Szyjemy fanę polsko-węgierską
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Miniatury flagi:
Wysokość 50 cm, długość 350 cm - 90 zl
Wysokość 25 cm, długość 175 cm - 35 zł
Zgłoszenia na maila [email protected]
Wysokość 50 cm, długość 350 cm - 90 zl
Wysokość 25 cm, długość 175 cm - 35 zł
Zgłoszenia na maila [email protected]
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Niestety nie zebrała się wystarczająca ilość osób na szaliki.
Polska flaga powinna być gotowa na nasz wyjazd do Budapesztu!
Polska flaga powinna być gotowa na nasz wyjazd do Budapesztu!
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Kto będzie w piątek to spotykamy się o 17.30 na pl. Bohaterów (Hősök tere).
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Wczoraj w Tarnowie:
http://www.zksunia.tarnow.pl/index.php? ... 3-16_12:28
A w Budapeszcie kolejny wyjazd Polaków, niestety pogoda spowodowała odwołanie części uroczystości:
http://niezalezna.pl/39462-wegrzy-przyw ... ja-na-zywo
http://www.zksunia.tarnow.pl/index.php? ... 3-16_12:28
A w Budapeszcie kolejny wyjazd Polaków, niestety pogoda spowodowała odwołanie części uroczystości:
http://niezalezna.pl/39462-wegrzy-przyw ... ja-na-zywo
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Godzinę temu odebrałem flagę, na razie tylko zdjęcie Godła
https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-c.ak/hph ... 3584_n.jpg
https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-c.ak/hph ... 3584_n.jpg
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
viva co należy podać przy zapisie na flagę miniaturę w mailu?
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Nie moge edytowac postu a tamten link do zdjecia z Budapesztu nie dziala.


-
ELC
- Posty: 87
- Rejestracja: 21.09.2009, 18:09
- Lokalizacja: Łowicz - Jedno Z Wielu Miast Widzewa
- Kontakt:
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Pozwolilem wrzucic na inny serwer niz imagehack


-
ToPatriota.
- Posty: 21
- Rejestracja: 21.12.2012, 21:15
- Lokalizacja: Polska A
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Zajebista Flaga ! Gratuluje panowie !
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Piękna flaga, dobrze się prezentuje :)
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Węgierski parlament:
http://www.owl.hu/owl/3gallery/gownpic2 ... 20_2q2.jpg
http://www.owl.hu/owl/3gallery/gownpic2 ... 20_2q2.jpg
-
damian1979
- Posty: 307
- Rejestracja: 27.05.2010, 15:07
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Brawo za flagę i dla tych którzy byli, za wspomaganie Braci. Jak wrócicie opiszcie jak Węgrzy się prezentowali, jak ich reakcję na flagę itp.
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Za te race prawie powinneli kilka osób od nas, a dzień po meczu wyrzucono nas z hostelu za nocne ekscesy:) szersza relacja później, bo jeszcze jesteśmy w trasie
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
turniej przyjaźni w Tarnowie
http://www.zksunia.tarnow.pl/index.php? ... 3-25_21:20
http://www.zksunia.tarnow.pl/index.php? ... 3-25_21:20
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Do Budapesztu ruszamy wczesnym rankiem w czwartek. Po drodze zahaczamy o Gyor, gdzie znajduje się pomnik przyjaźni polsko-węgierskiej, który był inspiracją dla dębów znajdujących się na fladze.
https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/ ... 6235_n.jpg
Zjedliśmy tam obiadokolację i wieczorem dotarliśmy do naszego hostelu w Budapeszcie. Od razu poszliśmy do pobliskiej knajpy ze znajomym Węgrem. Po północy dojechało jeszcze jedno auto od nas oraz kolega, który wybrał samolot i w sumie byliśmy tam w 17 osób.
Następnego dnia razem wchodzimy na Gellerta, a potem w mniejszych zwiedzamy miastu ze względu na zainteresowania. Część spędziła w knajpach, część w Sklepie Kibola, a reszta spacerując po mieście.
Byliśmy jedynymi (po co mi zawracaliście głowę?) którzy dotarli na polską zbiórkę na placu Bohaterów. Robimy sobie zdjęcie z flagą i po ostrzeżeniach B. odpalamy wszystko co mamy. Jak się później okazało, na całe szczęście, bo po chwili zostaliśmy okrążeni przez tych, których nie chcieliśmy spotkać na naszej drodze. Spisywanie, przeszukiwanie, a po chwili informacja, że zamierzają zatrzymać dwie osoby na podstawie monitoringu miejskiego. Na szczęście byli z nami węgierscy przyjaciele i załagodzili sprawę. Pod stadionem jeszcze raz zostaliśmy okrążeni, ale tym razem również obyło się bez kłopotów. Podobno radek s. twittował, aby nas uwolnić:)))
Niestety nie było miejsca na scenie, aby tam powiesić flagę. Organizator wskazał nam miejsce na płocie po prawej stronie. Koncerty konkretne, ludzie zbierało się coraz więcej, a do nas co chwilę ktoś podchodził przybić piątkę i jeśli zdolności językowe obydwu rozmówców pozwalały to pogadać. Byliśmy oficjalnie witani ze sceny, a w repertuarze oczywiście było miejsce na okrzyki "Polska!". Operator bardzo często pokazywał naszą grupę z flagą.
Najlepsze zdjęcia z wydarzeń okołomeczowych:
http://ultrasliberi.hu/2013/03/magyaror ... 013-03-22/
Niestety Rumuny wyrównały w 92 minucie i mecz zakończył się remisem. Następnie idziemy z dwoma zaprzyjaźnionymi Węgrami do pubu, a po zamknięciu wracamy do hostelu kontynuować imprezę. Nie spodobało się to goszczącym obok Azjatom. Nie wpłynęło to jakoś na to co zaplanowaliśmy tego wieczora. Tylko kolega wspomniał, że w identyczny sposób rozpoczęła się awantura węgierskich nacjonalistów hostelu przed Marszem Niepodległości w tym roku:)
Azjaci oczywiście na nas zagonili i właściciel hostelu pomimo negocjacji wyrzucił nas z hostelu. Zostalibyśmy, ale na pewno nasze bagaże podczas pobytu w mieście wylądowałyby na ulicy. Część pojechała do Serbii, jedno auto prosto do Polski, udało się wywalczyć chociaż miejsce na kolegi wracającego samolotem, a busem wjechaliśmy jeszcze na nocleg do Bratysławy. W niedzielę powrót, już w Wielkopolsce mijamy się z Miedzią Legnica wracającą z Bydgoszczy.
Choć przygotowanie tej flagi kosztowało zdecydowanie więcej nerwów i zachodu niż przypuszczałem to było warto.
Lengyel, Magyar – két jó barát!
https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/ ... 6235_n.jpg
Zjedliśmy tam obiadokolację i wieczorem dotarliśmy do naszego hostelu w Budapeszcie. Od razu poszliśmy do pobliskiej knajpy ze znajomym Węgrem. Po północy dojechało jeszcze jedno auto od nas oraz kolega, który wybrał samolot i w sumie byliśmy tam w 17 osób.
Następnego dnia razem wchodzimy na Gellerta, a potem w mniejszych zwiedzamy miastu ze względu na zainteresowania. Część spędziła w knajpach, część w Sklepie Kibola, a reszta spacerując po mieście.
Byliśmy jedynymi (po co mi zawracaliście głowę?) którzy dotarli na polską zbiórkę na placu Bohaterów. Robimy sobie zdjęcie z flagą i po ostrzeżeniach B. odpalamy wszystko co mamy. Jak się później okazało, na całe szczęście, bo po chwili zostaliśmy okrążeni przez tych, których nie chcieliśmy spotkać na naszej drodze. Spisywanie, przeszukiwanie, a po chwili informacja, że zamierzają zatrzymać dwie osoby na podstawie monitoringu miejskiego. Na szczęście byli z nami węgierscy przyjaciele i załagodzili sprawę. Pod stadionem jeszcze raz zostaliśmy okrążeni, ale tym razem również obyło się bez kłopotów. Podobno radek s. twittował, aby nas uwolnić:)))
Niestety nie było miejsca na scenie, aby tam powiesić flagę. Organizator wskazał nam miejsce na płocie po prawej stronie. Koncerty konkretne, ludzie zbierało się coraz więcej, a do nas co chwilę ktoś podchodził przybić piątkę i jeśli zdolności językowe obydwu rozmówców pozwalały to pogadać. Byliśmy oficjalnie witani ze sceny, a w repertuarze oczywiście było miejsce na okrzyki "Polska!". Operator bardzo często pokazywał naszą grupę z flagą.
Najlepsze zdjęcia z wydarzeń okołomeczowych:
http://ultrasliberi.hu/2013/03/magyaror ... 013-03-22/
Niestety Rumuny wyrównały w 92 minucie i mecz zakończył się remisem. Następnie idziemy z dwoma zaprzyjaźnionymi Węgrami do pubu, a po zamknięciu wracamy do hostelu kontynuować imprezę. Nie spodobało się to goszczącym obok Azjatom. Nie wpłynęło to jakoś na to co zaplanowaliśmy tego wieczora. Tylko kolega wspomniał, że w identyczny sposób rozpoczęła się awantura węgierskich nacjonalistów hostelu przed Marszem Niepodległości w tym roku:)
Azjaci oczywiście na nas zagonili i właściciel hostelu pomimo negocjacji wyrzucił nas z hostelu. Zostalibyśmy, ale na pewno nasze bagaże podczas pobytu w mieście wylądowałyby na ulicy. Część pojechała do Serbii, jedno auto prosto do Polski, udało się wywalczyć chociaż miejsce na kolegi wracającego samolotem, a busem wjechaliśmy jeszcze na nocleg do Bratysławy. W niedzielę powrót, już w Wielkopolsce mijamy się z Miedzią Legnica wracającą z Bydgoszczy.
Choć przygotowanie tej flagi kosztowało zdecydowanie więcej nerwów i zachodu niż przypuszczałem to było warto.
Lengyel, Magyar – két jó barát!
-
natenczaswojski2
- Posty: 41
- Rejestracja: 06.01.2013, 01:13
- Lokalizacja: Sercem na Górnym Śląsku
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Brawo! Fana prezentuje się konkretnie!
Jedynym minusem jest godło Polski z tamtego okresu, które po prostu jest brzydkie i nie oddaje majestatu. Ale to moja luźna uwaga.
Jeszcze raz GRATULACJE!
Jedynym minusem jest godło Polski z tamtego okresu, które po prostu jest brzydkie i nie oddaje majestatu. Ale to moja luźna uwaga.
Jeszcze raz GRATULACJE!
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Vive co z tymi miniaturami, bo dostałem odpowiedź na maila że jednak nie będą robione, a miały być bez względu na liczbę chętnych.
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Jeśli komuś bardzo zależy to może się odzywać na [email protected] po małe flagi. Ze sklepem już zakończyłem współpracę.
-
best1watcha
- Posty: 9
- Rejestracja: 13.04.2013, 07:44
- Kontakt:
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
ino teraz to boli Gieksiarzy bo akurat było otwarcie dworca i są o naszych wzmianki na stronach internetowych,a nie o nich.
-
Bazyliszek
- Posty: 21
- Rejestracja: 17.04.2013, 23:39
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Pomysł z flagą świetny. A co do Bałkanów, temat zagmatwany, tak samo jak historia tego regionu. Popieram co ktoś napisał, że nam bliżej do Chorwatów niż Serbów.
-
Bazyliszek
- Posty: 21
- Rejestracja: 17.04.2013, 23:39
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
W czasie II wojny światowej Serbowie walczyli pod Tito, kto to był to chyba nie muszę mówić.
Z kolei Chorwaci tworzyli oddziały Ustaszy, o których tak naprawdę niewiadomo ile z tego co dziś się mówi to prawda, a ile propaganda komunistyczna. Pewne jest że Ustasze to byli patrioci chorwaccy walczący o niepodległe państwo chorwackie. Bliżej im było wtedy do Niemców niż do aliantów, fakt, ale czy to dziwne? Alianci w tamtym czasie trzymali ze Stalinem.. Chorwaci zawsze byli przeciwko Ruskim i przeciwko komunizmowi, tego nie można powiedzieć o Serbii!! Serbowie w czasach komunistycznych to byli na Bałkanach tacy Ruscy właśnie, trzymali pod butem wszystkie bałkańskie narody, mieli poparcie Kremla, a tacy Chorwaci przez te wszystkie lata mogli tylko pomarzyć o niepodległości. Była i jest to nacja która najbardziej się buntowała przeciwko władzy Serbów i Ruskich, nie przyjęła prawosławia tylko jest katolicka i nie poddała się wschodnim wpływom tylko zawsze utożsamiała się bardziej z zachodem, pod tym względem mamy bardzo podobne dzieje, oczywiście z zachowaniem wszystkich proporcji.
Wiadomo, że popieram Serbów w kwestii Kosowa, mam uznanie dla tamtejszych hools / skins, ale prawda jest taka że ci ich wszyscy generałowie i wodzowie pokroju Milosevica to stare komunistyczne aparatczyki, dupowłazy Kremla, którzy po 90 roku przerobili się na nacjonalistów. Sympatia do takich ludzi w Polsce powinna być mocno ograniczona.
Z kolei Chorwaci tworzyli oddziały Ustaszy, o których tak naprawdę niewiadomo ile z tego co dziś się mówi to prawda, a ile propaganda komunistyczna. Pewne jest że Ustasze to byli patrioci chorwaccy walczący o niepodległe państwo chorwackie. Bliżej im było wtedy do Niemców niż do aliantów, fakt, ale czy to dziwne? Alianci w tamtym czasie trzymali ze Stalinem.. Chorwaci zawsze byli przeciwko Ruskim i przeciwko komunizmowi, tego nie można powiedzieć o Serbii!! Serbowie w czasach komunistycznych to byli na Bałkanach tacy Ruscy właśnie, trzymali pod butem wszystkie bałkańskie narody, mieli poparcie Kremla, a tacy Chorwaci przez te wszystkie lata mogli tylko pomarzyć o niepodległości. Była i jest to nacja która najbardziej się buntowała przeciwko władzy Serbów i Ruskich, nie przyjęła prawosławia tylko jest katolicka i nie poddała się wschodnim wpływom tylko zawsze utożsamiała się bardziej z zachodem, pod tym względem mamy bardzo podobne dzieje, oczywiście z zachowaniem wszystkich proporcji.
Wiadomo, że popieram Serbów w kwestii Kosowa, mam uznanie dla tamtejszych hools / skins, ale prawda jest taka że ci ich wszyscy generałowie i wodzowie pokroju Milosevica to stare komunistyczne aparatczyki, dupowłazy Kremla, którzy po 90 roku przerobili się na nacjonalistów. Sympatia do takich ludzi w Polsce powinna być mocno ograniczona.
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
wreszcie doczekaliśmy się inauguracji w Tarnowie i udało się zaprezentować oprawę nawiązująca do przyjaźni


Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Temat ciekawy, ale tak się kończą rozkminy jak się poszukuje przyjaciół nie wiadomo gdzie. Co my mamy wspólnego z Bałkanami? Wiadomo, że każdy ma różne sympatie kibicowskie, ale to że podoba mi się Hajduk Split czy Crvena Zvezda akurat nie uprawnia do tego aby lepiej oceniać dany naród. Historia Bałkanów jest tak zawikłana, że ocenianie kto lepszy, kto gorszy właściwie nie ma sensu. Już bardziej można oceniać czy lubimy Słowaków lub Czechów i na odwrót. Tu by się wydawało że podobne kraje, a nawet tam różnice kulturowe były drastyczne - Czesi czołówka krajów ateistycznych na świecie, Słowacja w większości katolicka. A jak już jestem przy tym temacie to ciekawostka z Węgier
http://gosc.pl/doc/1519699.Na-Wegrzech- ... ca-religia
Czyli odwrotność całej Europy. ;)
Zdjęcie z towarzyskiego meczu hokeja na lodzie Węgry - Polska

http://gosc.pl/doc/1519699.Na-Wegrzech- ... ca-religia
Czyli odwrotność całej Europy. ;)
Zdjęcie z towarzyskiego meczu hokeja na lodzie Węgry - Polska

Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
mam kumpla Serba z okolic Belgradu i będąc w stolicy można odczuć, że tamta społeczność ma szacunek dla Polaków odwiedzających Serbię. Fakt faktem kraj biedny i daleka komuna ale potrafią się odwdzięczyć podziękowaniem. On sam nie potrafi sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego akurat Polacy popierają ich w temacie Kosova ale są nam wdzięczni. Można sądzić, że jakaś "moda" w Polsce zapanowała i wszelkie coroczne marsze w W-wie są w tym temacie organizowane. Fakt faktem konkretne serbskie ekipy (a jest ich na palcach jednej ręki Belgrad,Novi Sad) dziękują Polakom za wsparcie wykonując banery i okazując podziękowanie ale to wszystko. Jakikolwiek mecz w europejskich pucharach z jakomkolwiek polską ekipą będzie kibicowskim zgrzytem....
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
I tak powinno być, solidarność solidarnością a kibicowanie kibicowaniem!Źelijko pisze:mam kumpla Serba z okolic Belgradu i będąc w stolicy można odczuć, że tamta społeczność ma szacunek dla Polaków odwiedzających Serbię. Fakt faktem kraj biedny i daleka komuna ale potrafią się odwdzięczyć podziękowaniem. On sam nie potrafi sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego akurat Polacy popierają ich w temacie Kosova ale są nam wdzięczni. Można sądzić, że jakaś "moda" w Polsce zapanowała i wszelkie coroczne marsze w W-wie są w tym temacie organizowane. Fakt faktem konkretne serbskie ekipy (a jest ich na palcach jednej ręki Belgrad,Novi Sad) dziękują Polakom za wsparcie wykonując banery i okazując podziękowanie ale to wszystko. Jakikolwiek mecz w europejskich pucharach z jakomkolwiek polską ekipą będzie kibicowskim zgrzytem....
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Wydaje mi się, ze taka przyjaźń jaka jest miedzy Polską i Węgrami jest jedyna w swoim rodzaju. Istnieje przyjaźń np między Rosją, a Serbią i nawet wspierają się na kadrze (oczywiście jakieś tam grupy nie że po 1000 osób), mają flagi łączone czy coś, ale przez utworzenie zgód Spartak-Crvena i CSKA-Partizan każdy mecz miedzy drużyną Serbską i Rosyjską nie licząc tych kończy się jakimiś dymami więc tak jak napisano kibicowanie kibicowaniem. Choć wątpię by w przypadku Węgrów było podobnie. Ujpest ma dobre kontakty z Legią, a gdy grali z Górnikiem towarzyski to raczej Górnik na Węgrzech nie był niepokojony z tego co słyszałem (mogę się mylić więc proszę o poprawienie mnie w razie czego, ewentualnie odesłanie do jakiejś relacji) Ferencvaros ma zgodę z Bałtykiem, a Śląsk był na ich derbach. Choć z drugiej strony gdyby np. Videoton (plus np pare osób z Rakowa) spotkał na trasie jakąś polską drużynę nie wiem czy by był spokój. Pewnie w niedalekiej przyszłości się tego dowiemy.
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Wiadomo że na Węgrów ćisnienia nie ma,ale gdyby np był mecz Fradi - Legia to nie wierze w to ze Legia z Ujpestem by nic nie próbowali.Żabole byli na towarzyskim meczu ich byłego wpólnego trenera,to wiadomo ze bedzie kultura.
co do tematu,to flaga Polska-Węgry w czyich rękach jest? i czy zawisnie kiedys na Węgrzech?:)
co do tematu,to flaga Polska-Węgry w czyich rękach jest? i czy zawisnie kiedys na Węgrzech?:)
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Jak się kogoś trafi na trasie to nikt nie idzie się pytać co to za ekipa, tym bardziej nikt nie będzie rozkminiał ekipy widząc jakiś herb pierwszy raz w życiu na oczy, nie wiadomo jakie podejście do Madziarów ma każda ekipa, jedni mogą ich wziąć na piwo, a drudzy dać po głowie.Obol pisze:Wydaje mi się, ze taka przyjaźń jaka jest miedzy Polską i Węgrami jest jedyna w swoim rodzaju. Istnieje przyjaźń np między Rosją, a Serbią i nawet wspierają się na kadrze (oczywiście jakieś tam grupy nie że po 1000 osób), mają flagi łączone czy coś, ale przez utworzenie zgód Spartak-Crvena i CSKA-Partizan każdy mecz miedzy drużyną Serbską i Rosyjską nie licząc tych kończy się jakimiś dymami więc tak jak napisano kibicowanie kibicowaniem. Choć wątpię by w przypadku Węgrów było podobnie. Ujpest ma dobre kontakty z Legią, a gdy grali z Górnikiem towarzyski to raczej Górnik na Węgrzech nie był niepokojony z tego co słyszałem (mogę się mylić więc proszę o poprawienie mnie w razie czego, ewentualnie odesłanie do jakiejś relacji) Ferencvaros ma zgodę z Bałtykiem, a Śląsk był na ich derbach. Choć z drugiej strony gdyby np. Videoton (plus np pare osób z Rakowa) spotkał na trasie jakąś polską drużynę nie wiem czy by był spokój. Pewnie w niedalekiej przyszłości się tego dowiemy.
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Przecież wisiała na Węgrzech. Kiedy i gdzie zawiśnie to się okaże, nie będziemy robić na ten temat sondy w internecie.co do tematu,to flaga Polska-Węgry w czyich rękach jest? i czy zawisnie kiedys na Węgrzech?:)
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Obol pisze:Wydaje mi się, ze taka przyjaźń jaka jest miedzy Polską i Węgrami jest jedyna w swoim rodzaju. Istnieje przyjaźń np między Rosją, a Serbią i nawet wspierają się na kadrze (oczywiście jakieś tam grupy nie że po 1000 osób), mają flagi łączone czy coś, ale przez utworzenie zgód Spartak-Crvena i CSKA-Partizan każdy mecz miedzy drużyną Serbską i Rosyjską nie licząc tych kończy się jakimiś dymami więc tak jak napisano kibicowanie kibicowaniem. Choć wątpię by w przypadku Węgrów było podobnie. Ujpest ma dobre kontakty z Legią, a gdy grali z Górnikiem towarzyski to raczej Górnik na Węgrzech nie był niepokojony z tego co słyszałem (mogę się mylić więc proszę o poprawienie mnie w razie czego, ewentualnie odesłanie do jakiejś relacji) Ferencvaros ma zgodę z Bałtykiem, a Śląsk był na ich derbach. Choć z drugiej strony gdyby np. Videoton (plus np pare osób z Rakowa) spotkał na trasie jakąś polską drużynę nie wiem czy by był spokój. Pewnie w niedalekiej przyszłości się tego dowiemy.
Ujpest do nas bardzo pozytywnie nastawiony kilku chlopaków po meczu wydostało sie z kordonu i wpadli do jedenej z knajp gdzie siedział Ujpest ledwo z tamtąd wyszli po goscinie wszyscy wrocili w koszulkach Ujpestu. Węgrzy zaproponowali kilku dniowy melanz u nich plus odwiezienie do Polski.
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
to troche dziwna postawa,zwlaszcza na dobre kontakty Ujpestu z Legią. Ale to moze nikt z ekip nie był,a zwykle janki bo na takich meczach sporo takich wynalazkow.
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Kibice Ujpestu są nastawieni bardzo pozytywnie do Górnika Zabrze z powodu osoby jednej z legend ich klubu - Ferenca Szusza, który był przez jakiś czas trenerem Górnika. Pierwsze pytanie jakie usłyszałem na trybunie D (młyn), kiedy na Ujpescie dowiedzieli się, że jesteśmy ze Śląska "kibicujecie Górnikowi?"Znawca GŚ pisze:Ujpest do nas bardzo pozytywnie nastawiony kilku chlopaków po meczu wydostało sie z kordonu i wpadli do jedenej z knajp gdzie siedział Ujpest ledwo z tamtąd wyszli po goscinie wszyscy wrocili w koszulkach Ujpestu. Węgrzy zaproponowali kilku dniowy melanz u nich plus odwiezienie do Polski.
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Janki z Ujpestu to nie były:).To był mecz ich legendy i naszgo byłego trenera dlatego pewnie tak dobre nastawienie do nas nie ma co drążyć tematu że oni coś tam z Legią. Zwykli ludzie na ulicy do nas też pozytywnie nastawieni nawet sie wypiło na ulicy za nasze zdrowie miło było usłyszeć Polak Węgier...Andrew88 pisze:to troche dziwna postawa,zwlaszcza na dobre kontakty Ujpestu z Legią. Ale to moze nikt z ekip nie był,a zwykle janki bo na takich meczach sporo takich wynalazkow.
-
alaudaarvensis
- Posty: 14
- Rejestracja: 28.12.2011, 22:03
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Co do Ujpestu to mogę dodać od siebie że na derbach Budapesztu w maju zeszłego roku widziałem osoby (Węgrów) w koszulkach Górnika (wymienili się nimi po pamiętnym sparingu Ujpestu z KSG). Znam również kibiców Ujpestu, którzy bardzo sympatyzują z Górnikiem.
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Sam niestety nie będę podróżował z flagą, bo dostałem po meczu we Wrocławiu zakaz na 2 lata. Fana jednak będzie na meczach wyjazdowych kadrych, proszę o pomoc w powieszeniu jej w dobrym miejscu.
-
Polska Pany
- Posty: 52
- Rejestracja: 31.05.2013, 07:55
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Czyja jest ta konfederatka X na zdjeciu ?
Re: Szyjemy fanę polsko-węgierską
Wybiera się ktoś do Bukaresztu na mecz Rumunia-Węgry? ;)
