7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

ultras, hooligans, liczby, ciekawostki, informacje, opisy

Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM

Michał_Płock
Posty: 527
Rejestracja: 21.09.2009, 23:31

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: Michał_Płock »

W "wesołym autokarze" na mecz jechali: Wisła Płock (11), Stomil Olsztyn (7), Pogoń Lębork (5), Lech Poznań (3), Dyskobolia (3), Elana Toruń (2), Górnik Wałbrzych (2), JKS Jarosław (2), GKM Grudziądz (2), Orlęta Radzyń (2), Górnik Łęczyca (3), RKS Radomsko (3), Powiślanka Lipsko (2), Legia Chełmża (1), Włókniarz Częstochowa (1).
Podróż w tamtą stronę minęła w miarę spokojnie (nie licząc KO, które zaliczył jakiś miejscowy żul w Mołdawii, który miał zapędy pedofilskie i chciał sprzedać nam swoje małoletnie sąsiadki).
Od samego początku w autokarze trwała integracja przy użyciu przeróżnych specyfików i akompaniamencie ekipy kabaretowej Wisły Płock. Do Kiszyniowa docieramy ok. 4 godzin przed meczem, meldujemy się w hotelu i udajemy się wynajętym busikiem i taxówkami pod stadion. Tam spotykamy kilka ekip, m.in. GKS Bełchatów, Ładę Biłgoraj, Stalówkę oraz ekipę z autokaru GKS/Górnik. Sam mecz - każdy widział - dobry, kibolski klimat - dużo odpalonej pirotechniki, z której większość ląduje na murawie i świetne oflagowanie (ciężko było rozwiesić jakąś większą flagę). Jak już ktoś wyżej wspomniał - na pewno na plus debiut flagi Polska-Węgry. Doping mimo usilnych starań chłopaka ze Stomilu i megafonu od nas - średni. Były za to fajne momenty i próby dopingu na dwie strony (góra/dół).
Po meczu niektórzy udali się do hotelu, ale zdecydowana większość poznawała (na wiele różnych sposobów) uroki Kiszyniowa nocą... ;)
W podróż powrotną wyruszyliśmy z rana, ponieważ zależało nam (Petrze) na wyrobieniu się na niedzielny mecz Wisła-Siarka, co jednak ostatecznie się nie udało, bo...
Jakieś dzikusy postanowiły zadrzeć z nami na jednym z postojów na terenie Ukrainy. Skończyło się to dla nich szybkim oklepem, więc duże było nasze zdziwienie gdy kilkaset metrów dalej te same miejscowe dzikusy postanowiły przewietrzyć nam autokar cegłówkami.
Ich pech polegał na tym, że część ekipy była jeszcze poza wozem co skończyło się dla jednego z miotaczy ciężkim KO i wylądowaniem w szpitalu.
Niestety - chwilę po tym zdarzeniu przejęła nas ukraińska milicja i wywiozła nas na swój komisariat do małej miejscowości na wschodniej Ukrainie. Spisywanie, obdukcje, dokładne fotki, a nawet zbieranie paznokci do badania DNA - wszystko to trwało łącznie ok. 22h, podczas których m.in. wybraliśmy się na pobliską dyskotekę (psy pozwalały nam łazić po okolicy, ponieważ wszyscy byliśmy traktowani jako świadkowie zdarzenia), gdzie również zmuszeni byliśmy nauczyć jednego z Ukraińców kultury, ponieważ nie rozumiał, że kobiet się nie bije. Wycieczki z Polski wędrowały również po pobliskich aptekach, niejednokrotnie wracając z nich z niezłym "łupem" ;)
Ostatecznie, dopiero w niedzielę rano udało się dogadać z poszkodowanym, który za wycofanie oskarżenia, tzw. "porozumienie" żądał 1500$ na pokrycie kosztów leczenia. Całe szczęście mieliśmy w składzie dobrych negocjatorów i ostatecznie dogadaliśmy się na 320E.
Psy chyba tylko na to czekały, bo 15minut po wypełnieniu papierka przez pokrzywdzonego byliśmy wolni i mogliśmy wrócić do Polski.
Powrót upłynął w miarę sprawnie i szybko, ze względu na zmęczenie materiału... :)
Granice państw na powrocie przekraczaliśmy w ekspresowym tempie, ponieważ do Polski dotarły już informację o naszych "przygodach" z dzikusami. Cała Polska z dużym wahadłem do samego Płocka.
Jak widać - mieszanka autokarowa bawiła się na wschodzie całkiem nieźle. Podsumowując należy dodać, że atmosfera mimo dużej różnorodności ekip bardzo pozytywna - myślę, że właśnie na tym powinien polegać układ na kadrę w praktyce. Na co dzień możemy się nie lubić i napierdalać przy każdej okazji, ale jeśli jedziemy za granicę to jedziemy reprezentować jeden kraj.
Serdecznie pozdrowienia dla współtowarzyszy podróży! Mam nadzieję, że wszyscy dotarli do swoich domów. Wielkie dzięki za kozacki wypad i wspomnienia, które zostaną do końca życia!
POLSKA KIBOLSKA!

PS. Wiele szczegółów wyjazdu zostało celowo pominiętych... ;-)
iparts.pl
Michał_Płock
Posty: 527
Rejestracja: 21.09.2009, 23:31

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: Michał_Płock »

Stomilu 8, a nie 7 - literówka :)
DreHu
Posty: 41
Rejestracja: 16.12.2012, 06:47

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: DreHu »

Polska Pany pisze:Ktos z obecnych moze napisze jakas krotka relacje ? Niekoniecznie z meczu.Podobno po meczu byly jakies jazdy ? Potwierdzi ktos?
Po meczu raczej spokój, relacje pójdą później. Ja np dopiero co obudziłem się po wyjeździe
OdrzuconyHWDP
Posty: 130
Rejestracja: 04.05.2013, 20:25

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: OdrzuconyHWDP »

Zabawa na rynku we Lwowie grupy KSGKS : https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/ ... 8855_n.jpg

Takie wyjazdy na kadre zapadają w pamięci także niech inne ekipy się mobilizują na jesień i ogarniają transport -> San Marino, Ukraina i Anglia, aby pokazać polski ruch kibolski :D
kibic0
Posty: 312
Rejestracja: 07.03.2007, 10:01
Lokalizacja: Wałbrzych

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: kibic0 »

Mieszany bus MKS Karlino, Orkan Rumia, Gryf Słupsk, Warta Poznań i Górnik Wałbrzych przejście graniczne pokonują na 30 minut przed meczem. Mimo nie dojechania dobrze bawili się po stronie mołdawskiej !

http://i42.tinypic.com/dmtqhl.jpg
1968
Posty: 439
Rejestracja: 26.02.2007, 19:49
Lokalizacja: Toruń

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: 1968 »

Gowning pisze:Panowie, Jak wam sie w Mołdawii Podobało, Jak was Mołdawianie przyjeli, piliscie prawdziwe Wino, Bimber,Koniak? Czy byly jakies problemy?
Mołdawia to kraj stepów i pustkowii, Kiszyniów również nic ciekawego. Bardzo tanio ogółem, dobra kuchnia, Mołdawianie też raczej bez spinek.
WarszawskaPolonia
Posty: 123
Rejestracja: 30.12.2008, 23:21

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: WarszawskaPolonia »

Polonii Warszawa w Kiszyniowie 20osób. Podróżujemy busem w składzie: 20 Polonia, 10 Sandecja i 1 Cracovia. Na mecz docieramy delikatnie spóźnieni, mamy ze sobą 2 flagi ( Polonia Warszawa i celtyka). W drugiej połowie odpalamy racę. Po meczu udajemy się na dalsze hulanki do Odessy. Wyjazd bardzo udany...
ŁTH
Posty: 100
Rejestracja: 02.09.2012, 19:16

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: ŁTH »

Może ktoś napisać ile w całości kosztuje taki wyjazd?Chodzi mi o przejazd w tą i spowrotem,wyzywienie,nocleg?
BaCaKsc
Posty: 104
Rejestracja: 13.05.2013, 15:20

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: BaCaKsc »

Relacja fanów Śląska Wrocław :
Mołdawia - POLSKA Kiszyniów 07.06.2013 Wyjazd zaczynamy dzień wcześniej, porannym lotem do Bukaresztu. Jest nas 2(FC WYSPY)+2 Futbolowych Patriotów. Umawiamy sie na lotnisku i wyruszamy w drogę. W Rumunii meldujemy sie po kilku godzinnym locie i prosto z lotniska udajemy sie na dworzec w celu zakupienia biletów na pociąg do Kiszyniowa. Mamy kilka godzin do wyjazdu wiec mały tour po Bukareszcie. Miasto same w sobie nie zachwyca jedynie stare miasto gdzie zostajemy kilka godzin. Delektując sie miejscowym trunkiem zapominamy o czasie i w pospiechu udajemy sie z powrotem na dworzec. Szybki zakup prowiantu i alko w ,,kiosku ruchu'' i wbijamy do pociągu tam szok! 12 godzin w przedziale gdzie nie można otworzyć okna!!! Dobrze ze był ,,wars'' wiec przenosimy sie tam! W pociągu spotykamy kilka osób z PL i melanż trwa do rana. Nie wiem jak to sie stało ale nie pamiętamy odprawy na granicy ;)Docieramy do Kiszyniowa mocno zmęczeni, hostel i na miasto! Wrażenie jakby sie czas zatrzymał 20 lat temu! Choć centrum całkiem ciekawe, dużo knajp a co najlepsze większość otwarte 24 h! Mecz to historia sama w sobie. Bilety dopiero ogarniamy na kilka godzin przed meczem. Na sektorze melduje sie około 500 Polaków. Cieszy duża ilość pirotechniki przy hymnie! Doping w pierwszej połowie nawet dobry, w drugiej zaś przeciętny. Sektor polski obwieszony cały flagami, wiec nie ma miejsca gdzie sie wywiesić. Po meczu melanż do samego rana! Sobota minęła tak samo! Melanż do rana i prosto z knajpy na busa do Bukaresztu! Z Kiszyniowa wyjeżdżamy z żalem bo było na prawdę zajebiscie! Wszystko tanie, ładne dziewczyny i melanż przedni! Fajnie by było pojechać tam jeszcze raz, oby za Ślązeczkiem! Pozdro! FC WYSPY ON TOUR
https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/ ... 8861_n.jpg

https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/ ... 9837_n.jpg

Szkoda, że takie ekipy jak Legia,Lech,ŁKS,Lechia,Motor odpuszczają wyjazdy na kadrę, w organizowanych ekipach.
BaCaKsc
Posty: 104
Rejestracja: 13.05.2013, 15:20

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: BaCaKsc »

Relacja fanów Śląska Wrocław :
Mołdawia - POLSKA Kiszyniów 07.06.2013 Wyjazd zaczynamy dzień wcześniej, porannym lotem do Bukaresztu. Jest nas 2(FC WYSPY)+2 Futbolowych Patriotów. Umawiamy sie na lotnisku i wyruszamy w drogę. W Rumunii meldujemy sie po kilku godzinnym locie i prosto z lotniska udajemy sie na dworzec w celu zakupienia biletów na pociąg do Kiszyniowa. Mamy kilka godzin do wyjazdu wiec mały tour po Bukareszcie. Miasto same w sobie nie zachwyca jedynie stare miasto gdzie zostajemy kilka godzin. Delektując sie miejscowym trunkiem zapominamy o czasie i w pospiechu udajemy sie z powrotem na dworzec. Szybki zakup prowiantu i alko w ,,kiosku ruchu'' i wbijamy do pociągu tam szok! 12 godzin w przedziale gdzie nie można otworzyć okna!!! Dobrze ze był ,,wars'' wiec przenosimy sie tam! W pociągu spotykamy kilka osób z PL i melanż trwa do rana. Nie wiem jak to sie stało ale nie pamiętamy odprawy na granicy ;)Docieramy do Kiszyniowa mocno zmęczeni, hostel i na miasto! Wrażenie jakby sie czas zatrzymał 20 lat temu! Choć centrum całkiem ciekawe, dużo knajp a co najlepsze większość otwarte 24 h! Mecz to historia sama w sobie. Bilety dopiero ogarniamy na kilka godzin przed meczem. Na sektorze melduje sie około 500 Polaków. Cieszy duża ilość pirotechniki przy hymnie! Doping w pierwszej połowie nawet dobry, w drugiej zaś przeciętny. Sektor polski obwieszony cały flagami, wiec nie ma miejsca gdzie sie wywiesić. Po meczu melanż do samego rana! Sobota minęła tak samo! Melanż do rana i prosto z knajpy na busa do Bukaresztu! Z Kiszyniowa wyjeżdżamy z żalem bo było na prawdę zajebiscie! Wszystko tanie, ładne dziewczyny i melanż przedni! Fajnie by było pojechać tam jeszcze raz, oby za Ślązeczkiem! Pozdro! FC WYSPY ON TOUR
https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/ ... 8861_n.jpg

https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/ ... 9837_n.jpg

Szkoda, że takie ekipy jak Legia,Lech,ŁKS,Lechia,Motor odpuszczają wyjazdy na kadrę, w organizowanych ekipach.
Jedynysprawiedliwy
Posty: 9
Rejestracja: 04.05.2013, 11:09

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: Jedynysprawiedliwy »

Nas na tym wyjeździe 2x busy (5 Stalowej 14 Łady).



Obrazek
Martin79
Posty: 87
Rejestracja: 07.07.2007, 16:15

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: Martin79 »

Autokar z Zabrza w liczbie 54 osób wyrusza na dziki wschód w samo południe. Około 19 meldujemy się na granicy ukraińskiej gdzie udaje nam się uniknąć stania i szczegółowej kontroli dzięki (nie)ocenionej pomocy negocjatora o ksywce "ile?".
Udajemy się do Lwowa gdzie również postój ma ekipa z płockiego autokaru. Zabawa w mieście okazuje się na tyle przednia że podczas wyjazdu aż do opłotek miasta dostajemy eskortę przewodników w wielkich czapkach. Nocna trasa przez Ukrainę obfituje w niezapomniane drogowe ekscytacje. W Polsce tylko zima zaskakuje drogowców, tam zimę mają chyba przez 365 dni w roku. Ukrainę opuszczamy poprzez miejscowość o swojsko brzmiącej nazwie "Mamałyga". Niestety nie udaje nam się zakupić tego specjału choć zawartość kibla na granicy sugeruje że sprzedawany jest tu w dużych ilościach. Podczas oczekiwania na przejazd mijają nas furmanki na mołdawskich blachach pewnie świeżo sprowadzone z zachodu.
W Kiszyniowie czeka na nas hotel "Cosmos". Wystrój wnętrz jest adekwatny do nazwy hotelu. W hollu witają nas telewizory plazmowe marki "Rubin" wyprodukowane w CCCP. Meble w pokojach w większości przypadków są starsze od uczestników wyprawy a w samym hotelu ktoś ukradł 2 piętro.
Po zakwaterowaniu udajemy się taksówkami na mecz. Po meczu taksówkarze widząc naszą grupę nie są zbyt skłonni do współpracy, za to kierowca miejskiego liniowego busa 160 wprost przeciwnie. Za 10 lei od łebka zamienił się w taxi i zawiózł nas pod hotel. Był taki szczęśliwy że każdemu z nas przybijał piątkę przy wyjściu. W hotelu przy mineralnej czekają już na nas mołdawianki. Niestety mimo naszych usilnych starań (kwiaty w doniczce) a nawet zachęty finansowej (w postaci 6 zł, 3 skasowanych biletów KZK GOP, 20 lei i 5 kapsli od piwa) nie udaje się nawiązać bliższych relacji.
Wobec takiego dictum rozchodzimy się na miasto gdzie przełamywanie lodów idzie już znacznie łatwiej. Spotykamy też piłkarzy którzy wysłuchują naszych przemyśleń pomeczowych.
Rano wyjazd ze stolicy i zamiast wracać przez Rumunię wracamy tą samą drogą bo "ponoć" Słowacja zalana. Wyjeżdżamy bogatsi o srebrny medal zdobyty w uczciwej walce :)
Wkrótce po wyjeździe z Kiszyniowa zaczynają się problemy z chłodnicą sytuację ratuje dopiero wizyta w rzecznym ASO. Muł naprawia wszystko. Po drodze na moście i stacji benzynowej zostawiamy pamiątkowe wpisy w księdze gości.
Mijamy też kilka wesel jednak kierowca mimo naszych usilnych próśb nie zatrzymuje się za co przez kilka godzin musi wysłuchiwać naszych wesołych rymowanek: o nim, jego koledze i naszym pojeździe :)
Po dotarciu do Lwowa robimy postój podczas którego przyłącza się do nas kibic Karpat Lwów który oprowadzał nas też podczas wczorajszego postoju. Z każdym chce pić wódkę. Idzie mu średnio bo część z nas "nie pije z banderowcami"
Na granicy idzie sprawnie i wracamy po 48h do domu.
Podsumuwując był to jeden z lepszych wyjazdów zarówno pod względem kibicowskim jak i turystycznym.
rsl_ksg
Posty: 24
Rejestracja: 18.03.2007, 19:05

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: rsl_ksg »

Z Zabrza wyruszamy w czwartek o 12:00, wracamy w niedzielę o 11:00!

Na pokładzie autobusy:

40 kibiców GÓRNIKA ZABRZE( z flagą Patrioci, Ruda Śl, Knurów, Tarnowskie Góry, Lubliniec i kilkoma innymi)
10 osób GKS KATOWICE ( z flagą)
1 osoba Wisłoka Dębica
2 osoby Chrobry Głogów ( z 2 flagami)
1 osoba Olimpia Kowary (z flagą)

Wyjazd miazga, przeżycia nie do opisania!

p.s i niech ktoś jeszcze narzeka na Polskie drogi
BaCaKsc
Posty: 104
Rejestracja: 13.05.2013, 15:20

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: BaCaKsc »

Nie to żebym się czepiał, ale jak jedziecie na kadrę jako GÓRNIK to wystarczy Wam jedna flaga, to samo tyczy się Chrobrego, jedzie och dwóch i biorą 2 flagi, a potem na sektorze jest kłopot bo nie ma miejsca na inne flagi
Martin79
Posty: 87
Rejestracja: 07.07.2007, 16:15

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: Martin79 »

Zauważ że Górnik ma wielu kibiców spoza Zabrza którzy na kadrze reprezentują swoje miejscowości czyli Ruda Śl, Knurów, Tarnowskie Góry, Lubliniec i kilka innych.
STOMILOWIEC
Posty: 944
Rejestracja: 26.02.2007, 19:45

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: STOMILOWIEC »

Mołdawia - POLSKA : Piątek, 7 czerwca

Na tym meczu 16 Stomilowców z flagą ( 8 autokarem, 8 busem ).

Obrazek
BaCaKsc
Posty: 104
Rejestracja: 13.05.2013, 15:20

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: BaCaKsc »

Martin79 pisze:Zauważ że Górnik ma wielu kibiców spoza Zabrza którzy na kadrze reprezentują swoje miejscowości czyli Ruda Śl, Knurów, Tarnowskie Góry, Lubliniec i kilka innych.
Jakby np. Widzew chciał podobnie wieszać flagi na kadrze to ich fany zajęły by całą trybunę. Szanujmy sie
Przekozak
Posty: 12
Rejestracja: 05.04.2013, 16:00

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: Przekozak »

Martin79 pisze:Autokar z Zabrza w liczbie 54 osób wyrusza na dziki wschód w samo południe. Około 19 meldujemy się na granicy ukraińskiej gdzie udaje nam się uniknąć stania i szczegółowej kontroli dzięki (nie)ocenionej pomocy negocjatora o ksywce "ile?".
Udajemy się do Lwowa gdzie również postój ma ekipa z płockiego autokaru. Zabawa w mieście okazuje się na tyle przednia że podczas wyjazdu aż do opłotek miasta dostajemy eskortę przewodników w wielkich czapkach. Nocna trasa przez Ukrainę obfituje w niezapomniane drogowe ekscytacje. W Polsce tylko zima zaskakuje drogowców, tam zimę mają chyba przez 365 dni w roku. Ukrainę opuszczamy poprzez miejscowość o swojsko brzmiącej nazwie "Mamałyga". Niestety nie udaje nam się zakupić tego specjału choć zawartość kibla na granicy sugeruje że sprzedawany jest tu w dużych ilościach. Podczas oczekiwania na przejazd mijają nas furmanki na mołdawskich blachach pewnie świeżo sprowadzone z zachodu.
W Kiszyniowie czeka na nas hotel "Cosmos". Wystrój wnętrz jest adekwatny do nazwy hotelu. W hollu witają nas telewizory plazmowe marki "Rubin" wyprodukowane w CCCP. Meble w pokojach w większości przypadków są starsze od uczestników wyprawy a w samym hotelu ktoś ukradł 2 piętro.
Po zakwaterowaniu udajemy się taksówkami na mecz. Po meczu taksówkarze widząc naszą grupę nie są zbyt skłonni do współpracy, za to kierowca miejskiego liniowego busa 160 wprost przeciwnie. Za 10 lei od łebka zamienił się w taxi i zawiózł nas pod hotel. Był taki szczęśliwy że każdemu z nas przybijał piątkę przy wyjściu. W hotelu przy mineralnej czekają już na nas mołdawianki. Niestety mimo naszych usilnych starań (kwiaty w doniczce) a nawet zachęty finansowej (w postaci 6 zł, 3 skasowanych biletów KZK GOP, 20 lei i 5 kapsli od piwa) nie udaje się nawiązać bliższych relacji.
Wobec takiego dictum rozchodzimy się na miasto gdzie przełamywanie lodów idzie już znacznie łatwiej. Spotykamy też piłkarzy którzy wysłuchują naszych przemyśleń pomeczowych.
Rano wyjazd ze stolicy i zamiast wracać przez Rumunię wracamy tą samą drogą bo "ponoć" Słowacja zalana. Wyjeżdżamy bogatsi o srebrny medal zdobyty w uczciwej walce :)
Wkrótce po wyjeździe z Kiszyniowa zaczynają się problemy z chłodnicą sytuację ratuje dopiero wizyta w rzecznym ASO. Muł naprawia wszystko. Po drodze na moście i stacji benzynowej zostawiamy pamiątkowe wpisy w księdze gości.
Mijamy też kilka wesel jednak kierowca mimo naszych usilnych próśb nie zatrzymuje się za co przez kilka godzin musi wysłuchiwać naszych wesołych rymowanek: o nim, jego koledze i naszym pojeździe :)
Po dotarciu do Lwowa robimy postój podczas którego przyłącza się do nas kibic Karpat Lwów który oprowadzał nas też podczas wczorajszego postoju. Z każdym chce pić wódkę. Idzie mu średnio bo część z nas "nie pije z banderowcami"
Na granicy idzie sprawnie i wracamy po 48h do domu.
Podsumuwując był to jeden z lepszych wyjazdów zarówno pod względem kibicowskim jak i turystycznym.
Dla sprostowania. Wszystko się zgadza oprócz faktu z Karpatami. W stronę Mołdawii oprowadzał nas chłopak z Karpat, który pokazał miasto, a na powrocie trafił się drugi, który chciał z każdym pić.
fc.middlesbrought
Posty: 25
Rejestracja: 17.02.2013, 16:37

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: fc.middlesbrought »

BaCaKsc pisze: Szkoda, że takie ekipy jak Legia,Lech,ŁKS,Lechia,Motor odpuszczają wyjazdy na kadrę, w organizowanych ekipach.
No właśnie bardzo szkoda. Mógłby ktoś wypowiedzieć się na ten temat?
Polska Pany
Posty: 52
Rejestracja: 31.05.2013, 07:55

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: Polska Pany »

Mysle-i mam taka nadzieje, ze na wazniejszych meczach tj:Anglia-Polska itp zaczna jezdzic wszystkie ekipy.Juz teraz jestesmy praktycznie bez konkurencji a jezdza same ,,male'' ekipy.Jak taka Legia, Wisla, Lech czy Lechia sie zmobilizuja to NIE MA c**** WE WSI, NIKT NAM NIE DA RADY :)
Wyobrazcie sobie jakis wazny mecz reprezentacji o punkty na ktorym jest mobilizacja jak na MN , i na wyjezdzie jest jakies 4-5 tys bandziorow z calej Polski :)
miejmy nadzieje ze niebawem dojdzie chociaz do jakiegos towarzyskiego meczu ze szwabami, albo ruskami na wyjedzie :]

CO DO FLAG TO SLUSZNIE KTOS ZAUWAZYL - JAK JEDZIE KTOS Z MNIEJSZYCH MIAST JAKO FC DANEGO KLUBU TO NIE BIERZCIE ZE SOBA FAN, SZANUJMY SIE. JEDNA FLAGA - JEDEN KLUB.JAK CHCECIE WIESZAC SWOJE FLAGI TO NA MECZACH U SIEBIE BEDZIE WYSTARCZJACO MIEJSCA.
kwinto
Posty: 94
Rejestracja: 05.09.2012, 23:45

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: kwinto »

Polska Pany pisze:Mysle-i mam taka nadzieje, ze na wazniejszych meczach tj:Anglia-Polska itp zaczna jezdzic wszystkie ekipy.Juz teraz jestesmy praktycznie bez konkurencji a jezdza same ,,male'' ekipy.Jak taka Legia, Wisla, Lech czy Lechia sie zmobilizuja to NIE MA c**** WE WSI, NIKT NAM NIE DA RADY :)
Wyobrazcie sobie jakis wazny mecz reprezentacji o punkty na ktorym jest mobilizacja jak na MN , i na wyjezdzie jest jakies 4-5 tys bandziorow z calej Polski :)
miejmy nadzieje ze niebawem dojdzie chociaz do jakiegos towarzyskiego meczu ze szwabami, albo ruskami na wyjedzie :]

CO DO FLAG TO SLUSZNIE KTOS ZAUWAZYL - JAK JEDZIE KTOS Z MNIEJSZYCH MIAST JAKO FC DANEGO KLUBU TO NIE BIERZCIE ZE SOBA FAN, SZANUJMY SIE. JEDNA FLAGA - JEDEN KLUB.JAK CHCECIE WIESZAC SWOJE FLAGI TO NA MECZACH U SIEBIE BEDZIE WYSTARCZJACO MIEJSCA.
racja panie kolego
PanKuba
Posty: 28
Rejestracja: 13.05.2013, 02:34

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: PanKuba »

No to jest okazja. Mecz we Lwowie Ukraina-Polska. Może to nie Ruscy, ale swoje za uszami mają, a poza tym ciągle wywieszają flagi UPA, na meczu z nami pewnie będzie ich jeszcze więcej jak i innych prowokacji z ich strony oraz podkreślania, że Lwów jest ich, a warto by było im pokazać w jakim są błędzie. Chętnych do zabawy z ich strony pewnie będzie sporo.
Prezes.
Posty: 12
Rejestracja: 03.01.2009, 23:08

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: Prezes. »

Mecz z Ukrainą będzie w Charkowie.
ŁTH
Posty: 100
Rejestracja: 02.09.2012, 19:16

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: ŁTH »

fc.middlesbrought pisze:
BaCaKsc pisze: Szkoda, że takie ekipy jak Legia,Lech,ŁKS,Lechia,Motor odpuszczają wyjazdy na kadrę, w organizowanych ekipach.

A od kiedy Motor i ŁKS odpuszczają Kadrę?Przecież pamiętam mecz w Bratysławie,i były to dwie ekipy które bardzo dobrze się zaprezentowały,a każdy wie jakie były atrakcje.

No właśnie bardzo szkoda. Mógłby ktoś wypowiedzieć się na ten temat?
Jack Sparrow_UT1922
Posty: 146
Rejestracja: 26.02.2007, 23:27
Lokalizacja: Tczew

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: Jack Sparrow_UT1922 »

Prezes. pisze:Mecz z Ukrainą będzie w Charkowie.
Skąd takie info? To Twoje domysły, czy podparte jakimiś faktami, bo na stronie pzpnu i 90minut jest puste pole w miejscu zawodów...
ŚW.11
Posty: 82
Rejestracja: 11.09.2009, 19:18

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: ŚW.11 »

KSZO - 8 osób

Obrazek
Los_Vatos_Locos
Posty: 55
Rejestracja: 08.02.2010, 17:38

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: Los_Vatos_Locos »

Mołdawia- POLSKA, Kiszyniów 7.06.2013 r.
Relacja oczami Torcida Travel
Jedyne biuro podróży na rynku absolutnie niezagrożone upadkiem rozpoczęło wyprawę do dalekiej Mołdawii na dzień przed meczem. Z Zabrza w podróż wyruszyły 44 osoby, w tym gościnnie 2 z Chrobrego Głogów, oraz 1 z Olimpii Kowary. Po drodze dosiadają się nasi zgodowicze: w Katowicach 10 osób z Bandyckiego Burowca, oraz w Dębicy 1 z Wisłoki. Po krótkim postoju, gdzie kilka wiezionych przez nas fan zostało zaprezentowanych po raz pierwszy, ruszyliśmy w dalszą drogę. Ta z kolei przebiegała sprawnie aż do granicy z Ukrainą. Tam mogliśmy sobie uświadomić dobitnie jaka wyprawa nas czeka. Po 1,5 h postoju i wręczeniu pokaźnej łapówki mogliśmy jechać. Trzeba powiedzieć, że my nie mieliśmy wcale tak źle, gdyż spotkani na granicznych bramkach kibice Rakowa i GKSu Tychy czekali dłużej. Zresztą trzeba powiedzieć, że nasz pobyt na każdym kolejnym przejściu granicznym wyglądał już podobnie. Rozdział podróży pt. "Ukraina" nie dość, że rozpoczął się tak, a nie inaczej to jeszcze dłużył się niesamowicie, ze względu na fatalny stan ukraińskich dróg, oraz "urozmaicony" krajobraz za oknem. Jedyną godną odnotowania rzeczą był fakt napotykania coraz wększej ilości ekip udających się w kierunku Kiszyniowa. Późnym wieczorem docieramy do Lwowa. Postanawiamy spędzic tam ok. 2 h. Czas ten umilają nam śpiewy, odpalana race, oraz achtungi. Na mieście spotykamy coraz więcej polskich kiboli. Szczególnie w oczy rzucała się ekipa wesołego busika, który wyruszył z Płocka. Niektórym tak się spodobało w niegdysiejszej stolicy polskiej nauki, że postanowili po sobie zostawić ślady. Po zafundowaniu miejscowym tych wszystkich atrakcji postanowiono nam zafundować dosyć nietypowy komitet pożegnalny, wyposażony w Kałasznikowy. Dało nam to do zrozumienia, że czas na nas. Podróż do samego Kiszyniowa niczym szczególnym nas nie zaskoczyła, toteż w hotelu meldujemy się po ok. 24 h w trasie. Wdzięczna nazwa tej placówki ("Cosmos") była zwiastunem nadchodzących wrażeń. Krajobraz jaki zastaliśmy, z relacji starszych kibiców przypominał ten w naszym kraju, jakieś kilkadziesiąt lat temu. Po odpowiednim przyszykowaniu się w tych ekskluzywnych wręcz warunkach, schodzimy na zbiórkę pod hotel. Jeszcze tylko pamiątkowe zdjęcie z flagami i wszyscy razem ruszamy na stadion. Pod sektorem zaznaczamy swoją obecność okrzykiem. Wejście na stadion raczej sprawne, choć dało się wyczuć odrobinę nerwowości w powietrzu. Co ciekawe każda flaga czy transparent na bramce musiał być konieczny pokazany, któremuś z polskich notabli, który zatwierdzał, że nie ma na nim żadnych treści zakazanych. Na sektorze meldujemy się na tyle wcześnie, że mimo ogólnego ścisku udaje nam się konkretnie oflagować. Tego dnia członkowie naszej wycieczki rozwiesili takie płótna jak: Patrioci -jako główna flaga Torcidy, a także: Ruda Śląska (dwie: Wirek oraz Stare Osiedle), Lubliniec, Tarnowskie Góry, Knurów, Strzegowa. Ponadto flagę w mniej widocznych miejscach wywiesili nasi bracia z Katowic wraz z 2 transami: PDW, oraz Adam Ledwoń pamiętamy. Podczas meczu można było poczuć typową kadrową atmosferę. Krajobraz jedynie mąciły mołdawskie psy, które raczej zbyt mocno wczuwały się w swoje role. Momentami mogło być naprawdę gorąco. Jak chociażby wtedy, gdy po odpaleniu środków pirotechnicznych podczas hymnu, jeden policjant próbując powinąć jednego chłopaka ruszył za nim w pościg, nie bacząc na to, że deptał po polskich flagach. Na szczęście szybko mu wytłumaczono, że jest to błąd niewybaczalny. Z chaosem organizacyjnym typowym dla trzeciego świata musieli się zmierzyć również nasi koledzy. Chodziło o wytłumaczenie kilku osobom o dziwnie umaszczonych twarzach, że znajdujemy się na sektorach polskich fanatyków. Jeśli chodzi o sprawy typowo kibicowskie to tego dnia, mimo dobrego składu na sektorze doping przeciętny, w drugiej połowie już praktycznie całkiem odpuszczony. Za to w tej części gry ponownie odpalone zostały race. Co do gospodarzy to zaprezentowali skromny, ale głośno i to przez cały czas dopingujący młynek. Przy hymnach prezentują sektorówkę podświetlaną piro. Pojawia się u nich także transparent skierowany do Rapidu niewiadomej treści. W momentach boiskowych uniesień również żywiołowo reagowała reszta stadionu. Po meczu zostajemy już bez zbędnych spinek wypuszczeni na miasto. Pod stadionem kolejny raz wznosimy okrzyki oraz przyśpiewki ku czci Górnika oraz zgód. By dostać się do hotelu najpierw próbujemy ogarnąć taksówki, gdy to się nie udaje, uprowadzamy miejski autobusik . Po dotarciu do hotelu każdy spędza czas indywidualnie. Jedni usiłowali wkraść się w łaski hotelowych "pań do towarzystwa", inni uderzają na miasto. Niestety nocą atrakcji nie było tam zbyt wiele, w dodatku większość ludzi spotykanych na ulicach to polscy kibole. Spora część z nich bawiła się w lokalu nieopodal naszego hotelu. Idziemy tam wraz z kibicami pewnej ekipy z południa Polski. Mieli oni dosyć nietypowy sposób na dostanie się na dyskotekę, polegający na rzuceniu przed wejściem kilku achtungów na trawnik, noszenie kominów na głowie, co przypominało słynną bajkę o smerfach. Gdy bramka oznajmia im, że do lokalu nie wejdą z powodu dresowych spodni, kilku z nich postanawia rozwiązać problem, poprzez ich... zdjęcie. Jako ciekawostkę dodam, że inne grupki kiboli natykają się w jednym z klubów na naszych orłów. Ci, którzy zostali w hotelu bawią się nie gorzej. Kilku naszych kolegów zawiązuje znajomość z pewnym sportowcem, który nawet w Kiszyniowie zdobył srebrny medal w podnoszeniu jakichś tam ciężarów. Niestety jego głowa nie nadążała za mięśniami, toteż zawody w piciu kończą się dla niego przespaniem nocy na korytarzu jednego z pięter.
Start podróży powrotnej mamy zaplanowany na godziny poranne dna następnego. Z kilku powodów wyjazd sie nieco opóźnia. Jak się miało okazac droga powrotna obfitowała w wiele przygód. Jeszcze w samej Mołdawii mamy 3 posotje awaryjne. W ich czasie wykonywane są zdjęcia z flagami na tle malowniczych pejzaży, przyozdabiane odpowiednimi napisami są elementy infrastruktury drogowej. Słowem serwujemy trochę polotu i finezji temu autentycznie smutnemu jak p**** miejscu.. Gdy w końcu udaje się opanować sytuację i ruszamy, powoli zaczyna się coraz lepszy humor w naszych szeregach. Droga mija nam na m.in.rozpamiętywaniu śmiesznych akcji takich jak: zmiana umiejscowienie jednej z hotelowych mikrofalówek, problemy z paszportem i ambasadorem/ konsulem jednego z młodszych uczestników wyprawy, czy niefortunny dobór koloru koszulki na nią przez jednego fana. Później z kolei przez spory kawał czasu wymyślane są piosenki mające spuentować trudny stan techniczny autokaru, a także sławc naszych kierowców. W tym klimacie nic dziwnego, że nawet nie spostrzegliśmy aż dotarliśmy na Ukrainę. Tam z kolei atrakcje zafundował nam chłopak z Katowic. Gdy autokar przepuszczał na przejściu kolejowym pociąg, ten najpierw próbował ujarzmic koparkę, a gdy to się nie udało, próbował powtórzyc sztukę z jedną z krów pasących się nieopodal. Krasula jednak nie dała się namówić na długą podróż nami do domu. Po drodze zmianie uległ również wystrój zewnętrzny jednej z mijanych przez nas stacji benzynowych. W nocy z kolei znów mamy postój we Lwowie, choć raczej już bardziej spokojny niż ten poprzedni. Gdy po 2 godzinach zbieramy się na powrót miny nam nieco rzedną. Docierają do nas pierwsze informacje o kłopotach jednego z polskich autokarów. Ponadto jeden z naszych kolegów zaczyna odczuwać dolegliwości zdrowotne. Mimo to ładujemy się w trasę. Aż do granicy z Macierzą nic ciekawego się nie działo. Tam już wszystkim było wszystko jedno, więc standardowy spokój przy kontroli, zastępuje dobry humor, docinki, salwy śmiechu itd. Nic dziwnego, że w nagrodę mamy bodaj najbardziej drobiazgową kontrolę ze wszystkich jakie podczas tego wyjazdu zaszły.
W Polsce już na kolejnych stacjach stopniowo wysiadają nasi kompani. w końcu dojeżdżamy do Zabrza, tam gdzie wszystko się zaczęło kilka dni wcześniej. Tak naprawdę trudy tej wyprawy w zestawieniu z przygodami jakie nas spotkały są niczym. Tego czasu, zlewającego się niczym w jeden wielki dzień, z pewnością nikt nie żałował. Co więcej dla sporej ilości z nas był to wyjazd życia. Pytanie brzmi tylko: kiedy znów będzie nam dane wyruszyć w taką podróż. Myślę, że niejeden z nas był dodatkowo niepocieszony, że to inne ekipy awansowały do europejskich pucharów, gdzie wyjazdy pewnie wyglądałyby tak jak ten do Kiszyniowa. Zobaczymy czy kiedyś jeszcze doczekamy takiej wyprawy.
PatrykPiekary
Boruc89
Posty: 70
Rejestracja: 21.07.2011, 09:01
Lokalizacja: Chełmża

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: Boruc89 »

Jak już chcecie omawiać mecz Ukraina - POLSKA to proponuje założyć osobny temat dla lepszej " przejrzystości"
wielki CWKS
Posty: 123
Rejestracja: 16.12.2008, 12:50

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: wielki CWKS »

Los_Vatos_Locos pisze:Myślę, że niejeden z nas był dodatkowo niepocieszony, że to inne ekipy awansowały do europejskich pucharów, gdzie wyjazdy pewnie wyglądałyby tak jak ten do Kiszyniowa. Zobaczymy czy kiedyś jeszcze doczekamy takiej wyprawy.
dokładnie jak w tej relacji. Dla mniejszych ekip taki wyjazd na kadrę to spora odskocznia od naszej szarej polskiej piłki i 10-tego wyjazdu w to samo miejsce, Tak jak my w miarę regularnie grając w europejskich pucharach to praktycznie każdy taki wypad to przygody podobne do tych z Kiszyniowa. Ja osobiście najciekawiej wspominam wyjazdy do Bukaresztu, Kopenhagi, Lizbony, o których to można by napisać na prawdę ciekawą książkę hehe. Wracając do tematu w obliczu nieudanych eliminacji wyjazd na Ukrainę zapowiada się niezwykle atrakcyjnie. Sądzę, że kilka tamtejszych ekip będzie się chciało sprawdzić z naszymi kibolami. Swoją drogą obiło mi się o uszy, że jedna z ukraińskich ekip szukała sparingpartnera do tańca.
Prezes.
Posty: 12
Rejestracja: 03.01.2009, 23:08

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: Prezes. »

Jack Sparrow_UT1922 pisze:
Prezes. pisze:Mecz z Ukrainą będzie w Charkowie.
Skąd takie info? To Twoje domysły, czy podparte jakimiś faktami, bo na stronie pzpnu i 90minut jest puste pole w miejscu zawodów...
http://www.ffu.org.ua/eng/teams/teams_main/11533/

Mecz z Ukrainą odbędzie się w Charkowie a z Anglią na Wembley.
Polska Pany
Posty: 52
Rejestracja: 31.05.2013, 07:55

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: Polska Pany »

Jaka jest pojemnosc sektora gosci na Wembley ?
kiwa jako tako
Posty: 572
Rejestracja: 07.06.2007, 18:40
Lokalizacja: Warszawa

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: kiwa jako tako »

Polska Pany pisze:Jaka jest pojemnosc sektora gosci na Wembley ?
Sektor gosci jest ruchomy, ale cos ok. 10 tys, ostatnio Irlandczykow było 12 tys.

A tutaj cos o drugiej Anglii. Natalka Siwiec zapewne nalezy do klubu i bilet jej sie nalezy :):):)
Piłkarscy działacze często lubią mówić o Anglii jako o państwie, gdzie najlepiej poradzono sobie z chuliganami. Prawda jest jednak taka, że ten wyświechtany przykład powielają głównie ci, którzy słabo interesują się kibicowaniem na Wyspach. W Anglii natomiast, o czym nikt nie wspomina, bardzo ciekawie rozwiązano sprawę przyznawania biletów na mecze wyjazdowe.

Można powiedzieć, że w Polsce na razie częściowo ten model próbowano zaadaptować w Lechu, gdzie wprowadzono karnety na mecze wyjazdowe. W Anglii powstały organizacje Englandfans i Englandfans+, których członkowie w pierwszej kolejności otrzymują wejściówki na mecze reprezentacji. Bilety przyznawane są w pierwszej kolejności osobom regularnie wspierającym Anglików. Kibice sukcesu, pragnący pojechać jedynie na mecz z najmocniejszym przeciwnikiem nie mają czego szukać.

"Członkowie Englandfans zainteresowani są tylko meczami rozgrywanymi w Anglii, zaś członkowie Englandfans+ to kibice chcący jeździć po całym świecie" - wyjaśnia na łamach czerwcowego numeru To My Kibice należący do Englandfans Tomasz Drogowski.

Anglicy wprowadzili specjalny system punktacji, dzięki któremu łatwo można ocenić, czy dana osoba stawia pierwsze kroki na wyjazdowym szlaku, czy jeździ za drużyną regularnie. "Im dłuższy staż w Englandfans i więcej zaliczonych meczów, tym większe szanse na następne mecze wyjazdowe. Oczywiście, aby nie stracić swojej pozycji trzeba cały czas jeździć. Przyjęto umownie, że 1 mecz wyjazdowy to 2 punkty, a mecz w Anglii to 1 pkt. Punkty nie są przyznawane za mecze turniejowe. Bilet w Anglii należy się zawsze i jest pewny. Jeśli FA dostaje jako gość np. 8% biletów z całej pojemności stadionu, to system wygląda tak: 70% tych biletów otrzymują kibice legitymujący się najwyższą liczbą punktów, a pozostałe 30% trafia do tzw. koszyka, który zostaje rozlosowany wśród wszystkich pozostałych chętnych. Bywa i tak, że ktoś, komu należał się bilet jednak rezygnuje z wyjazdu z różnych względów. Wtedy, jeśli takich przypadków jest więcej, mamy dodatkową szansę na zakup. Wyznaczana jest wtedy data i godzina takiej sprzedaży i można jej dokonać telefonicznie bądź przez Internet. Jedna osoba może kupić maksymalnie 4 sztuki, ale oczywiście tylko osobom będącymi członkami Englandfans" - wyjaśnia na łamach TMK Polak należący do angielskiej organizacji.

Do Englandfans nie mogą należeć osoby, które były za chuligańskie wybryki. Ponadto każda próba oszustwa może się skończyć wykreśleniem z szeregów tej grupy. "Aby punkty zostały naliczone, pobyt na takim meczu wyjazdowym należy potwierdzić. Można przesłać oryginalną kartę pokładową z samolotu, rachunek z hotelu lub potwierdzić osobiście przed meczem w tymczasowym biurze Englandfans, które jest otwierane zawsze na każdym wyjeździe (wtedy skanowane są kody z kart członkowskich). Jakakolwiek potwierdzona próba oszustwa skutkuje anulowaniem dotychczas zebranych punktów od razu do zera lub wykreśleniem z Englandfans. Nie trzeba natomiast potwierdzać obecności na meczu rozgywanym na terenie Anglii" - wyjaśnia Drogowski.

W Polsce bilety na mecze naszej reprezentacji, w przypadku wielkich imprez sportowych, trafiają w pierwszej kolejności w ręce działaczy, sponsorów itp., a ich podział nie jest ujawniany. Zupełnie inaczej działa angielska federacja. "Federacja angielska po każdej imprezie typu Mistrzostwa Europy czy świata przedstawia każdemu członkowi Englandfans szczegółowe zestawienie, ile biletów otrzymała federacja, ile z tej puli dostali kibice, piłkarze, ich rodziny i sponsory. Rozliczenie jest co do 1 sztuki" - wyjaśnia członek E+.

Englandfans współpracuje z firmą Thomas Cook, która organizuje wyjazdy jednodniowe swoimi samolotami lub dłuższe wycieczki. To świetna sprawa, jeśli jest akurat mecz na trudno dostępnym terenie - uważają osoby należące do tej organizacji.

Do Englandfans+ należy 25.253 osoby, a do Englandfans - 13.524. Po Mistrzostwach Świata w RPA zmienione zostanie nazewnictwo i pierwsza grupa nazywać się będzie Englandfans gold, zaś druga - silver. Aby się zapisać do nich nie można być karanym za przestępstwa stadionowe oraz należy uiścić składkę członkowską: 75 GBP egold i 50 GBP esilver dla nowych członków. Za przedłużenie członkostwa płaci się odpowiednio 65 i 40 GBP. Składka jest ważna przez 2 lata.
legionisci.com
Gowning
Posty: 3
Rejestracja: 25.05.2013, 13:05

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: Gowning »

No Panowie, Jestem pod wrazeniem , i Cieszę sie ze co niektórym sie podobało,Byliscie za krótko zeby tez cos fajnego doswiadczyc ,ale mam nadzieje ze nie jeden jeszcze bedzie chciał tam pojechac w przyszłosci. ( Niewiem czy zauwazył kto kolwiek,ale Marihuanna tam rosnie wszedzie,) .Mi sie w polsce równiez bardzo podoba ,jestem w polsce od 8 lat, mieszkam ucze sie Tu,Ludzi sa spoko, (zdazaja sie Asy którzy nie trawia obcokrajowców ale to pominiemy, ) Jestem Fanem Ruchu Chorzów a sam jestem z Opolszczyzny, Jestem czesto na slasku(Zabrze,Gliwice, katowice ,Chorzów itp.),Bardzo Mi sie tam Podoba, ludzie sa uprzejmi i rodzinni.Mój Kraj(MLD) przyznam jest taki troche... biedny, ale naprawde idzie w góre wszystko, jeszcze 10 lat temu jeżdziły same Lady i furmanki,teraz wszystko sie zmienia, ludzie ida na zachód i przynosza To do nas. Pozdrowienia dla wszystkich i zapraszam ponownie do Mołdawii :)
adrian_gkm
Posty: 162
Rejestracja: 26.02.2007, 20:13

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: adrian_gkm »

Kilka fotek z perspektywy sektor gości.

http://www.adrianfoto.fora.pl/sezon-201 ... 3,142.html

GKM Grudziądz w 2 osoby z flagą.
Łagodny
Posty: 384
Rejestracja: 08.04.2013, 21:06
Lokalizacja: Żółto-Czarna Ojczyzna

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: Łagodny »

Z Ruchu Radzionków 5 osób.
AdrianRKS
Posty: 11
Rejestracja: 23.10.2011, 09:38

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: AdrianRKS »

RKS Radomsko 3 osoby z flaga
mocno_wczorajszy
Posty: 24
Rejestracja: 16.04.2013, 02:29

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: mocno_wczorajszy »

ps. zapomniałem dodać, w trakcie wyjazdu , we Lwowie odwiedzamy Cmentarz Orląt Lwowskich, odpalamy race w asyście flagi wyjazdowej JASTRZĘBIE, oraz kupiliśmy wiązanki i kwiaty, przybrane specjalnie wydaną szarfą na ten wyjazd w barwach Polski, z herbem GKSu i godłem Polski. Pozdro
Jedynysprawiedliwy
Posty: 9
Rejestracja: 04.05.2013, 11:09

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: Jedynysprawiedliwy »

Stalówki relacja z wyjazdu na Mołdawię :)

http://stalstalowawola.pl/news/79/relac ... dawia.html
Jude_raus
Posty: 59
Rejestracja: 30.08.2012, 19:43

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: Jude_raus »

Ekipy, które pojawiły się na meczu Mołdawia - POLSKA:
Chrobry Głogów - 2 + dwie flagi
Cracovia Kraków - 1
Czarni Jasło - 4 + flaga
Dyskobolia Grodzisk Wlkp. - 3
Elana Toruń - 2
GKM Grudziądz - 2 + flaga
GKS Bełchatów - 8 + flaga
GKS Jastrzębie - 14 + flaga
GKS Katowice - 10 + flaga
Górnik Łęczyca - 3
Górnik Wałbrzych - 2
Górnik Zabrze - 40 + kilka flag
JKS Jarosław - 2
KSZO Ostrowiec Św. - 8 + flaga (nie zawisła z powodu braku miejsca)
Lech Poznań - 3
Legia Chełmża - 1
Łada Biłgoraj - 14
Olimpia Kowary - 1 + flaga
Orlęta Radzyń - 2
Pogoń Lębork - 5
Polonia Warszawa - 20 + flaga + celtyk
Powiślanka Lipsko - 2
RKS Radomsko - 3 + flaga
Ruch Radzionków - 5
Sandecja Nowy Sącz - 10
Stal Stalowa Wola - 5
Stomil Olsztyn - 16
Widzew Łódź - 20 + flaga
Wisła Płock - 11
Wisłoka Dębica - 1
Włókniarz Częstochowa - 1
Pojawiły się też delegacje innych ekip m.in. Raków, GKS Tychy lecz liczby nie sa znane. Byli tez przedstawiciele takich klubów jak: MKS Karlino, Orkan Rumia, Gryf Słupsk, Warta Poznań i Górnik Wałbrzych, którzy nie dojechali na czas i mecz ogladali w knajpie (na terenie Mołdawii). Były tez delegacje innych ekip niż wymienione.
WiślakBSNT
Posty: 86
Rejestracja: 28.03.2013, 20:59

Re: 7.6.2013 Kiszyniów: Mołdawia - Polska

Post autor: WiślakBSNT »

Obecna też Victoria Jaworzno (z konfederatką) i chłopaki z Chrzanowa których można jako Wisłę lub MTS zaliczyć :)
ODPOWIEDZ