- Kibice w mediach (temat zbiorczy)
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
Dosyć ciekawie o sytuacji na wyjazdach. Artykuł na głównej stronie, może coś dotrze do co poniektórych, może ktoś pomyśli.
http://interia360.pl/sport/artykul/milo ... stko,61845
http://interia360.pl/sport/artykul/milo ... stko,61845
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
taaaaaaaaaak na pewno :)M.O.W. pisze:Dosyć ciekawie o sytuacji na wyjazdach. Artykuł na głównej stronie, może coś dotrze do co poniektórych, może ktoś pomyśli.
http://interia360.pl/sport/artykul/milo ... stko,61845
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
http://www.sport.pl/pilka/1,65037,13623 ... SlotII3img
Zajebista wypowiedż Bieleckiego
Zajebista wypowiedż Bieleckiego
-
kalakatakimulu
- Posty: 4
- Rejestracja: 09.01.2013, 16:37
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
O akcji Razem Damy Radę w związku z wypadkiem kibiców Lechii
http://www.mmtrojmiasto.pl/443828/2013/ ... gory=sport
http://www.mmtrojmiasto.pl/443828/2013/ ... gory=sport
-
KajtekBezMajtek
- Posty: 78
- Rejestracja: 03.03.2013, 11:15
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
Tomasz Lis :
http://tomaszlis.natemat.pl/55467,takie ... m=facebookTakie granie jak kibicowanie
Też mi się nie podobała gra naszych reprezentantów w meczu w Ukrainą. Też byłem zawiedziony, więcej - wściekły. Ale nie tylko na piłkarzy. Nic nie poradzę, oni po prostu poziomem gry dostosowali się do poziomu kibiców.
Herezje tu jakieś szerzę, jakby piłkarze dobrze grali, to i kibice by dobrze kibicowali. **** prawda. Albo inaczej, co to za kibice co kibicują jak drużynie idzie. Jak powiedział kiedyś Kazimierz Górski - dobrą drużynę poznaje się po tym jak gra, gdy jej nie idzie, bo każdy potrafi wygrać jak mu idzie. Podobnie jest z kibicami. Każdy potrafi wrzeszczeć "Polska, biało czerwoni" jak nasi wygrywają. Ale kibic jest od tego, żeby zdzierać gardło zawsze i na całego, szczególnie wtedy, gdy drużynie nie idzie.
W czasie Euro na Stadionie Narodowym daliśmy się przekrzyczeć Rosjanom zajmującym jeden sektor. Trochę lepiej było po bramce Błaszczykowskiego, ale tylko trochę. W czasie meczu z Ukrainą daliśmy się przekrzyczeć garstce Ukraińców. Ta garstka zdominowała jakieś 53 tysiące Polaków bardziej niż 11 Ukraińców naszych 11 - tu piłkarzy. Wstyd.
Wkurza mnie fałszywa alternatywa - kibice krewetkowi kontra prawdziwi kibice, czyli kibole. Nie jestem ani krewetkowcem ani kibolem. Ale gardła nie żałuję nigdy. Uważam, że dla prawdziwego kibica jest zawstydzające, gdy dzień po meczu nie jest solidnie zachrypnięty, więcej, gdy nie ma zdartego głosu.
Dlatego szlag mnie trafiał, gdy na meczu z Ukrainą co i rusz zrywałem się, by zmobilizować mój i pobliski sektor do dopingu, a echem było parę głosów. Publika spała jak na odpuście albo na marnym pikniku. Podobnie było na całym stadionie.
Ostatnio, szczególnie na prawicowych portalach, przeczytałem jakim to jestem idiotą, bo kibicowałem Realowi siedząc w sektorze Manchesteru United. Nie wiem skąd nieszczęśni prawicowcy zaczerpnęli wieść, że był to sektor Manchesteru (akurat nie był, czego dowodzą bilety). Znalazło się na nim paru osiłków z Manchesteru. Tyle. Ale też nie gwarantuję, że Realowi nie kibicowałbym także w sektorze Manchesteru. Tak to robiłem, gdy grał on na stadionie Barcelony, tak robiłem siedząc 11 lat temu w czasie finału Ligi Mistrzów w sektorze Bayeru Leverkusen. Nawiasem mówiąc nigdy z tego powodu nic złego mi się nie stało.
Chyba tylko dla naszych prawicowców jest oczywiste, że jak się dopinguje swoją drużynę siedząc wśród nieswoich kibiców, to się dostaje po ryju. Ja swoją drużynę, czy to Polskę czy Real czy Falubaz, dopinguję zawsze. Tak kibice mają. I jeszcze jedno. Wśród kibiców Manchesteru w Manchesterze nie czuję się bardziej zagrożony niż wśród rocznicowo wzmożonych prawicowców gotowych manifestować miłość bliźniego pluciem i poszturchiwaniem.
Nasza reprezentacja musi się nauczyć grać. A nasi kibice muszą się nauczyć dopingować. Jedni i drudzy mają przed sobą naprawdę długi kurs. Może przyjdzie czas, gdy piłkarze nigdy nie odpuszczą, tak jak nigdy nie odpuszczają na przykład Irlandczycy. Może przyjdzie też czas, że kibice zrozumieją, iż na swoją drużynę nie gwiżdże się nigdy, tak jak dopingowania nigdy, nawet przy stanie 0 - 4 nie odpuszczają kibice z Irlandii. Jak tak się kiedyś stanie, warto będzie znowu pójść na stadion zwany narodowym.
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
Ten tekst jest dobry na 1kwietnia, jak taki zjeb mógł zaistnieć w ogóle w TV?
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
gwPZPN zajmie się skandalicznym zachowaniem kiboli Cracovii
W czwartek komisja dyscyplinarna PZPN zajmie się skandalicznym zachowaniem kiboli Cracovii, którzy podczas meczu z GKS-em Katowice nie uszanowali minuty ciszy.
W sobotę chuligani dali popis głupoty. Przed meczem z GKS-em nie uszanowali minuty ciszy, która miała upamiętnić zmarłych w wypadku samochodowym dwóch kibiców Lechii Gdańsk. Kiedy wyklinali klub z Trójmiasta, część trybun gwizdała.
W czwartek sprawą zajmie się komisja dyscyplinarna PZPN. - To bulwersujące wydarzenie. Wysłaliśmy faks do Cracovii z informacją o podjęciu tematu podczas posiedzenia. Wachlarz kar jest szeroki, ale nie chciałbym ferować wyroków przed rozpatrzeniem sprawy - podkreśla Mikołaj Bednarz, przewodniczący komisji.
PZPN może nałożyć na klub karę finansową lub zamknąć trybunę, na której zasiadają najzagorzalsi sympatycy Cracovii.
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
źródło: Dziennik PolskiCzy kibole Cracovii będą bezkarni
KONTROWERSJE. Wiceszef policji Andrzej Rokita zapewnia: nigdy nie ingerowałem, gdy zatrzymywano mego syna
Małopolska policja deklaruje, że wyjaśnia skandaliczne zachowanie kibiców Cracovii podczas sobotniego meczu. Z nagrania monitoringu wynika, że minutę ciszy, poświęconą dwóm tragicznie zmarłym fanom Lechii Gdańsk, przerwał zapiewajło "Pasów", czyli Radosław Rokita, syn zastępcy komendanta głównego policji.
- Nigdy nikomu nie sugerowałem, by stosowano wobec syna jakąkolwiek taryfę ulgową. Zarówno w przeszłości, jak i obecnie. Jeśli zawinił, powinien ponieść zasłużoną karę - mówi nadinspektor Andrzej Rokita, wiceszef policji.
Rzecznik małopolskiej policji, mł. insp. Dariusz Nowak zapewnia, że sprawa zostanie wyjaśniona w najdrobniejszych szczegółach. - Kompletujemy materiały, włącznie z zapisem monitoringu. Chodzi zarówno o przerwanie ciszy, jak i o napisy na transparentach. W najbliższych dniach całość dokumentacji prześlemy do prokuratury, która zdecyduje, pod jakim kątem będzie toczyć się postępowanie - zapewnia rzecznik.
Nie oznacza to jednak, że dochodzenie faktycznie będzie się toczyć. - Czekamy na materiały z policji. Na razie znamy sprawę z artykułu w "Dzienniku Polskim". Aktualnie jest rozpytywany policjant, który był na tym meczu w charakterze obserwatora. Będziemy badać, czy zachowania nieetyczne, związane z przerwaniem ciszy, można przełożyć na znamiona czynów, określonych w kodeksie karnym. Będziemy także wyjaśniać kwestię napisów na transparentach, m.in. to, czy nie nawoływały one do nienawiści - mówi prok. Bogusława Marcinkowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
We wczorajszym "Dzienniku Polskim" nasz dziennikarz relacjonował, jak po zarządzeniu przez sędziego minuty ciszy, zapiewajło Cracovii zaintonował: "Lechia Gdańsk! K... szajs". A wraz z nim ryknęło tę frazę kilkaset gardeł. Z zapisu monitoringu ma wynikać, że Radosław Rokita zaintonował jedynie pierwszą część, czyli słowa: "Lechia Gdańsk!". Tak przynajmniej twierdzą policjanci z komendy wojewódzkiej.
Radosław Rokita jest członkiem Stowarzyszenia "Tylko Cracovia" i "gniazdowym" na trybunie, w przeszłości miał brać udział w kibicowskich "zadymach". - Znowu mu się upiecze - komentują niektórzy funkcjonariusze z komendy miejskiej krakowskiej policji. Twierdzą, że po prostu boją się podejmować działania tam, gdzie potencjalnie zamieszany może być syn zastępcy komendanta.
- Nie ma żadnych podstaw do takich obaw ani też do podejrzewania mnie o jakieś naciski. Bo nigdy nie ingerowałem, gdy mój syn był zatrzymywany ani też, gdy stawał przed sądem grodzkim, a z tego, co wiem, działo się to kilkakrotnie. Mogę tylko ubolewać z tego powodu, ale niestety, nie mam wpływu na to, co robi mój 25-letni syn - mówi nadinsp. Andrzej Rokita.
Policja zapewnia, że ciągle wyjaśnia kwestię ataku na naszego dziennikarza (na początku marca) na stadionie przy ul. Kałuży (został opluty, znieważony i usłyszał groźby). Dochodzenie toczy się w sprawie gróźb karalnych. Przełomu na razie nie ma, ale jak zapewnia rzecznik małopolskiej policji, sprawcy zostali już ustaleni. Mają im zostać postawione zarzuty.
Jak na zachowanie kibiców reaguje klub? - Pracujemy nad problemem i damy znać, jak go rozwiążemy. Problem jest jasny, jest zidentyfikowany. Absolutnie potępiamy takie naganne zachowania części kibiców i staramy się rozwiązać ten problem - powiedział nam prezes Cracovii Janusz Filipiak.
Prezes krakowskiego klubu jesienią 2011 r. ugiął się pod naciskami trybun, które głośno i wulgarnie domagały się zmian w organizacji klubu, lżąc jego samego i wiceprezesa Jakuba Tabisza. Do zarządu klubu wprowadzono ówczesnego prezesa organizacji kibicowskiej Stowarzyszenie "Tylko Cracovia" Radomira Szarańca. To zagwarantowało spokój na stadionie, ale równo rok po tym w czasie listopadowego meczu z Sandecją Nowy Sącz kibice zaprezentowali oprawę, którą chełpili się z morderstwa kibica Wisły.
Od blisko miesiąca Szarańca nie ma już w klubie i co za tym idzie, nie ma tak silnego łącznika między fanami a władzami klubu. W związku z tym kibice nie mają już żadnych hamulców w swoich zachowaniach.
Jutro sprawą zachowania się kibiców Cracovii zajmie się Wydział Dyscypliny PZPN.
-
figofago82
- Posty: 77
- Rejestracja: 27.02.2012, 21:20
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
Cracovii nie lubię z kilku powodów, ale od kiedy to w Polsce jest obowiązek minuty ciszy, a nie spełnienie go jest karane ?
-
walka_o_przetrwanie
- Posty: 29
- Rejestracja: 24.03.2013, 21:18
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
Syn zastępcy komendanta policji gniazdowym ? Cracovia sztywna ekipa widze ;']
-
KajtekBezMajtek
- Posty: 78
- Rejestracja: 03.03.2013, 11:15
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
Kara nałożona głównie przez nagonkę w mediach, chyba pierwszy raz w historii za nieuszanowanie (?) minuty ciszy.Cracovia ukarana przez PZPN
Cracovia została ukarana przez Komisję Dyscyplinarną PZPN grzywną w wysokości 10 tys. złotych - informuje "Sport.pl". Jest to kara za zachowanie kibiców krakowskiej drużyny podczas meczu ligowego z GKS Katowice.
Podczas upamiętnienia minutą ciszy zmarłych w wypadku autokaru kibiców Lechii Gdańsk fani Cracovii wznosili wulgarne okrzyki.
-
Twoje Zdrowie
- Posty: 314
- Rejestracja: 18.03.2007, 20:42
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
Medialna sraczka się zrobiła pokaźna i coraz lepsze rzeczy dziennikole płodzą. Nie zdziwię się, jak za kilka dni wyjdzie, że kierowca autokaru był kibolem Cracovii i wypadek zrobił specjalnie.
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
Pod te święta od GóWna jeszcze jeden artykuł o kibolach !
Mecz pod specjalnym nadzorem
Do amatorskiej, niedzielnej B-klasy, rozgrywanej często na łąkach, weszli kibole z Wiary Lecha. Związek Piłki Nożnej zwołuje specnaradę i nakazuje: rewidować kibiców, wprowadzić ochronę. Rzuca na front sędziów odpornych na race, petardy, krzyki i stres
B-klasa to ósma klasa rozgrywkowa w Polsce. Od tego sezonu gra w niej drużyna Wiara Lecha, złożona z członków stowarzyszenia kibiców Lecha Poznań, o tej samej nazwie. Stowarzyszeniu przewodzi, a zespołem opiekuje się "Litar", który dostał zakaz wstępu na mecze Lecha za atak na rodzinę z dziećmi.
"Litar" zdegradował swoją pasję kibicowania do B-klasy, bo w niej jego zakaz stadionowy nie działa. A kibole Lecha wnieśli tam swój styl: po jednym z przegranych spotkań skopali prezesa przeciwnej drużyny, a trzech innych opluli. Kiedy reszta przeciwników, z żonami i dziećmi, chowa się w szatni, ktoś wrzucił tam petardę. Na innym meczu odpalili race i petardy na trybunach. Kilka miesięcy temu opisała to "Gazeta".
Stefan Antkowiak, prezes Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej, zapowiedział wtedy, że takie sytuacje się nie powtórzą. Kilka tygodni temu zaprosił działaczy amatorskich klubów na spotkanie z policją. Temat: bezpieczeństwo na meczach B-klasy.
Szefowie amatorskich klubów nie chcą rozmawiać pod nazwiskiem o wnioskach ze spotkania. Boją się "Litara", który po jesiennych zadymach Wiary Lecha groził w internecie ujawnieniem nazwisk "frajerów i konfidentów".
Na stronie internetowej poznańskiego klubu Odlew czytamy taką relację ze spotkania: "Dowiedzieliśmy się, że organizacja meczu B-klasy to nie jest taka prosta sprawa jak kiedyś. Wydaje się, że czasy beztroskiej amatorskiej piłki bezpowrotnie minęły".
Zawodnik jednej z B-klasowych drużyn: - Założyliśmy ją dla frajdy, by w weekend pograć z kolegami w piłkę. Ale boimy się o mecze z Wiarą Lecha.
Receptę na ten problem przedstawił szefom amatorskich klubów Jan Żołnierek z Wydziału Bezpieczeństwa WZPN: - Mecze z Wiarą Lecha poprowadzą w rundzie wiosennej sędziowie z IV ligi. Są bardziej doświadczeni i odporni na presję trybun. Jeśli kibic krzyknie czy rzuci racę, to się nie wystraszą.
- To powstrzyma kiboli? - pytamy.
- Wszystkie drużyny, nie czarujmy się, obawiają się tej Wiary Lecha. Jeśli dojdzie do incydentów, to sędziowie wpiszą to do protokołu, a związek będzie wyciągał konsekwencje - mówi nam Żołnierek. I dodaje: - Podjęliśmy też decyzje, by wysyłać na mecze B-klasy obserwatorów.
Ale to nie koniec. Autor relacji na stronie Odlewu Poznań zżyma się, że amatorskie kluby "przytłacza się milionami obowiązków".
Drużyny dowiedziały się, że choć ich mecze nie są imprezami masowymi, to powinny przekazać wykaz spotkań wójtom i burmistrzom, straży pożarnej, pogotowiu ratunkowemu oraz policji. Przed każdym meczem mają też informować policję, ilu kibiców spodziewają się na trybunach.
Każdy stadion ma posiadać regulamin, najlepiej zakazujący maskowania twarzy, wnoszenia i odpalania rac lub petard. Jeśli przez kibiców nie zostanie uszanowany, ochroniarze będą mogli wyprowadzić ich ze stadionu. Żołnierek podkreśla: - Regulamin napisze się raz, a służył będzie przez lata.
Ochrona to kolejny problem amatorów. Żołnierek podaje nam przelicznik: jeśli na mecz w B-klasie przyjdzie 300 kibiców, to gospodarz będzie musiał wyznaczyć 10 ochroniarzy. - Ale to nie muszą być osoby z uprawnieniami - zastrzega. - Można wyznaczyć kogoś ze stałych kibiców, by pilnował porządku społecznie.
- Korzystamy z gminnego boiska, które wójt użycza nam za darmo. Jeśli mamy się trzymać regulaminu, jaki każą nam zrobić, powinniśmy kibiców rewidować. Tylko jak to zrobić? Boisko nie jest ogrodzone, a na mecz może przyjść każdy - zastanawia się, zastrzegając anonimowość, prezes jednego z klubów spod Poznania.
Szef innej drużyny dodaje: - Jeśli 50 kiboli będzie chciało wejść na nasz mecz, to nikt ich nie powstrzyma. Nie wiem, skąd wziąć ochronę. Na wynajęcie mnie nie stać. To rozgrywki amatorskie. Często się zrzucamy, by w ogóle pojechać na mecz.
- Kiedy zaczęliśmy na spotkaniu zadawać szczegółowe pytania, to działacze odesłali nas do publikacji "Vademecum bezpieczeństwa na obiektach piłkarskich w Polsce" - opowiada jeden z prezesów.
"Vademecum..." to licząca 160 stron broszura, którą wydał Wydział Bezpieczeństwa PZPN. W trakcie narady sprzedawano ją za 10 zł. Skusiło się kilkunastu uczestników.
- Eeee, rozczarowałem się. Nie ma tam słowa o B-klasie - żali się nam jeden z nabywców.
Naradę chwali rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak: - Chcemy uporządkować to, co dzieje się na meczach niższych klas, bo dochodzi tam do patologii.
I zdradza, jakie rady miała dla szefów klubów policja: - Dobrze, żeby prezes takiego klubu miał w komórce telefon do najbliższego komisariatu.
Żołnierek liczy, że Wiara Lecha nie będzie sprawiać kłopotów, bo za jesienne wybryki poniosła karę. Zapłaciła tysiąc złotych - dokładnie tyle, ile sama dla siebie zaproponowała. Związek się zgodził, dorzucając jeszcze 500 zł kary przeciwnikom Wiary Lecha, bo nie zapewnili na meczu ochrony.
Piotr Żytnicki
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
Tej rozhisteryzowanej dziewczynce nie znudziło się jeszcze pisanie paszkwili o Wierze Lecha?RybakZtvn pisze:Pod te święta od GóWna jeszcze jeden artykuł o kibolach !
Mecz pod specjalnym nadzorem
Piotr Żytnicki
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
z gejzetki, bramkarz reprezentacji Anglii o meczu w Czarnogórze:
Angielski bramkarz incydenty z udziałem kiboli Czarnogóry chciał puścić w niepamięć, lecz FIFA już wszczęła postępowanie w tej sprawie. Hart przyznał nawet, że ciężkie warunki na boisku jeszcze bardziej go mobilizują. - Nie było idealnie, lecz takie jest właśnie piękno futbolu. Atmosfera była naprawdę zabawna. Spisali się także nasi fani, którzy wspaniale nas wspierali - powiedział.
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
Lewusy sie popłakały : )
Ojej
Ojej
-
damian1979
- Posty: 307
- Rejestracja: 27.05.2010, 15:07
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
Akcja charytatywna kibiców RKS Radomsko:
o akcji: http://www.radomsko24.pl/m/articles/vie ... rkaesiakow
z powodu odwołania meczu, akcja musiała zostać przełożona: http://www.radomsko24.pl/m/articles/vie ... 2-kwietnia
efekt akcji: http://files.tinypic.pl/i/00359/8tdpqolrg5x8.jpg
o akcji: http://www.radomsko24.pl/m/articles/vie ... rkaesiakow
z powodu odwołania meczu, akcja musiała zostać przełożona: http://www.radomsko24.pl/m/articles/vie ... 2-kwietnia
efekt akcji: http://files.tinypic.pl/i/00359/8tdpqolrg5x8.jpg
-
TOMEK_1910
- Posty: 26
- Rejestracja: 06.09.2010, 18:23
-
Michał_Płock
- Posty: 527
- Rejestracja: 21.09.2009, 23:31
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
http://portalplock.pl/pl/334_informacje ... ndale.html
Dość niecodzienna akcja, ale fajny efekt.
Wandale zniszczyli - kibole odkupili ;)
Dość niecodzienna akcja, ale fajny efekt.
Wandale zniszczyli - kibole odkupili ;)
-
TrójkolorowyKris
- Posty: 61
- Rejestracja: 23.01.2013, 13:22
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
ciekawe kto jeszcze o tym poinformuje oprócz płockiego portaluMichał_Płock pisze:http://portalplock.pl/pl/334_informacje ... ndale.html
Dość niecodzienna akcja, ale fajny efekt.
Wandale zniszczyli - kibole odkupili ;)
a sama akcja zajebista!
-
zoppot kurort
- Posty: 97
- Rejestracja: 27.04.2010, 09:07
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
Narodowcy i kibice wpadli na imprezę dla homoseksualistów
Na sobotnich urodzinach Tęczówki, stowarzyszenia dla osób LGBT, które odbywały się w Katowicach, pojawiło się kilkudziesięciu członków ONR i kibiców GKS. Przedstawiciele Tęczówki wystraszyli się i wezwali policję.
W sobotę, około godziny 17 do katowickiego Archibaru przy ul. Dyrekcyjnej weszło około 60 osób. Byli to głównie przedstawiciele środowiska narodowców, zrzeszeniu w Obozie Radykalno-Narodowym i kibice GKS. Rozsiedli się przy stolikach, zajmując wszystkie miejsca w lokalu. - Grupa piętnastu "mężczyzn" - chociaż z nimi to nigdy nie wiadomo, bo czasy takie, że coraz trudniej poznać, czy facet w makijażu to na pewno facet - obchodziła pierwsze urodziny "Roczek Tęczówki". Jak to bywa na tego kalibru imprezie, wszyscy goście poczuli się zobowiązani do ubrania najbardziej odświętnych, pedalskich sweterków, jakie mieli w szafie i w liczbie lekko przekraczającej tuzin zebrali się w katowickim Archibarze - piszą na swojej stronie narodowcy.
W czasie imprezy organizowanej przez Tęczówkę wyświetlana była prezentacja, podczas której członkowie grupy opowiadali o działalności stowarzyszenia dla osób homoseksualnych. Wtedy narodowcy i kibice krzyczeli i skandowali hasła: Chłopak, dziewczyna to normalna rodzina. Przedstawiciele Tęczówki postanowili wezwać policję, która spisała kilka najgłośniej zachowujących się osób. - Jest nam przykro, bo ci ludzie zepsuli nam urodziny, wezwaliśmy policję, bo nigdy nie wiadomo, co im przyjdzie do głowy, na szczęście nikomu nic się nie stało - opowiada Tomasz Kołodziejczyk z Tęczówki.
Brawo! bez przypału też można, chłopaki teraz drżyjcie bo pewnie szykuje się rewizyta;)
Na sobotnich urodzinach Tęczówki, stowarzyszenia dla osób LGBT, które odbywały się w Katowicach, pojawiło się kilkudziesięciu członków ONR i kibiców GKS. Przedstawiciele Tęczówki wystraszyli się i wezwali policję.
W sobotę, około godziny 17 do katowickiego Archibaru przy ul. Dyrekcyjnej weszło około 60 osób. Byli to głównie przedstawiciele środowiska narodowców, zrzeszeniu w Obozie Radykalno-Narodowym i kibice GKS. Rozsiedli się przy stolikach, zajmując wszystkie miejsca w lokalu. - Grupa piętnastu "mężczyzn" - chociaż z nimi to nigdy nie wiadomo, bo czasy takie, że coraz trudniej poznać, czy facet w makijażu to na pewno facet - obchodziła pierwsze urodziny "Roczek Tęczówki". Jak to bywa na tego kalibru imprezie, wszyscy goście poczuli się zobowiązani do ubrania najbardziej odświętnych, pedalskich sweterków, jakie mieli w szafie i w liczbie lekko przekraczającej tuzin zebrali się w katowickim Archibarze - piszą na swojej stronie narodowcy.
W czasie imprezy organizowanej przez Tęczówkę wyświetlana była prezentacja, podczas której członkowie grupy opowiadali o działalności stowarzyszenia dla osób homoseksualnych. Wtedy narodowcy i kibice krzyczeli i skandowali hasła: Chłopak, dziewczyna to normalna rodzina. Przedstawiciele Tęczówki postanowili wezwać policję, która spisała kilka najgłośniej zachowujących się osób. - Jest nam przykro, bo ci ludzie zepsuli nam urodziny, wezwaliśmy policję, bo nigdy nie wiadomo, co im przyjdzie do głowy, na szczęście nikomu nic się nie stało - opowiada Tomasz Kołodziejczyk z Tęczówki.
Brawo! bez przypału też można, chłopaki teraz drżyjcie bo pewnie szykuje się rewizyta;)
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
A co się dziwisz? Jak na miejscu nie udało się walczyć z faszystami przy pomocy policji to chociaż w mediach muszą dojebać...
-
zoppot kurort
- Posty: 97
- Rejestracja: 27.04.2010, 09:07
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
jak to skąd, z gównaaltgr pisze:Prawda w ogole z tym, ze spisano "najbardziej glosnych uczestnikow", bo gadalem przed chwila ze znajomych z onr z Katowic to mowil, ze psy co przyjechaly na interwencje........nie wiedzialy co zrobic, bo nie zostaly naruszone żadne prawa itp, skad ten tekst bo troche prowokacyjny ?
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
http://ekstraklasa.wp.pl/kat,77156,titl ... aid=110619
cytat: '' Oficjalnie nikt nie chce przyznać dlaczego. Zamiast tego mamy klasyczną spychologię - klub nie mógł, bo prezydent miasta zakazał wpuszczania kibiców gości, prezydent z kolei nie wie, czemu klub nie mógł, bo przecież nie jego urząd odpowiada za sprzedaż biletów, policja zaś tłumaczy się, że wszystko jest zależne od organizatora i urzędu wydającego zgodę na imprezę masową. I tak w koło Macieju...''
ku*** skąd my to znamy, nagle nikt nie wie dlaczego Pogoń nie weszła
czyli jednak policja nie maczała w tym palców, po prostu klub wystraszył się burmistrza że zostanie złamany regulamin (z h*** wzięty argument ja p******* ...)?
cytat: '' Oficjalnie nikt nie chce przyznać dlaczego. Zamiast tego mamy klasyczną spychologię - klub nie mógł, bo prezydent miasta zakazał wpuszczania kibiców gości, prezydent z kolei nie wie, czemu klub nie mógł, bo przecież nie jego urząd odpowiada za sprzedaż biletów, policja zaś tłumaczy się, że wszystko jest zależne od organizatora i urzędu wydającego zgodę na imprezę masową. I tak w koło Macieju...''
ku*** skąd my to znamy, nagle nikt nie wie dlaczego Pogoń nie weszła
czyli jednak policja nie maczała w tym palców, po prostu klub wystraszył się burmistrza że zostanie złamany regulamin (z h*** wzięty argument ja p******* ...)?
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
http://dziecibialegostoku.pl/post/314/
no tak oczywiście brednie milicji w mediach ... i ten dziennikarz mógł lepiej sie przygotować do artykułu
no tak oczywiście brednie milicji w mediach ... i ten dziennikarz mógł lepiej sie przygotować do artykułu
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
Zabwny tekst z tym, że zapłaci lubelska policja. Zapewne przejdą się z puchą po posterunku, a nie upierdolą z pieniędzy otrzymanych z naszych podatków.
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
Mam do Was wszystkich ogromną prośbę.
Muszę do wtorku znaleźć jakiś przykład zakłamania wizerunku kibiców w mediach. Coś w ten deseń:
http://www.wykop.pl/link/1165325/klamst ... zykladzie/
Z tym że potrzebny mi będzie skan z gazety. Obojętnie jakiej, byle była to informacja, a nie tekst publicystyczny. Będę bardzo wdzięczny ;)
Muszę do wtorku znaleźć jakiś przykład zakłamania wizerunku kibiców w mediach. Coś w ten deseń:
http://www.wykop.pl/link/1165325/klamst ... zykladzie/
Z tym że potrzebny mi będzie skan z gazety. Obojętnie jakiej, byle była to informacja, a nie tekst publicystyczny. Będę bardzo wdzięczny ;)
-
JerzyChonicki
- Posty: 241
- Rejestracja: 03.10.2009, 00:03
-
jednasila88
- Posty: 46
- Rejestracja: 18.11.2011, 18:30
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
Niech teraz każda ekipa, która zamawia bilety dla gości sprawdzi czy cena nie jest zawyżona bo jak widać da rade coś ugrać, choć kara raczej symbolicznaKorona ukarana przez Kolegium Ligi
Kolegium Ligi ukarało Koronę Kielce za sprzedaż fanom Ruchu Chorzów biletów na spotkanie 19. kolejki T-Mobile Ekstraklasy po zawyżonej cenie. Korona musi zapłacić pięć tysięcy złotych.
Kara została nałożona na podstawie zapisu regulaminu, według którego ceny biletów dla gości nie mogą być znacząco wyższe od ceny najtańszego normalnego biletu.
- Jest przepis, który reguluje sprawę cen biletów dla gości i tego się trzymajmy. My nie robimy interesu na przyjezdnych. Normalna wejściówka kosztuje u nas dwadzieścia złotych i tyle też płacą goście. Przyjezdni nie mogą jedynie skorzystać ze zniżek i ofert internetowych, które są przeznaczone wyłącznie dla naszych kibiców - powiedział prezes Ruchu Dariusz Smagorowicz.
- Jesteśmy spółką akcyjną i mamy prawo sami ustalać cenę za wejściówki - stwierdził z kolei prezes Korony Tomasz Chojnowski.
Korona zapowiedziała odwołanie się od tej decyzji.
-
RudolfHezz
- Posty: 20
- Rejestracja: 25.04.2013, 11:00
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
Mariusz Pilis: "Bunt stadionów" to film nie tylko o kibicach, to film o Polsce widzianej oczami środowisk odpychanych przez władzę.
http://wpolityce.pl/artykuly/52281-stud ... zez-wladze
http://wpolityce.pl/artykuly/52281-stud ... zez-wladze
-
RudolfHezz
- Posty: 20
- Rejestracja: 25.04.2013, 11:00
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
http://www.weszlo.com/news/14667-Szczyt ... wybaczenieSzczyt bezczelności: Legia żąda pieniędzy, zamiast prosić o wybaczenie
26 kwietnia 2013 - 14:56
To jest niestety SZCZYT BEZCZELNOŚCI. Szczyt, który nie zostanie szybko przebity. Legia Warszawa zamiast przepraszać, przepraszać i jeszcze raz przepraszać kibiców Górnika Zabrze za to, iż stracili cały dzień na przyjazd na mecz, na który organizator nie był w stanie ich wpuścić - żąda zapłaty!
Cytat ze strony sport.pl: Górnik podkreśla, że zapłaci tylko za wejściówki osób, które weszły na stadion w Warszawie. Z pisma Komisji Ligi Ekstraklasy SA wynika, że było 475 osób z 1340, które chciały zobaczyć spotkanie na obiekcie przy Łazienkowskiej. - Początkowo Legia wystawiła nam fakturę na mniej więcej 50 tysięcy złotych. Oczywiście nie zgodziliśmy się na jej zapłacenie i zaproponowaliśmy kwotę sześciu tysięcy złotych. Początkowo wydawało mi się, że warszawski klub przystał na tę propozycję, ale dostaliśmy nową fakturę - tym razem na 30 tysięcy złotych. Na pewno nie zapłacimy. Za co? - pyta Artur Jankowski, prezes Górnika.
No właśnie - za co? Za tę amatorkę na Legii? Za to, że niby poważny klub nie potrafi wpuścić na trybuny 1500 osób w ciągu regulaminowej godziny? Za to, że ludzi traktuje się jak zwierzęta i każe im tłoczyć jak bydło w zagrodach?
Cała ta sprawa to jedna wielka kpina. Legia zmarnowała jeden dzień życia ponad tysiącu osób. Naraziła te osoby na straty finansowe (przejazd, wyżywienie, dzień wolny). Otrzymała za to od Komisji Ligi karę w wysokości… 10 tysięcy złotych W ZAWIESZENIU na sześć miesięcy (czyli na dziś kara wynosi 0,00 złotych) i jeszcze dodatkowo sama domaga się 30 tysięcy. Wychodzi więc na to, że nabijanie kibiców w butelkę to niezwykle intratne zajęcie.
Tak to jest jak się odpuści. Kibice Górnika powinni poruszyć niebo i ziemię, pisać pozwy zbiorowe, byle tylko odzyskać od Legii odszkodowanie. Ale nie - dali spokój. W związku z tym do nikczemnego kontrataku przystąpił warszawski klub.
Ale ten kontratak, panie Leśnodorski, to skończy się wielkim wizerunkowym samobójem.
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
http://natemat.pl/59423,bunt-stadionow- ... al-ten-los"Bunt stadionów" zachętą, by rząd Donalda Tuska obalili kibole? Politolog: Sam sobie zgotował ten los
Kibol to przyzwoity człowiek i patriota, którego inni przyzwoici ludzie szanują. Pokrótce tak przedstawia się obraz środowiska polskich pseudokibiców w cieszącym się coraz większym zainteresowaniem Polaków filmie "Bunt stadionów". Film łączy podzielone dotąd kluby i rozpala wielkie nadzieje polskiej prawicy na zdobycie nowych sojuszników w walce z rządem. - Donald Tusk uderzając w kibiców sam sobie zgotował ten los - mówi naTemat politolog dr hab. Rafał Chwedoruk.
Niektórzy twierdzą, że nową rewolucją, która odmieni Polskę będzie Platforma Oburzonych, która przeciwników obecnej władzy próbuje zjednoczyć pod skrzydłami "Solidarności" ze wsparciem Pawła Kukiza. Oburzonym rewolucja idzie jednak dość niemrawo. W przeciwieństwie do kiboli, których jakże realną siłę oddziaływania pokazuje hitowy film Mariusza Pilisa "Bunt stadionów". Choć ten dokument nigdy raczej nie trafi ani do kin, ani nie wyemitują go największe stacje telewizyjne, jeszcze przed premierą obraz gloryfikujący stadionowych buntowników stał się na polskiej prawicy tematem numer jeden.
Nic w tym dziwnego skoro nawet legendarni działacze pierwszej "Solidarności" w "Buncie stadionów" przekonują, że na szerokich barkach pseudokibiców spoczywa dziś podobna odpowiedzialność, jak niegdyś na nich. - Część kibiców uwierzyła, że żyjemy w wolnym kraju, tak im powiedziano. I okazuje się, że każda próba skorzystania z tej wolności kończy się tym, że dostają po łapach - mówi w filmie Andrzej Gwiazda, były działacz "S", dzisiaj bardzo krytyczny wobec rządów PO.
O wolność słowa...
- To próba wejścia w głąb środowiska kibicowskiego i odpowiedzi na pytanie, czego zwykli ludzie nie wiedzą o kibicach piłkarskich. Chciałem zastanowić się nad tym, jak to jest możliwe, że środowiska kibicowskie starły się ostatnio w ostrej walce z rządem i mainstreamowymi mediami. Te pytania stają się przyczynkiem do postawienia spraw szerzej i zapytania o kondycję polskiej debaty publicznej oraz wolności słowa - tłumaczy ideę "Buntu stadionów" sam reżyser.
O wolności słowa w nowym filmowym hicie polskiej prawicy mówią więc sami najbardziej uciskani przez jej ograniczenie, czego ma się dopuszczać obecna ekipa rządząca. W tym przede wszystkim osławiony lider kiboli w barwach Legii Warszawa, czyli Piotr "Staruch" Staruchowicz. W trailerze "Buntu stadionów" kluczowym momentem jest kadr, gdy "Staruch" tłumaczy rozentuzjazmowanemu tłumowi warszawskich kiboli, że nadeszła prawdziwa wojna.
W podobnym wojennym nastroju do trasy promocyjnej dokumentu przygotowują się pseudokibice w całej Polsce. I to poza wszelkimi zgodami i kosami, które rządzą w tym coraz bardziej wpływowym środowisku. Grzegorz Pilis raz bywa gościem specjalnym pokazu swego filmu u warszawskich legionistów, a innego dnia jego film reklamowany jest przez kibiców Śląska Wrocław. W maju twórca będzie tymczasem gościł u kiboli Piasta Gliwice.
Pełna zgoda i Jan Paweł II
Tam na projekcję "Buntu stadionów" zaprasza nawet Centrum Edukacyjne im. Jana Pawła II. Trudno się dziwić, skoro jedną z najbardziej wzruszajacych scen "Buntu stadionów" jest przecież chwila, gdy kibole z całej Polski racami podpalają Jasną Górę, gdzie również goszczą coraz częściej i z otwartymi ramionami są przyjmowani przez tamtejszych ojców paulinów, wręcz otwarcie sympatyzującymi z Radiem Maryja i politykami prawicowej opozycji.
W rozmowie z naTemat dr hab. Rafał Chwedoruk nie ma wątpliwości, że "Bunt stadionów" to bowiem kolejna inwestycja tego środowiska w zwiększenie swoich szans w kolejnych wyborach. - Inwestowanie prawicy w ten temat jest zabezpieczeniem sobie pewnej niszy. Tej grupy nie da się zaagitować jednym filmem. Można jednak łatwo nie mieć tych kibiców przeciwko sobie. A o tym, że lepiej nie mieć ich przeciwko sobie świetnie przekonał się przecież premier Donald Tusk, dla którego na pewno nie było miłe, że gdziekolwiek jechał, czekał tam na niego specyficzny komite powitalny. Teraz przekonuje się o tym czasem również Janusz Palikot. Tymczasem PiS nie ma ich przeciw sobie i to już jest jakiś kapitał - mówi politolog specjalizujący się w badaniu wpływu ruchu kibicowskiego na polską scenę polityczną.
Dr hab. Chwedoruk podkreśla jednak, że w środowisku kibicowskim spectrum poglądów wciąż jest bardzo różne. Świetnie widać to też na forach sympatyków wielu drużyn, gdzie pod każdą informacją o "Buncie stadionów" oprócz zachwytów nie brakuje też opinii krytycznych. "Lata na stadionie krzyczeliśmy "Cała Legia zawsze razem", a teraz część daje się manipulować hochsztaplerom politycznym i dziennikarzom "Gazety Polskiej" (udziały w tej gazecie ma partia polityczna). Trzeba coraz głośniej krzyczeć Cała Legia zawsze razem bez podziałów politycznych - piszą niektórzy kibice. "Kolejny pajac, który wyczuł moment, temat i kasę" - komentuje część legionistów.
Kibole są prawicowi przez Donalda Tuska?
Dziś na stadionach rządzi jednak prawica, a jej sympatycy twardo przekonują, że "Bunt stadionów" musi zobaczyć cała Polska, by fanatyczni kibice przestali być postrzegani jako zwykli przestępcy. Tam mówi się o nich bowiem jako o patriotach. Tych, którzy najmocniej czczą pamięć o podziemiu solidarnościowym, Żołnierzach Wyklętych, czy bohaterach Armii Krajowej. - W znacznym stopniu ekspansja poglądów mocno prawicowych stałą się właśnie pochodną polityki Donalda Tuska. Wcześniej zdarzały się bowiem zupełnie spontaniczne manifestacje poglądów niechętnych wobec np. ministra Zbigniewa Ziobry. Donald Tusk uderzając w kibiców sam sobie ten los zgotował - ocenia politolog.
W ocenie eksperta, dziś środowiska związane z Prawem i Sprawiedliwością flirtują z kibolami i dają im przepustkę do głównego nurtu życia społeczno-politycznego ponieważ prawicowy elektorat i pseudokibiców połączyła silne w obu tych grupach poczucie stygmatyzacji i wykluczenia przez rządzących i mainstreamowe media. - Bo kim są pseudokibice? Otóż paradoks polega na tym, że to są jedyni prawdziwi kibice. I są wśród nich zarówno tacy, którzy w ogóle nie łamią prawa, jak i ci którzy życie na pograniczu prawa uczynili swoim celem. Ale wszystkich wrzucono dziś do jednego worka. Tak, jak niegdyś zrobiła to w Wielkiej Brytanii zmarła niedawno Margaret Thatcher - mówi dr hab. Rafał Chwedoruk.
Bo podobnie, jak Thatcher w latach 80-tych, tak Donaldowi Tuskowi po prostu się to opłacało. - Platforma skorzystała na tej stygmatyzacji. Przede wszystkim tym słynnym spotem z ostatniej kampanii wyborczej, gdzie pokazywano fanatyczny tłum pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu, a chwilę później kibiców wbiegających na boiska przez płot. Przez co znaczna część obywateli poczuła pewne poczucie strachu i zagrożenia - ocenia politolog. Zdaniem naszego rozmówcy, to manipulowanie strachem to jednak bardzo ryzykowny oręż w polityce.
Problemy, które zaczęli mieć pseudokibice stały się dziś świetnym argumentem dla Prawa i Sprawiedliwości, które twierdzi, że państwo policyjne, o organizację którego oskarżano Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobrę działa dopiero teraz. - Przypadki czasem absurdalnych wręcz represji wobec kibiców dla wielu ludzi mogą więc stanowić potwierdzenie tej narracji. Ludzie zaczynają wierzyć, że to, co mówi PiS nie jest tylko spiskową teorią dziejów - stwierdza dr hab. Chwedoruk.
Pieniądze kiboli nie śmierdzą
Politolog zwraca uwagę na jeszcze jeden bardzo istotny element, dla którego środowiska fanatycznych kibiców będą zyskiwały coraz większe wpływy i być może sympatię. Tego chcą bowiem kluby, dla których kibole to często jedyny ratunek przed bankructwem. - Polska piłka umiera. I to głównie z powodów finansowych, bo to był taki sportowy Lehman Brothers. Taki model polskiej piłki doprowadził ją dziś na skraj bankructwa, ponieważ polscy piłkarze zarabiają absurdalne stawki. Stąd kluby powoli przestają stosować się do zaleceń władzy, bo stosując naprawdę rygorystyczne ograniczenia, zabijają frekwencję na stadionach. A niższa frekwencja obniża drastycznie dochody i odstrasza reklamodawców. Dwa lata temu wręcz za nic zamykano całe stadiony, a dziś są mecze na których płonie kilkadziesiąt rac i nie ma w zasadzie żadnej reakcji - zwraca uwagę.
Rafał Chwedoruk podkreśla, że warto zauważyć, iż retorykę wobec nawet najbardziej krewkich kibiców zmienia dziś już także rząd i Platforma Obywatelska. Szczególnie ludzie związani z partyjnymi przeciwnikami premiera Donalda Tuska mają coraz częściej dawać pseudokibicom sygnały, że najwyższy czas zawiesić już wojenny topór.
Obczajcie komentarze pod artykułem.
Re: - Kibice w mediach (temat zbiorczy)
dziwisz się takim komentarzom? banda tumanów, którymi można sterować łatwiej niż kukłą na sznurkach, zawsze najwięcej do powiedzenia mają matoły, które nigdy nic widziały i tego nie przeżyły.TedBojz pisze:http://natemat.pl/59423,bunt-stadionow- ... al-ten-los"Bunt stadionów" zachętą, by rząd Donalda Tuska obalili kibole? Politolog: Sam sobie zgotował ten los
Kibol to przyzwoity człowiek i patriota, którego inni przyzwoici ludzie szanują. Pokrótce tak przedstawia się obraz środowiska polskich pseudokibiców w cieszącym się coraz większym zainteresowaniem Polaków filmie "Bunt stadionów". Film łączy podzielone dotąd kluby i rozpala wielkie nadzieje polskiej prawicy na zdobycie nowych sojuszników w walce z rządem. - Donald Tusk uderzając w kibiców sam sobie zgotował ten los - mówi naTemat politolog dr hab. Rafał Chwedoruk.
Niektórzy twierdzą, że nową rewolucją, która odmieni Polskę będzie Platforma Oburzonych, która przeciwników obecnej władzy próbuje zjednoczyć pod skrzydłami "Solidarności" ze wsparciem Pawła Kukiza. Oburzonym rewolucja idzie jednak dość niemrawo. W przeciwieństwie do kiboli, których jakże realną siłę oddziaływania pokazuje hitowy film Mariusza Pilisa "Bunt stadionów". Choć ten dokument nigdy raczej nie trafi ani do kin, ani nie wyemitują go największe stacje telewizyjne, jeszcze przed premierą obraz gloryfikujący stadionowych buntowników stał się na polskiej prawicy tematem numer jeden.
Nic w tym dziwnego skoro nawet legendarni działacze pierwszej "Solidarności" w "Buncie stadionów" przekonują, że na szerokich barkach pseudokibiców spoczywa dziś podobna odpowiedzialność, jak niegdyś na nich. - Część kibiców uwierzyła, że żyjemy w wolnym kraju, tak im powiedziano. I okazuje się, że każda próba skorzystania z tej wolności kończy się tym, że dostają po łapach - mówi w filmie Andrzej Gwiazda, były działacz "S", dzisiaj bardzo krytyczny wobec rządów PO.
O wolność słowa...
- To próba wejścia w głąb środowiska kibicowskiego i odpowiedzi na pytanie, czego zwykli ludzie nie wiedzą o kibicach piłkarskich. Chciałem zastanowić się nad tym, jak to jest możliwe, że środowiska kibicowskie starły się ostatnio w ostrej walce z rządem i mainstreamowymi mediami. Te pytania stają się przyczynkiem do postawienia spraw szerzej i zapytania o kondycję polskiej debaty publicznej oraz wolności słowa - tłumaczy ideę "Buntu stadionów" sam reżyser.
O wolności słowa w nowym filmowym hicie polskiej prawicy mówią więc sami najbardziej uciskani przez jej ograniczenie, czego ma się dopuszczać obecna ekipa rządząca. W tym przede wszystkim osławiony lider kiboli w barwach Legii Warszawa, czyli Piotr "Staruch" Staruchowicz. W trailerze "Buntu stadionów" kluczowym momentem jest kadr, gdy "Staruch" tłumaczy rozentuzjazmowanemu tłumowi warszawskich kiboli, że nadeszła prawdziwa wojna.
W podobnym wojennym nastroju do trasy promocyjnej dokumentu przygotowują się pseudokibice w całej Polsce. I to poza wszelkimi zgodami i kosami, które rządzą w tym coraz bardziej wpływowym środowisku. Grzegorz Pilis raz bywa gościem specjalnym pokazu swego filmu u warszawskich legionistów, a innego dnia jego film reklamowany jest przez kibiców Śląska Wrocław. W maju twórca będzie tymczasem gościł u kiboli Piasta Gliwice.
Pełna zgoda i Jan Paweł II
Tam na projekcję "Buntu stadionów" zaprasza nawet Centrum Edukacyjne im. Jana Pawła II. Trudno się dziwić, skoro jedną z najbardziej wzruszajacych scen "Buntu stadionów" jest przecież chwila, gdy kibole z całej Polski racami podpalają Jasną Górę, gdzie również goszczą coraz częściej i z otwartymi ramionami są przyjmowani przez tamtejszych ojców paulinów, wręcz otwarcie sympatyzującymi z Radiem Maryja i politykami prawicowej opozycji.
W rozmowie z naTemat dr hab. Rafał Chwedoruk nie ma wątpliwości, że "Bunt stadionów" to bowiem kolejna inwestycja tego środowiska w zwiększenie swoich szans w kolejnych wyborach. - Inwestowanie prawicy w ten temat jest zabezpieczeniem sobie pewnej niszy. Tej grupy nie da się zaagitować jednym filmem. Można jednak łatwo nie mieć tych kibiców przeciwko sobie. A o tym, że lepiej nie mieć ich przeciwko sobie świetnie przekonał się przecież premier Donald Tusk, dla którego na pewno nie było miłe, że gdziekolwiek jechał, czekał tam na niego specyficzny komite powitalny. Teraz przekonuje się o tym czasem również Janusz Palikot. Tymczasem PiS nie ma ich przeciw sobie i to już jest jakiś kapitał - mówi politolog specjalizujący się w badaniu wpływu ruchu kibicowskiego na polską scenę polityczną.
Dr hab. Chwedoruk podkreśla jednak, że w środowisku kibicowskim spectrum poglądów wciąż jest bardzo różne. Świetnie widać to też na forach sympatyków wielu drużyn, gdzie pod każdą informacją o "Buncie stadionów" oprócz zachwytów nie brakuje też opinii krytycznych. "Lata na stadionie krzyczeliśmy "Cała Legia zawsze razem", a teraz część daje się manipulować hochsztaplerom politycznym i dziennikarzom "Gazety Polskiej" (udziały w tej gazecie ma partia polityczna). Trzeba coraz głośniej krzyczeć Cała Legia zawsze razem bez podziałów politycznych - piszą niektórzy kibice. "Kolejny pajac, który wyczuł moment, temat i kasę" - komentuje część legionistów.
Kibole są prawicowi przez Donalda Tuska?
Dziś na stadionach rządzi jednak prawica, a jej sympatycy twardo przekonują, że "Bunt stadionów" musi zobaczyć cała Polska, by fanatyczni kibice przestali być postrzegani jako zwykli przestępcy. Tam mówi się o nich bowiem jako o patriotach. Tych, którzy najmocniej czczą pamięć o podziemiu solidarnościowym, Żołnierzach Wyklętych, czy bohaterach Armii Krajowej. - W znacznym stopniu ekspansja poglądów mocno prawicowych stałą się właśnie pochodną polityki Donalda Tuska. Wcześniej zdarzały się bowiem zupełnie spontaniczne manifestacje poglądów niechętnych wobec np. ministra Zbigniewa Ziobry. Donald Tusk uderzając w kibiców sam sobie ten los zgotował - ocenia politolog.
W ocenie eksperta, dziś środowiska związane z Prawem i Sprawiedliwością flirtują z kibolami i dają im przepustkę do głównego nurtu życia społeczno-politycznego ponieważ prawicowy elektorat i pseudokibiców połączyła silne w obu tych grupach poczucie stygmatyzacji i wykluczenia przez rządzących i mainstreamowe media. - Bo kim są pseudokibice? Otóż paradoks polega na tym, że to są jedyni prawdziwi kibice. I są wśród nich zarówno tacy, którzy w ogóle nie łamią prawa, jak i ci którzy życie na pograniczu prawa uczynili swoim celem. Ale wszystkich wrzucono dziś do jednego worka. Tak, jak niegdyś zrobiła to w Wielkiej Brytanii zmarła niedawno Margaret Thatcher - mówi dr hab. Rafał Chwedoruk.
Bo podobnie, jak Thatcher w latach 80-tych, tak Donaldowi Tuskowi po prostu się to opłacało. - Platforma skorzystała na tej stygmatyzacji. Przede wszystkim tym słynnym spotem z ostatniej kampanii wyborczej, gdzie pokazywano fanatyczny tłum pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu, a chwilę później kibiców wbiegających na boiska przez płot. Przez co znaczna część obywateli poczuła pewne poczucie strachu i zagrożenia - ocenia politolog. Zdaniem naszego rozmówcy, to manipulowanie strachem to jednak bardzo ryzykowny oręż w polityce.
Problemy, które zaczęli mieć pseudokibice stały się dziś świetnym argumentem dla Prawa i Sprawiedliwości, które twierdzi, że państwo policyjne, o organizację którego oskarżano Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobrę działa dopiero teraz. - Przypadki czasem absurdalnych wręcz represji wobec kibiców dla wielu ludzi mogą więc stanowić potwierdzenie tej narracji. Ludzie zaczynają wierzyć, że to, co mówi PiS nie jest tylko spiskową teorią dziejów - stwierdza dr hab. Chwedoruk.
Pieniądze kiboli nie śmierdzą
Politolog zwraca uwagę na jeszcze jeden bardzo istotny element, dla którego środowiska fanatycznych kibiców będą zyskiwały coraz większe wpływy i być może sympatię. Tego chcą bowiem kluby, dla których kibole to często jedyny ratunek przed bankructwem. - Polska piłka umiera. I to głównie z powodów finansowych, bo to był taki sportowy Lehman Brothers. Taki model polskiej piłki doprowadził ją dziś na skraj bankructwa, ponieważ polscy piłkarze zarabiają absurdalne stawki. Stąd kluby powoli przestają stosować się do zaleceń władzy, bo stosując naprawdę rygorystyczne ograniczenia, zabijają frekwencję na stadionach. A niższa frekwencja obniża drastycznie dochody i odstrasza reklamodawców. Dwa lata temu wręcz za nic zamykano całe stadiony, a dziś są mecze na których płonie kilkadziesiąt rac i nie ma w zasadzie żadnej reakcji - zwraca uwagę.
Rafał Chwedoruk podkreśla, że warto zauważyć, iż retorykę wobec nawet najbardziej krewkich kibiców zmienia dziś już także rząd i Platforma Obywatelska. Szczególnie ludzie związani z partyjnymi przeciwnikami premiera Donalda Tuska mają coraz częściej dawać pseudokibicom sygnały, że najwyższy czas zawiesić już wojenny topór.
Obczajcie komentarze pod artykułem.
-
CRACOVIAninAW
- Posty: 4
- Rejestracja: 24.02.2013, 18:12
-
Skorumpowany
- Posty: 11
- Rejestracja: 01.05.2013, 11:17
