Dwa dni siedzieliśmy w centrum i jakoś nikt nam nie przeszkadzał w zwiedzaniu, zabawie ani zbiórce.deziderata pisze:Pytanie do kogoś z Poznania, jak tam w Brugii z psami jest, bo coś takiego odnalazłem.
,,Ja bym proponował nie wbijać się do miasta Brugii bo tamtejsza milicja jest taka, że zawiną wszystkich pod stadion ,a nie o to chodzi, najlepszym rozwiązaniem będzie spędzenia czasu nad morzem, plaża itp. A od stadionu daleko nie ma do morza około 20/30 min drogi. Można wbijać do miasta, lecz bez barw, zwiedzić miasto itp."
Barw nikt nie chował.
Problem mieli tylko z naszym przemarszem.


żalgiris w drodze na mecz
