Z drugiej strony, chcialbym zobaczyc liczby wyjazdowe RP gdy przyjdzie im grac wiekszosc meczy poza Buenos Aires. Zdaje sie, ze tylko 4-5 ekip z BA jest w 2 lidze.
W tym sezonie Primera B z Buenos Aires stanowiło 6 ekip
Club Almirante Brown
Aldosivi
CSy Deportivo Merlo
Ferrocarril Oeste
Chacarita Juniors
Defensa y Justicia
niezła jazda po meczu na Bombonerze. Oczywiście fanów Huracanu. Poszaleli pod stadionem, potem poszalała policja. Ciekawe czy za wybijanie szyb w autokarach bandyci w mundurach też poniosą jakieś koszty. http://www.youtube.com/watch?v=RA4tNr4Hfh8
Z drugiej strony, chcialbym zobaczyc liczby wyjazdowe RP gdy przyjdzie im grac wiekszosc meczy poza Buenos Aires. Zdaje sie, ze tylko 4-5 ekip z BA jest w 2 lidze.
W tym sezonie Primera B z Buenos Aires stanowiło 6 ekip
Club Almirante Brown
Aldosivi
CSy Deportivo Merlo
Ferrocarril Oeste
Chacarita Juniors
Defensa y Justicia
dojdzie jeszcze Huracan i moze RP. w Sumie wyjdzie 8. w Primera Division chyba 15 bylo z BA + 2 z La Platy...
River zegna sie wlasnie z 1 liga, remisujac z Belgrano na wlasnym stadionie wiec mysle ze bedzie ciekawie dzis w Buenos Aires.W koncowce chyba nawet przerwany mecz
90min przerwali mecz, kibice River próbowali wbic na murawe ale armatki wodne im to uniemożliwiły, ale z 5-10minut tam rzucacli co popadnie na murawe, na sportklub+ pokazywali ten mecz i tam własnie tez te incydenty mozna bylo dostrzec, napewno bedzie goraco w Buenos Aires
Oglądałem ten reportaż - jakby River tak zgrane jak w dopingu było też na mieście, to chyba by nie mieli co zbierać z Buenos. Chodziły grupki po 10-20 osób a zniszczeń jakby przeszli całą bandą :O Inna sprawa, że wydygali na stadionie, jakby zdecydowanie ruszyli dużą liczbą (ponoć na stadionie 45 kafli) to żadne armatki by ich nie powstrzymały od dymu.
Ogólnie to ogolądałem to na Sport Klubie, cudowne emocje. Autentyczna miłość do klubu.
kbls pisze:Oglądałem ten reportaż - jakby River tak zgrane jak w dopingu było też na mieście, to chyba by nie mieli co zbierać z Buenos. Chodziły grupki po 10-20 osób a zniszczeń jakby przeszli całą bandą :O Inna sprawa, że wydygali na stadionie, jakby zdecydowanie ruszyli dużą liczbą (ponoć na stadionie 45 kafli) to żadne armatki by ich nie powstrzymały od dymu.
no wiesz, jedynie dolne sektory mogły wbiegać i próbowały. Nie wiem czy takie proste jest sforsowanie ogrodzenia z drutem kolczastym, przeskoczenie drugiej barierki i jeszcze strumienia wody w temp. bynajmniej nie wakacyjnej (patrząc po fotkach ile osób było w czapkach zimowych). Zresztą kto tam myślał o jakimś zgraniu. To była rozpacz z powodu spadku. Rzadki widok oglądania chuliganów ze łzami w oczach. Zresztą kto tam nie płakał...
Szkoda, ogromna. Cóż dołączą do innego wielkiego klubu Rosario Central. Nie zmienia się system rozgrywek dalej będą clausury i apertury. A co do wyjazdów, nie ma przypadkiem tak, że w 2 lidze nie ma sektorów gości?
Fluor, sa sektory gosci ale w Argentynie we wszystkich klasach rozgrywkowych ponizej najwyzszej obowiazuje zakaz wpuszczania kibicow gosci niestety, ale czasem gdzies sie tam pojawiaja
By się pozabijali :) Ironią jest fakt, że uśrednianie pkt. z trzech lat wprowadzono by największe kluby nie spadały. Co do apertury i clausury to od nowego sezonu ma być normalny jeden sezon, ale zasady spadków i kw. do Copa Libertadores i Copa Sudamericana pozostaną takie samy.
Bez River frekwencja spadnie poniżej 20 tys.
Awansowały nie za wielkie kluby, szczególnie Atletico Rafaela, stadion na 16 tys... czyli mały. Union Santa Fe fajna ekipa, derby z Colonem napewno będą niezłe. To na plus. Belgrano Cordoba stadion na 28 tys., mieli średnią frekwencje 15 tys., myśle że w Primera Division będzie stadion często pełny. W osttanim barażu mimo wszystko jestem za Gimnasia, derby to zawsze derby.
Troche liga się odciąży od aglomeracji Buenos Aires. Zresztą taką koncepcję przyjęto podczas zaczynąjącej się 1 lipca Copa America (będzie w TVP, swoją drogą fachowcy jadą po polskich kibolach, nagle zapowiadając w TVP Sport Copa America zachwyceni tym fanatyzmem, pięknem gry, religią dla milionów...). Tylko finał ma być w BA, na zdewastowanym Monumentalu, reszta meczów poza stolicą. Jednak nie ma co się dziwić takiej dominacji, skoro prowincja BA stanowi ok 1/3 ludności, czyli kilkanaście milionów.
Podobno River za karę nie pogra sobie na swoim stadionie. 20 meczów kary. Dziwny sezon ich czeka. Almeyda został trenerem.
Co do braku sektorów gości właśnie mi o to chodziło, że poniżej prmiery się ich nie wpuszcza i wszystkie trybuny są dla gospodarzy. Nie jest to komfortowe dla kibiców, ale w Argentynie nie ma opcji żeby opanować te wszystkie ligi. Tym bardziej awans do 1 ligi jest też dla kibiców wielką radością, bo mogą jeździć wszędzie za swoim klubem.
Velez Sarsfield
Lanus
Godoy Cruz
Club Olimpo Bahia Blanca
Argentinos Juniors
Independiente Avellaneda
Boca Juniors
Banfield
Arsenal Sarandi
Tigre
All Boys
Estudiantes La Plata
San Lorenzo
Racing Avellaneda
Colon Santa Fe
Newells Old Boys
Atletico Rafaela
Union Santa Fe
San Martin San Juan
Belgrano Cordoba
Derbowe Mecze:
Racing Avellaneda- Independiente
Union Santa Fe- Colon Santa fe
Jan_Kowalski pisze:Chodzi ci o derby dzielnic? Tak przy okazji ktore kluby sa z samego Buenos a ktore z aglomeracji?
Chodziło mi o takie derby które by warto obejrzec coś własnie na wzór Huracan -San Lorenzo lub Boca-River czy Independiente-Racing czy Gimnasia-Estudiantes oj tych derbów ubyło. W nastepnych awansach powinni dołaczyc Rosario ,River,Huracan i Gimnasia wtedy byłoby ciekawie:).
Velez - San Lorenzo to już nie są derby? Mają na siebie ciśnienie jak mało kto, norlamnie meczów między tymi ekipami ostatnio nie da się rozegrać.
Santa Fe to miasto zupełnie poza aglomeracją BA. Avellaneda to południowe przemieście BA. Tigre gra w Victorii, to znowu na północ. Do klubów z przedmieść grających w Primera A mozna zaliczyć jeszcze Lanus, Arsenal Sarandi, Banfield. Boca, San Lorenzo, Velez, All Boys, Argentinos Juniors można zaliczyć do samego Buenos Aires. Najdalej od stolicy chyba jest Olimpo Bahia Blanca i Godoy Cruz Mendoza. To co weszło za Gimnasie San Martin San Juan, to miasto ponad stutysieczne. Jeszcze jeden baniaminek Rafaela to miasto poniżej setki.
Buenos Aires mozna porownac troche do Londynu. kazdy mecz to derby, ale tylko niektore wywoluja wielkie cisnienie. Millwall - West Ham, Arsenal - Tottenham.
Z perspektywy tv widać ile widać, ale najlepiej na razie pokazali sie Chilijczycy, co po mundialu w RPA nie powinno specjalnie dziwić. Wczoraj pełno flag, w tym ekip, doping, serpentyny, jakieś piro udało im się wnieść. Na meczu Urugwaj - Peru troche flag peruwiańskich, ale i tak chyba najlepiej bawili się tam Chilijczycy, którzy potem grali z Meksykiem. Meksyk i Kostaryka grają rezerwowy turniej po Gold Cup, więc nie ma co się spodziewać fajerwerków. Brazylia tak jakby piknikowo a'la Małysz - co dziwne liga brazylijska gra teraz normalnie... na meczu Kolumbii stypa, tylko niewielka grupa dopingująca, reszta to widzowie. Ekwador - Paragwaj tylko chwilami. Zobaczymy jak Boliwia się pokaże na neutralnym rywalu, bo nieźle sobie radzili z Argentyną.
Argentyna tak sobie jak na gospodarza, duża obstawa i reżim po serii zadym i tym zamachu na działacza River?
fluor pisze:Z perspektywy tv widać ile widać, ale najlepiej na razie pokazali sie Chilijczycy, co po mundialu w RPA nie powinno specjalnie dziwić. Wczoraj pełno flag, w tym ekip, doping, serpentyny, jakieś piro udało im się wnieść. Na meczu Urugwaj - Peru troche flag peruwiańskich, ale i tak chyba najlepiej bawili się tam Chilijczycy, którzy potem grali z Meksykiem. Meksyk i Kostaryka grają rezerwowy turniej po Gold Cup, więc nie ma co się spodziewać fajerwerków. Brazylia tak jakby piknikowo a'la Małysz - co dziwne liga brazylijska gra teraz normalnie... na meczu Kolumbii stypa, tylko niewielka grupa dopingująca, reszta to widzowie. Ekwador - Paragwaj tylko chwilami. Zobaczymy jak Boliwia się pokaże na neutralnym rywalu, bo nieźle sobie radzili z Argentyną.
Argentyna tak sobie jak na gospodarza, duża obstawa i reżim po serii zadym i tym zamachu na działacza River?
W San Juan starli się fani Chile i Urugwaju, zatrzmymano 37 os. Tymczasem nie wiadomo co z finałem...
Organizatorzy piłkarskich mistrzostw Ameryki Południowej poinformowali, że stadion Monumental w Buenos Aires, na którym 24 lipca ma być rozegrany finał, jest za bardzo zniszczony. Obecnie rozważają inną lokalizację ostatniego meczu turnieju.Fatalny stan obiektu to efekt rozrób kibiców słynnej drużyny River Plate, która kilkanaście dni wcześniej po raz pierwszy w swojej 110-letniej historii spadła do drugiej ligi.
Wściekli fani wszczęli wówczas awantury, w wyniku których 72 osoby zostały ranne, w tym 33 policjantów. Na okolicznych parkingach i ulicach spłonęło kilkanaście samochodów, zniszczono i splądrowano kilka sklepów.
Szef komitetu organizacyjnego Copa America Jose Luis Meiszner poinformował, że murawa stadionu jest poszarpana, a jej okolice przypominają ruinę. Na dodatek sektor dla mediów - jak podkreślił - nie jest gotowy na imprezę tej rangi.
Meiszner przyznał również, że trzeba jak najszybciej zdecydować, gdzie ma się odbyć finał. Wprawdzie nie wykluczono definitywnie zniszczonego stadionu w Buenos Aires, ale najbardziej prawdopodobną lokalizacją jest La Plata. Tam 1 lipca rozegrano mecz otwarcia.
- Jako organizatorzy nie chcemy nic zmieniać, jednak prawda jest taka, że stadion Monumental nie spełnia warunków obiektu finału mistrzostw - zaznaczył Meiszner.
sportowefakty.pl
Ogólnie to Chile zmiażdżylo na trybunach, praktycznie ponad 80% stadionu ich. Oczywiście cały stadion oflagowany i doping jakim bardzo dobrze pokazali się na mundialu. Zdecydowanie nr 1 tych mistrzostw, oczywiście gospodarzy licze osobno. Wystarczyło porównać z następnym meczem gdzie grało Peru z Meksykiem i stadion był już w połowie pusty. Dzisiaj Paragwaj zmiażdżył liczebnie Brazylie, zdecydowana większość stadionu ich. Jak pisałem brazylijskich ekip tam się nie uświadczy w jakieś liczbie... Na boisku wyniki powalają z nóg :)
ciezko zebrac mysli po 24 godzinach podrozy i 3 dniach baletow. nie napisze nic odkrywczego. w argentynie caly kraj zyje copa america. nie chce uzywac wyswiechtanych stereotypow typu "pilka jest religia", ale tak to tuta wyglada. pilka jest czescia narodowego dna, narodowej tozsamosci. mecze turnieju ogladaja wszyscy od kilkuletnich dzieci po 70-letnie babcie.
bez mocniejszych wrazen, poza torba ktora typ probowal zajebac pierwszego dnia. dzisiaj argentyna gra o wyjscie z grupy. jutro w buenos aires spodziewaja sie kilkanascie tysiecy urugwajczykow. dla nich bliski wyjazd plus graja
o zycie z meksykiem.
generalnie na miescie spokoj. duzo ludzi w barwach. okolice stadionu boca troche szemrane. rabunki zagubionych turystow na porzadku dziennym. ze wzgledu na lokalne wybory wczoraj prohibicja w miescie. wypad do klubu poza buenos aires. sporo karkow w barwach, widac ze trenuja.
d.
Ostatnich meczów Argentyny i Urugwaju nie oglądałem, za to Chile - Peru owszem i przyjemnie się oglądało. Chwilami doping Chilijczyków, którzy ponownie zdominowali trybuny naprawde bardzo dobry. Co jakiś czas odpalana pirotechnika, wielka radość po golu w doliczonym czasie. http://www.youtube.com/watch?v=rUPNOZMpz8w
Ostatecznie Peru, Chile i Urugwaj grają dalej. Meksyk odpada, ale w tym kraju żyli Gold Cupem, a także MŚ U17, gdzie Meksykanie jako gospodarz przy 100 tysiącach kibiców zdobyli mistrzostwo. Wg drabinki jest szansa na finał Chile - Argentyna :) Nawet wolałbym zobaczyć w finale cały stadion fanów Chile, które tego turnieju jeszcze nigdy nie wygrało z jakąś inną reprezentacją np. Kolumbią i wielką fetę, bo są w stanie taką stworzyć.
fluor pisze:Ostatnich meczów Argentyny i Urugwaju nie oglądałem, za to Chile - Peru owszem i przyjemnie się oglądało. Chwilami doping Chilijczyków, którzy ponownie zdominowali trybuny naprawde bardzo dobry. Co jakiś czas odpalana pirotechnika, wielka radość po golu w doliczonym czasie. http://www.youtube.com/watch?v=rUPNOZMpz8w
Ostatecznie Peru, Chile i Urugwaj grają dalej. Meksyk odpada, ale w tym kraju żyli Gold Cupem, a także MŚ U17, gdzie Meksykanie jako gospodarz przy 100 tysiącach kibiców zdobyli mistrzostwo. Wg drabinki jest szansa na finał Chile - Argentyna :) Nawet wolałbym zobaczyć w finale cały stadion fanów Chile, które tego turnieju jeszcze nigdy nie wygrało z jakąś inną reprezentacją np. Kolumbią i wielką fetę, bo są w stanie taką stworzyć.
pare dni temu była jakaś impreza w której uczestniczyło ok. 40 tysięcy kibiców San Lorenzo, wie ktoś z jakiej to okazji?
To jednak Peru gra dalej?, i bardzo dobrze licze na nich chociaż właśnie widziałbym finał Argentyna-Chile. A tą przyśpiewke San Lorenzo gdzieś już słyszałem chyba na tą melodie ma Universidad De Chile.
na szybko. nocka przed uru-mex kilkanascie osob z nacional m. bawi sie w jednym z klubow w buenos. narciarze ze spora iloscia sniegu. takze opowiesci o podojach calej ameryki poludniowe nalezy dzielic przez 3. generalnie ok ludzie.
w dzien meczu wycieczka do urugwaju. wracajac na lodce spokoj, kilka przyspiewek. w la placie od zajebania policji. na trybunach 25-30 tysiecy urugwaju. pojechali kilka razy z soy celeste. miazga, ciary ale generalnie slaba atmosfera. sporo osob w kolorach penarol i nacional. po meczu lokalna gownarzeria obrzuca nasza taxi kamieniami. instynkt chce wyskoczyc, mozg mowi co innego. tracimy szybe. bez obrazen, bez spisywania. lapiemy nastepna taxi i w buenos jestesmy o 2 rano.
autobus z buenos do cordoby na brazylia-ekwador utknal pod rosario na 5 godz. wypadek. sporo osob nie dojezdza na mecz. z nami dwoch z deportivo quito. mlodziaki ale ogarnieci. lapiemy od nich bilety. poza tym pare osob z santos, palmerias.
na stadionie w 20 minucie meczu. wiekszosc to lokalnie argentynczycy. gwizdy na brazylie. z bra kilka grup po kilkaset osob na calym stadionie. tance, samba. fajnie ale nie na stadionie tylko w lokalnej dyskotece. ekwadoru ok. tysiaca. przed, w czasie i po meczu sielanka i spokoj.
znowu na szybko, bez ladu i skladu. wrazenia na szybko. peru-colo bez atmosfery. mecz odchaczony. nic poza tym.
na copa sporo wariatow z calej ameryki poludniowej. wiele osob z chile. polske kojarza ale bardziej pod kontem historii i jana pawla. wiedza co sie dzieje w krakowie.
generalnie jezeli ktos posiada ekstra 1-2 tysiace plnow to olac wakacje w europie i ruszyc do argentyny na 2-3 tygodnie. zaliczyc 3-4 mecze ligowe. bilet lotniczy drogi ale na miejscu wszystko pol darmo. adrenalina i turystyczne atrakcje gwarantwane.
na kazdym stadionie sektory za bramkami to tzw. populares. bez krzeselek na stojaco. wszystko do okola obwarowanm drutem kolczastym. mozna sobie wyobrazic co sie dzieje w czasie derbow.
na stadionie sporo kobiet/dziewczyn. zreszta to oddzielna historia. szacunek dla naszyc stadinowych polskich missek ale to co sie tutaj spotyka to szok. abosltuna klasa swiatowa. znajde kilka minut wrzuce kilka lokalnych promocji ktore przekonaly sie o wyzszosci chlopakow z polski :)
zycie nocne to miazga. to co mamy w polsce/europie to zabawy przedszkolakow. balety do 6-8 rano w srodku tygodnia to normalka.
koncze bo nie chce zeby przerodzilo sie to w przewodnik turystyczny.