tak na oko nie wiecej niz 30 osob, dokładnie niech sie sami określą.z_krainy_marzen pisze:Jaka Liczba Polonistów z Bydgoszczy na dalekim wyjeździe we Wrocławiu?
ile Tarnowa w Toruniu??
Moderatorzy: LechiaCHWM, Zorientowany
tak na oko nie wiecej niz 30 osob, dokładnie niech sie sami określą.z_krainy_marzen pisze:Jaka Liczba Polonistów z Bydgoszczy na dalekim wyjeździe we Wrocławiu?
Około 30-40 osób, z czego 4 z kumatego towarzystwa.z_krainy_marzen pisze:Jaka Liczba Polonistów z Bydgoszczy na dalekim wyjeździe we Wrocławiu?
Derby Ziemi Lubuskiej to spotkanie, którego nie trzeba specjalnie reklamować. Każdy kibic oczekuje kolejnej rywalizacji zielonogórsko gorzowskiej, która odbywa się nie tylko na torze, ale także na trybunach. W tym roku przed meczem atmosfera była szczególnie napięta. Niestety niekoniecznie wiązało się to z pozytywnymi emocjami, ponieważ dopiero dzień przed meczem ! dowiedzieliśmy się, że przebudowany I łuk będzie dostępny dla kibiców. Dodatkowo pojedynek miał być punktem zwrotnym dla Falubazu, który sezon zaczął od 4 porażek z rzędu.
Przed wejściem kibiców na nową trybunę zagadką było dla nas jak będzie wyglądał doping. Derbowa mobilizacja sprawiła, że nie było się o co martwić i jeszcze przed meczem zawodnicy otrzymali od nas bardzo głośne wsparcie. Na prezentacji przedstawiamy wykonaną na ten mecz oprawę, która również miała zmotywować zawodników do ambitnej jazdy. Transparent „Łatwo nie będzie, bo nigdy nie było, lecz nie z takich opresji się wychodziło” na górze sektora oraz ten dolny „Jesteśmy z wami” , a także duża, wycięta sektorówka – dwóch kibiców. Całość została uzupełniona przez żółto – biało – zielone, a także czarne kartony na całym łuku. Na płocie wieszamy sporo flag w tym trzy największe – „Całe życie na wirażu”, „Zielonogórzanie” oraz „Rycerze Speedwaya”.
Siła dopingu tego dnia zmieniała się niestety wraz z wynikiem. Jednak „Leo” i „Tylko Falubaz” na dwa łuki musiało robić wrażenie. Bardzo dobrze wypadła popularna Szkocja, a raz cały stadion odtańczył labado. Z pewnością młyn na nowej trybunie nie ukształtował się jeszcze dokładnie i minie jeszcze kilka meczy zanim to się stanie. Jak to na derbach bywa, nie zabrakło tradycyjnej wymiany „uprzejmości” z kibicami Stali.
Ci ostatni wypełnili całą klatkę czyli było ich około 800. Prezentują jedną oprawę na którą składał się transparent na płocie „Ave Stal” oraz sektorówkę, która z naszej perspektywy nie była widoczna. Ich doping jest słyszalny jedynie w momentach kiedy u nas panuje cisza i są to głównie bluzgi skierowane w naszą stronę. Wywieszają dwie lub trzy flagi na płot.
Zwycięstwo Falubazu powoduje, że w końcówce atmosfera była fantastyczna. Po 14 biegu następuje szał radości, który trwa aż do wyjścia zawodników. Głośne „Dziękujemy” oraz „Derby dla Zielonej” kończą udany dla nas dzień. Pierwsza wygrana w tym sezonie, ale w jakże ważnym dla nas spotkaniu, stała się faktem. Oby tak dalej !

Ozyrys5 pisze:No ale nie będę oceniał swoich, niech oceni ktoś obiektywny, kto oglądał mecz w TV
Nie wiesz, nie pisz, ale Polonistów +/- 100 osób na sektorze + 10 pod bramamiFZA pisze:Polonistów w ZG ok.50
KOLEJNY ELEGANCKI WYJAZD Z PRZYGODAMI
Niedzielny poranek nie zwaistował tego co czekało nas na trasie Bydgoszcz-Zielona Góra. Zbieramy się około 11.30 i w sile 50 osób (w tym 3 Stomil) obieramy kurs na ZG. Zaczyna się nieco niemrawo, niedziele była świętam i wszystkie sklepy (w tym "nasza" Biedronka) zamknięte. Już w mieście nasz drajwer sie nie popisał i wpierdoił się w korek na Jagiellońskiej co daje nie ostatni tego jak się później okaże stasony czas. Na dzień dobry jestey 30 min w plecy. No ale było dopiero przed 13 więc do meczu mieliśmy jeszcze sporo. Z Bydgoszczy kierujemy się na Wągrowiec, tam dosiadają nasz dwie koleżanki. Cały czas mamy wahadełko, co jednak nie przeszkadza w zakupach na przydrożnych stacjach benzynowych. Niestety na jednej z nich obsługa upierdala sobie, że giną jakieś piwa i lody. Monitoring zainstalowany na stacji niczego nie pokazuje i czujny stróż prawa z uporem maniaka szuka człowieka o ryspoisnie nie przypominającym nikogo z naszego wesołego autobusu. Skończyło sie niestety, ze musimy zapłacić za parę wirtualnie buchniętych piwek a całośc zdarzenia milicjant okrasza mandatem, w sumie sam nie wiedział za co go wypisać, stanęło na zasmiecaniu stacji. Po tym incydencie już lekko zaniepokojeni ruszamy w dalszą podróż. Kosztowało nas to kolejną godzinkę cennego czasu. Zjawiamy się na parkingu pod stadionem Zgrzeblarek jakiś kwadrans przed meczem, szybki zapuk biletów i wbitka na estadio W69. Niesty paru naszych kolegów zostaje przed bramami i kończy się to dla nich kolejnymi mandatami za jakeś głupoty. Policja z ZG wyjątkowo upierdliwa i męcząca, choć już po meczu jeden z piesków oznajmia w rozmowie z nami, ze dziś byli wyjątkowo pobłazliwi, ku*** ciekawa teroia, ciekawa. Sam mecz, jeżeli chodzi o aspekt sportowy, bez komentarza. Od strony dopingu wiadomo, falubazy mają kilka przyśpiewek mocno opracowanych a my staramy się przebić z naszym dopingiem tylko w czasie kiedy stadion na chwilę zamilkł. Ale najciekawsze cięgle było przed nami. Poza zjebaną psiarnią to kolejnymi królami życia w tej mieścince sa chyba ochroniarze, którzy obstawaili niedzielny mecz. Co to trzeba mieć w głowie, żeby się imać takich zajęć. Ów panowie z konkretnym przerostem formy nad treśćią błaznowali przez cły mecz w sąiedztwie naszego sektora. Gdy wynik meczu okazał się jasny, my zaczeliśmy naszą zabawę. Puszczane przeboje przez megafon robiły w naszych szeregach furore. Po chwili mieliśmy juz swoją ofiarę w osobie jednego z ochroniarków, facet ze sporą nadwagą w mgnieniu oka został okrzykniety Pasibrzuchem i już do samego naszego opuszczenia sektora gości staje się obiektem naszych niewinnych żarcików. A więc jedziemy rakiete i potem 5 razy PASIBRZUCH!!!! Po meczu część drużny przychodzi podziekować za doping a my już przy pustych trybunach próbujemy akustykę miejscowego obiektu. Tak się nam spodobało, ze jedziemy sobie z dopingiem jeszcze około godzinki, az do saego wyjścia. Powrót do bydgozczy w asyście tych co zawsze. po drodze zahaczamy jakiś bar i stację, uzupełniamy płyny i jakieś jedzenie. po raz kolejny kierowca zapierdala się mułem i jakimś cudem mamy objazdókę po Poznaniu. Cała droga powrotna to zabawa megafonem i pierdolenie takich rzeczy, że teraz nawet nie jestem w stanie ich powtórzyć. Jest kupa śmiech i zabawa na całego. W Bydgoszczy meldujemy się około 3 w nocy.
KOLEJNY FAJNY WYJAZD, NA PEWNO POTWIERDZA CI CO BYLI. DUŻY MINUS DLA OSÓB, KTÓRE MIAŁY JECHAĆ A JAKIMS CUDEM SIE NIE POJAWIŁY. PODZIEKOANIE DLA WSZYSTICH UCZESTNIKÓW WYCIECZKI.
Kopiowanie przyśpiewek słowo w słowo od Górnika Zabrze jest żenująca
Milus pisze:Kopiowanie przyśpiewek słowo w słowo od Górnika Zabrze jest żenująca
Z tego co tu zaglądam to już 2
Bez powiększenia wejdzie gdzieś 500 osób, dla większej ilości kibiców klatka zostaje powiększona.DominoZG pisze:Jaka pojemnosc sektora dla gosci na Polonii w Bydgoszczy???
Jednym z powodów jest fakt ciągłego przekładania spotkańDominoZG pisze:temat zuzla ostatnio strasznie przygasl ...zadnych opisow wpisow zdjec a przeciez srodek sezonu mamy ...

Spierdalaj88 pisze:Ja jak byłem mały, to myślałem, że w kiblu siedzi krokodyl i nie chodziłem tam wieczorami bo myślałem, że mnie wpierdoli...