Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
: 01.10.2017, 16:39
W Lesznie cyganów jak nasrane.
Serwis Prawdziwego Kibica
https://www.kibice.net/forum/
Co do Przemyśla to myślę , że można się zgodzić , że jest tam stosunkowo dużo Ukraińców ale też nie popadajmy w skrajność. Na chwilę obecną zapewne i tak wolą pojechać do innych większych miast gdzie jest więcej możliwości czy pracy bo w Przemyślu pod tym względem jest słabo mimo , że i tak najniższa krajowa to dla nich luksus .Maraton uśmiechu pisze: 01.10.2017, 11:46 Czy ktoś mógłby przedstawić w miarę obiektywnie Przemyśl? Często spotykałem się z opiniami, że jest to miasto mocno opanowane przez Ukraińców i to nie tylko tych którzy chcą po prostu czegoś się dorobić, a tych z mocnym akcentem Bandery. Spotkałem też opinię, że zdarza im się nie rzadko dać Lachowi w nocy po ryju czy pozaczepiać polskie dziewczyny.
Ogółem Ukraińców jest też chyba masę w Rzeszowie i Wrocławiu (w tym drugim co 6 mieszkaniec to Ukr, czy to mocno przesadzona opinia?). Jak jest w tych miastach pod tym względem?
Drugie pytanie dotyczy miast, które kiedyś były zasiedlone przez muzułmańskich Czeczenów i Gruzinów sprowadzanych do nas po konfliktach zbrojnych jakie tam wtedy panowały. Czy nadal są u nas enklawy z tymi mniejszościami etniczno-wyznaniowymi? Chodzi mi tu o Olsztyn, Warszawę, ale też masę innych miast.
Biorąc pod uwagę jak często słyszy się ruski/ukraiński na ulicy jest to wielce prawdopodobne. Nie dochodzi.Polish Power pisze: 01.10.2017, 16:52 Poważnie we Wrocku już co szósty mieszkaniec to Ukr ?? Może ktoś z WKSu się wypowie czy dochodzi na codzień do jakiś większych tarć ?
Ktoś pytał o Gorzów a że często bywam to jestem w stanie opisać to i owo.prokoksdd pisze: 16.09.2017, 22:32
Mógłby ktoś opisać takie miasta jak Szczecin, Stargard, Gorzów i Zielona Góra?
Wpisz sobie w telefonie hell albo klub studio gorzów i już masz namiar.fonobar pisze: 09.10.2017, 20:39 Daj namiar na ten cały kwadrat w Gorzowie to się oceni czy może rywalizować z Batorym, Biskupicami czy Szopkami
Zależy co masz na myśli mówiąc Nowa Huta, bo dla wielu Nowa Huta to wszystko co na wschód od lini M1 -Park Wodny czyli jakieś 1/4 Krakowa, takie były granice NH do 90r. Uściślając jeśli chodzi o dzielnice XVIII NH , zabudowa z lat 50-tych, to ogólnie cisza i spokój, sporo starszych ludzi, z czasem ich miejsca zajmują młode małżeństwa z małymi dziećmi. Nie ma porównania do tego co było 10-15 lat temu, trzeba mieć pecha, żeby narazić się na dziesione lub trafić na krewkich wojowników . Są tam też mniej przyjemne okolice jak np os Willowe ( tylko z nazwy willowe) gdzie mieszkają cyganie lub os Szkolne, gdzie słychać było swego czasu o rożnych incydentach.debo21 pisze: 03.10.2017, 15:21 Nowa Huta TOP1 kiedyś w Polsce,i wiele mozna pisac jak to gdzie jest źle i be ale to tutaj zjechala sie cala Polska klasa robotnicza. Dzisiaj to ciągle TOP1 jesli chodzi o Krakow (...)
Za przynależność klubową nadal można dostać i nie jest tak, że temat został odpuszczony. ;) Ciekawie opisałeś Gorzów i jest to w 95% prawdą. Zapomniałeś dodać Zakanala (Zamościa) gdzie w pewnych obszarach występuje spora patola (graniczy z Zawarciem) oraz o Wieprzycach (na zachód od os. Słonecznego) gdzie czym dalej od Słonecznej tym spokojniej. Jeszcze warto wspomnieć o Piaskach gdzie jest sporo wieżowców, ale podobnie jak na Dolinkach. Innych dużo mniejszych osiedli czy dzielnic nie ma sensu wymieniać, bo jest tam zazwyczaj spokojnie z wyjątkiem jakiś żuli pod sklepem. Na Manhattanie (Górczyn oraz Zacisze) do pewnego czasu nie było tak spokojnie a to za sprawą jednej ulicy na której mieszkało sporo Stalowców i wjazdy tam były nawet kilka razy dziennie. Jeżeli można szacować obecne siły chuligańskie w mieście to rozkładają się mniej więcej 90-95% do 10-5% na korzyść Stilonu. Większość "kumatych" Stalowców mieszka obecnie w okolicznych wioskach i miasteczkach oraz emigracji, ale jak powszechnie wiadomo są w tej chwili na całej płaszczyźnie swojej działalności "kibicowskim trupem".66300 pisze: 03.10.2017, 18:35Ktoś pytał o Gorzów a że często bywam to jestem w stanie opisać to i owo.prokoksdd pisze: 16.09.2017, 22:32
Mógłby ktoś opisać takie miasta jak Szczecin, Stargard, Gorzów i Zielona Góra?
W całym mieście panuje względny spokój. Do niedawna można było jeszcze dostać za przynależnośc klubową ale od jakiegoś roku już to nie jest restrykowane. Teraz żeby dostac w kły trzeba mieć szczęście albo się postarać
W Gorzowie można wyróżnić 3 typowo patologiczne dzielnice/osiedla tj Kwadrat,Słoneczne i Zawarcie.
Kwadrat to dzielnica w centrum miasta, kiedyś miała miano najbardziej hardkorowej i popierdolonej ale to nie lata 90' i wszystko minęło z czasem.Składa się z samych kamienic.Patole widać gołym okiem. Wszędzie pijaki i menele. Są też ulice czy bramy typowo ćpunowskie gdzie pod żabką stoją wystrzelone małolaty i tylko szukają ofiary (okolice biedronki). Bardzo łatwo dostać w mazak jeżeli nie wiesz którędy chodzić. Mieszka tu też sporo sportowców jednego klubu piłkarskiego.
Kamienice dojechane jak w Łodzi czy na Śląsku, jeżeli ktoś lubi ten klimat to się odnajdzie ;)
Jedyny gorzowski burdel mieści się w jednej z kamienic na kwadracie.
Najciekawszym miejscem na te dzielnicy jest klub studio gdzie w piątki i soboty zjeżdża się patola i głupie małolaty z ościennych gmin przez co kwestią czasu jest afera. Mniej więcej od 23 przed klubem można oglądać pojedynki, kulturalne solówki czy szybkie ko w proporcjach 6 x 1 ( tzw solówki po gorzowsku). Podobnie dzieje się pod drugim klubem na tej dzielnicy Hell klub. Oczywiscie zdarzały się przypadki konkretnego wpierdolu w biały dzień, połamania w nocy czy opierdolenie rzeczy z samochodu podczas gdy wlasciciele bawią się w studio są raczej normalne.
Słoneczna. Typowe blokowisko z kilkoma kamienicami. Stolica gorzowskich ćpunów i dopalaczy. To na tym osiedlu na boisku szkolnym podpalili ciało płynną podpałką do grilla albo denaturatem a po wszystkim zawineli ciało w dywan i chcieli je wyjebać do rzeki. Także tu z 10 piętra wyskoczyła 16 sto latka. W tym roku do chaty typowi wjechały ateki i rozjebaly pol mieszskania bo (jesli dobrze pamietam) pajacował z plastikową klamką. Podpalone śmietniki ? codzienność. W pizde za twarzowe ? normalne. Tu mieszkał gościu który skasował swojego 5 letniego dziaciaka. Brzuchate małolaty i 500+ Ogólnie patola patole patolą pogania.
Zawarcie. Same patokamienice z ćpunami i menelami na ulicach, Zapomniana dzielnica przez władze miasta o której sobie przypominają jedynie w trakcie meczów żużlowych Stali i GP na Jancarzu.W dniu meczów element pochowany.Dużo dzieje się w ciepłe weekendy pod nocnym gdzie chociaż raz musi zostać skasowany za złe spojrzenie albo przynalezność klubową. Tu nagrano kilka kadrów do filmu Gangi ze Stadionów ;) .Względny spokój jeżeli wiesz którędy chodzić i komu podawać ręke natomiast obcy już mogą mieć problem.
Dolinki. Jedno z większych blokowisk ale bez ceregieli.
Manhattan. Kilkanaście bloków i w c*** nowych budynków mieszkalnych budowanych przez deweloperów więc ludność napływowa i bananowce. Czasem ktoś sobie da po ryju jak wszędzie.
Staszica. Jedno z dwóch największych osiedli w Gorzowie. Typowe osiedle z wielkiej płyty. Powierzchniowo mega wielkie i ludność sięgająca 30-40 tysiącom. Nie pamietam żeby na przestrzeni lat wydarzyło się coś godnego uwagi. Jedyne o czym warto wspomnieć to to że tu było nagrywany film '' gangi ze stadionów - Polska'' ; )
Kilka słów o centrum. Najbardziej patusiarskie jest zachodnia część granicząca z Słonecznym ( łużycka,sikorskiego i dworzec pkp ) Tam można dostać w dziób BO TAK. Najciekawszym miejscem w centrum miasta jest gorzowski Bulwar a szczgólnie jego skrajna wschodnia część. Mowa o popularnych schodach i klub na jakimś wyższym poziomie niż reszta gorzowskim spelun SantaFee. Mniej więcej od kwietnia/maja do końca sierpnia cała część jest okupowana przez wystrzelonych małolatów, najebanych starszych gości czy milfy bawiące się w santa ;) ;) Zjeżdżają się wstedy wsie pokroju Choszczna,Strzelec,Drezdenka,Sulęcina Słubic Kostrzyna Debna więc tereny w niektórych przypadkach sporne (Pogoń) i przez to bardzo łatwo dostać w mazak.Schody tętnią swoim życiem i mają wyjebane na kamery czy policje. Niechcący rozlane piwo ? w*******. Popatrzyłeś się na czyjąś dupe ? w*******. Źle się spojrzałeś ? w*******. Ktoś twierdzi że jesteś ze Stali ? w*******. Tzw Solówki po gorzowsku Cos jak w dużych klubach tylko że atrakcje na wolnym powietrzu nad brzegiem rzeki więc jest na co patrzec.
Kozaki skaczące do wody z brzegu,barki czy mostu to mniej więcej raz w tygodniu a ostatnio nawet ktoś wkurwiony wpierdolił do warty swojego punciaka ;) Mimo wszystko bardzo dużo fajnych dziewczyn, jest na co popatrzeć. W ciepłe wakacyjne weekendy zdarza się że na bulwarze przebywa z 2000 osób więc loteria kto dostanie a kto nie.
Patrząc ogólnie to miasto w miare spokojnie i raczej nie ma prawa podjazdu do największych patusiarskich dzielnic ze Śląska. Za pewne duży wpływ ma na to brak biedy i bezrobocie poniżej 10% czy też bliskość do granicy z DE.
Ok. Nie robi wrażenia. Chyba poprzeczkę mamy zbyt wysoko ustawioną :)kierowca_pks pisze: 10.10.2017, 09:52Wpisz sobie w telefonie hell albo klub studio gorzów i już masz namiar.fonobar pisze: 09.10.2017, 20:39 Daj namiar na ten cały kwadrat w Gorzowie to się oceni czy może rywalizować z Batorym, Biskupicami czy Szopkami
Niech ktoś opisze Kielce i Lublin.
Od tego skweru wzięła się nazwa Kwadrat (część Śródmieścia) i teoretycznie obejmuje spory teren pomiędzy ulicami Kosynierów Gdyńskich, Roosevelta, Wyszyńskiego i Jagiełły/Wybickiego. https://www.google.pl/maps/@52.7350391, ... 6656?hl=plfonobar pisze: 10.10.2017, 14:12Ok. Nie robi wrażenia. Chyba poprzeczkę mamy zbyt wysoko ustawioną :)kierowca_pks pisze: 10.10.2017, 09:52Wpisz sobie w telefonie hell albo klub studio gorzów i już masz namiar.fonobar pisze: 09.10.2017, 20:39 Daj namiar na ten cały kwadrat w Gorzowie to się oceni czy może rywalizować z Batorym, Biskupicami czy Szopkami
Niech ktoś opisze Kielce i Lublin.
Moim zdaniem teraz już jest bezpiecznie, nawet tam gdzie wydaje się że powinno być innaczej. To już nie jest to same miasto co kiedyś. Turystyka imprezy studenci i moda na miasto itp zabiła to co kiedys było. Mowiac w skrócie bezpieczne miasto a w pysk dostaniesz jak wszędzie i to tyle. A i o to tak latwo nie będzie. Naprawdę nic godnego uwagi się nie dzieje na żadnym osiedlu.
Dzięki za odpowiedź. Pamiętam, jak w 2006 roku znalazłem się w nocy na Wrocławskim trójkącie. Zrobiło to na mnie tajemnicze wrażenie, czuć było spojrzenie na plecach, i klimat rodem z lat 90-tych, stąd pytanie. PozdrawiamOrtalion pisze: 11.10.2017, 00:28Moim zdaniem teraz już jest bezpiecznie, nawet tam gdzie wydaje się że powinno być innaczej. To już nie jest to same miasto co kiedyś. Turystyka imprezy studenci i moda na miasto itp zabiła to co kiedys było. Mowiac w skrócie bezpieczne miasto a w pysk dostaniesz jak wszędzie i to tyle. A i o to tak latwo nie będzie. Naprawdę nic godnego uwagi się nie dzieje na żadnym osiedlu.
Generalnie na mieście jest spokój. To nie lata 90-te że łatwiej było w ryj załapać.
Oqq pisze: 11.10.2017, 19:55Dzięki za odpowiedź. Pamiętam, jak w 2006 roku znalazłem się w nocy na Wrocławskim trójkącie. Zrobiło to na mnie tajemnicze wrażenie, czuć było spojrzenie na plecach, i klimat rodem z lat 90-tych, stąd pytanie. PozdrawiamOrtalion pisze: 11.10.2017, 00:28Moim zdaniem teraz już jest bezpiecznie, nawet tam gdzie wydaje się że powinno być innaczej. To już nie jest to same miasto co kiedyś. Turystyka imprezy studenci i moda na miasto itp zabiła to co kiedys było. Mowiac w skrócie bezpieczne miasto a w pysk dostaniesz jak wszędzie i to tyle. A i o to tak latwo nie będzie. Naprawdę nic godnego uwagi się nie dzieje na żadnym osiedlu.
W 95 roku na gigancie spędziłem tam ze trzy dni, dwa razy w ciągu tych dni otarłem się o śmierć, a na zakończenie giganta na komisariacie na trójkącie(wisiał tam rower na ścianie to utkwilo mi w głowie ) chciałem polknac jezyk-psy napierdalaly mnie 10h przykuty byłem do kaloryfera. Co nie zabije, wzmocni :-)Ortalion pisze: 11.10.2017, 20:40Oqq pisze: 11.10.2017, 19:55Dzięki za odpowiedź. Pamiętam, jak w 2006 roku znalazłem się w nocy na Wrocławskim trójkącie. Zrobiło to na mnie tajemnicze wrażenie, czuć było spojrzenie na plecach, i klimat rodem z lat 90-tych, stąd pytanie. PozdrawiamOrtalion pisze: 11.10.2017, 00:28
Moim zdaniem teraz już jest bezpiecznie, nawet tam gdzie wydaje się że powinno być innaczej. To już nie jest to same miasto co kiedyś. Turystyka imprezy studenci i moda na miasto itp zabiła to co kiedys było. Mowiac w skrócie bezpieczne miasto a w pysk dostaniesz jak wszędzie i to tyle. A i o to tak latwo nie będzie. Naprawdę nic godnego uwagi się nie dzieje na żadnym osiedlu.
Kiedyś Trójkąt był tym miejscem które raczej sie szerokim łukiem obchodziło . Zdecydowanie jedno z najciekawszych miejsc we Wrocławiu , teraz to już cień tego co było.







Było Ci dane na szczęście w nieszczęściu poznać życie jakie kiedyś pasowało na tym barwnym osiedlu. Powiedz mi czy miałeś okazje być tam też później bądź jakoś nie dawno ?diabelsky wschód pisze: 11.10.2017, 21:36W 95 roku na gigancie spędziłem tam ze trzy dni, dwa razy w ciągu tych dni otarłem się o śmierć, a na zakończenie giganta na komisariacie na trójkącie(wisiał tam rower na ścianie to utkwilo mi w głowie ) chciałem polknac jezyk-psy napierdalaly mnie 10h przykuty byłem do kaloryfera. Co nie zabije, wzmocni :-)Ortalion pisze: 11.10.2017, 20:40Oqq pisze: 11.10.2017, 19:55
Dzięki za odpowiedź. Pamiętam, jak w 2006 roku znalazłem się w nocy na Wrocławskim trójkącie. Zrobiło to na mnie tajemnicze wrażenie, czuć było spojrzenie na plecach, i klimat rodem z lat 90-tych, stąd pytanie. Pozdrawiam
Kiedyś Trójkąt był tym miejscem które raczej sie szerokim łukiem obchodziło . Zdecydowanie jedno z najciekawszych miejsc we Wrocławiu , teraz to już cień tego co było.
Byłem tam jeszcze w 98 lub 99 roku i znowu przeżyłem szok jak chłopaki pokazywali mi swoje kamienice, z takim paskiem poziomym mniej więcej po środku kamienicy to była linia wody po tej powodzi z 97 roku o której ktoś wyżej pisał. Straszne.Ortalion pisze: 12.10.2017, 03:11Było Ci dane na szczęście w nieszczęściu poznać życie jakie kiedyś pasowało na tym barwnym osiedlu. Powiedz mi czy miałeś okazje być tam też później bądź jakoś nie dawno ?diabelsky wschód pisze: 11.10.2017, 21:36W 95 roku na gigancie spędziłem tam ze trzy dni, dwa razy w ciągu tych dni otarłem się o śmierć, a na zakończenie giganta na komisariacie na trójkącie(wisiał tam rower na ścianie to utkwilo mi w głowie ) chciałem polknac jezyk-psy napierdalaly mnie 10h przykuty byłem do kaloryfera. Co nie zabije, wzmocni :-)Ortalion pisze: 11.10.2017, 20:40
Kiedyś Trójkąt był tym miejscem które raczej sie szerokim łukiem obchodziło . Zdecydowanie jedno z najciekawszych miejsc we Wrocławiu , teraz to już cień tego co było.










Napisz do użytkownika "Masa".
Stronę lub dwie temu sam zadałem to pytanie i padła odpowiedź, głównie o ul. Stalowej
Ludzie skończcie pierdolić już o te emigracji i internecie, ilu waszych ziomków niby wyjebało na emigracje, 99% że osiedla opustoszały ? Wszyscy na necie siedzą ? NIE. Otóż nie już nie jest rok 1995 albo 2003 że jedynym ciekawym zajęciem była dziesiona, przekopanie jakiegoś gamonia, chlanie pod blokiem jak patus czy c*** wie co. Ci bardziej ogarnięci i normalni zaczeli pracować, jakiś promil faktycznie na emigracji a margines siedzi na wakacjach.Młodzi to wiadomo, włóczą się po centrum i galeriach handlowych . To nie rok 2000 że najebiesz kogoś w autobusie albo na ulicy i ujdzie płazem tylko w ciągu 24h będziesz leżał jeden z drugim na dołku bo kamer w c***. Nikt już nie odpierdala spektakularnych akcji bo kazdy normalny kalkuluje między wyrokiem a byciem kozakiem poza baranami.Oddech pisze: 04.12.2017, 19:39 Mam pytanie. Są jeszcze w Polsce jakieś dzielnice w stylu lat 90', początku 00? coś w stylu blokersów, chłopaków siedzących na ławkach itd czy już wszystko umarło przez internet i emigracje?
Stara Gwardia do dzisiaj lubi imprezy pod "chmurką"...czym skorupka za młodu nasiąknie...domin 1982 pisze: 05.12.2017, 06:56 Dokładnie, bardzo dobrze widać to po Poznaniu. Kiedyś w okolicach Grunwaldu można było spotkać siedzących na ławkach czy pod płotem. Teraz wszędzie kamery, płoty, strzeżone osiedla. Młodych spotykałem chodzących do galerii na darmowy internet. Jeszcze "stara gwardia" lubi wypić na ławeczce.