Re: Legendarni kibole
: 27.03.2019, 22:22
Dzięki za wstawienie tej relacji. Teraz wygląda to dość racjonalnie, zważywszy że to inna epoka kibicowska.
Fragment relacji z naszego forum:haban pisze: 27.03.2019, 21:51Od 26 do 28.35Najkumaty pisze: 25.03.2019, 23:36 https://www.youtube.com/watch?v=Hjhr7ZqJ8QU ciekawy wywiad z Rybakiem z Arki, sporo wspomnień odnośnie wydarzeń omawianych wielokrotnie na tym forum
O reszcie wydarzeń czytałem lub słyszałem. Ktoś może przybliżyć o jaki mecz chodzi w tym fragmencie ? 30 osób z Arki przyjeżdża na mecz Lech-Legia (w czasach przed zgodą), wchodzi na sektor gości i rozgania Legię ? Czy może to chodzi o mecz reprezentacji co chyba by było bardziej realne ale gadają że 15000 Lecha itd. to jakby chodziło o mecz ligowy.
Nie wiem, jak to napisać oględnie i żeby nie ujmować faktycznej legendzie z Gdyni. Oni zaatakowali sektor, gdy było na nim... z kilkanaście osób z Pogoni i wspierających nas ludzi z zachodniopomorskich FC, Gdy my - grupa z Warszawy - przechodziliśmy przez kasy, psy Arkę już zawijały. Owszem był jeden z nich zawinięty, ale obywatel R. zachowałby się nieco bardziej fair, gdyby wspomniał, kto wspomnianego gościa wyrwał psom.haban pisze: 27.03.2019, 21:51Od 26 do 28.35Najkumaty pisze: 25.03.2019, 23:36 https://www.youtube.com/watch?v=Hjhr7ZqJ8QU ciekawy wywiad z Rybakiem z Arki, sporo wspomnień odnośnie wydarzeń omawianych wielokrotnie na tym forum
O reszcie wydarzeń czytałem lub słyszałem. Ktoś może przybliżyć o jaki mecz chodzi w tym fragmencie ? 30 osób z Arki przyjeżdża na mecz Lech-Legia (w czasach przed zgodą), wchodzi na sektor gości i rozgania Legię ? Czy może to chodzi o mecz reprezentacji co chyba by było bardziej realne ale gadają że 15000 Lecha itd. to jakby chodziło o mecz ligowy.
"Na patencie"? A nie był czasami z dziewczyną?Foxx pisze: 28.03.2019, 08:26 Nie, nie byłem i akurat mój bilans z Wami jest dodatni :) Mój najlepszy polski wyjazd w tym wieku to Arka na zakazie bez układu, gdy pod dachem na starym stadionie Bałtyku "incognito" zasiadło nas ok. 150 os. Fajne były miny siedzących wokół nas, gdy milczeliśmy w czasie hitu LTSK. S. sobie poszedł pod Wasze gniazdo na łuku i mimo rozkminienia przez KSP ,"na patencie" się bezpiecznie ewakuował na "tory". Co do tej "regularności" - nie byłem, ale znów pomijacie pewną historię, od której się wzięła nowa wersja znanego powiedzenia: "raz na wozie - raz pod busem" ;)
Również bez spiny i z pozdrowieniami dla uczestników.
Po rozkminieniu musiał się ewakuować. Zrobił to sam i moim zdaniem na zajebistym patencie.
Ja nie pamiętam. Zwłaszcza, że w krótkim okresie, gdy takie forum u nas było, nie pisało się o podobnych szczegółach. W ogóle po raz pierwszy czytam/słyszę o "rozkminieniu" forum naszej ekipy.Gedania Gdansk pisze: 28.03.2019, 23:05 A pamiętacie taką sytuacje: w wakacje mieliście wyjazd do Szczecina i zbiórkę zrobiliscie w Gdyni na Waszym tajnym forum które zostało rozkminione przez Nas i pózniej grupki plażowiczów były niemile zaskoczone ;)
Każdy ma swój punkt widzenia. W takiej liczbie zorganizowaliśmy wyjazd do jednej z większych kos. Bez zgody gospodarzy normalnie weszliśmy na stadion, w tym szereg osób, które mogły zostać rozpoznane przez Arkę po twarzach. W ogóle wtedy spotykaliśmy pojedyncze osoby z Warszawy, które weszły wcześniej.Arkan pisze: 29.03.2019, 00:03 Foxx bez zlosliwosci byliscie w 150 osob w Gdynii incognito i ciesza Cie miny Gdynian ktorzy bluzgali na Wasz klub a Wy nie jak dobrze nie reagowaliscie tylko milczeliscie,tak?wolalbym chyba zostac u siebie w miescie niz siedziec na wrogim stadionie sluchac rypania na moj klub i nic nie zrobic.nie bardzo rozumiem co w tym zabawnego dla mnie to ponizajace.
Dzięki za dobre słowo. Dopiszę tylko, że my sami nie bardzo dajemy wyraz megalomanii, którą niektórzy przeciwnicy nam przypisują. Wystarczy przeczytać, co tu piszemy, by zobaczyć że nie mamy problemu z uznaniem słabszych momentów. Jakimś problemem są natomiast internetowe legendy, które z czasem zaczynają "żyć własnym życiem" i są powtarzane przez "kumaterię" jako fakty. A my wiedząc, jak było naprawdę tego nie prostujemy. Sami zdecydowaliśmy, że o tej sferze nie piszemy, więc możemy mieć pretensje tylko do siebie :) (rzecz nie dotyczy kwestii, o których pisaliśmy w tym temacie)
Myślę, że każdej ekipy z tzw. "topu" dotknęło widmo masowych zatrzymań. Legia - Hanior, Lech- za czasów nagonki na Litara, Widzew, Ruch, Lechia itd.ślusarz pisze: 29.03.2019, 11:52 Ktos wyzej wspomnial ze Ruch nie jezdzil lub jezdzil w sladowych ilosciach. To byl okres po awanturze z LKS Lodz gdzie zatrzymano wiele osob. Podobne problemy mial LKS po tym meczu i w tamtym czasie Arka po Grabiszynskiej. Slaskowi sie upieklo bo ich nie zatrzymywali (wyjatek pojedyncze osoby) a Ci ktorzy trafili do szpitali sie zerwali . Smialo mozna powiedziec ze gdyby zatrzymania na taka skale dotknely gospodarzy lub Lechii / Wisly to kondycyjnie odbilo by sie to na nich na pare lat ( zreszta na kazdej ekipie zatrzymania na taka skale to dolowanie przez kolejnych kilka lat).
Byłem. Zaskoczyła nas Wasza liczba - jeżeli dobrze pamiętam dwa autokary plus fury. Na meczu dużo bluzgów, po nim w dwóch grupach pojechaliśmy w dwa różne miejsca i jedna z tych grup (nie ta, w której byłem) czekając na fury nacięła się na jeden z autokarów. Nie pisałem o tym, gdyż wydarzeń na takie liczby z różnymi ekipami i z rozmaitym skutkiem było wtedy dużo. Nikt nie jeździł kolumnami (z wyjątkiem niektórych większych wyjazdów autokarowych). Dobrym przykładem jest zbiorcze potraktowanie kolejowych przejazdów Legii przez Koluszki (szczerze, to większość z nich zlewa mi się w pamięci w jedną całość).Arkan pisze: 02.04.2019, 00:44 Foxx-o starych czasach tez nie mozesz wspomniec?wydawalo mi sie ze nie wypowiadacie sie od okolo 10 lat.zapytam z ciekawosci,byles na meczu Piaseczno - Motor 95? jak dobrze pamietam,nie moje czasy,ciekawy jestem jak to wygladalo z Waszej perspektywy.
Nie słyszałem o niczym takim. Mało prawdopodobne, bo gdyby tak było, po ganiance na płycie z Widzewem z okazji "Witamy w Piekle", ktoś by korygował twierdzenie, że jako pierwsi kibice wroga wybiegli na Ł3 z sektora gości.Arkan pisze: 02.04.2019, 00:44 I powiedz mi czy bylo taka sytuacja jak gralismy u Was (tez zamierzchle czasy),ze byl wylamany plot od strony sektora gosci i proba lub atak na Was?
Sperpuchar 1989. Ok. setki z Lublina przyjechało... odnowić z nami zgodę. Usiedli incognito w sektorze siedzącego na prostej Ruchu - ponad 1000 i w pewnym momencie przed meczem wstali i obrzucili Ruch butelkami, itp. Po krótkim spięciu, nie niepokojeni z okrzykiem "Motor Lublin!" przeszli na łuk, na którym aktualnie jest młyn Hetmana (który wtedy w większości siedział na krytej, w trakcie meczu grupka miejscowych przeszła do HKS i wtedy flagi obu klubów po raz pierwszy zawisły obok siebie). Akcja Motoru wyglądała kozacko. Nas ok. 350 na przeciwległym łuku. Pewne nieporozumienie wyszło, gdy chłopaki z Elbląga powiesili swoją barwówkę, a Motor widząc znajome barwy zaintonował "Legia Warszawa!". Po chwili konsternacji flaga Olimpii została zasłonięta przez płótno dokładnie tych samych rozmiarów. Jedną z najbardziej wtedy znanych naszych flag, barwówką z napisem czarno na białym "CWKS (L) LEGIA". Bluzgów nie było, ale do odnowienia zgody również nie doszło.Arkan pisze: 02.04.2019, 09:31 z tego co mi ktos opowiadal to nie bylo wybiegniecie na murawe tylko wylamanie plotu laczacego jakby sektor gosci.ale skoro mowisz ze nie slyszales o takiej sytuacji to nie ma sensu drazyc.jeszcze jedna sytuacja mnie interesuje.puchar Polski w Zamosciu Legia - Ruch.tam tez od nas ekipa pojechala i mieli chyba awanture na sektorze Ruchu
Czy to prawda, że widzewiak, bOLO był członkiem towarzystwa festów w nyskim kryminale?PanTuNieStał pisze: 17.02.2019, 18:16 Był Bolo i był Buli obaj słusznej wagi i obaj to legendy ruchu kibicowskiego na Widzewie.
(...)
o witamy długowłosą kurewkę. Mało ci bylo ostatnio wstydu brudasie ?DoZo(L)e... pisze: 02.04.2019, 18:29Czy to prawda, że widzewiak, bOLO był członkiem towarzystwa festów w nyskim kryminale?PanTuNieStał pisze: 17.02.2019, 18:16 Był Bolo i był Buli obaj słusznej wagi i obaj to legendy ruchu kibicowskiego na Widzewie.
(...)
wydarzenia na Grabiszyńskiej jak i te w kolejnych miesiącach sprawiły, że Śląsk również znajdował się wtedy w wyjazdowym kryzysie, aczkolwiek bez 0 wyjazdowych.ślusarz pisze: 29.03.2019, 11:52 Ktos wyzej wspomnial ze Ruch nie jezdzil lub jezdzil w sladowych ilosciach. To byl okres po awanturze z LKS Lodz gdzie zatrzymano wiele osob. Podobne problemy mial LKS po tym meczu i w tamtym czasie Arka po Grabiszynskiej. Slaskowi sie upieklo bo ich nie zatrzymywali (wyjatek pojedyncze osoby) a Ci ktorzy trafili do szpitali sie zerwali . Smialo mozna powiedziec ze gdyby zatrzymania na taka skale dotknely gospodarzy lub Lechii / Wisly to kondycyjnie odbilo by sie to na nich na pare lat ( zreszta na kazdej ekipie zatrzymania na taka skale to dolowanie przez kolejnych kilka lat).
Byłem tu i ówdzie, ale wymienione przez ciebie hasłowo zdarzenia mają zdecydowanie więcej wspólnego z legendami (w 1. i 3. znaczeniu zcoci pisze: 27.03.2019, 22:49 Piąty, nie piąty. Trafiliście nas i tyle. Ale od tego MC-a w Częstochowie to już dosyć regularnie dostawaliście (L-ZS) od nas lanie (m.in. kadra, Ursus, Legia 2, Olsztynek). Byłeś Foxx ;) ?
Bez spiny.
Pozdrawiam uczestników.
Zbyszek (lub Zbigniew, bo "to te same imie" ;) ewidentnie ma problemy z pamięcią [co on sam sugeruje ws. zgody z USZO7em, (Czy ten nie został 'odpulony' z Bułgarskiej przez Ś+P SURÓWĘ za "wałki"?)]. Notorycznie myli Legię z Pogonią (historyjki z Poznania i Paryża), a w drugą stronę - 'w*******' przy okazji meczu 'RepRy' w Zabrzu przypisuje milicji.Psiak pisze: 11.04.2019, 10:57 Ktoś tam wyżej sadził się do Foxa, po tym jak prostował relacje R.
Ja np. po prawie dwudziestu pięciu latach dowiedziałem się, że Arka pogoniła nas przed meczem w Paryżu na Fra-Pol w 95r.
Ja rozumiem, że tą samą sytuacje można widzieć różnie, no bo wiadomo pkt. widzenia zależy od pkt. siedzenia. Pomijam też błędnie podane nieistotne szczegóły typu miejsce parkowania, czy kolejność przejazdu autokarów, ale sam opis awantury nijak ma się do rzeczywistości. Nie było czegoś takiego przed meczem jak atak Arki na stojącą Wisłę, pogonienie jej i rozbicie szyb w autokarze. Nie mogło być, z jednej prostej przyczyny: to Wisła zaatakowała z jednej strony, a Pogoń - jak sie okazało później - z drugiej, i cała awantura miała miejsce pod autokarami Arki i Cracovii, a wiec kilkadziesiąt metrów od naszego autokaru , pod którym w tym czasie spokojnie przebywało kilkanaście osób. Dodatkowo jakieś nasze stwierdzenia "jak my teraz do domu wrócimy?" Biorą tu już to, co działo sie po meczu: Stoisz niby obity i zastanawiasz się jak wrócisz do domu, mając w zanadrzu alternatywę w postaci drugiego autokaru?
Jak "ustawicie" się z kimś w proporcjach 2:3, to możemy wrócić do tematu. Do tego czasu kombinujcie, czy ostatnia "epidemia" na 'eRTeeSie' to sprawka kolejnego słabego ogniwa w waszych szeregach, czy któregoś z "legendarnych kiboli" z 'königshütte' lub 'krakau'.rozpierdol pisze: 19.04.2019, 00:18 Legia wszędzie gdzie dostała w******* to albo za mało było,albo ktoś nie pamięta,albo ktoś krzyknął milicyjna prowokacja,albo tamci wpadli na pustą Żyletę,albo ze Spartakiem pojechał nie ten skład co miał jechać.
Ogólnie to jesteście w stanie wszystko zanegować i wszystko odwrócić kota ogonem.Nie zarzucaj też komuś megalomanii bo nie raz miałem styczność z legionistami i akurat większych megalomanów to nie spotkałem.
Gdzie można przeczytać "Wasze baśń o Lechii w Płońsku"? :D
Dozo7ku sugerujesz, że Uszol skończył karierę na Lechu przez śp. Surówe ? ... Agent jesteś dobry. James Bond :)DoZo(L)e... pisze: 18.04.2019, 23:44 Po nerwowych reakcjach toW. "rozpierdolA" oraz pRzedszkolaka "whiskeyA" wnioskuję, że w temacie dolnośląskich plotek ws. 'fesTowania' widzewskiej legendy, bOLA (w z.k. w Nysie) jest coś na rzeczy.
Byłem tu i ówdzie, ale wymienione przez ciebie hasłowo zdarzenia mają zdecydowanie więcej wspólnego z legendami (w 1. i 3. znaczeniu zcoci pisze: 27.03.2019, 22:49 Piąty, nie piąty. Trafiliście nas i tyle. Ale od tego MC-a w Częstochowie to już dosyć regularnie dostawaliście (L-ZS) od nas lanie (m.in. kadra, Ursus, Legia 2, Olsztynek). Byłeś Foxx ;) ?
Bez spiny.
Pozdrawiam uczestników.
https://sjp.pwn.pl/sjp/legenda;2565793.html) niż z "legendarnymi kibolami".
Jeśli byłeś uczestnikiem powyższych spotkań, to wiesz najlepiej, że na kadrze w czasie waszej najlepszej passy zdarzało się, że animuszu starczało wam np. do Sochaczewa (POL-LUX) lub Łowicza (POL-BUL), gdzie zrobiliście sobie sesję zdjęciową w groźnych "kominach" (tak, chcieliście zapłacić za nasze taksówki ..., ale nie z góry ;).
W Ursusie pozostałem jako jeden z nie(L)icznych, którzy się na was (mocno spóźnionych!) doczekali [główna grupa z W-wy pojechała wcześniej do domu, ale to akurat nie wasza wina, choć przypomnę, że trudno was było w tamtych latach spotkać w W-wie i okolicach (wbrew insynuacjom kryptopolonisty, jANTYCHa w jego "zinie zinów")], ale jak miejscowi fani wyrzucili przez płot swoje 'brechy' zamiast strącać was nimi z ogrodzenia, postanowiłem popatrzeć na dalsze wydarzenia z boku.
Na meczu rezerw, gdzie "zdobyliście" pustą(!) Żyletę, biliście się z Legią przy bramie w kilkukrotnej przewadze [i "żeniliście kosy"(!), choć faktem też jest, że z naszej strony poleciał jakiś fajerwerk], bo przywołany już w tym temacie kibic zawrócił przed "krytą" nasze pozostałe linie okrzykami, że to milicyjna prowokacja.
W Olsztynku natomiast kilku obserwatorów od was włączyło się do konfrontacji i w efekcie 21 z Legii biło się z blisko trzydziestką arkowców (widać to na filmie nakręconym z płyty boiska, który nie jest tak popularny jak ten z "uwagi").
Nie mamy w zwyczaju opisywać sytuacji, których karalność nie uległa przedawnieniu, ale chyba czas najwyższy nieco odbrązowić mit "mafii z Ejsmonta", bo "Arka z tvn-u" zaczęła się kończyć się w momencie waszego parcia na szkło ("To my, rugbyści" itp.).
Oczywiście ktoś może zarzucić mi szukanie tanich wymówek, ale myślę, że nie zrobi tego kolega MEGAFONa, który (z tego co pamiętam - w ogólnopolskiej prasie!) tłumaczył się rezerwowym "garniturem" w kwestii lania po POL-FRA.
Bez "spinki" pozdrawiam uczciwych uczestników, szczególnie - rozjechanego przez swoich na pewnej benzynowej stacji, o którym mi przypomniał FOXX. :)
Zbyszek (lub Zbigniew, bo "to te same imie" ;) ewidentnie ma problemy z pamięcią [co on sam sugeruje ws. zgody z USZO7em, (Czy ten nie został 'odpulony' z Bułgarskiej przez Ś+P SURÓWĘ za "wałki"?)]. Notorycznie myli Legię z Pogonią (historyjki z Poznania i Paryża), a w drugą stronę - 'w*******' przy okazji meczu 'RepRy' w Zabrzu przypisuje milicji.Psiak pisze: 11.04.2019, 10:57 Ktoś tam wyżej sadził się do Foxa, po tym jak prostował relacje R.
Ja np. po prawie dwudziestu pięciu latach dowiedziałem się, że Arka pogoniła nas przed meczem w Paryżu na Fra-Pol w 95r.
Ja rozumiem, że tą samą sytuacje można widzieć różnie, no bo wiadomo pkt. widzenia zależy od pkt. siedzenia. Pomijam też błędnie podane nieistotne szczegóły typu miejsce parkowania, czy kolejność przejazdu autokarów, ale sam opis awantury nijak ma się do rzeczywistości. Nie było czegoś takiego przed meczem jak atak Arki na stojącą Wisłę, pogonienie jej i rozbicie szyb w autokarze. Nie mogło być, z jednej prostej przyczyny: to Wisła zaatakowała z jednej strony, a Pogoń - jak sie okazało później - z drugiej, i cała awantura miała miejsce pod autokarami Arki i Cracovii, a wiec kilkadziesiąt metrów od naszego autokaru , pod którym w tym czasie spokojnie przebywało kilkanaście osób. Dodatkowo jakieś nasze stwierdzenia "jak my teraz do domu wrócimy?" Biorą tu już to, co działo sie po meczu: Stoisz niby obity i zastanawiasz się jak wrócisz do domu, mając w zanadrzu alternatywę w postaci drugiego autokaru?
Jestem ciekaw, czy ten występ w bunkrze z lisievitz'em to objaw megalomanii, czy też efekt "potłuczonej" głowy na parkingu przy McDonaldsi'e.
Z taką opinią się spotkałem. A wg ciebie kto wygonił USZO7a, "G" czy O. i za co, bo chyba nikt rozsądny nie wierzy w różne wersję tego pierwszego, że się obraził na piłkarzy lub o jego buncie w ramach 'AMF', "Juliusie No"?Kuba MCMVIII pisze: 19.04.2019, 08:49Dozo7ku sugerujesz, że Uszol skończył karierę na Lechu przez śp. Surówe ? ... Agent jesteś dobry. James Bond :)DoZo(L)e... pisze: 18.04.2019, 23:44 Po nerwowych reakcjach toW. "rozpierdolA" oraz pRzedszkolaka "whiskeyA" wnioskuję, że w temacie dolnośląskich plotek ws. 'fesTowania' widzewskiej legendy, bOLA (w z.k. w Nysie) jest coś na rzeczy.
Byłem tu i ówdzie, ale wymienione przez ciebie hasłowo zdarzenia mają zdecydowanie więcej wspólnego z legendami (w 1. i 3. znaczeniu zcoci pisze: 27.03.2019, 22:49 Piąty, nie piąty. Trafiliście nas i tyle. Ale od tego MC-a w Częstochowie to już dosyć regularnie dostawaliście (L-ZS) od nas lanie (m.in. kadra, Ursus, Legia 2, Olsztynek). Byłeś Foxx ;) ?
Bez spiny.
Pozdrawiam uczestników.
https://sjp.pwn.pl/sjp/legenda;2565793.html) niż z "legendarnymi kibolami".
Jeśli byłeś uczestnikiem powyższych spotkań, to wiesz najlepiej, że na kadrze w czasie waszej najlepszej passy zdarzało się, że animuszu starczało wam np. do Sochaczewa (POL-LUX) lub Łowicza (POL-BUL), gdzie zrobiliście sobie sesję zdjęciową w groźnych "kominach" (tak, chcieliście zapłacić za nasze taksówki ..., ale nie z góry ;).
W Ursusie pozostałem jako jeden z nie(L)icznych, którzy się na was (mocno spóźnionych!) doczekali [główna grupa z W-wy pojechała wcześniej do domu, ale to akurat nie wasza wina, choć przypomnę, że trudno was było w tamtych latach spotkać w W-wie i okolicach (wbrew insynuacjom kryptopolonisty, jANTYCHa w jego "zinie zinów")], ale jak miejscowi fani wyrzucili przez płot swoje 'brechy' zamiast strącać was nimi z ogrodzenia, postanowiłem popatrzeć na dalsze wydarzenia z boku.
Na meczu rezerw, gdzie "zdobyliście" pustą(!) Żyletę, biliście się z Legią przy bramie w kilkukrotnej przewadze [i "żeniliście kosy"(!), choć faktem też jest, że z naszej strony poleciał jakiś fajerwerk], bo przywołany już w tym temacie kibic zawrócił przed "krytą" nasze pozostałe linie okrzykami, że to milicyjna prowokacja.
W Olsztynku natomiast kilku obserwatorów od was włączyło się do konfrontacji i w efekcie 21 z Legii biło się z blisko trzydziestką arkowców (widać to na filmie nakręconym z płyty boiska, który nie jest tak popularny jak ten z "uwagi").
Nie mamy w zwyczaju opisywać sytuacji, których karalność nie uległa przedawnieniu, ale chyba czas najwyższy nieco odbrązowić mit "mafii z Ejsmonta", bo "Arka z tvn-u" zaczęła się kończyć się w momencie waszego parcia na szkło ("To my, rugbyści" itp.).
Oczywiście ktoś może zarzucić mi szukanie tanich wymówek, ale myślę, że nie zrobi tego kolega MEGAFONa, który (z tego co pamiętam - w ogólnopolskiej prasie!) tłumaczył się rezerwowym "garniturem" w kwestii lania po POL-FRA.
Bez "spinki" pozdrawiam uczciwych uczestników, szczególnie - rozjechanego przez swoich na pewnej benzynowej stacji, o którym mi przypomniał FOXX. :)
Zbyszek (lub Zbigniew, bo "to te same imie" ;) ewidentnie ma problemy z pamięcią [co on sam sugeruje ws. zgody z USZO7em (Czy ten nie został 'odpulony' z Bułgarskiej przez Ś+P SURÓWĘ za "wałki"?)]. Notorycznie myli Legię z Pogonią (historyjki z Poznania i Paryża), a w drugą stronę - 'w*******' przy okazji meczu 'RepRy' w Zabrzu przypisuje milicji.Psiak pisze: 11.04.2019, 10:57 Ktoś tam wyżej sadził się do Foxa, po tym jak prostował relacje R.
Ja np. po prawie dwudziestu pięciu latach dowiedziałem się, że Arka pogoniła nas przed meczem w Paryżu na Fra-Pol w 95r.
Ja rozumiem, że tą samą sytuacje można widzieć różnie, no bo wiadomo pkt. widzenia zależy od pkt. siedzenia. Pomijam też błędnie podane nieistotne szczegóły typu miejsce parkowania, czy kolejność przejazdu autokarów, ale sam opis awantury nijak ma się do rzeczywistości. Nie było czegoś takiego przed meczem jak atak Arki na stojącą Wisłę, pogonienie jej i rozbicie szyb w autokarze. Nie mogło być, z jednej prostej przyczyny: to Wisła zaatakowała z jednej strony, a Pogoń - jak sie okazało później - z drugiej, i cała awantura miała miejsce pod autokarami Arki i Cracovii, a wiec kilkadziesiąt metrów od naszego autokaru , pod którym w tym czasie spokojnie przebywało kilkanaście osób. Dodatkowo jakieś nasze stwierdzenia "jak my teraz do domu wrócimy?" Biorą tu już to, co działo sie po meczu: Stoisz niby obity i zastanawiasz się jak wrócisz do domu, mając w zanadrzu alternatywę w postaci drugiego autokaru?
Jestem ciekaw, czy ten występ w bunkrze z lisievitz'em to objaw megalomanii, czy też efekt "potłuczonej" głowy na parkingu przy McDonaldsi'e.
To "w tamtym czasie/w tamtych czasach" jest kluczowe (obok "niestety" ;) w twoim komentarzu, a dlaczego sobie nie możesz przypomnieć żadnej świeższej porażki Legii z arkowcami, odpowiedz sobie sam.Darcos pisze: 20.04.2019, 22:32 Jak dobrze wiecie w Częstochowie wyczajacie autokar i wpadacie na stacji benzynowej porażka że Arkowcy nie jadą w jednej kolumnie i kończy się waszym wjazdem i nikt tego nie neguje że starcie na waszą korzyść. W tamtym czasie niestety to Legia więcej razy zalicza smary od arkowcow i każdy który jeździł w tamtych czasach wie jak było jak chcesz to mogę przypomnieć wasze porazki
Tu już się muszą sami krakoWiaCy wypowiedzieć.