Re: Toruń i kujawsko-pomorskie
: 29.06.2024, 10:15
a tak szczerze co teraz za znaczenie ma Zawisza? jak wygladaja ich zgody i uklady jak z Lechem i Arka bo przeciez kiedys to bylo nie do pomyslenia jak Lech kroil im flage?
Kmwtwbartas84 pisze: 29.06.2024, 10:15 a tak szczerze co teraz za znaczenie ma Zawisza? jak wygladaja ich zgody i uklady jak z Lechem i Arka bo przeciez kiedys to bylo nie do pomyslenia jak Lech kroil im flage?
To odwróćmy sprawę. Pismo ukaże się za parę dni dopiero. Co zatem byłoby prawdą, a co bają?fredperrycp pisze: 28.06.2024, 12:15 Zobaczymy co Apator powie w wywiadzie dla TMK. Czy będzie szczerze czy baje
Powiedzieli ze u nich raz można, a do 16 roku życia się nie liczy?plemplem81 pisze: 30.06.2024, 06:57To odwróćmy sprawę. Pismo ukaże się za parę dni dopiero. Co zatem byłoby prawdą, a co bają?fredperrycp pisze: 28.06.2024, 12:15 Zobaczymy co Apator powie w wywiadzie dla TMK. Czy będzie szczerze czy baje
WFCG to umierało jak stary człowiek śmiercią naturalną i GKM ich tylko dobił. W Grudziądzu nie było młodych, których ciągnęło do Widzewa. Te ich najmłodsze roczniki co kiedyś mienili się jako "Młodzi WFCG", to dziś są goście w wieku +/- 30 lat. O starszych nawet nie wspominam, chłopy po czterdziestce. Ludzie poemigrowali, pozakładali rodziny, część odpuściła sobie, bo im się po prostu już nie chciało. Ci co zostali i walczyli, byli skazani na porażkę, bo rywal był w przewadze liczebnej. Jak się pojawił sprzęt przez jakiś czas, to już w ogóle część niedobitków położyła na to lachę, bo po co sobie życie komplikować. GKM i tak urósł w siłę, bo w porównaniu do czasów 10 lat wstecz zrobili bardzo duży progres, a pomogła im w tym stabilna sytuacja na mieście (mało Widzewa, brak kosy z Olimpią) i jazda klubu w najwyższej klasie rozgrywkowej. Finalnie te 20-25 osób co zostało z Widzewem (skład dużo, dużo słabszy niż w poprzednich latach) nie dało rady GKMowi. A GFKM za to wszystko co przeżył w ostatnich latach z rąk Widzewa, to był mega zdesperowany, żeby w nich jak najmocniej uderzać.CzeskaKorona pisze: 30.06.2024, 14:00Bił sie częsciej pewnie tez niz Lech i co z tego, GKM zrobił dobra robote wygrywając rywalizacje z WFCG jednak Elana a co dopiero Zawisza to inna liga
Ok 100 osób na Lechia-Widzew w GdańskuAdi_91 pisze: 04.07.2024, 10:08 a jakie liczby miał WFCG w najlepszym okresie u siebie i na wyjazdach ?
To prawda działanie na lokalnym klubie jednak zwiększa potencjał aktywności.Soczek01 pisze: 03.07.2024, 16:04 ... Tak się kończy, kiedy w mieście są 2 rodzime kluby, a FC ma swój dopiero 230 km dalej...
Akurat w Grudziądzu to nie miało większego znaczenia. To nie lata 90te, zeby sukces mógł rodzic fanatyków w mieście oddalonym o tyle kilometrów.Karmaaa pisze: 04.07.2024, 16:12To prawda działanie na lokalnym klubie jednak zwiększa potencjał aktywności.Soczek01 pisze: 03.07.2024, 16:04 ... Tak się kończy, kiedy w mieście są 2 rodzime kluby, a FC ma swój dopiero 230 km dalej...
Ale w przypadku Widzewa to myślę że głównie wpływ np na Grudziądz miał po prostu spadek atrakcyjności czysto piłkarskiej.
Wszystkie FC powstawały w momencie kiedy byli na szczycie jeśli chodzi o sukcesy. I mieli z czego czerpać narybek bo najczęściej żeby być nawet FC chulignskim to trzeba mieć skąd brać ludzi. Po latach 90 i początku 2000 gdzie zbierali żniwa lat poprzednich, jak dopadły ich tarapaty to po prostu zaczęli odpływać ludzie. Gdyby grali w LM i walczyli o mistrza to raczej żadna Olimpia ani żużlowcy by im "krzywdy" nie zrobili.. a tak były tarapaty coraz wieksze zawirowania długi spadki itd
Gdyby taka Legia nagle wpadła na dekadę w czarną dziurę, i wyladowaliby ostatecznie w 4 lidze z której z trudem by się wydrapywali, to po czasie by się okazało ze kilka tych bardziej odległych FC tez by się wyłożyło. Tym bardziej gdyby mieli właśnie konkurencje w mieście..
U nas wyniki, skład, liga nie miały nigdy żadnego znaczenia. Grudziadz był nastawiony typowo na chuliganke.Karmaaa pisze: 04.07.2024, 16:56 Pewnie masz rację, choć nadal myślę że gdybyście mieli sukcesy to takiego zjazdu by nie było w mieście gdzie jednak tradycje kibicowania Widzewowi były duże, gdzie bliżej zawsze bylo choćby do Gdańska niż do Łodzi. ..
Miałem napisać o emigracji, ale to dotknelo pewnie wszystkich w podobnym stopniu(choć może akurat w Grudziądzu was najbardziej tak jak np w Bełchatowie ) , wiec ciężko tu jednostkowo patrzeć na poszczególne fan cluby wiedząc ilu kiboli ogólnie powyjezdzalo z kraju ze wszystkich ekip.
Historia i czasy obecne pokazują, że fancluby wojujące z lokalnymi klubami to bardzo zły pomysł, bez większej przyszłości. Wydaje mi się, że nie tylko Legia, ale i Lech, Lechia czy jeszcze parę innych ekip posiadających sporo fc nie miało takich przypadków. Była to od zawsze "specjalność Widzewa". Wzorowo to rozwiązuje Lech w Lesznie, Gnieźnie, Koninie. Przede wszystkim gdyby Olimpia Grudziądz była w "rodzinie Rtsu" mocny chuligański fanclub mógłby trwać w najlepsze. Ciężko coś budować bez oparcia w tym co na miejscu. A już budować w kontrze, w opozycji do tego co lokalne to się po prostu nie da.CzeskaKorona pisze: 05.07.2024, 02:21wydaje mi się że Legia nigdy nie miała takich fc.z mocnym wrogiem w mieście w postaci fanów lokalnych drożyn jak kiedyś Widzew np Bełchatów, Grudziądz, Częstochowa czy ChełmKarmaaa pisze: 04.07.2024, 16:12To prawda działanie na lokalnym klubie jednak zwiększa potencjał aktywności.Soczek01 pisze: 03.07.2024, 16:04 ... Tak się kończy, kiedy w mieście są 2 rodzime kluby, a FC ma swój dopiero 230 km dalej...
Ale w przypadku Widzewa to myślę że głównie wpływ np na Grudziądz miał po prostu spadek atrakcyjności czysto piłkarskiej.
Wszystkie FC powstawały w momencie kiedy byli na szczycie jeśli chodzi o sukcesy. I mieli z czego czerpać narybek bo najczęściej żeby być nawet FC chulignskim to trzeba mieć skąd brać ludzi. Po latach 90 i początku 2000 gdzie zbierali żniwa lat poprzednich, jak dopadły ich tarapaty to po prostu zaczęli odpływać ludzie. Gdyby grali w LM i walczyli o mistrza to raczej żadna Olimpia ani żużlowcy by im "krzywdy" nie zrobili.. a tak były tarapaty coraz wieksze zawirowania długi spadki itd
Gdyby taka Legia nagle wpadła na dekadę w czarną dziurę, i wyladowaliby ostatecznie w 4 lidze z której z trudem by się wydrapywali, to po czasie by się okazało ze kilka tych bardziej odległych FC tez by się wyłożyło. Tym bardziej gdyby mieli właśnie konkurencje w mieście..
Nie do końca tak jest, odległość też ma swoje znaczenie. W Bełchatowie, mimo lokalnej wojenki z miejscowym klubem, to Widzew ma się bardzo dobrze a miasto leży blisko Łodzi i innych fc. Przytoczone tu Leszno czy Gniezno, też leżą blisko Poznania i innych fc Lecha. Co innego jakby któreś z tych miast było oddalone o 250 km od Poznania.matador88 pisze: 05.07.2024, 18:07Historia i czasy obecne pokazują, że fancluby wojujące z lokalnymi klubami to bardzo zły pomysł, bez większej przyszłości. Wydaje mi się, że nie tylko Legia, ale i Lech, Lechia czy jeszcze parę innych ekip posiadających sporo fc nie miało takich przypadków. Była to od zawsze "specjalność Widzewa". Wzorowo to rozwiązuje Lech w Lesznie, Gnieźnie, Koninie. Przede wszystkim gdyby Olimpia Grudziądz była w "rodzinie Rtsu" mocny chuligański fanclub mógłby trwać w najlepsze. Ciężko coś budować bez oparcia w tym co na miejscu. A już budować w kontrze, w opozycji do tego co lokalne to się po prostu nie da.CzeskaKorona pisze: 05.07.2024, 02:21 wydaje mi się że Legia nigdy nie miała takich fc.z mocnym wrogiem w mieście w postaci fanów lokalnych drożyn jak kiedyś Widzew np Bełchatów, Grudziądz, Częstochowa czy Chełm
Tak chujowo stoimi ,a jakoś na trasie spokojnie. Ps. Dodaje się liczby ,nie kropki .Blablabla11 pisze: 06.07.2024, 20:13 Górnik to wszędzie teraz hujowo stoi a PG ma sporo młodych trenujących to se dodaj kropki. Ale to nie jest temat o GŚ ani o Zabrzu...
Aż miło to się czyta z drugiej strony :)old_rts_old pisze: 03.07.2024, 21:51 Dość dobrze to opisał poprzednik.
Ja bym jeszcze wspomniał o grupie dsf, która działała i pewnie kilka osób nadal działa na GKMie.
W najcięższych czasach dla GKMu, gdy cała stara ekipa odpuściła, zostało kilkunastu małolatów, spotykających się na 1 podwórku. Do bicia nie bylo tam praktycznie nikogo, jednak przetrwali ten ciezki rok, dwa. Wystawiali nawet śmieszny młyn 30 osób wraz z dziewczynami.
Na murach walczyli jak równy z równym, z dwiema ekipami naraz. Zdarzało się, że powstał graf Widzewa lub Olimpii i jeszcze w tej samej dobie został zniszczony.
Zapomniałem dodać, że przez ten czas ani razu się nie postawiliście, zawsze ucieczka. Nawet nie patrzyliście ilu nas jest, a czasem bylo nas tylko 5 i od razu ucieczka.teraz95 pisze: 07.07.2024, 21:32Aż miło to się czyta z drugiej strony :)old_rts_old pisze: 03.07.2024, 21:51 Dość dobrze to opisał poprzednik.
Ja bym jeszcze wspomniał o grupie dsf, która działała i pewnie kilka osób nadal działa na GKMie.
W najcięższych czasach dla GKMu, gdy cała stara ekipa odpuściła, zostało kilkunastu małolatów, spotykających się na 1 podwórku. Do bicia nie bylo tam praktycznie nikogo, jednak przetrwali ten ciezki rok, dwa. Wystawiali nawet śmieszny młyn 30 osób wraz z dziewczynami.
Na murach walczyli jak równy z równym, z dwiema ekipami naraz. Zdarzało się, że powstał graf Widzewa lub Olimpii i jeszcze w tej samej dobie został zniszczony.
Fakt podwórko miało bardzo trudny rok/dwa, w najgorszym momencie młyn 16 osób bodajże, wjazdy prawie codziennie raz chyba nawet z Olimpią wpadliście, jednego wjazdu strasznie żałuje byliście około 15 osób my to samo, jednak od Nas zawrotka...
Z perpektywy czasu naprawdę fajne czasy, bo kształtowały charakter :)
Teraz się bujają z żużlofanami z Gniezna i, pewnie przez ich zgidę, z Dyskobolią.matador88 pisze: 07.07.2024, 21:54 Ruch odpalił Apator, który poszedł w ciekawą dla siebie stronę do Chełmży i Brodnicy.
Zgadzam się - Polonia, gdyby nie OKS i GKM, by wyginęła kibicowsko. Apator sam musiał walczyć o przetrwanie.matador88 pisze: 07.07.2024, 21:54Apator przy Elanie ma dwa razy taką pozycje jak Polonia przy Zawiszy.
Apator na pewno zrobil robotę na swoich osiedlach, likwidując grupę Elany GPS działająca na Skarpie i przejmując większość Rubinkowa. Zobaczymy co dalej będzie, bo sytuacja wydaje się bardzo ciekawa w Toruniu. Elana to już nie jest ta siła co dawniej, mimo ze to oni nadal rozdaja karty w Toruniu. Obie ekipy teraz bazują w duzej mierze na młodych. Sytuacja w Toruniu powinna się ukształtować w 3 lata.matador88 pisze: 07.07.2024, 21:54 Szacunek za kulturalnie omawiany Grudziądz. Co do Torunia, ME miała na tyle mocną pozycję w Toruniu, że ta grupa skupiona przy Apatorze, dość mocno musiała się hartować. To, że Apator nie został zgnieciony i całkowicie wytępiony wynika chyba z tego, że w tych miastach w których jest w Polsce żużel jest na to moda. Są oczywiście pikole oglądacze tylko sportu, ale jest też młodzież, która potrafi się zorganizować. Ruch odpalił Apator, który poszedł w ciekawą dla siebie stronę do Chełmży i Brodnicy. Fajnie że się coś dzieje też w Polsce na północy. To jest nie do zmierzenia jakoś czy obiektywnie ocenić ciężko - uważam że Apator przy Elanie ma dwa razy taką pozycje jak Polonia przy Zawiszy i ciekawsze perspektywy . Ale to subiektywnie mówię każdy pewnie widzi inaczej.
Osiedle Rubinkowo ogólnie obecnie wygląda jak typowo Apatorowskie. Na osiedlu w dodatku co jest fenomenem w porównaniu do 10 lat wstecz widać osoby w barwach.Blablabla11 pisze: 08.07.2024, 20:13 To już chyba jakiś czas temu takie info latało.
"przejmując większość Rubinkowa" - no ku*** nie uwierze, że Apator przejął największe i najbardziej ludne blokowisko w Toruniu.
niby tak ale mimo tego wciąż Elana jest tam aktywna, na rubinkowie 1 pojawiają się nawet grafy Elany przy głównych ulicach i widać że są tam aktywni kibice, bardziej bym powiedział że poprostu do apatora dołączyło wielu ludzi, którzy kilka lat temu byli dzieciakami i zwyczajnie w ten sposób ich liczebność się zwiększyła.Kinan pisze: 08.07.2024, 22:06Osiedle Rubinkowo ogólnie obecnie wygląda jak typowo Apatorowskie. Na osiedlu w dodatku co jest fenomenem w porównaniu do 10 lat wstecz widać osoby w barwach.Blablabla11 pisze: 08.07.2024, 20:13 To już chyba jakiś czas temu takie info latało.
"przejmując większość Rubinkowa" - no ku*** nie uwierze, że Apator przejął największe i najbardziej ludne blokowisko w Toruniu.
Miałem na myśli po godzinie 20, grupy apatora które takie rzeczy robią są kilkuosobowe ;)Blablabla11 pisze: 13.07.2024, 18:48 A bydgoskie i szkodole to nie był mocny bastion Elany ? Nadal jakoś ciężko mi uwierzyć, że Elana aż tak upadła w kilka lat żeby z nikąd pojawiło się jakieś 20 chłopa z okolic UMK i chodziło po ich dzielnicy na polowanie. Tak samo te barwy na Rubinkowie - ale kto je nosi? Jakieś żużlowe janki czy faktycznie chłopaki z, lub chociaż z pogranicza klimatu, bo wiadomo, że jak ktoś ma barwy Elany w Toruniu to raczej ktoś z klimatu bo raczej mało zwykłych janków zapierdala na 3 ligę napawać się pięknem futbolu i Elana to też nigdy nie był jakiś mocno "miastowy" klub, który miał sporą rzesze zwykłych kibiców sympatyzujacych i śledzących wyniki klubu
Jakuś czas temu widziałem gościa w kurtce Apatora w sobotę ok. 13:00 w centrum Rubinowa, tzn robił zakupy w tym markecie koło Manhattanu. Kiedyś to była Billa, teraz nie wiem.Blablabla11 pisze: 13.07.2024, 18:48 Tak samo te barwy na Rubinkowie - ale kto je nosi? Jakieś żużlowe janki czy faktycznie chłopaki z, lub chociaż z pogranicza klimatu
ee, padłeś trochę ofiarą toruńskiego marketingu ;). Fakt jest taki, że Apator to był wytępiony od upadku SNA (skazani na apator), czyli z dobre 10 lat temu, czyli na długo zanim "powstała" ME, założona już przez młodzież, która zasadniczo nie zbierała doświadczenia w walkach miejskich tylko raczej na siłowniach i salkach mma. W tym czasie jak oni dorastali to Apator na mieście przedstawiał już szczątkową siłę i to była raczej partyzantka zbieraniny kilkunastu młodych z ohio, rotek, czernikowa, jakubskiego, ogólnie porozsiewani bez konkretnych bastionów i swoich dzielnic (oprócz ohio i rotek, ale to pojedyncze zabudowania). I faktycznie ME przez dosłownie chwile miała swoje 5 minut bo zebrało się kilkunastu (w porywach do 30) mocnego chłopa, którzy coś potrenowali, polatali na solarium, zrobili sobie dziary, tylko, że był jeden problem... oni w 10 nie mieli tyle meczów i wyjazdów co jeden stary grubas z gtw i to dość szybko zostało obnażone - nie mieli korzeni na Elanie, to był tylko tymczasowy lans i błysk, moda. Właśnie dlatego Grubasy nie mieli problemy żeby i przecież wejść wpuszczeni na zakazie na trybunę Zawiszy bo to zupełnie inne historia niż te dzieciaki z ME dla których w więkoszości Elana to była 2-3 letnia chwilowa przygoda z lansem. Pojawili się znikąd i tak samo zniknęli. Oprócz kilku wyjątków oczywiście.jestesmywaszastolica pisze: 13.07.2024, 21:48KanarET pisze: 13.07.2024, 20:32
Miałem na myśli po godzinie 20, grupy apatora które takie rzeczy robią są kilkuosobowe ;)
Heh za moich czasów to po 20 to się dopiero zaczynało prawdziwe życie na osiedlu :)
Zaś co do tematów toruńskich, to wydaje mi się, że problemem Elany stał się Wasz niesamowity progres.
Z jakiejś lokalnej ekipy, dzięki pracy kilku osób (nie tylko K, ale też starszych typów z GTW/Grubasów) mogliście śmiało konkurować z topowymi ekipami (to nie znaczy, że byliście od nich lepsi).
Dużo dało Wam mocne postawienie na młodzież, do tego praktyczne wytępienie na mieście Apatora, plus pewna moda na chuliganienie, która zapanowała w Toruniu.
To dodatkowo się zbiegło z problemami wewnętrznymi Waszego lokalnego rywala, co Was pewnie dodatkowo nakręcało.
I pewnie wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że z lokalnej ekipy - która siłą rzeczy może więcej (bo i psy mają w nią bardziej wyjebane i inne ekipy nie mają aż takiej zajawki na nich), zaczęliście robić jakichś typów co niby mają rozdawać karty (słynny wywiad, oświadczenia, grafiki). To wszystko siłą rzeczy powodowało i pewne kwasy w ekipie, wożenie się, olanie młodzieży (ktoś tam ode bywał w Toruniu i mówił, że do czasu KK to mieliście duże ciśnienie - zarówno na treningu młodych, wspieranie ich i ogólnie nakręcanie do chodzenia na mecze)
Żeby nie było wiem, że kibic z dala się nie wpierdala, ale napisałem jak to widzę z jakiegoś tam dystansu, w sumie bez większej napinki (co mi się rzadko zdarza hahaha)
Rotki to 3 budynki na przeciwko sp31, 2 bloki czyli tak zwana czeczenia i jeden szereg małych bliźniaków które stoją obokszpak pisze: 14.07.2024, 09:07 Rotki to jest potoczna nazwa na całe osiedle Rubinkowo II czy tylko jakąś jego konkretną część?
Tu się wychowałem więc myślę że mogę się wypowiedzieć. West thorn można powiedzieć że się skończył mniej więcej tak jak skończyło się SNA. To były czasy kiedy ludzie z Apatora zaczęli wyjeżdżać za granicę, Koszary i Gagarina z mocnym wsparciec starszych z Elany zaczęli tępić tych co zostali, młodzi zaczęli się przerzucać na Elane. Mniej więcej każdy wie w jaki sposób K. Wybili chuliganke z głowy elanowcy. Klub bokserski w którym trenował W. Z Apatora i kilku jeszcze chlopakow w gimnazjum 22 przestał istnieć. Głównie do tego przyczyniła się emigracja i to się zbiegło w czasie z wymianą pokoleń. Obecnie widać i tutaj odrodzenie Apatora. Co do samej Elany myślę że te celebryctwo i interesy zniszczyły ich od środka. Wiem że swego czasu był konflikt K z chłopakami z rolniczej i K zabronił swoim kolega się trzymać z chłopakami z Rolniczej. Znam kilku chłopaków z Elany którzy odbili od chuliganki po tym jak K sodowa uderzyła do głowy. Na starym bydgoskim widać młodych chłopaków którzy trenują w parkach itp, boksują że starszymi chłopakami no ale zobaczymy. Myślę że właśnie dużo czynników się na Elanie zbiegło w czasie i jest jak jest.N'08 pisze: 14.07.2024, 02:23 W kwestii przejmowania osiedli przez Apator. Jak obecnie wygląda sytuacja West Thorn? Kiedyś najmocniejsze osiedla Apatora, następnie całkowicie wybite i przejęte przez Elanę. A jak sytuacja wygląda obecnie?