Imię i nazwisko autora jest znane.
A imię córki to była żadna tajemnica, szczególnie że jest bardzo specyficzne.
Dorosła osoba, która mieszka na drugim końcu Europy i nikomu nie widzi, więc w czym problem.
Książki nie czytałem ale z wywiadu na Trójmiasto.pl bije trochę nostalgia starego ramola. Kiedyś to było, bo ja byłem piękny i mlody.
Rycerskie czasy i nieskazitelni dzentelmenu Arki, Cracovii i Górnika lat 90tych.
Tak jakby wówczas nie było interesów, treningów i krzywych numerów.
Mlodzi mogą skontrować, że kiedyś było menelstwo, promocje i bezsensowna demolka martwej natury.

