WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Moderator: Automoderation
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Jakoś 08 albo 09 też chyba był wjazd Milanu po flagi w trakcie derbów, więc kolega kolegi z tym Interem mocno tam podkoloryzował.
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Dobra to opiszę trochę Mediolan.
Mieszkam w Mediolanie od 10lat, gdy tylko mogę chodzę na mecze, kibiców jest tutaj pełno jak i Kibice Interu jak i Milanu są widoczni niemal wszędzie, jednak Pod względem Hooliganki to Czarno-Niebieska strona Mediolanu przeważa, na ostatnich derbach (4-2) Kibice Interu wyskakują z za pleksy i lecą w Stronę Milanu, jednak Ci nie podejmują walki i szybko wycofują sie na schody, FanCluby też tak jak mówię Więcej Interu niż Milanu jednak róznica nie wielka niedawno był we Włoskiej gazetce (Coś pokroju TMK) opis FanClubów, liczba FC Interu to 15, Milan 9.
Mieszkam w Mediolanie od 10lat, gdy tylko mogę chodzę na mecze, kibiców jest tutaj pełno jak i Kibice Interu jak i Milanu są widoczni niemal wszędzie, jednak Pod względem Hooliganki to Czarno-Niebieska strona Mediolanu przeważa, na ostatnich derbach (4-2) Kibice Interu wyskakują z za pleksy i lecą w Stronę Milanu, jednak Ci nie podejmują walki i szybko wycofują sie na schody, FanCluby też tak jak mówię Więcej Interu niż Milanu jednak róznica nie wielka niedawno był we Włoskiej gazetce (Coś pokroju TMK) opis FanClubów, liczba FC Interu to 15, Milan 9.
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Nasi vs Napoli - absolutne marzenie :)
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
no i co z tego? mało to razy Polska ekipa na wyjeździe ,też została poobijana?
i jesteś na milion procent pewien ,że wtedy była czołówka z Neapolu?
bywa nie ma nie pokonanych proste...
i jesteś na milion procent pewien ,że wtedy była czołówka z Neapolu?
bywa nie ma nie pokonanych proste...
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
rozróżnij to że w akcjach tego typu na mieście nie zawsze biorą udział sami kibice ,po prostu chłopaki z miasta albo z ulicy co lubią atrakcję a kibicami nie są
-
plemplem81
- Posty: 735
- Rejestracja: 27.12.2011, 10:14
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Zazwyczaj zgody są na rękę raczej obu ekipom je zawierającym, ale mniejsza o jakieś doszukiwanie się drugiego dna twojej wypowiedzi. Na pewno Milan w hierarchii kibicowskiej baaardzo poszedł do góry dzięki zgodzie z Alcatraz, czyli de facto chuligańską bandą na Partizanie i główną grupą tworzącą Grobari. To właśnie Alcatraz prowadzi tam walkę o władzę z grupą Zabranjeni. Co do zgody na linii CSM-Alcatraz (Grobari) – wiele wyjaśni się za parę dni podczas meczu Inter-Partizan.ArmiaKrajowa pisze:Ciekawe komu jest na reke ta zgoda, i ile potrwa :)
O jakiej chuligance człowieku piszesz? W Mediolanie od lat jest pakt o nieagresji między chuligańskimi ekipami Milanu i Interu. Więc chyba mówisz o akcjach piknikowych fc z Japonii, którzy najebali piknikowy fc z Tajlandii. Na ostatnich derbach (2-4) tak się składa, że byłem obecny i powiedz mi dokładnie, w którym miejscu i momencie to starcie miało miejsce – napisz numery sektorów – na stadionie byłem 2 godziny przed meczem, więc widziałem wszystko co się działo. I jedyne co się działo, to nieudolna próba czegokolwiek przez pleksi (2 typów z Interu podeszło pod sektor Milanu, gdzie ruszyła grupa Milanistów, ale zdecydowanie to nie była żadna banda – może bardziej etatowi wyjazdowicze), a całość zakończyło nadejście paru typów z pierwszej ekipy Milanu, którzy uspokoili towarzystwo podając sobie ręce z typami z Interu . Tak wygląda właśnie to twoje chuligańskie panowanie Interu. Problemy z psami i pełna inwigilacja i niebezpieczeństwo rozbicia całkowitego tych ekip spowodowały taki obrót sprawy (tym bardziej, że i Inter i Milan zaakceptowały tesserę, więc są na pełnym cenzurowanym u psiarni posiadającej ich wszystkie namiary na każdą osobę jeżdżącą na wyjazdy). Poza tym, jak możesz oceniać cokolwiek w kwestiach chuligańskich, skoro Włochy to zupełnie inna mentalność kibicowska. Tam nie ma żadnych podziałów na chuliganów, ultrasów itp. Tam liczy się to, kto ma lepszą ekipę wyjazdową – bo wtedy może się pokazać. I jedyne co się mogło dziać (bo już właściwie się nie dzieje przez udupienie ruchu kibicowskiego), to właśnie tylko podczas meczów, ewentualnie pochodów pod stadion. Tam nie ma żadnej walki na mieście poza dniami meczowymi, nie ma żadnych akcji na wrogie ekipy. Tam kibicowanie oznacza bycie ze swoim klubem – i tylko wtedy może się coś zdarzyć – jak gra twój klub. Jak twój klub nie gra meczu – to nie ustawia się nikt z twojego klubu na wrogą ekipę, bo po prostu nikogo to nie interesuje, że przyjeżdża wróg kibicowski, skoro nie gra twój klub. Czaisz??? Tam kibicowanie oznacza kibicowanie, a nie jak w Polsce branie ludzi z bramek i napierdalanie się po lasach nie będąc nawet na meczu. W Polsce kibicowanie mocno zbliżone jest do bandytyzmu, chuligaństwa, a na pewno już mocno balansuje na granicy łamania prawa. Dlatego dla Polaków Włosi to cipy, bo tam kibicem jest kibic, który autentycznie wspiera klub i chce z nim być, a nie kolega kolegi, który ma zajebiste plecy na mieście. Ktoś, kogo nie interesuje mecz nie chodzi na piłkę i tyle. Inna mentalność – coś czego nie przeskoczysz w żaden sposób.sz0ooF pisze:Mieszkam w Mediolanie od 10lat, gdy tylko mogę chodzę na mecze, kibiców jest tutaj pełno jak i Kibice Interu jak i Milanu są widoczni niemal wszędzie, jednak Pod względem Hooliganki to Czarno-Niebieska strona Mediolanu przeważa, na ostatnich derbach (4-2) Kibice Interu wyskakują z za pleksy i lecą w Stronę Milanu, jednak Ci nie podejmują walki i szybko wycofują sie na schody, FanCluby też tak jak mówię Więcej Interu niż Milanu jednak róznica nie wielka niedawno był we Włoskiej gazetce (Coś pokroju TMK) opis FanClubów, liczba FC Interu to 15, Milan 9.
Piszesz coś o fan-clubach – ty chyba w ogóle nie wiesz o czym piszesz. Jakie 9 fan-clubów Milanu, jakie 15 Interu? Co ty bredzisz? Jakie ty fan-cluby liczysz? Typu oficjalne fan-cluby z Polski? Przecież we Włoszech na takie fan-cluby leje się sikiem prostym, a jest takich fc w pizdu, bo Milan, Inter i Juventus zabierają większość kibiców z całych Włoch, nie wspominając o takich fc za granicą. Trzeba mieć jaja, żeby być z takiego Bergamo, które leży jakieś 40 km od Mediolanu i być wiernym Atalancie, która nota bene może się pochwalić bandą lepszą niż Milan i Inter razem wzięte. We Włoszech nikt na serio nie bierze żadnych fc, które na fladze mają sam napis np. Toscana czy Alessandria. Wiadomo, że takie flagi tworzą sobie janusze. We Włoszech dopóki nie było udupienia rządowego liczyły się tzw. sekcje. Teraz to się pokończyło. Taki Milan miał w swojej strukturze trzy bardzo liczące się grupy kibicowskie – Fossa dei Leoni, Brigate Rossonere i Commandos Tigre. I w ramach tych ekip tworzyły się sekcje z różnych miast – np. FdL Sezione Savona czy BRN Sezione Roma. I takie sekcje tworzyli autentyczni kibole i w pewnym sensie można ich nazwać fan-clubami, ale też nie do końca, bo oni przybijali się tylko i wyłącznie do danej grupy czyli np. FdL czy BRN. Wtedy, jeśli na fladze istniał napis „FdL Sez. Bergamo”, „FdL Bergamo” lub „Sez. Bergamo” (bardzo różnie to zapisywano w zależności od widzi mi się danej sekcji), to już było to traktowane z pełna powagą, aniżeli sam napis „Bergamo”. Wtedy też takie flagi z napisami „Sez. X” wisiały zaraz przy flagach grup, z którymi były związane (w przypadku FdL Bergamo przy fladze Fossa dei Leoni). I to też nie było na takiej zasadzie, jak u nas – że wystarczy że jeździsz i gitara, jest was 15 i zakładacie sobie fc z nazwą miasta, z którego pochodzisz. Żeby tworzyć sekcję danej grupy trzeba było wejść w jej struktury (czyli odpalać co miesiąc odpowiednią składkę na istnienie całej grupy) i mieć odpowiednią ilość członków i być też odpowiednio znanym na trybunach. Taka sekcja chociażby Fdl Bergamo (skoro już się przy niej uparłem) liczyła w szczytowym momencie istnienia całej grupy FdL 500 członków – z samego Bergamo!
Tak więc sprecyzuj to, o czym piszesz, bo ruch kibicowski we Włoszech i generalnie na całym zachodzie Europy znacznie różni się od naszego swoją złożonością. Ktoś kto coś tam wie na temat ruchu kibicowskiego w danym kraju nie łyknie takich bajek, jakie opisałeś jak pelikan.
Ktoś tu też pytał o numer 1 chuligański we Włoszech. Dalej powtarzam – tam nie ma czegoś tak wykrystalizowanego jak w PL. Jeździsz dobrą bandą, to liczy się z tobą każdy. W przeszłości liczyły się bardzo Genoa (zwłaszcza, gdy istniała Fossa dei Grifoni), Bologna (Forever Ultras, Mods), Milan (FdL i BRN), obie rzymskie ekipy (Roma jak istniało CUCS, potem w wyniku konfliktów wewnętrznych osłabli, choć wiadomo, że ich poziom zawsze był wysoki), Fiorentina (Colletivo Autonomo Viola), Atalanta, Napoli, Verona, Juventus. Jeździli dobrymi liczbami, w tym licznymi głównymi grupami kibicowskimi, więc ich siła zawsze była znacząca. Nigdy jednak nie było możliwości weryfikacji, kto jest najlepszy, bo NIGDY we Włoszech nie doszło do żadnej ustawianej walki w równych liczbach – bił się taki skład, jaki był na wyjeździe i tyle. A ten kto miał zgraną i liczną ekipę, zawsze mógł się każdemu postawić, nawet na najbardziej gorącym terenie. To jeśli chodzi o wyjazdowe ekipy. W latach prosperity ruchu kibicowskiego na Półwyspie Apenińskim u siebie mocnych było mnóstwo ekip, nie sposób ich wymienić, ale nawet chociażby Cagliari ze swoją ekipą Furiosi czy malutkie Lucchese ze skrajnie prawicową Bulldog Lucca, miały spory szacunek u innych ekip, bo u siebie były zawsze groźne. A to tylko 2 przykłady spośród całego multum ekip, jakie tam istniały. O wielkich bandach nie wspominam, bo niemal za każdym razem przyjazd znaczącej ekipy kibicowskiej w latach 80-tych kończył się mniejszymi lub większymi awanturami w takich miastach jak Genoa, Bergamo, Florencja, Mediolan, Rzym, Turyn, Werona czy Neapol. Na chwilę obecną uważam, że nie do wyjebania ekipę ma Napoli głównie ze względu na charakter tego miasta - jest ono znienawidzone w całych Włoszech, neapolitańczycy mają swoją gwarę, po tym zawsze sa rozpoznawani, we Włoszech oczywiście z tego tytułu też wyszydzani i niejednokrotnie szykanowani. Dlatego tworzą w pewnym sensie autonomię. Ktokolwiek do nich przyjeżdża musi się liczyć z bęckami, bo to chyba jedyna ekipa we Włoszech, która skupia wokół siebie licznie reprezentowany świat przestępczy. To też właściwie jedyna ekipa zbliżona charakterem działania do polskich ekip - wpływy na mieście i takie tam... I co ważne - cała ekipa Napoli ma zakaz opuszczania własnego miasta podczas meczów wyjazdowych ich klubu. Nawet jakby tesserę Napoli zaakceptowało, to i tak mają ten zakaz. Są po prostu traktowani we Włoszech szczególnie surowo. Tylko puchary europejskie dają im furtkę wyjazdową.
To co napisał Inni dotyczy nie tylko Neapolu - noży używa się powszechnie we Włoszech w awanturach. Tam to jest normą - tak samo mołotowy, wszelkiego rodzaju przedłużacze itp. Taką mają specyfikę awantur.
Na koniec dodam jeszcze ważną informację – niedawno rozwiązaniu uległa najważniejsza ekipa Bari (Ultra Curva Nord), która wskutek braku możliwości funkcjonowania ze względu na ciągle trwające represje nie widziała sensu dalszego istnienia. Przykre to w c***, co tam się dzieje.
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Dokładnie tak jest jak napisał kolega wyżej....inna mentalność,dodam że wyjazdy odbywają się z policją i jest to im bardzo na rękę,bardzo lubią się napinać,robić pochody ale wszystko z policją w razie wuuu...co do Atalanty to widziałem ich na żywo podczas meczu Lecce-Atalanta i prezentowali się elegancko,wizualnie dobrze,wokalnie również dobrze...myślę że podobni pokrojem do Lazio...pozdro
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Dobry post powyzej, swietnie sie czyta ... szczegolnie jezeli chodzi o mentalnosc, tak samo wielu tutaj wysmiewa sie z klimatów w UK, a tak naprawde ludzie mają tam wogole inne podejscie do tego, ale nie ma sensu po raz setny pisac tego samego, bo wiele juz o tym pisano i kto zechce ten sobie znajdzie
-
ArmiaKrajowa
- Posty: 282
- Rejestracja: 11.09.2012, 18:11
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Kalashnikov tez madrze pisal, tak w ogole to czemu sie juz nie udziela ? Fajnie sie czytalo jego posty o klimatach wloskich.
-
19w(E)stland68
- Posty: 143
- Rejestracja: 16.06.2011, 14:05
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
a fakt to [rawda ..nie wiem ale wielka szkoda.... chociaz biorac pod uwage obecna sytuacje we wloszech nie ma juz o czym pisac regularnie ...niestety;/ tylko ewentulanie przy jakis ''wiekszych'' jeszcze cos sie dzieje ...ArmiaKrajowa pisze:Kalashnikov tez madrze pisal, tak w ogole to czemu sie juz nie udziela ? Fajnie sie czytalo jego posty o klimatach wloskich.
-
against modern
- Posty: 539
- Rejestracja: 26.11.2009, 23:00
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Choć do wielkiego pojedynku Juventusu z Napoli pozostało jeszcze ponad 10 dni, kibice zespołu przyjezdnych już zbroją się na to spotkanie. Jak podaje Tuttosport, Napoli stara się o 10 tysięcy biletów na ten mecz.
10 tysięcy wejściówek to jednak zbyt wysoka liczba zdaniem turyńskiego klubu. Już niebawem Juventus ma oficjalnie poinformować o liczbie dostępnych dla kibiców Napoli biletów, ci jednak próbują dostać wejściówki innymi metodami - choćby przez znajomych i rodziny żyjące nieopodal Turynu bądź w samym mieście
Napoli podobnie jak juve ma w c*** kibiców w całej Italii
10 tysięcy wejściówek to jednak zbyt wysoka liczba zdaniem turyńskiego klubu. Już niebawem Juventus ma oficjalnie poinformować o liczbie dostępnych dla kibiców Napoli biletów, ci jednak próbują dostać wejściówki innymi metodami - choćby przez znajomych i rodziny żyjące nieopodal Turynu bądź w samym mieście
Napoli podobnie jak juve ma w c*** kibiców w całej Italii
-
19w(E)stland68
- Posty: 143
- Rejestracja: 16.06.2011, 14:05
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
no to bedzoe ropzierdol bo mimo sytuacji we wloszech cygany sie nie pierdola w tancu i robia swoje zwlaszcza w takiej liczbie ..:) w zeszlym roku bodajze jak wizytowali rzym w copa italia to niektore skwery i dworzec dlugo zapamietaly ta wizyte..:) w dodatku ogromnego ''smaczku'' temu spotkaniu dodaje fakt,iz turyn to gleboka polnoc wloch a neapol symbol biednego i wyszydzanego przez ''bogatych z polnocy'' poludnia hehe chociaz Juve ma fanow takze na poludniu w neapolu oile sie orientuje najwiecej co jest paradoxalnie smieszna sprawa hehe ps w TORINO znaczy Turyn!!!;))) Juve takie same pastuchy jak Napoli:)against modern pisze:Choć do wielkiego pojedynku Juventusu z Napoli pozostało jeszcze ponad 10 dni, kibice zespołu przyjezdnych już zbroją się na to spotkanie. Jak podaje Tuttosport, Napoli stara się o 10 tysięcy biletów na ten mecz.
10 tysięcy wejściówek to jednak zbyt wysoka liczba zdaniem turyńskiego klubu. Już niebawem Juventus ma oficjalnie poinformować o liczbie dostępnych dla kibiców Napoli biletów, ci jednak próbują dostać wejściówki innymi metodami - choćby przez znajomych i rodziny żyjące nieopodal Turynu bądź w samym mieście
Napoli podobnie jak juve ma w c*** kibiców w całej Italii
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Juventus ma mnóstwo fan-clubów we Włoszech,praktycznie w każdym mieście znajdą się jego fani i ni są to jednostki...pomimo tego jest równie dobrze znienawidzony przez ekipy...ja mieszkając w Lecce spotkałem ich pełno ale kibice Lecce ich nienawidzą chodź miejscowych fc Juve tolerują,trochę dziwne...niedaleko Lecce położona jest miejscowość Gallipoli którzy tolerują się z Lecce...w tej mieścince są aż dwie oficjalne knajpki Interu i Milanu,o dziwo nic ciekawego się tam na mieście nie dzieje...istna mieszanka...ot uroki słonecznej ITALII...jeśli chciałby ktoś więcej się dowiedzieć to pisać...pozdrawiam
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Jeśli juz mówicie o konfrontacji polskiego klubu z włoskim to ja bym widział pojedynek Wisły z Napoli :)
A tak pozatym jak sobie teraz radzi Salernitana?
A tak pozatym jak sobie teraz radzi Salernitana?
-
ArmiaKrajowa
- Posty: 282
- Rejestracja: 11.09.2012, 18:11
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Jesli chodzi o Polsko - Wloskie konfrontacje to chcialbym zobaczyc :
Lech - Napoli , ewentualnie Wisla - Napoli
Legia - Roma/Lazio
Ciekawe w jakich liczbach pojawiliby sie w Polsce.
Lech - Napoli , ewentualnie Wisla - Napoli
Legia - Roma/Lazio
Ciekawe w jakich liczbach pojawiliby sie w Polsce.
-
19w(E)stland68
- Posty: 143
- Rejestracja: 16.06.2011, 14:05
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
hahahaha czlowieku co ty bredzisz... w turynie 80% ''rodowitych'' kibicuje TORINO ..a jesli twoje wnioski ,z etak nie jest sa podparte tym ,ze na derbach na luku Juve jest wiecej to pogratulowac heheheh wiaodmo , jak sie zjedzie cala banda z roznych czesci Wloch tudziez wiosek to ich liczba bedzie wieksza..to czysta logika..
wczoraj na meczu Lazio vs Milan powrocila stara flaga IRRIDUCIBILI co mnie b zaciekawilo jako ,ze przeciez zostala ta grupa rozwiazana...czyzby reaktywacja i rzady na Curva Nord..???:)
wczoraj na meczu Lazio vs Milan powrocila stara flaga IRRIDUCIBILI co mnie b zaciekawilo jako ,ze przeciez zostala ta grupa rozwiazana...czyzby reaktywacja i rzady na Curva Nord..???:)
-
against modern
- Posty: 539
- Rejestracja: 26.11.2009, 23:00
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
25 rocznica założenia $ IRR $
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Nie bredzę. Toro nigdy nie stanowiło żadnej większości w Turynie. Tyczy to bezpośrednio łuku, jeśli idzie o ekipy wywodzące się bezpośrednio z Turynu. To samo tyczy ludzi siedzących na pozostałych trybunach. Kibice Toro wymyślili historię z przyjezdnymi, bo zawsze ich przychodziło mniej i ludzie w to uwierzyli, nie sprawdzając czy to jest prawda. Po części to prawda jest, bo rzeczywiście jest silna przyjezdna ekipa, ale to są tylko Vikings, a reszta przyjezdnych to są mniejsze sekcje większych ekip, których ilość jest mało znacząca. I co ważne - na Toro też przyjeżdżają spoza miasta i nie mam tu na myśli dzielnic zewnętrznych czy bliskich miejscowości. Liczebność przyjezdnych ekip nie jest mała. Dodatkowo często mają wsparcie zgód, których to Juventus - jak już nie od dzisiaj wiadomo - nie ma (nie licząc DH, ale to zagraniczne) i mieć nie chce.
Powszechnie wiadomo, że na Juventus zjeżdżają się różni ludzie z całych Włoch, ale po pierwsze jakby nie przyjeżdżali to wtedy była by ta właściwa sytuacja z wyrównaną ilością, a po drugie są to przede wszystkim ludzie zasiadający na zwykłych trybunach, a nie na łuku i po trzecie, Toro też ma przyjezdne fc. Można by dyskutować o sile, bo te były różne przez w zależności od tego czyje czasy świetności akurat nastały, czy to było UG czy Fighters. Ma dzień dzisiejszy w Turynie siły są wyrównane, a historię z 80% schowaj za szafę, bo, ani to prawdą nie jest, ani nie było i zapewne nigdy nie będzie.
Bez odbioru, nie będę wznawiał dyskusji na ten temat. Dobranoc.
Powszechnie wiadomo, że na Juventus zjeżdżają się różni ludzie z całych Włoch, ale po pierwsze jakby nie przyjeżdżali to wtedy była by ta właściwa sytuacja z wyrównaną ilością, a po drugie są to przede wszystkim ludzie zasiadający na zwykłych trybunach, a nie na łuku i po trzecie, Toro też ma przyjezdne fc. Można by dyskutować o sile, bo te były różne przez w zależności od tego czyje czasy świetności akurat nastały, czy to było UG czy Fighters. Ma dzień dzisiejszy w Turynie siły są wyrównane, a historię z 80% schowaj za szafę, bo, ani to prawdą nie jest, ani nie było i zapewne nigdy nie będzie.
Bez odbioru, nie będę wznawiał dyskusji na ten temat. Dobranoc.
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Włoch, z którym mieszkam, będący fanem Lazio twierdzi, że Irriducibili wracają. Ale nie wiem czy to info można uznać za wiarygodne, w każdym razie flaga na meczu z Milanem wisiała.
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Wcześniej też się sypało i wracali. Dziwne by było jakby tak duża ekipa z tak dobrą i popularną we Włoszech nazwie miała by paść na zawsze.mb_1906 pisze:Włoch, z którym mieszkam, będący fanem Lazio twierdzi, że Irriducibili wracają. Ale nie wiem czy to info można uznać za wiarygodne, w każdym razie flaga na meczu z Milanem wisiała.
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Tak jak napisał kolega wcześniej w samym Turynie przewaga Torino była i jest.awsd pisze:Nie bredzę. Toro nigdy nie stanowiło żadnej większości w Turynie. Tyczy to bezpośrednio łuku, jeśli idzie o ekipy wywodzące się bezpośrednio z Turynu. To samo tyczy ludzi siedzących na pozostałych trybunach. Kibice Toro wymyślili historię z przyjezdnymi, bo zawsze ich przychodziło mniej i ludzie w to uwierzyli, nie sprawdzając czy to jest prawda. Po części to prawda jest, bo rzeczywiście jest silna przyjezdna ekipa, ale to są tylko Vikings, a reszta przyjezdnych to są mniejsze sekcje większych ekip, których ilość jest mało znacząca. I co ważne - na Toro też przyjeżdżają spoza miasta i nie mam tu na myśli dzielnic zewnętrznych czy bliskich miejscowości. Liczebność przyjezdnych ekip nie jest mała. Dodatkowo często mają wsparcie zgód, których to Juventus - jak już nie od dzisiaj wiadomo - nie ma (nie licząc DH, ale to zagraniczne) i mieć nie chce.
Powszechnie wiadomo, że na Juventus zjeżdżają się różni ludzie z całych Włoch, ale po pierwsze jakby nie przyjeżdżali to wtedy była by ta właściwa sytuacja z wyrównaną ilością, a po drugie są to przede wszystkim ludzie zasiadający na zwykłych trybunach, a nie na łuku i po trzecie, Toro też ma przyjezdne fc. Można by dyskutować o sile, bo te były różne przez w zależności od tego czyje czasy świetności akurat nastały, czy to było UG czy Fighters. Ma dzień dzisiejszy w Turynie siły są wyrównane, a historię z 80% schowaj za szafę, bo, ani to prawdą nie jest, ani nie było i zapewne nigdy nie będzie.
Bez odbioru, nie będę wznawiał dyskusji na ten temat. Dobranoc.
-
19w(E)stland68
- Posty: 143
- Rejestracja: 16.06.2011, 14:05
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
http://www.youtube.com/watch?v=42QcQGaXUB0 panata vs lazio.. pobrolilo sie...:)
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Derby Rzymu
http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... _xzv1mGDnk
Ktoś wie, co to za piosenka leci na stadionie? słychać "forza Lazio ole..."
http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... _xzv1mGDnk
Ktoś wie, co to za piosenka leci na stadionie? słychać "forza Lazio ole..."
-
19w(E)stland68
- Posty: 143
- Rejestracja: 16.06.2011, 14:05
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
to hymn Lazio.. NON MOLLARE MAI -nigdy sie nie poddawaj.. znajdziesz na YT latwo.. pozdri
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Derby Rzymu (ulica):
http://hooligans.cz/images/photos/lazioderby/9.jpg
http://hooligans.cz/images/photos/lazioderby/8.jpg
http://hooligans.cz/images/photos/lazioderby/7.jpg
http://hooligans.cz/images/photos/lazioderby/6.jpg
http://hooligans.cz/images/photos/lazioderby/5.jpg
http://hooligans.cz/images/photos/lazioderby/4.jpg
http://hooligans.cz/images/photos/lazioderby/2.jpg
http://hooligans.cz/images/photos/lazioderby/9.jpg
http://hooligans.cz/images/photos/lazioderby/8.jpg
http://hooligans.cz/images/photos/lazioderby/7.jpg
http://hooligans.cz/images/photos/lazioderby/6.jpg
http://hooligans.cz/images/photos/lazioderby/5.jpg
http://hooligans.cz/images/photos/lazioderby/4.jpg
http://hooligans.cz/images/photos/lazioderby/2.jpg
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
http://stadiony.net/aktualnosci/2012/11 ... dla_kibica
różne rzeczy da się wymyślić, ale zakaz stadionowy dla piłkarza za koszulkę to jest hit!!
różne rzeczy da się wymyślić, ale zakaz stadionowy dla piłkarza za koszulkę to jest hit!!
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Witam. Wczoraj wpadłem na pomysł, aby w najbliższe wolne od pracy pojechać w Europe na jakiś ciekawy kibicowsko mecz. Trochę lipna pora, bo większość lig pauzuje, no ale coś szukam, może coś się znajdzie, bo chęci są. No i dlatego napisałem. Wiem, że Serie A gra 22.12 i 6.01. Macie coś z tych dwóch kolejek do zaproponowania? Nie znam się na włoskiej scenie, dlatego pytam o radę, a przy okazji sam coś szukam. Prosiłbym o pomoc, najlepiej tutaj. Może być też pw.
Co myślicie o meczu Bologna-Parma lub Roma-Milan?
Co myślicie o meczu Bologna-Parma lub Roma-Milan?
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Na Roma-Milan zawsze kilka tysięcy gośći, jak przyjechali po Scudetto to było co najmniej kilkanaście. Lubi także polatać piro między sektorami i czasem coś się dzieje. Młyne pewnie też nabity.
-
Gruber1975
- Posty: 38
- Rejestracja: 16.06.2010, 19:03
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
my fotos of italia 2001/02 !
http://unterwegs-derblog.blogspot.co.at ... _4925.html
http://unterwegs-derblog.blogspot.co.at ... _4925.html
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
W towarzyskim meczu Pro Patria-AC Milan doszło do nie codziennej sytuacji, kibice Pro Patrii tak zwyzywali czarnoskórych piłkarzy Milanu, że ci zeszli z boiska :D
Po chwili mecz wznowiono, lecz rasistowskich przyspiewek był ciąg dalszy, mecz odwołano po 20 minutach gry.
Po chwili mecz wznowiono, lecz rasistowskich przyspiewek był ciąg dalszy, mecz odwołano po 20 minutach gry.
-
19w(E)stland68
- Posty: 143
- Rejestracja: 16.06.2011, 14:05
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
http://www.ultras-tifo.net/monthly-over ... -2012.html dosc ciekawy grudzien we wloszech z ultrastifo.
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Grudzień ciekawy, a w styczniu coś chyba cicho.
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
http://www.youtube.com/watch?v=wNcUoHqrc5A
http://video.gazzetta.it/entusiasmo-tif ... 5b48cfdd86
Powitanie Balotelliego, a raczej psów przez Curva Sud Milano :)
http://video.gazzetta.it/entusiasmo-tif ... 5b48cfdd86
Powitanie Balotelliego, a raczej psów przez Curva Sud Milano :)
-
19w(E)stland68
- Posty: 143
- Rejestracja: 16.06.2011, 14:05
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-a ... 4584_n.jpg
http://img.tapatalk.com/d/13/01/31/a2averuh.jpg LAZIO. 5 tys kibicow Juve w Rzymie na polfinale Copa Italia..glowna czesc grupy to ludzie z poludnia Wloch kalabrii co dobitnie swiadczy o tym,ze w Turynie wlasciwie Juvenitnich sie nie uswiadczy..:) chyba najwieksze pastuchy Wloch...
http://img.tapatalk.com/d/13/01/31/a2averuh.jpg LAZIO. 5 tys kibicow Juve w Rzymie na polfinale Copa Italia..glowna czesc grupy to ludzie z poludnia Wloch kalabrii co dobitnie swiadczy o tym,ze w Turynie wlasciwie Juvenitnich sie nie uswiadczy..:) chyba najwieksze pastuchy Wloch...
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Ktos podpowie jak jest na linii pomiedzy Salernitana i Napoli
?
?
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
KosaRudy 102 pisze:Ktos podpowie jak jest na linii pomiedzy Salernitana i Napoli
?
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
http://www.ultras-tifo.net/photo-news/1 ... 12013.html
Wiecej fot z półfinału. Lubie te wielkie włoskie flagi :)
Jak z tymi kartami? walka trwa?
Wiecej fot z półfinału. Lubie te wielkie włoskie flagi :)
Jak z tymi kartami? walka trwa?
-
plemplem81
- Posty: 735
- Rejestracja: 27.12.2011, 10:14
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
To co ma powiedzieć taki choćby Ruch? Przecież oni też mają więcej niż połowę kibiców z innych miast. Nie to jest miarą ekipy. To, że stare pokolenia są wierne również Torino to taka przypadłość włoska, bo tam nie ma znaczenia w jakiej lidze gra klub, tam nie patrzy się na poziom kibicowski widowiska, tylko chodzi się na mecze swojego klubu i pojedynki na szczycie piłkarskim zbierają jedynie publikę. Taki mecz Milan-Genoa, mimo że to wielka kosa, nie przyciągnie większej publiki niż Milan-Siena. Tam to trochę inaczej się toczy.
Poza tym nie wiem dlaczego twierdzisz, że Torino ma przewagę w Turynie. Na podstawie czego to stwierdzasz? We Włoszech nie ma takich podziałów jak w Polsce, że są osiedla czy dzielnice opanowane przez daną ekipę i patroluje się swoje rewiry. To nie te realia. Nie da się tego zweryfikować kto ma więcej kibiców w Turynie, tak samo jak tego kto ma więcej kibiców w Mediolanie. Zresztą jakie to ma znaczenie? Juventus kibicowsko bije Torino na głowę i to jest fakt, któremu zaprzeczyć się nie da, bo przemawia za tym namacalna historia w postaci choćby wyjebanych flag czy ilości awantur, których Juventus zaliczył multum ze względu na wielką nienawiść jaką jest darzony w całej Italii. Siłą rzeczy Juve musiało się w bojach wyrobić i zacząć w końcu kroić i lać innych.
Co do tessery - od tego sezonu wprowadzona została lekka modyfikacja. Osoba z tesserą może kupić 5 biletów dla osób bez tessery na wyjazdy. Ale dalej obowiązuje gówniany przepis prawny, na mocy którego mając kiedykolwiek w historii (licząc od 1990 roku) przybity zakaz stadionowy nie można wejść na stadion na wyjeździe. I to jest główna kość niezgody, bo przecież jeśli ktoś dostał zakaz w 1992 roku i odpokutował po roku czy dwóch, to jest całkowitym bezsensem, że po 20 latach blokuje mu to wyjazd na mecz ukochanej drużyny. To jest ewidentnie niezgodne z żadną zasadą wolności obywatelskiej, to tak jakby karać każdego byłego więźnia, który siedział za więzienie po odpokutowaniu kary zakazem wchodzenia do wszystkich sklepów.
Ważną zmianą natomiast jest to, że na meczach u siebie można kupić abonament 10-meczowy bez konieczności posiadania tessery. Dotychczas bez tessery można było kupić bilet tylko na dany mecz u siebie, a kupowanie karnetów było zarezerwowane tylko dla tych z tesserą. Od sezonu 2012/13 zezwolono na kupowanie takich właśnie abonamentów - nie sa to całosezonowe karnety, ale widać w tym elemencie lekkie odpuszczenie ze strony rządu włoskiego.
Co z tego, skoro płoty włoskich ekip wyglądają tragicznie, a wyjazdy lepiej pominąć milczeniem. Dopóki nie odda się im pełnych praw obywatelskich, nie ma co mówić o wolnym ruchu kibicowskim.
Poza tym nie wiem dlaczego twierdzisz, że Torino ma przewagę w Turynie. Na podstawie czego to stwierdzasz? We Włoszech nie ma takich podziałów jak w Polsce, że są osiedla czy dzielnice opanowane przez daną ekipę i patroluje się swoje rewiry. To nie te realia. Nie da się tego zweryfikować kto ma więcej kibiców w Turynie, tak samo jak tego kto ma więcej kibiców w Mediolanie. Zresztą jakie to ma znaczenie? Juventus kibicowsko bije Torino na głowę i to jest fakt, któremu zaprzeczyć się nie da, bo przemawia za tym namacalna historia w postaci choćby wyjebanych flag czy ilości awantur, których Juventus zaliczył multum ze względu na wielką nienawiść jaką jest darzony w całej Italii. Siłą rzeczy Juve musiało się w bojach wyrobić i zacząć w końcu kroić i lać innych.
Co do tessery - od tego sezonu wprowadzona została lekka modyfikacja. Osoba z tesserą może kupić 5 biletów dla osób bez tessery na wyjazdy. Ale dalej obowiązuje gówniany przepis prawny, na mocy którego mając kiedykolwiek w historii (licząc od 1990 roku) przybity zakaz stadionowy nie można wejść na stadion na wyjeździe. I to jest główna kość niezgody, bo przecież jeśli ktoś dostał zakaz w 1992 roku i odpokutował po roku czy dwóch, to jest całkowitym bezsensem, że po 20 latach blokuje mu to wyjazd na mecz ukochanej drużyny. To jest ewidentnie niezgodne z żadną zasadą wolności obywatelskiej, to tak jakby karać każdego byłego więźnia, który siedział za więzienie po odpokutowaniu kary zakazem wchodzenia do wszystkich sklepów.
Ważną zmianą natomiast jest to, że na meczach u siebie można kupić abonament 10-meczowy bez konieczności posiadania tessery. Dotychczas bez tessery można było kupić bilet tylko na dany mecz u siebie, a kupowanie karnetów było zarezerwowane tylko dla tych z tesserą. Od sezonu 2012/13 zezwolono na kupowanie takich właśnie abonamentów - nie sa to całosezonowe karnety, ale widać w tym elemencie lekkie odpuszczenie ze strony rządu włoskiego.
Co z tego, skoro płoty włoskich ekip wyglądają tragicznie, a wyjazdy lepiej pominąć milczeniem. Dopóki nie odda się im pełnych praw obywatelskich, nie ma co mówić o wolnym ruchu kibicowskim.
