Beka na wyjeździe
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Re: Beka na wyjeździe
Wesołe wyjazdy jeszcze przede mną, jedynie co mogę napisać to to że na pierwszy wyjazd w wieku 16 lat musiałem uciekać z domu w niedziele o 6 rano i kilka godzin przesiedzieć u kumpla w oczekiwaniu na zbiórke. Żeby nie było zbyt łatwo, na tym samym wyjeździe dostaliśmy solidnie w trąbe i stresik był nieziemski, ale dzisiaj wspominam z uśmiechem na twarzy :)
-
Troublemaker
- Posty: 1285
- Rejestracja: 27.02.2007, 17:37
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Beka na wyjeździe
Akurat mi to na myśl przyszło...
W czasie powrotu z Opoczna, była to bodajze jesień '01, część z nas weszła do przydrożnego baru w wiadomym celu. Gdy z lodówki zaczęął "znikać asortyment",właścicielka zaczęła...... obdarowywać jednego z naszych różnymi frykasami ( zapiekanka, coca-cola, chipsy....), gdyż rozpoznała w nim kumpla swego syna :)
Nikt nie miał juz serca dalej "promować" :D
W czasie powrotu z Opoczna, była to bodajze jesień '01, część z nas weszła do przydrożnego baru w wiadomym celu. Gdy z lodówki zaczęął "znikać asortyment",właścicielka zaczęła...... obdarowywać jednego z naszych różnymi frykasami ( zapiekanka, coca-cola, chipsy....), gdyż rozpoznała w nim kumpla swego syna :)
Nikt nie miał juz serca dalej "promować" :D
-
kibicTurysta
Re: Beka na wyjeździe
http://i46.tinypic.com/2akd0mg.jpg szczegolnie historia z traktorem dobra :))
Re: Beka na wyjeździe
Jak ktoś ma to niech wrzuci tego więcej
-
SZALIKI.COM
- Posty: 2530
- Rejestracja: 13.10.2008, 16:40
- Lokalizacja: Łódz
- Kontakt:
Re: Beka na wyjeździe
He zajebsty wyjazd to byl jeden z najlepszych przez 20 lat meczow wyjazdowych
-
SZALIKI.COM
- Posty: 2530
- Rejestracja: 13.10.2008, 16:40
- Lokalizacja: Łódz
- Kontakt:
Re: Beka na wyjeździe
chodzilo o ta historie,tak mi sie przyponiala po latach ta akcjakibicTurysta pisze:http://i46.tinypic.com/2akd0mg.jpg szczegolnie historia z traktorem dobra :))
-
cypis-1948
- Posty: 222
- Rejestracja: 01.05.2007, 17:13
Re: Beka na wyjeździe
Z takich opcji, że psiarnia w szoku to kojarzy mi się jakoś wrześniowy wyjazd do Stalowej. Droga długa, czasami zakrapiana, ludzie mieli już spory polew miejscami. Jakoś na postojach ktoś zawsze chciał lecieć, po zakupy. Po jakiejś tam stacji, typ od nas załapał fazę i dzwoni do innego typa z tematem - że My zapierdalamy z miasta, niech rwą hama, bo widzimy pociąg i nie zdązymy. Koleś się rozlancza i natychmiast pociag się zapowietrza i staje :]. Turystka z jakimś typem od nas z przedziału rozkojarzeni co się dzieje, kolesie polew bo wbili sobie pomysł, że po ruszeniu jeszcze raz zadzwonią, a na korytarzu pies " Ty ciekawe ile ich z lasu wybiegnie ? ". Tak mi zapadło w pamieci - obyło się bez drugiego hama ;) .
A tak na szybko, aby coś doszło do tematu, kojarzy mi się wyjazd busem na Toruń, szofer poganiany, bo musimy dogonić kolumne, ciśnie busa, a za pagórkiem psiarnia z szuszarką zawija nas na pobocze. Część mysli, że powineli nas za to, że kibole, wiec kiero przy radiołce, My uchylami drzwi i startujemy z jakimiś kościelnym przyśpiewkami, bo niby jedziemy na msze do Rydzyka :D . Ogólnie kiero okazuje się parówą, i nie dostaje hajsu na mandat :P .
A tak na szybko, aby coś doszło do tematu, kojarzy mi się wyjazd busem na Toruń, szofer poganiany, bo musimy dogonić kolumne, ciśnie busa, a za pagórkiem psiarnia z szuszarką zawija nas na pobocze. Część mysli, że powineli nas za to, że kibole, wiec kiero przy radiołce, My uchylami drzwi i startujemy z jakimiś kościelnym przyśpiewkami, bo niby jedziemy na msze do Rydzyka :D . Ogólnie kiero okazuje się parówą, i nie dostaje hajsu na mandat :P .
Re: Beka na wyjeździe
Juz tutaj wspomniany wyjazd do Świnouscia plyniemy promem i jeden z starogwardzistów chcial fote na promie żeby miec pamiątke, napisze to normalnie żeby kazdy zrozumiał bo orginalnej wersji było po naszemu:).
Macie apart i zrobcie mi zdjecie bo moja stara nie uwierzy mi że byłem nad morzem. ustawil sie do zdjecia ale za nim stal pies i on do niego.
Możesz się obrócić bo robie sobie zdjecie, wiesz ja nic nie mam do policji ale moja stara was nie lubi i pies się obrócil a my mielismy dobra beke.
Jedziemy w pociągu rejsowym do Świnouscia i między nami normalni pasażerowie i stała przy oknie d*** taka srednia nic specjalnego ale kumpel byl juz na procencie i mówi że musi do niej zagadać to ja mówiem to dwaj i podszedl.
On: Piekniejszej dziewczyny od ciebie w tym pociągu nie ma.
Ona:Dziekuje.
Drugi kumpel: Dziolcha nie słuchej go bo jak on sie nadupi to glupoty godo.
Dziewczyna się zawstydzila i zmienila miejscówe beka z kumpla byla dobra przez caly wyjazd.
Macie apart i zrobcie mi zdjecie bo moja stara nie uwierzy mi że byłem nad morzem. ustawil sie do zdjecia ale za nim stal pies i on do niego.
Możesz się obrócić bo robie sobie zdjecie, wiesz ja nic nie mam do policji ale moja stara was nie lubi i pies się obrócil a my mielismy dobra beke.
Jedziemy w pociągu rejsowym do Świnouscia i między nami normalni pasażerowie i stała przy oknie d*** taka srednia nic specjalnego ale kumpel byl juz na procencie i mówi że musi do niej zagadać to ja mówiem to dwaj i podszedl.
On: Piekniejszej dziewczyny od ciebie w tym pociągu nie ma.
Ona:Dziekuje.
Drugi kumpel: Dziolcha nie słuchej go bo jak on sie nadupi to glupoty godo.
Dziewczyna się zawstydzila i zmienila miejscówe beka z kumpla byla dobra przez caly wyjazd.
Re: Beka na wyjeździe
Wyjazd na Wodzisław Śląski.
Jedziemy pociągiem i dosiadło się paru psów. Jeden od przechodzi między przedziałami. Idzie, idzie i dochodzi do spotkania z nimi. Stanął patrzy się na jednego i nagle mówi "Siwyyyyyyyy, nie mówiłeś że Twoj stary jedzie z nami" wszyscy dookoła w śmiech. Pies zmieszany poszedł dalej ha ha ha
Jedziemy pociągiem i dosiadło się paru psów. Jeden od przechodzi między przedziałami. Idzie, idzie i dochodzi do spotkania z nimi. Stanął patrzy się na jednego i nagle mówi "Siwyyyyyyyy, nie mówiłeś że Twoj stary jedzie z nami" wszyscy dookoła w śmiech. Pies zmieszany poszedł dalej ha ha ha
Re: Beka na wyjeździe
wyjazd Korony do Gdanska na Lechie z 1,5 miesiaca temu. Wracamy z Gdanska pociagiem i 2 chlopakow poszlo sie ugadywac z kanarem w celu jakiejs ugody. Kanarow dwoch na korytarzu. Obok nas w przedzialach miesjca zajela psiarnia. Wagon mielismy jakis specyficzny (rowerowy) bo nie wszyscy pomiescili sie w normalnym wagonie. Ledwo chlopaki zaczeli negocjowac z kanarami a jeden (kanar) rozdarl jape na caly przedzial ,,oni mi chca wreczyc lapowke!''. Siedzace obok psy popatrzyly sie jak na pojeba. Pozniej kanary sie zawineli a psy mialy z nich niezla beke.
-
EustachyMotyka
- Posty: 86
- Rejestracja: 10.01.2009, 00:29
Re: Beka na wyjeździe
podbijam bo dobry tematpodbijam bo dobry temat
Re: Beka na wyjeździe
Z wyjazdu Arki do Hamburga.
Jest długa kolejka do trzepania(ochrona made in poland :D). Przychodzi ochroniarz czarny i mówi ,,next". Z 50 metrowej kolejki nikt do niego nie podszedł :D
Jest długa kolejka do trzepania(ochrona made in poland :D). Przychodzi ochroniarz czarny i mówi ,,next". Z 50 metrowej kolejki nikt do niego nie podszedł :D
Re: Beka na wyjeździe
baaaaardzo dawno temu, promocja stacji w czasie powrotu autokarami z kadry na Gornym SLasku, w autokarze ciemno, po paru kilometrach koles mowi "dobra odpalamy flaszki", okazalo sie ze wyniosl krate ale nie wódki, tylko.....octu :-)
-
Bartek z Butolandii
Re: Beka na wyjeździe
Dwie akcje na,których niestety nie byłem.
Pierwsza to Polska - Rumunia w Zabrzu 95r.
Być może mało kto w to uwierzy ale to co napisze to wydarzyło się naprawde:)
Autokar Śląska po wyjezdzie z Zabrza łapie na wysokości Gliwic młodą autostopowiczke.Chciała gdzieś tam podjechać tylko pare km.Klientka wsiada w sumie nie wiedząc co za towarzystwo jest w środku.Wiadomo bajera,alkohol itd.Po jakimś czasie na tyle autobusu dziewczyna bierze laske jednemu,drugiemu,już wiadomo o co chodzi,ale chyba nikt nie przypuszczał,że da rade ojebać cały autokar:)Z tyłu ustawiła się kolejka,jak ktoś za długo ją lachował,to mu odliczali od 10 do 0,jak nie zdążył,to wjeżdżał następny.W taki sposób dojechała do Wrocławia.Już na miejscu zrzutka dla niewiasty na szamke i bilet do Gliwic i szybka ewakuacja:)
Katowice 93r.
Ostatnia kolejka,a zarazem ostatni mecz Śląska w 1 lidze,mimo to do Katowic jedzie 300osób od nas,jak na tamte czasy sporo,tym bardziej,że jechali na spadek,wszyscy w czanych koszulkach na znak żałoby po 1 lidze.
Na wyjazd jedzie Ryszard Sołtysik(czy jakoś on tak miał)z tv Echo(taka była nasza tv regionalna),chce kręcić reportaż z wyjazdu.W pociagu żółtku oczywiście kibice wymieszani z normalnymi pasażerami,wtedy specjalow nie bylo jeszce.Ogólnie zabawa i śpiew w pociągu.Na jednym siedzeniu siedzi niejaki Boguś W.a na przeciwko niego jakaś kobieta i chłopak z długimi włosami,oczywiście normalni pasażerowie.Do Bogusia podchodzi Sołtysik i rozpoczynają rozmowe:
Sołtysik :słuchaj czemu ty palisz tak te papierosy ja tu są ludzie?
Boguś bierze macha z jakiegoś popularnego i mówi :ku*** Rysiek palę bo lubie palić.
Sołtysik :no ale tu są ludzie może im przeszkadza ten dym.
Boguś patrzy na kobiete i chłopaka długowłosego i mówi: z Mariolą już się poznaliśmy,a Hipis mnie c*** interesuje.
Pierwsza to Polska - Rumunia w Zabrzu 95r.
Być może mało kto w to uwierzy ale to co napisze to wydarzyło się naprawde:)
Autokar Śląska po wyjezdzie z Zabrza łapie na wysokości Gliwic młodą autostopowiczke.Chciała gdzieś tam podjechać tylko pare km.Klientka wsiada w sumie nie wiedząc co za towarzystwo jest w środku.Wiadomo bajera,alkohol itd.Po jakimś czasie na tyle autobusu dziewczyna bierze laske jednemu,drugiemu,już wiadomo o co chodzi,ale chyba nikt nie przypuszczał,że da rade ojebać cały autokar:)Z tyłu ustawiła się kolejka,jak ktoś za długo ją lachował,to mu odliczali od 10 do 0,jak nie zdążył,to wjeżdżał następny.W taki sposób dojechała do Wrocławia.Już na miejscu zrzutka dla niewiasty na szamke i bilet do Gliwic i szybka ewakuacja:)
Katowice 93r.
Ostatnia kolejka,a zarazem ostatni mecz Śląska w 1 lidze,mimo to do Katowic jedzie 300osób od nas,jak na tamte czasy sporo,tym bardziej,że jechali na spadek,wszyscy w czanych koszulkach na znak żałoby po 1 lidze.
Na wyjazd jedzie Ryszard Sołtysik(czy jakoś on tak miał)z tv Echo(taka była nasza tv regionalna),chce kręcić reportaż z wyjazdu.W pociagu żółtku oczywiście kibice wymieszani z normalnymi pasażerami,wtedy specjalow nie bylo jeszce.Ogólnie zabawa i śpiew w pociągu.Na jednym siedzeniu siedzi niejaki Boguś W.a na przeciwko niego jakaś kobieta i chłopak z długimi włosami,oczywiście normalni pasażerowie.Do Bogusia podchodzi Sołtysik i rozpoczynają rozmowe:
Sołtysik :słuchaj czemu ty palisz tak te papierosy ja tu są ludzie?
Boguś bierze macha z jakiegoś popularnego i mówi :ku*** Rysiek palę bo lubie palić.
Sołtysik :no ale tu są ludzie może im przeszkadza ten dym.
Boguś patrzy na kobiete i chłopaka długowłosego i mówi: z Mariolą już się poznaliśmy,a Hipis mnie c*** interesuje.
-
Resistance
- Posty: 239
- Rejestracja: 13.01.2010, 14:47
Re: Beka na wyjeździe
W pierwszą część rzeczywiście raczej trudno uwierzyć... ale druga rozwaliła mnie konkretnie :DBartek z Butolandii pisze:Dwie akcje na,których niestety nie byłem.
Pierwsza to Polska - Rumunia w Zabrzu 95r.
Być może mało kto w to uwierzy ale to co napisze to wydarzyło się naprawde:)
Autokar Śląska po wyjezdzie z Zabrza łapie na wysokości Gliwic młodą autostopowiczke.Chciała gdzieś tam podjechać tylko pare km.Klientka wsiada w sumie nie wiedząc co za towarzystwo jest w środku.Wiadomo bajera,alkohol itd.Po jakimś czasie na tyle autobusu dziewczyna bierze laske jednemu,drugiemu,już wiadomo o co chodzi,ale chyba nikt nie przypuszczał,że da rade ojebać cały autokar:)Z tyłu ustawiła się kolejka,jak ktoś za długo ją lachował,to mu odliczali od 10 do 0,jak nie zdążył,to wjeżdżał następny.W taki sposób dojechała do Wrocławia.Już na miejscu zrzutka dla niewiasty na szamke i bilet do Gliwic i szybka ewakuacja:)
Katowice 93r.
Ostatnia kolejka,a zarazem ostatni mecz Śląska w 1 lidze,mimo to do Katowic jedzie 300osób od nas,jak na tamte czasy sporo,tym bardziej,że jechali na spadek,wszyscy w czanych koszulkach na znak żałoby po 1 lidze.
Na wyjazd jedzie Ryszard Sołtysik(czy jakoś on tak miał)z tv Echo(taka była nasza tv regionalna),chce kręcić reportaż z wyjazdu.W pociagu żółtku oczywiście kibice wymieszani z normalnymi pasażerami,wtedy specjalow nie bylo jeszce.Ogólnie zabawa i śpiew w pociągu.Na jednym siedzeniu siedzi niejaki Boguś W.a na przeciwko niego jakaś kobieta i chłopak z długimi włosami,oczywiście normalni pasażerowie.Do Bogusia podchodzi Sołtysik i rozpoczynają rozmowe:
Sołtysik :słuchaj czemu ty palisz tak te papierosy ja tu są ludzie?
Boguś bierze macha z jakiegoś popularnego i mówi :ku*** Rysiek palę bo lubie palić.
Sołtysik :no ale tu są ludzie może im przeszkadza ten dym.
Boguś patrzy na kobiete i chłopaka długowłosego i mówi: z Mariolą już się poznaliśmy,a Hipis mnie c*** interesuje.
-
KoronaBHBD
- Posty: 4
- Rejestracja: 02.02.2010, 14:54
Re: Beka na wyjeździe
wyjazd na Jage, pociąg specjalny ogólnie dobra zabawa w pociągu, wszyscy pija bawią się, jeden typ od nas najebany leży kolo kibla ;D ktoś mądry zdjął mu skarpetki i zostawił pół szlugi między palcami ;D co najlepsze każdy co szedł do kibla również zostawiał mu pojare między palcami ;D chłopak później nie mógł chodzić na sektorze była dobra beka ;D
-
Zbychu Wodecki
- Posty: 15
- Rejestracja: 26.11.2009, 01:41
Re: Beka na wyjeździe
naprawde beka okaleczac swojego. szczerze gratuluje pomyslow ;/KoronaBHBD pisze:wyjazd na Jage, pociąg specjalny ogólnie dobra zabawa w pociągu, wszyscy pija bawią się, jeden typ od nas najebany leży kolo kibla ;D ktoś mądry zdjął mu skarpetki i zostawił pół szlugi między palcami ;D co najlepsze każdy co szedł do kibla również zostawiał mu pojare między palcami ;D chłopak później nie mógł chodzić na sektorze była dobra beka ;D
-
KazoR_1987
- Posty: 625
- Rejestracja: 22.06.2007, 18:49
- Lokalizacja: DzieRzoniow
Re: Beka na wyjeździe
Jak wracalismy z Jagiellonii to chlopowi zafarbowali wlosy na srebrno tylko za miast farby spreju uzyli ;)
Wyjazdu do Stolca na Skalki nie moglem odpusic oczywiscie '' Tyle stolca w calym miescie '' i inne hiciory lecialy caly czas takie wyjazdy sa najbardziej bekowe
Podroz auto stopem do Chorzowa ze wzgledu na brak siana
Wbijamy sie do busa na droge kupilismy 20 paczkow I pytamy sie naszego drajvera czy chce paczka a on do nas '' Co Was chlopaki pojabalo ja w ciastkarni pracuje '' Z Busa przesiadamy sie do tiro-lota wbijam sie na kozaka a chlop calkowicie zbil mnie z tropu wyjezdzajac do mnie zebym zdjal buty i ubral klapki ;) Coz wielkiego wyboru nie bylo ;)
Wyjazd na Piasta Gliwice niestety nasza fura ulegla awarii jeszcze przed Gliwicami jadac autostrada a4 Nie chcielismy drajvera samego zostawiac to 2 chlopakow zostalo z nim w oczekiwaniu na pomoc A ja z ziomkiem postanowilismy wracac na chate stopem ;) Szybka przebita na druga strone autostrady patrzymy z zajazdu wyjezdza PKS Dzierzoniow mowie jestesmy zbawieni Podbiegamy i klepiemy w autobus ale nas olewaja i odjezdzaja Za jakies 10 minut podjezdza nastepny atokar podbijamy Okazuje sie ze to pielgrzymka same mocherowe berety Ale zagadalismy z ksiedzem i nas zabrali ze soba ksiadz poinformowal wszystkei babulinki ze '' Mamy dwoch dodatkowych pasazerow kulturalnych kibicow Ruchu Chorzow ''
Cdn
Wyjazdu do Stolca na Skalki nie moglem odpusic oczywiscie '' Tyle stolca w calym miescie '' i inne hiciory lecialy caly czas takie wyjazdy sa najbardziej bekowe
Podroz auto stopem do Chorzowa ze wzgledu na brak siana
Wbijamy sie do busa na droge kupilismy 20 paczkow I pytamy sie naszego drajvera czy chce paczka a on do nas '' Co Was chlopaki pojabalo ja w ciastkarni pracuje '' Z Busa przesiadamy sie do tiro-lota wbijam sie na kozaka a chlop calkowicie zbil mnie z tropu wyjezdzajac do mnie zebym zdjal buty i ubral klapki ;) Coz wielkiego wyboru nie bylo ;)
Wyjazd na Piasta Gliwice niestety nasza fura ulegla awarii jeszcze przed Gliwicami jadac autostrada a4 Nie chcielismy drajvera samego zostawiac to 2 chlopakow zostalo z nim w oczekiwaniu na pomoc A ja z ziomkiem postanowilismy wracac na chate stopem ;) Szybka przebita na druga strone autostrady patrzymy z zajazdu wyjezdza PKS Dzierzoniow mowie jestesmy zbawieni Podbiegamy i klepiemy w autobus ale nas olewaja i odjezdzaja Za jakies 10 minut podjezdza nastepny atokar podbijamy Okazuje sie ze to pielgrzymka same mocherowe berety Ale zagadalismy z ksiedzem i nas zabrali ze soba ksiadz poinformowal wszystkei babulinki ze '' Mamy dwoch dodatkowych pasazerow kulturalnych kibicow Ruchu Chorzow ''
Cdn
Re: Beka na wyjeździe
Zeszłe lato, mecz P.Polski Piast Kobylin-Cracovia, na stadionie pwenie 2moze 3 razy wiecej ludzi niz zwykle, swieto pilkarskie w Kobylinie, w przerwie meczu atrakcja wieczoru miejscowa straż pożarna grała jakis tam hymn czy coś, strazacy wychodzą na płyte boiska (przechodzili obok mnie i ziomkow) nagle obok nas przechodzi bardzo mało atrakcyjna młoda pani strażak :) no to podbijam do niej z pytaniem czy mozna sobie zrobić z nią fote (miała smieszną czapke i mundur) usłyszałem ''chyba marzysz'' :) no do jeszcze jedno pytanie z mojej strony, ''na czym grasz w tej orkiestrze'' w odpowiedzi usłyszałem ''na flecie'' reakcja z mojej strony była oczywista, wybuch nie kontrolowanego smiechu :D
Re: Beka na wyjeździe
Wyjazd Radomiaka do Piaseczna.
Po meczu w obstawie policji czekamy na dworcu na pociąg powrotny. Nagle podstawia się na peron jakiś pociąg pospieszny. Wszystkie zasłonki w tym pociągu się odsuwają i pasażerowie nas obczajają bo wiadomo sensacja cały dworzec na zielono śpiewy śmiechy itd.
I nagle słychać krzyk:
- Jeeezus!
momentalnie cały tłum spogląda na koleżke, który krzyczał. Ten koleżka pokazuje palcem na pasażera pociągu obczajającego nieśmiało zza zasłonki który naprawde wyglądał jak Jezus i znów słychać
- To Jezus!
I wtedy się zaczeło, dworzec pada na kolana i zaczyna śpiewać "Słuchaj Jezu jak Cię błaga lud, z Radomiaka mistrza Polski zrób..."
Beki z tej sytuacji, miny psów, miny pasażerów pociągu no i miny samego Jezusa chyba do końca życia nie zapomni nikt z obecnych na tym wyjeździe.
Po meczu w obstawie policji czekamy na dworcu na pociąg powrotny. Nagle podstawia się na peron jakiś pociąg pospieszny. Wszystkie zasłonki w tym pociągu się odsuwają i pasażerowie nas obczajają bo wiadomo sensacja cały dworzec na zielono śpiewy śmiechy itd.
I nagle słychać krzyk:
- Jeeezus!
momentalnie cały tłum spogląda na koleżke, który krzyczał. Ten koleżka pokazuje palcem na pasażera pociągu obczajającego nieśmiało zza zasłonki który naprawde wyglądał jak Jezus i znów słychać
- To Jezus!
I wtedy się zaczeło, dworzec pada na kolana i zaczyna śpiewać "Słuchaj Jezu jak Cię błaga lud, z Radomiaka mistrza Polski zrób..."
Beki z tej sytuacji, miny psów, miny pasażerów pociągu no i miny samego Jezusa chyba do końca życia nie zapomni nikt z obecnych na tym wyjeździe.
Re: Beka na wyjeździe
Dobry motyw :)Carry pisze:Wyjazd Radomiaka do Piaseczna.
Po meczu w obstawie policji czekamy na dworcu na pociąg powrotny. Nagle podstawia się na peron jakiś pociąg pospieszny. Wszystkie zasłonki w tym pociągu się odsuwają i pasażerowie nas obczajają bo wiadomo sensacja cały dworzec na zielono śpiewy śmiechy itd.
I nagle słychać krzyk:
- Jeeezus!
momentalnie cały tłum spogląda na koleżke, który krzyczał. Ten koleżka pokazuje palcem na pasażera pociągu obczajającego nieśmiało zza zasłonki który naprawde wyglądał jak Jezus i znów słychać
- To Jezus!
I wtedy się zaczeło, dworzec pada na kolana i zaczyna śpiewać "Słuchaj Jezu jak Cię błaga lud, z Radomiaka mistrza Polski zrób..."
Beki z tej sytuacji, miny psów, miny pasażerów pociągu no i miny samego Jezusa chyba do końca życia nie zapomni nikt z obecnych na tym wyjeździe.
-
Korona Londyn
- Posty: 6
- Rejestracja: 16.01.2010, 12:15
Re: Beka na wyjeździe
Wyjazd na Widzew chyba 2006. Specjal staje gdzieś w polu bo przepuszcza jakieś inne berzy. My elegancko grill płonie w specjalu a na polu wielodzietna wiejska rodzina kopie kartofle. Jeden od nas terrorka na głowę i wjazd z okrzykiem Korona Hooligans. Mieliśmy ziemniaków pieczonych jeszcze na powrót a ..... w szoku chyba do wigilii.
Re: Beka na wyjeździe
Koziołek pisze:Zeszłe lato, mecz P.Polski Piast Kobylin-Cracovia, na stadionie pwenie 2moze 3 razy wiecej ludzi niz zwykle, swieto pilkarskie w Kobylinie, w przerwie meczu atrakcja wieczoru miejscowa straż pożarna grała jakis tam hymn czy coś, strazacy wychodzą na płyte boiska (przechodzili obok mnie i ziomkow) nagle obok nas przechodzi bardzo mało atrakcyjna młoda pani strażak :) no to podbijam do niej z pytaniem czy mozna sobie zrobić z nią fote (miała smieszną czapke i mundur) usłyszałem ''chyba marzysz'' :) no do jeszcze jedno pytanie z mojej strony, ''na czym grasz w tej orkiestrze'' w odpowiedzi usłyszałem ''na flecie'' reakcja z mojej strony była oczywista, wybuch nie kontrolowanego smiechu :D
Byłem na tym meczu, rzeczywiście młoda mieszkanka Kobylina strasznie się napięla. Swoją drogą cała otoczka meczu to jedna wielka beka : )
Re: Beka na wyjeździe
Na przykład gościu z Cracovii jeżdżący ciągle dookoła boiska na rowerze, co chwilę to na innym.
Re: Beka na wyjeździe
No i oglądanie karnych ze środka boiska o... zmroku :)
Re: Beka na wyjeździe
Miałem taką historie ale niewiadomo czy śmiac się czy wkurzyć. Na wyjeździe jakimś zimowym chyba wchodzimy do klatki jakos tuż przed gwizdkiem stoimy tak niedaleko płotu a jakiś menel do nas "-Wy chcecie tu stać? Tak no wiadomo. - Nie róbcie ku*** pipy ,dalej siadac." Wtedy sie śmialiśmy ale teraz to nie wiem co byśmy mu zrobili.
-
Zepsuty_Telewizor.
- Posty: 89
- Rejestracja: 14.01.2010, 21:02
Re: Beka na wyjeździe
pewnie mu chodziło o herb robiony markerem
Re: Beka na wyjeździe
Wyjazd Pomezanii Malbork w 2007 roku do Czarnego. Podczas meczu chłopaki z Malborka przeganiają miejscowych. Po meczu, przy autokarze, spisywanie, zawijanie itp. Mundurowi zajmują się nami, a w tym samym czasie za ich plecami pojawiają się piłkarze Pomki, którzy na naszych oczach spuszczają powietrze z kół radiolek. Po wszystkim wsiadamy do autokaru i ruszamy, a za nami startują wozy z "kapciami". Widok min piesków, po zorientowaniu się, dlaczego auta dziwnie jadą, niepowtarzalny.
Wyjazd Lechii do Poznania na Wartę. Jesteśmy pod stadionem Lecha (tam był rozgrywany mecz). Wokół nas pojawia się konna policja. Nagle słychać tekst chłopa, który wskazuje na jednego konia: "patrzcie, pies na koniu". Drugi chłop patrzy i mówi: "to nie pies, to suka! Suka na koniu!". Jak się okazało, siedziała na nim policjantka...
Wyjazd Lechii do Poznania na Wartę. Jesteśmy pod stadionem Lecha (tam był rozgrywany mecz). Wokół nas pojawia się konna policja. Nagle słychać tekst chłopa, który wskazuje na jednego konia: "patrzcie, pies na koniu". Drugi chłop patrzy i mówi: "to nie pies, to suka! Suka na koniu!". Jak się okazało, siedziała na nim policjantka...
-
szpiegZkrainyDeszczowcow
- Posty: 65
- Rejestracja: 28.06.2007, 12:14
Re: Beka na wyjeździe
temat brzmi beka na wyjezdzie,a sytuacja miała miejsce na naszym stadionie ,ale ostatnio sobie wspominalismy ze znajomym,wiec podziele sie takze z wami :) ( to na pewno bylo opisywane,ale warto przypomniec, bo beka byl konkret :) )
mecz Legia W-wa - Wisła Kraków , 2008 rok , konflikt z Ajtiaj trwa w najlepsze, uciekamy sie do wszelkich mozliwych metod "osłodzenia " zycia towarzyszom z zarzadu , a po tym jak ochrona baaardzo szczegolowo przeszukuje wchodzących na zylete celem sprawdzenia czy nie maja jakis zakazanych flag czy transow , ciezko jest cokolwiek przemycic, bo jestesmy ogladani od stop do glow, postanawiamy ze zrobimy "zywe transy" i pogramy troche w scrubble :D przed meczem zostaja rozdane białe koszulki z literkami alfabetu na całe plecy
http://archiwum.legialive.pl/photos08w/08wisla4_f75.jpg
http://archiwum.legialive.pl/photos08w/08wisla4_f37.jpg
akcja milo wspominana , efekt wyszedl dobry :) a najlepsze byly kulisy organizacji gry w scrubble na zylecie , szacun dla sz. za ogarnianie tego calego zamieszania :D zgormadzic w jednym miejscu okolo 100 osob, kazda z inna literka na plecach i ulozyc z nich kilka wyrazów w logicznym ciągu to zadanie z dosć wysoka podniesiona poprzeczką :) w szczegolnosci jesli robi sie to w czasie meczu z wesola kibicowska ekipa ,mniej lub bardziej ogarnieta, wygladalo to mniej wiecej tak :
" gdzie jest A????" ( wszyscy na G szukaja A " Co ty masz tam na plecach? " "A dawaj tutaj raz dwa...k..." , " gdzie jest do ch...A " " Dobra jest,znalazl się..."
" dobra, teraz dawajcie K!!! " k....jak to poszedł po kielbe??? "
" P jest w kiblu " itd
ktos tam jescze zamulil,jakiejs literki zabrakło, moze to tak smiesznie juz nie brzmi opisane,ale ja mam zawsze beke jak to wspominam , smiechu i poszukiwan odpowiedniej osoby-literki bylo co niemiara :)
mecz Legia W-wa - Wisła Kraków , 2008 rok , konflikt z Ajtiaj trwa w najlepsze, uciekamy sie do wszelkich mozliwych metod "osłodzenia " zycia towarzyszom z zarzadu , a po tym jak ochrona baaardzo szczegolowo przeszukuje wchodzących na zylete celem sprawdzenia czy nie maja jakis zakazanych flag czy transow , ciezko jest cokolwiek przemycic, bo jestesmy ogladani od stop do glow, postanawiamy ze zrobimy "zywe transy" i pogramy troche w scrubble :D przed meczem zostaja rozdane białe koszulki z literkami alfabetu na całe plecy
http://archiwum.legialive.pl/photos08w/08wisla4_f75.jpg
http://archiwum.legialive.pl/photos08w/08wisla4_f37.jpg
akcja milo wspominana , efekt wyszedl dobry :) a najlepsze byly kulisy organizacji gry w scrubble na zylecie , szacun dla sz. za ogarnianie tego calego zamieszania :D zgormadzic w jednym miejscu okolo 100 osob, kazda z inna literka na plecach i ulozyc z nich kilka wyrazów w logicznym ciągu to zadanie z dosć wysoka podniesiona poprzeczką :) w szczegolnosci jesli robi sie to w czasie meczu z wesola kibicowska ekipa ,mniej lub bardziej ogarnieta, wygladalo to mniej wiecej tak :
" gdzie jest A????" ( wszyscy na G szukaja A " Co ty masz tam na plecach? " "A dawaj tutaj raz dwa...k..." , " gdzie jest do ch...A " " Dobra jest,znalazl się..."
" dobra, teraz dawajcie K!!! " k....jak to poszedł po kielbe??? "
" P jest w kiblu " itd
ktos tam jescze zamulil,jakiejs literki zabrakło, moze to tak smiesznie juz nie brzmi opisane,ale ja mam zawsze beke jak to wspominam , smiechu i poszukiwan odpowiedniej osoby-literki bylo co niemiara :)
Re: Beka na wyjeździe
wyjazd na reprezentacje Polska -Francja 95 idziemy w kierunku stadionu, S. od nas bierze 4 chlopakow (bardziej wtajemniczonych) i mowi ze jest fajny sklep sportowy jakies male promo ha ha skep moze z 10m2 mialo wejsc 5-6 osob weszla cala ekipa jakies 200 osob w sklepie nie zostalo nic ha ha pozniej piwo w "pod debem" i wpada wlasciciel sklepu z dwoma pieskami i pokazuje na kolesia pierwszego z brzegu : to te adidasy :D no i sie posypaly kufle :D
Re: Beka na wyjeździe
Podobna sytuacja w WWA. Kibice Ruchu w eskorcie policji konnej. Jeden z ziomków krzyczy w gwarze "Te fajnego mosz psa!", policjant patrzy na kolesia i mówi "To nie pies", na co ziomek "Nie godom do ciebie" policjant z sobie wiadomych powodów nic nie odpowiedział ale chorzowscy nieźle się pośmiali.DFLG pisze:Wyjazd Lechii do Poznania na Wartę. Jesteśmy pod stadionem Lecha (tam był rozgrywany mecz). Wokół nas pojawia się konna policja. Nagle słychać tekst chłopa, który wskazuje na jednego konia: "patrzcie, pies na koniu". Drugi chłop patrzy i mówi: "to nie pies, to suka! Suka na koniu!". Jak się okazało, siedziała na nim policjantka...
-
normalny48
- Posty: 181
- Rejestracja: 08.11.2010, 15:03
Re: Beka na wyjeździe
W sezonie 08/09 odbył się nasz ligowy wyjazd do pobliskiej wsi(Osięciny), w której miejscowi śpiewali tylko jak my przyjeżdżaliśmy. Zawsze nas mobilizował taki wyjazd, bo blisko, nielubiana miejscowość, można się nieźle pokazać. Ale przejde do tytułowej beki. Na meczu policja od nas, bo tamci może z dwa radiowozy mieli. Od nas ok.60 osób zwartej grupy, reszta ludzi z Radziejowa na sektorze (pare ławek na górce) gości. Nas pilnuje jakieś 6(!) strażaków, a w ich oczach można było coś niezwykłego dostrzec, nie wiedzieliśmy o co chodzi. Nagle podchodzi do nas 3 z nich i mówią: "Panowie, prosze, nie róbcie żadnej awantury. Ja mam dwójke dzieci, kolega dwa lata do emerytury.." my oczywiście beka. Jeden od nas mały szantażyk i za jakieś 10 minut na sektorze mamy od nich 3 flaszki i rame fajek. Taką beke z nich mieliśmy, że przegięcie. Jak wyjeżdżaliśmy jeden z nich dał nam jeszcze dwa bronksy w podziękowaniu, haha.
Re: Beka na wyjeździe
wyjazd do Leska na derby Sanovia-KS Bieszczady
jedziemy autobusem z Sanoka wesprzeć braci z Leska w polowie drogi wąsy organizuja nam postuj kamerowanie spisywanie i innego typu pierdolety.wysiadamy pojedynczo nagle patrze bardzo mlody chlopaczyna od nas na oko jakies 11-12 lat probuje schowac sie za fotelami ale nie unika to uwadze wąsa ktory bierze chłopaczka na spytki
-ile masz lat??
-12
-rodzice wiedza gdzie teraz jestes?
-wiedza
-zaraz sie przekonamy daj nr tel do domu!
po czym dzwoni i przedstawia sytuacje gdzie teraz znajduje sie syn
chwila ciszy pies na twarzy blednieje po czym mowi do sluchawki przepraszam panią bardzo! zycze milego dnia!
a jednak mlody mowil prawde rodzice wiedzieli ze jedzie na mecz szok :)
jedziemy autobusem z Sanoka wesprzeć braci z Leska w polowie drogi wąsy organizuja nam postuj kamerowanie spisywanie i innego typu pierdolety.wysiadamy pojedynczo nagle patrze bardzo mlody chlopaczyna od nas na oko jakies 11-12 lat probuje schowac sie za fotelami ale nie unika to uwadze wąsa ktory bierze chłopaczka na spytki
-ile masz lat??
-12
-rodzice wiedza gdzie teraz jestes?
-wiedza
-zaraz sie przekonamy daj nr tel do domu!
po czym dzwoni i przedstawia sytuacje gdzie teraz znajduje sie syn
chwila ciszy pies na twarzy blednieje po czym mowi do sluchawki przepraszam panią bardzo! zycze milego dnia!
a jednak mlody mowil prawde rodzice wiedzieli ze jedzie na mecz szok :)
Re: Beka na wyjeździe
GLKS NADARZYN -OLIMPIA ELBLĄG
cytat ze strony Droga LegionistyNiespodziewanie hitem okazał się…chłopiec podający piłki. Otóż w pewnym momencie, wykorzystując ciszę na sektorze odwrócił się do nas i zaczął śpiewać…”Jaga, Jaga, Jaga, Jagiellonia!”. U nas na sektorze najpierw szok i cisza, czy my się nie przesłyszeliśmy? :-). Za chwilę jak wszyscy ryknęli śmiechem to nie da się opisać :-). Kto był to wie ocb, reszta niech sobie wyobrazi: 8-10latka, który nagle wyskakuje z takim okrzykiem do całej klatki kiboli. Od razu zaśpiewaliśmy co potrzeba na temat Jagi, a wtedy małolat nienawiścią splunął na ziemię. I wteeeeedy się zaczęło! :-). Kreatywność w wymyślaniu śmiesznych i głupich piosenek na 8latka nie znała granic. Chłopak po tym meczu chyba będzie miał załamanie nerwowe, bo wyszydzany był do końca meczu. Ale trzeba przyznać, że z drugiej strony charakterek pokazał, bo kiedy go później cały sektor zapytał za kim jest, twardo obstawiał przy swoim. Dzięki niemu ten wyjazd na długo zapadnie w pamięci :-).
-
Elektrotechnik
- Posty: 58
- Rejestracja: 26.02.2007, 19:34
Re: Beka na wyjeździe
Ostatni wyjazd Cracovii na Legie. Tak jak wyżej, na koniu siedzi policjantka dość poważnych gabarytów, żeby nie powiedzieć po prostu gruba baba :-) Widząc tego biednego konia jeden z nas krzyczy z oburzeniem - ''Gdzie jest towarzystwo opieki nad zwierzętami!'' ;-)dmn pisze:Podobna sytuacja w WWA. Kibice Ruchu w eskorcie policji konnej. Jeden z ziomków krzyczy w gwarze "Te fajnego mosz psa!", policjant patrzy na kolesia i mówi "To nie pies", na co ziomek "Nie godom do ciebie" policjant z sobie wiadomych powodów nic nie odpowiedział ale chorzowscy nieźle się pośmiali.DFLG pisze:Wyjazd Lechii do Poznania na Wartę. Jesteśmy pod stadionem Lecha (tam był rozgrywany mecz). Wokół nas pojawia się konna policja. Nagle słychać tekst chłopa, który wskazuje na jednego konia: "patrzcie, pies na koniu". Drugi chłop patrzy i mówi: "to nie pies, to suka! Suka na koniu!". Jak się okazało, siedziała na nim policjantka...
-
normalny48
- Posty: 181
- Rejestracja: 08.11.2010, 15:03
Re: Beka na wyjeździe
Pewnie niezłą beke mieli kibole Lecha w Manchesterze jak na jeden z uliczek zobaczyli samochód z kupą liści na masce, a gry on zatrzymał się na światłach to liście spadły i...na masce był wielki herb Jagiellonii.
Ale tą sytuację niech lepiej opisze ktoś z Poznaniaków.
Ale tą sytuację niech lepiej opisze ktoś z Poznaniaków.
-
BobSwagger_
- Posty: 1219
- Rejestracja: 08.03.2010, 13:54
Re: Beka na wyjeździe
właśnie opisałeś tą sytuacjęnormalny48 pisze:Pewnie niezłą beke mieli kibole Lecha w Manchesterze jak na jeden z uliczek zobaczyli samochód z kupą liści na masce, a gry on zatrzymał się na światłach to liście spadły i...na masce był wielki herb Jagiellonii.
Ale tą sytuację niech lepiej opisze ktoś z Poznaniaków.
-
Gość z Psk
- Posty: 57
- Rejestracja: 11.11.2010, 11:50
- Lokalizacja: Przeworsk
- Kontakt:
Re: Beka na wyjeździe
Kwiecień 2009-go roku wraz z grupą kolegów pojechaliśmy do Rzeszowa na Derby Rzeszowa w celach obserwacyjnych, kiedy wraz z kolegami poszliśmy do Mc Donalda coś tam koledzy pojedli, posiedzieliśmy i w końcu poszliśmy w 3 osoby do toalety .... stoimy w kolejce do WC aż słyszymy jak ktoś siedzący na sedesie mówi do nas "Panowie bo ja mam taką prośbę, możecie zawołać Panią ekspedientkę, bo mi się papier skończył" śmiech i mina moja jak i kolegów niezapomniana, wyszliśmy z toalety wszyscy tak uśmiechnięci, że ludzie ze zdziwieniem się na nas patrzyli, kiedy zaczęły się Derby przypomnieliśmy sobie o tym Panu, który tam się siedzi ... ciekawe do które został ;)
-
szpiegZkrainyDeszczowcow
- Posty: 65
- Rejestracja: 28.06.2007, 12:14
Re: Beka na wyjeździe
cisnięcie na psów jest dobre, podobna sytuacja na pp w bydgoszczy , idziemy z dworca na stadion , stoją psy z psami na smyczy :) i koleżka od nas przechodzi i taka dyskusja:dmn pisze:Podobna sytuacja w WWA. Kibice Ruchu w eskorcie policji konnej. Jeden z ziomków krzyczy w gwarze "Te fajnego mosz psa!", policjant patrzy na kolesia i mówi "To nie pies", na co ziomek "Nie godom do ciebie" policjant z sobie wiadomych powodów nic nie odpowiedział ale chorzowscy nieźle się pośmiali.DFLG pisze:Wyjazd Lechii do Poznania na Wartę. Jesteśmy pod stadionem Lecha (tam był rozgrywany mecz). Wokół nas pojawia się konna policja. Nagle słychać tekst chłopa, który wskazuje na jednego konia: "patrzcie, pies na koniu". Drugi chłop patrzy i mówi: "to nie pies, to suka! Suka na koniu!". Jak się okazało, siedziała na nim policjantka...
- "oooo jaki ladny piesek!!!"
(pies ) - " to nie pies,to suka!!!"
- " nieładnie tak mówić na kolegę z pracy!!!" i wszyscy beka :D
Re: Beka na wyjeździe
Też w temacie psów. Kiedyś na wyjeździe mijamy patrol policyjny z psem pada pytanie: z czego taki patrol jest zbudowany? Z psa prowadzącego, części łączącej i psa właściwego. Towarzycho w śmiech.
