Kibice w UK
Moderator: Automoderation
Re: Kibice w UK
Eh, ty powtarzasz opinie innych kiibicow... United nie ma w Manchesterze tak samo jak Widzewa w Lodzi wlasnie...
Po pierwsze pisalem o Greater Manchester, czyli z okolicznymi miejscowosciami.
Ale do rzeczy, nie moge znalezc danych z ostatnich trzech lat. Mam tylko dane z 2001 roku, gdzie postcody Manchesteru (samego miasta) mialo okolo 30% karnetow United. City mialo nieco ponad 40% z samego miasta, ale trzy uwagi:
1. United mialo wtedy 27,667 karnetow (obecnie 55 tysiecy, dwa i trzy lata temu 67 tysiecy) a City 16,481
2. Liczba karnetow z postcodami samego miasta United - 7,808, City - 6,678
3. Karnety z north west w procentach to, United - 72% (19788), City - 78% (12864)
Druga sprawa to taka, ze od kilkudziesieciu lat mamy duzo wieksza srednia kibicow niz City na stadionie. I o ile obecnie to normalne, bo masz od c**** kibicow sukcesow a i stadion jest duzo wiekszy, to jednak byly okresy gdzie City bylo mistrzem a my gralismy w drugiej lidze, jak rowniez byly okresy kiedy my gralismy na ICH stadionie. I wtedy tez mecze United mialy wieksza widownie.
Szczegolnie cenna informacja to lata 40,50,60 gdzie nie bylo kibicow sukcesow. Wtedy tez wiecej osob chodzilo na United niz na City.
Zeby bylo jasne, NIE TWIERDZE ze United jest wiecej w samym Manc niz City. Mysle ze liczby sa podobne i nie ma co sie tutaj doszukiwac 1-2 procent w jedna i druga strone bo i tak nie da sie tego sprawdzic. Roznica jest taka, ze to nie przeklada sie w City na frewkencje. United ma za to miazdzaca wiekszosc kibicow na calym swiecie, stad ta opinia o tym ze kibice nie sa z samego Manc a z calego swiata. Otoz sa z calego swiata ale w samym miescie jest tak samo City jak United.
Opieralem dane na 2001 roku, bo to byl oficjalny raport zrobiony przez jakiegos zioma (z mapkami gdzie glownie ktorzy kibice karnetowcy sie znajduja) te dane obecnie sa niewiarygodne, z racji tego ze United sprzedawalo niedawno 3 razy tyle karnetow co w 2001 roku, obecnie ponad 2 razy tyle. Ale wystarczaja by udowodnic ze w samym miescie jest United. Niestety nie moge znalezc danych ktore czytalem wczesniej ze dwa, trzy lata temu, mimo ze spedzilem cala nocke na zaglebianiu sie w temat. Za to trafilem oficjalny raporty, wiec przynajmniej to jest wiarygodne.
Moge podrzucic tez srednia frewkencje od lat 40 bodajze jak kogos interesuje obu klubow.
Po pierwsze pisalem o Greater Manchester, czyli z okolicznymi miejscowosciami.
Ale do rzeczy, nie moge znalezc danych z ostatnich trzech lat. Mam tylko dane z 2001 roku, gdzie postcody Manchesteru (samego miasta) mialo okolo 30% karnetow United. City mialo nieco ponad 40% z samego miasta, ale trzy uwagi:
1. United mialo wtedy 27,667 karnetow (obecnie 55 tysiecy, dwa i trzy lata temu 67 tysiecy) a City 16,481
2. Liczba karnetow z postcodami samego miasta United - 7,808, City - 6,678
3. Karnety z north west w procentach to, United - 72% (19788), City - 78% (12864)
Druga sprawa to taka, ze od kilkudziesieciu lat mamy duzo wieksza srednia kibicow niz City na stadionie. I o ile obecnie to normalne, bo masz od c**** kibicow sukcesow a i stadion jest duzo wiekszy, to jednak byly okresy gdzie City bylo mistrzem a my gralismy w drugiej lidze, jak rowniez byly okresy kiedy my gralismy na ICH stadionie. I wtedy tez mecze United mialy wieksza widownie.
Szczegolnie cenna informacja to lata 40,50,60 gdzie nie bylo kibicow sukcesow. Wtedy tez wiecej osob chodzilo na United niz na City.
Zeby bylo jasne, NIE TWIERDZE ze United jest wiecej w samym Manc niz City. Mysle ze liczby sa podobne i nie ma co sie tutaj doszukiwac 1-2 procent w jedna i druga strone bo i tak nie da sie tego sprawdzic. Roznica jest taka, ze to nie przeklada sie w City na frewkencje. United ma za to miazdzaca wiekszosc kibicow na calym swiecie, stad ta opinia o tym ze kibice nie sa z samego Manc a z calego swiata. Otoz sa z calego swiata ale w samym miescie jest tak samo City jak United.
Opieralem dane na 2001 roku, bo to byl oficjalny raport zrobiony przez jakiegos zioma (z mapkami gdzie glownie ktorzy kibice karnetowcy sie znajduja) te dane obecnie sa niewiarygodne, z racji tego ze United sprzedawalo niedawno 3 razy tyle karnetow co w 2001 roku, obecnie ponad 2 razy tyle. Ale wystarczaja by udowodnic ze w samym miescie jest United. Niestety nie moge znalezc danych ktore czytalem wczesniej ze dwa, trzy lata temu, mimo ze spedzilem cala nocke na zaglebianiu sie w temat. Za to trafilem oficjalny raporty, wiec przynajmniej to jest wiarygodne.
Moge podrzucic tez srednia frewkencje od lat 40 bodajze jak kogos interesuje obu klubow.
-
noonelikesus
- Posty: 68
- Rejestracja: 26.02.2007, 18:07
Re: Kibice w UK
Leicester - MILLWALL (79) 22.01.2011
Wyjechalismy busem w 15 osob naszej zalogi o 8.30. Po drodze piwkowanie i ogolnie wesoly minibus :). Na miejscu ok 11.20 meldujemy sie w pubie niedaleko glownej stacji w Leicester. Spokoj. Na 40 minut przed meczem przemarsz na stadion i tez spokoj.
W przerwie meczu ewakuujemy sie ze stadionu do busa. Plan byl nastepujacy mielismy sie spotkac z drugim busem (ok.25 osob zalogi - oni na mecz nie szli tylko przyjechali na akcje) i centralnie zaatakowac pub gdzie zbiera sie ekipa Leicester. Psy wykazaly sie czujnoscia i przechwycily tamten bus a my niestety tez zostalismy rozkminieni i eskortowali nas daleko za Leicester. Nic nie mozna bylo poradzic. Powrot do Londynu i szybki plan wysiadka na Wooterloo i polowanie na Leeds (grali w Portsmouth i liczylismy ze sie beda przesiadac w Londynie). Nikogo nie trafilismy albo przyjechalismy za pozno albo wybrali jakas inna trase omijajac Londyn. Dosc ciekawy wyjazd. To tyle. Pozdrawiam.
Wyjechalismy busem w 15 osob naszej zalogi o 8.30. Po drodze piwkowanie i ogolnie wesoly minibus :). Na miejscu ok 11.20 meldujemy sie w pubie niedaleko glownej stacji w Leicester. Spokoj. Na 40 minut przed meczem przemarsz na stadion i tez spokoj.
W przerwie meczu ewakuujemy sie ze stadionu do busa. Plan byl nastepujacy mielismy sie spotkac z drugim busem (ok.25 osob zalogi - oni na mecz nie szli tylko przyjechali na akcje) i centralnie zaatakowac pub gdzie zbiera sie ekipa Leicester. Psy wykazaly sie czujnoscia i przechwycily tamten bus a my niestety tez zostalismy rozkminieni i eskortowali nas daleko za Leicester. Nic nie mozna bylo poradzic. Powrot do Londynu i szybki plan wysiadka na Wooterloo i polowanie na Leeds (grali w Portsmouth i liczylismy ze sie beda przesiadac w Londynie). Nikogo nie trafilismy albo przyjechalismy za pozno albo wybrali jakas inna trase omijajac Londyn. Dosc ciekawy wyjazd. To tyle. Pozdrawiam.
Re: Kibice w UK
dzis mialo spotkanie ekip Motherwell i Hibernian, w centrum Well starlo sie w sumie ok 70-80 osob, obie strony poslugiwaly sie jakims niewielkim dozbrojeniem, bezapelacyjna wygrana Hibs ktorzy sensownie zawineli sie do domu po calym zajsciu
-
kibiczwierze
- Posty: 1
- Rejestracja: 23.01.2011, 02:37
Re: Kibice w UK
W wywiadach, reportażach,czy filmach fabularnych często przewija się nazwa Stoke City.Wie ktoś coś więcej na temat tej ekipy?Z góry dziękuję za informację.
Re: Kibice w UK
Headhunters w kilku slowach w Anglii W ZADNYM KLUBIE nie ma takiego czegos jak jedna ekipa ktora odpowiada za sportowe aspekty kibicowania, kazdy sobie rzepke skrobie i jest to mozliwe ze w Doncaster manto dostala jakas zaloga Millwall ale jest powiedziane ze maja cokolwiek wspolnego z ekipa mocnych wrazen chocby wygladali "kaszualowo" i tak dalej....tam masz lekko ponad 100 klubow z ekipami ( Anglia i Walia ) i jeszcze taka mentalnosc wyolbrzymiania wlasnych sukcesow i pomijania porazek ( czy w Polsce jest tak bardzo inaczej?? )Headhunters1947 pisze:noonelikesus pisze:Leicester - MILLWALL (79) 22.01.2011
Wyjechalismy busem w 15 osob naszej zalogi o 8.30. Po drodze piwkowanie i ogolnie wesoly minibus :). Na miejscu ok 11.20 meldujemy sie w pubie niedaleko glownej stacji w Leicester. Spokoj. Na 40 minut przed meczem przemarsz na stadion i tez spokoj.
W przerwie meczu ewakuujemy sie ze stadionu do busa. Plan byl nastepujacy mielismy sie spotkac z drugim busem (ok.25 osob zalogi - oni na mecz nie szli tylko przyjechali na akcje) i centralnie zaatakowac pub gdzie zbiera sie ekipa Leicester. Psy wykazaly sie czujnoscia i przechwycily tamten bus a my niestety tez zostalismy rozkminieni i eskortowali nas daleko za Leicester. Nic nie mozna bylo poradzic. Powrot do Londynu i szybki plan wysiadka na Wooterloo i polowanie na Leeds (grali w Portsmouth i liczylismy ze sie beda przesiadac w Londynie). Nikogo nie trafilismy albo przyjechalismy za pozno albo wybrali jakas inna trase omijajac Londyn. Dosc ciekawy wyjazd. To tyle. Pozdrawiam.
Czemu opisujesz wybrane mecze a na Doncaster-Millwoll nikogo nie bylo..?
Nikt wam nie mowil jak klapsy od was ludzie dostawali w pabach...?
Inaczej w Szkocji gdzie liczba ekip moze w porywach dochodzi do 20 ( w duzych porywach...) i jedyne podzialy i to nie wszedzie to mlodzi/starzy, ale kazdy tu sie zna z ksywy itp itd. W ostatnich latach nie ma tez pierd....o szopenie bo postep techniczny powoduje ze o wynikach jakiegokolwiek starcia WSZYSCY zainteresowani wiedza z obydwu stron prawie natychmiast po awanturze. Obie strony prawie zawsze mowia tez prawde ( sa male wyjatki ale te pozostawmy zainteresowanym ), i tak porazki Rangers z Hibs, Celticu z Morton i Hamilton, zwyciestwo mlodego Celticu w Aberdeen,nieustanne baty zbierane przez Hearts w Edynburgu z rak Hibs, porazka starego CSC w kasynie przeciw ICF Rangers, wczorajsza awantura Hibs/Well czy przegrana Partick z Airdrie poltorej roku temu z obydwu stron sa potwierdzone tak jak bylo bo ktokolwiek pieprzyl by farmazony zostalby wysmiany przez wszystkie pozostale zalogi.
Re: Kibice w UK
Oglądam właśnie Blackpool-ManU i słychać bębny(bęben?) i niezły doping gospodarzy. Jak to u nich jest? Bębny na wyspach to raczej niespotykana sprawa.
Re: Kibice w UK
piesn skopiowana od st pauli to juz chyba polowa wysp spiewa, generalnie calkiem przyjemnie sie pokazali. A jak im winik lezal to w ogole caly stadion zyl...
-
Mateusz...
- Posty: 76
- Rejestracja: 22.06.2007, 23:06
Re: Kibice w UK
na Blackpool Manchester to wydaje mi się że goście śpiewali, widać było ze cały czas skaczą i klaszczą:)
Re: Kibice w UK
Widzę, że Blackpool nie tylko moją uwagę zwrócił. Można coś więcej na ich temat? Bo tam to chyba pełen folklor. W drugiej połowie na pewno ManU śpiewało, ale wcześniej było słychać bęben, a nie słyszałem, żeby na wyspach jeżdżono na wyjazdy z takim osprzętowaniem.
Jak w Anglii jest z sektorami buforowymi? Bo wydaje mi się, że są one dość malutkie, a wczoraj na Bloomfield Road pół trybuny było zamknięte.
Jak w Anglii jest z sektorami buforowymi? Bo wydaje mi się, że są one dość malutkie, a wczoraj na Bloomfield Road pół trybuny było zamknięte.
Re: Kibice w UK
nisc pisze:dzis mialo spotkanie ekip Motherwell i Hibernian, w centrum Well starlo sie w sumie ok 70-80 osob, obie strony poslugiwaly sie jakims niewielkim dozbrojeniem, bezapelacyjna wygrana Hibs ktorzy sensownie zawineli sie do domu po calym zajsciu
nisc możesz potwierdzić o udziale w tym spotkaniu polaków po stronie Hibsów?
Re: Kibice w UK
nie jestem upowazniony do tego typu informacji, wiadomo jednak ze nasi rodacy na Hibsach dzialaja zarowno piknikowo jak i pozastadionowo...tikwath pisze:nisc pisze:dzis mialo spotkanie ekip Motherwell i Hibernian, w centrum Well starlo sie w sumie ok 70-80 osob, obie strony poslugiwaly sie jakims niewielkim dozbrojeniem, bezapelacyjna wygrana Hibs ktorzy sensownie zawineli sie do domu po calym zajsciu
nisc możesz potwierdzić o udziale w tym spotkaniu polaków po stronie Hibsów?
Re: Kibice w UK
Tak sobie czytam o Londynie troszkę i troszkę nie rozumiem, bo z jednej strony czytam, że kibice Charltonu to gapie, na filmikach to zupełnie inaczej wygląda. Jak to jest z tym Charltonem w końcu? Jest to licząca się ekipa w Londynie czy nie za bardzo? Jeszcze mam pytanie o Crystal Palace i QPR. Czy oni też coś do powiedzenia mają czy to tacy kibice pokroju Fulham?
Re: Kibice w UK
Crystal Palac na pewno nie tak jak Fulham http://www.youtube.com/watch?v=dyvFhXqNd0M tutaj z prostestu
Re: Kibice w UK
Hibs to nie celtic i tak jak pisal Emigrant ekipa sportowa CCS nie mieszala sie do demonstracji SDL natomiast politycznie ukierunkowani na lewo fani Hibernian jak najbardziej i zaloga ktora organizuje lewacko-republikanskie marsze Conollye'go byla motorem napedowym United Antifacists na kontrdemonstracji w Edynburgu, ludzie ci jednak na pilce nie udzielaja sie pozastadionowo.
Re: Kibice w UK
post pod postem ale trudno, ponizej mapka: kibicowski podzial Londynu:
http://farm6.static.flickr.com/5084/534 ... 2ac2_b.jpg
http://farm6.static.flickr.com/5084/534 ... 2ac2_b.jpg
Re: Kibice w UK
Stojąc dzisiaj w korku przyczaiłem naklejkę na samochodzie, a właściwie na szybie, mianowicie głosiła ona takie hasło:
say NO to Stradford, a że obok była koszuleczka klubowa, taka przyklejana to zauważyłem także że chodzi o Tottenham. Jeśli dobrze kojarzę fakty, to chyba chodzi o jakiś protest kibiców, a właściwie chodzi o to że władze klubu mają w planie po Igrzyskach przenieść się z White Hart Lane na Stadion Olimpijski, który mieści się właśnie na dzielnicy Stradford, co widocznie kibicom za bardzo do gustu nie przypadło. Z tego co wiem na taki sam krok zdecydowały się władze West Hamu, więc zapowiada się ciekawie, zobaczymy z czasem jak się wszystko potoczy.
say NO to Stradford, a że obok była koszuleczka klubowa, taka przyklejana to zauważyłem także że chodzi o Tottenham. Jeśli dobrze kojarzę fakty, to chyba chodzi o jakiś protest kibiców, a właściwie chodzi o to że władze klubu mają w planie po Igrzyskach przenieść się z White Hart Lane na Stadion Olimpijski, który mieści się właśnie na dzielnicy Stradford, co widocznie kibicom za bardzo do gustu nie przypadło. Z tego co wiem na taki sam krok zdecydowały się władze West Hamu, więc zapowiada się ciekawie, zobaczymy z czasem jak się wszystko potoczy.
-
against modern
- Posty: 539
- Rejestracja: 26.11.2009, 23:00
Re: Kibice w UK
KadłubBG zapodałbyś relację z Emirates z jakimis fotami :) ile w końcu Ipswich było ??
W niedziele w FA Cup na Emirates Arsenal - Huddersfield Town, czuję że goście pokażą się bardzo dobrze :)
a tu z wczorajszego półfinału Carling Cup:
Policja zatrzymała 14 osób przed wczorajszym spotkaniem Carling Cup pomiędzy Birmingham a West Hamem United. Kibice obu drużyn chcieli przedrzeć się przez kordon policji i zaatakować swoich rywali.
- Sprawcy tego zdarzenia zostali zatrzymani. Wszyscy pseudokibice trafili do aresztu i zostaną należycie ukarani - powiedział przedstawiciel policji z Birmingham.
Do wyłonienia zwycięzcy środowego spotkania potrzebna była dogrywka. Gospodarze wygrali ostatecznie 3:1 i to oni zmierzą się w finale z Arsenalem.
W niedziele w FA Cup na Emirates Arsenal - Huddersfield Town, czuję że goście pokażą się bardzo dobrze :)
a tu z wczorajszego półfinału Carling Cup:
Policja zatrzymała 14 osób przed wczorajszym spotkaniem Carling Cup pomiędzy Birmingham a West Hamem United. Kibice obu drużyn chcieli przedrzeć się przez kordon policji i zaatakować swoich rywali.
- Sprawcy tego zdarzenia zostali zatrzymani. Wszyscy pseudokibice trafili do aresztu i zostaną należycie ukarani - powiedział przedstawiciel policji z Birmingham.
Do wyłonienia zwycięzcy środowego spotkania potrzebna była dogrywka. Gospodarze wygrali ostatecznie 3:1 i to oni zmierzą się w finale z Arsenalem.
Re: Kibice w UK
Jak to jest w Sheffield? Z relacji kolegi, ktory mieszkał tam przez jakis czas, United i Wednesday podobno ciekawszy doping mialo United i wiecej osob na stadionie, na miescie widac barwy po rowno, kibiców ma tez F. C. Shiefield mimo iz to amatorska liga,takze opowiadal ze doping byl na drugim amatorkim zespole czyli Halam.
A jak to jest naprawde, ktos cos wiecej moze napisac?
A jak to jest naprawde, ktos cos wiecej moze napisac?
Re: Kibice w UK
Kadłub, sorry za refleks 90 letniego paralityka!KadlubBG pisze:
A jak kibice Wimbledonu sie nastawiali na pucharowy mecz, ktory byl bliski rozegrania czyli przeciwko zlodziejom z MK Dons?
Samo losowanie i możliwość grania z Franczyzą wywołała spore emocje wśród kibiców Wimbledonu, jednak nie było jednoznacznego stanowiska. Większość kibiców w ogóle nie chciała z nimi grać, uważając, że tego klubu w ogóle nie powinno być. Nie wyobrażano sobie jak oficjele AFCW (którzy też są przecież kibicami klubu, bo w Wimbledonie to kibice wybierają zarząd spośród siebie) mieli by spełnić wszystkie warunki FA i 'ugości' rywali, nie wyobrażano sobie jak oni mogą przyjechać z ukradzionym ligowym miejscem, mając w związku z tym przewagę sportową i finansową nad AFCW.
Co mnie osobiście irytowało w postawie wielu kibiców AFCW to brak uwzględnienia wątku kibicowskiego. O ile Franczyza ma przewagę finansowo-sportową to nie ma i nigdy nie będzie miała przewagi kibicowskiej. I część kibiców, niestety nieduża, część na tym się skupiała. Niech przyjadą, niech nawet nas ograją, ale niech zobaczą co o nich myślimy, jaką mamy atmosferę, jaki mamy zespół, stadion i wszystko to do czego doszliśmy zaczynając w 2002 w parku Wimbledon Common od 9 ligi.
Gdy Stevenage wyeliminowało Franczyzowy Klub Sportowy, to wszystkim w AFCW spadł kamień z serca. najbardziej cieszono się, że będzie można rozegrać normalny mecz, bez żadnych szopek, nagłego fałszywego zainteresowania mediów i jednomeczowców ciągnących tylko na to spotkanie.
Według mnie jednak, do takiego spotkania dojdzie w ciągu najbliższych 3-4 lat- czy to w lidze, czy to w jakimś pucharze. Gdy AFCW awansuje do League Two to szansa na trafienie na nich wzrośnie znacząco - Puchar Anglii, Johnstone Paint Trophy i Carling Cup. Według mnie dobrze się stało, że wyszło tak jak wyszło - i z losowaniem i ztym, że jednak udało się ich uniknąć. Następnym razem wszyscy w AFCW będą bardziej gotowi na takie spotkanie. Pozdrawiam i czekam na relacje z Emiratów.
Sprawa jest tak złożona, że nie wiem od czego zacząć. :) O przejęcie prawa do korzystania ze stadionu olimpijskiego starają się West Ham oraz Tottenham a decyzja pośrednio dotknie też Crystal Palace oraz Leyton Orient.Barnet pisze:Stojąc dzisiaj w korku przyczaiłem naklejkę na samochodzie, a właściwie na szybie, mianowicie głosiła ona takie hasło:
say NO to Stradford, a że obok była koszuleczka klubowa, taka przyklejana to zauważyłem także że chodzi o Tottenham. Jeśli dobrze kojarzę fakty, to chyba chodzi o jakiś protest kibiców, a właściwie chodzi o to że władze klubu mają w planie po Igrzyskach przenieść się z White Hart Lane na Stadion Olimpijski, który mieści się właśnie na dzielnicy Stradford, co widocznie kibicom za bardzo do gustu nie przypadło. Z tego co wiem na taki sam krok zdecydowały się władze West Hamu, więc zapowiada się ciekawie, zobaczymy z czasem jak się wszystko potoczy.
Po kolei - stadion olimpijski budowany na Stratford to kibicowsko dzielnica West Ham i ich wspiera lokalna rada (council). West Ham poparcie ma też od angielskiego związku lekkoatletycznego a to dlatego, że WHU zobowiązało się zostawić bieżnię w okół boiska i zezwalać na stadionie na organizacje zawodów lekkoatletycznych kilka razy w roku.
Poza nimi dochodzi Tottenham - gdy pierwszy raz zgłosili się do korzystania ze stadionu wszyscy myśleli, że to ich blef by wymusić na swoim lokalnym councilu zezwolenie na budowę nowego stadionu tuż obok White Hart Lane. Zgoda taka została wydana a Spurs nadal brzęczą o stadionie olimpijskim - jak się okazało chodzi o kasę. Przebudowa tego obiektu na ich potrzeby będzie tańsza niż budowa nowego stadionu na własnych śmieciach. Jak pisze Barnet, powstała grupa kibiców, nazwyają się We are N17 http://www.wearen17.co.uk/ i protestują przeciw ewentualnemu przeniesieniu klubu. Popiera ich nawet lokalny poseł, kibic Spursów, który powiedział, że jak dojdzie do przeniesienia klubu poza Tottenham to on zrobi wszystko by klub stracił prawo do korzystania z tej nazwy i poprze kibiców w założeniu nowego klubu na Tottenhamie.
Tottenham chcą zlikwidować bieżnię w związku z czym nie mają poparcia lekkoatletów. By ich udobruchać obiecali jednak, że jeśli decyzja będzie pomyślna dla nich to zbudują mały stadion lekkoatletyczny w południowym Londynie w parku Crystal Palace. Problem jest taki, że klub Crystal Palace zamierza tam właśnie się przenieść z Selhurst Park w najbliższych latach więc plany Tottenhamu są im nie po drodze.
A we wszystkim tym jest jeszcze malutki 3-ligowy klub Leyton Orient - którego stadion mieści się około póltora kilometra od stadionu olimpijskiego i oni boją się, że przeniesienie się tam jakiegokolwiek klubu, a zwłaszcza West Hamu, negatywnie wpłynie na ich frekwencję, promocję klubu wśród lokalnej młodzieży i dzieciaków.
Jaka decyzja nie zostanie podjęta - będzie ciekawie. A decyzja zdaje się już jutro.
-
Hutnik_Pany
- Posty: 95
- Rejestracja: 20.07.2007, 19:53
Re: Kibice w UK
Mapka ta generalnie jest OK, ale trzeba pamietac ze:nisc pisze:post pod postem ale trudno, ponizej mapka: kibicowski podzial Londynu:
http://farm6.static.flickr.com/5084/534 ... 2ac2_b.jpg
1) panowanie klubow zostalo tam pokazane w granicach dzielnic - borough
2) jedne dzielnice sa mniej lub bardziej zamieszkane od innych
3) kibicow Chelsea, Arsenalu, Tottenhamu i WHU znajdziemy chyba na kazdej ulicy w miescie
4) oprocz londynskich klubow w stolicy UK znajdziemy takze przedstawicieli wszystkich angielskich klubow przybylych tu do pracy. I tak np. kibicow Man Utd, Liverpoolu, Man City, Celticu, Rangers moze byc tu nawet 40 tys. Innych jak Newcastle, Leeds, Aston Villa, Cardiff, Birmingham, Everton bedzie po kilka tys.
5) poza tym mamy w Londynie liczne emigracje z calego kibicowskiego swiata. Fanow druzyn z Turcji i Wloch tez pewnie jest po kilka tysiecy. Polska zajmuje tu chyba 3.miejsce.
Za co lubie Londyn to to, ze jest tu tak wiele klubow, bo az 15 klubow z conajmniej kilkoma tys. kibicow. Nie ma takiego innego miasta na swiecie.
Re: Kibice w UK
na swiecie to chyba Buenos Aires, Rio i Sao Paulo przebijaja iloscia ekip;-) ( w tym pierwszym cos kolo 70 wlaczajac bliskie przedmiescia ), ale klimat tego lokalnego zamilowania do klubow w Londku w Europie nie ma sobie rownych bezapelacyjnie..mapka dotyczy tylko fanow londynskich klubow mieszkajacych w Londynie i okolicach, nie sa wliczane takie ekipy jak Cockney Reds ( chuligani ManU z Londynu to ekipa jakiej nie mozna porownac z zadnym innym fc o czym ekipy klubow londynskich przekonuja sie od dobrych trzydziestu paru lat - i nie sa to "emigranci" a w zdecydowanej wiekszosci rodowici londynczycy ).
ps. a przed meczami CAFC polecam odwiedziny w bardzo klimatycznej Cock Tavern na London Markets, prowadzonej przez sportowcow z Charltonu knajpce South London Loyal RSC czyli fc Rangers w stolicy Anglii )
pzdr
ps. a przed meczami CAFC polecam odwiedziny w bardzo klimatycznej Cock Tavern na London Markets, prowadzonej przez sportowcow z Charltonu knajpce South London Loyal RSC czyli fc Rangers w stolicy Anglii )
pzdr
-
against modern
- Posty: 539
- Rejestracja: 26.11.2009, 23:00
Re: Kibice w UK
nisc możesz coś więcej skrobnaćć o Cockney Reds ?? jak to się stało że jako rodowici Londyńczycy wybrali tak nie lubiany w Londynie Man Utd, tymbardziej że chodzi tu o chuliganke a nie pikników...
Re: Kibice w UK
Mnie szokowało ze filia arsenalu czyli Barnet, ma nawet kibiców.
Tyle ekip w jednym miescie nie ma juz w Europie, tylko w metropoliach jak Mexico City, Asuncion (Paragwaj), Buenos, Rio, Montevideo- chociaz nie porownywalbym bo tam jest tak ze male ekipy to raczej F.C. duzych i fanatyzm podobny do Polski, czyli w barwach nie mozna pokazywac sie swobodnie, jak w Londynie.
Tyle ekip w jednym miescie nie ma juz w Europie, tylko w metropoliach jak Mexico City, Asuncion (Paragwaj), Buenos, Rio, Montevideo- chociaz nie porownywalbym bo tam jest tak ze male ekipy to raczej F.C. duzych i fanatyzm podobny do Polski, czyli w barwach nie mozna pokazywac sie swobodnie, jak w Londynie.
Re: Kibice w UK
To, że rezerwy Arsenalu grają mecze "u siebie" na stadionie Barnet i że rokrocznie przed sezonem Barnet z Arsenalem gra towarzysko nie czyni raczej z mniejszego klubu filii większego.
Piszę "raczej" bo w sumie nie znam żadnego kibica Barnet ale znając Londyn mają swoich kibiców i raczej nie są żadnym fanclubem Arsenalu.
Choć z drugiej strony przykład dawnego Hyde United i Manchesteru City pokazuje, że małe kluby potrafią czasem się ostro sk****ić dla większych.
Piszę "raczej" bo w sumie nie znam żadnego kibica Barnet ale znając Londyn mają swoich kibiców i raczej nie są żadnym fanclubem Arsenalu.
Choć z drugiej strony przykład dawnego Hyde United i Manchesteru City pokazuje, że małe kluby potrafią czasem się ostro sk****ić dla większych.
Re: Kibice w UK
wybieram sie i wybieram na mecz Barnet-ow i wybrac sie nie moge chociaz mam do nich 15 minut, sam jestem ciekawy jak sie prezentuje stadion i kibice podczas meczu
Re: Kibice w UK
jako CR okresla sie w sumie wszystkich fanow ManU z Londynu ale ta nazwa to nazwa ekipy rowniez, korzenie sa w latach 60-tych kiedy czesciowo sportowe sukcesy i czesciowo sporo emigrantow z polnocy Anglii zaczelo regularne kibicowanie MUTD jako FC Londyn, powodow nie chce dociekac, ale najbardziej przypomina mi to Wlochy gdzie na przyklad kluby z Mediolanu maja silne fc w Turynie i na odwrot z 1000 roznych przyczyn, co do obecnego stanu Cockney Reds to maja sie lepiej niz kiedykolwiek i naprawde sa w stanie wystawic taka bande ze stolicy ze tylko ekipa MiB z Salford moze sie z nimi rownac wsrod chuliganki Czerwonych Diablow, jest tam sporo osob totalnie niezainteresowanych futbolem a tylko walka na przekor wszystkim z londynskimi bandami....against modern pisze:nisc możesz coś więcej skrobnaćć o Cockney Reds ?? jak to się stało że jako rodowici Londyńczycy wybrali tak nie lubiany w Londynie Man Utd, tymbardziej że chodzi tu o chuliganke a nie pikników...
Re: Kibice w UK
W ksiazce O'Neilla jakis tajniak opisujac po krotce ekipe wspomina o prawie dwa razy wiekszej ekipie CR niz ludzi z Manc. Od zawsze mieli konkretna ekipe i sie umieli pokazac.
Re: Kibice w UK
z których dzielnic Londynu w większości wywodzą się ludzie z CR i jakie mieli lub mają akcje na swoim koncie?
Re: Kibice w UK
nie maja dzielnicy,nie maja rewiru jako takiego, rozsiani sa po calym miescie, a akcje? cholera stron by nie starczylo, dosc powiedziec ze glowna ekipa ICF to ich wlasnie uwaza obecnie za najlepsza bande w stolicy ( poza oczywiscie WHU ale oni maja syndrom "never been done and never run away" ), wojna CR z WHU trwa od zawsze, jakies trzydziesci pare lat, najwazniejszym "polem bitwy" od zawsze jest Euston ( stamtad odjezdzaja pociagi do Mancs z Londka) i ten pub u gory po prawej stronie jak sie wchodzi cholera zapomnialem nazwy ;-), CR przez ostatnie lata rywalizacji sportowej nienawidza sie z Chelski ale WHU to zdecydowanie numer 1 kosa , poza tym wszystkie londynskie kluby z Premiership, z takimi ekipami jak Millwall raczej kontaktu nie maja, reszta za bardzo nie ma polotu do nich. oprocz tego najwieksze wojny CR maja z ekipami z MIdlands bo albo czesto graja w rejonie Brum albo maja przesiadki na Birmingham New Street w drodze na wyjazdy na polnocy Anglii. lata temu CR byli zaangazowani w ruch antyfaszystowski w Londynie i organizowali ochrone marszow republikanskich i kontrataki na manify NF i BM, ale te czasy daaaaaawno minely.
-
Hutnik_Pany
- Posty: 95
- Rejestracja: 20.07.2007, 19:53
Re: Kibice w UK
Ja do stadionu Barnet mam tylko 10 minut :-) Bylem tam 2 razy na meczu. Pierwszy raz 3,5 roku temu na towarzyskim przedsezonowym spotkaniu z Arsenalem, kiedy to swoj debiut zanotowal Fabianski. Nawet z nim pogadalem chwile po meczu. Oprocz tego najbardziej z tego meczu utkwil mi w pamieci fakt, ze jeden kibic (o sylwetce aktora Dannego DeVito) zaplacil 10.000 funtow, aby moc zagrac 5 minut w barwach Barnet przeciwko Arsenalowi.Barnet pisze:wybieram sie i wybieram na mecz Barnet-ow i wybrac sie nie moge chociaz mam do nich 15 minut, sam jestem ciekawy jak sie prezentuje stadion i kibice podczas meczu
Po raz drugi bylem tam na meczu ligowym Barnet - Chestefield w grudniu 2008 roku. Oczywiscie napisalem pozniej relacje i zamiescilem na forum hutnik.krakow.pl.
BARNET - CHESTERFIELD
"29 grudnia ubieglego roku bylem na meczu IV-ej ligi angielskiej BARNET - CHESTERFIELD. Barnet jest to klub z polnocnego Londynu, i zajmuje 11-ta pozycje co do znaczenia i wielkosci w tym miescie. Na jego mecze przychodzi srednio 2 tysiace ludzi. Zdecydowana wiekszosc z nich to kibice Arsenalu i Tottenhamu, ktorzy przychodza na Barnet z racji lokalnego patriotyzmu oraz aby na zywo ogladnac jakis mecz pilkarski, bo na stadiony w/w klubow dostac bilety jest rzecza bardzo ciezka.
Na tym meczu takze bylo 2 tysiace widzow, z czego okolo 400 gosci. Jest to wynik, nawet jak na IV-ta lige angielska znakomity. Ja usadowilem sie na sektorze Chesterfield, aby przyjrzec sie im dokladnie. Wsrod kibicow przyjezdnych przedzial wiekowy byl od 10 do 70 lat! I kazdego pokolenia bylo mniej wiecej po tyle samo! Oprocz tego takze wiele kobiet i okolo 10 osob na wozkach inwalidzkich, ktorzy razem z inwalidami z Barnet zasiedli na specjalnie wyznaczonym dla nich sektorze. I uwiezcie. Obylo sie tam bez awantur
Juz na samym poczatku chcialbym wyrazic podziw dla wszystkich kibicow Chesterfield, a zwlaszcza tych sprawnych inaczej, ze tak postanowili spedzic ten bardzo chlodny zimowy sobotni dzien, gdyz mieli do przejechania prawie 300 km, a mogli przeciez w tym czasie w cieplych i wygodnych kapciach w domu w TV ogladnac jakis dobry mecz Chelsea, Liverpoolu czy innych Manchesterow.
Na stadionie Barnet kibice miejscowi maja swoj mlyn na tej samej trybunie co przyjezdni. Oddzielalo ich jedynie kilku stewardow. Nie bylo tam jednak zadnej agresji miedzy nimi, a jedyna walke toczyli na spiewy i obrazanie sie nawzajem. Swoja droga to Anglicy w tym akurat sa bardzo mocni. Na meczu porzadku pilnowalo kilkunastu stewardow i jeden policjant, siedzacy w jakiejs budce. Przez uchylone drzwi do tej jego kanciapy, wsadzilem swoj wscibski nos i zauwazylem, ze on na kilku ekranach ogladal obraz ze stadionowych kamer. Przekaz ten byl bardzo dokladny i nie byloby potem problemu z identyfikacja ludzi. Ta wlasnie bronia Wielka Brytania wyeliminowala stadionowych chuliganow. Moze wlasnie dlatego przy wchodzeniu na stadion, nie bylismy przeszukiwani. Jak to ma sie zupelnie inaczej do polskich stadionow, gdzie kontrola jest bardziej dokladna, niz na lotniskach.
W trakcie meczu jeden stojacy nieopodal mnie facet kolo 50-tki, robil zdjecia aparatem z fleszem. Po jakims czasie podszedl do niego steward i poprosil o wylaczenie lampy, bo przy wykonywaniu zdjec, panu policjantowi zamazuje sie obraz na kamerze Kibic posluchal, ale pozniej poprosil swojego kumpla o zrobienie jeszcze jednego zdjecia. A ten odpowiedzial: "Przeciez steward nam zabronil tego" Coz za wzorowy przyklad postawy spolecznej.
Ja mialem na sobie czapke i szalik Hutnika, ale poza kilkoma ciekawskimi spojrzeniami, nie wzbudzilem wiekszego zainteresowania. Moze przez wkomponowanie sie w tlum, gdyz kibice Chesterfield maja barwy bialo-niebieskie, z herbem bardzo podobnym do naszego. Jednak ich pilkarze graja czesto w strojach czerwonych. Jest to kolejne podobienstwo do Hutnika, ktory swego czasu takze grywal, na nieszczescie, w takim kolorze.
Kibice obydwu klubow prowadzili dobry i nieustajacy doping, ktory jak juz wspomnialem wczesniej, czesto przemienial sie w wzajemne obrazanie. Sporo bluzgow dostalo sie takze sedziom. Mnie szczegolnie spodobal sie jeden: "Liniowy jak jeszcze raz pokazesz nam spalonego, to ci wsadze choragiewke w dupe" Ot i angielski humor. I jeszcze jedna ciekawostka. Kibice Barnet nazywaja sie potocznie "Pszczoly" i jako jedna ni to przyspiewke ni to nie wiem co maja "Bbbbzzzzzz.......Barnet!" Brzmi to bardzo zabawnie.
Wracajac i podsumowujac kibicow Chesterfield, bo o nich glownie chodzi w tej relacji, sprawili na mnie bardzo dobre wrazenie, zwlaszcza poprzez swoja dobra liczbe, glosny doping, barwy klubowe, ktore mial na sobie kazdy, a i do poza stadionowej zadymy (wszedobylskie kamery) uzbieralo by sie ich wielu. "
Barnet - teraz mam na mysli forumowicza :-) - kiedys mozemy sie razem przejsc na jakis mecz Barnet FC. Musimy tylko wybrac w miare ciekawa druzyna przyjezdna.
Chociaz generalnie spodziewaj sie duzych nudow na stadionie.
Podsumowujac kibicow Barnet FC nalezy ich pochwalic za srednia frekwencje 2.000, ktora i tak jest lepsza od niejednej polskiej druzyny 1-ligowej.
Re: Kibice w UK
nawet dzisiaj o 15.00 jest ciekawy meczyk Barnet - Southend United, a jak tam w ogole wyglada sprawa z biletami, mozna dostac od reki?
Re: Kibice w UK
Panowie, panowie... Wiem, że to jeszcze dużo czasu ale szansa, że Wimbledon będzie w przyszłym sezonie się mierzył z Barnet jest spora (chyba, że się miną, Barnet spadnie a Wimbledon awansuje). Wtedy dobrze by było sobie zrobić meczyk integracyjny. :)
Re: Kibice w UK
narazie się zapowiada że Barnety lecą, a jak tam aspiracje Wimbledonu ?
Re: Kibice w UK
dzis w Glasgow na polfinale pucharu ligi zjawilo sie ok 15 tysiecy fanow Aberdeen ( jak na puchar "micky mouse" to sporo ), cale miasto czerwone, ekipy z Glasgow wg ASC na miescie niewidoczne ( generalnie musialyby sie sprezyc bo Aberdeen dysponowalo dzis zajebista banda w tym ich kilkunastu zimokow z Dynamo Berlin i pojedyncze osoby z drugiej zgody - Tottenhamu ), na miescie male argumenty pomiedzy wizytujaca Partick Thistle niewielka ale dobra jakosciowo banda Dunfermline a grupa ASC w okolicach Queen Street, ogolnie jednak dzien nalezy do Czerwonych....
ps. za tydzien pucharowe derby , a ciekawostka jest ze jesli padnie remis bedzie powtorka, jeszcze jedne ligowe derby zaraz potem, mozliwy final pucharu ligi i nastepne OF derby w lidze po podziale, nie ma co , nudno nie bedzie ;-)
ps. za tydzien pucharowe derby , a ciekawostka jest ze jesli padnie remis bedzie powtorka, jeszcze jedne ligowe derby zaraz potem, mozliwy final pucharu ligi i nastepne OF derby w lidze po podziale, nie ma co , nudno nie bedzie ;-)
-
Hutnik_Pany
- Posty: 95
- Rejestracja: 20.07.2007, 19:53
Re: Kibice w UK
http://www.barnetfc.com/page/TicketsHom ... 31,00.html
Barnet - to jest oficjalna klubowa strona Barnet FC. Bilety mozna kupic przez internet, ale napewno takze przed meczem. Ale pytanie czy warto? Poniewaz najtansze kosztuja £ 13.00, ale jak dolozysz dyszke wiecej to mozesz pojsc na mecz w Championship, gdzie na trybunach i boisku dzieje sie duzo wiecej.
Maliniok - ja lubie Wimbledon, trzymam za nich kciuki i planuje sie wybrac na jakis mecz w tym sezonie. Szkoda tylko, ze stadion lezy po drugiej czesci miasta, bo ode mnie to bardzo daleko. A Twoja milosc do Wimbledonu to jak sie zaczela?
Barnet - to jest oficjalna klubowa strona Barnet FC. Bilety mozna kupic przez internet, ale napewno takze przed meczem. Ale pytanie czy warto? Poniewaz najtansze kosztuja £ 13.00, ale jak dolozysz dyszke wiecej to mozesz pojsc na mecz w Championship, gdzie na trybunach i boisku dzieje sie duzo wiecej.
Maliniok - ja lubie Wimbledon, trzymam za nich kciuki i planuje sie wybrac na jakis mecz w tym sezonie. Szkoda tylko, ze stadion lezy po drugiej czesci miasta, bo ode mnie to bardzo daleko. A Twoja milosc do Wimbledonu to jak sie zaczela?
-
Człowiek z Blizną
- Posty: 465
- Rejestracja: 23.09.2010, 17:56
- Lokalizacja: Biała Polska
Re: Kibice w UK
Panowie możecie opisać Blackpool ?
Re: Kibice w UK
Barnet - póki co na czele tabeli ale to fałszywa pozycja bo kasiaste Crawley ma kilka meczów mniej rozegranych i to oni na bank wygrają ligę. Zawsze pozostaje powalczyć o awans przez baraż, ale tam z kolei czekać może Luton. Nie będzie łatwo.
Hutnik - przypadkowo w sumie. Mieszkam tu od prawie 6 lat, póki hajs pozwalał latałem w miarę regularnie do Polski na mecze swojego klubu, ale ostatnio się hajtnąłem, urodził mi się dzieciak i priorytety finansowe się zmieniły. Zacząłem więc chodzić tu po różnych stadionach, bo brakowało mi tego gwaru stadionowego, na Wimbledonie spodobało mi się najbardziej i tak już zostałem. :)
Pozdro.
Hutnik - przypadkowo w sumie. Mieszkam tu od prawie 6 lat, póki hajs pozwalał latałem w miarę regularnie do Polski na mecze swojego klubu, ale ostatnio się hajtnąłem, urodził mi się dzieciak i priorytety finansowe się zmieniły. Zacząłem więc chodzić tu po różnych stadionach, bo brakowało mi tego gwaru stadionowego, na Wimbledonie spodobało mi się najbardziej i tak już zostałem. :)
Pozdro.
Re: Kibice w UK
Człowiek z Blizną pisze:Panowie możecie opisać Blackpool ?
trzy glowne ekipy w historii to byli Benny's Boys, Muckers i Bisons ( ch...wie skad ta ostatnia sie wziela ) mloda ekipa nazywa siebie Service Crew. Najwieksza kosa to zdecydowanie Preston ( rywalizacja miast typu Bydgoszcz/Torun ). Dodatkowo BFC jest w niezwdziecznej sytuacji kurortu weekendowego i co tydzien maja kilka ekip ktore przed meczami swoich druzyn w rejonie polnocno-zachodniej Anglii zabawiaja sie w piatkowy wieczor w Blackpool....Jesli chodzi o inne kosy to sa to takie "mierz sily na zamiary" czyli Bolton, Wigan i Blackburn, Carlisle jesli graja w tej samej lidze to zawsze jest wesolo, co do wielkich chuliganskiej sceny tamtego rejonu to Blackpool jest "strategicznie"neutralne a tyczy sie to Burnley i klubow z Mancs ( wiodaca postac Bisons to czolowa postac MiB ManUtd takie rozdwojenie jazni, do Burnley nie maja co nawet wyskakiwac, to samo do ManCity ). Dziwnym trafem kiedy w 2007 roku przyjechal do Blackpool Millwall to zamiast czekajacej podobno zalogi BFC zostali oni ( ale tylko mlodziez The LIons) zamieceni przez konkretna ekipe MiB. Blackpool chuligansko wystawia zawsze duza i dobra ekipe na kadrze, szczegolnie na "trudnych wyjazdach". pzdr
