W jakim kraju...

Informacje ze światowych trybun

Moderator: Automoderation

ODPOWIEDZ
Toffi.
Posty: 85
Rejestracja: 04.05.2010, 15:57

W jakim kraju...

Post autor: Toffi. »

...kibice prezentują się najlepiej według Ciebie. Wielka nuda zmusiła mnie do założenia tego tematu. Chodzi o to jaka liga jest najlepsza względem (h) i ultras. Jakieś ciekawe fotki z takich państw jak Litwa, Łotwa, Kazachstan itp. mile widziane, wiadomo, że te kraje zaczynają 'przygodę' z ruchem kibicowskim.
Kosz, ręczna i inne sporty też może być brana pod uwagę.

Pozdro.
A, i wątpie, że ktoś tu coś napisze heh :),aalee można spróbować.
iparts.pl
Walkafan
Posty: 22
Rejestracja: 16.02.2010, 19:43

Re: W jakim kraju...

Post autor: Walkafan »

Moim zdaniem Grecja i Serbia są na samym szczycie - my możemy się od nich uczyć.
oliwa1947
Posty: 184
Rejestracja: 21.09.2009, 17:41

Re: W jakim kraju...

Post autor: oliwa1947 »

my sie mozemy uczyc? hm, wg mnie to kazdy kraj powinien miec jakis wyrozniajacy sie styl

jak dla mnie przduje Brazylia i Argentyna
wersu
Posty: 343
Rejestracja: 19.09.2009, 17:57
Lokalizacja: Południowy-Wschód nie ala ,,Holiłud"

Re: W jakim kraju...

Post autor: wersu »

Uważam podobnie jak dwóch kolegów wyżej ale dodałbym jeszcze Chorwatów do tego grona . Jednak moim zdaniem u nas panuje najlepszy klimat pod każdym względem rzemiosła kibicowskiego .
kiwa jako tako
Posty: 572
Rejestracja: 07.06.2007, 18:40
Lokalizacja: Warszawa

Re: W jakim kraju...

Post autor: kiwa jako tako »

Argentyna - duzy fanatyzm, ogromne młyny, znakomity doping, pokazy Ultras. Pozatym podoba mi sie, że nie ma tak jak na Bałkanach 2-3 klubów i dalej nic. Poza Boca i River wiele innych klubow z Buenos Aires i nie tylko ma znakomitych kibiców.

Anglia - raczej przeciwienstwo Argentyny, najlepsze lata mineły, doping słaby ale podobają mi sie niektore rzeczy u nich.

wyjazdy - duzy spontan, nie ma zadnego podnoszenia cisnienia, plakatowania, organizowania specjalów, a i tak zjezdza sie ich bardzo duzo nawet jak zespół gra totalną padline. Angole jezdzą nawet na sparingi czy puchar ligi angielskiej w porządnych liczbach, do 4, a może nawet 5 ligi nie ma czegos takiego jak zero wyjazdowe.

lokalny patriotyzm - szczegolnie widac to po Londynie, gdzie conajmniej z tego co wiem 14 klubów ma wierne grupy kibicow, które jeżdzą za nimi wszędzie. Czesto tez w takich miastach jak Londyn gdzie jest od groma klubów są fan kluby Wolverhampton, Leicester, Carlisle ... mozna tu dodac chyba wiekszosc miast w Anglii które ma wiecej niz jeden klub który gra przynajmniej w Conference ... w Nottingham Notts County, w Stoke Port Vale, w na przedmiesciach Liverpoolu Tranmere itd. chociaz oczywiscie nie brakuje ludzi który mają w d**** swoj lokalny klub i jeżdzą tylko na najlepsze kluby, ale tak chyba jest wszedzie, a rzadko sie zdarza na odwrot, ze w jakims kraju 14 klubow w miescie ma kibicow

Ogolnie raczej kibicowania nie traktuje sie tam tak serio jak u nas, raczej piknik nie dostanie za dziare czy nieodpowiednią koszulke, kibice czesto piją razem piwo itd..... Moze powiem inaczej ... kibicowanie traktuje sie serio w pewnych grupach i te grupy rywalizują z grupami innych klubów, wiec pikniki są oddzielone grubą kreską. U nas niby tego nie ma, ale gdyby chodziło na nasze stadiony po 40-50 tys i przyjezdzały ekipy kibicowskie po 5-10 tys. to zobaczycie jakby to sie diametralnie zmieniło ...
danieleek
Posty: 50
Rejestracja: 22.09.2009, 19:43

Re: W jakim kraju...

Post autor: danieleek »

moim zdaniem Bałkany są zajebiste, szczegolnie Serbia (Zvezda chyba najlepszy doping na świecie)
fan_1953
Posty: 200
Rejestracja: 24.01.2009, 16:36

Re: W jakim kraju...

Post autor: fan_1953 »

Bałkany mają swój taki południowoeuropejski klimat, czyli długie melodyjne pieśni i kiedy angażuje się wiele osób to świetnie im wychodzi. Najlepiej to wygląda chyba w Grecji. W Serbii są 3-4 kluby które mają w miarę dobrą frekwencję i doping wygląda dobrze, reszta już mało liczna i trochę gorzej to wygląda. Również wybijają się inne kraje tj. Bośnia.

Anglia - chyba każdy wie jak było, a jak jest. Jednak jakiś fanatyzm pozostał bo chyba nigdzie tak jak w Anglii nie jeździ się na wyjazdy w konkretnych liczbach.

Ameryka Pd. - no chyba fanatyzm piłkarski to codzienność kiedy 95% ludzi interesuje się futbolem, tak jest np w Argentynie i Brazylii. Jednak piłka nożna jest tam podniesiona do rangi religii. Dobry doping, długie pieśni. Oprawy robione z rozmachem typowym dla tego regionu, dużo świec dymnych, konfetti, serpentyn, chaotyczne piro.
Zajad
Posty: 146
Rejestracja: 06.05.2010, 18:30

Re: W jakim kraju...

Post autor: Zajad »

mnie ciekawi jak Polacy są odbierani w innych krajach? Może ktoś był na jakimś meczu w Serbii/Chorwacji i może powiedzieć czy tam doping jest uwarunkowany od gry? W Polsce wydaje mi się że piłka nie ma za dużego wpływu na doping, ludzie jadą żeby dopingować a nie mecz oglądać a z tego co słyszałem to na Bałkanach grożą piłkarzykom jak dostają w plecy mecze
mądrala
Posty: 314
Rejestracja: 17.01.2010, 10:18

Re: W jakim kraju...

Post autor: mądrala »

Z mojego, zdecydowanie subiektywnego, punktu widzenia, przyzwoicie prezentuje się Polska, Serbia, Chorwacja, Francja, Brazylia, Argentyna, Anglia, Hiszpania no i oczywiście Grecja i Turasy. Jest z pewnością kilka niewymienionych nacji, które darzę sentymentem, a o których aktualnie nie pamiętam.
kolovrat
Posty: 10
Rejestracja: 26.04.2010, 19:31

Re: W jakim kraju...

Post autor: kolovrat »

Oczywiście że Polska , pomijając że Patriotyzm i Duma nie pozwala mi myśleć inaczej , składa się na to kilka czynników . 1. Ogrom naszej sceny , oznaki ruchu kibicowskiego można spotkać w najmniejszych miastach , w najniższych ligach . Lokalny patriotyzm szczególnie widoczny na Podkarpaciu gdzie kibicuje się swoim lokalnym klubom a nie tak jak w Serbii gdzie pół kraju jest za Crveną a pół za Partizanem , praktycznie maja jeden mecz w rundzie , bo jak grają np z Vojvodinom Nowy Sad to ich fancluby są liczniejsze niż grupy gospodarzy . 2 Walka ,rywalizacja 24h ,7 dni w tygodniu ,365dni w raku a co cztery lata 366 . W innych krajach Europy rywalizacja z wrogą ekipą jest w dniu meczu , u nas taka walka jest cały czas ,ustawianie się na trasach ,wjazdy na wrogie osiedla ,gonitwy autokarowo samochodowe przez pół Polski. Cały czas rywalizujemy bo pokazać wrogowie że jesteśmy lepsi . 3 . Wygląd naszych trybun , oprawy na najwyższym poziomie , główną przeszkodą w rywalizacji z czołówką ultras były nasze stadiony , niskie trybuny .mała frekwencja . Wraz z modernizacją stadionów Polskie ekipy ultras wskoczyły na wyższy poziom coraz bardziej skomplikowane kartoniady ,coraz większe sektorówki . I kolejna rzecz ,najważniejsza na Polskich stadionach ,fany . Mamy najlepsze płótna na świecie ,nie które dorobiły się statusu legendarnych , nie które ogromne , większość urozmaiconych efektowną czcionką , grafiką ,herbami ,jednym słowem mistrzostwo . 4 Polskie Ekipy sportowe , myślę że dadzą radę każdemu na starym kontynencie. To tak na szybko ...

A co do innych nacji Węgry , Włochy i klika ekip z reszty Europy . Włosi za spontaniczne awantury , nie dzielą się chłopaków do bicia i tych od układania kartonów .Choreo i doping . Podział na ekipy prawicowe i lewicowe co dodaje kolejnego smaczku w tej całej rywalizacji . Węgrzy jak wyżej w końcy wzorują sie Włoskich Tifo . Aaaa i jeszcze Angole .... lubię styl Casual :)

W swoich przemyśleniach nie biorę pod uwagę ekip z innych kontynętów niż Europa , nie kręcą mnie klimaty Brazylii czy Argentyny pozatym jak można się nimi fascynować ? bez napinki ;)

Dla mnie bojowki mozna sprawdzic tylko w jeden sposob - Honorowa ustawka w tych samych liczbach BEZ SPRZETU po obu stronach.
Ustawiane walki nie odzwierciedlają potencjału ekipy , bardzo często ekipy biorą kolegę kolegi z siłowni . Jeżeli dym to tylko spontan , ta niepewność , ile ich będzie ,jakim składem . To nakręca jeszcze bardziej i pokazuje prawdziwą wartość bojową danej ekipy. W końcu na wyjazdy jeżdzą fanatycy a nie koledzy z siłowni zwłaszcza na drugi koniec kraju , gdzie jedzie się w mniejszych grupach . :)
mlodzian
Posty: 8
Rejestracja: 13.09.2009, 04:38

Re: W jakim kraju...

Post autor: mlodzian »

tu nie ma zlotego srodka, zawsze sa jakies minusy, ale na pewno jest to bardziej miarodajne jak walka 7X7 do 12 roku zycia(oczywiscie caly czas rozmawiamy o potencjale ekipy, a nie o "efektach" ubocznych)
JebacRozjebundy
Posty: 159
Rejestracja: 15.01.2010, 20:15

Re: W jakim kraju...

Post autor: JebacRozjebundy »

mlodzian pisze:tu nie ma zlotego srodka, zawsze sa jakies minusy, ale na pewno jest to bardziej miarodajne jak walka 7X7 do 12 roku zycia(oczywiscie caly czas rozmawiamy o potencjale ekipy, a nie o "efektach" ubocznych)
Wkrecasz sobie chore filmy, dobrze wiesz ze ta ironia tylko potwierdza to ze nie masz racji.
W spontanicznej akcji nawet c****** ekipa moze pogonic dobra sportowa ekipe.
Wyobraz sobie przykladowo : 10 chlopow z Lecha vs 10 ZWYKLYCH chlopakow z palami.. kto by wygral ? Odpowiedz sobie sam.
Spontaniczne akcje nie odzwierciedlaja rzeczywistego poziomu ekipy.

Jako przyklad sprawdzenia ekipy mozna podac ustawke Lech vs Lechia sprzed kilku miesiecy - Lechia wygrala po 7 minutach w honorowej walce - tutaj sam sobie postaw komentarz, nie chce narzucac nikomu odpowiedzi.
19TSW06
Posty: 173
Rejestracja: 01.07.2010, 14:06

Re: W jakim kraju...

Post autor: 19TSW06 »

Od dawna ciekawi mnie jak to wygląda w takich krajach jak Andora, San Marino, Luksemburg czy Liechtenstein oczywiście od strony kibicowskiej, czy istnieje tam wogóle jakiś ruch U lub H, ewentualnie na meczach reprezentycji czy gromadzi się jakakolwiek publika.
fan_1953
Posty: 200
Rejestracja: 24.01.2009, 16:36

Re: W jakim kraju...

Post autor: fan_1953 »

W Liechtensteinie jakaś tam publika się gromadzi, w stolicy kraju jacyś kibice są miejscowego klubu FC Vaduz, patrząc po fotkach to niezbyt liczny młyn się tam tworzy i coś próbują ultrasować.
http://img133.#.us/img133/9047 ... 7npev5.jpg
http://img506.#.us/img506/5691 ... otorq1.jpg

Na meczach reprezentacji trochę ludzi przychodzi, ale nie wydaje mi się żeby jakiekolwiek oprawy były często.
http://img104.echo.cx/img104/7029/18te.jpg
SylwesterTPSP
Posty: 2
Rejestracja: 10.07.2010, 16:12

Re: W jakim kraju...

Post autor: SylwesterTPSP »

kolovrat pisze:Oczywiście że Polska , pomijając że Patriotyzm i Duma nie pozwala mi myśleć inaczej , składa się na to kilka czynników . 1. Ogrom naszej sceny , oznaki ruchu kibicowskiego można spotkać w najmniejszych miastach , w najniższych ligach . Lokalny patriotyzm szczególnie widoczny na Podkarpaciu gdzie kibicuje się swoim lokalnym klubom a nie tak jak w Serbii gdzie pół kraju jest za Crveną a pół za Partizanem , praktycznie maja jeden mecz w rundzie , bo jak grają np z Vojvodinom Nowy Sad to ich fancluby są liczniejsze niż grupy gospodarzy . 2 Walka ,rywalizacja 24h ,7 dni w tygodniu ,365dni w raku a co cztery lata 366 . W innych krajach Europy rywalizacja z wrogą ekipą jest w dniu meczu , u nas taka walka jest cały czas ,ustawianie się na trasach ,wjazdy na wrogie osiedla ,gonitwy autokarowo samochodowe przez pół Polski. Cały czas rywalizujemy bo pokazać wrogowie że jesteśmy lepsi . 3 . Wygląd naszych trybun , oprawy na najwyższym poziomie , główną przeszkodą w rywalizacji z czołówką ultras były nasze stadiony , niskie trybuny .mała frekwencja . Wraz z modernizacją stadionów Polskie ekipy ultras wskoczyły na wyższy poziom coraz bardziej skomplikowane kartoniady ,coraz większe sektorówki . I kolejna rzecz ,najważniejsza na Polskich stadionach ,fany . Mamy najlepsze płótna na świecie ,nie które dorobiły się statusu legendarnych , nie które ogromne , większość urozmaiconych efektowną czcionką , grafiką ,herbami ,jednym słowem mistrzostwo . 4 Polskie Ekipy sportowe , myślę że dadzą radę każdemu na starym kontynencie. To tak na szybko ...

A co do innych nacji Węgry , Włochy i klika ekip z reszty Europy . Włosi za spontaniczne awantury , nie dzielą się chłopaków do bicia i tych od układania kartonów .Choreo i doping . Podział na ekipy prawicowe i lewicowe co dodaje kolejnego smaczku w tej całej rywalizacji . Węgrzy jak wyżej w końcy wzorują sie Włoskich Tifo . Aaaa i jeszcze Angole .... lubię styl Casual :)

W swoich przemyśleniach nie biorę pod uwagę ekip z innych kontynętów niż Europa , nie kręcą mnie klimaty Brazylii czy Argentyny pozatym jak można się nimi fascynować ? bez napinki ;)

Dla mnie bojowki mozna sprawdzic tylko w jeden sposob - Honorowa ustawka w tych samych liczbach BEZ SPRZETU po obu stronach.
Ustawiane walki nie odzwierciedlają potencjału ekipy , bardzo często ekipy biorą kolegę kolegi z siłowni . Jeżeli dym to tylko spontan , ta niepewność , ile ich będzie ,jakim składem . To nakręca jeszcze bardziej i pokazuje prawdziwą wartość bojową danej ekipy. W końcu na wyjazdy jeżdzą fanatycy a nie koledzy z siłowni zwłaszcza na drugi koniec kraju , gdzie jedzie się w mniejszych grupach . :)
Nie zgodze sie z tym ze w Serbi nie ma lokalnego patriotyzmu jest tokompletną bzdurą w Serbie jest wiel mniejszych ekip i ekipek na terenie całego kraju w samym Belgradzie jest wiele mniejszych ekip o których ty nawet nie masz pojęcia bez urazy oczywiscie wiec z Toba sie w tej kwesti zupełnie nie zgodze.Tymbardziej te ekipy mimo nawet mniejszych młynow niż nie jedna Polska większa ekipa prezentują sie znacznie lepiej pod względem wyglądu,prezentacjii młyna o dopingu a w szczególnosci jego melodyjności nie wspominając.
fluor
Posty: 1329
Rejestracja: 22.09.2009, 20:33

Re: W jakim kraju...

Post autor: fluor »

Nie powiedziałbym że tylko zabawa, gdy w porachunkach kibiców ginie tam kilkaset osób.
^zKs^ pisze:co kraj to obyczaj, czy widziales Polaków tanczachych podczas spiewania, to po prostu kazdy ma swoj styl, jednym podoba sie to drudzy wola tamto.W Polsce mlyny licza gdzies po kilka stow max tysiac nie liczac Lecha,Wisly i jeszcze kilku ekip,a tam...
no właśnie a tam... czyli są lepsi jak potrafią zebrać dużo większe liczby :) My też jak na nowych stadionach będziemy mieć większe liczby, też doping będzie lepszy, to automatycznie będziemy się lepiej prezentować. Nie ma co oceniać jakby było gdyby, zobaczymy jak będzie się Polska prezentować za kilka lat.

W ogóle to cięzko porównywać między kontynentami, każdy region ma swoją specyfikę. Proste przykłady. Azja jak na tak słabą piłkę to ma niektóre ligi wręcz zajebiste Iran - 12 tys. widzów na mecz, Japonia 19 tys., Chiny 16 tys, Korea 11 tys, Indonezja 12 tys., Wietnam 10 tys., ale z drugiej strony przecież te kraje mają dużo większą ludność. Nie da się też japonskiego, tajskiego czy indonezyjskiego dopingu porównać do naszego, tam moze śpiewać 30 tys. ludzi ale mają głosy jakie mają, zaśpiewają ładnie ale ryknięcia w naszym stylu nie ma.
http://www.youtube.com/watch?v=Xe8vYjy589s
Jak dla mnie zajebisty doping, ale potrzeba sporego młyna. W Japonii za to nie ma chuliganstwa, w Indonezji jest dość konkretny fanatyzm, bo dla nich kluby to całe życie, ale zanów ultras jest słaby, bo po pierwsze nie mają pieniędzy na wielkie oprawy, a po drugie liczy się bardziej spontaniczność...
Podróż w Indonezji na mecz to w naszej rzeczywistości hardcore
http://www.youtube.com/watch?v=TercyDkFnns
Da się to porównać? Nie da, my żyjemy w zupełnie innym kraju.
Tak samo nie da się porównać do nas ani Meksyku ani Ameryki Pd. Jest wiele czynników dlaczego tam jest tak na trybunach a nie inaczej, mi się tamte klimaty podobają, ale u nas futbol nie jest religią mimo, że jest bardzo popularny. U nas taka popularność piłki, sukcesy Polski bardziej spowodowałaby piknik jak w Anglii bo łatwo by było wymienić publiczność. Nasz naród jest mniej ekspresyjny (oczywiście na trzeźwo;)) od Włochów, Greków, Turków czy Latynosów.
Ciężko też porównywać do nas Afrykę. O dziczy na południe od Sachary nawet nie ma co wsponinać, o tratowaniu się na stadionach, żeby mecz zobaczyć, zupenie inny świat, wogóle inne pojęcie o piłce. Pólnoc Afryki jest zupełnie inna, więc w obrębie tego kontynentu nie da się ich porównywać. W ultras robią duży postęp, wyjazdy, młyny, mi tam najbardziej zaimponował ostatnio Wydad z Maroka. W ogóle derby największych miast mają imponujące oprawy i frekwencje, takich my nie osiągniemy bo nasze stadiony budują za małe. Chuliganstwo też jest, ale ma inny wymiar, działają spontanicznie i gdyby przyszło im stanąc w ustawce to zostaliby zmieceni... Każdy ma swoją specyfikę. Polski ruch kibicowski to najwyższy poziom i jeżeli uda się nam na nowych stadionach to wszystko utrzymać albo nawet pójść do przodu to będzie sukces, zawsze komercja i restrykcje zabijają to co najpiekniejsze. Przykład Francji jednak pokazuje, że da się zachować dobry poziom, Włosi mimo przeróżnych restrykcji też dają radę.
SylwesterTPSP
Posty: 2
Rejestracja: 10.07.2010, 16:12

Re: W jakim kraju...

Post autor: SylwesterTPSP »

Ronnie własnie całkowicie sie z Toba zgadzam miazdza nas pod tym wzglądem i nie traktują tego jako zabawy własnie ich temperament ukazuje pasje i pełne zaangażowanie w tym co robią to wiele ludzi w Polsce które angażuja sie w doping itp. traktuje to jako zabawe i nie powiesz mi ze jest inaczej bo jak można nazwac ekipe która na meczu atrakcyjnym pod względem kibicowskim wystawia młyn a w przypadku mizernego przeciwnika nikt nie jest skory do dopingowania drużyny tak jest w wielu ekipach z niższych lig w Polsce.
Toffi.
Posty: 85
Rejestracja: 04.05.2010, 15:57

Re: W jakim kraju...

Post autor: Toffi. »

Muipo w jakim klubie prowadzisz doping?(Jeśli nie jest to tajemnicą)
Co do waszych wypowiedzi to się zgadzam. Polska jest na pewno w czołówce Sceny Kibicowskiej w Europie, dużo malutkich miasteczek ma małe młyny, ale tkwi w nich fanatyzm i miłość do ukochanej drużyny.
Mamy swój piękny styl, piękne śpiewy, okrzyki.
Muipo
Posty: 17
Rejestracja: 01.07.2010, 14:33

Re: W jakim kraju...

Post autor: Muipo »

powiem wam tyle że gdyby nasza piłka była na poziomie Argentyny czy Anglii to mielibyśmy jeszcze więcej kibiców. Nas trzyma tradycja i fanatyzm bo na boisku jest masakra. Gdyby w Argentynie grali piłkę jak w Polsce daje max 10 tys kibiców.
19TSW06
Posty: 173
Rejestracja: 01.07.2010, 14:06

Re: W jakim kraju...

Post autor: 19TSW06 »

Może ktoś przedstawić kibicowsko jeśli wogóle istnieje jakiś ruch kibicowski w San Marino lub Andorze?? Zwłaszcza tamtejsze ligi frekwencje, ultras może nawet ekipy hools.
Jagiellonia88
Posty: 41
Rejestracja: 12.06.2010, 18:03

Re: W jakim kraju...

Post autor: Jagiellonia88 »

yid pisze:Ok,ale pod warunkiem ,że przed każdym spotkaniem w lesie każdy z zawodników zostanie poddany testom antydopingowym.Wtedy na bank okaże się kto ma jaja,a komu te jaja zanikły.I co najważniejsze będzie honorowo.
Hehehehehe .... ale pod warunkiem ,że przed każdym spotkaniem w lesie każdy z zawodników zostanie poddany testom antydopingowym. To mnie rozwalilo
fluor
Posty: 1329
Rejestracja: 22.09.2009, 20:33

Re: W jakim kraju...

Post autor: fluor »

zaznacyzłeś poprostu zmiany w trendach - chuliganstwo stadionowe zamienia się w sportowo - leśne hehe
wiadomo, że oglądając latające krzesła na stadionach wygląda to dużo efektowniej ;)
polski
Posty: 8
Rejestracja: 07.05.2010, 02:29

Re: W jakim kraju...

Post autor: polski »

nie da sie wklejac wiec napisze ze ustosunkowalem sie do opinii Muipo
19TSW06
Posty: 173
Rejestracja: 01.07.2010, 14:06

Re: W jakim kraju...

Post autor: 19TSW06 »

Nie wiem gdzie spytać, czy są jakieś animozje lub stosunki podchodzące pod zgodę między kibicami reprezentacji ???
Adiś
Posty: 326
Rejestracja: 27.02.2007, 10:58
Lokalizacja: Silesia

Re: W jakim kraju...

Post autor: Adiś »

Serbia mocno trzyma z Rosjanami
19TSW06
Posty: 173
Rejestracja: 01.07.2010, 14:06

Re: W jakim kraju...

Post autor: 19TSW06 »

Takie nie śmiałe pytanie, Grenlandia posiada swoją reprezentacje piłkarską nie stowarzyszoną w FIFA, jak wygląda to u nich na wyspie?? jakaś liga? jakieś grupy kibiców? stadiony?
RutgerHauer
Posty: 5
Rejestracja: 10.09.2010, 07:26

Re: W jakim kraju...

Post autor: RutgerHauer »

Z tego co wiem do czesto dochodzi do zadym miedzy pingwinami a fokami...jednak najlepsza bande maja niedzwiedzie polarne-nie jest ich wielu ale same konkrety...
eskimosow kazdy olewa bo walcza ze sprzetem...to tak w skrocie
QiubKK
Posty: 19
Rejestracja: 04.09.2010, 19:46

Re: W jakim kraju...

Post autor: QiubKK »

RutgerHauer pisze:Z tego co wiem do czesto dochodzi do zadym miedzy pingwinami a fokami...jednak najlepsza bande maja niedzwiedzie polarne-nie jest ich wielu ale same konkrety...
eskimosow kazdy olewa bo walcza ze sprzetem...to tak w skrocie
Jestem rozjebany! 10/10
Sorry za offtopa ale nie mogłem!
19TSW06
Posty: 173
Rejestracja: 01.07.2010, 14:06

Re: W jakim kraju...

Post autor: 19TSW06 »

skoro mają swoją reprezentacje to gdzieś chyba muszą ku*** grać!!!
fluor
Posty: 1329
Rejestracja: 22.09.2009, 20:33

Re: W jakim kraju...

Post autor: fluor »

Wiadomo, że futbol istnieje, ale jaki może istnieć ruch kibicowski w "państwie" liczącym 56 tys. mieszkańców. :) Pomyśl.
StrachNaWróble
Posty: 207
Rejestracja: 11.05.2007, 15:57

Re: W jakim kraju...

Post autor: StrachNaWróble »

SylwesterTPSP pisze:
kolovrat pisze:Oczywiście że Polska , pomijając że Patriotyzm i Duma nie pozwala mi myśleć inaczej , składa się na to kilka czynników . 1. Ogrom naszej sceny , oznaki ruchu kibicowskiego można spotkać w najmniejszych miastach , w najniższych ligach . Lokalny patriotyzm szczególnie widoczny na Podkarpaciu gdzie kibicuje się swoim lokalnym klubom a nie tak jak w Serbii gdzie pół kraju jest za Crveną a pół za Partizanem , praktycznie maja jeden mecz w rundzie , bo jak grają np z Vojvodinom Nowy Sad to ich fancluby są liczniejsze niż grupy gospodarzy . 2 Walka ,rywalizacja 24h ,7 dni w tygodniu ,365dni w raku a co cztery lata 366 . W innych krajach Europy rywalizacja z wrogą ekipą jest w dniu meczu , u nas taka walka jest cały czas ,ustawianie się na trasach ,wjazdy na wrogie osiedla ,gonitwy autokarowo samochodowe przez pół Polski. Cały czas rywalizujemy bo pokazać wrogowie że jesteśmy lepsi . 3 . Wygląd naszych trybun , oprawy na najwyższym poziomie , główną przeszkodą w rywalizacji z czołówką ultras były nasze stadiony , niskie trybuny .mała frekwencja . Wraz z modernizacją stadionów Polskie ekipy ultras wskoczyły na wyższy poziom coraz bardziej skomplikowane kartoniady ,coraz większe sektorówki . I kolejna rzecz ,najważniejsza na Polskich stadionach ,fany . Mamy najlepsze płótna na świecie ,nie które dorobiły się statusu legendarnych , nie które ogromne , większość urozmaiconych efektowną czcionką , grafiką ,herbami ,jednym słowem mistrzostwo . 4 Polskie Ekipy sportowe , myślę że dadzą radę każdemu na starym kontynencie. To tak na szybko ...

A co do innych nacji Węgry , Włochy i klika ekip z reszty Europy . Włosi za spontaniczne awantury , nie dzielą się chłopaków do bicia i tych od układania kartonów .Choreo i doping . Podział na ekipy prawicowe i lewicowe co dodaje kolejnego smaczku w tej całej rywalizacji . Węgrzy jak wyżej w końcy wzorują sie Włoskich Tifo . Aaaa i jeszcze Angole .... lubię styl Casual :)

W swoich przemyśleniach nie biorę pod uwagę ekip z innych kontynętów niż Europa , nie kręcą mnie klimaty Brazylii czy Argentyny pozatym jak można się nimi fascynować ? bez napinki ;)

Dla mnie bojowki mozna sprawdzic tylko w jeden sposob - Honorowa ustawka w tych samych liczbach BEZ SPRZETU po obu stronach.
Ustawiane walki nie odzwierciedlają potencjału ekipy , bardzo często ekipy biorą kolegę kolegi z siłowni . Jeżeli dym to tylko spontan , ta niepewność , ile ich będzie ,jakim składem . To nakręca jeszcze bardziej i pokazuje prawdziwą wartość bojową danej ekipy. W końcu na wyjazdy jeżdzą fanatycy a nie koledzy z siłowni zwłaszcza na drugi koniec kraju , gdzie jedzie się w mniejszych grupach . :)
Nie zgodze sie z tym ze w Serbi nie ma lokalnego patriotyzmu jest tokompletną bzdurą w Serbie jest wiel mniejszych ekip i ekipek na terenie całego kraju w samym Belgradzie jest wiele mniejszych ekip o których ty nawet nie masz pojęcia bez urazy oczywiscie wiec z Toba sie w tej kwesti zupełnie nie zgodze.Tymbardziej te ekipy mimo nawet mniejszych młynow niż nie jedna Polska większa ekipa prezentują sie znacznie lepiej pod względem wyglądu,prezentacjii młyna o dopingu a w szczególnosci jego melodyjności nie wspominając.
mozesz pokazac zdjecia serbskich mniejszych ekip?
Sylwester89
Posty: 342
Rejestracja: 11.11.2010, 17:18

Re: W jakim kraju...

Post autor: Sylwester89 »

Masz tu filmik na którym sa zdjecia niektórych tych ekip http://www.youtube.com/watch?v=Ouh8YC3n0PI
Averno
Posty: 397
Rejestracja: 30.06.2007, 13:44

Re: W jakim kraju...

Post autor: Averno »

19TSW06 pisze:Takie nie śmiałe pytanie, Grenlandia posiada swoją reprezentacje piłkarską nie stowarzyszoną w FIFA, jak wygląda to u nich na wyspie?? jakaś liga? jakieś grupy kibiców? stadiony?
Poszukalem info, bo tez mnie to zaciekawilo. I teraz do wszystkich drwiacych z tego pytania.
Ma kibicow.
Oto dowod
http://www.n-48.gl/billeder.html

Jak widac pikniki, ale z tego co widac sa szale w barwach, baloniki, doping.
Klub to Nagdlunguaq-48, rozgrywa mecze na Nuuk stadium, gdzie swoja siedzibe ma klub Nuuk Idraetslag, ogolnie czolowka to 3druzyny G-44, B-67 i wlasnie wczesniej wspomniany Ngdlunguaq i te druzyny maja swoich piknikow, reszta meczow i publiki to juz wyglada tak

http://s10.directupload.net/images/110116/tbfadr5y.jpg
http://s7.directupload.net/images/110116/foet5h65.jpg
19TSW06
Posty: 173
Rejestracja: 01.07.2010, 14:06

Re: W jakim kraju...

Post autor: 19TSW06 »

Legenda pisze:
Averno pisze:
19TSW06 pisze:Takie nie śmiałe pytanie, Grenlandia posiada swoją reprezentacje piłkarską nie stowarzyszoną w FIFA, jak wygląda to u nich na wyspie?? jakaś liga? jakieś grupy kibiców? stadiony?
Poszukalem info, bo tez mnie to zaciekawilo. I teraz do wszystkich drwiacych z tego pytania.
Ma kibicow.
Oto dowod
http://www.n-48.gl/billeder.html

Jak widac pikniki, ale z tego co widac sa szale w barwach, baloniki, doping.
Klub to Nagdlunguaq-48, rozgrywa mecze na Nuuk stadium, gdzie swoja siedzibe ma klub Nuuk Idraetslag, ogolnie czolowka to 3druzyny G-44, B-67 i wlasnie wczesniej wspomniany Ngdlunguaq i te druzyny maja swoich piknikow, reszta meczow i publiki to juz wyglada tak

http://s10.directupload.net/images/110116/tbfadr5y.jpg
http://s7.directupload.net/images/110116/foet5h65.jpg
Czy to jest ta slynna gorka Arki?Pytam powaznie wiec bez napinki

dokładnie rozwiązałeś kryminalną zagadke, możesz iść z tymi rewelacjiami do swojego przełożonego, może dostaniesz awans na starszego sprzątacza jego gabinetu
Averno
Posty: 397
Rejestracja: 30.06.2007, 13:44

Re: W jakim kraju...

Post autor: Averno »

Kryminalne zagadki to Twoja profesja, jak na kibica GTSu przystalo.
ODPOWIEDZ