Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Do niecodziennej wg. mnie sytuacji doszło w meczu Lazio Rzym-Inter Mediolan(chyba niedziela). Wygrana piłkarzy Lazio, dawała chyba mistrza AS Romi'e, a wygrana Interu oznacza mistrza Włoch dla drużyny z Mediolanu(albo krok od tytułu).
Przy bramce na 0-1 dla Interu, szał radości na trybunach z kibicami Interu... i tych z Rzymu :) tak samo przy bramce na 0-2, wywiesili również transparent z ironicznym napisem 'OH NOO'. :))
Przy bramce na 0-1 dla Interu, szał radości na trybunach z kibicami Interu... i tych z Rzymu :) tak samo przy bramce na 0-2, wywiesili również transparent z ironicznym napisem 'OH NOO'. :))
-
AsgAarD_xxx
- Posty: 475
- Rejestracja: 27.11.2007, 22:41
- Lokalizacja: Piaseczno
- Kontakt:
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Sytuacja nie jest jakos specjalnie niecodzienna, jesli wezmie sie pod uwage fakt, ze kibice Lazio maja chyba zgode z fanami Interu ;).Toffi. pisze:Do niecodziennej wg. mnie sytuacji doszło w meczu Lazio Rzym-Inter Mediolan(chyba niedziela). Wygrana piłkarzy Lazio, dawała chyba mistrza AS Romi'e, a wygrana Interu oznacza mistrza Włoch dla drużyny z Mediolanu(albo krok od tytułu).
Przy bramce na 0-1 dla Interu, szał radości na trybunach z kibicami Interu... i tych z Rzymu :) tak samo przy bramce na 0-2, wywiesili również transparent z ironicznym napisem 'OH NOO'. :))
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Mają mają, nawet Szpakowski o tym wczoraj mówił podczas Pucharu Włoch. Sektor buforowy wynosił 15 tys. miejsc, bo bano się że zasiądą na nim właśnie fani Lazio którzy wspierali by Inter.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Dość niecodzienną sytuacją był nasz (Legia) najazd na Płock, w bodajże 2004. Była to pierwsza taka inwazja na te miasto, więc policja jeszcze niezbyt ogarnięta była, bo wcześniej i Legia i Widzew przyjeżdżały w +/- 500-800 osób, a wtedy było nas ok. 3000.
Wyjazd samochodowy, na trasie cała kolumnada aut, wjeżdżamy do Płocka i dosłownie czujemy się jak u siebie. Fury, autokary i busy jadą głównymi ulicami (kto był w Płocku ten wie, że zazwyczaj auta już na kilkanaście kilometrów przed miastem są kierowane na inną trasę, gdzie potem trafia się pod sektor gości, a wejście na niego oddalone jest trochę od kas miejscowych). Ale wtedy część grupy trafiła od strony kas gospodarzy przez co... kordon policji musiał zabezpieczać Wiślaków, a okolice stadionu wypełnione były Legionistami.
Wyjazd samochodowy, na trasie cała kolumnada aut, wjeżdżamy do Płocka i dosłownie czujemy się jak u siebie. Fury, autokary i busy jadą głównymi ulicami (kto był w Płocku ten wie, że zazwyczaj auta już na kilkanaście kilometrów przed miastem są kierowane na inną trasę, gdzie potem trafia się pod sektor gości, a wejście na niego oddalone jest trochę od kas miejscowych). Ale wtedy część grupy trafiła od strony kas gospodarzy przez co... kordon policji musiał zabezpieczać Wiślaków, a okolice stadionu wypełnione były Legionistami.
-
Legionista88
- Posty: 294
- Rejestracja: 24.02.2010, 21:21
- Lokalizacja: Warszawa
-
PETRAFCSIERPC
- Posty: 3
- Rejestracja: 19.02.2010, 00:31
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
a wielu z was miało bliskie spotkanie z kibicami których mimo iż byli gospodarzami było mniej więcej tyle co gości...Silver pisze:Dość niecodzienną sytuacją był nasz (Legia) najazd na Płock, w bodajże 2004. Była to pierwsza taka inwazja na te miasto, więc policja jeszcze niezbyt ogarnięta była, bo wcześniej i Legia i Widzew przyjeżdżały w +/- 500-800 osób, a wtedy było nas ok. 3000.
Wyjazd samochodowy, na trasie cała kolumnada aut, wjeżdżamy do Płocka i dosłownie czujemy się jak u siebie. Fury, autokary i busy jadą głównymi ulicami (kto był w Płocku ten wie, że zazwyczaj auta już na kilkanaście kilometrów przed miastem są kierowane na inną trasę, gdzie potem trafia się pod sektor gości, a wejście na niego oddalone jest trochę od kas miejscowych). Ale wtedy część grupy trafiła od strony kas gospodarzy przez co... kordon policji musiał zabezpieczać Wiślaków, a okolice stadionu wypełnione były Legionistami.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Trudno znalezc w tym cos specyficznego skoro miasto 15 razy wieksze wjezdza. To juz szybciej 6 razy mniejsza Gdynia do was na ŻyleteSilver pisze:Dość niecodzienną sytuacją był nasz (Legia) najazd na Płock, w bodajże 2004. Była to pierwsza taka inwazja na te miasto, więc policja jeszcze niezbyt ogarnięta była, bo wcześniej i Legia i Widzew przyjeżdżały w +/- 500-800 osób, a wtedy było nas ok. 3000.
Wyjazd samochodowy, na trasie cała kolumnada aut, wjeżdżamy do Płocka i dosłownie czujemy się jak u siebie. Fury, autokary i busy jadą głównymi ulicami (kto był w Płocku ten wie, że zazwyczaj auta już na kilkanaście kilometrów przed miastem są kierowane na inną trasę, gdzie potem trafia się pod sektor gości, a wejście na niego oddalone jest trochę od kas miejscowych). Ale wtedy część grupy trafiła od strony kas gospodarzy przez co... kordon policji musiał zabezpieczać Wiślaków, a okolice stadionu wypełnione były Legionistami.
-
Docent Furman
- Posty: 38
- Rejestracja: 14.09.2009, 14:12
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
No, wjechanie na pustą trybunę rzeczywiście jest niecodzienną sytuacją.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
bardzo mozliwe ze podobna farse obejrzymy w ost kolejce 1 ligiToffi. pisze:Do niecodziennej wg. mnie sytuacji doszło w meczu Lazio Rzym-Inter Mediolan(chyba niedziela). Wygrana piłkarzy Lazio, dawała chyba mistrza AS Romi'e, a wygrana Interu oznacza mistrza Włoch dla drużyny z Mediolanu(albo krok od tytułu).
Przy bramce na 0-1 dla Interu, szał radości na trybunach z kibicami Interu... i tych z Rzymu :) tak samo przy bramce na 0-2, wywiesili również transparent z ironicznym napisem 'OH NOO'. :))
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
hrabia pisze:bardzo mozliwe ze podobna farse obejrzymy w ost kolejce 1 ligiToffi. pisze:Do niecodziennej wg. mnie sytuacji doszło w meczu Lazio Rzym-Inter Mediolan(chyba niedziela). Wygrana piłkarzy Lazio, dawała chyba mistrza AS Romi'e, a wygrana Interu oznacza mistrza Włoch dla drużyny z Mediolanu(albo krok od tytułu).
Przy bramce na 0-1 dla Interu, szał radości na trybunach z kibicami Interu... i tych z Rzymu :) tak samo przy bramce na 0-2, wywiesili również transparent z ironicznym napisem 'OH NOO'. :))
W tamtym sezonie byla u nas w lidze identyczna sytuacja w 30 kolejki podczas meczu Piast-Lechia po meczu wspolne świętowanie na murawie.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Wrr, powiało grozą. Teraz mogłaby się zacząć licytacja, ale po co siać napinkę?PETRAFCSIERPC pisze:a wielu z was miało bliskie spotkanie z kibicami których mimo iż byli gospodarzami było mniej więcej tyle co gości...
Gospodarzy na tym meczu wcale mało nie było, bo około 8 tys., czyli ponad dwa razy więcej niż nas. Dla mnie osobiście sytuacja, w której okolice obcego stadionu zupełnie opanowane są przez przyjezdnych, spokojnie paradujących sobie w barwach, jest niecodzienna.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Czy ja wiem czy to taka niecodzienna sytuacja byla. Przed transem oh nooo byl min. MUHRINIO UN UOMO VERO IN UN CALCIO FINTO a po meczu SCUDETTO GAME OVER skierowonaz do kibicow Romy. Pozatym dziwne by bylo zeby Lazio wygralo mecz ze zgoda na korzysc znienawidzonej Romy. Sam bylem na tym meczu wiec pare slow moge powiedyiec na ten temat. FORZA LAZIOToffi. pisze:Do niecodziennej wg. mnie sytuacji doszło w meczu Lazio Rzym-Inter Mediolan(chyba niedziela). Wygrana piłkarzy Lazio, dawała chyba mistrza AS Romi'e, a wygrana Interu oznacza mistrza Włoch dla drużyny z Mediolanu(albo krok od tytułu).
Przy bramce na 0-1 dla Interu, szał radości na trybunach z kibicami Interu... i tych z Rzymu :) tak samo przy bramce na 0-2, wywiesili również transparent z ironicznym napisem 'OH NOO'. :))
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Szczecin: Po protestach kibiców Pogoni Szczecin z witryny sklepu w Galaxy zniknie plakat Lecha Poznań
Na witrynie sklepu S. Oliver pojawiło się zdjęcie i herb drużyny Lecha Poznań. Reklama wzbudzała ogromne kontrowersje wśród kibiców.
Ktoś odpowiedzialny za promocję okazał się mało odpowiedzialny... :)
Na witrynie sklepu S. Oliver pojawiło się zdjęcie i herb drużyny Lecha Poznań. Reklama wzbudzała ogromne kontrowersje wśród kibiców.
Ktoś odpowiedzialny za promocję okazał się mało odpowiedzialny... :)
-
ODRA 1945 OPOLE
- Posty: 3
- Rejestracja: 04.05.2010, 20:32
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Zajebisty klimat!
-
NajwiększyHooliganWPolsce
- Posty: 259
- Rejestracja: 04.06.2007, 10:06
- Lokalizacja: Elbląg/Trójmiasto
-
jasiukatowice
- Posty: 148
- Rejestracja: 13.01.2009, 20:50
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Niewiem gdzie sie o to zapytac.... ale ma jakies informacje o tym glinie z Rudy slaskiej co rozpracowywał kibiców i go nazywali brudny harry czy jakos tak? Pozniej chyba miał tam jakas lipe bo kradł jakies batony z marketu? Tez chyba GW zrobiła o nim reportaz bo jego córce w szkole dokuczali czy cos takiego... mogłby kto szerzej opisac sytuacje o nim?
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
jasiukatowice pisze:Niewiem gdzie sie o to zapytac.... ale ma jakies informacje o tym glinie z Rudy slaskiej co rozpracowywał kibiców i go nazywali brudny harry czy jakos tak? Pozniej chyba miał tam jakas lipe bo kradł jakies batony z marketu? Tez chyba GW zrobiła o nim reportaz bo jego córce w szkole dokuczali czy cos takiego... mogłby kto szerzej opisac sytuacje o nim?
Może chodzi ci o milicjanta Marusza Depte który zajmował sie Kibicami Ruch Chorzów a teraz zajmuje się kibicami Górnika Zabrze
jak o niego to on nie Kradł batonów tylko ukradł Miarke z Castoramy
-
VjakVendetta
- Posty: 17
- Rejestracja: 05.05.2010, 11:42
-
VjakVendetta
- Posty: 17
- Rejestracja: 05.05.2010, 11:42
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
tak w ramach ciekawostki, a Ty sie nie spinaj :)
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
i nie tylko :), przyjebuje sie do całej Torcidy,hooltRass pisze:a teraz dręczy chłopaków z TRSL
-
Syreni Gród (L)
- Posty: 16
- Rejestracja: 06.09.2010, 22:58
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Nie bardzo wiedziałem gdzie to umieścić ale ten dział wydaje mi się najlepszy-w dniu dzisiejszym w konkursie piosenki w Opolu w kategorii debiuty Występował niejaki Pjius-jest on raperem po czterech operacjach słuchu który słyszy dźwięki tylko dzięki specjalnemu mikroprocesorowi w mózgu-wystąpił w koszulce z Kazimierzem Deyną oraz pokazał "elke"-dodam że chłopak jak i reszta zespołu to kibice Legii bywający na meczach.Konkursu niestety nie wygrał ale występ był bardzo fajny.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
implant ślimakowy?Syreni Gród (L) pisze:Nie bardzo wiedziałem gdzie to umieścić ale ten dział wydaje mi się najlepszy-w dniu dzisiejszym w konkursie piosenki w Opolu w kategorii debiuty Występował niejaki Pjius-jest on raperem po czterech operacjach słuchu który słyszy dźwięki tylko dzięki specjalnemu mikroprocesorowi w mózgu-wystąpił w koszulce z Kazimierzem Deyną oraz pokazał "elke"-dodam że chłopak jak i reszta zespołu to kibice Legii bywający na meczach.Konkursu niestety nie wygrał ale występ był bardzo fajny.
-
BobSwagger_
- Posty: 1219
- Rejestracja: 08.03.2010, 13:54
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Swego czasu był nawet ultrasem Legii.Syreni Gród (L) pisze:Nie bardzo wiedziałem gdzie to umieścić ale ten dział wydaje mi się najlepszy-w dniu dzisiejszym w konkursie piosenki w Opolu w kategorii debiuty Występował niejaki Pjius-jest on raperem po czterech operacjach słuchu który słyszy dźwięki tylko dzięki specjalnemu mikroprocesorowi w mózgu-wystąpił w koszulce z Kazimierzem Deyną oraz pokazał "elke"-dodam że chłopak jak i reszta zespołu to kibice Legii bywający na meczach.Konkursu niestety nie wygrał ale występ był bardzo fajny.
-
Syreni Gród (L)
- Posty: 16
- Rejestracja: 06.09.2010, 22:58
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
do BaRon-właśnie nie implant ślimakowy,tłumaczył ten prowadzący co to jest ale aż tak się nie znam na tych sprawach,podobno nowinka na poziomie XXII wieku.
-
DobryChłopak
- Posty: 7
- Rejestracja: 02.07.2010, 12:41
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
reportaż "uwagi" o Pjusie:
http://www.youtube.com/watch?v=KSjGKDTf90Q
http://www.youtube.com/watch?v=KSjGKDTf90Q
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Nie wiedziałem w jakim temacie to napisać, więc napisze tu.
Otóż mam kolegę który jak pewnie wielu z was liczy swoje wyjazdy, jego klub od trzech sezonów tuła się po 4,5 lidze więc wyjazdy z reguły są po 20, 30km (wcześniej 1, 2 liga więc wiadomo Poznań, Łódź, itd.) i tu pojawia się pytanie czy zliczacie też te wyjazdy na "wioski" gdzie niekiedy dojechać można Pkm-em?
Post dla niektórych może wydać się buracki, ale chciałbym usłyszeć opinie kilku osób.
Otóż mam kolegę który jak pewnie wielu z was liczy swoje wyjazdy, jego klub od trzech sezonów tuła się po 4,5 lidze więc wyjazdy z reguły są po 20, 30km (wcześniej 1, 2 liga więc wiadomo Poznań, Łódź, itd.) i tu pojawia się pytanie czy zliczacie też te wyjazdy na "wioski" gdzie niekiedy dojechać można Pkm-em?
Post dla niektórych może wydać się buracki, ale chciałbym usłyszeć opinie kilku osób.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Kiedys byla juz o tym gadka. Jezeli twoj klub tula sie przez 15 lat w 4 5 lidze a ty jestes na kazdym meczu to nie masz zadnego wyjazdu?daniswa pisze:Nie wiedziałem w jakim temacie to napisać, więc napisze tu.
Otóż mam kolegę który jak pewnie wielu z was liczy swoje wyjazdy, jego klub od trzech sezonów tuła się po 4,5 lidze więc wyjazdy z reguły są po 20, 30km (wcześniej 1, 2 liga więc wiadomo Poznań, Łódź, itd.) i tu pojawia się pytanie czy zliczacie też te wyjazdy na "wioski" gdzie niekiedy dojechać można Pkm-em?
Post dla niektórych może wydać się buracki, ale chciałbym usłyszeć opinie kilku osób.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Dokładnie.Blaster pisze:Kiedys byla juz o tym gadka. Jezeli twoj klub tula sie przez 15 lat w 4 5 lidze a ty jestes na kazdym meczu to nie masz zadnego wyjazdu?daniswa pisze:Nie wiedziałem w jakim temacie to napisać, więc napisze tu.
Otóż mam kolegę który jak pewnie wielu z was liczy swoje wyjazdy, jego klub od trzech sezonów tuła się po 4,5 lidze więc wyjazdy z reguły są po 20, 30km (wcześniej 1, 2 liga więc wiadomo Poznań, Łódź, itd.) i tu pojawia się pytanie czy zliczacie też te wyjazdy na "wioski" gdzie niekiedy dojechać można Pkm-em?
Post dla niektórych może wydać się buracki, ale chciałbym usłyszeć opinie kilku osób.
Ja to w ogóle jestem zwolennikiem liczenia,że każdy mecz poza swoim stadionem to wyjazd. Takich bardzo bliskich wyjazdów w Ekstraklasie,czy I lidze nie ma aż tak wielu. Kiedyś była teoria,żeby liczyć tylko te ponad 100km.
Najgorzej w tym temacie ma chyba Pogoń Szczecin.Kawał drogi wszędzie. Ekipy z Górnego Śląska,czy Pomorza też ciężko,ale Hanysy miały zawsze te "kilka" meczy między sobą ,czy tam w Małopolsce,więc luz. Najlepiej ma się chyba Widzew i ŁKS-na każdy wyjazd podobna odległość.W sumie to nigdzie nie ma katastroficznie daleko.
Ale nie będę rozmywał.
-
KYLIMANDŻARO
- Posty: 479
- Rejestracja: 28.02.2007, 14:27
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
bo inaczej tego wytlumaczyc sie nie da. trzeba zachowac proporcje.Blaster pisze:Kiedys byla juz o tym gadka. Jezeli twoj klub tula sie przez 15 lat w 4 5 lidze a ty jestes na kazdym meczu to nie masz zadnego wyjazdu?daniswa pisze:Nie wiedziałem w jakim temacie to napisać, więc napisze tu.
Otóż mam kolegę który jak pewnie wielu z was liczy swoje wyjazdy, jego klub od trzech sezonów tuła się po 4,5 lidze więc wyjazdy z reguły są po 20, 30km (wcześniej 1, 2 liga więc wiadomo Poznań, Łódź, itd.) i tu pojawia się pytanie czy zliczacie też te wyjazdy na "wioski" gdzie niekiedy dojechać można Pkm-em?
Post dla niektórych może wydać się buracki, ale chciałbym usłyszeć opinie kilku osób.
kazdy ma rozum, kazdy wie na ile go stac i czy taki wyjazd to dla niego bedzie wyjazd czy "wyjazd"...
-
strona-praska
- Posty: 178
- Rejestracja: 31.03.2010, 21:57
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Pjus był członkiem nie istniejącej , można rzecz legendarnej dla ruchu ultras w Polsce grupie CYBERF@NÓW
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/ ... ltyku.html Daje ten artykuł w tym temacie bo inne tematy sa zamkniete albo nie pasuja do mojego postu... Według mnie zachowanie kibiców Bałtyku jest "niecodzienne" rozmawiac i zalic sie pismakom o bójce to chyba nie po kibicowsku.
-
Mario_Stomil
- Posty: 482
- Rejestracja: 04.03.2007, 11:39
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
VjakVendetta pisze:http://www.youtube.com/watch?v=BsUjr1qqdVw :)
2:54 niecodziennie klepanie się po ciele :D
-
Syreni Gród (L)
- Posty: 16
- Rejestracja: 06.09.2010, 22:58
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Myśle że za niecodzienną sytuację kibicowską można uznać to co dziś się dzieje w Warszawie-od 11 trwa sprzedaż biletów online na mecz z Lechem Poznań-niestety nikt nie może kupić biletu bo cały czas wyświetla się komunikat o przeciążeniu serwera-ludzie siedzą na necie od 10-11 rano i np.ktoś miał do kupienia 8 biletów i do tej pory kupił 1...Wielki wkurwienie w Warszawie na to jak wszystko w tym klubie funkcjonuje,mimo zażegnania konfliktu...Istnieje duże prawdopodobieństwo że wielu prawdziwych kibiców nie będzie obecnych na tym meczu na rzecz pikników i jednomeczowców.
-
Bytków_GKS
- Posty: 94
- Rejestracja: 28.02.2007, 12:21
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
przejrzyj temat od 1 strony i porównaj "Niecodzienne sytuacje kibicowskie" z początku wątku do tych co m.in wypisujesz tu Ty. Jeśli nie widzisz róźnicy to niestety pasuje tu powiedzenie "Czas umierać"
-
Syreni Gród (L)
- Posty: 16
- Rejestracja: 06.09.2010, 22:58
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Jeżeli dla Ciebie awantury to coś tak niecodziennego to chyba na mecze chodzisz od dwóch lat...Bo na tych pierwszych stronach jest głównie o awanturach ewentualnie ustawkach i tym podobnych akcjach...Czy to takie niecodzienne to nie wiem...Dla mnie właśnie przeciążenie serwera podczas zakupu biletów przez kibiców jest sytuacją niecodzienną...
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
dodać trzeba że z ok 10 metrów wysokości :]SfcN pisze:jak dla mnie - niecodzienna sytuacja kibicowska : rzut toi- toi'em w stronę milicji, wykonany przez kibiców Widzewa :)
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Na Lechii był wjazd w kordon psów takim toi toiem :)s_b pisze:dodać trzeba że z ok 10 metrów wysokości :]SfcN pisze:jak dla mnie - niecodzienna sytuacja kibicowska : rzut toi- toi'em w stronę milicji, wykonany przez kibiców Widzewa :)
