Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
: 30.09.2017, 22:39
8 lat biedak czekał na taki wpis , uważaj bo nie zasniesz z tej podjarki
Serwis Prawdziwego Kibica
https://www.kibice.net/forum/
8 lat biedak czekał na taki wpis , uważaj bo nie zasniesz z tej podjarki
17 > 4 ;)
Więcej niż otrzymanych biletów.
Ile otrzymaliscie?
:) wasz czas sie nawet nie rozpoczal :) 17>4 ;)Psoriasis pisze: 01.10.2017, 11:57Zacznij istniec w zyciu amebo umyslowa a nie tylko w internecie. Cale szczescie, czas waszej mitomanii dobiega konca.
A wiesz, że oni mecze grają u siebie o 11?Marek z NWS pisze: 01.10.2017, 18:30 Widzew w 352 głowy w Nowym Miescie Lubawaskim mimo że mecz rozgrywany o 11. Z faną Discovery i transparentem dla nijakiego "Serka"
Tak wiem, ale nie zmienia to faktu że jak na tak wczesną pore 352 głowy to bardzo dobra liczbaTERROR_EUDEZET pisze: 01.10.2017, 18:36A wiesz, że oni mecze grają u siebie o 11?Marek z NWS pisze: 01.10.2017, 18:30 Widzew w 352 głowy w Nowym Miescie Lubawaskim mimo że mecz rozgrywany o 11. Z faną Discovery i transparentem dla nijakiego "Serka"
Po raz kolejny dajecie potwierdzenie na to, że to co dla Nas jest podłogą, dla Was jest sufitem.kkk78 pisze: 02.10.2017, 08:08Ilu z tych 16.000 jeździ na wyjazdy?Przykład -Drwęca.Was 352 z 16.000 posiadaczy karnetów,a nas ponad 2 razy tyle,z tym samym przeciwnikiem,w tej samej lidze,o tej samej porze..Mimo,ze my nie potrafimy zapełnić trybuny,a was jest podobno pół Polski,pół Łodzi i 16.000 na meczach u siebie.Coś w tym musi być,z tymi jankami i fanatykami.rozpierdol pisze: 02.10.2017, 07:00 Po co pytać skoro wiadomo z góry jaka będzie odpowiedź;c*** z frekwencją,wolimy 3 tysiące fanatoli niż 16 tysięcy janków,c*** z karnetami,
zgoda i racja Twoja. Chyba każdy wie, że frekwencja na stadionie nie przekłada się na wyjazdy. Jeżdżą Ci, którzy tym na prawdę żyją. Tak jest wszędzie, w każdym nawet największym europejskim klubie. Wiadomo, że zdarzają się wyjazdy 'masówki', gdzie ludzie nie do końca ogarniający temat zawitają na obcym stadionie, ale to wyjątki. Sorry, ale wydaje mi się, że wśród waszych wyjazdowiczów do Drwęcy sporo by się takich znalazło, pamiętamy jak się na to mobilizowaliście i wyszło wam to bardzo dobrze. Pojechało tam 700 osób bandy i kumaczy? Teraz ten Lech. Na własne oczy przekonaliście się chyba kto chodzi na mecze na stadionach w Polsce. Są kobiety, dzieci, ludzie niepełnosprawni (niejednokrotnie bardziej zajarani klubem niż Ci zdrowi) - tak to wygląda. To pewne, że z 16 tysi na RTS nie każdy oddałby życie za ten klub, nie podjąłby nawet walki o barwy, ale tak to wygląda w każdym mieście w Polsce i na świecie.kkk78 pisze: 02.10.2017, 08:08Ilu z tych 16.000 jeździ na wyjazdy?Przykład -Drwęca.Was 352 z 16.000 posiadaczy karnetów,a nas ponad 2 razy tyle,z tym samym przeciwnikiem,w tej samej lidze,o tej samej porze..Mimo,ze my nie potrafimy zapełnić trybuny,a was jest podobno pół Polski,pół Łodzi i 16.000 na meczach u siebie.Coś w tym musi być,z tymi jankami i fanatykami.rozpierdol pisze: 02.10.2017, 07:00 Po co pytać skoro wiadomo z góry jaka będzie odpowiedź;c*** z frekwencją,wolimy 3 tysiące fanatoli niż 16 tysięcy janków,c*** z karnetami,
A zaraz za nim Ty. Też jesteś nie do zajechania. Jak tam Stilon?
I tu się mylisz kolego dalej wiedzą co to Widzew wiem bo byłem tam dwa lataTERROR_EUDEZET pisze: 02.10.2017, 21:01 Z tą rozpoznawalnością bym się kłócił. Zapytaj dzisiejszych kibiców Liverpoolu o Widzew to większość się na Ciebie tylko dziwnie popatrzy. To, że w dzisiejszych czasach puścili suche info o rekordzie karnetowym nie znaczy, że jesteście rozpoznawalni na cały świat bo ktoś w jakieś Veronie, czy Marsylii to ma w d**** ile sprzedaliście karnetów i co to w ogóle jest Widzew.
Jeśli naprawdę masz tyle lat i wiedzę w temacie, czy mógłbyś opisać jaka w latach 80 wyglądał stosunek Łksu do fan clubów (i własnych i cudzych, głownie widzewskich)krots65 pisze: 03.10.2017, 18:14 Jaki miałbym mieć cel podawać inny wiek. Choć naprawdę chciałbym mieć o wiele ,wiele mniej. Dokładnie 52 lata. Już wcześniej zamierzałem się zarejestrować i coś tam skrobnąć ,zwłaszcza jak były wspomnienia lat 80-tych. Ostatnio w dziale zgody/kosy/ gdzie przypominali początek kosy z Wisłą była tam relacja mojego kolegi 83, 84r. coś tam miałem dopisać zwłaszcza że razem wracaliśmy wagonem pocztowym, ale na chęciach się skończyło.
Akurat Twój wcześniejszy post odnośnie sytuacji pod Zegarem nie jest kłamstwem,często do 83-84 roku siedzieliście tam,ja odniosłem się jedynie do przeganiania nas ze stadionu(kogoś innego wcześniejszy post),a to według mojej wiedzy miało raz tylko miejsce,jednak czy było to w 82,czy w 83,tego nie pamiętam.Wkrótce po tym fakcie znów się spora grupa od Was pojawiła,jednak 2 czy 3 zalicza klasyczne ko,a reszta się wycofuje.Może dam radę dokładnie przybliżyć tą sytuację,ale nie w tej chwili.Co do Retki czy Teo,były tam wjazdy organizowane po meczach,najczęściej na Teo przy okazji odwożenia chłopaków z C i Rogatek autobusem B,na Retkę też kilka razy wpadaliśmy odwożąc chłopaków.Może mieliśmy farta,ale nigdy tam nie przegraliśmy i ci,co się ustawiali,zawsze zostali solidnie przegonieni.Są to lata 85 w z wyż,jednak wasza przewaga bardzo wyraźna w Łodzi skończyła się dopiero około 87 roku.Ciekawostką jest fakt,że jeden mocno udzielający się u Was jeździł z Nami na wyjazdy do około 88-89 roku,oczywiście mało kto o tym wiedział,ja się kilka lat temu o tym dowiedziałem.Ogólnie mówiąc,Wy po 85 roku nie byliście kompletnie przygotowani na Nasze akcje,wiele razy kroiliśmy pasiaki tuż pod stadionem po Waszych meczach(i odwrotnie oczywiście),jednak trzeba też pamiętać najważniejszą rzecz,te czasy były zupełnie inne i zorganizowanie na innym,o wiele niższym poziomie.Walki wtedy były między ulicami czy osiedlami,tu komunikacja była szybka.krots65 pisze: 03.10.2017, 18:14 Jaki miałbym mieć cel podawać inny wiek. Choć naprawdę chciałbym mieć o wiele ,wiele mniej. Dokładnie 52 lata. Już wcześniej zamierzałem się zarejestrować i coś tam skrobnąć ,zwłaszcza jak były wspomnienia lat 80-tych. Ostatnio w dziale zgody/kosy/ gdzie przypominali początek kosy z Wisłą była tam relacja mojego kolegi 83, 84r. coś tam miałem dopisać zwłaszcza że razem wracaliśmy wagonem pocztowym, ale na chęciach się skończyło.
Pamiętam, że już co prawda w latach 90, ale po któryś derbach Widzew zaczaił się w około 40 osób na autobus na Dabrowe którym jechali tamtejsi Łksesiacy. Mimo że autobus eskortowała policja,zasadzka się udała i była wtedy niezła naparzanka. Teraz by coś takiego nie przeszłoWinkler pisze: 03.10.2017, 19:48Akurat Twój wcześniejszy post odnośnie sytuacji pod Zegarem nie jest kłamstwem,często do 83-84 roku siedzieliście tam,ja odniosłem się jedynie do przeganiania nas ze stadionu(kogoś innego wcześniejszy post),a to według mojej wiedzy miało raz tylko miejsce,jednak czy było to w 82,czy w 83,tego nie pamiętam.Wkrótce po tym fakcie znów się spora grupa od Was pojawiła,jednak 2 czy 3 zalicza klasyczne ko,a reszta się wycofuje.Może dam radę dokładnie przybliżyć tą sytuację,ale nie w tej chwili.Co do Retki czy Teo,były tam wjazdy organizowane po meczach,najczęściej na Teo przy okazji odwożenia chłopaków z C i Rogatek autobusem B,na Retkę też kilka razy wpadaliśmy odwożąc chłopaków.Może mieliśmy farta,ale nigdy tam nie przegraliśmy i ci,co się ustawiali,zawsze zostali solidnie przegonieni.Są to lata 85 w z wyż,jednak wasza przewaga bardzo wyraźna w Łodzi skończyła się dopiero około 87 roku.Ciekawostką jest fakt,że jeden mocno udzielający się u Was jeździł z Nami na wyjazdy do około 88-89 roku,oczywiście mało kto o tym wiedział,ja się kilka lat temu o tym dowiedziałem.Ogólnie mówiąc,Wy po 85 roku nie byliście kompletnie przygotowani na Nasze akcje,wiele razy kroiliśmy pasiaki tuż pod stadionem po Waszych meczach(i odwrotnie oczywiście),jednak trzeba też pamiętać najważniejszą rzecz,te czasy były zupełnie inne i zorganizowanie na innym,o wiele niższym poziomie.Walki wtedy były między ulicami czy osiedlami,tu komunikacja była szybka.krots65 pisze: 03.10.2017, 18:14 Jaki miałbym mieć cel podawać inny wiek. Choć naprawdę chciałbym mieć o wiele ,wiele mniej. Dokładnie 52 lata. Już wcześniej zamierzałem się zarejestrować i coś tam skrobnąć ,zwłaszcza jak były wspomnienia lat 80-tych. Ostatnio w dziale zgody/kosy/ gdzie przypominali początek kosy z Wisłą była tam relacja mojego kolegi 83, 84r. coś tam miałem dopisać zwłaszcza że razem wracaliśmy wagonem pocztowym, ale na chęciach się skończyło.
Lata 80-te to był totalny spontan,My potrafiliśmy wjechać w osiedle ŁKS-u jak w przysłowiowe masło,ale Oni mieli dokładnie takie same akcje i z tym samym rezultatem.Krojenie szalików pod oboma stadionami w odległości poniżej 100 metrów od obiektu były też po obu stronach,wystarczyło chcieć....Początek lat 90-tych to akurat totalne zamulenie milicji,sami się swojego cienia bali i akcje dzięki temu były kozackie,to chyba najciekawsze lata walki w Łodzi,i nie tylko.Ale to już historia i jakieś sprzęty,przekopki,walka 1/10,to już nie moje klimaty....Na Starych Bałutach w latach 80-tych gościu używający nóg w walce by był skitrany przez kolegów,teraz nawet maczeta znajdzie wytłumaczenie....Nie moja bajka,wolę raz na rok się tu wpisać "historycznie"....Marek z NWS pisze: 03.10.2017, 21:05Pamiętam, że już co prawda w latach 90, ale po któryś derbach Widzew zaczaił się w około 40 osób na autobus na Dabrowe którym jechali tamtejsi Łksesiacy. Mimo że autobus eskortowała policja,zasadzka się udała i była wtedy niezła naparzanka. Teraz by coś takiego nie przeszłoWinkler pisze: 03.10.2017, 19:48Akurat Twój wcześniejszy post odnośnie sytuacji pod Zegarem nie jest kłamstwem,często do 83-84 roku siedzieliście tam,ja odniosłem się jedynie do przeganiania nas ze stadionu(kogoś innego wcześniejszy post),a to według mojej wiedzy miało raz tylko miejsce,jednak czy było to w 82,czy w 83,tego nie pamiętam.Wkrótce po tym fakcie znów się spora grupa od Was pojawiła,jednak 2 czy 3 zalicza klasyczne ko,a reszta się wycofuje.Może dam radę dokładnie przybliżyć tą sytuację,ale nie w tej chwili.Co do Retki czy Teo,były tam wjazdy organizowane po meczach,najczęściej na Teo przy okazji odwożenia chłopaków z C i Rogatek autobusem B,na Retkę też kilka razy wpadaliśmy odwożąc chłopaków.Może mieliśmy farta,ale nigdy tam nie przegraliśmy i ci,co się ustawiali,zawsze zostali solidnie przegonieni.Są to lata 85 w z wyż,jednak wasza przewaga bardzo wyraźna w Łodzi skończyła się dopiero około 87 roku.Ciekawostką jest fakt,że jeden mocno udzielający się u Was jeździł z Nami na wyjazdy do około 88-89 roku,oczywiście mało kto o tym wiedział,ja się kilka lat temu o tym dowiedziałem.Ogólnie mówiąc,Wy po 85 roku nie byliście kompletnie przygotowani na Nasze akcje,wiele razy kroiliśmy pasiaki tuż pod stadionem po Waszych meczach(i odwrotnie oczywiście),jednak trzeba też pamiętać najważniejszą rzecz,te czasy były zupełnie inne i zorganizowanie na innym,o wiele niższym poziomie.Walki wtedy były między ulicami czy osiedlami,tu komunikacja była szybka.krots65 pisze: 03.10.2017, 18:14 Jaki miałbym mieć cel podawać inny wiek. Choć naprawdę chciałbym mieć o wiele ,wiele mniej. Dokładnie 52 lata. Już wcześniej zamierzałem się zarejestrować i coś tam skrobnąć ,zwłaszcza jak były wspomnienia lat 80-tych. Ostatnio w dziale zgody/kosy/ gdzie przypominali początek kosy z Wisłą była tam relacja mojego kolegi 83, 84r. coś tam miałem dopisać zwłaszcza że razem wracaliśmy wagonem pocztowym, ale na chęciach się skończyło.
Może i masz rację,ja znam inną wersję....Pewny jestem czasów od 84.roku,wcześniej z racji wieku nie na każdym meczu byłem,bo i wiek(rocznik 70.) i brak kasy na bilety....Tak jak wspomniałem wcześniej,w 83 to ja tylko bym mógł się przyglądać,za dużo bym nie wskórał....Nasza pierwsza ekipa skora do bitki to byli chłopaki w wieku 15-20 lat,w porównaniu do Was byliśmy gówniarzami i zlekceważenie Nas odniosło niespodziewany skutek.Co do milicji,pełna zgoda,trzy pały na plecy i znów można było rozrabiać....Od 84 roku pamiętam tylko jedną akcję z Wami u Nas,zapodział się kilka lat starszy od Was u Nas pod Zegarem,goniłem go prawie pod dawny sektor przyjezdnych(C/B sektor),jak go dorwałem,to i oberwałem,bo różnica wieku była spora,ale miał pecha większego,końcówka prostej się ruszyła wtedy....Oczywiście pomijam kwestię meczy z ległą,chyba do 86 roku u nas przy okazji tych meczy gościliście w ramach pomszczenia przez całą Łódź Mariusza.krots65 pisze: 03.10.2017, 21:32 Jak siedzieliśmy pod zegarem to nie za zaproszeniem tylko po przegonieniu Was ,więc nie było to raz. I jak już pisałem ostatni raz w 83r. i to tylko na początku. Po tych Derbach była relacja w tv. jak to kibice zniszczyli sektor naprawdę wyglądało to dla jednych imponująco,dla drugich -no cóż.Pamiętam jak redaktor gdzieś tam wygrzebał dwie odznaki udowadniając że tu byli kibice Łks-u .Od tego czasu milicja już bardziej się przygotowywała do Derbów i już tak bezkarnie nie można było przechodzić. Były próby przedostania się ale już nie w takiej ilości co najwyżej kilku kilkunastu chłopa co oczywiście nie mogły się powieść. Zresztą byłem w takiej grupie I faktycznie doszliśmy tylko do do połowy sektora i już była bitka ,ale też za długo nie trwała szybko wpadali niebiescy. I co jedno było dobre w tamtych czasach że naprawdę rzadko dawali mandaty o jakimś tam zakazie to nikt nie wiedział Za to sporo lali i jak już wyprowadzili Cię ze stadionu to też by spałować i puszczali. Tak że można było z powrotem wrócić
Co do trzeciego przypadku,to jest to pomyłka.Górnik Zabrze przyjechał wtedy do Nas zdobywać Mistrza Polski i zajął cały Zegar,jednak to była wina ZOMO,że ich po prostu na kilka godzin przed meczem tam wpuścili przy pustym wtedy stadionie.Wtedy nikt od rana nie pilnował swojej twierdzy i tak było w całej Polsce.My przez cały mecz wtedy dążyliśmy do konfrontacji,była bardzo napięta atmosfera,aczkolwiek wtedy raczej na Górnik byliśmy bez szans.Was nie pamiętam z tego meczu,za to autobusów na śląskich blachach wzdłuż wtedy Armii Czerwonej było ponad 50.To były jeszcze czasy wycieczek pracowniczych,bardzo w tamtych czasach popularnych...Co do zmiany miejsca na prostą,to była ona zaplanowana i nie wiązała się z żadną akcją,może o innym incydencie mówisz?O ile to o Nas chodzi,bo z posta jednoznacznie to nie wynika...pro81 pisze: 03.10.2017, 22:43 Odnośnie zajmowania zegara na Widzewie słyszałem, że było to trzy razy. Raz przegrane derby 3:1 i wyrzucenie widzewiaków z ich sektora, potem zmiana miejsca na prostą. Drugi, gdy przed meczem ŁKS zajął sektor pod zegarem i Widzew nie był w stanie ich ruszyć. Trzeci wygonienie kibiców Widzewa z sektora gdy wspieraliśmy Górnik, ówczesną zgodę.
Podobno też kosa zaczęła się po kolejnych przegranych derbach, gdy ktoś (B.?) z ŁKS wraz z kilkoma innymi zerwali flagę widzewiakom i rzucili na murawę przy biernej postawie czerwonych.
Potwierdzi to ktoś?
Ja tu nic nie widzę ale domyślam się o co chodzi. Szalik na tym meczu pojawił się jeden. Pierwszy taki gadżet. Teraz są już w sprzedaży.wen33 pisze: 04.10.2017, 08:09 Czy szaliki łączone podczas meczu Warty z ŁKSem, sa w ogólnej sprzedaży ?
Tu na filmie był urywek z nimi https://www.youtube.com/watch?v=vS_R8W8nTgM