bialo - niebieski pisze:Ale pierdolicie jeden z drugim ;) ( bez napinki)
To jest indywidualna sprawa z tym alko
Przed dziabanie nie POWINNO sie pic alkoholu, ktory podnosi cisnienie krwi i podczas dziabana leje sie wiecej krwi co utrudnia prace wykonawcy , jednak znam osoby, ktore nie wyobrazaja sobie dziarania bez "znieczulenia" popijajac browar za browarkiem a nawet wodke.
Natomiast po dziaraniu nie POWINNO sie pic alko, glownie przy kolorowych dziarach bo ponownie - zwrasta cisnienie krwi i barwnik moze "wyjsc" i nie bedzie tak intensywny jak powinien.
To indywidualna decyzja kazde , kto robi sobie tattoo i tyle a spinacie sie jak niewiadomo co ;)
Nie jest tak do konca z ta indywidualna decyzja;) W studiu nikt Ci nie zrobi dziary jak zobaczy ze jestes po alko, bo skora bedzie oddawac tusz i dla goscia ktory dziara jest to robota glupiego. Poza tym nie tylko wzrasta cisnienie a bardziej chodzi o rozrzedzenie sie krwi :)
Gość który mnie dziarał powiedział że przez tyle lat jeszcze nie widział zepsutej dziary przez alkohol za to widział mnóstwo dziar zepsutych przez kogoś kto się napierdolił i nie obchodził się delikatnie ze świeżym tatuażem. Prawda jest taka że gdy barwnik jeszcze nie wniknął dobrze pod skórę to bardzo łatwo uszkodzić dziarę a sami wiemy jacy uważni jesteśmy po alko.