Zwolenianka Zwoleń -
Proch Pionki
Na zbiórkę stawiło się 50 wariatów, wszyscy wiedzieli że można
spodziewać się czegoś innego na tym ważnym dla nas wyjeździe.
Nie myliliśmy się, jakieś 40 minut przed wyjazdem dostajemy info że
autokaru nie będzie, nerwy.. nerwy.. nerwy.. W końcu ktoś rzucił pomysł
żeby jechać PKS-em, po dotarciu na przystanek dowiadujemy się że PKS
kursuje po 21:00.. Postanowiliśmy że tak łatwo się nie poddamy, każdy ruszył kontakty i w końcu taryfami i osbówkami stawiamy się pod stadionem w oddalonym o 18 km Zwoleniu. Zaznaczamy naszą obecność gromkim " Jesteśmy zawsze tam." i zostajemy poprowadzeni do klatki. Co widzimy ? Około 250 kibiców gospodarzy, to właśnie był ten niecodzienny obrazek jak na naszą okręgówkę. Na siatkę wywieszona zostaje flaga " WARIATY '06 ". Przez cały mecz prowadzimy dobry doping, kilka razy udaje nam się przekrzyczeć młyn gospodarzy. Prezentujemy
oprawę w której skład wchodziło 10 świec dymnych, 5 zielonych i 5 białych.
Do tego 10 ogni wrocławskich. Po meczu ze stadionu wychodzimy w eskorcie około 20 kasków. Kto przyjechał osobówkami ten mógł szybko wrócić do Pionek, reszta czyli grupa około 25 " Pielgrzymów " spontanicznie podejmuje decyzję o
podróży powrotnej 18km na piechotę przez pola bagna i lasy, do pewnego czasu w obstawie mundurowych. To był nasz najlepszy wyjazd od reaktywacji.
My
http://oi54.tinypic.com/w1w8lg.jpg
Gospodarze
http://oi56.tinypic.com/n4xesh.jpg