CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

ultras, hooligans, liczby, ciekawostki, informacje, opisy

Moderatorzy: LechiaCHWM, Zorientowany

nisc
Posty: 1812
Rejestracja: 26.02.2007, 19:26

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: nisc »

o solówce na noże nie słyszałem, o cięciu Angoli nożami i owszem, nie żebym ich bronił ale rozmawiałem z kilkoma osobami z tamtej strony którzy w Parku Saskim byli, co ciekawe odrózniali (zawsze to robią) chuliganów polskich i skinheads i zawsze podkreślali że chuligani nie mieli sprzętu a skini mieli...
TYBET JEST SERBSKI
iparts.pl
zapalnik.
Posty: 90
Rejestracja: 22.12.2015, 11:20

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: zapalnik. »

Tam jedna osoba miała. Angole mieli kamloty, kufle i jakieś pojedyncze małe nozyki ale generalnie większość była honorowa. Po naszej stronie także.

W tym przypadku byłem naocznym świadkiem.

Akurat czytałem tam książki i wszystko widziałem :)
Barnet
Posty: 1629
Rejestracja: 10.01.2010, 21:47

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: Barnet »

nisc pisze:Przetrzymani przez 80% trwania turnieju ale ostatecznie wpuszczeni, to byla jedyna moja wizyta w Spodku wiec tu info pewne :-)
Nie chce sie tu wymadrzac tymbardziej ze piszesz ze tam byles, ale ja rowniez pamietam sytuacje ze kibicow Lecha nie wpuscili, nawet pilkarze na znak protestu samowolnie wycofali sie z turnieju, taka sytuacja na pewno miala miejsce, tylko czy o tej samej "mowimy"?
Obrazek
zapalnik.
Posty: 90
Rejestracja: 22.12.2015, 11:20

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: zapalnik. »

Jest video na YouTube jak psy ich cofają grupą spod spodka.
pijany powietrzem
Posty: 544
Rejestracja: 02.03.2010, 23:58

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: pijany powietrzem »

Barnet pisze:
nisc pisze:Przetrzymani przez 80% trwania turnieju ale ostatecznie wpuszczeni, to byla jedyna moja wizyta w Spodku wiec tu info pewne :-)
Nie chce sie tu wymadrzac tymbardziej ze piszesz ze tam byles, ale ja rowniez pamietam sytuacje ze kibicow Lecha nie wpuscili, nawet pilkarze na znak protestu samowolnie wycofali sie z turnieju, taka sytuacja na pewno miala miejsce, tylko czy o tej samej "mowimy"?
no własnie, na pewno mówisz o spodku 98?
Jaskół
Posty: 294
Rejestracja: 25.08.2013, 10:05

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: Jaskół »

Z Lecha to do Spodka 98' weszła tylko 1 osoba na rozmowy z przedstawicielami pozostałych ekip.
''Znasz już koszernej demokracji smak
A tolerancji knebel dławi, gdy chcesz krzyczeć
Poczucie ciągłej winy, w którym chcą byś trwał
By cię uciszyć ksenofobią szantażują kraj...''
zapalnik.
Posty: 90
Rejestracja: 22.12.2015, 11:20

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: zapalnik. »

Czyli wyjazd jednak zaliczyli bo mieli jednego przedstawiciela ;)
Barnet
Posty: 1629
Rejestracja: 10.01.2010, 21:47

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: Barnet »

W 98r. Lech na pewno nie wszedl, widocznie piszemy o dwoch innych "imprezach".
Tu w relacjach wszyscy pisza ze Lech nie wpuszczony http://gzg64.pl/spodek-98/
Obrazek
nisc
Posty: 1812
Rejestracja: 26.02.2007, 19:26

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: nisc »

mea culpa, Spodek'97, znalazłem opis Rakowa...starość nie radość i pamięć już nie ta...


Z Częstochowy wyruszamy pociągiem bez balastu. Po dokładnym przeliczeniu wychodzi, że jest 115 osób. Podróż do Katowic mija spokojnie. Na miejscu czekają na nas mundurowi. Zostajemy przetrzymani na peronie, bowiem tunelem idzie Górnik. Po krótkiej chwili obie ekipy próbują na siebie ruszyć, ale milicjanci byli czujni. Górnik wyszedł na tym gorzej bowiem ich tunel został zagazowany. Nas przetrzymano jeszcze kilka minut i ...puszczono samopas. Nie minęło kilka minut marszu, gdy tył naszej grupy zaatakowała 40-osobowa ekipa GKSu Katowice. Krótka wymiana ciosów i nagle zjeżdżają się psy. Dalszą drogę do hali w kształcie talerza podążamy w asyście trzech transporterów. Na miejscu podstawiono nas pod wejście, gdzie ...nie było biletów. Nie pozwolono nam jednak nigdzie się przemieścić. Jakieś 50 metrów obok nas na halę wchodziła Gieksa (jakieś 300 głów). Po chwili w ich grupie zakotłowało się. Banda 40 starych typów z Ruchu wpadła w sam środek katowiczan konkretnie ich oprawiając. Gdyby nie interwencja milicji to Ruch by rozgonił całe to lokalne bractwo. Po kilku minutach grupa ok. 30-40 Gieksiarzy robi podchody w naszą stronę. Na początku nas rusza tyle samo, później dobiegają następni i GKS szybko rwie w długą. Psy tworzą zaraz szczelny kordon między nami i do niczego już nie dochodzi. Gdy wszystkie ekipy w pobliżu weszły już do środka kilka osób od nas mogło iść zakupić wejściówki dla pozostałych. Trochę to trwało, przez co nie widzieliśmy meczu otwarcia turnieju (Raków-Górnik). Jedynie 5 osób, które przyjechały wcześniej były obecne na hali od początku. Do Spodka wchodzimy jako ostatnia ekipa. Jest nas w sumie 120 osób. W Spodku siedzieliśmy obok Odry Wodzisław (po naszej prawej stronie) - z Wodzisławia ok. 100 osób. Po naszej lewej stronie siedział Widzew (70-80), dalej GKS Katowice (ok. 2000), Ruch Chorzów (ok. 2500), ŁKS Łódź (100, razem z GKSem Tychy), Górnik Zabrze (1200-1400). Dla kiboli Lecha zabrakło już miejsca na hali. Od turnieju w Spodku kontakty z Odrą zostały nazwane po imieniu, czyli łączy nas układ. Na turnieju doszło do kilku dymów. Najpierw ŁKS zerwał flagę Ruchu, co spowodowało wymianę ciosów między obiema ekipami, oraz interwencję psów. Te dość brutalnie potraktowały łodzian. Cała hala w tym momencie wyła "zawsze i wszędzie...". Drugie starcie to dym Ruchu z GKSem, który trwał blisko 10 minut a bezradni mundurowi nie potrafili opanować sytuacji. Po rozgrywkach grupowych, gdy kibice drużyn które odpadły, opuszczali halę do środka został wprowadzony Lech (ok. 70). Usiedli na miejscach wcześniej zajmowanych przez ŁKS. Turniej dla grajków Rakowa zakończył się na półfinale. Na pożegnanie wychodząc z hali poszarpaliśmy się trochę z ochroną. Powrót pociągiem spokojny do stacji na Gołonogu. Czeka tam na nas 20 typów z Zagłębia Sosnowiec. Wyjeżdżamy w 30 głów i Zagłębie zrywa się w kierunku osiedla. Tyle ich było widać. Przy okazji tego incydentu został zaciągnięty hampel i kanarzyca wezwała milicję. Przyjechało ich aż dwóch i próbowali wysadzić naszą grupę z pociągu. Po kwadransie dali sobie spokój i pojechali. Kanarzyca widząc że nic nie wskóra dała sobie spokój i ruszyliśmy dalej. Później już był spokój.
TYBET JEST SERBSKI
zapalnik.
Posty: 90
Rejestracja: 22.12.2015, 11:20

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: zapalnik. »

Ja nawet nie wiedziałem, że spodek miał kilka edycji.
InteligentnyIdiota
Posty: 31
Rejestracja: 03.11.2015, 09:53

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: InteligentnyIdiota »

Co to za mecz? Z jakiej racji był relacjonnowany w serbskiej tv?
Na filmikach ze spodka nie wiadomo kto jest kto.. :) zajebiste czasy..
(S)
Posty: 328
Rejestracja: 29.03.2013, 20:22

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: (S) »

old[Z] pisze:
Streetstyle pisze:Górnik-Stomil 30.03.2002 .
Ty naprawdę musisz byś albo jebnięta,albo być psychicznie chora.Parę dni pisałeś,jak to obiliście i przegoniliście nas,Zawiszę.Nie odpisywałem,bo na głupków szkoda nerwów.Wczoraj opisałeś,jak obsrał się przed wami Ruch i wasza wygrana.Dzisiaj piszesz,jak obiliście i przegoniliście i to dwa razy Górnika Z.Nawet kur...a nie odpisuj błaźnie!!! Jeżdżę ponad 25 lat i jakoś nie pamiętam waszych wygranych.Pamiętam za to,jak my obijaliśmy was niejednokrotnie.Chociażby,jak zabraliśmy wam sporo machajek pare lat temu,albo obicie waszych fanklubów,jakieś 2,3 lata temu.Nie chciałem nawet o tym wspominać.Ale jak już napisałeś o obiciu Ruchu i Górnika nie wytrzymałem.Jutro co napiszesz?Kogo obiliście?Widzew,Arkę,Lechię?Zamknij lepiej ten ryj durniu!
Taki fajny temat i musiales? Nawet nie bede Ci cisnol bo licze zes madry chlop i sam napiszesz przeprosiny. Sprawdz daty tych opisow doinformuj sie troche bedzie prosciej. Opisy prawdziwe i bardzo spokojne/obiektywne! Pod rewiry kas Ruchu byl podjazd. Niebiescy probowali nikt nie pisze ze to PF bo tego nie wiadomo, dla nas sukces ze dupsko sie nie obsralo i cali wrocilismy heee. Zabrze sa foty. Walki z Gornikem grube. A juz naszego spotkania po Lechu w Inowroclawiu to chyba nie ma co komentowac bo mozna i 50 lat jezdzic, madrze pisac na forum i nie miec o czyms bladego pojecia... Pozdrawiam
Wasteland
Posty: 474
Rejestracja: 21.11.2014, 08:52

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: Wasteland »

Fajny temat a znowu ktoś rozniesie go w pył.Takie były czasy,nie można było zweryfikować tego co ktoś napisał bo czytało się to w zinach.Nie raz nie dwa ktoś pisał bajki(RomekAndersen,Heman) ale nikt się nie ciskał o to.I tak potraktujcie wpisy które was bulwersują.
TPŚL
Posty: 26
Rejestracja: 16.02.2013, 20:21

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: TPŚL »

Co do meczu Górnik - Stomil to wiem , że taka sytuacja miała miejsce, osobiście na meczu tym nie byłem ale wiem że Stomil wjechał pod kasy nam wtedy, było to nawet opisane w TMK jak się nie myle. Stomil to wtedy chciał się odegrać chyba za straconą(e) flagę(i) u siebie gdy Górnik przyjechał do Olsztyna.
arleska
Posty: 175
Rejestracja: 04.10.2015, 23:14

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: arleska »

Dla młodych napiszę w skrócie,że kiedyś nawet dość bliskie wyjazdy trwały w bardzo wielu przypadkach grubo ponad dobę z kilkoma przygodami,o których w obecnych czasach można pomarzyć np.GKS.B-Radomiak-140km wyjazd trwał ok30 godz przez bardzo kiepskie połączenie.Środek wakacji(przez co jedzie ok40 osób) sezon 93/94 pierwsza kolejka.Wyjazd po6rano ,przesiadka w Piotrkowie Tryb.Wbijamy się na basen ,który "opanowaliśmy".Towarzystwo nawalone,kąpiel w ubraniach itd.Sam mecz,pobyt w Bełchatowie na starym stadionie nic godnego uwagi.Powrót wysiadka w Koluszkach,środek nocy,pociąg powrotny ok8rano....dość szybko na dworcu towarzystwo się pospało.Budzą mnie krzyki,ganianki,jedni próbują się barykadować.Ruszyła na nas cała dyskoteka(która była pod dworcem)Fc Widzew Koluszki.W czasach obecnych podobny wyjazd trwałby ok7,8godz
nisc
Posty: 1812
Rejestracja: 26.02.2007, 19:26

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: nisc »

rok 1996, padziernik- Stomil Olszyn - KSP, we dwóch postanawiamy wybrać się pociągiem wesprzeć zgodę w Olsztynie, spodziewając się zarówno przyjazdu Polonii jak i Jezioraka, który miał z nimi zgodę. Dojeżdzamy do Olsztyna bez przeszkód, tylko w Morągu widzimy wsiadający FC Stomilu. Ponieważ jesteśmy 110% casual, czyli bez barw (poza metalowymi wpinkami) oraz ogólnie w dżinsach czyli nie na ustawkę, do niczego nie dochodzi ;-) Na stadionie normalnie bez eskorty idziemy na sektor gości, gdzie stajemy sami na długi czas przed rozpoczęciem meczu. Potem dojeżdza około 15-20 osób z Jezioraka i kolejne dwie z Gdyni, Polonii brak...Mecz bez historii, Stomil wyraźnie ma ochotę "pogadać" z Jeziorakiem, obstawiam, że myśleli że nasza czwórka jest ze stolicy. IKS opuszcza stadion przed końcem meczu w eskorcie milicji (z której byli raczej zadowoleni). Naszym dwóm kolegom którzy przyjechali na stadion taryfą puszczają nerwy z obaw przed Stomilem (oficjalnie z powodu pośpiechu żeby zdążyć na pociąg) i także zmywają się ze stadionu. Ja i kolega M. spokojnie czekamy na końcowy gwizdek i udajemy się na dworzec kolejowy. W kolejce po bilety obczaja nas FC Morąg, postanawiamy wyjść z dworca i "wycofać się na z góry upatrzone pozycje", skręcamy na prawo od budynku w kierunku autokomisu, przed którym dogania nas kilka osób ze Stomilu, kolega M. mówi że nie chce mu się biegać bo ma podkręconą kostkę więc odwraca się i wypłaca bułę pierwszemu rozpędzonemu/zaskoczonemu Stomilowcowi, leci parę strzałów z obydwu stron, my raczej bardziej ucierpieliśmy ale nie na tyle żeby znaleźć się na glebie itp...przeskakujemy płotek do środka autokomisu a Stomil...nie rusza za nami jako że pojawiają się właściciele w skórach i mówiący wschodnim narzeczem....nam udaje się przedostać w stronę torów i piechotą uderzamy na dworzec Olsztyn Zachodni, a stamtąd jakąś osobówką do Elbląga i potem do Gdyni, wyjazd udany obstawiam że OKS do końca nie wiedział z kibicami jakiego klubu miał do czynienia...

Polonia Bydgoszcz - Gwardia Koszalin, sezon 2002/03, ponieważ nie wypalił nam wyjazd do Myszkowa wczesnym rankiem w 4 osoby udajemy się na Gwardię do Bydgoszczy. Na miejscu piękna pogoda i pustki na mieście. Docieramy na stadion, przy wchodzeniu na który obcinani jesteśmy z korony stadionu przez jakąś ekipę. Obchodzimy wiraż i wchodzimy na sektor gości, na którym znajduje się już około 20 osobowa grupka Gwardzistów. Ekipa z korony okazuje się...Polonią!!! chociaż my cały czas wmawiamy Koszalinianom co innego, twierdząc że na 100% jest to Zawisza...Po meczu na jednej ze stacji, nazwy nie pamiętam, wysypuje się z aut ekipa BKS-u, Gwardia chce wyjść z pociągu (po prawdzie nie wszyscy ale duża część), jednak R. z Gwardii stojący przy drzwiach zostaje trafiony kamlotem/butelką w głowę. tarasuje wyjście i pociąg w tym samym czasie rusza, fakt, nikt nie pociągnął za hamulec, uważam że tu porażka KSG, bo była okazja do zmierzenia się ze zbierajacą się u siebie raz na 3-4 lata ekipą-widmo...W rewanżu w Koszalinie oczekiwano zjawienia się BKS-u, oczywiście oficjalnie zero, dwóch incognito, nawet strzelili fotki z głównej trybuny żeby udowodnić że byli..na ten rewanżowy mecz z Gdyni przybyło w poszukiwaniu wrażeń kilka osób. Wracając do wyjazdu do Bydzi, jeden z wirażków BKS miał na sobie czarno-niebieski dres, stąd (i po ocenie gabarytów) nasze przeświadczenie o tym że mieliśmy przed sobą Zetkę...Po latach uważam że Polonia Bydgoszcz miała jakiś tam potencjał, jednak z powodu notorycznego opuszczania wyjazdów nie dała wielu klubom dać szansy sprawdzenia się, a u siebie jak się pojawiali to raz na ruski rok...

pozdr
TYBET JEST SERBSKI
DeusHonorPatria
Posty: 6
Rejestracja: 03.01.2016, 12:10

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: DeusHonorPatria »

Witam Kiboli
Pytanie do ludzi z Igloopolu i Stali Mielec.
Mniej więcej ok roku 2000 doszło do awantury na stacji towarowej w Dębicy, Stal wracała z Wisłoki (mecz zgody lub swój), Igloopol atakował małą grupą (kilka osób) a Stali było ok 40 osób. Kiedyś widziałem opisy ze strony Igloopolu z których wynikało, że była to akcja skazana na porażkę a stało się inaczej.
Doktor
Posty: 254
Rejestracja: 28.12.2014, 16:55

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: Doktor »

A co z ekipa Polonii z tego slynnego zdjecia w lesie ?te osoby plus mlodzierz chyba byla szansa zeby cos podzialac.
mahomet to pedofil. AVE BMH
Zupełnie Zielony.
Posty: 1401
Rejestracja: 19.12.2008, 10:06

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: Zupełnie Zielony. »

DeusHonorPatria pisze:Witam Kiboli
Pytanie do ludzi z Igloopolu i Stali Mielec....
Skąd takie zainteresowanie i to w pierwszym poście po rejestracji....

1) Zdarzenie miało miejsce 1999 VIII 28 po meczu Wisłoka - Cracovia
2) Igloopol zrobił zwykłą kamienówę a że Stal akurat zaciągnęła hamulec, to ci co nie zdążyli zbiec mieli kontakt bezpośredni ;)
(info od osoby ze Stali która opowiadała mi to swego czasu, ale niech najlepiej się wypowie ktoś od nich)
3) Liczba Stali też (zdaje się zawyżona?) bo było ich coś koło 25 (?)
przy czym:
4) Po meczu Wisłoka miała awanturę obok obiektu z policją która trochę ucierpiała. Stąd też wściekła psiarnia po otrzymaniu infa o dodatkowej obrzutce pociągu nie tylko obarczyła nas (Wisłoke) za ten czyn co wyżyła się na Mielcu pałując ich (ostatecznie wszyscy z nich mieli za to sprawy)
5) Jak już pisałem psiarnia posądziła Wisłokę o tą obrzutkę a głupie gazety to podłapały wypisując bzdury później.
Za stary już jestem na internetowych bajarzy tworzących alternatywną rzeczywistość!
Spadam z tego forum!
Adminów proszę o usunięcie tego konta!
nisc
Posty: 1812
Rejestracja: 26.02.2007, 19:26

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: nisc »

Doktor pisze:A co z ekipa Polonii z tego slynnego zdjecia w lesie ?te osoby plus mlodzierz chyba byla szansa zeby cos podzialac.
ta właśnie ekipa obecna była na meczu Polonia-Gwardia, a propos, czy ktoś ma gdzieś fotki z derbów Zawisza-Polonia z Gdańskiej, kiedy to z BKS-em obecne były w dużej liczbie ich zgody, jak Sparta Brodnica itp?
TYBET JEST SERBSKI
arleska
Posty: 175
Rejestracja: 04.10.2015, 23:14

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: arleska »

nisc pisze:rok 1996, padziernik- Stomil Olszyn - KSP, we dwóch postanawiamy wybrać się pociągiem wesprzeć zgodę w Olsztynie, spodziewając się zarówno przyjazdu Polonii jak i Jezioraka, który miał z nimi zgodę. Dojeżdzamy do Olsztyna bez przeszkód, tylko w Morągu widzimy wsiadający FC Stomilu. Ponieważ jesteśmy 110% casual, czyli bez barw (poza metalowymi wpinkami) oraz ogólnie w dżinsach czyli nie na ustawkę, do niczego nie dochodzi ;-) Na stadionie normalnie bez eskorty idziemy na sektor gości, gdzie stajemy sami na długi czas przed rozpoczęciem meczu. Potem dojeżdza około 15-20 osób z Jezioraka i kolejne dwie z Gdyni, Polonii brak...Mecz bez historii, Stomil wyraźnie ma ochotę "pogadać" z Jeziorakiem, obstawiam, że myśleli że nasza czwórka jest ze stolicy. IKS opuszcza stadion przed końcem meczu w eskorcie milicji (z której byli raczej zadowoleni). Naszym dwóm kolegom którzy przyjechali na stadion taryfą puszczają nerwy z obaw przed Stomilem (oficjalnie z powodu pośpiechu żeby zdążyć na pociąg) i także zmywają się ze stadionu. Ja i kolega M. spokojnie czekamy na końcowy gwizdek i udajemy się na dworzec kolejowy. W kolejce po bilety obczaja nas FC Morąg, postanawiamy wyjść z dworca i "wycofać się na z góry upatrzone pozycje", skręcamy na prawo od budynku w kierunku autokomisu, przed którym dogania nas kilka osób ze Stomilu, kolega M. mówi że nie chce mu się biegać bo ma podkręconą kostkę więc odwraca się i wypłaca bułę pierwszemu rozpędzonemu/zaskoczonemu Stomilowcowi, leci parę strzałów z obydwu stron, my raczej bardziej ucierpieliśmy ale nie na tyle żeby znaleźć się na glebie itp...przeskakujemy płotek do środka autokomisu a Stomil...nie rusza za nami jako że pojawiają się właściciele w skórach i mówiący wschodnim narzeczem....nam udaje się przedostać w stronę torów i piechotą uderzamy na dworzec Olsztyn Zachodni, a stamtąd jakąś osobówką do Elbląga i potem do Gdyni, wyjazd udany obstawiam że OKS do końca nie wiedział z kibicami jakiego klubu miał do czynienia...

Polonia Bydgoszcz - Gwardia Koszalin, sezon 2002/03, ponieważ nie wypalił nam wyjazd do Myszkowa wczesnym rankiem w 4 osoby udajemy się na Gwardię do Bydgoszczy. Na miejscu piękna pogoda i pustki na mieście. Docieramy na stadion, przy wchodzeniu na który obcinani jesteśmy z korony stadionu przez jakąś ekipę. Obchodzimy wiraż i wchodzimy na sektor gości, na którym znajduje się już około 20 osobowa grupka Gwardzistów. Ekipa z korony okazuje się...Polonią!!! chociaż my cały czas wmawiamy Koszalinianom co innego, twierdząc że na 100% jest to Zawisza...Po meczu na jednej ze stacji, nazwy nie pamiętam, wysypuje się z aut ekipa BKS-u, Gwardia chce wyjść z pociągu (po prawdzie nie wszyscy ale duża część), jednak R. z Gwardii stojący przy drzwiach zostaje trafiony kamlotem/butelką w głowę. tarasuje wyjście i pociąg w tym samym czasie rusza, fakt, nikt nie pociągnął za hamulec, uważam że tu porażka KSG, bo była okazja do zmierzenia się ze zbierajacą się u siebie raz na 3-4 lata ekipą-widmo...W rewanżu w Koszalinie oczekiwano zjawienia się BKS-u, oczywiście oficjalnie zero, dwóch incognito, nawet strzelili fotki z głównej trybuny żeby udowodnić że byli..na ten rewanżowy mecz z Gdyni przybyło w poszukiwaniu wrażeń kilka osób. Wracając do wyjazdu do Bydzi, jeden z wirażków BKS miał na sobie czarno-niebieski dres, stąd (i po ocenie gabarytów) nasze przeświadczenie o tym że mieliśmy przed sobą Zetkę...Po latach uważam że Polonia Bydgoszcz miała jakiś tam potencjał, jednak z powodu notorycznego opuszczania wyjazdów nie dała wielu klubom dać szansy sprawdzenia się, a u siebie jak się pojawiali to raz na ruski rok...

pozdr

nisc tak jak prawisz Polonia Bydgoszcz również przeze mnie była postrzegana jako dziwna ekipa.Na Polska-Mołdawia stali razem z nami i swoją zgodą Stomilem na sektorze i naprawdę nieżle się prezentowali.Nigdy nie ogarniałem tego,że jakiś potencjał tam mieli,a byli ekipą widmo
zapalnik.
Posty: 90
Rejestracja: 22.12.2015, 11:20

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: zapalnik. »

nisc pisze:
Doktor pisze:A co z ekipa Polonii z tego slynnego zdjecia w lesie ?te osoby plus mlodzierz chyba byla szansa zeby cos podzialac.
ta właśnie ekipa obecna była na meczu Polonia-Gwardia, a propos, czy ktoś ma gdzieś fotki z derbów Zawisza-Polonia z Gdańskiej, kiedy to z BKS-em obecne były w dużej liczbie ich zgody, jak Sparta Brodnica itp?
Podbijam.
nisc
Posty: 1812
Rejestracja: 26.02.2007, 19:26

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: nisc »

Pamiętam jeden z pierwszych zinów w Polsce robiony przez Bronczka z BKS, potem korespondowałem z Cobrą (obecny na turnieju kibiców 1995 w Gdyni)od "Szalikowców" (potem Anglia/Millwall z flagą angielską "Bydgoszcz") oraz parę razy spotkałem się na kibicowskim szlaku z Ch. (ksywa od azjatyckiego narodu ;-)), to wszystko zanim jeszcze Polonia wprowadziła biało-czerwone barwy i "P-1920" i używali nazwy "Brygada Czarnego Gryfa", czasy kiedy Elana była Apatorem a Zawisza chodził na żużlowe derby w Bydgoszczy i jeździł do Torunia i na inne ważniejsze wyjazdy w swoich barwach razem z Polonią
TYBET JEST SERBSKI
arleska
Posty: 175
Rejestracja: 04.10.2015, 23:14

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: arleska »

nisc pisze:Pamiętam jeden z pierwszych zinów w Polsce robiony przez Bronczka z BKS, potem korespondowałem z Cobrą (obecny na turnieju kibiców 1995 w Gdyni)od "Szalikowców" (potem Anglia/Millwall z flagą angielską "Bydgoszcz") oraz parę razy spotkałem się na kibicowskim szlaku z Ch. (ksywa od azjatyckiego narodu ;-)), to wszystko zanim jeszcze Polonia wprowadziła biało-czerwone barwy i "P-1920" i używali nazwy "Brygada Czarnego Gryfa", czasy kiedy Elana była Apatorem a Zawisza chodził na żużlowe derby w Bydgoszczy i jeździł do Torunia i na inne ważniejsze wyjazdy w swoich barwach razem z Polonią

a to ci nowina z Zawiszą,żużlem i wspólnymi wyjazdami z Polonią-dobre hihihihi.........
(S)
Posty: 328
Rejestracja: 29.03.2013, 20:22

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: (S) »

old[Z] bo to były nasze grube wygrane, nie inaczej !!
http://stomil.olsztyn.pl/forum/viewtopi ... =22&t=2952
Co do naszej zgody z Polonią Bydgoską, każdy kto spotkał ich na kibicowskiej drodze miał bardzo dobre zdanie: Legia, Wisła Krk czy nawet ŁKS na meczach Stomilu za czasów zgody, że nie wspomnę regionalnie Elana, Apator czy inne kluby. Tylko Zawisza ma ciężko napisać że był czas że nie wszystko było tak kolorowo w Bydgoszczy bo jak jest teraz to wiadomo-Polonia ma bardzo bardzo ciężko! Ale to akurat temat na wspomnienia więc bardzo często dobrym składem Polonia nas wspomagała np: atak na Zagłębie Lubin, Jezioraka, starcie z Lechią Gdańsk czy na sławetnym Polska-Luksemburg i wiele wiele innych! Polonia & Stomil
nisc
Posty: 1812
Rejestracja: 26.02.2007, 19:26

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: nisc »

temat nie ma na celu licytować się akcjami w derbowych miastach..tylko wymianę tego co w temacie zawarte...

wracając do nas i na przykład starych zgód, pamiętam wyjazd do Bydgoszczy na Zawisza-Lech z Bałtykiem w jednym piętrowym pociągu, my jechaliśmy wspierać Zetkę, Bałtyk ich zgodę - Lecha...nasza zgoda z Zawiszą wisiała na włosku w 1994 roku, ostatecznie na Bałtyk-Zawisza przedstawiciele klubu z Bydgoszczy zadecydowali o zerwaniu zgody o czym gromko oświadczyli przy obecności grupki kibiców Arki, która siedziała na trybunach przy torach (większość naszej ekipy wtedy na skądinąd wartym opisania wyjeździe na Miedź Legnica)...
TYBET JEST SERBSKI
tisu
Posty: 114
Rejestracja: 27.06.2007, 17:20

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: tisu »

przenieście się na priv , bo zaśmiecacie fajny temat
DeusHonorPatria
Posty: 6
Rejestracja: 03.01.2016, 12:10

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: DeusHonorPatria »

Zupełnie Zielony. pisze:
DeusHonorPatria pisze:Witam Kiboli
Pytanie do ludzi z Igloopolu i Stali Mielec....
Skąd takie zainteresowanie i to w pierwszym poście po rejestracji....

1) Zdarzenie miało miejsce 1999 VIII 28 po meczu Wisłoka - Cracovia
2) Igloopol zrobił zwykłą kamienówę a że Stal akurat zaciągnęła hamulec, to ci co nie zdążyli zbiec mieli kontakt bezpośredni ;)
(info od osoby ze Stali która opowiadała mi to swego czasu, ale niech najlepiej się wypowie ktoś od nich)
3) Liczba Stali też (zdaje się zawyżona?) bo było ich coś koło 25 (?)
przy czym:
4) Po meczu Wisłoka miała awanturę obok obiektu z policją która trochę ucierpiała. Stąd też wściekła psiarnia po otrzymaniu infa o dodatkowej obrzutce pociągu nie tylko obarczyła nas (Wisłoke) za ten czyn co wyżyła się na Mielcu pałując ich (ostatecznie wszyscy z nich mieli za to sprawy)
5) Jak już pisałem psiarnia posądziła Wisłokę o tą obrzutkę a głupie gazety to podłapały wypisując bzdury później.
Skoro miałeś wątpliwość mogłeś nie odpowiadać na moje pytanie.
Ale dzięki za datę i info.
Znalazłem coś takiego:

"a wiec to bylo tak. 5 osob. w walce uczestniczyło tylko 4 gdyż jeden był kierowcą i siedzial w samochodzie.zanim pociąg dojechal my już tam byliśmy. stali 38 osób. pociąg się zatrzymał i mielecka chołota wypada nanas.my biegniemy nanich z gołymi rękami, a oni bombardują nas kamieniami.kilka kroków w tył, ręce na głowe i dalej do przodu. doszlo do konfrontacji na pięści.niepowiem , że byliśmy lepsi , ale tez niedostaliśmy ,jak można by sądzić .nagle pociąg rusza i mielczanie wskakują do niego, a my łapiemy ostatniego. na glebe gościa i przekopka.widząc to mielec zaciąga hamulec ręczny w pociągu i wyskakują nanas. znowu walka na pięści .jeden z mielczan miał nawet wykręconą z pociągu świetlówke której oczywiście użył. i znowu kamienowanie .pod naporem kamieni zmuszeni byliśmy się wycofać. zaznaczam że niebyła to ucieczka.mielec nieprubowal nas scigać , tylko ograniczyli sie do wyzwisk. ( na temat tych zajść czytałem kiedyś zina mielczan , no i tam bylo to przedstawione calkiem inaczej. wedlug mielczan dostaliśmy straszny oklep. wspomnieli jednak , że nieuciekliśmy , tylko podjeliśmy walke. mielec 38-my 4. prawie 10 na jednego.) wspomne jeszcze tylko ,że po tym zajściu do dzisiaj mam blizne na nosie -od kamienia."
zapalnik.
Posty: 90
Rejestracja: 22.12.2015, 11:20

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: zapalnik. »

Młoda ekipa Lechii po jakimś meczu żużla w Gdańsku zaatakowała także w 10 Apator albo Polonie Bydgoszcz w 50 w podziemiach dworca Gdańsk Główny.

W 20 na meczu z Jagiellonia Białystok najpierw bronimy flag na murawie a później kilku z nas robi nabieg na sektor koroną stadionu ( gości było ponad 500 ). W tym momencie pęka brama boczna i Jaga wysypuje się na łuk i dochodzi do starcia. Nie cofnelismy się ani o krok.
Fjk
Posty: 101
Rejestracja: 11.10.2012, 14:02

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: Fjk »

W piątek 30-go marca Wisła grała na Widzewie. Nasi chuligani umówili się z nimi na trasie na pomeczową walkę (w zależności od źródeł: po 15-tu lub 20-tu). Chętnych do walki zebrało się ponad 60-ciu ŁKS-iaków (10 aut i bus) którzy w całości podążyli za Wiślakami. Ogólnie Wisły na Widzewie było ok.140 (autokar, busy i samochody).
Niestety ekipa z autokaru widząc naszych nie zatrzymała się, choć wcześniej byli chętni na walkę. Mieli ogromną szansę zatrzymania się między Tuszynem a Piotrkowem, gdyż jechali bez psiarskiej obstawy. Dlaczego się nie zatrzymali? To już pozostanie ich "tajemnicą". Od Piotrkowa jechali już z obstawą. Mimo tego nasi nie rezygnowali i jechali za Wisła aż do Częstochowy, gdzie ostatecznie nasi dali sobie spokój. Jedynie został trafiony bus z krakusami, ale tamci nie chcieli skorzystać z solówek, wobec czego oszczędzono im powłoki cielesne. Nawet nie zabierano im szali, jedynie wzięto im flagę, która zawisła do góry nogami na meczu z Lechią
zapalnik.
Posty: 90
Rejestracja: 22.12.2015, 11:20

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: zapalnik. »

Który to był rok ?
rozpierdol
Posty: 443
Rejestracja: 03.12.2015, 10:07

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: rozpierdol »

zapalnik. pisze:Który to był rok ?
2001
1910
nrth
Posty: 904
Rejestracja: 18.11.2010, 12:03

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: nrth »

Byliśmy wtedy ekipą pociągiem w parę dyszek i byliśmy w kontakcie z Widzewem.
Inna ekipka (młodsza), która była autokarem miała z Wami przygody.
Już nie pamiętam czy dostali prikaz od decyzyjnych żeby na własną rękę nic nie robili czy sami wykonali unik.
Z Widzewem też nie wyszło (mieli po meczu atakować na jakimś dworcu)
za kim jestes?
KSZO GANG
Posty: 107
Rejestracja: 23.03.2013, 22:12

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: KSZO GANG »

Barnet pisze:W 98r. Lech na pewno nie wszedl, widocznie piszemy o dwoch innych "imprezach".
Tu w relacjach wszyscy pisza ze Lech nie wpuszczony http://gzg64.pl/spodek-98/
Lech na stówe nie wpuszczony bo byłem.ok 130 osób o ile dobrze pamietam w tym chyba 8 KSZO i na pewno kilka z Arki.staliśmy w tunelu pod spodkiem i czekaliśmy na decyzje,w srodku grubo i pózniej piłkarze Lecha chyba odpadli wiec nas nie wpuscili.SP.SURÓWA umawiał dym z GieKSą ale oni w srodku poniesli duże straty i nic z tego nie wyszło.
nisc
Posty: 1812
Rejestracja: 26.02.2007, 19:26

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: nisc »

juz napisalem ze mialem na mysli '97....
TYBET JEST SERBSKI
szwadron97
Posty: 841
Rejestracja: 09.04.2014, 13:32

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: szwadron97 »

w jakich okolicznosciach Stomil stracil kilka flag nawet duzych na rzecz Gornika wiem ze cos takiego bylo kasety video sie wtedy jeszczy kupywalo od Pawla z Jawora:-)
InteligentnyIdiota
Posty: 31
Rejestracja: 03.11.2015, 09:53

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: InteligentnyIdiota »

Opisze ktoś awanturę U. Tarnów z chyba 2001 roku, jak podając się za zgode.... P. Przemyśl? Wybijają im do młyna w parę dyszek i obijaja? Mam nadzieję że nie pomyliłem nic
(S)
Posty: 328
Rejestracja: 29.03.2013, 20:22

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: (S) »

szwadron97 pisze:w jakich okolicznosciach Stomil stracil kilka flag nawet duzych na rzecz Gornika wiem ze cos takiego bylo kasety video sie wtedy jeszczy kupywalo od Pawla z Jawora:-)
Przez glupote. A w szczegolach, jeden madry inaczej wywieszal juz flagi, gdzie na sadione byl pustkie jeszcze a Gornik juz byl w sektorze. I poszlo. Skladem bylismy w tym samym czasie w Bydgoszczy wspierac Polonie. Szybki powrot i proba walki o flage w Dzialdowie. Bylismy umwieni zGornikiem ze wyjda,mieli miejsce ale i psow w wagonie. W nas wycelowali gladka z okien jak juz pociag ruszyl.
patriota85
Posty: 661
Rejestracja: 14.09.2009, 14:25

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: patriota85 »

InteligentnyIdiota pisze:Opisze ktoś awanturę U. Tarnów z chyba 2001 roku, jak podając się za zgode.... P. Przemyśl? Wybijają im do młyna w parę dyszek i obijaja? Mam nadzieję że nie pomyliłem nic
Pomyliłeś prawie wszystko.Na meczu Karpaty Krosno - Czarni Jasło w 2004 Unia podaje się za Stal Mielec.Ochrona wpuszcza ich na stadion.Unia podchodzi pod sektor gości i dochodzi do starcia przy wejściu do klatki.Nikt tam nikogo nie obił.Większość jaślaków stojących od strony, z której podchodzi Unia na początku się cofa, ale za raz wracają.

Takich sytuacji było w Polsce więcej.Np Cracovia i Tarnovia podają się za Okocimskiego Brzesko przy okazji meczu Unia Tarnów-Cracovia.Przeganiają młyn Unii i kroją 3 flagi.Karpaty Krosno na jakimś meczu LKS-u Zarszyn podają się za Stal Sanok (Zarszyn to fan club Stali) i kroją miejscowym flagę.
ODPOWIEDZ