pozostaje tylko żałować że Jaga będzie musiała sie z takim przeciwnikiem zmierzyć na placu budowy eh pozostaje tylko mieć nadzieje że Wisła lub Lech na nowych stadionach będzie miała szczęście trafić na jaką dobrą ekipe z Grecji lub Bałkanów
p_J pisze:a rozmawialiście z nimi o tym?
cała historia jest taka... "dziwna"
Cokolwiek by kto napisał, to sam fakt, że z niemal 400-osobowej grupy Rapidu 320 osób leciało samolotami mówi samo za siebie. Mieli w końcu do przejechania całą Polskę. Brawo dla Wigier, że próbowali cokolwiek zrobić.
Jezeli tak jak mowisz 320 osob lecialo samolotem (moze raczej 300?), a Rapidu bylo 350 wedlug nich sammych. to przez cala Polse nie moglo wracac 6 busów i autokar, czyli ponad 100 osob. Czekaja cała noc i po przejechaniu 4 busow odpuszczaja 2 kolejne i autokar?
Nie mowie ze nic takiego nie mialo miejsca, ale ta relacja jest tak, niespójna, niewiarygodna, ze nie sposob w to uwierzyc, bez zadnych, nawet najmniejszych watpliwosci.
Jagiellonia zajebisty wyjazd, zazdroszcze im! To jest to, trafili kibicowsko najlepiej jak mogli wg mnie.
a piłkarsko jak to piłkarsko przy takim wyjezdzie to chyba najmniej by mnie to interesowalo, bo jak ktos wyzej napisal jest to dla Jagi historyczny wyjazd, dla niejednego bedzie to najlepszy wyjazd w karierze!
Doczekalismy sie czasow, ze - z calym szacunkiem - nie tylko Wisla i Legia jezdzi po Europie ale i "mniejsze" ekipy z Polski w koncu sie tego doczekaly.
i nie sa to jakies Amiki (sorry kogokolwiek za te stwierdzenie urazilem;) tylko ekipy na poziomie. W koncu reprezentuja nasza scene.
Powodzenia
swoją drogą skoro w takim Rzymie byli w 2 kółka to do Białegostoku o którym pewnie słyszą pierwszy raz w życiu (nic nie umniejszając Białemu) i mając w c*** dalej wątpie żeby przyjechali nawet w kilka stów ... przykładowo Panathinaikos był na eliminacjach LM w Krakowie z tego co pamiętam w ledwie kilkadziesiąt osób ( w tym fc Dusseldorf z Niemiec który bodajże stracił płótno :)
p_J pisze:
Nie mowie ze nic takiego nie mialo miejsca, ale ta relacja jest tak, niespójna, niewiarygodna, ze nie sposob w to uwierzyc, bez zadnych, nawet najmniejszych watpliwosci.
Nie widze tu żadnych nieścisłości. Napisane masz jak wół, że 2 busy odłączyły się od reszty i skozystalismy z okazji bo reszta jechała z psami. tyle w temacie...
Wlasnie wrocilem z Malty i moge powiedziec tyle ze wyjazd zycia W koncu po setkach godzin spedzonych w zardzewialych pociagach i sypiacych sie autokarach cos ''normalnego'' Przez 3 dni pobytu 6 godzin snu z czego 3 w samolocie ;) melanz melanz i jeszcze raz melanz Piwo w sklepie czy barze tansze od coli Kazda ekipka przebywala gdzie indziej ale po meczu wieksza czesc wiary udala sie na centrum maltanskiego melanzu ( My nie dalismy rady ) Dziewczyny na malcie to poezja Myslalem ze odbywa sie tam zjazd modelek z calego swiata Polecam wypad na Malte kazdemu kto lubi dobra zabawe Masa przygod nie do opisania czasami troche wstyd opisywac ale Szarancza na Malcie zostanie zapamietana na dlugi czas :) Na samym meczu klimat dosc fajny szkoda tylko ze nie wszyscy mieli sily na spiewanie Miejscowi jak policja w szoku Liczba calkiem fajna patrzac na to ze wszystko trzeba bylo chytac na ostatnia chwile Na bank dla wielu z chlopakow wyjazd zycia Podziwekowania dla chlopcow z Widzewa bo bez ich pomocy ciezko by sie nam bylo znalesc na stadionie ;)
p_J pisze:
Nie mowie ze nic takiego nie mialo miejsca, ale ta relacja jest tak, niespójna, niewiarygodna, ze nie sposob w to uwierzyc, bez zadnych, nawet najmniejszych watpliwosci.
Nie widze tu żadnych nieścisłości. Napisane masz jak wół, że 2 busy odłączyły się od reszty i skozystalismy z okazji bo reszta jechała z psami. tyle w temacie...
Rozbieżności macie w relacjach, ale nie bede juz az tak upierdliwy. :)
Koniczyny przyjeżdżając do Krakowa chyba myśleli że są u siebie na działce, jeden wypuścił się nawet z szalikiem Wisły na nodze, w Białym zapewne będzie podobnie ;)
ciekawy jestem komentarzy uczestników zajścia ze strony austriackiej :) zastanawia mnie jak odbierają zderzenie dwóch odmiennych kultur kibicowania :) Pozostaje żałować że więcej ekip nie pokusiło się o prezentacje na poboczach. To by się dopiero zdziwili - co 100 km możliwe w******* :)
Aris przyjedzie do Polski i zapewne spotkają ich częste atrakcje ze strony śmiertelnych polaków, którzy udowodnią swoją wyższość nad mitycznym bóstwem :) Napewno wyjazd do Polski zapadnie im w pamięci :)
Mysle, ze nie ma sie co spodziewac Arisu w jakiejs imponujacej liczbie, i to nie z powodu strachu przed polskimi hulsami, ale dlatego ze wyjazd dla nich dosc trudny logistycznie (tak w przypadku Bialego, jak i ewentualnie Kielc). Trzeba dojechac jeszcze te 200 km/3 godz. z lotniska, poza tym kryzys w Grecji. Wlasciwie w miastach bez lotnisk (Wronki, Grodzisk) ekipy europejskie prezentowaly sie raczej skromnie (moza oprocz Rangersow, ale oni ekonomicznie stoja o wiele lepiej od Grekow i na mistrzostwa U-19 mogli sobie pozwolic na przejazd taryfa z Bydgoszczy do Poznania;).
swoją drogą skoro w takim Rzymie byli w 2 kółka to do Białegostoku o którym pewnie słyszą pierwszy raz w życiu (nic nie umniejszając Białemu) i mając w c*** dalej wątpie żeby przyjechali nawet w kilka stów ... przykładowo Panathinaikos był na eliminacjach LM w Krakowie z tego co pamiętam w ledwie kilkadziesiąt osób ( w tym fc Dusseldorf z Niemiec który bodajże stracił płótno :)
swoją drogą skoro w takim Rzymie byli w 2 kółka to do Białegostoku o którym pewnie słyszą pierwszy raz w życiu (nic nie umniejszając Białemu) i mając w c*** dalej wątpie żeby przyjechali nawet w kilka stów ... przykładowo Panathinaikos był na eliminacjach LM w Krakowie z tego co pamiętam w ledwie kilkadziesiąt osób ( w tym fc Dusseldorf z Niemiec który bodajże stracił płótno :)
Kibice Lecha akurat potrafią sie zachowac na stadionie jak i poza nim wiec troszke jestem zdziwiony, wyrobili sobie dobrą marke w pucharach jako kibice przyjezdnych.
Nie musisz mi tłumaczyc rozumiem wszyscy są wrzucani do jednego worka , poziom naszej piłki jest marny za to mamy najlepszych kiboli ;-) czy to kadra czy potyczka ligowa hehe wszedzie potrafimy sie pokazac dlatego sie obawiają wszystkiego co z nami związane a jak by nie było na repre do Czech pojechała fajna zjednoczona ekipa w jednosci siła wszystko idzie w dobrą strone.
Dyrektor Ruchu Chorzów Mirosław Mosór potwierdził, że w przypadku awansu do trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy chorzowscy piłkarze zagrają prawdopodobnie na stadionie Widzewa Łódź. Obiekt śląskiego zespołu nie spełnia bowiem wymogów UEFA.
W czwartkowym rewanżu drugiej rundy eliminacji - z Valletta FC - chorzowianie zagrają jeszcze u siebie. Ruch jest faworytem, ale w razie awansu do następnej rundy będzie musiał opuścić swój stadion.
- Na ponad 90 procent przeniesiemy się na stadion Widzewa. Wszystkie dokumenty związane z łódzkim obiektem zostały już wysłane do UEFA - poinformował Mirosław Mosór.
- Dlaczego pozostało kilka procent niepewności? Staramy się jeszcze o zmianę stanowiska UEFA w sprawie naszego stadionu. Dzień przed najbliższym pucharowym meczem delegat ponownie obejrzy obiekt przy ul. Cichej, ale wszystko wskazuje na to, że jesteśmy bez szans - dodał Mosór.
Jak podkreślił, ostateczna decyzja w sprawie przeprowadzki na Widzew zapadnie najpóźniej w ciągu dwóch dni. - Jak zrewanżujemy się łodzianom za udostępnienie stadionu? Na razie zagrajmy na tym obiekcie, potem będziemy regulować wszystkie sprawy - powiedział.