kamienie? Ja słyszałem ze tam leciało wszystko, razem ze szklanymi butelkami. Nie wiem, dokładnie, nie widziałem ponieważ byłem z chłopakami, która udała sie na mecz samochodami... Około parku dinozaurów

dostajemy info, ze własnie cos sie dzieje, wszyscy zawracamy, ale niestety nie przyniosło to zamierzonego celu.
Nasza liczbe oceniam na max 250 osób. Doping jak napisałes średni, bo spiewała grupka tylko po Waszej lewej stronie. Cały kort ty była praktycznie ekipa sportowa nie zainteresowana dopingiem

Kilka razy krzyczymy "jaki tu spokoj..." ,rozmontowujemy klatke, liczac ze jednak chłopaki z Beskidu na swoim terenie, przy niskim ogrodzeniu pokaza pazur, jednak nasze nadzieje spełzły na panewce...
Beskid w moich oczach na duzy plus, bardzo pomysłowa oprawa, równy doping przez całe spotkanie mimo niekorzystnego wyniku.
tak i dla Ciebie, tak i dla mnie bluzgi niepotrzebne, choc po czesci zrozumiałe. Nie wiem jak jest dokładnie w Waszych szeregach. Czy osoby z F.C Andrychów rowniez działaja na Beskidzie, czy może byli tam gościnnie. Nigdy sie w to nie zagłebioałem wiec przy okazji prosił bym o odpowiedz
