ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
No ale ja mówię o sytuacji gdzie jakaś grupka podbija na pewniaka np do 3 na pozór nie groźnych typów, i się okazuje że mają kłopot.W takim wypadku to masz jak w banku że chwycą za zabawki jeśli je posiadają.
Bardziej dbający o bezpieczeństwo od razu pokazują swoje gadżety, na straszaka przynajmniej jeden dwóch z grupy i co wtedy robisz?Na zwykłego leszcza nikt nie wyciąga zabawek, raz że to zbędne, dwa większy przypał.Taki to już się wypapla jak przyjedzie karetka.
Bardziej dbający o bezpieczeństwo od razu pokazują swoje gadżety, na straszaka przynajmniej jeden dwóch z grupy i co wtedy robisz?Na zwykłego leszcza nikt nie wyciąga zabawek, raz że to zbędne, dwa większy przypał.Taki to już się wypapla jak przyjedzie karetka.
-
Igloopol1978
- Posty: 104
- Rejestracja: 18.10.2011, 15:46
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
Aż dziw że chyba najbardziej napinkowy temat w Polsce jest taki kulturalny i trwa już 12 stron.Skorzystam z tego i zadam pytanie które zawsze mnie nurtowało.
Czy ludzie z Cracovii nie burzyli się o to że wczoraj typ z Wisły wsadził im kosę ,a dzisiaj jest ich "ziomkiem" i razem biegają na akcje ?
Dla mnie jest to niezrozumiałe
Czy ludzie z Cracovii nie burzyli się o to że wczoraj typ z Wisły wsadził im kosę ,a dzisiaj jest ich "ziomkiem" i razem biegają na akcje ?
Dla mnie jest to niezrozumiałe
-
aczytoważne?
- Posty: 34
- Rejestracja: 26.09.2013, 01:36
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
Co do przerzutów to jest nieco bardziej skomplikowane niż na pozór się wydaje. Część osób nawet tych ludzi nie zna, część najnormalniej w świecie nie akceptuje, a część się dogaduje. Ja bym to porównał do spraw ekonomicznych są dwa sklepy jeden ma swoich klientów, drugi swoich. Klienci obu sklepów nadają na drugi dlatego, sprzedawcy (nie fortunne określenie jeśli chodzi o temat związany z kibicami) nie lubią klientów konkurencji. Jak jednak klienci z jednego sklepu zaczynają przychodzić do konkurencyjnego i zarabiać dla niego pieniądze już "nie ma im za złe",że wcześniej tak na jego sklep narzekali, bo daje im zarobić i jest ich klientem i teraz tutaj zostawia pieniądze. Jest to klient po którym nie będzie się płakało ale lepiej,że zostawia pieniądze w Twoim, a nie obcym sklepie. Mam nadzieje,że w miarę wytłumaczyłem do zrozumienia o co chodzi i nie wywołam tym niepotrzebnej napinki u niektórych osób
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
nie na darmo stadion Cracovii nazywamy supermarketem ;) bez spinki.
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
Ten temat o Czerwińskim to tak samo jakby na forum Wisły założyć temat ,,tajna kolaboracja ojca i syna, uchowanego na zomowskich odprawach,,
-
bialygarnek
- Posty: 10
- Rejestracja: 26.09.2013, 18:20
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
to forum cracovi to bez dwóch zdań jedno z najśmieszniejszym miejsc w internecie. a ilość napinki na pixel kwadratowy jest niewyobrażalnie wysoka
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
A.W.B. jest za Legią :)
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
Promil ogólnej rzeszy kibiców KSC no może tak jeśli wrzucasz tu też pikników , ale jeśli chodzi o H to wydaję mi się ,że to nie jest promil lecz dużo większa liczba czyż nie ??A.W.B. pisze:Brawo detektywie Joe. Nieświadomie stałeś się symbolem oderwanej od realiów propagandy wiślackiej spod znaku ''Cracovia 3/4 przeżuty'' plus ''wiślacka młodzież lada dzień przejmie kolejne osiedle'' i ludzi którzy traktują na serio wszystko co wyczytają w internecie.joe pisze:Możesz zarejestrować się na forum Cracovii, jest tam taki gość o nicku AWB. Dziś twardo jedzie po GTSie, to napisz mu priva czy pamięta jak na derbach na Kałuży wisiał na kracie i z sektora gości, bluzgał dzisiejszych kumpli z forumki.
Na wasz zalew kłamstw o tym, że Cracovia to w większości przeżuty ( nikt od nas nie przeczy że takie przypadki miały miejsce ale stanowią oni nawet nie procent tylko promil ogólnej rzeszy kibiców KSC ) dla żartów napisałem parę razy, że także jestem jednym z nich, mieliśmy z tego z paroma kumplami niezły ubaw i się zastanawialiśmy czy ktoś weźmie to na poważnie.
Na efekty nie trzeba było długo czekać i tacy jak Ty od razu to łyknęli i teraz powtarzają to jak jakąś prawdę objawioną.
I co teraz detektywie Joe ? Nie głupio ci że wierzysz w wszystko w co wyczytasz w necie, nawet w humorystyczne posty ? Dałeś się zbłaźnić jak dzieciak.
Bez napinki
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
Ktoś tu napisał,że w latach 90-tych ruch skinhead w Krakowie istniał na Cracovii,a na Wiśle był w niewielkim stopniu.Będąc na Reymonta w bodajże 1991r na meczu wyjazdowym,pamiętam doskonale ekipe na łuku między 10-tką a Reymonta(jako przyjezdni siedzieliśmy wtedy na przeciwko),ekipe na moje napewno ponad 100-osobową(może 200,dawno to było,dokładnie nie pamiętam),wszyscy we flyersach,śpiewajcą tylko hasła typu ''Wisła Kraków-Polska dla Polaków''.Zrobiło to na mnie wtedy ogromne wrażenie,i zawsze myślałem,że na Wisłe chodziło wtedy dużo skinów,a tutaj dowiaduje się zupełnie coś innego.
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
Ze skinami była inna i dość dziwna sytuacja. Dziwna bo wówczas każdy "był skinem" a jednak na Wiśle podziękowano za współpracę typom najbardziej odjechanym w klimacie Adolfa.
To nie jedyna decyzja dotycząca czy grupy osób czy konkretnej osoby, która spowodowała dno w jakim Wisła się znalazła w połowie lat 90.
Myślę, że najlepiej jakby nrth się wypowiedział właśnie w kwestii tamtych skinów bo zna te klimaty.
To nie jedyna decyzja dotycząca czy grupy osób czy konkretnej osoby, która spowodowała dno w jakim Wisła się znalazła w połowie lat 90.
Myślę, że najlepiej jakby nrth się wypowiedział właśnie w kwestii tamtych skinów bo zna te klimaty.
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
Napisy? : np.przez lata był napis HKS&Pasy na Dywizjonu 303 blok 53birkut pisze:w relacje Cracovia-Wisła nie bedę sie wcinał, choć długo się żyje i trochę się widziało i słyszało.
w mojej szkole tak Hutnik jak i Wisła mieli wyjebane na (kilku) pasiaków. Po prostu zajmowali sie zwalczanie nawzajem, a ich nie traktował poważnie.ts06 pisze: Goście z Hutnika pewnie będą prostować ale moim zdaniem oni dołożyli dużą cegiełkę że góra Nowej Huty przeszła na Pasy.
Bo Huta(nowa część), była podzielona na Wisłę i Hutnika. Pasów to na palcach 2 rąk można było policzyć a już w ogóle szkoły w N-H były opanowane praktycznie tylko przez W i H.
Tak więc Hutnik traktował Cracovię jak zjawisko o którym dużo się słyszało(że j**** Wisłę) ale tak na co dzień to się ich nie widziało. Im się to podobało więc zaczęły się różne współprace, tyle że nie wzięli tego pod uwagę że Pasy nie mają zamiaru współpracować na dłuższą metę tylko ich przerzucić.I tak poleciało Piastów, potem Bohaterka potem przerzucono w pierdlu 2 kolesi z Wisły z okolicznego Złotego wieku a na koniec zostało osamotnione Tysiąclecia.Z tego co pamiętam to nawet na Oświecenia było sporo Hutnika ale oni polecieli jako pierwsi..Ogólnie wszystko się działo w latach 90tych.I na tych wszystkich osiedlach jest mnóstwo Wiślaków, natomiast jak by to napisać - są pod okupacją;)
Cracovia nawet wdarła się Hutnikowi w starą część Huty ale tam już zabarykadowali się i radzą sobie chyba nieźle.A paradoksem jest że nadal sapią bardziej do Wisły niż do Cracovii przez którą stracili jakiekolwiek wpływy w nowej części Huty
Co do sapania to część bardziej nie lubi i Wisły, a część Cracovii - zależy to od doświadczeń ;) , rejonu zamieszkania, a często wieku.
napisów wspólnych nigdy nie widziałem a mieszkam w NH niustannie.ts06 pisze:dokładnie:
- naocznie na przystankach w NH dało się zauważyć napisy HKS & PASY, a w szkołach w NH znana była przyśpiewka że ..."w Nowej Hucie Hutnik a w Krakowie Pasy, Wisła się nie liczy bo to są..."
A z tą piosenką to dokładnie było tak że podana przez ciebie wersja jest niepełna bo miała jeszcze drugą zwrotkę:
"...a kiedy Cracovia do Huty przyjedzie w pier.ul obskakuje i już nie wyjedzie."
i śpiewana była na meczach w CAŁOŚCI!
a wiązało się to z tym że podczas powstawania tej piosenki Cracovia w Hucie nic nie znaczyła.
i na koniec o "chuligańskiej" akcji Wisły. Po meczu z Unią na necie pojawiły się zdjęcia ludzi z Hutnika, z podanymi ksywami, nazwiskami a niekiedy adresami.
Czy po sprzęcie, trzeba siegać po następne frajerskie metody, żeby wytępić ekipę "która nic nie znaczy"?????
Poglądy wobec KSC i TSW?: np.mecz Polska Węgry - i podłączanie się Hutnika pod większość pocisków lecących do Wisły ze strony pasiaków- właściwie większość meczu wspólny doping - inaczej jak wkupywanie się w łaski pasiastych nie można było tego odebrać .
-
Anty islam
- Posty: 41
- Rejestracja: 27.09.2012, 19:33
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
Posiada ktoś skany, screeny lub chociaż treść tego artykułu?
http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/1 ... ,id,t.html
http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/1 ... ,id,t.html
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
Przyzna się do waszej teorii, która nie jest prawdziwa.TKM2013 pisze:Profan.
3. Nie wiem dlaczego ktoś z Hutnika jasno się nie określi i przyzna się do tego. Żeby przetrwać musieli stworzyć nieoficjalną koalicję. Wybrali jak na tamte czasy optymalne rozwiązanie. Inne rozwiązanie byłoby dla nich samobójstwem. Tak jak kiedyś Wisła mogła im wjechać na stadion (i wjeżdżała lub osoby z NH pojawiały się na meczach) tak z Cracovią było identycznie. Teraz mogą podnieść się z kolan i odnowić swoją pozycję na osiedlach. Każdy rok działa na ich korzyść.
Jakieś fakty?
Bo na razie z dowodów
Jakiś (podobno) napis na murze.
Wspólny doping na Polska-Węgry :))))) (i pewnie pomeczowa wymiana koszulek;)
I jedyne prawdziwe ten sparing na Wiśle.
A ta koalicja wyglądała tak że największa porażka to właśnie derby z Cracovią, przerzucenie się na pasy większości - z mocnych osiedli Oświecenia i Piastów i innych osiedli a później tępienie przez nich swoich byłych kumpli.
To jest patologiczny Kraków, więc nie twierdzę że ktoś z kim się nie znał (interesy, kryminały, szkoły), ale żadnej koalicji (nawet nieoficjalnej) nie było.
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
Temat chyba sie wyczerpał i staje sie coraz bardziej absurdalny.
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
nrth Sasquacha z Azorów nie pamietasz, lubiał sobie popisać o aktualnej sytuacji w mieście.
Na Oświecenia starły się dwie najlepsze ekipy z roczników 79-82, w którym to starciu odnieśliście bezdyskusyjne zwycięstwo,ale o ile te roczniki na Wiśle w tamtym momencie stanowiły już pierwszy skład to na Cracovii były jedynie rezerwami:)
PS.A na gaz nie narzekaj,popatrz co spotkało kauflanda z waszego forum po tym jak załozyl temat o frajerstwie jg.
Na Oświecenia starły się dwie najlepsze ekipy z roczników 79-82, w którym to starciu odnieśliście bezdyskusyjne zwycięstwo,ale o ile te roczniki na Wiśle w tamtym momencie stanowiły już pierwszy skład to na Cracovii były jedynie rezerwami:)
PS.A na gaz nie narzekaj,popatrz co spotkało kauflanda z waszego forum po tym jak załozyl temat o frajerstwie jg.
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
Pamiętam Sasquacha, ale nie wiem czemu o nim wspominasz.
Nie narzekam na nic, luźna gadka skoro ktos juz wspomniał ten epizod.
Kwestia walki na Oświecenia - idąc na siebie w ciemności nie wiesz kto jest po drugiej stronie i mało cie interesuje czy to będzie ławka rezerwowych czy pierwszy skład.
Było starcie, ekip ktore wtedy się znały i były aktywne po obu stronach a że ktoś uwaza że mógł wystawić lepszy skład...cóż, pewnie mógł ale popełnił bład.
Tak jak na Grodzkiej my popełnilismy bład, ale to już nasza strata.
Nie narzekam na nic, luźna gadka skoro ktos juz wspomniał ten epizod.
Kwestia walki na Oświecenia - idąc na siebie w ciemności nie wiesz kto jest po drugiej stronie i mało cie interesuje czy to będzie ławka rezerwowych czy pierwszy skład.
Było starcie, ekip ktore wtedy się znały i były aktywne po obu stronach a że ktoś uwaza że mógł wystawić lepszy skład...cóż, pewnie mógł ale popełnił bład.
Tak jak na Grodzkiej my popełnilismy bład, ale to już nasza strata.
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
Wspomniałem o nim dlatego,że to on jako osoba,która do anonimowych nie należala pisała w swoich relacja o dominacji Wisły w mieście w tamtym okresie.
Z Oświecenia chodziło mi o to,ze nie było tam wtedy nikogo z Antywisły, która wtedy rządziła na Cracovii i może dlatego porażka w tym starciu jest u nas odbierana jak jedna z takich normalnych, wkalkulowanych w kibicowskie życie.
Inaczej sprawa by się zapewne miała ,gdyby doszło do przegranej przed Polska-Izrael na 3 maja, wtedy panujący porządek w znacznym stopniu zostałby zaburzony.
Co do Grodzkiej to nie mieliście wtedy żadnych szans.
Z Oświecenia chodziło mi o to,ze nie było tam wtedy nikogo z Antywisły, która wtedy rządziła na Cracovii i może dlatego porażka w tym starciu jest u nas odbierana jak jedna z takich normalnych, wkalkulowanych w kibicowskie życie.
Inaczej sprawa by się zapewne miała ,gdyby doszło do przegranej przed Polska-Izrael na 3 maja, wtedy panujący porządek w znacznym stopniu zostałby zaburzony.
Co do Grodzkiej to nie mieliście wtedy żadnych szans.
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
Weź już chłopie się nie ośmieszaj tymi usprawiedliwieniami, napisał ci dobitnie że równie dobrze mogli rozegrać to inaczej na Grodzkiej, tak samo jak ty piszesz o Oświecenia i na tym powinien być koniec.Ale kiedy do jakiejś porażki przyzna się boska Cracovia :)
To tak jakby napisać że wasze wygrane nie ma co brać pod uwagę bo walczyliście z dziećmi po 16-18 lat, rocznik 79/82 sam jak piszesz, Polska-Izrael 1998.dziękuje.
To tak jakby napisać że wasze wygrane nie ma co brać pod uwagę bo walczyliście z dziećmi po 16-18 lat, rocznik 79/82 sam jak piszesz, Polska-Izrael 1998.dziękuje.
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
Co ja poradzę na to,ze wasza główna banda była w tym okresie w takim,a nie innym wieku?:)
Ile razy mam Ci napisać ,że przegraliśmy na Oświecenia?
Wy pamiętacie Oświecenia,My Czarnowiejską,Jagiellonie,3go Maja,Spodek,Paryż i Grodzką;)
Ile razy mam Ci napisać ,że przegraliśmy na Oświecenia?
Wy pamiętacie Oświecenia,My Czarnowiejską,Jagiellonie,3go Maja,Spodek,Paryż i Grodzką;)
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
...Jak już coś to na oświecenia dwa razy ponieśliście porażkę.
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
Pamięta się też Wisła - Lech pod kasami jak to się mieliście z Lechem po nas przejść,a jak się skończyło wszyscy wiedzą i kilka innych pomniejszych, nie było to takie jednoznaczne jak przedstawiasz
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
No a co ja poradzę kto od was walczył na Oświecenia?Czy ktoś tu z Wisły usprawiedliwia swoje porażki?Nie, ja ci tylko podałem przykład że twoje wywody są śmieszne (co już poprzedni rozmówca wyraził, lecz chyba bez skutku) i tyle w tej kwestii.dratwa06 pisze:Co ja poradzę na to,ze wasza główna banda była w tym okresie w takim,a nie innym wieku?:)
Ile razy mam Ci napisać ,że przegraliśmy na Oświecenia?
To mało pamiętasz, ruch kibicowski to nie tylko tych parę latek (jak słusznie stwierdziłeś) gdzie nie mogliście sobie z dzieciarnią poradzić.Bez urazy dla wszystkich młodych w tym wieku jest jeszcze się dzieckiem. pzdrWy pamiętacie Oświecenia,My Czarnowiejską,Jagiellonie,3go Maja,Spodek,Paryż i Grodzką;)
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
No tak to po krótce było i to bez upiększania bo przecież nie jest naszym plusem że koleżanka z drugiej strony Błoń, w pewnym czasie, dość poważnie nas zdominowała a że zrobiła to w jak najbardziej kurewski sposób, wtedy to był tylko ich wybór, potem lekko zluzowali , gdy okazało się że pojawił się przeciwnik równie zdetermintowany.
Jest jak jest a co do bardziej cywilizownaych form, to nie sądzę.Zero zaufania i ogromna nienawiść.Nima c****, gdzie też nie przesadzajmy - moim zdaniem, od pewnego czasu gdzie jest gruba inwigilacja a i psy mają sposoby i też szybciej reagują, mniej się dzieje ale jak już się dzieje to jest bardziej brutalnie.
A co do cywilizownaych form,żartobliwie - tylko wtedy gdy psy(te z komisariatu) będą miały taką siłę by obu ekipom dac ultimatum..ale to chyba nie prędko;)
Jest jak jest a co do bardziej cywilizownaych form, to nie sądzę.Zero zaufania i ogromna nienawiść.Nima c****, gdzie też nie przesadzajmy - moim zdaniem, od pewnego czasu gdzie jest gruba inwigilacja a i psy mają sposoby i też szybciej reagują, mniej się dzieje ale jak już się dzieje to jest bardziej brutalnie.
A co do cywilizownaych form,żartobliwie - tylko wtedy gdy psy(te z komisariatu) będą miały taką siłę by obu ekipom dac ultimatum..ale to chyba nie prędko;)
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
dratwa06, o jaką Czarnowiejską Ci chodzi, tą z końca 92 roku, PP z GKS-em Katowice?
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
Pewnie tak, choć to bardziej było na Chocimskiej
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
Na chocimskiej było wszystko co w łapy weszło, C była przygotowana do tego.Doszło do potężnego młynu w który wjebała się szybko psiarnia pozostawiając po sobie niezbyt przyjemny widok.Wszyscy chowali się gdzie popadnie min do klatek, potem rozproszone grupki Wisły i KSC goniło się po rejonach.
dratwa06 coś się spina i pierdoli o czarnowiejskiej, może tam rozdupcyli Wisłe ja nie wiem.Niech opisze jak to wyglądało skoro się tak do mnie przysapał :) No i zaczerpnij kolego prawdziwych informacji na temat SZ u jego młodszego brata z jg, także przerzutem tak dla jasności ;)
dratwa06 coś się spina i pierdoli o czarnowiejskiej, może tam rozdupcyli Wisłe ja nie wiem.Niech opisze jak to wyglądało skoro się tak do mnie przysapał :) No i zaczerpnij kolego prawdziwych informacji na temat SZ u jego młodszego brata z jg, także przerzutem tak dla jasności ;)
Ostatnio zmieniony 04.10.2013, 14:23 przez coldgear, łącznie zmieniany 4 razy.
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
Opiszę ktoś dokładnie jak wyglądały te starcia między TSW a KSC na Czarnowiejskiej czy też Oświecenia?
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
Nie zawsze najcenniejsze są spektakularne zwycięstwa w blasku fleszy. Pamiętam ze dla mojego pokolenia np bardzo cenny był pewien powrót z Olsztyna gdzie nad ranem chcieliście zrobić wracającej w sumie garstce Wisły kuku w Krzeszowicach. Nie powidoło Wam się zbytnio a tam też napewno od Was nie pojechała rezerwa. Min od tego zresztą wziął się zwyczaj brania sprzętu na wyjazdy na Wiśle.dratwa06 pisze:Co ja poradzę na to,ze wasza główna banda była w tym okresie w takim,a nie innym wieku?:)
Ile razy mam Ci napisać ,że przegraliśmy na Oświecenia?
Wy pamiętacie Oświecenia,My Czarnowiejską,Jagiellonie,3go Maja,Spodek,Paryż i Grodzką;)
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
wtedy nie było takiego ciśnienia na kibiców jak teraz, można powiedzieć że burdy pomiędzy kibicami nie budziły takiej sensacji a nawet były normalką.
dawniej to chyba ciężko było zliczyć mecze na Wiśle po których nie było jakiś awantur z psami min na czarnowiejskiej co 2 tyg latały chodniki.Najwyżej jak coś gazety pisały to zdanie w dodatku sportowym do Dziennika, ew w niedziele rano w Kronice regionalnej i to wtedy jak się na stadionie coś działo ;)
dawniej to chyba ciężko było zliczyć mecze na Wiśle po których nie było jakiś awantur z psami min na czarnowiejskiej co 2 tyg latały chodniki.Najwyżej jak coś gazety pisały to zdanie w dodatku sportowym do Dziennika, ew w niedziele rano w Kronice regionalnej i to wtedy jak się na stadionie coś działo ;)
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
a ja mam pytanie które mnie nurtuje
od którego roku (mniej więcej które lata) w Polsce był używany sprzęt przez wszystkie ekipy ? (każdy wie że kiedyś żadna ekipa bez niego się nie ruszała ;))
aż do 2004 roku. ??
od którego roku (mniej więcej które lata) w Polsce był używany sprzęt przez wszystkie ekipy ? (każdy wie że kiedyś żadna ekipa bez niego się nie ruszała ;))
aż do 2004 roku. ??
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
Utkwilo mi w pamieci jedno zdarzenie,chłop na dziesiątce(lata 90te) mial szalik Hutnika na szyji i probowal prowadzic doping,pamietam konsternacje wsród kibicow,pamieta ktos co to był za typ?
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
A mi utkwiły takie momenty:-)Dawniej za Hutnikiem od 85 wzwyż ,obecnie chodzę na Wisłe .
Nie jestem przerzutem, po prostu zmieniło się środowisko . Nie byłem hoolsem .
Na Hutnika nic złego nie powiem. Dawniej było Wisła to komuna.Więc byłem za Hutnikiem .
Jesteśmy na Wiśle nas 300-400 .Zbiórka na placu Centralnym potem tramwaj na Rejmonta.
Nie było podstawianych autokarów. Siedzimy na trybunach które jako pierwsze przestały istnieć.
Po pierwszej połowie podchodzą goście z Wisły min Wesoły oraz paru innych ,chcą powrócić do zgody . Bo młodym przypomnę ,że wcześniej Wisła miała zgodę z Hutnikiem :-)Film z zadymy w 83' Wisła -Cracovia. Potem się coś pojarało . Wtedy w Hutniku rządził Cywil, Czarny oraz Miceusz . Oni chcieli kontynuować zgodę ale znalazło się kilku krewkich i ktoś dał w dziób Wesołemu. I było po ptokach:-). I na tym samym meczu Cracovia się objawiła :-)ze 30 ich było
wiec chyba wtedy jakaś zgoda jednorazowa na Hutnik była. Wisła nic do nich nie miała a oni nie bali sie przyjść na Reymonta. Dziwna sytuacja do dziś jej nie rozumiem .Przecież 2 lata wcześniej walczyli z nimi po meczu. Potem wspólne wyjście po meczu . Nie było przetrzymywania kibiców ,po prostu wychodziliśmy na ul.Reymonta i zaatakowaliśmy Wisłę, oni na nas i palimy wroty:-). Dawniej wogóle mniej kibiców chodziło na mecze .W 2 lidze Wisły przychodziło do nas 2,5 sektora nas był 1 sektor. Ogółem kiboli było ze 2 tys.
W Krakowie były mecze o tarczę jakąś :-) Zawsze stosunek był 3:1 dla Wisły. Czy to na cracovi czy na Wisłę. Chociaż zaprezentowali się w 1990 walcząc z policją potem wspólny marsz na ambasadę. cracovii pomogło ganianie po trzecich ligach wszystkich wokół stadionów .Zaimponowali małolatom i się zaczęło. Rok 1995 na cracovii to już ich dominacja potrafili zwiększyć swoje zasoby ludzkie o kilkaset procent:-)
Nie jestem przerzutem, po prostu zmieniło się środowisko . Nie byłem hoolsem .
Na Hutnika nic złego nie powiem. Dawniej było Wisła to komuna.Więc byłem za Hutnikiem .
Jesteśmy na Wiśle nas 300-400 .Zbiórka na placu Centralnym potem tramwaj na Rejmonta.
Nie było podstawianych autokarów. Siedzimy na trybunach które jako pierwsze przestały istnieć.
Po pierwszej połowie podchodzą goście z Wisły min Wesoły oraz paru innych ,chcą powrócić do zgody . Bo młodym przypomnę ,że wcześniej Wisła miała zgodę z Hutnikiem :-)Film z zadymy w 83' Wisła -Cracovia. Potem się coś pojarało . Wtedy w Hutniku rządził Cywil, Czarny oraz Miceusz . Oni chcieli kontynuować zgodę ale znalazło się kilku krewkich i ktoś dał w dziób Wesołemu. I było po ptokach:-). I na tym samym meczu Cracovia się objawiła :-)ze 30 ich było
wiec chyba wtedy jakaś zgoda jednorazowa na Hutnik była. Wisła nic do nich nie miała a oni nie bali sie przyjść na Reymonta. Dziwna sytuacja do dziś jej nie rozumiem .Przecież 2 lata wcześniej walczyli z nimi po meczu. Potem wspólne wyjście po meczu . Nie było przetrzymywania kibiców ,po prostu wychodziliśmy na ul.Reymonta i zaatakowaliśmy Wisłę, oni na nas i palimy wroty:-). Dawniej wogóle mniej kibiców chodziło na mecze .W 2 lidze Wisły przychodziło do nas 2,5 sektora nas był 1 sektor. Ogółem kiboli było ze 2 tys.
W Krakowie były mecze o tarczę jakąś :-) Zawsze stosunek był 3:1 dla Wisły. Czy to na cracovi czy na Wisłę. Chociaż zaprezentowali się w 1990 walcząc z policją potem wspólny marsz na ambasadę. cracovii pomogło ganianie po trzecich ligach wszystkich wokół stadionów .Zaimponowali małolatom i się zaczęło. Rok 1995 na cracovii to już ich dominacja potrafili zwiększyć swoje zasoby ludzkie o kilkaset procent:-)
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
A może ktoś opisać ekipe Wisła Devil's? Była to odrębna grupa od Sharksów czy może osoby z Devilsów, potem przeszli do Sharksów tworząc jedną ekipę mocnych wrażen ?
-
Ronnie The Rocket
- Posty: 477
- Rejestracja: 14.01.2010, 20:16
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
A ja mam pytanie czy w szkole Tomka Drwala widać jakieś barwy i ćwiczący się opowiadają za którąś ze stron czy tylko MMA i żadnych klubów?
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
Niestety jesteś przerzutem , no chyba że przygoda z Hutnikiem była krótkotrwała na starcie Twej drogi kibicowskiej ... ale z tego co piszesz to raczej była dużo dłuższasimlock pisze:A mi utkwiły takie momenty:-)Dawniej za Hutnikiem od 85 wzwyż ,obecnie chodzę na Wisłe .
Nie jestem przerzutem, po prostu zmieniło się środowisko . Nie byłem hoolsem .
Na Hutnika nic złego nie powiem. Dawniej było Wisła to komuna.Więc byłem za Hutnikiem .
Jesteśmy na Wiśle nas 300-400 .Zbiórka na placu Centralnym potem tramwaj na Rejmonta.
Nie było podstawianych autokarów. Siedzimy na trybunach które jako pierwsze przestały istnieć.
Po pierwszej połowie podchodzą goście z Wisły min Wesoły oraz paru innych ,chcą powrócić do zgody . Bo młodym przypomnę ,że wcześniej Wisła miała zgodę z Hutnikiem :-)Film z zadymy w 83' Wisła -Cracovia. Potem się coś pojarało . Wtedy w Hutniku rządził Cywil, Czarny oraz Miceusz . Oni chcieli kontynuować zgodę ale znalazło się kilku krewkich i ktoś dał w dziób Wesołemu. I było po ptokach:-). I na tym samym meczu Cracovia się objawiła :-)ze 30 ich było
wiec chyba wtedy jakaś zgoda jednorazowa na Hutnik była. Wisła nic do nich nie miała a oni nie bali sie przyjść na Reymonta. Dziwna sytuacja do dziś jej nie rozumiem .Przecież 2 lata wcześniej walczyli z nimi po meczu. Potem wspólne wyjście po meczu . Nie było przetrzymywania kibiców ,po prostu wychodziliśmy na ul.Reymonta i zaatakowaliśmy Wisłę, oni na nas i palimy wroty:-). Dawniej wogóle mniej kibiców chodziło na mecze .W 2 lidze Wisły przychodziło do nas 2,5 sektora nas był 1 sektor. Ogółem kiboli było ze 2 tys.
W Krakowie były mecze o tarczę jakąś :-) Zawsze stosunek był 3:1 dla Wisły. Czy to na cracovi czy na Wisłę. Chociaż zaprezentowali się w 1990 walcząc z policją potem wspólny marsz na ambasadę. cracovii pomogło ganianie po trzecich ligach wszystkich wokół stadionów .Zaimponowali małolatom i się zaczęło. Rok 1995 na cracovii to już ich dominacja potrafili zwiększyć swoje zasoby ludzkie o kilkaset procent:-)
PS. Wspominki bardzo interesujące.
-
Nowohucianie1950
- Posty: 219
- Rejestracja: 31.05.2010, 20:28
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
Z mojej perspektywy relacje Hutnik - Cracovia były bardzo dziwne.Na początku nikt nie miał na nich żadnego ciśnienia, ja sam na początku nie wiedziałem o ich istnieniu, aż do paru głośnych akcji na mieście i I fali przerzutów.Ta pierwsza fala objęła Mistrzejowice i Bieńczyce jeśli chodzi o tereny NH.Potem nastąpiła II fala jakoś po 2000 roku.Nagle nie wiadomo skąd pojawiali się na Starej Hucie kibice Pasów.Schemat był taki, że najpierw widziałem jak ludzie na danym osiedlu chodzili w barwach Hutnika, a potem chodzili bez barw.Jak się później dowiedziałem nie chodzili już w barwach HKSu bo byli za Cracovią, ale też nie chodzili w barwach KSC bo nie chcieli prowokować nikogo od nas.To było coś na zasadzie "My nic nie mamy do Hutnika to wasz teren" i wiele osób im pobłażało raz, że rzeczywiśćie nie było żadnego chodzenia w barwach z ich strony, dwa, że ciągle nas zachwalili jak to nas nie szanują, a trzy, że wiele z nich się znało od wielu lat i chujowo było mieć kose z kolegami.Niestety doprowadziło to do tego, że Cracovia pojawiła się prawie, że wszędzie.Na Centrum,Teatralnym,Zielonym,Górali czy Szkolnym.Wkońcu u nas wszyscy się ogarneli, i osoboy z "góry", które nigdy się z Cracovią nie układały słysząc o tym, że niektórzy z Hutnika ich tolerują ogarneli reszte.Generalnie na Cracovie przerzucał się często osoby, które wcześniej były za HKSem tylko dlatego, że osiedle było.Skończyło się tym, że ich ekipy na osiedlach przy bardziej naszym zdecydowanym działaniu się porozpadały.W ostatnich latach nastąpił odwrót.Pasy zniknęły z Centrum czy TRL, na Szkolnym też ich nie wiele zostało,a na Zielonym sytuacja się wyrównała.Obecnie tak naprawdę jedyny ich osiedlem na Starej części Huty jest Górali, ale od 2-3 lat zaczyna im brakować małolatów, bo era NH2010 sprawiła, że młodzi zaczęli wybierać Hutnika i w ostatnim czasie nastąpił duży ich napływ po latach gdzie nie było ich w ogóle.W tym momencie relacje są proste KOSA.Dochodzi często do starć między nimi , a nami, lecą barwy w obie strony i o żadnym układaniu nie ma mowy.
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
Tak gość się specjalnie zarejestrował żeby sięgnąć porady czy jest przerzutem, pisząc na starcie Rejmonta ;) dobrze że r z g nie pomylił.Za tydzień derby Hutnik się budzi.
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
chodzi mi kiedy w Polsce ekipy zaczeły używać sprzęt (lata 90 czy wcześniej?) bo kiedyś żadna ekipa nie ruszała się bez sprzętu na wyjazd i nie tylko
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
Podbijam, i tez to samo pytanie lecz dotyczace Grappling Krakow.Ronnie The Rocket pisze:A ja mam pytanie czy w szkole Tomka Drwala widać jakieś barwy i ćwiczący się opowiadają za którąś ze stron czy tylko MMA i żadnych klubów?
Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO
cos tam sie spioles do mnie odnosnie Unia -Hutnik ,wiec bylem na meczu jak i kilka godz przed na Waszych rejonach . Odnosnie Hutnika to samodzielnie zaczeli dzialac w 84 roku ,wczesniej byla tam Wisla ktora z nudow przychodzila na hks ,pozniej wislacy Wolodia i Czorny stworzyli ruch kibicowski na Hutniku ,na poczatku byla zgoda a latem 85 zostala zerwana ,pamietam to dobrze bo Hutnik przyjechal w jakies 30 osob do Tarnowa na zgode a juz na wiosne 86 jechalismy tam na kose i powodem bylo wlasnie zerwanie sztamy Wisla -Hutnik .Przypomne jeszcze fakt ze w polowie lat 80 -tych kibicow posiadal Wawel (ekipa utworzona przez Gebelsa ) oczywiscie pro wislacka i kilka lat mieli sie calkiem dobrze ,chlopaki zwlaszcza z ul wroclawskiej .Nowohucianie1950 pisze:Z mojej perspektywy relacje Hutnik - Cracovia były bardzo dziwne.Na początku nikt nie miał na nich żadnego ciśnienia, ja sam na początku nie wiedziałem o ich istnieniu, aż do paru głośnych akcji na mieście i I fali przerzutów.Ta pierwsza fala objęła Mistrzejowice i Bieńczyce jeśli chodzi o tereny NH.Potem nastąpiła II fala jakoś po 2000 roku.Nagle nie wiadomo skąd pojawiali się na Starej Hucie kibice Pasów.Schemat był taki, że najpierw widziałem jak ludzie na danym osiedlu chodzili w barwach Hutnika, a potem chodzili bez barw.Jak się później dowiedziałem nie chodzili już w barwach HKSu bo byli za Cracovią, ale też nie chodzili w barwach KSC bo nie chcieli prowokować nikogo od nas.To było coś na zasadzie "My nic nie mamy do Hutnika to wasz teren" i wiele osób im pobłażało raz, że rzeczywiśćie nie było żadnego chodzenia w barwach z ich strony, dwa, że ciągle nas zachwalili jak to nas nie szanują, a trzy, że wiele z nich się znało od wielu lat i chujowo było mieć kose z kolegami.Niestety doprowadziło to do tego, że Cracovia pojawiła się prawie, że wszędzie.Na Centrum,Teatralnym,Zielonym,Górali czy Szkolnym.Wkońcu u nas wszyscy się ogarneli, i osoboy z "góry", które nigdy się z Cracovią nie układały słysząc o tym, że niektórzy z Hutnika ich tolerują ogarneli reszte.Generalnie na Cracovie przerzucał się często osoby, które wcześniej były za HKSem tylko dlatego, że osiedle było.Skończyło się tym, że ich ekipy na osiedlach przy bardziej naszym zdecydowanym działaniu się porozpadały.W ostatnich latach nastąpił odwrót.Pasy zniknęły z Centrum czy TRL, na Szkolnym też ich nie wiele zostało,a na Zielonym sytuacja się wyrównała.Obecnie tak naprawdę jedyny ich osiedlem na Starej części Huty jest Górali, ale od 2-3 lat zaczyna im brakować małolatów, bo era NH2010 sprawiła, że młodzi zaczęli wybierać Hutnika i w ostatnim czasie nastąpił duży ich napływ po latach gdzie nie było ich w ogóle.W tym momencie relacje są proste KOSA.Dochodzi często do starć między nimi , a nami, lecą barwy w obie strony i o żadnym układaniu nie ma mowy.
