Kod: Zaznacz cały
Unia Tarnów - Motor Lublin 27.10.2012
Na koniec października przyszło nam grać najciekawszy mecz rundy pod względem kibicowskim. Ciśnienie rosło ze względu na relacje Wisła – Motor. Braci z Krakowa nie trzeba było więc specjalnie mobilizować na ten mecz. Ze swojej strony akcję mobilizacyjną zaczęliśmy od teledysku promującego spotkanie. Przygotowaliśmy ok. 300 plakatów, uaktywniliśmy również młodych kibiców „Jaskółek” organizując akcję plakatowania w szkołach, a także zbierając się tydzień wcześniej na derbach juniorów młodszych. Dzień przed meczem mobilizujemy podczas treningu naszych piłkarzy, którzy niestety stracili formę z początku sezonu. Sytuacja w klubie jest nadal trudna, dochodzą również problemy kadrowe, ale wciąż wierzymy, że nasz zespół stać na wiele. Na tym meczu nie mogło zabraknąć atrakcji ultras, tym bardziej, że podczas innego ciekawego spotkania z Siarką Tarnobrzeg wymysły delegata zniweczyły nasz trud.
Ostatni mecz z lubelskim Motorem graliśmy 10 lat temu, w całkiem innych realiach, tamten mecz jednak dobrze wspominamy. Tym razem mobilizacja z obu stron była nieporównywalnie większa. To spowodowało mobilizację służb i jak zwykle absurdy w postaci konieczności budowania na wirażu sztucznych ogrodzeń rodem z ZOO (co akurat wykorzystaliśmy na oflagowanie) czy też wymyślania czego nie można wnieść. Nie można, więc było wnieść serpentyn – jest to rzeczywiście niebezpieczne narzędzie, tym bardziej, że ktoś przypadkiem może wnieść jakąś wyrzutnie i z wirażu dolecą na boisko. Udało się wnieść, oczywiście po wielkiej debacie pasy materiału, które podobno miały stworzyć sektorówkę. Chyba to była główna argumentacja, bo treść ZKS, UNIA, TARNÓW raczej nikogo nie obrażała, z naciskiem na słowo „raczej”, bo np. w Kielcach kontrowersyjny okazał się namalowany pędzel. Najważniejsze jest jednak bezpieczeństwo kibiców, przecież przy stworzeniu takiej sektorówkę mogliby się dusić, dopuszczać się przestępstw w postaci odpalania groźnej niczym bomba atomowa pirotechniki, a może miały być wykorzystane do wieszania złapanego (potencjalnie – bo zawsze można przeskoczyć przez druciane ogrodzenie, przebiec całe boisko i wywlec kogoś z klatki) kibica gości? Nie wiadomo. Wiadomo, że ostatecznie pasy zawisły na naszym sektorze i stały się elementem oprawy. Zaprezentowaliśmy do nich duże flagowisko, największe od derbów z 2006 roku. Złożyło się na nie ok. 110 dużych flag i 150 machajek. Pojawiło się sporo nowych flag, o różnych wzorach, które przygotowywaliśmy w ostatnich miesiącach. Do tego rzuciliśmy konfetti, co dało wizualnie miły dla oka efekt. W drugiej połowie prezentujemy oprawę „Vendetta Boys”. Dla niezorientowanych: grupa kibicowska na Unii powstała kilkanaście lat temu mająca wpływ na odrodzenie kibicowskie biało-niebieskich barw. Wykorzystaliśmy do tej oprawy motyw ze znanego filmu „V jak Vendetta” – na sektorówce maskę, zaś po bokach na kartonach „V”. W zanadrzu była jeszcze jedna oprawa, ale ze względu na napinkową atmosferę, która rosła w końcówce meczu zrezygnowaliśmy z jej realizacji. Doping z naszej strony całkiem niezły, jednak wciąż mierzymy wyżej. W pierwszej połowie „pro”, a po przerwie, kiedy goście wypełnili klatkę bluzgając na Wisłę i Lechię zdecydowanie „anty”. Liczba młyna to ok. 850 osób, przy czym liczbę naszą i Wisły szacujemy na podobną (dodatkowo Wiślacy byli również na głównej trybunie, więc niech sami się określą). Wspiera nas także Glinik w ok. 30 osób. Na sektorze mamy 8 flag Unii, 1 Glinika , 4 Wisły.
Dziękujemy zgodom , fc Unii (które pojawiły się w komplecie ) , osiedlom , dzielnicom tarnowskim. Osobne podziękowania kierujemy Stowarzyszeniu Kibiców Wisły Kraków za wielkie zaangażowanie w promocję Unii Tarnów w Krakowie .
Unia&Wisła
Unia&Glinik
Elita TarnowaObrazek
Obrazek




