FANATYCY pisze:Nie wiem jak nie którym,ale mi Ekstraklasa kojarzy się z wyjazdami na full i pokazywaniem się z jak najlepszej strony.Wiadomo że czasy się zmieniły i w ogóle jest inaczej niż kiedyś.Ale jechać na wyjazd turystyka w 130 osób i nie wiedzieć co jest najważniejsze czy hokej czy zgoda czy swój klub to - po zostawie bez komentarza.Nie które ekipy cieszą się jak mogą jechać na wyjazd i zapełnić klatkę -oczywiście tam gdzie można - a z tego co wiem w Łodzi nie ma takich problemów z wejściem itd.Ale widać że co niekótrym EKSTRAKLASA kibicowska po prostu się znudziła-MOJE ZDANIE W TYM TEMACIE.B-N
A hokej to jak mam rozumieć już nie Cracovia? Co to za dogmat, że kopana jest najważniejsza?
Sorry za OT, ale nigdy nie mogłem zrozumieć takiej postawy. Tak to już jest w klubach wielosekcyjnych, że aktywny udział na kilku dyscyplinach koliduje ze sobą, ale jak można komuś zarzucać, że śmiał wybrać się na mecz o mistrza Polski w hokeja...
isis pisze:Pytanie do Wiślaków . Tym razem nie mieliście problemów z oprawą ? Chodzi mi o treść , wniesienie , itp
Oprawa "wjechała z bramą", klub niezgodził się na jej pokazanie-takie cyrki na Wiśle to już norma. Za każdym razem mamy problemy by na WŁASNYM stadionie pokazać oprawę.
Wszystko robione na szybkośći- transparent, sreberka itp.
Pociąg jeszcze jedzie(albo właśnie dojechał), więc na więcej komentarzy trzeba będzie poczekać.
Dostaliśmy 1600 biletów i tyle zostało wykorzystanych. 300 dostała Cracovia i 38 KSZO.
1. Minuta ciszy to totalna porażka z naszej strony i tyle.
Słowem wyjaśnienia można tylko dodać, że 90% sektora zachowało się jak trzeba, a reszta nie zauważyła lub nie chciała zauważyć minuty ciszy. Spora tutaj niestety wina prowadzącego, który stojąc tyłem do boiska tak się nakręcił, że nie zauważył kiedy pół sektora machało mu, żeby się zamknął.
2. 54 minuta - tutaj nie widzę z naszej strony żadnej winy. Nie wiem czy ktokolwiek na sektorze wiedział o akcji w tej minucie. A każdy kto bywa na wyjazdach, wie że kiedy nakręci się doping, to niezbyt zwraca się uwagę na cokolwiek, no może trochę na boisko.
3. Ciężko ocenić doping z boku sektora, ale wydaje mi się, że był całkiem całkiem, momentami bardzo dobry, szczególnie biorąc pod uwagę poprzednie wyjazdy, które do Krakowa zawsze są specyficzn
54 minuta - była jakaś cisza? Ze strony Wisły zdarzały się chwile, w których po prostu zdawali się milczeć między jedną a drugą przyśpiewką. Jeśli w tym momencie była jakaś cisza - dowiedziałem się o tym czytając to forum.
54 minuta - była jakaś cisza? Ze strony Wisły zdarzały się chwile, w których po prostu zdawali się milczeć między jedną a drugą przyśpiewką. Jeśli w tym momencie była jakaś cisza - dowiedziałem się o tym czytając to forum.
a resztę, z pewnością dopiszą "specjaliści" ;)
W 54 minucie nie było ciszy.
Były brawa przez minute.
Co do meczu Lech w porownaniu do Górnika, Ruch wypadł zdecydowanie słabiej - porównuje te wszystki mecze z tego samego sektora, wiec nie piszcie, że nie mogę porownywac ;)
Z reguły gdy z kibicami gości zasiada duża ilość zaprzyjaźnionej ekipy doping automatycznie wychodzi słabiej. W tym wypadku 300 osób z Cracovii. Tak jest zawsze w Krakowie, to samo gdy My idziemy wspomóc naszą zgodę grającą po drugiej stronie błoń.
Daleki jestem od kropkowania ale to nawet chyba nie jest 130 osób...zdziwiłem się kiedy spiker podał tę liczbę. Ziomek obok stwierdził, że może trzydzieSTU...żart, bez napinki
Musisz dodać jeszcze osoby które nie weszły za promile chyba 7 i tych którzy kupują kiełbaski
Pytanie. W jakiej liczbie gości przyjmują Podbeskidzie i Ruch ?
Wczorajszy mecz w Krakowie na dobrym "kibicowskim" poziomie, chociaż tak jak pisano wcześniej lepiej zaprezentował się tam Górnik i Ruch, co nie zmienia faktu że liczba ponad 1000 w piątek zawsze wzbudza szacunek.
Kibice (L) zasiedli za bramką na trybunie gospodarzy i do żadnych zgrzytów nie doszło? Z tego co w TV było widać to też śpiewali wrzuty razem z klatką na Podbeskidzie
W piątek fajne zachowanie eŁKSy na meczu, minuta ciszy, brawa w 54 minucie i brak bluzgów jak spiker wspomina że Smolar grał w Widzewie. Myślę sobie super jednak to co dziś zobaczyłem w Aleksandrowie (miejsce pochówku Smolarka) przekreśla wszystko co zrobili w piątek. A już szczytem było pomalowanie domu w którym mieszkał Smolarek akronimem ŚŻK.
Wy nawet zerami nie jesteście...
W Lubinie nadkomplet Niebieskich. Część ludzi kupowała bilety w kasach Zagłębia i wbiła na sektor gości, inni na sektorze obok siedzieli. Dokładne liczby zostaną zapewne podane przez odpowiednie osoby
k***a, było malowane po cmentarzu, że tak płaczecie? Na grobie mu ktoś namalował że płaczecie na forum? Czy może boli to, że Alex jest pomalowany i dlatego płaczecie? Tutaj nikogo nie ruszają wasze smęty. Ale może Ewa Drzyzga i jej psycholog się wami zajmie
Co do Wisła-Lech fajnie że wszystkim nam przypomniały się lata 90 i z całym szacunkiem dla obu ekip to pleksi dostało niezły w******* nie ma się czym podniecac choć cieszą takie mecze!A co do Alexa szkoda mi słów Widzewiacy dajcie Juz spokój
Mam pytanko odnośnie wczorajszego meczu w Lubinie. Jak się maja wczorajsze wzajemne pozdrowienia do relacji HZL-PF? Chodzi tutaj o Lech Poznań?
proszę o poważną odpowiedz.
pzdr
Nas w Lubinie 1000 w sektorze gosci i kilkadziesiąt osób na sektorach Zagłebia.
Prowadzimy dobry głośny doping, dużo zabawy i na koniec troche wrzutów ;)
Zagłębie tez prowadziło dobry doping, zaprezentowali oprawe z kartonów.
Ogólnie dobrze że pojawiły sie bluzgi bo te wyjazdy do Lubina były jakies takie dziwne ;)
zl88 pisze:Mam pytanko odnośnie wczorajszego meczu w Lubinie. Jak się maja wczorajsze wzajemne pozdrowienia do relacji HZL-PF? Chodzi tutaj o Lech Poznań?
proszę o poważną odpowiedz.
pzdr
a jak ma się na to zapatrywać Lech Poznań jak od 2 czy 3 lat ( tu jeśli się mylę proszę o poprawkę bo wiadomo pamięć ludzka jest wadliwa ;) ) nie ma zgody na linii Lech Poznań- Zagłębie Lubin? pewno ni jak się zaparują bo tak jak mówię obie ekipy już jakiś czas nic nie łączy