.stylkibica.net/starsze-relacje/
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
To było później, chyba 2005.kibicTurysta pisze:* Lens - Lech Poznań (p.Intertotto - 2003)
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
*Akcja hool's Lecha na Legie (?) :
http://i56.tinypic.com/2qbvfxk.jpg
http://i53.tinypic.com/15x74ts.jpg
http://i51.tinypic.com/dg445s.jpg
http://i53.tinypic.com/2zfj0ub.jpg Nie jest to akcja kibiców Lecha na autobus ze zwykłymi kibicami L ? wiem ze 2 razy była taka akcja raz Lech odpuscił za drugim juz nie
http://i56.tinypic.com/2qbvfxk.jpg
http://i53.tinypic.com/15x74ts.jpg
http://i51.tinypic.com/dg445s.jpg
http://i53.tinypic.com/2zfj0ub.jpg Nie jest to akcja kibiców Lecha na autobus ze zwykłymi kibicami L ? wiem ze 2 razy była taka akcja raz Lech odpuscił za drugim juz nie
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Mógłby ktoś opisać, wkleić opisy akcji na meczu Radomiak Radom - Korona Kielce 2004/2005 i akcje CHYBA Górnika Zabrze w Jędrzejowie? gdzie biegają po jednym z osiedli jakoś tak lata 90'.
dzięki z góry i dobry temat.
dzięki z góry i dobry temat.
-
Nowohucianie1950
- Posty: 219
- Rejestracja: 31.05.2010, 20:28
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Pomimo, że jestem z Hutnika to muszę przyznać, że relacja Wiślaka z meczu repry Polska - Anglia '99 to coś pięknego ;) Może ma ktoś jakąś relacje z Polska - Anglia 93'
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
enion pisze:z tego co pamietam RWD swego czasu opisywał sporo starszych meczów i to byly rewelacyjne opisy, jesli ktoś to ma, niech wrzuci.
Dołączam sie do prosby.
-
Łysy Diabeł
- Posty: 61
- Rejestracja: 12.09.2009, 12:06
- Lokalizacja: Gorlice
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Glinik Gorlice - Sandecja Nowy Sącz 11 października 1997
http://galcs1.w.interia.pl/gl-sandecja/18.jpg
http://galcs1.w.interia.pl/gl-sandecja/8.jpg
http://galcs1.w.interia.pl/gl-sandecja/14.jpg
http://galcs1.w.interia.pl/gl-sandecja/9.jpg
http://galcs1.w.interia.pl/gl-sandecja/11.jpg
http://galcs1.w.interia.pl/gl-sandecja/12.jpg
http://galcs1.w.interia.pl/gl-sandecja/13.jpg
http://galcs1.w.interia.pl/gl-sandecja/20.jpg
http://galcs1.w.interia.pl/gl-sandecja/18.jpg
http://galcs1.w.interia.pl/gl-sandecja/8.jpg
http://galcs1.w.interia.pl/gl-sandecja/14.jpg
http://galcs1.w.interia.pl/gl-sandecja/9.jpg
http://galcs1.w.interia.pl/gl-sandecja/11.jpg
http://galcs1.w.interia.pl/gl-sandecja/12.jpg
http://galcs1.w.interia.pl/gl-sandecja/13.jpg
http://galcs1.w.interia.pl/gl-sandecja/20.jpg
-
Łysy Diabeł
- Posty: 61
- Rejestracja: 12.09.2009, 12:06
- Lokalizacja: Gorlice
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Glinik Gorlice - Sandecja Nowy Sącz Finał Pucharu Polski 11 Maja 2005 Środa
http://ciek.w.interia.pl/glinik-sandecj ... 005/13.jpg
http://ciek.w.interia.pl/glinik-sandecj ... 005/15.jpg
http://ciek.w.interia.pl/glinik-sandecj ... 005/16.jpg
http://ciek.w.interia.pl/glinik-sandecj ... 005/30.jpg
http://ciek.w.interia.pl/glinik-sandecj ... 005/13.jpg
http://ciek.w.interia.pl/glinik-sandecj ... 005/15.jpg
http://ciek.w.interia.pl/glinik-sandecj ... 005/16.jpg
http://ciek.w.interia.pl/glinik-sandecj ... 005/30.jpg
-
piekne lata 90-te
- Posty: 125
- Rejestracja: 20.05.2010, 21:17
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Na tym meczu lepiej bawił się Igloopol ;-) Prasa po tym meczu...Łysy Diabeł pisze:. Jeżeli chodzi o awanturę to lepiej bawiliśmy się jedynie podczas meczu Glinik-Igloopol, gdyż dębiczanie byli chętniejsi do bitki.
http://img125.exs.cx/img125/2812/178kj.jpg
http://img125.exs.cx/img125/8056/181wc.jpg
http://img125.exs.cx/img125/4370/194ay.jpg
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
przypomnialy mi sie stare czasy gdy nie bylo internetu i kupowalo sie TEMPO i czytalo wszystkie opisy meczów zeby znaleźć jakies info o zadymach ehh:)piekne lata 90-te pisze:Na tym meczu lepiej bawił się Igloopol ;-) Prasa po tym meczu...Łysy Diabeł pisze:. Jeżeli chodzi o awanturę to lepiej bawiliśmy się jedynie podczas meczu Glinik-Igloopol, gdyż dębiczanie byli chętniejsi do bitki.
http://img125.exs.cx/img125/2812/178kj.jpg
http://img125.exs.cx/img125/8056/181wc.jpg
http://img125.exs.cx/img125/4370/194ay.jpg
-
CzłowiekRenesansu
- Posty: 82
- Rejestracja: 07.03.2010, 23:12
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Cześć!
Skąd wziął się tam gość w bluzie ŁKS (przy płocie po lewej)? Glinik i ŁKS?Łysy Diabeł pisze:Glinik Gorlice - Sandecja Nowy Sącz 11 października 1997
http://galcs1.w.interia.pl/gl-sandecja/11.jpg
-
zdalekaczyzbliska
- Posty: 15
- Rejestracja: 22.05.2010, 13:49
- Lokalizacja: to tu to tam
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
mógłby ktoś wkleić relacje z pamiętnego turnieju w spodku w Katowicach?
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
to chyba raczej nie jest bluza ŁKS-u... ...i to jeszcze w sektorze Glinika...;]CzłowiekRenesansu pisze:Cześć!
Skąd wziął się tam gość w bluzie ŁKS (przy płocie po lewej)? Glinik i ŁKS?Łysy Diabeł pisze:Glinik Gorlice - Sandecja Nowy Sącz 11 października 1997
http://galcs1.w.interia.pl/gl-sandecja/11.jpg
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Ma ktoś więcej opisów RWD? Bo czyta się elegancko ;)
-
strona-praska
- Posty: 178
- Rejestracja: 31.03.2010, 21:57
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Ten opis Arki o akcji u nas Łazienkowskiej to jakiś żart :D
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
He ten dzień należał do Arki i nikt tego nie zmieni . Napisz co ci nie pasuje w tym opisie.strona-praska pisze:Ten opis Arki o akcji u nas Łazienkowskiej to jakiś żart :D
-
tera-wal_wal-tera
- Posty: 103
- Rejestracja: 02.09.2010, 18:32
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Już napisałem, tylko jakiś pętak usunął, tak więc:borys1978 pisze:He ten dzień należał do Arki i nikt tego nie zmieni . Napisz co ci nie pasuje w tym opisie.strona-praska pisze:Ten opis Arki o akcji u nas Łazienkowskiej to jakiś żart :D
- jak można wjechać z bramą skoro była ona otwarta 'na oścież'!?
-dlaczego śledź nie wspomniał że poszły z waszej strony dwie kosy, przy czym jedna niecały cm od tętnicy!?
Nikt nie mówi że akcja nie była na plus dla śledzi, z tym że (L) w tym samym czasie chciała wjechać i od strony Ł3 jak i od strony murawy tak więc ekipa była podzielona na pół, ale to już nasz problem:) Żeby nie było, akcja dla śledzi a temat ciekawy, więc nie rozmywajmy.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
CzłowiekRenesansu napisał(a):
Cześć!
Łysy Diabeł napisał(a):
Glinik Gorlice - Sandecja Nowy Sącz 11 października 1997
http://galcs1.w.interia.pl/gl-sandecja/11.jpg
Skąd wziął się tam gość w bluzie ŁKS (przy płocie po lewej)? Glinik i ŁKS?
to chyba raczej nie jest bluza ŁKS-u... ...i to jeszcze w sektorze Glinika...;]
Ten koles jest w koszulce Legii a nie ŁKS-u.... Koszulka biala z napisem CWKS LEGIA WARSZAWA...
Cześć!
Łysy Diabeł napisał(a):
Glinik Gorlice - Sandecja Nowy Sącz 11 października 1997
http://galcs1.w.interia.pl/gl-sandecja/11.jpg
Skąd wziął się tam gość w bluzie ŁKS (przy płocie po lewej)? Glinik i ŁKS?
to chyba raczej nie jest bluza ŁKS-u... ...i to jeszcze w sektorze Glinika...;]
Ten koles jest w koszulce Legii a nie ŁKS-u.... Koszulka biala z napisem CWKS LEGIA WARSZAWA...
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
jak dla mnie to ani to nie jest Łks ani Legia
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Pamiętam że gdzieś czytałem jak Arka przyjechała do W-wy na Legię mimo że nie grała z Legią. I dosyć ostro dymili. Mógłby ktoś to przybliżyć?? Lata 90 to zdaje się były i przyjechali samochodami
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Pewnie masz na mysli wydarzenia w Ursusie....
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Co do tego meczu to do tej pory nie wiem skąd wzięło sie na krytej razem z Legią kilka osób z Włocłavii, wcale sie z tym nie kryjącT2 pisze:borys1978 pisze:He ten dzień należał do Arki i nikt tego nie zmieni . Napisz co ci nie pasuje w tym opisie.strona-praska pisze:Ten opis Arki o akcji u nas Łazienkowskiej to jakiś żart :D
Przypomnę, ża był to mecz rezerw, na kótre normalnie przychodziło możę 20 osób. Tym razem z tęsknoty za starym rywalem przyszło ponad 2000 osób, ale wpuszczano wyłącznie na Krytą, a reszta stadionu, wraz z Żyletą była zamknięta. Na 20 minut przed meczem większość z tych 2 tys. nie miało ochoty wchodzic na stadion, czekjąc na gości. Rozpoczyna się mecz i wszyscy ładują się na Krytą. W około 20 minucie od strony Wisłostrady, poprzez parking na Torwarze pojawiają sie goście, którzy nabiegowo wpadają pod kasy. Z perspektywy Krytej nie widać było co się tam dzieje, ktoś ucieka, jakieś krzyki, leci jakaś raca, albo rakietnica - nie widziałem. 2 tysiące ludzi usiłuje więc opuścić Krytą, ale brama na ulicę momentalnie zostaje zamknięta i obstawiona milicją, a przy wyjściach z Krytej stoją rzędy luf shotgunów. W tym czasie milicja wpuszcza Arkę na Żyletę, która zdaje się śpiewa: jesteśmy u siebie. Skoro więc nie da rady na ulicę wszyscy wysypują się na boisko. Płot na Żylecie zagięty do środka i wysoki na parę metrów - nie do sforsowania. Arka zresztą wyganiana jest przez milicję na górę sektoru. Gospodarze próbują dostać sie na tyły Żylety poprzez rozstawiony tunel dla piłkarzy, którego stelaż nie wytrzymuje w końcu naporu pchającego się do niego tłumu i zaczyna się łamać. Po drugiej stronie wyjścia z wąskiego tunelu znów lufy i masa psów. Cofka, trochę bieganiny po boisku i po imprezie.
Odpowiadając na cytowane pytanie:
Na pewno dobry numer Arki, ale brakuje jednego szczegółu w tym opisie. Wjazd na Łazienkowską ma miejsce w ok. 20 minucie meczu. Nie wiem, ile tam było osób z Legii , ale pokażcie mi ekipę w kraju, która w 20 minucie meczu zostawia pod kasą ekipę zdolną się postawić ok. 140 osobom topowej wtedy bandy w kraju Nie ma się co spinać, czy to taktyka, czy tak im po prostu czasowo wyszło, ale po 10 latach, kiedy młodsi kibice nie mają prawa pamiętać tego czasu, niech nie idzie w Polskę farmazon, że wpadła Arka, zamiotła Legię pod kasami i zdobyła Żyletę.
Akcja dobra, banda dobra i zdeterminowana, ale umówmy się, że gdyby choćby 1/4 z Krytej dała radę się wysypać na Łazienkowską, róznie mogłoby być. Po legijnej stronie dawno nie widziane na meczach twarze, razcej nie te od klaskania w łapki i machanai szalikami. Ale nie ma co gadać, sporo szczęścia tego dnia po stronie gości, którym wyszedł numer, jakiego jeszcze nie było.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Panowie mam prosbe aby jakas kumata osoba opisala zdarzenie w Spodku z 1998 roku. Jakie ekipy tam byly i ktore graly pierwsze skrzypce w zabawie ?
-
Inż. Mamoń
- Posty: 20
- Rejestracja: 27.09.2010, 08:57
- Lokalizacja: Kraina Czarnego Złota
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Jacek Krzynówek (będzie okazja by opisać Spodek’97 i przedstawić nieznane fakty z życiorysu najlepszego obecnie piłkarza Polski, a chłopak ...był kumaty
można coś więcej na temat pana JK i jego działalności ,,sportowej''? :)
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Witam Panowie,
Zdaję sobie sprawę, że niejedna już osoba zwracała siię do Was z prośbą o pomoc jesli chodzi sprawy kibicowskie. Byli to na pewno studenci piszący prace lic. i mgr. Ja niestety też jestem studentką i nie chce pisac jakieś dupnej pracy mgr o niewiadomo czym. Chce napisac pracę mocną, prawdziwą a nie lac wodę i pisac o tym, o czym chcą usłyszec wykładowcy.
Dlatego też piszę do Was z pytaniem, czy będziecie chętni pomóc mi, i udzielicie mi rad, opinni, może pozwolicie mi się poznac i zechcecie porozmawiac ze mną personalnie? Jestem pedagogiem resocjalizacyjnym i chcę napisac o chuligańskich wyczynach kibiców sportowych, o ich życiu, zachowaniu. Będziecie chcieli mnie poznac, nie ma problemu. Będziecie chcieli przeczytac moją pracę, świetnie. Nie porównujcie mnie tylko to słabej studentki, która porwała się z motyką na słońce. Nie mam takiej jak Wy wiedzy o klubach sportowych, kibicach, itp. ale chcę tą wiedzę zdobyc. Jeśli pozwolicie z Waszą pomocą.
będę wdzięczna za wszelką pomoc
mój mail: [email protected]
Zdaję sobie sprawę, że niejedna już osoba zwracała siię do Was z prośbą o pomoc jesli chodzi sprawy kibicowskie. Byli to na pewno studenci piszący prace lic. i mgr. Ja niestety też jestem studentką i nie chce pisac jakieś dupnej pracy mgr o niewiadomo czym. Chce napisac pracę mocną, prawdziwą a nie lac wodę i pisac o tym, o czym chcą usłyszec wykładowcy.
Dlatego też piszę do Was z pytaniem, czy będziecie chętni pomóc mi, i udzielicie mi rad, opinni, może pozwolicie mi się poznac i zechcecie porozmawiac ze mną personalnie? Jestem pedagogiem resocjalizacyjnym i chcę napisac o chuligańskich wyczynach kibiców sportowych, o ich życiu, zachowaniu. Będziecie chcieli mnie poznac, nie ma problemu. Będziecie chcieli przeczytac moją pracę, świetnie. Nie porównujcie mnie tylko to słabej studentki, która porwała się z motyką na słońce. Nie mam takiej jak Wy wiedzy o klubach sportowych, kibicach, itp. ale chcę tą wiedzę zdobyc. Jeśli pozwolicie z Waszą pomocą.
będę wdzięczna za wszelką pomoc
mój mail: [email protected]
-
zemstynadejdzieczas
- Posty: 2
- Rejestracja: 15.09.2010, 15:17
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
fajnie jak by tu ktos wkleił relacje z meczu Ruch-Łks w 2004, ewentualnie jakis link na necie
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
czy to prawda ze po tym meczu a raczej zadymie, jednym z zatrzymanych po stronie Ruchu, jesli sie nie myle, okazal sie policjant?
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
wiem ze pies, ale chodzi mi o to ze ten osobnik czynnie bral udzial w zajsciach, zostal zatrzymany, i po przesluchaniu okazalo sie ze jest policjantem
-
maciek_z_kalnu
- Posty: 119
- Rejestracja: 17.01.2011, 18:31
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
2002-05-25 : Stal Stalowa Wola - Cracovia Kraków
http://stalowka.pl/foto/mecze/422_000296.jpg
http://stalowka.pl/foto/mecze/422_000297.jpg
Ma ktos relacje z tego meczu? albo inne fotki
http://stalowka.pl/foto/mecze/422_000296.jpg
http://stalowka.pl/foto/mecze/422_000297.jpg
Ma ktos relacje z tego meczu? albo inne fotki
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Odra Opole - CKS Czeladz
Więc tak… Był rok 1986 lub 1987 dokładnie nie pamiętam. Chyba na trzy kolejki przed zakończeniem rozgrywek w III lidze o awans walczyły już tylko dwie drużyny CKS i Odra Opole. Właśnie wtedy miało się odbyć w Opolu spotkanie na szczycie decydujące o awansie do 2 ligi. Przed meczem napięcie wśród kibiców było ogromne. Razem z kumplem z Czeladzi oczywiście podejmujemy jedynie słuszną decyzję – JEDZIEMY. A, że to on był z Czeladzi jego zadaniem było dowiedzieć się co i jak z wyjazdem. Dowiedział się, że pod stadionem na kilka godzin przed meczem będą podstawione autokary dla kibiców. Umawiamy się więc na czeladzkim rynku skąd z entuzjazmem maszerujemy pod stadion z flagą CKS-u w reklamówce . Tam spotyka nas jednak rozczarowanie, jak się potem okazało nie jedyne tego dnia. Pod stadionem cisza jak makiem zasiał, ani autokarów ani kibiców. Trochę kręcimy się tu i tam w poszukiwaniu ekipy wyjazdowej, w końcu pytamy jakiegoś gościa kiedy będą autokary do Opola. Ten mówi nam, że po pierwsze to nie autokary tylko autokar (JEDEN !!!), a po drugie to on już dawno pojechał . Oczywiście ta informacja nie jest w stanie odebrać nam ochoty na wyjazd do Opola. Idziemy więc na autobus do Katowic. Niestety na przystanku okazuje się, że najbliższy 61 przyjedzie za godzinę. Nie czekając długo zaczynamy więc łapać stopa. Po kilkunastu minutach lituje się nad nami kierowca „malucha”, który podwozi nas pod dworzec w Katowicach. Ruszamy pędem do poczekalni i szukamy pociągu do Opola. Jest !!! Ale niestety po szybkich obliczeniach wychodzi na to, że jadąc tym pociągiem zdążymy najwyżej na ostatnie 30 min. meczu. To nas oczywiście nie satysfakcjonuje. Idziemy więc do informacji po poradę. Znudzona, tłusta pani w okienku, pożerająca właśnie trzecie lub czwarte śniadanie poleca nam pociąg do Gliwic, skąd już ponoć bez problemów dostaniemy się do Opola. W pędzie łapiemy więc pociąg do Gliwic i jedziemy ….. Pełny luz i spokój…. aż do stacji w Zabrzu . Tam z naszego pociągu wyskakuje na peron kilkudziesięciu kibiców Górnika jadących na mecz swojej drużyny. Nic się nie dzieje, aż do momentu kiedy pociąg zaczyna powoli ruszać. Mój kumpel przytrzymuje na chwilę drzwi i wydziela „buta” w głowę najbliżej przechodzącego kibica KSG. Poczym zamyka drzwi . W tym momencie z peronu rzuca się w naszą stronę cała ekipa Górnika. Gdyby PAN maszynista (pozdrawiam serdecznie ) nie zamknął wszystkich drzwi nie pisałbym pewnie dzisiaj tej relacji. Na pożegnanie machamy kibicom KSG naszą flagą CKS-u, wprowadzając ich już w całkowity szał rozpaczy. Jak się potem miało okazać, dla niektórych kibiców Górnika nie było to ostatnie tego dnia spotkanie z kibicami CKS-u i Zagłębia .
Wysiadamy w Gliwicach. Pociąg do Opola ??? Hmm… ten sam, który jedzie z Katowic i nic więcej. Ruszamy więc na PKS. I o dziwo jest !!! I zaraz odjeżdża!!! Wsiadamy uradowani, zajmujemy miejsca obok kierowcy i dopingujemy go do szybkiej jazdy. Niestety dziadek jedzie z prędkością nie przekraczającą 40 km/h, tłumacząc to optymalnym czyli małym spalaniem. W okolicach Strzelc Opolskich nie wytrzymujemy nerwowo i prosimy go żeby nas wysadził . Stajemy na trasie i łapiemy teoretycznie „szybszego” stopa. Po kilkunastu minutach lituje się nad nami kierowca autokaru. Wsiadamy i …. nagle słyszymy pisk „ooooo !!!” Okazuje się, że w autokarze siedzi jakieś 30-40 młodych lasek . Jak się potem dowiedzieliśmy była to klasa z liceum pielęgniarskiego wracająca z wycieczki. W miłej i sympatycznej atmosferze jedziemy więc w kierunku Opola i jesteśmy niemal pewni, że spokojnie zdążymy na 2 połowę. Niestety…. Przed Opolem laski chcą siku i jeść. Więc kierowca nie lituje się już nad nami tylko nad nimi i zatrzymuje się na najbliższym parkingu. Tracimy kolejne cenne minuty, podczas których jedne panienki robią sisi, a inne żrą w barze. Po kilkunastu minutach wreszcie ruszamy, ale tym razem już wk….ni na maksa . Pan kierowca na szczęście łaskawie podwozi nas pod dworzec w Opolu. Tam już pozostaje nam tylko jedno …. taryfa. W ciągu kilku minut docieramy na stadion, który wygląda jak oblężona twierdza. Dziesiątki milicjantów, armatki wodne straż pożarna itp. Bez żadnych problemów wchodzimy jednak na bieżnię okalającą płytę boiska. Patrzymy na tablice świetlną… i co widzimy??? Jest k..wa …. 90 minuta meczu !!! 1-0 dla Odry !!! Pierwsza myśl – dymaliśmy pół dnia żeby zobaczyć jakieś 60 sekund meczu !!! Druga myśl – gdzie są nasi ??? Pytamy więc jakiegoś pana porządkowego o kibiców CKS-u. Ten mówi nam, że byli, ale tak się „darli” i „rozrabiali” , że milicja ich wyprowadziła po 1 połowie meczu. No to ekstra, k…wa jego mać myślimy sobie . Po kilku minutach dymamy więc z powrotem na dworzec. Tam przed wejściem trochę milicji i jakieś dwie stówy Odry. Bez respektu i na pewniaka wchodzimy do środka. I co widzimy??? Pod kasami stoi jakieś 20 może 30 osób w naszych barwach. Chwilę gadamy z chłopakami i udajemy się na peron w eskorcie…. JEDNEGO milicjanta. Po chwili ruszamy ze stacji Opole Główne. Na drugiej lub trzeciej stacji widzimy z okien jakieś zamieszanie na peronie. To komitet pożegnalny kibiców Odry. Ku naszemu zaskoczeniu chłopcy z Opola nie mieli niestety w rękach szampanów i kwiatów . W wagonie ktoś zdążył tylko ryknąć „podłoga !!!!” . I wszyscy leżeliśmy. W tym czasie niebiesko-czerwoni obrzucili nasz wagon gradem kamieni wielkości małych arbuzów, wybijając chyba wszystkie szyby. Na szczęście nikt nie oberwał. Skończyło się tylko lekkimi skaleczeniami odłamkami szkła. Kilka stacji dalej czekała mnie i kumpla kolejna niespodzianka. Na jakiejś pipidówce widzimy na peronie jakieś 100 chłopa biegnących stronę naszego nadjeżdżającego pociągu. No cóż, uratowaliśmy się przed kibicami Górnika, kibole Odry nie trafili nas kamieniami, ale teraz to już chyba nie damy rady . Tym bardziej, że pozostała grupka w pociągu wyrywa się do okien i wyje CKS, CKS….!!!! Po chwili ekipa z peronu wpada do pociągu…. Okazuje się k…wa , że to nasi….. Była to ekipa wywieziona ze stadionu przez opolską milicję. Ci znowu opowiadają nam, że czekając kilka godzin na nas, trafili na wysiadających z pociągu ….. kibiców Górnika Zabrze . Tamci jak szybko wysiedli, tak szybko zaczęli sp…ć do miasta. Niestety (dla nich) nie wszystkim się to udało. Dalsza droga bez niespodzianek. Uff…..
Reasumując, do Opola jechałem: tramwajem, stopem, pociągiem, PKS-em, znowu stopem i na końcu taryfą.
Ale to oczywiście jeszcze nie koniec opowieści. Ten wyjazd tak mocno odbił się na psychice mojego kumpla, że dwa tygodnie później, kiedy Odra świętowała swój awans do 2 ligi przy sztucznym oświetleniu, wybrał się SAM do Opola. Tam sklepał jednego z ich kibiców i skasował mu flagę . Tym sposobem kibic CKS-u stał się chyba prekursorem „partyzanckich” wypadów na teren wroga, których teraz jest już nie mało.
Varta Namyslow - CKS Czeladz
Wiec jak wspomnialem rok 95 wyjazd rano, po wielkich staraniach zalatwilismy autokar, pamietam stary autosan, kierowca troszke naiwny bierze od nas tylko polowe, przekonalismy go, ze druga polowe dostanie po powrocie, naiwniak Laughing dostal chyba 30% tego co mial jeszcze dostac, poszlo na prezelew. Ale wracajac do tematu, mecz o ile pamietam byl o pozycje lidera, Varta byla wtedy pierwsza my drudzy z 2 punktami straty. Mecz na szczycie, szumialo w prasie caly tydzien. Kierownik druzyny a byl nim wtedy P. Welon tak naglosnil sprawe, ze prewencje z calego Opola i Wroclawia sciagneli... Wiec wyjechalismy, kazdy juz troszke podchmielony lub z zapasami na podroz, pojazd ze wzgledu na wiek byl wolny i nic go nie bylo w stanie rozpedzic na domiar zlego jakies 40km przed Namyslowem wystrzal, opona w szczepach, piekna pogoda, dopijamy co zostalo z zapasow, kierowcy pomaga paru wolentariuszy. Niech to diabli, kolo wyciagniete, rece do pomocy, niestety kierowca nie ma ze soba lewarka Laughing Shocked . Buli wpada na znakomity pomysl, sami podniesiemy Exclamation Poniewaz mielismy juz troszke procentow w glowach pomysl zaakceptowalismy, wszyscy za podloge autokaru a czemu w cale sie teraz nie dziwie autbus ani drgna, no powiedzmy drgnal, nic wiecej. Trzeba zatrzymac jakas ciezarowke i pozyczyc lewarek, najpierw zatrzymuje sie gosc busikiem albo czyms podobnym i wyciaga lewarek do osobowki.... wspomne jeszcze, ze prawie wszyscy siedza w rowie by zatrzymal sie ktokolwiek Wink po jakims czasie zatrzymuje sie polciezarowka pozycza kierowca lewarek, ale za niski, ku....a Evil or Very Mad kierowca mial na szczescie jakis klocek drewniany, podlozyl pod lewarek i kolo poszlo, uffff. Wsiadamy z powrotem do wozu, zaczynamy sie rozkrecac, ponaglamy kierownika bo czasu coraz mniej a nasi juz Cool pewnie sie rozgrzewaja, moze z 5 kilometrow dalej ku naszemu zdziwieniu, zajezdza nam droge suka, nie powiem grzeczni Cool Pytaja czy to zorganizowana grupa itd itp i czy do Namyslowa jedziemy... Najlepsze pytanie bylo gdzie reszta autokarow... To robota Welona, naopowiadal, ze ogromna grupa kibicow z Czeladzi zawita, bylo by ciekawiej w 200 ale okolo 50 tez pieknie prezentowalism sie. Oczywiscie konwojuja nas na stadion, pod kasy, zakupujemy bilety, wchodzimy na stadion, mecz juz trwa a na stadionie jesli dobzre pamietam 12 transporterow, 3 lodowy i armatka Laughing mamy wydzielony sektor powrozami, hahaha Policja wtedy powiem szczerze, ze zachowala sie klasowo, nie wiem dlazcego ale byla po naszej stronie raz po raz wyprowadzajac miejscowych a nam pozwalajac na wiele.... do tej pory nie wiem dlaczego. mecz niezbyt ciekawy z przewaga Varty, chyba 0:0 poniewaz w tych czasach w Czeladzi byl chyba najlepszy zegar w III lidze a moze i w wlacznie z wyzszymi, przyspiewki na temat zegara byly oczywiste, wkur....li sie miejscowi niemilosiernie, nie mogli nic zrobic, psow bylo ze 3 wiecej niz nas. Po meczu wyprowadzonko ze stadionu do autokaru, widac, ze miejscowi sie szykuja szukaja miejsca do ataku, nie ma takiego miejsca wszedzie pal az szaro.... Wyjezdzamy jakas okrezna droga 500m od stadionu jest komitet pozegnalny kamieniarzy, haslo- padnij, kamienie polecialy, troszke poobijaly karoserie, do szyb nie dolecialo, uff. Policja eskortowala nas do Opola chyba, juz myslelismy, ze do Czeladzi dojada Laughing za Oplolem albo inna wioska zatrzymujemy sie zatankowac gardla, jakas karczma, piwo w grubym szkle, co starsi pamietaja, knajpy typu kuflolot:) czym dluzej tam spedzamy czasu robi sie ciekawiej, nie jestem teraz juz pewien ale chyba barmanka krecila juz na paly, szybka ewakuacja do autokaru, pewnie jakas promocja, juz pamiec szwankuje i do Czeladzi, w okolicach Bytomia kierowca zaczal sie pytac czy mamy ta druga polowe kasy, my oczywiscie, ze tak a z czapki w ktorej byla skladka, od poczatku nie cala, na postoju ubylo na jakies winka, piwka.... My twardo, dowiezie nas pan dostanie Pan kase. Podjechalismy pod klub, wysiadka z autokaru, ktos mu wysypal kase z czapki a tam jak juz wczesniej wspomnialem moze 30% tego co mial dostac, ups co robic, ciezko bylo. Troszke podymil, ktos mu powiedzial, ze na nastepny dzien ktos do firmy przyjdzie i podrzuci (nikt, nigdy tego nie zrobil) Bylismy w domu okolo 22-23 melanz do poznych godzin nocnych, tak konczy sie ten wyjazd. Nie jestem pewien ale chyba 19Zaglebiak24 byl na tym meczu to moze cos dopowiedziec. Mecz bez zadnej wielkiej przygody ale warto bylo, Dopowiem, ze niestety nie awansowalismy wtedy, jeszcze Conkordia nas wyprzedzila, moze ktos z uczestnikow tego forum byl w Knurowie, tez fajny wyjazd, niestety nie moge na ten temat nic powiedziec, wyjazd nie zaliczony, praca Evil or Very Mad wklejam jeszcze tabele z dwoch najlepszych dla mnie sezonow naszego CKS-u, czekam na powrot tamtych czasow, z lepszym finalem. Dzieki i sorki za pomylki, literowki i co tam jeszcze popadnie
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Niestety nie moge edytowac.
Tu jeszcze filmik z meczu Varta- CKS
http://ckspeter.wrzuta.pl/film/0qmNVg9ZaqE/start_cks
Tu jeszcze filmik z meczu Varta- CKS
http://ckspeter.wrzuta.pl/film/0qmNVg9ZaqE/start_cks
-
strona-praska
- Posty: 178
- Rejestracja: 31.03.2010, 21:57
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Posiada ktoś może skan z TMK opisu wszystkich meczy kadrowych za czasów Koalicja vs Triada itp. ? Po sieci krążył też kiedyś film z turnieju Koalicji w Białymstoku (miałem kiedyś na VHS ale kaseta poszła gdzieś sie j****)
-
TheWayOfLife
- Posty: 121
- Rejestracja: 18.05.2010, 20:35
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Mam te TMK przed soba,niestety nie posiadam skanera
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
To zrób zdjęciaTheWayOfLife pisze:Mam te TMK przed soba,niestety nie posiadam skanera
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Mam pytanie o mecz kadry Polska - Litwa w Brzeszczach w 93r. Pamiętam gonitwy pod stadionem, kto tam się ganiał?
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Moglby ktos opisac mecz Stomil - Legia (1:6) z 2001r ?
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Z tego wyjazdu zapamiętałem tylko, że był na zakazie i małą kamionkę pociągu w Ostródzie, rok wcześniej za to tez w Olsztynie wbiła mi sie do łba ostra pacyfikacja przez pały Stomilowców którzy próbowali cos rozkrecić na stadionie, tak sie zastanawiam czy te zdjęcia nie są przypadkiem z tamtego meczu z 2000r?dr hackenbush pisze:nie ma co opisywać,jedziemy po kolei wg zegara jak było :)IceTea pisze:Moglby ktos opisac mecz Stomil - Legia (1:6) z 2001r ?
http://i52.tinypic.com/2bsls1.jpg
http://i52.tinypic.com/258qxp2.jpg
http://i56.tinypic.com/vwy9ur.jpg
http://i52.tinypic.com/jj8itf.jpg
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
podbijamzemstynadejdzieczas pisze:fajnie jak by tu ktos wkleił relacje z meczu Ruch-Łks w 2004, ewentualnie jakis link na necie
-
maciek_z_kalnu
- Posty: 119
- Rejestracja: 17.01.2011, 18:31
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
OD 45:16 sek http://www.youtube.com/watch?v=5r7sSkc9188&feature=fvsrhooltRass pisze:podbijamzemstynadejdzieczas pisze:fajnie jak by tu ktos wkleił relacje z meczu Ruch-Łks w 2004, ewentualnie jakis link na necie


